Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia z dnia 4 lutego 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę D.B. (dalej jako "skarżąca") na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] marca 2010 r. w przedmiocie odmowy nadania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że decyzją z [...] września 2005 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił skarżącej przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu pobytu w obozie w Działdowie w listopadzie 1940 r. Jako podstawę rozstrzygnięcia wskazał art. 4 ust. 1 pkt 1 lit b oraz art. 22 ust. 1 ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42 poz. 371 ze zm. – dalej jako ustawa o kombatantach).
Jak wynika z uzasadnienia decyzji, skarżąca wskazała, że w listopadzie 1940 r. jako 4-letnie dziecko wraz z rodziną i innymi okolicznymi mieszkańcami z powiatu przasnyskiego zostali umieszczeni w obozie w Działdowie na kilka dni i następnie wywiezieni do powiatu Ostrów Mazowiecki, gdzie jej rodzice pracowali u gospodarzy niemieckich, skąd po niedługim czasie uciekli z powrotem w swoje strony rodzinne.
Organ uznał, że pobyt w obozie w Działdowie nie stanowił o spełnieniu kryterium, o jakim mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit b ustawy o kombatantach. W swoich ustaleniach oparł się na opracowaniu monograficznym Aleksandra Drwęckiego "Martyrologia społeczeństwa powiatu przasnyskiego w latach wojny i okupacji 1939-1945". Z opracowania tego wynikało, że wysiedlenie nastąpiło w czerwcu 1940 r. podczas gdy skarżąca i powołani przez nią świadkowie jako termin wysiedlenia podali listopad 1940 r., dlatego też organ uznał twierdzenia skarżącej za niewiarygodne,
Skarżąca wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Decyzją z dnia [...] maja 2006 r. utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] września 2005 r. W uzasadnieniu decyzji podniósł, że skarżąca nie wykazała, żeby przebywała w obozie podległym policji bezpieczeństwa w Działdowie, wymienionym się w treści rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. w sprawie określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzane osoby narodowości polskiej lub obywatele polscy innych narodowości (Dz. U. z 2001 Nr 106 poz. 1154). Opierając się na zebranych w sprawie dowodach, między innymi życiorysie brata skarżącej S.C. i jego kenkarcie, wypełnionej przez skarżącą w 1956 r. ankiecie, organ uznał, że skarżąca nie przebywała w Kosmowie, lecz w miejscowości Koniczyn. Zdaniem organu, potwierdzała to też informacje brata skarżącej, który stwierdził, że przebywał w obozie w Działdowie w 1943 r. ale nie wspominał, by był tam ktokolwiek inny z jego rodziny. Zeznania zgłaszanych przez skarżącą świadków organ uznał za niewiarygodne.
W następstwie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, sąd ten wyrokiem z dnia 23 października 2007 r. w sprawie V SA/Wa 2177/07 skargę oddalił.
Orzeczenie sądu I instancji poddane zostało kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. W jej wyniku Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 25 lutego 2009 r. w sprawie II OSK 235/08 uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 maja 2009 r. w sprawie V SA/Wa 400/09 uchylił zaskarżoną decyzję. Sąd w wyroku tym stwierdził między innymi, że dokonując niekorzystnych dla skarżącej ustaleń faktycznych w sprawie, Kierownik Urzędu powoływał się m.in. na zeznania świadka C.K. zawarte w protokole, które uznał za niewiarygodne. Nie były to jednak zeznania przeprowadzone przez organ, a skarżąca nie została o nich powiadomiona. Ponadto wydając zaskarżoną decyzję Kierownik Urzędu nie podjął również próby uzyskania zeznań brata skarżącej poprzestając na analizie sporządzonych przez niego dokumentów (kenkarty z 1944 r. i późniejszego życiorysu), w których nie pojawia się nazwa miejscowości Kosmowo. Nie wyjaśnił przy tym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego odstąpił od uzyskania informacji w drodze bezpośrednio przeprowadzonego dowodu z jego zeznań w charakterze świadka.
Ponadto akta administracyjne nie zawierają dokumentu potwierdzającego brak możliwości przesłuchania świadka S.Z. Znajdująca się w aktach kserokopia zaświadczenia lekarskiego wskazuje jedynie, że stan jej zdrowia uniemożliwia opuszczenie miejsca zamieszkania, brak natomiast informacji, czy wykluczona jest zdolność świadka do postrzegania lub komunikowania swych spostrzeżeń. Z zaświadczenia nie wynika przeszkoda uniemożliwiająca przesłuchanie w miejscu zamieszkania. Stwierdzenie zaś Kierownika Urzędu, że zeznania tego świadka są mało wartościowe, z uwagi na to, że potwierdzała ona fakt pobytu w obozie wielu innym jeszcze osobom narusza zasadę swobodnej oceny dowodów wynikającą z art. 80 k.p.a.
Ponownie rozpoznając sprawę organ przesłuchał świadków C.K., W.L. i A.B. Świadek A.B. potwierdził pobyt skarżącej z rodziną w obozie w Działdowie w listopadzie 1940 r. W toku postępowania organ uzyskał też z Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu informacje pisemne, że w Działdowie na terenie byłych koszar mieściły się dwa obozy: obóz przejściowy dla polskich jeńców cywilnych utworzony w grudniu 1939 r. dla Polaków internowanych przez operacyjne grupy policji bezpieczeństwa w ramach akcji "politycznego czyszczenia terenu", gdzie osadzano nauczycieli, księży, działaczy politycznych i społecznych, którzy po przesłuchaniu byli rozstrzeliwani na miejscu lub wysyłani do obozów koncentracyjnych, oraz drugi obóz - obóz przejściowy dla osób wysiedlanych z tzw. rejencji ciechanowskiej i Białostocczyzny do Generalnego Gubernatorstwa, które to osoby nie pozostawały do dyspozycji policji bezpieczeństwa. W obozie tym nie przeprowadzano selekcji i nie rozłączano dzieci i rodziców.
W wyniku ponownej analizy sprawy, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy swoją własną decyzję z dnia [...] września 2005 r. Stwierdził, że nie dał wiary twierdzeniom strony o pobycie w obozie podległym policji bezpieczeństwa w Działdowie. Wyraził wątpliwości co do tego, czy skarżąca w listopadzie 1940 r. przebywała w miejscowości Kosmowo, z której to miejscowości wysiedlano mieszkańców do obozu przejściowego, czy też w miejscowości Koniczyn. Opierając się na wskazanych wyżej informacjach z Instytutu Pamięci Narodowej o istnieniu w Działdowie dwóch obozów, oraz na oświadczenia skarżącej i powołanych przez nią świadków, organ doszedł do wniosku, że skoro skarżąca nie podzieliła losów osób więzionych w obozie podległym policji bezpieczeństwa, to jako mieszkanka północnego Mazowsza mogła zostać skierowana wraz z innymi mieszkańcami tych okolic do obozu przejściowego podległego cywilnym władzom przesiedleńczym.
Organ opierając się na "Informatorze encyklopedycznym. Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945" opisującym reżim, jakim byli poddani więźniowie tych obozów uznał, że obóz przesiedleńczy, w którym przebywała skarżąca, takim obozem nie był, a zatem nie można uznać, by skarżąca udokumentowała, że przebywała w obozie w Działdowie posiadającym cechy wskazane w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit b) ustawy o kombatantach. Organ nie kwestionując okoliczności przesiedlenia uznał, że nie stanowiło ono umieszczenia w miejscach odosobnienia będących w dyspozycji hitlerowskich władz bezpieczeństwa, a umieszczenie w związku z przesiedleniem w obozie przesiedleńczym nie stanowiło represji w rozumieniu ustawy o kombatantach.
Skarżąca wniosła skargę na powyższą decyzję.
Oddalając skargę Sąd I instancji wskazał, że najistotniejsze znaczenie w sprawie niniejszej mają poglądy wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2009 r. sygn. akt II OSK 235/08 oraz następnie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 27 maja 2009 r. sygn. akt V SA/Wa 400/09. W ocenie Sądu I instancji, analiza materiału zgromadzonego przez organ, w tym także uzasadniania zaskarżonej decyzji z dnia [...] marca 2010 r. prowadzi do wniosku, że wytyczne przedstawione w powyższych wyrokach nie zostały wykonane w pełni.
Oczywistym jest brak przesłuchania świadka S.C. (brata skarżącej), bowiem zmarł on we wrześniu 2008 r. Ponadto organ odstąpił od odebrania zeznań od świadków C.K., W.L. i S.Z., którzy nie stawili się na wezwania na dzień 30 listopada 2009 r. Jednakże Sąd I instancji przywołał treść dwóch dokumentów nadesłanych do organu przez Instytut Pamięci Narodowej (z dnia 16 lipca 2009 r. oraz z dnia 27 sierpnia 2009 r.) które wniosek skarżącej wszczynający postępowanie w sprawie jak i sformułowaną skargę pozwalają ocenić w sposób jednoznacznie niekorzystny dla skarżącej.
Sąd I instancji podkreślił przy tym, że ocena tych dokumentów dokonana przez organ była prawidłowa. Zdaniem Sądu I instancji informacje w nich zawarte miały decydujące znaczenie w sprawie. Zeznania świadków, do przesłuchania których nie doszło, nie mogły stanowić dla nich istotnej przeciwwagi, bowiem świadkowie nie mogli dysponować wiedzą, której źródłem są powyższe pisma urzędowe.
W ocenie Sądu I instancji, z pism tych wynika w sposób niebudzący wątpliwości, że w Działdowie został utworzony w grudniu 1939 r. przejściowy obóz dla jeńców cywilnych podległy policji bezpieczeństwa. W miesiącu maju 1940 r. przemianowano go na przejściowy obóz policji bezpieczeństwa i SD podległy policji bezpieczeństwa i SD w Królewcu. Równocześnie na początku 1940 r. w części oddzielonej od obozu podległego policji bezpieczeństwa utworzono obóz przejściowy dla osób wysiedlanych z tzw. rejencji ciechanowskiej i Białostocczyzny do Generalnego Gubernatorstwa. Osoby osadzone w przejściowym obozie dla wysiedlonych nie pozostawały do dyspozycji policji bezpieczeństwa. Nie przeprowadzano w nim selekcji i nie rozłączano dzieci od rodziców. Zdaniem organu, właśnie w takim obozie przebywała skarżąca i z takim ustaleniem Sąd I instancji się zgodził.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła skarżąca. Skarżąca zarzuciła:
Po pierwsze, naruszenie przepisów postępowania art. 145 § 1 pkt 1 pkt c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 - zwanej dalej "p.p.s.a.") poprzez oddalenie skargi, pomimo, że zachodziło naruszenie przez organ w toku postępowania przepisów art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. Miało to polegać na braku wyczerpującego zgromadzenia i rozpatrzenia całości materiału dowodowego, a także art. 80 k.p.a. polegające na nieprawidłowej ocenie materiału dowodowego zebranego w sprawie i dokonanie na jego podstawie błędnych ustaleń polegających na przyjęciu, że skarżąca nie przebywała w obozie w Działdowie podległym hitlerowskim władzom bezpieczeństwa.
Po drugie, naruszenie przepisu prawa materialnego - § 5 pkt 1 ppkt b rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. w sprawie określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzane osoby narodowości polskiej lub obywatele polscy innych narodowości poprzez jego niezastosowanie, co w konsekwencji skutkowało oddaleniem skargi i odmową nadania uprawnień kombatanckich skarżącej.
Po trzecie, art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy o kombatantach poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu przez Sąd I instancji, że obóz w którym przebywała skarżąca nie pozostawał w dyspozycji hitlerowskich władz bezpieczeństwa.
Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także zasądzenie na rzecz wyznaczonego z urzędu pełnomocnika skarżącej kosztów nieopłaconej pomocy prawnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
W świetle art. 174 p.p.s.a. – skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
- 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Po pierwsze, w skardze kasacyjnej nie sformułowano zarzutu naruszenia art. 153 p.p.s.a., a więc Naczelny Sąd Administracyjny nie możliwości oceny skutków naruszenia tego przepisu w kontekście legalności zaskarżonego wyroku.
Po drugie, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 pkt c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, pomimo, że, w ocenie strony skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji dokonał błędnej kontroli stanu faktycznego ustalonego w toku postępowania przed organem, co spowodowało naruszenie art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., a także art. 80 k.p.a.
Należy bowiem podkreślić, że stosownie do treści art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Istota postępowania dowodowego w postępowaniu administracyjnym sprowadza się do możliwości skorzystania z wszelkich, dopuszczalnych środków, które doprowadzą do rzetelnego ustalenia stanu faktycznego i wydania na tej podstawie rozstrzygnięcia. Nie oznacza to, że organ zobowiązany jest przeprowadzić wszystkie możliwe dowody, a jedynie te które pozwolą na niebudzące wątpliwości ustalenie stanu faktycznego sprawy. Zgodnie bowiem z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Całokształt materiału dowodowego oznacza w tym przypadku cały materiał dowodowy zebrany, nie oznacza natomiast, że organ musi podejmować wszelkie możliwe czynności dowodowe, jeśli okoliczności sprawy zostały w sposób wystarczający ustalone i wyjaśnione za pomocą innych, dostępnych organowi środków dowodowych.
Sąd I instancji wydając zaskarżony wyrok trafnie uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie naruszył przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonej decyzji z dnia [...] marca 2010 r. To z kolei oznacza, że brak było podstaw do zastosowania przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny podziela bowiem stanowisko Sądu I instancji zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, zgodnie z którym zasadnicze znaczenie w niniejszej sprawie miała treść dwóch dokumentów urzędowych nadesłanych do organu przez Instytut Pamięci Narodowej - z dnia 16 lipca 2009 r. oraz z dnia 27 sierpnia 2009 r. Organ dokonał oceny tego środka dowodowego zgodnie z zasadami postępowania dowodowego wynikającymi z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., a wnioski wyciągnięte na podstawie treści tych dokumentów uznać należy za prawidłowe.
Z dokumentów tych wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że w Działdowie został utworzony w grudniu 1939 r. przejściowy obóz dla jeńców cywilnych podległy policji bezpieczeństwa. W maju 1940 r. przemianowano go na przejściowy obóz policji bezpieczeństwa i SD podległy policji bezpieczeństwa i SD w Królewcu. Równocześnie na początku 1940 r. w części oddzielonej od obozu podległego policji bezpieczeństwa utworzono obóz przejściowy dla osób wysiedlanych z tzw. rejencji ciechanowskiej i Białostocczyzny do Generalnego Gubernatorstwa. Osoby osadzone w przejściowym obozie dla wysiedlonych nie pozostawały do dyspozycji policji bezpieczeństwa. Nie przeprowadzano w nim selekcji i nie rozłączano dzieci od rodziców. Jako trafne i przekonujące uznać należy stwierdzenie organu, że właśnie w takim obozie przebywała skarżąca. Okoliczność taką potwierdzają również zeznania skarżącej, która wskazała między innymi, że w obozie przebywała zaledwie kilka dni, a następnie została wysiedlona.
Natomiast w odrębnej części obozu w Działdowie podległej policji bezpieczeństwa i SD, placówki policji bezpieczeństwa w Ciechanowie i Olsztynie osadzały więźniów politycznych oczekujących na egzekucje lub przewiezienie do obozów koncentracyjnych. Z akt sprawy nie wynika jedna, żeby skarżąca bądź ktokolwiek z jej rodziny należał do kategorii tych osób. Inny był więc cel części obozu podległego władzom wysiedleńczym, inne też panowały w nim warunki i nie kwestionując w tym miejscu ciężkich przeżyć skarżącej, stwierdzić należy, że tej części obozu nie można uznać za inne miejsce odosobnienia, w którym warunki pobytu nie różniły się od warunków w obozach koncentracyjnych, a więc miejsce odosobnienia w rozumieniu art. 3 pkt 2 ustawy o kombatantach.
Po trzecie, na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia § 5 pkt 1 ppkt b rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. Zgodnie z § 1 rozporządzenia, powyższe rozporządzenie określa miejsca odosobnienia, w których warunki pobytu nie różniły się od warunków w obozach koncentracyjnych, a osoby w nich osadzone pozostawały w dyspozycji hitlerowskich władz bezpieczeństwa [...] oraz obozy, o których mowa w art. 3 pkt 2 i w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b) i lit. c) oraz pkt 3 ustawy o kombatantach. Niewątpliwie w § 5 pkt 1 lit. b) wskazano obóz w Działdowie. Jednak przepis ten odnosi się do przejściowego obozu policji bezpieczeństwa (obozu internowania), a nie do wyodrębnionego obozu przesiedleńczego. Przyjęcie odmiennej interpretacji cytowanego przepisu byłoby sprzeczne z jego literalnym brzmieniem, jak i pozostawałoby w sprzeczności z art. 3 pkt 2 i art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy o kombatantach, które w sposób wyraźny wskazują, że za działalność równorzędną z kombatancką można uznać przebywanie w innych miejscach odosobnienia, w których warunki pobytu nie różniły się od warunków w obozach koncentracyjnych, a osoby tam osadzone pozostawały w dyspozycji hitlerowskich władz bezpieczeństwa.
Tymczasem, jak już wyżej wskazano, warunki obozu, w którym przebywała skarżąca, a także jej późniejsze wysiedlenie wraz z rodziną do powiatu Ostrów Mazowiecki, świadczą, że przebywała ona w obozie przesiedleńczym, nie podlegającym niemieckim władzom bezpieczeństwa.
Po trzecie, z przyczyn wyżej wskazanych na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia art. 4 ust. 1 pkt 1 lit b) ustawy o kombatantach, bowiem Sąd I instancji trafnie ocenił stanowisko organu, zgodnie z którym skarżąca nie pozostawała w dyspozycji hitlerowskich władz bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę charakter obozu w Działdowie i w świetle informacji Instytutu Pamięci Narodowej. Ponadto wyjaśnić należy, że wysiedlanie Polaków i osadzanie Niemców zostało powierzone Reichsfurherowi SS - H. Himmlerowi - jako Komisarzowi Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny. Organami roboczymi Komisarza Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny, które organizowały wysiedlenia były sztaby, urzędu, placówki i centrale przesiedleńcze tworzone przez pełnomocników Komisarza, odpowiedzialnych przed nim za całokształt spraw związanych z akcjami wysiedleńczymi. Dla prowincji Prusy Wschodnie, gdzie było wcielone Północne Mazowsze, był to SS - Gruppenfuhrer Redies w Królewcu.
Centrale przesiedleńcze działały w Kraju Warty i w Okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie. Na Północnym Mazowszu, gdzie przesiedlenia miały mniejsze rozmiary, działał sztab przesiedleńczy z ekspozyturami terenowymi w powiatach. Obóz w Działdowie dla osób wysiedlonych podlegał sztabowi przesiedleńczemu. Powyższe rozważania mają na celu wykazanie, że akcje związane z przesiedlaniem ludności cywilnej w okresie II wojny światowej były ściśle zorganizowane i powierzone właściwym organom władz wysiedleńczych. Trudno więc przyjąć, że w przypadku obozu w Działdowie zadania w zakresie wysiedleń powierzono władzom bezpieczeństwa, bowiem te wypełniały określone zadania związane przede wszystkim z internowaniem (i eksterminacją) umieszczanych w obozie więźniów politycznych, przeciwko którym gestapo prowadziło dochodzenie. Do podległej władzom bezpieczeństwa części obozu zsyłano ponadto zbiegłych robotników przymusowych na 28 dni "aresztu policyjnego".
Z tych względów i na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekał w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącej wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, bowiem wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258 - 261 p.p.s.a. Stosownie do § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.), pełnomocnik powinien złożyć wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu stosowne oświadczenie, o jakim mowa w tym przepisie.