Uzasadnienie
Wyrokiem z 4 grudnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę A.K. (dalej jako "skarżąca") na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z [...] czerwca 2013 r. w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu Sąd I instancji stwierdził, że Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie decyzją z [...] lutego 2013 r. odmówił skarżącej przyznania uprawnień kombatanckich. Jako podstawę rozstrzygnięcia wskazał art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tj. Dz.U. z 2012 r., poz. 400 – dalej jako "ustawa o kombatantach").
W uzasadnieniu organ podał, że analiza zgromadzonej w sprawie dokumentacji jednoznacznie pozwala wykluczyć, że do strony miał zastosowanie przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Skarżąca wskazała, że "była tylko łączniczką" i należy odróżnić zwyczajowe nazwanie kogoś "łącznikiem", gdy przenosi okazyjnie informacje dla żołnierzy przebywających w konspiracji od osoby, która jest żołnierzem, pełniącym funkcję łącznika i posiada stopień wojskowy, przynależy do oddziału oraz otrzymuje rozkazy od wskazanego dowódcy. Ponadto strona zeznała, że nie posiadała stopnia wojskowego, nie składała przysięgi oraz, że nie działała w żadnej placówce. Również świadek H.C. podała, że wnioskodawczyni była łączniczką, ale nie wspomina o stopniu posiadanym przez wnioskodawczynię i oddziale do którego należała.
Skarżąca wniosła o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z [...] czerwca 2013 r. utrzymał w mocy decyzję własną z [...] lutego 2013.
Organ wskazał, że do pierwszego wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich skarżąca przedłożyła oświadczenia świadków: [...], życiorys i deklarację członkowską Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Ponadto przedłożyła zaświadczenie informujące, że jej ojciec posiadał pole, oświadczenia świadków J.M i H.C. oraz poinformowała, że informacje o jej działalności posiada także M.B. Organ w celu uzyskania dodatkowych informacji przeprowadził dowód z przesłuchania strony i świadków: J.M., H.C. i M.B. Organ dokonał także przeglądu akt administracyjnych świadków: [...], a także przesłuchał stronę na okoliczność pełnienia przez nią funkcji łącznika w Armii Krajowej.
W ocenie organu, materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do przyjęcia, że skarżąca w okresie okupacji pełniła służbę w organizacji konspiracyjnej. Z akt sprawy świadka J.L. wynika, że uzyskał on uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w Wojnie Obronnej 1939 r., zgodnie z dołączonym życiorysem, po wrześniu 1939 r. do wyzwolenia pracował na gospodarstwie rolnym, a więc nie pełnił służby w organizacji konspiracyjnej. Świadek Z.P. otrzymał uprawnienia kombatanckie z tytułu uwięzienia w obozach koncentracyjnych w okresie od lutego 1942 do kwietnia 1945r., a więc nie mógł posiadać wiedzy odnośnie służby skarżącej w organizacji podziemnej. Oświadczył on, że w domu skarżącej ukrywała się jego matka, lecz brak jest na tą okoliczność jakichkolwiek innych dowodów.
Ponadto stosownie do treści art. 2 ust. 31 ustawy o kombatantach uprawnienia kombatanckie przysługują za udzielanie schronienia osobom narodowości żydowskiej lub innym osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945, ze względu na ich narodowość lub działalność na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej - groziła kara śmierci. Zdaniem organu, nie można przyjąć, że wnioskodawczyni brała jakikolwiek czynny udział w udzielaniu schronienia osobie, za której ukrywanie groziła kara śmierci. Zdaniem organu, z racji bardzo młodego wieku strona nie mogła mieć pełnego obrazu sytuacji, świadomości grożących sankcji, ocenić podejmowanego ryzyka, czy nawet podjąć jakichkolwiek realnych czynności.
Organ wyjaśnił także, że świadkowie H.T. i M.S. posiadają uprawnienia wdów po kombatantach. Ponadto z życiorysów znajdujących się w aktach administracyjnych ich spraw wynika, że w okresie okupacji osoby te nie pełniły służby w konspiracyjnych organizacjach, a więc nie mogą mieć żadnej wiedzy na temat działalności konspiracyjnej skarżącej. Skarżąca w trakcie przesłuchania zeznała, że nie składała przysięgi, nie posiadała również pseudonimu, a będąc dzieckiem nie miała stopnia wojskowego. Organ zwrócił uwagę, że strona w nadsyłanych pismach powołuje się na służbę w Armii Krajowej, natomiast w trakcie przesłuchania wskazała na Bataliony Chłopskie. W trakcie drugiego przesłuchania zeznała, że działała w Armii Krajowej w oddziale "Ognia", jednak nie miała stopnia wojskowego. Świadek J.M., który posiada uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w oddziale J.K. ps. "Ogień" w trakcie przesłuchania, zeznał, że oświadczenie, które złożył w sprawie podyktowała skarżąca - on sam nic nie wiedział o jej działalności. Stwierdził, że w oddziale "Ognia" nie było dzieci. Oświadczenie świadek podpisał, bo "strona go nachodziła".
Organ przeprowadził także dowód z przesłuchania dwóch osób wskazanych przez stronę – H.C. i M.B. M.B. posiada uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w Armii Krajowej. Zeznała, że wnioskodawczynię poznała dopiero po wojnie i nie posiada bezpośredniej wiedzy na temat jej działalności konspiracyjnej. H.C. nie posiada uprawnień kombatanckich. Zeznała, że w czasie wojny nie działała w konspiracji. W trakcie przesłuchania stwierdziła, że skarżąca prowadziła działalność dywersyjną oraz, że nie mogła złożyć przysięgi, bo była wtedy dzieckiem.
Skarżąca wniosła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.
Oddalając skargę Sąd I instancji podzielił stanowisko organu nie dopatrując się naruszenia przepisów postępowania dotyczących przeprowadzonego postępowania dowodowego. W ocenie Sądu I instancji, z dokumentów przedłożonych do akt administracyjnych wynika, że organ w sposób wyczerpujący zgromadził materiał dowodowy i prawidłowo go ocenił, nie naruszając zasady swobodnej oceny dowodów. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zweryfikował dotychczas zebrany materiał dowodowy, uzupełniając go w celu ustalenia czy skarżąca pełniła służbę, o jakiej stanowi art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o kombatantach. Zdaniem Sądu I instancji, organ prawidłowo przyjął, że zebrane w sprawie dowody i ich analiza nie pozwalają na uznanie, że skarżąca urodzona 3 marca 1936 r., pomimo bardzo młodego wieku, pełniła służbę w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach.
Sąd I instancji podkreślił, że organ nie kwestionował dostarczania przez skarżącą w okresie pomiędzy 1943 i 1945 r. informacji partyzantom działającym w formacjach AK lub BCH. Nie pozwalało to jednak przyjąć, że działanie to miało charakter służby tzn. było działalnością sformalizowaną wiążącą się z działalnością w strukturach formacji podziemnych. Działanie polegające na donoszeniu jedzenia partyzantom, przenoszenie gazetek czy informacji zasługuje na uznanie, ale nie jest równoznaczne z pełnieniem służby. Także fakt, że rodzice skarżącej i jej brat udzielali pomocy partyzantom nie ma znaczenia dla przyznania jej uprawnień kombatanckich.
Zdaniem Sądu I instancji, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał również przyjąć, że skarżąca spełniała warunki wskazane w art. 2 pkt pkt 31 ustawy o kombatantach. Skarżąca wskazała, że ukrywała przez okres 7-8 miesięcy w swoim gospodarstwie H.P. W ocenie Sądu I instancji, nie można jednak przyjąć, że to skarżąca podjęła samodzielnie decyzję o udzieleniu schronienia H.P. Także z oświadczenia złożonego przez syna H.P. wynika, że to rodzice skarżącej ukrywali jego matkę w 1944 r. Skarżąca, która była osobą małoletnią nie mogła samodzielnie podejmować świadomych decyzji dotyczących udzielenia schronienia.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła skarżąca.
W pierwszej kolejności zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 1 ust. 2 pkt 3 oraz art. 2 pkt 31 ustawy o kombatantach przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że działalność skarżącej podczas II wojny światowej, z uwagi na jej młody wiek, nie stanowiła działalności kombatanckiej. Zdaniem skarżącej, jej działalność polegająca na przekazywaniu informacji dla partyzantów, niszczeniu łączności służącej okupantowi, a także jej czynny udział w ukrywaniu osób, za których ukrywanie w latach 1939 - 1945 groziła kara śmierci, stanowi działalność kombatancką.
Ponadto skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania przez niezastosowanie art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 141 § 4 w związku z art. 135 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270, obecnie Dz.U. z 2016 r., poz. 718 - dalej jako "p.p.s.a."). W ocenie skarżącej, Sąd I instancji w wyniku kontroli legalności działalności organu nie dopatrzył się, że rozstrzygnięcie sprawy było dokonane z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., co doprowadziło do niewłaściwego zastosowania prawa materialnego i błędnego przyjęcia, że działalność skarżącej podczas II wojny światowej, z uwagi na jej młody wiek, nie stanowiła działalności kombatanckiej.
Skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie. W przypadku uznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, że nie nastąpiło naruszenia przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zachodzi naruszenie prawa materialnego, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy.
Ponadto skarżąca wniosła o zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
- 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Jeżeli w skardze kasacyjnej podniesiono jednocześnie zarzuty naruszenia prawa materialnego i prawa procesowego, to w pierwszej kolejności należy rozpatrzyć te ostatnie zarzuty w celu oceny prawidłowości ustalenia stanu faktycznego, w którym zostały zastosowane oraz następnie poddane wykładni odpowiednie przepisy prawa materialnego.
Zarzuty naruszenia procedury administracyjnej zostały powiązane z zarzutem naruszenia art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 141 § 4 w związku z art. 135 p.p.s.a. W ocenie skarżącej, Sąd I instancji błędnie uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stan faktyczny sprawy został właściwie ustalony zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów w świetle dyspozycji art. 75 § 1 k.p.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W świetle prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, skarżąca jako dziecko urodzone w 1936 r. nie mogła pełnić służby w AK, lecz mogła pomagać tej organizacji podziemnej w sposób niezorganizowany, incydentalny. Skarżąca nie była członkiem AK co wymagałoby potwierdzenia – złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych.
Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania przez skarżącą stosownego pseudonimu oraz stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego mogły taką służbę pełnić. Ponadto z wyłączeniem okresu Powstania Warszawskiego w świetle obowiązującej w Armii Krajowej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r., członkiem ZWZ-AK mógł być Polak (Polka), którzy ukończyli 17 rok życia, przy czym później granicę wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do 16 lat. Oznacza to, że powinna to być służba w ruchu oporu prowadzona w sposób zorganizowany jak i systematyczny i skierowana przeciw okupantowi, a nie tylko dobrowolna i okazjonalna pomoc realizowana przez 8 czy też 9-letnie dziecko.
Ustalenia faktyczne organu były więc wystarczające i zgodne z zasadami procedury administracyjnej. Oznacza to, że nie można mówić o w świadomym, sformalizowanym i odpowiedzialnym pełnieniu służby przez skarżącą jako żołnierza – członka Armii Krajowej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uwzględniając opisane wyżej ustalenia faktyczne organu, należało uznać, że Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podjął wszelkie niezbędne działania służące do wyjaśnienia stanu faktycznego i ustalenia prawdy obiektywnej, zgodnie z obowiązującymi zasadami procedury administracyjnej (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.). Oznacza to, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli działania organu administracji publicznej i oddalił skargę, na podstawie motywów wskazanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Brak więc było podstaw do zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i uchylenia zaskarżonej decyzji. Prawidłowo zatem Sąd I instancji oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Uwzględniając wskazane wyżej ustalenia stanu faktycznego, nie można skutecznie zarzucić Sądowi I instancji błędnej wykładni art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Niewątpliwie ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku. Ograniczenie takie wynika natomiast z przedstawionej wyżej (i dokonanej prawidłowo przez Sąd I instancji) interpretacji pojęcia "pełnić służbę", która to interpretacja wymaga uwzględnienia instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r. oraz warunków, w jakich dopuszczalne było pełnienie służby w Armii Krajowej podczas II wojny światowej. Przedstawiona przez Sąd I instancji wykładnia art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, zgodna ze stanowiskiem organu, opiera się zarówno na językowym rozumieniu pojęcia "pełnić służbę", jak również na wiedzy historycznej dotyczącej tego okresu, ale przede wszystkim na celowościowej i systemowej wykładni przepisów ustawy o kombatantach.
Stosownie do art. 1 ust. 1 tej ustawy, kombatantami są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. Przepis ten (podobnie zresztą jak preambuła ustawy) w sposób wyraźny wyznacza granice podmiotowe, w których mogą być stosowane przepisy ustawy. Z kolei ustawa o kombatantach jest wyrazem uznania i formą rekompensaty dla osób, które w sposób szczególny zasłużyły się w walce o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej. Nie dotyczy więc wszystkich osób, które w jakikolwiek sposób walczyły o te wartości, ale tylko tych, których walka przybrała określoną, przewidzianą w ustawie formę. Dotyczy to między innymi pełnienia służby w polskich organizacjach podziemnych, którą to służbę należy oceniać zgodnie ze wskazanymi wyżej przesłankami.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia art. 2 pkt 31 ustawy o kombatantach, ponieważ z uwagi na ustalenia stanu faktycznego sprawy i wiek skarżącej, brak było podstaw do uznania, że to skarżąca udzielała podczas okupacji schronienia H.P. Okoliczność ta została prawidłowo oceniona przez organ, co trafnie zaakceptował w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji.
Z tych względów i na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.