Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 22 lipca 2016 r., sygn. akt II SA/Kr 1429/15, po rozpoznaniu wniosku S. Z. odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że wyrokiem z dnia 9 lutego 2016 r., skarga została oddalona. Postanowieniem z dnia 14 marca 2016 r. stwierdzono, że wyrok ten uprawomocnił się w dniu 11 marca 2016 r.
Skarżący w dniu 12 kwietnia 2016 r. złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku, w którym podał, że w dniu 7 kwietnia 2016 r. doręczono mu w Starostwie Powiatowym w Strzyżowie wyrok z dnia 9 lutego 2016 r. Dalej podniósł, że po ogłoszeniu wyroku oświadczył, że z wyrokiem tym się nie zgadza i będzie od niego składał środki odwoławcze, na co oświadczono mu, że wyrok wraz z uzasadnieniem zostanie doręczony mu z urzędu i że po doręczeniu wyroku będzie mógł złożyć stosowne środki odwoławcze. Jego zdaniem został wprowadzony w błąd co do sposobu złożenia wniosku, a w każdym razie w skutek złego samopoczucia i stanu chorobowego w jakim znajdował się w tym dniu, nie był w stanie zrozumieć słów kierowanych do niego. Skarżący od dawna ciężko choruje, wymaga pomocy nie tylko osobistej lecz i prawnej.
Pełnomocnik skarżącego, ustanowiony z urzędu, w piśmie procesowym, które wpłynęło 14 lipca 2016 r., podniósł, że przywołane we wniosku okoliczności stanowią wystarczającą podstawę do uznania, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego. Ustanie przyczyny uchybienia terminu nastąpiło w dniu 7 kwietnia 2016 r. Skarżący zrozumiał pouczenie Sądu w ten sposób, że był przekonany, że uzasadnienie wyroku zostanie sporządzone z urzędu i doręczone skarżącemu, wobec czego oczekiwał na doręczenie mu orzeczenia. Skarżący jest osobą schorowaną w podeszłym wieku (75 lat), samotną i nie może liczyć na pomoc osób bliskich czy osób trzecich, co nie jest bez znaczenia dla możliwości podejmowania przez skarżącego działań procesowych.
Skarżący działał w niniejszej sprawie bez pełnomocnika, a w dniu ogłoszenia wyroku dodatkowo w skutek złego stanu zdrowia i złego samopoczucia oraz licznych chorób nie był w stanie zrozumieć słów kierowanych do niego przez Sąd.
Zdaniem Sądu skarżący nie uprawdopodobnił, że przekroczenie terminu nie było przez niego zawinione. Niewiarygodne jest twierdzenie, iż na rozprawie w dniu 9 lutego 2016 r. skarżący został pouczony, że wyrok wraz z pisemnym uzasadnieniem zostanie mu doręczony z urzędu. W protokole rozprawy (k.
- 55) znajduje się adnotacja o właściwym pouczeniu skarżącego. Ponadto w zawiadomieniu o rozprawie (k. 42), doręczonym skarżącemu w dniu 12 stycznia 2016 r. (k.
- 45) w pkt 3 pouczenia znajduje się jednoznaczne stwierdzenie, że w sprawach, w których skargę oddalono uzasadnienie wyroku sporządza się wyłącznie na wniosek strony zgłoszony w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyroku albo doręczenia odpisu sentencji. W niniejszej sprawie brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że skarżący został wadliwie pouczony o przysługujących mu prawach.
Skarżący podnosi, że "w każdym razie w skutek złego samopoczucia i stanu chorobowego w jakim znajdował się w tym dniu, nie był w stanie zrozumieć słów kierowanych do niego".
W ocenie Sądu ogólne twierdzenia co stanu zdrowia skarżącego nie uzasadniają przyjęcia, że skarżący bez własnej winy uchybił terminowo do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku. Nie zostały wskazane żadne konkretne schorzenia czy przypadłości, które pozwalałyby przyjąć za usprawiedliwione braki w percepcji skarżącego. Wiek skarżącego (75 lat) może, lecz nie musi wiązać się z chorobami prowadzącymi do nieprawidłowej percepcji otaczającej człowieka rzeczywistości.
Wobec powyższego Sąd odmówił przywrócenia terminu na podstawie art. 86 i 87 p.p.s.a.
Skarżący w zażaleniu na powyższe postanowienie zarzucił naruszenie art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 p.p.s.a. poprzez niesłuszne przyjęcie, że w niniejszej sprawie nie zostało uprawdopodobnione, że przekroczenie terminu nie było przez skarżącego zawinione. Ponownie podkreślono, że wiek skarżącego oraz znacznie obniżona sprawność wynikająca z trapiących skarżącego chorób wieku starczego doprowadziły do niezawinionego przez skarżącego uchybienia terminowi. Tym samym uznać należy, że okoliczności podane przez skarżącego we wniosku uzasadniają przywrócenie terminu, gdyż jego uchybienie nie było winą skarżącego, lecz miało swe źródło w konsekwencjach jego podeszłego wieku. Faktem powszechnie znanym jest przecież okoliczność, że konsekwencją podeszłego wieku są liczne choroby wieku starczego, pogarszający się stan zdrowia, obniżenie komunikatywności i percepcji a także sprawności w zakresie poznania i rozumienia rzeczywistości w tym rozumienia prawa.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, (Dz.U. z 2016r., poz. 718 ze zm., zwane dalej "p.p.s.a."), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek przywróci termin. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana w terminie siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia, uprawdopodobniając równocześnie okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu (art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a.). Z powyższego unormowania wynika, że brak winy w uchybieniu terminu stanowi konieczną i podstawową przesłankę przywrócenia terminu.
Brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd przyjmuje obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy.
Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wówczas, gdy strona w sposób przekonujący uprawdopodobni brak swojej winy. Z brakiem winy mamy natomiast do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu.
Podkreślić należy, że Sąd Wojewódzki, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art. 6 p.p.s.a., w zawiadomieniu o terminie rozprawy (pkt. 3.) zawarł pouczenie, iż obecność skarżącego nie jest obowiązkowa, a także, iż na rozprawie może zapaść wyrok, który nie będzie podlegał doręczeniu, a którego zaskarżenie będzie możliwe po uprzednim złożeniu wniosku o jego uzasadnienie w terminie 7 dni od ogłoszenia tego wyroku. Ponadto, co wynika z protokołu rozprawy, po ogłoszeniu wyroku w dniu 9 lutego 2016 r. Sąd pouczył skarżącego, że pisemne uzasadnienie ogłoszonego wyroku zostanie doręczone na wniosek zgłoszony przez stronę w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyroku.
Skoro skarżący miał trudności w zrozumieniu pouczenia, to powinien tę okoliczność zgłosić Sądowi; ewentualnie mógł po rozprawie lub w następnych dniach zwrócić się do Wydziału Informacji Sądowej o udzielenie pouczeń. Sam podeszły wiek nie może być usprawiedliwieniem dla niedochowania wymogów procesowych w postępowaniu sądowym, a dołożenie przez skarżącego większej staranności w podejmowanych czynnościach mogło uchronić go przed utratą terminu przewidzianego na złożenie wniosku o uzasadnienie wyroku. Również wskazywany, jako przyczyna spóźnionego podjęcia czynności procesowej, zły stan zdrowia skarżącego nie uzasadniał przywrócenia terminu. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym dominuje bowiem pogląd, według którego nie każda choroba jest przeszkodą do dokonywania określonej czynności procesowej. Za taką przeszkodę uznaje się z reguły nagłą czy ciężką chorobę, która nie pozwoliła na dokonanie wymaganych działań przez stronę osobiście lub przy pomocy innej osoby. Tymczasem wyjaśnienia skarżącego skłaniają do przekonania, że jego schorzenia nie miały takiego charakteru, lecz wskazują na ogólnie zły stan zdrowia wynikający z podeszłego wieku.
W rezultacie zgodzić się należało z oceną Sądu Wojewódzkiego, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w przekroczeniu terminu, co musiało skutkować odmową przywrócenia terminu. Wbrew twierdzeniom pełnomocnika zaskarżone rozstrzygnięcie nie jest przejawem nadmiernego formalizmu lecz wynika z konieczności prowadzenia postępowania sądowego według reguł ustanowionych ustawowo.
Z tych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a. w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a.