Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z 7 stycznia 2021 r., sygn. akt II SA/Po 849/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu po rozpoznaniu wniosku A. K. o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od decyzji w sprawie ze sprzeciwu A. K. od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] sierpnia 2020 r., nr [...] w przedmiocie wygaśnięcia decyzji o warunkach zabudowy, na podstawie art. 86 § 1 i art. 16 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm. dalej jako P.p.s.a.), odmówił przywrócenia terminu do wniesienia sprzeciwu od decyzji.
Sąd przytoczył regulacje dotyczące przywrócenia terminu (art. 86 § 1 i art. 87 P.p.s.a.) i wskazał, że regulacje te stosuje się odpowiednio do sprzeciwu od decyzji (art. 64b § 1 P.p.s.a.). Sprzeciw taki wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia skarżącemu decyzji. (art. 64c § 1 P.p.s.a.).
Sąd wyjaśnił, że decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] sierpnia 2020 r. została 9 października 2020 r. doręczona pełnomocnikowi A. K.. Termin do wniesienia sprzeciwu od tej decyzji, która była decyzją kasacyjną wydaną na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., upłynął z dniem 23 października 2020 r. Do tego dnia sprzeciw od tej decyzji nie został w niniejszej sprawie skutecznie wniesiony. Wniesienie sprzeciwu nastąpiło dopiero w dniu 30 października 2020 r. Za oczywiste Sąd przyjął, że doszło do uchybienia terminu do wniesienia sprzeciwu, który strona nadała drogą pocztową dopiero 30 października 2020 r. Wobec tego została spełniona pierwsza z przesłanek wskazanych w art. 86 § 1 P.p.s.a., bowiem przywrócić można jedynie taki termin, który został uchybiony.
Ponadto Sąd uznał, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu został zgłoszony z zachowaniem terminu określonego w art. 87 § 1 P.p.s.a., liczonego od wskazanego przez pełnomocnika dnia 27 października 2020 r. Dokonując oceny merytorycznej zasadności wniosku o przywrócenie terminu, czy zachodzą podstawy do przywrócenia uchybionego terminu, Sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie nie spełniona została druga z wskazanych w art. 86 § 1 P.p.s.a. przesłanek przywrócenia terminu, tj. brak winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Sądu, pełnomocnik, który działa za stronę postępowania, ponoszącą z kolei odpowiedzialność za działania swojego reprezentanta, nie uprawdopodobnił, że do uchybienia terminu do wniesienia skargi doszło bez jego winy – a zatem i odpowiednio bez winy strony.
Sąd zauważył, że zgodnie z art. 86 § 1 P.p.s.a. przywrócenie uchybionego terminu możliwe jest jedynie wówczas, gdy uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. W orzecznictwie i w literaturze prawniczej już od dawna przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem.
Zatem przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. W orzecznictwie sądów administracyjnych została ugruntowana zasada, że strona ponosi wszelkie skutki działań pełnomocnika, także negatywne skutki uchybień lub czynności wadliwie dokonanych.
Sąd podkreślił, że istotą pracy profesjonalnego pełnomocnika jest rzetelne dbanie o interesy mocodawcy, między innymi poprzez wypełnianie w terminie wszystkich wymogów proceduralnych umożliwiających stronie pełny udział w postępowaniu. Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jak by działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika. Przy tym ewentualne zaniedbania osób, którymi posługuje się pełnomocnik, obciążają jego samego, a zatem nie uwalniają strony od winy w niezachowaniu terminu (por. stanowisko NSA wyrażone w postanowieniu z dnia 15 listopada 2011 r. sygn. akt II OZ 1085/11, dostępnym w Internecie pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Sąd stwierdził, że wnioskodawca jako przyczynę uchybienia terminu wskazał przede wszystkim to, że 16 października 2020 r. u pełnomocnika "nasiliły się objawy [związane z] zakażeniem koronawirusem, co poskutkowało koniecznością skorzystania z teleporady lekarskiej". Lekarz "po wywiadzie epidemiologicznym [...] zdecydował, iż (...) [pełnomocnik] musi mieć wykonany test na obecność COVID-19 w organizmie i zalecił bezwzględną izolację do momentu otrzymania wyniku na obecność wirusa w organizmie". Pomimo negatywnego testu na obecność koronawirusa pełnomocnik 18 października 2020 r. został skierowany na kwarantannę, a to z uwagi na fakt, że w czasie pobierania materiału do badań miał kontakt z osobami zakażonymi. Kwarantanna ta miała trwać do 27 października 2020 r.
Zdaniem Sądu, przy aktualnych możliwościach technicznych i proceduralnych, które pozwalają na stosunkowo łatwe wnoszenie pism drogą elektroniczną (por. art. 12b § 1 i 2 P.p.s.a.), trudno uznać, że pełnomocnik w okresie od 16 do 27 października 2020 r. był pozbawiony możliwości wniesienia sprzeciwu w terminie. Poza tym pełnomocnik nie wykazał, że nie mógł tak zorganizować swojej działalności, by skorzystać z pomocy innego prawnika (na zasadzie substytucji) lub innych jeszcze osób, które zajęłyby się dostarczeniem pisma procesowego do siedziby tutejszego Sądu lub do placówki pocztowej.
Sąd zaznaczył, że procedura przekazania pisma procesowego innej osobie nie powinna logistycznie stanowić większego wyznawania niż niezbędne dostarczanie pełnomocnikowi środków żywnościowych czy pomoc w zakresie bezpieczeństwa higieniczno-sanitarnego (dostarczanie środków czystości, odbiór odpadów komunalnych).
Następnie Sąd podkreślił, że pełnomocnik nie wykazał, by w tym okresie stan jego zdrowia lub sytuacja życiowa wykluczały bądź istotnie utrudniały możność rozeznania się co do swojej sytuacji faktycznej i prawnej, jak i stanowiły przeszkodę do zajęcia się tymi swoimi obowiązkami zawodowymi, które nie wymagały osobistego stawiennictwa lub dłuższego kontaktu z innymi osobami. Przykładowo Sąd zauważył, że pełnomocnik mógł chociażby telefonicznie lub za pomocą innych środków komunikacji na odległość (telekomunikacji) skontaktować z pracownikami Wydziału Informacji Sądowej tutejszego Sądu czy też Wydziału orzeczniczego, w celu uzyskania informacji co do zasad wnoszenia pism drogą elektroniczną.
W ocenie Sądu fakt, że wnioskodawca, z uwagi na zagrożenie zarażeniem chorobą COVID-19 i pozostawaniem w kwarantannie, nie mógł wychodzić z domu, nie stanowiło wystarczającego usprawiedliwienia dla niedochowania terminu do wniesienia sprzeciwu w przedmiotowej sprawie. Samo pozostawanie na kwarantannie można w takiej sytuacji co najwyżej przyrównać do stanu niezdolności do pracy. Nie świadczy to jednak w żadnej mierze o niezdolności do podjęcia czynności procesowych czy też niemożności podjęcia takich działań.
Zażalenie na powyższe postanowienie wniosła A. K., reprezentowana przez radcę prawnego K. W., zaskarżając je w całości i wnosząc o jego uchylenie w całości oraz nakazanie Sądowi I instancji kontynuowania postępowania w niniejszej sprawie poprzez dopuszczenie złożonego przez skarżącą sprzeciwu oraz jego merytoryczne rozpoznanie.
Postanowieniu zarzucono naruszenie:
- a) art. 86 § 1 P.p.s.a. poprzez jego wadliwe zastosowanie i uznanie, że uchybienie terminu do wniesienia sprzeciwu na decyzję SKO w P. nastąpiło z przyczyn zawinionych przez pełnomocnika,
- b) art. 86 § 1 P.p.s.a. poprzez jego wadliwe zastosowanie i uznanie, iż kwestia możliwości złożenia sprzeciwu w terminie ograniczała się wyłącznie do kwestii logistycznych, przy całkowitym pominięciu choroby pełnomocnika skarżącej,
- c) art. 87 § 2 P.p.s.a. poprzez jego wadliwe zastosowanie i uznanie, iż nie zostały uprawdopodobnione okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu do wniesienia przedmiotowego sprzeciwu.
Nie zgadzając się z rozstrzygnięciem Sądu pełnomocnik podnosi, że w okolicznościach wskazanych we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od decyzji należało uznać, że uchybienie terminowi nastąpiło bez winy pełnomocnika, a tym samym zaskarżone postanowienie, jako wadliwe, zasługuje na uchylenie.
Pełnomocnik uważa, że Sąd wadliwie ocenił przedmiotowy stan faktyczny, wykazany za pośrednictwem przedłożonych dokumentów, gdyż w uzasadnieniu stwierdził, iż możliwość złożenia w terminie pisma procesowego ogranicza się w zasadzie wyłącznie do kwestii logistycznych, które są stosunkowo łatwą do przezwyciężenia przeszkodą, przy jednoczesnym całkowitym pominięciu kwestii zdrowotnych, które dotknęły niżej podpisanego i w zasadzie uniemożliwiły mu nie tyle samo nadanie pisma, co samo jego sporządzenie, a są to już zupełnie dwie odmienne kwestie, których nie można rozpatrywać na tożsamej płaszczyźnie, co zdaje się uczynił WSA w Poznaniu.
Pełnomocnik podkreśla, że we wniosku o przywrócenie terminu wskazał na dwojakie przesłanki, które uniemożliwiły mu złożenie sprzeciwu w terminie:
- a) rozstrój zdrowia poprzez nasilenie się objawów, które zgodnie z ówczesnymi wskazaniami medycznymi należało zakwalifikować jako możliwe objawy COVID-19 (ból mięśni, kaszel, gorączka),
- b) kwarantannę od momentu zlecenia przez lekarza wymazu oraz nałożoną w terminie późniejszym (z uwagi na kontakt z zakażonymi podczas oczekiwania na wymaz oraz nieznikające objawy COViD-19).
Pełnomocnik uważa, iż są to w zasadzie dwie równoległe okoliczności, które spowodowały uchybienie terminowi do wniesienia sprzeciwu. O ile samo nadanie pisma można utożsamiać z pewnego rodzaju kwestiami logistyki i organizacji obiegu dokumentów, to takich samych kategorii nie można stosować w ocenie okoliczności wskazanych w pkt a) powyżej. Choroba pełnomocnika, która pomimo ujemnego wyniku wymazu (nie można wykluczyć, iż wymaz był tzw. "fałszywie ujemny"), nie ustąpiła, uniemożliwiła mu sporządzenie przedmiotowego sprzeciwu w sposób rzetelny i zgodnie z zasadami zachowania najwyższej staranności obowiązującymi profesjonalnych pełnomocników.
Skarżący podnosi, że Sąd w uzasadnieniu zaznaczył, że pismo można było nadać za pośrednictwem elektronicznej skrzynki podawczej lub za pośrednictwem substytuta – jednakże zlecenie innemu profesjonalnemu pełnomocnikowi sporządzenia takiego pisma, wymaga podjęcia szeregu czynności, zarówno techniczno-organizacyjnych (takich jak chociażby przekazanie akt, udzielenia pełnomocnictwa substytucyjnego na piśmie), których niżej podpisany nie mógł dokonać w miejscu odbywania kwarantanny, gdyż pełnomocnik nie posiadał przy sobie akt sprawy, ani komputera służbowego (w komputerze tym zapisane są także terminy procesowe), ani nawet drukarki, a z uwagi na wynikający z przepisów prawa zakaz spotykania się z innymi osobami nie mógł też fizycznie udzielić pełnomocnictwa spotykając się z inną osobą. Pełnomocnik zauważa, że prowadzi jednoosobową praktykę prawną i nie ma w swojej kancelarii innych osób, które mogłyby go w taki oczywisty sposób (jak w mniemaniu WSA) zastąpić.
Skarżący zaznacza, iż właśnie na tego typu okoliczności została przewidziana instytucja przywrócenia terminu do wniesienia pisma, a swoim postanowieniem Sąd kompletnie wypacza tę instytucję z jej prawem przewidzianego celu.
Dalej pełnomocnik zaznacza, iż zgodnie z art. 87 §2 P.p.s.a. we wniosku o przywrócenie terminu "należy uprawdopodobnić okoliczności wskakujące na brak winy w uchybieniu terminu". Sąd nie zakwestionował okoliczności faktycznych wskazywanych przez skarżącego – co dodatkowo wykazuje wadliwość skarżonego postanowienia. Ustawodawca celowo posłużył się zwrotem "uprawdopodobnienie" a nie "udowodnienie" okoliczności, gdyż konieczność uprawdopodobnienia pewnych okoliczności charakteryzuje się mniejszym rygorem dowodowym niż konieczność udowodnienia określonych okoliczności i faktów.
Pełnomocnik w świetle przedmiotowego stanu faktycznego (zakreślonego we wniosku o przywrócenie terminu oraz w niniejszym piśmie), niezakwestionowanego przez WSA, uważa, że należało bezsprzecznie uznać, iż uprawdopodobnił on istnienie okoliczności, które bez jego winy spowodowały uchybienie terminu do wniesienia sprzeciwu i uzasadniają jego przewrócenie.
Mianowicie są to:
- a) fakt choroby pełnomocnika skarżącej, objawiającej się gorączką, bólami mięśni oraz kaszlem, który bezsprzecznie został uprawdopodobniony zleceniem wymazu na obecność wirusa COVID-19,
- b) konieczność pozostawania przez pełnomocnika w izolacji zarówno przed wykonaniem testu jak i po wykonanym teście (na skutek kontaktu z innymi zakażonymi jak również brakiem ustąpienia objawów chorobowych, co jest okolicznością niezależną od wyniku wymazu),
- c) z powodu wyżej wymienionych okoliczności pełnomocnik nie był w stanie w przepisanym prawem terminie sporządzić stosownego sprzeciwu zgodnie z zasadami najwyższej staranności (jego stan zdrowia na to nie pozwalał) jak również fizycznie udzielić pełnomocnictwa substytucyjnego do jego sporządzenia z powodu konieczności pozostawania w izolacji
W związku z powyższym pełnomocnik ocenia zaskarżone postanowienie jako wadliwe, co uzasadnia jego uchylenie.
Nadto pełnomocnik stwierdził, że frywolne podejście Sądu do problematyki pandemii, której efekty ekonomiczne i zdrowotne odczuwalne są na całym świecie, jest niepokojące. Z uzasadnienia Sądu wywnioskować można bowiem, że obowiązki zawodowe pełnomocnika powinny stanowić priorytet nad zdrowiem i bezpieczeństwem publicznym, a zatem stanowiły wystarczający powód aby narażać inne osoby (pełnomocnika substytucyjnego, osoby na ulicy, osoby napotkane w budynku kancelarii czy w budynku poczty). Pełnomocnik wyszedł jednak z innych założeń w przedmiotowej sprawie, co jedni określiliby naiwnością, a inni odpowiedzialnością.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym.
Przepis ten dowodzi, że pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Dla takiej oceny konieczne jest nie tylko dokonanie analizy okoliczności podnoszonych przez stronę, lecz również całości okoliczności sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko zaprezentowane przez Sąd I instancji w zaskarżonym postanowieniu, że okoliczności podnoszone przez pełnomocnika skarżącej we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od decyzji nie pozwalały na jego uwzględnienie. Nie świadczyły one o niezawinionym uchybieniu terminu a tym samym wykluczona została możliwość uwzględnienia wniosku.
Okoliczność prowadzenia jednoosobowej kancelarii przez pełnomocnika w razie jego choroby nie usprawiedliwia niewykonywania obowiązków związanych z właściwym prowadzeniem zleconych mu przez mocodawców spraw. Zawodowy charakter działalności pełnomocnika procesowego wymaga by przy użyciu wszelkich możliwych środków zadbał on o prawidłowe i terminowe dokonanie czynności procesowych. Tym samym poziom należytej staranności w wykonywaniu powierzonych mu spraw jest wyższy niż strony właściwie dbającej o swoje sprawy. Winę pełnomocnika należy stwierdzić gdy dopuścił się on jedynie lekkiego niedbalstwa.
Pełnomocnik z dolegliwościami chorobowymi wskazującymi na zarażenie wirusem COViD-19 (ból mięśni, kaszel, gorączka), zakwalifikowany przez lekarza do wykonania testu na obecność wirusa, w konsekwencji objęty kwarantanną od zlecenia wymazu przez lekarza a następnie przedłużoną w związku z wykonaniem testu i kontakt z osobami zarażonymi, miał świadomość, że terminy procesowe w prowadzonych przez niego sprawach biegną. Opisany rozstrój zdrowia w ocenie NSA nie prowadził do utraty możliwości świadomego działania i podejmowania działań, które zabezpieczyłyby prawidłowy przebieg spraw i zapewniły właściwą reprezentacje interesów mocodawców. Sporządzenie odręcznie a nie na komputerze pełnomocnictwa substytucyjnego dla innego pełnomocnika było możliwe nawet w warunkach izolacji. Sporządzenie substytucji do danej sprawy wymagało podania danych mocodawcy i danych identyfikujących sprawę. Informacje te w braku akt można było uzyskać w Wydziale Informacji Sądowej prowadzącym sprawę – telefonicznie lub drogą elektroniczną.
Możliwe było zatem na piśmie udzielenie substytucji innemu profesjonalnemu pełnomocnikowi nawet w warunkach izolacji. Przekazanie substytucji oraz udostępnienie akt przy zachowaniu podstawowych zasad higieny i reżimu sanitarnego było możliwe. Zaufana osoba mogła udać się do kancelarii i wydać substytutowi akta (akta sprawy prowadzone przez radcę prawnego działającego jako pełnomocnik strony) oraz sporządzoną odręcznie substytucję. W sytuacji braku możliwości wyznaczenia substytuta należało zorganizować dostarczenie akt sprawy oraz niezbędnego sprzętu przez zaufaną osobę (np. członka rodziny) pod adres zamieszkania pełnomocnika. Taka organizacja spraw nie przekraczała możliwości pełnomocnika i nie stanowiła przeszkody, której pełnomocnik nie mógł usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Oczywiście wysiłek organizacyjny byłby znaczny ale akceptowalny a przede wszystkim możliwy do wykonania.
Zdaniem Sądu, odpowiadałoby to podwyższonej staranności zawodowego pełnomocnika przy prowadzeniu powierzonych mu spraw i zapobiegło nawet lekkiemu niedbalstwu. Czas 5 dni na zorganizowanie tych czynności liczony od 16 października do 23 października 2020 r. był wystarczający.
Uznać zatem należy, że możliwe było dostarczenie akt sprawy i niezbędnego sprzętu do miejsca zamieszkania pełnomocnika. Sąd słusznie zauważył, że pełnomocnik nie wykazał by w okresie biegu terminu do wniesienia sprzeciwu jego stan zdrowia lub sytuacja życiowa wyłączały rozeznanie jego sytuacji faktycznej i prawnej oraz podjęcie obowiązków zawodowych, które nie wymagały osobistego stawiennictwa lub dłuższego kontaktu z innymi osobami. Wskazane objawy chorobowe są adekwatne dla zwykłego przeziębienia a zatem nie są tego rodzaju aby wyłączyć możliwość oceny sytuacji. Dysponując aktami sprawy można było sporządzić sprzeciw od decyzji w terminie.
Słusznie zauważa pełnomocnik, że Sąd w zaskarżonym postanowieniu koncentruje się co prawda na kwestiach logistycznych ale nie pomija też samego stanu zdrowia pełnomocnika, wskazując, że pozwalał on w jego ocenie podjąć działania zmierzające zarówno do sporządzenia jak i wniesienia sprzeciwu z zachowaniem terminu.
W istocie przepisy obowiązującej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w art. 12b § 1 i 2, przewidują możliwość wnoszenia do sądu pism drogą elektroniczną w formie dokumentu elektronicznego przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu lub sądu, podpisanych w sposób określony w art. 46 § 2a P.p.s.a. Wobec tego pełnomocnik w izolacji mógł podjąć działania zmierzające do sporządzenia sprzeciwu i wniesienia go w terminie do tego przewidzianym. Ewentualny brak wiedzy w tym zakresie nie oznaczał braku możliwości wniesienia pisma w ten sposób. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji pełnomocnik mógł telefonicznie lub przy użyciu środków komunikacji na odległość uzyskać w Wydziale orzeczniczym sądu lub w organie oraz w Wydziale Informacji Sądowej informacje niezbędne do wniesienia sprzeciwu drogą elektroniczną. Także tradycyjna droga wniesienia sprzeciwu nie była wykluczona w warunkach izolacji bowiem przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa sanitarnego pełnomocnik mógł zamówić kuriera i nadać pismo za pośrednictwem firmy kurierskiej albo przekazać przesyłkę ze sprzeciwem zaufanej osobie (członkowi rodziny, znajomemu) w celu nadania jej w placówce pocztowej.
W związku z powyższym konstatacja Sądu, że zagrożenie zarażeniem chorobą COViD-19 i brak możliwości wychodzenia z domu z powodu kwarantanny, nie stanowiły wystarczającego usprawiedliwienia dla uchybienia terminu do wniesienia sprzeciwu w przedmiotowej sprawie była prawidłowa. Opisany stan chorobowy oraz stan izolacji nie wykluczał bowiem podjęcia działań, które zabezpieczyłyby interes mocodawcy i pozwoliły zachować termin do dokonania czynności procesowej.
Sąd nie pominął kwestii zdrowotnych, które według pełnomocnika uniemożliwiały mu nie tyle nadanie co sporządzenie pisma. W tym zakresie Sąd uznał, że wykazany stan zdrowia pozwalał na ocenę faktyczną i prawną sytuacji przez pełnomocnika i wykonywanie obowiązków zawodowych. Pełnomocnik we wniosku ani w zażaleniu nie przedstawił okoliczności, które podważałyby taką ocenę Sądu. Fakt choroby o wskazanych przez pełnomocnika objawach oraz izolacja podczas kwarantanny w ocenie NSA nie wskazywała na brak możliwości sporządzenia sprzeciwu zgodnie z zasadami należytej staranności i brak możliwości udzielenia substytucji jak przedstawia to pełnomocnik. Wskazano powyżej argumenty świadczące o tym, że przy niewątpliwie dużym wysiłku organizacyjnym ze strony pełnomocnika, aczkolwiek możliwym w danych warunkach zagrożenia zarażeniem COViD-19, możliwe było złożenie sprzeciwu w terminie i tym samym dochowanie wyższej staranności wymaganej od pełnomocnika przy prowadzeniu powierzonych mu spraw.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny stoi na stanowisku, że Sąd I instancji odmawiając uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu nie dopuścił się wadliwego zastosowania art. 86 § 1 i art. 87 § 2 P.p.s.a. Pełnomocnik ponosi winę za uchybienie terminowi bowiem pomimo ciążącego na nim szczególnego obowiązku dbania o właściwy przebieg powierzonego mu postępowania nie zorganizował swoich działań w taki sposób, który nawet w sytuacji jego choroby i izolacji, umożliwiłby mu dochowanie terminu do wniesienia sprzeciwu. Jak wyżej wskazano podjęcie takich działań było możliwe. Zaistniałe przeszkody (choroba i izolacja) przy użyciu największego w tych warunkach wysiłku były do przezwyciężenia wymagało to podjęcia przez pełnomocnika adekwatnych do sytuacji działań. Pełnomocnik, zdaniem NSA, nie uprawdopodobnił, że okoliczności te uzasadniały przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu. Nie zostało wykazane, że pełnomocnik nie ponosi winy w uchybieniu terminu, co czyniło wniosek niezasadnym i Sąd oddalając go na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a. postąpił prawidłowo.
Z tych względów, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.