Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z 5 maja 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie odmówił przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji wskazał, że strona skarżąca domagając się przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi powoływała się na winę swojego pracownika – [...] P. T. Przyznał on, że przeoczył fakt, że wezwanie o uzupełnienie braków dotyczyło również uiszczenia wpisu od skargi.
W ocenie Sądu pierwszej instancji powyższa okoliczność nie świadczy o braku winy strony skarżącej w uchybieniu terminu, niezależnie od tego, czy pracownik dotychczas nienagannie wykonywał swoje obowiązki czy też nie. Podkreślono, że podobnie jak udzielenie pełnomocnictwa, powierzenie określonego zakresu czynności pracownikowi nie zwalnia strony skarżącej z ponoszenia ryzyka ujemnych następstw jego nieprawidłowego działania. Na skarżącej jako profesjonalnym uczestniku obrotu gospodarczego spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy, która nie będzie negatywnie oddziaływać na realizację jej praw czy to jako podmiotu stosunków gospodarczych czy też jako strony postępowań sądowych.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji nienależyte wykonywanie obowiązków pracowniczych przez pracownika niezwiązane z niemożliwymi bądź trudnymi do przewidzenia okolicznościami, a będące zwykłym zaniedbaniem tych obowiązków, nie usprawiedliwia spółki w uchybieniu przez nią terminów procesowych.
Zażalenie na powyższe postanowienie wniosła skarżąca spółka. W uzasadnieniu zażalenia skarżąca wskazała, że pracownik nadzorujący prowadzenie przedmiotowej sprawy jest [...] i nie posiada wykształcenia prawniczego. Podkreślono, że obłożenie obowiązkami spowodowało przeoczenie faktu, że w tej samej przesyłce pocztowej doręczonej spółce znajdowało się zarówno wezwanie do usunięcia braków formalnych skargi jak i zarządzenie Przewodniczącego Wydziału wzywające do uiszczenia wpisu sądowego od skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżąca nie wykazała okoliczności, które mogłyby uprawdopodobnić, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Z zebranego materiału wynika, iż uchybienie terminu do uiszczenia wpisu sądowego było następstwem błędu popełnionego przez pracownika strony skarżącej, polegającego na tym, że przeoczył on, iż w przesyłce z Sądu poza wezwaniem do usunięcia braków formalnych skargi znajdowało się również wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego od skargi. W sytuacji gdy pismo sądowe zostało prawidłowo skierowane do strony skarżącej (na przesyłce jako adresata wskazano stronę skarżącą) i odebrane przez jej pracownika, omyłkę tę należy potraktować jako niedochowanie należytej staranności w odczytywaniu i przekazywaniu nadesłanych dokumentów.
W tej sytuacji uznać należy, że Sąd pierwszej instancji zasadnie stwierdził, iż powołanych przez skarżącą okoliczności nie można zaliczyć do kategorii przesłanek pozytywnych pozwalających na załatwienie jej wniosku zgodnie z żądaniem. W tej mierze Sąd podziela ugruntowany już w judykaturze pogląd, zgodnie z którym zaniedbania osób, którymi posłużył się skarżący obciążają jego samego, a tym samym nie uwalniają one strony od winy w niezachowaniu terminu (por. postanowienie SN z 15 marca 2000 r., II CKN554/00; postanowienie SN z 12 marca 1999 r., I PKN 76/99; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 25 lutego 1999 r., I ACa 17/99; wyrok NSA z 9 marca 2000 r., I SA/Gd 1288/99). Według Sądu, powołane przez skarżącą przyczyny uchybienia terminu są przejawem niestaranności, świadczą o zaniedbaniu pracownika, a pośrednio także i skarżącej. Są to przy tym przeszkody możliwe do przezwyciężenia, nie mogące więc uzasadniać przywrócenia terminu.
Okoliczności podane przez skarżącą nie są obiektywne, lecz uzależnione od strony, a więc subiektywne. Należy przy tym podkreślić, że subiektywność wynika zarówno z zaniedbania pracownika strony względnie strony, jak i posłużenia się przez stronę inną osobą. Stąd też w niniejszej sprawie bez znaczenia pozostaje, na ile zachowanie pracownika skarżącej spółki było świadome. O ile skarżąca spółka posługuje się osobą ze swojego personelu administracyjnego do wykonywania określonych zadań, to są to okoliczności od tej spółki uzależnione, ponieważ to ona zleca pracownikowi czynności wykonywane pod jej kierownictwem. Niewypełnienie obowiązku przez pracownika stanowi wówczas okoliczność obciążającą stronę jak jej własne zawinienie. Podnoszona oczywistość omyłki pracownika wpływać może jedynie na ocenę stopnia nieumyślnego zawinienia (niedbalstwa). Bez znaczenia pozostaje również fakt dużego obłożenia pracownika obowiązkami w okresie, w którym nastąpiło uchybienie terminu.
Jak już wyżej wskazano, zaniedbanie pracownika odpowiedzialnego za sprawy napływającej korespondencji w zakładzie osoby prawnej będącej stroną nie uzasadnia przyjęcia braku winy strony w uchybieniu terminu (por. wyrok NSA z dnia 9 marca 2000 r., sygn. akt I SA/Gd 1288/99).
Z powyższych względów stwierdzić należy, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. postanowił zażalenie oddalić.