Uzasadnienie
Pismem nadanym w placówce operatora [...] Sp. z o.o. w dniu 21 maja 2010 r., o czym świadczy datownik placówki oddawczej na liście poleconym ekspresowym, skarżąca wniosła o sporządzenie uzasadnienia wyroku z dnia 18 maja 2010 r., którym oddalono jej skargę. Pismo to wpłynęło do Sądu w dniu 27 maja 2010 r. (prezentata Biura Podawczego Sądu).
Postanowieniem z dnia 14 czerwca 2010 r. Sąd odmówił sporządzenia uzasadnienia orzeczenia, uznając, iż wniosek ten skarżąca złożyła po upływie terminu do dokonania tej czynności. Odpis tego orzeczenia doręczono stronie w dniu 21 czerwca 2010 r.
Pismem z dnia 22 czerwca 2010 r. skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do złożenia wyżej wymienionego wniosku i jednocześnie wniosek ten ponowiła. Pisma te nadano w Urzędzie Pocztowym T. [...] w dniu 24 czerwca 2010 r.
Wskazując na brak swej winy w uchybieniu terminu, skarżąca wyjaśniła, iż "nie wiedziała, że tak istotne jest, kto doręcza przesyłkę", albowiem ani w placówce wymienionego na wstępie operatora nie została poinformowana, że nie powinna "nadawać tą drogą przesyłki, bo doręczenie jest bezskuteczne", ani "na żadnym piśmie sądowym nie ma informacji, że jedynym właściwym operatorem jest Poczta Polska".
Jednocześnie skarżąca wskazała, iż o uchybieniu terminu dowiedziała się w dniu 21 czerwca 2010 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje
Zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna.
Jednakże jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu, o czym stanowi art. 86 § 1 zd. 1 powołanej ustawy. Stosownie zaś do jej art. 87 § 1, § 2 i § 4 pismo z takim wnioskiem wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Należy w nim uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu i równocześnie dokonać czynności, której nie dokonano w terminie.
Odnosząc tę regulację do rozpatrywanej sprawy, należy uznać, iż wniosek o przywrócenie terminu został wniesiony we wskazanym terminie siedmiodniowym. Przyjmując bowiem najbardziej korzystną dla strony interpretację, trzeba stwierdzić, iż wskazana przez nią przyczyna uchybienia terminu ustała w dniu 21 czerwca 2010 r. Tego dnia doręczono jej odpis postanowienia z dnia 14 czerwca 2010 r. o odmowie sporządzenia uzasadnienia orzeczenia, z którego mogła się dowiedzieć o uchybieniu terminu jak i jego przyczynach. Rozpoznawany wniosek zaś został nadany w urzędzie pocztowym w dniu 24 czerwca 2010 r., a więc w terminie do dokonania tej czynności. Wraz z nim, jak już wspomniano, strona ponownie złożyła wniosek o sporządzenie uzasadnienia orzeczenia.
Przystępując w tej sytuacji do merytorycznej oceny wniosku stwierdzić należy brak winy strony w uchybieniu terminu. Choć pozostawanie w błędzie samo w sobie nie stanowi okoliczności świadczącej o braku winy [por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 stycznia 2009 r., I OZ 938/08, LEX nr 551892], nie jest nią również nieznajomość prawa [postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2008 r., I OZ 861/08, LEX nr 564260], to jednak zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem przy ocenie winy lub jej braku w rozpoznawanym zakresie, należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez nią działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu [zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 maja 2008 r., I OZ 354/08, LEX nr 494229].
Należy wszak dostrzec, że o sporządzenie uzasadnienia wyroku skarżąca wniosła pismem, które nadała w dniu 21 maja 2010 r., a zatem w trzecim dniu siedmiodniowego terminu do jego złożenia. Mogła zatem oczekiwać, iż pismo to zostanie doręczone Sądowi w terminie, gdyż czas (cztery dni), jaki pozostawał do jego upływu, uznać należy za wystarczający do dokonania tej czynności. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż strona nie może ponosić konsekwencji tego, że wymieniony na wstępie operator usługę tę zrealizował w dniu następującym po ostatnim dniu wspomnianego terminu (w szóstym dniu od dnia nadania pisma). Nie jest to bowiem okoliczność, na którą miała ona wpływ.
W związku z powyższym, na podstawie art. 86 § 1 powołanej ustawy, orzeczono jak w sentencji.