Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] listopada 2004r., Nr [...] wydaną na podstawie art. 127 § 3 i art.138 § 1 pkt.1 kpa oraz art. 1-4 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego Dz.U. z 2002r., Nr 42, poz.371 /dalej: ustawa/ Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych /dalej Kierownik Urzędu/ po ponownym rozpoznaniu sprawy na wniosek L. D. utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] lutego 2004r., Nr [...] odmawiającą przyznania mu uprawnień kombatanckich.
L. D. wnosił o przyznanie mu uprawnień kombatanckich m.in. z tytułu pełnienia służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, podnosząc, że dostarczał informacji członkom AK o rewizjach i aresztowaniach planowanych przez MO i UB oraz że był prześladowany przez przełożonych podczas zatrudnienia w MO w związku z podejrzeniem o współpracę z podziemiem niepodległościowym.
Rozpoznając sprawę Kierownik Urzędu stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza służby L. D. w podziemnej formacji, która wiąże się z formalną przynależnością wyrażającą się w podporządkowaniu służbowym. W ocenie organu wykonywana przez niego działalność zasługuje na społeczny szacunek, jednak nie stanowi podstawy przyznania uprawnień kombatanckich.
Organ orzekający nie znalazł również podstaw do przyznania L. D. uprawnień na podstawie art. 1 ust. 2 pkt. 5 oraz art. 2 pkt.1 ustawy i nie dał wiary jego oświadczeniu o współpracy z członkami AK do 1990r., gdyż organizacja ta została rozwiązana rozkazem Komendanta Głównego AK. gen. Okulickiego z dnia 19 stycznia 1945r.
Organ stwierdził ponadto, że okoliczność pobytu ojca strony w obozie hitlerowskim nie ma wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, gdyż nie dotyczy bezpośrednio osoby zainteresowanego.
Skargę do sądu administracyjnego wniósł L. D. domagając się uchylenia powyższej decyzji.
W skardze wyjaśnił, że jako nastoletni chłopiec pomagał byłym członkom AK oraz innym osobom, walczącym w organizacjach podziemnych z "władzą ludową". Oświadczył, że czuje się pokrzywdzony decyzją organu, gdyż chronił działaczy polskiego podziemia, w tym również byłych członków AK przed prześladowaniami ze strony MO i UB, przekazując im informacje o planowanych kontrolach i rewizjach, a także pomagał im przenosząc broń, żywność i meldunki, narażając przy tym własne życie. Domagał się przyznania uprawnień kombatanckich na podstawie art. 1 ust. 2 pkt. 5 ustawy za działalność wykonywaną od 1946- 47 r. do 1956r.
Skarżący przyznał, że nie był żołnierzem AK, jednak w jego ocenie pomaganie byłym "akowcom", którym dożywotnio przysługują uprawnienia kombatanckie jest działalnością kombatancką, dlatego organ powinien mu przyznać te uprawnienia.
W przekonaniu skarżącego przenoszenie broni osobom działającym w zbrojnych organizacjach niepodległościowych, wielokrotnie aresztowanym jest działalnością w tych organizacjach w rozumieniu ustawy o kombatantach.
Skarżący wyjaśnił, że posługiwał się pseudonimem "S.", natomiast nie znał kryptonimów poszczególnych akcji wykonywanych przez akowców, którym pomagał, gdyż objęte one były tajemnicą i ze względów bezpieczeństwa nie podawano mu ich nazw.
Oświadczył ponadto, że składał jakąś przysięgę i zdawał sobie sprawę z jej wagi, jednak w jego ocenie dużo większe znaczenie ma rzeczywiste niż tylko " na papierze" pełnienie służby w organizacji podziemnej.
Zdaniem skarżącego organ bezzasadnie odmówił wiary zeznaniom świadka E. P. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 22 lutego 2005r. sygn. akt II SA/Lu 80/05, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę.
Sąd I instancji uznał, iż zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Została wydana w oparciu o przepisy art.1 - 4 ustawy, które określają rodzaje działalności, stanowiących podstawę przyznania uprawnień kombatanckich.
Z oświadczeń i wyjaśnień składanych przez skarżącego wynika, że wnosi on o przyznanie uprawnień kombatanckich na podstawie art. 1 ust. 2 pkt. 5 ustawy.
W świetle tego przepisu za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego /.../ w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich /ZSRR/ do końca 1956r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej.
Przyznanie zatem uprawnień kombatanckich na podstawie tego przepisu jest możliwe tylko wówczas, gdy wnioskodawca wykaże, że wykonywana przez niego działalność jest pełnieniem służby w organizacjach stawiających sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej oraz, że organizacje te rzeczywiście istniały.
Skarżący nie wykazał tych przesłanek. Z przedstawionych przez niego dowodów nie wynika bowiem, że osoby, którym pomagał należały do organizacji lub formacji, o których mowa w powołanym przepisie.
Ponadto, w ocenie Sądu świadczona przez niego przez wiele lat pomoc byłym "akowcom", którzy po wojnie narażeni byli na prześladowania polityczne, jakkolwiek zasługuje na szacunek, jednak nie może być uznana za działalność kombatancką w rozumieniu przepisów powołanej ustawy.
Zgodzić się bowiem należy że stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyrażonym w wyroku z dnia 12 sierpnia 1993r. /SA/Wr 243/93/, iż pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, mogło polegać na bezpośrednim uczestnictwie w działaniach zbrojnych tych formacji i organizacji, bądź też na pełnieniu wyłącznie czynności usługowych /zaopatrzeniowych, leczniczych itp./, zawsze jednak uzależnione było od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności.
Skarżący nie wykazał, by komuś podlegał organizacyjnie, a pomoc jaką okazywał kilku osobom nie może być uznana za podporządkowanie służbowe, tym bardziej, że pomoc ta na ogół miała charakter przypadkowy, spontaniczny i wynikała raczej z własnej inicjatywy niż z polecenia służbowego.
Powyższe oznacza, że działalność wykonywana przez niego nie może być uznana za działalność kombatancką. Sąd stwierdzając, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, oddalił skargę na podstawie art.151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. Nr 153, poz. 1270/, dalej: p.s.a.
W skardze kasacyjnej od tego wyroku pełnomocnik L. D. zarzucił "naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 151 p.s.a. przez przyjęcie, że skarżący nie spełnił warunków do uzyskania uprawnień kombatanckich". Wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku, przyznanie skarżącemu uprawnień kombatanckich i zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego kosztów postępowania przed Sądami obu instancji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniósł, iż w latach 1945-46 do 1956 na terenie gminy J. istniały organizacje niepodległościowe stawiające sobie za cel wywalczenie Polski Niepodległej spod najazdu Armii Radzieckiej, w wyniku którego utworzono Ustrój państwowy pod nazwą Polska Rzeczpospolita Ludowa. Właśnie z tym Ustrojem państwowym działacze organizacji niepodległościowych, stawiających sobie za cel wywalczenie rzeczywistej niepodległości, jaką dzisiaj mamy, musieli organizować podziemie w ramach kilkunastu osób lub więcej w zależności od wielkości mieszkańców poszczególnych wsi - grupy ludzi którzy wszelkimi dostępnymi sposobami działali na szkodę PRL-u za co nowe władze ich prześladowały i wtrącały do więzień.
Skarżący udowodnił, że podlegał służbowo swemu przełożonemu S. K. ps. "K.", który był przywódcą organizacji pod nazwą " Ruch Oporu " w rejonie J. Posiadał pseudonim " S." był zaprzysiężony swej organizacji, działał na jej rzecz z polecenia przełożonego i z własnej inicjatywy, a szczegóły nakładanych na niego zadań organizacyjnych ujawnili świadkowie w swych oświadczeniach: M. B. ur. w 1931 r. oraz S. B. ur. w 1933 r., obaj zam. nieopodal skarżącego, którzy dość szczegółowo i stanowczo wyjaśnili jakie zadania i czynności wykonywał skarżący.
Odnośnie życiorysu napisanego przez skarżącego, to jak oświadczył, napisał go o wiele wcześniej niż podjął zamiar ujawnienia swej działalności związanej z aktywną pracą na rzecz niepodległości kraju. Jest on nieścisły i nie obejmuje jego konspiracyjnej działalności na rzecz ówczesnego polskiego podziemia, bo był konstruowany do innych celów poza organizacją kombatancką. Do Urzędu Kombatantów przesłał go tylko informacyjnie z ewentualnym zapytaniem czy jego przeżycia zawarte w tym życiorysie kwalifikują go na kombatanta.
Po przeanalizowaniu pierwszej odpowiedzi oraz po zorientowaniu się, że jego zasługi na rzecz niepodległości kraju były aż nadto wysokie jak na tamte czasy, postanowił ujawnić swą ówczesną działalność dokładniej. Wie, że w tej chwili nie grozi mu żadna odpowiedzialność karna, a także nie ma obawy o ewentualne odebranie mu renty czy emerytury policyjnej za przepracowane lata w MSW.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
O nieważności postępowania traktuje art. 183 § 2 p.s.a. jednakże żadna z sytuacji wymienionych w tym przepisie prawnym nie zaistniała w rozpatrywanej sprawie.
Stosownie do art. 174 p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd kontroluje prawidłowość zastosowania tylko przepisów wyraźnie w skardze kasacyjnej wskazanych.
Skarżący w jednym zdaniu zawarł zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 151 p.s.a. przez przyjęcie, że skarżący nie spełnił warunków do uzyskania uprawnień kombatanckich. Zarzutowi temu brak precyzji. Można go bowiem odczytywać tylko jako zarzut "naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 151 p.s.a." bądź zarzut niewłaściwego zastosowania przepisów art. 151 p.s.a. przy niesprecyzowanym dodatkowym zarzucie naruszenia prawa materialnego. Biorąc pod uwagę brzmienie przepisu art. 174 pkt 1 p.s.a. Sąd przyjął, iż skarga kasacyjna zawiera tylko jeden zarzut: naruszenie prawa materialnego, a konkretnie wskazanego w skardze art. 151 p.s.a.
Przepis art. 151 p.s.a. tymczasem nie jest przepisem prawa materialnego. Stanowi on, że w razie nieuwzględnienia skargi sąd skargę oddala. Jest zatem przepisem postępowania, a naruszenie tego rodzaju przepisów będzie skuteczne jedynie wówczas jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji oddalił skargę L. D. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] listopada 2004r. /.../ odmawiającą przyznania mu uprawnień kombatanckich, czyniąc to na podstawie art. 151 p.s.a. Wobec tego o uchybieniu tej normie prawnej nie może być mowy.
Końcowa część zarzutu /"przez przyjęcie, że skarżący nie spełnił warunków do uzyskania uprawnień kombatanckich"/ sugeruje, że przepisami prawa materialnego są w tym przypadku przepisy ustawy o kombatantach. Jednakże ani w zarzucie, ani w uzasadnieniu skargi kasacyjnej żadnego z nich nie wymieniono. Sąd natomiast nie może się domyślać jakie były intencje skarżącego. Skarga kasacyjna bowiem powinna być tak sporządzona by nie stwarzała wątpliwości interpretacyjnych. Wymogowi temu jednakże skarga niniejsza, jak wyżej stwierdzono, nie odpowiada.
Z tych powodów, na podstawie art. 184 p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.