Uzasadnienie
Powód S. H. 13.01.2021 r. pozwał (...) (...) Spółkę Akcyjną w W. o 87 400 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 26.12.2019 r. /do dnia zapłaty/ za uszkodzenie jego pojazdu, ubezpieczonego w ramach AC u pozwanego.
Kwestionował skuteczność urealnienia wartości pojazdu, której pozwany dokonał w toku likwidacji szkody.
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, stwierdzając, że podane w zgłoszeniu szkody okoliczności budzą wątpliwości co do jej zaistnienia w opisanym przez powoda zdarzeniu, zwłaszcza przy uwzględnieniu dotychczasowej ilości i częstotliwości szkód z udziałem samochodu, którego dotyczył pozew.
Kwestionował także wysokość roszczenia, a uprzednio dokonał korekty sumy ubezpieczenia (i zwrócił powodowi część składki), wskazując, że powód nie poinformował go przy zawieraniu umowy o wcześniejszych szkodach (powołał się na art. 815 § 3 kc, orzecznictwo, że tego typu sytuacja świadczy o wystąpieniu błędu oświadczenia woli, od którego można się uchylić oraz art. 824¹§ 1 kc). Dodał również, że wobec sporności roszczenia nie pozostaje w opóźnieniu w zapłacie.
Sąd – wydając wyrok co do zasady - ustalił, że:
W czasie umowy stron - ubezpieczenia AC /polisa k. 11-15/, zgłoszono pozwanemu uszkodzenie 24.11.2019 r. – objętego nią pojazdu A. (...) nr rej. (...).
Umowę uzupełniały ogólne warunki z 13.12.2016 r. (dalej: owu), w których w § 4 przewidziano brak odpowiedzialności pozwanego w przypadku, gdy szkoda wyrządzona jest z winy umyślnej czy rażącego niedbalstwa.
Pozwany wypłacił w ramach ugody sądowej odszkodowanie z OC uczestnikowi kolizji, w której powód wskazał, że doszło do szkody.
W zgłoszeniu szkody powód podał, że gdy wjeżdżał do S. dwupasmową z R. i samochód (...) przed nim zahamował, powód odbił lekko na lewy pas, ale tam jechał na inny samochód, więc skręcił z powrotem i bez hamowania uderzył w (...) a, co doprowadziło do uszkodzeń.
Kierowca (...) a wezwał policję, która na powoda nałożyła mandat za niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami.
bezsporne
Pojazd przed nabyciem przez powoda brał udział w kilku kolizjach.
fakt przyznany /wydruk k. 84-91/
Uszkodzenia w pojazdach uczestniczących w kolizji mogły powstać w okolicznościach podanych w zgłoszeniu szkody.
dowód: opinia biegłego - k. 115-331, 355-363, 390-396
Nadto sąd kontynuując postępowanie co do wysokości powództwa – ustalił, że:
Umowa ubezpieczenia zawarta była z opcją klauzuli stałej wartości rynkowej 110 700 zł. Nadto przewidywała udział własny w wysokości 500 zł. bezsporne
Pozwany w toku likwidacji szkody wstępnie ustalił wartość pojazdu w stanie uszkodzonym (tzw. pozostałości) na 22 800 zł (przy ww. wartości) i stąd powód dochodził 87 400 zł (110 700 zł – 22 800 zł – 500 zł).
Pozwany wobec weryfikacji wartości pojazdu w związku z czynnościami likwidacji szkody (urealnieniem wartości pojazdu), zwrócił przelewem z 17.12.2019 r. 626 zł składki, przyjmując wartość pojazdu jako 82 900 zł. Przedstawił to powodowi w piśmie z 24.12.2019 r. fakt przyznany, a nadto dowód: przelew k. 103
Wskutek zdarzenia doszło do tzw. szkody całkowitej (przewidywany koszt naprawy przekraczał wartość pojazdu).
fakt przyznany
Wartość rynkowa pojazdu na dzień zawarcia umowy wynosiła 82 800 zł.
Według aukcji internetowej wartość wraku wyniosła 13 600 zł. dowód: opinia biegłego - k. 471-477
Sąd uwzględnił powództwo co do wysokości częściowo – mając na uwadze, że – doszło do prawomocnego potwierdzenia zasady powództwa. Przy tym nie budziła wątpliwości podstawa roszczenia – umowa, uszczegółowiona ogólnymi warunkami umowy, regulowana art. 805 § 1 w zw. z 384 § 1 kc. Rozstrzygnięcie w tym zakresie także było oparte na opinii biegłego w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, gdyż do jego oceny niezbędne były wiadomości specjalne w zakresu szeroko rozumianej motoryzacji.
Sąd oparł się na opinii biegłego, który został dodatkowo powołany, gdyż biegły odniósł się do wszystkich kwestii istotnych w sposób logiczny, nie budzący wątpliwości, w tym strony do tej opinii nie wniosły zarzutów, a co do wcześniejszej opinii powód kwestionował przyjętą przez biegłego metodologię wyceny (w tym nieuwzględnienie wszystkich cech pojazdu). Drugi biegły oparł się w swych wnioskach końcowych na wartościach rynkowych z uwzględnieniem informacji o pojeździe z akt sprawy, co odpowiadało treści umowy łączącej strony (abstrahując od oceny prawnej tzw. urealnienia wartości).
Jednocześnie druga opinia potwierdziła także zasadność ustalenia istotnej różnicy wartości rynkowej pojazdu według jego stanu na dzień zawierania umowy i wartości zadeklarowanej w umowie. Skala różnicy wartości była zdaniem sądu na tylu duża, że nie można jej kwalifikować w zakresie możliwych rozbieżności cen rynkowych. Stąd niezasadne byłoby, by powód był beneficjentem tego, że ubezpieczył samochód, nie wiedząc, że jego wartość jest znaczenie niższa wobec jego stanu, o którym strony nie miały wiedzy w chwili ubezpieczenia. Stąd należy podzielić stanowisko pozwanego, że doszło do tzw. nadubezpieczenia, a klauzula stałej wartości rynkowej gwarancji jest poza zakresem takiego przypadku. Wystąpiła to bowiem sytuacja, którą poprzez analogię można ocenić na podstawie art. 824 § 2 i 3 kc, przewidzianego dla sytuacji, gdy następuje faktyczne zmniejszenie wartości, a nie wskutek weryfikacji według stanu wiedzy o przedmiocie ubezpieczenia, w chwili jego dokonywania.
Inna ocena analizowanego przypadku stanowiłaby naruszenie istoty umowy ubezpieczenia, prowadząc do art. 5 kc (jako przepis szczegółowy nawiązuje do tego także art. 824¹kc, przy tym jednocześnie należy zauważyć, czemu służy klauzula stałej wartości, a więc uniknięciu sporów co do wartości rynkowej ze względu na rozbieżność cen na rynku, a nie jak w niniejszej sprawie, gdy rozbieżność wyniknęła z istotnej niewiedzy o stanie pojazdu, czyli jego faktycznej wartości). Sąd nie neguje także konstrukcji prawnej wskazanej przez pozwanego w oparciu o orzecznictwo o wystąpieniu błędu (art. 84 kc), ale mając na uwadze spór teoretycznoprawny, jaki wywołała w sprawie ta koncepcja (w tym na kanwie art. 88 kc, gdzie należy uwzględnić art. 60 kc w razie wątpliwości), przede wszystkim oparł się na przedstawionej przez siebie ocenie prawnej.
Wobec powyższego należało orzec jak w sentencji (wynik obliczeń drugiego biegłego – 500 zł udział własny).
Sąd uznał także, że decyzja o przyjęciu odpowiedzialności za zdarzenie mogła być podjęta w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody, skoro biegły był w stanie zbadać materiał, którym dysponował pozwany, by potwierdzić możność rozliczenia w nawiązaniu do stanu pojazdu założonego przy zawieraniu umowy poprzez określenie jego wartości (art. 817 § 1, a nie 2 kc) i zasądził odsetki na podstawie art. 481 ust. 1 i 2 kc.
O kosztach postępowania sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc (z opcją w zw. z art. 102 kpc jeżeli przyjmować wąskie rozumienie art. 100 kpc, że dotyczy tylko proporcjonalnego rozliczenia kosztów, a nie rozłożenia ich według uznania sądu adekwatnie do rozstrzygnięcia) w zw. z § 2 pkt. 6 rozporządzenia z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców …. Dlatego zasądzono na rzecz powoda zwrot kosztów z pominięciem tylko 5 % opłaty od nieuwzględnionego roszczenia i nie obciążając kosztami pozwanego, gdyż rozstrzygnięcie uzależnione było od oceny opinii biegłego przez sąd oraz częściowo wynikało z dokonanych nowych ustaleń o samochodzie.
Koszty poniesione przez powoda to: 3 425 zł opłaty od pozwu, 5 400 zł kosztów zastępstwa prawnego, 17 zł opłaty od pełnomocnictwa i zaliczka na wydatki (łącznie koszt opinii wyniósł 7 241,73 zł i wydatkowana na ten cel została zaliczka 1500 zł uiszczona przez pozwanego, więc z zaliczek powoda pobrano 5 741,73 zł i po rozliczeniu z etapu wyroku wstępnego, do zwrotu pozostaje 520 zł).