Uzasadnienie
Skarżąca w treści skargi wniosła o zwolnienie od kosztów sądowych. Na urzędowym formularzu wniosku uzasadniała, że jest matką samotnie wychowującą dwóch małoletnich synów (12 i 14 lat), zaś ich ojciec nie płaci zasądzonych alimentów. Stronie pomagają rodzice. Ponosi miesięczne koszty utrzymania mieszkania, które wynoszą łącznie 1.800 zł. Zwróciła uwagę na konieczność ponoszenia wysokich kosztów utrzymania dwóch nastoletnich chłopców. Dodatkowo spłaca kredyt, którego rata wynosi 1.349,23 zł. Z oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku i dochodach wynika nadto, że skarżąca jest współwłaścicielem w 8/10 mieszkania o powierzchni 231 m2, w którym mieszka wspólnie z synami (do nich należy pozostała część mieszkania), oraz w ½ działki będącej nieruchomością rolną. Strona dodała, że co do udziału w działce, poręczyła kredyt byłemu mężowi, który przestał go spłacać, w związku z czym bank wypowiedział umowę – tym samym działka zostanie sprzedana. Oświadczyła, że nikt w gospodarstwie domowym nie uzyskuje dochodów.
Z dokumentów załączonych do złożonego w niniejszej sprawie wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji wynika, że strona zalegała z płatnościami za mieszkanie od sierpnia do listopada 2012 r., mąż płaci alimenty co miesiąc w różnych kwotach od 300-1.700 zł, a kredyt, który strona spłaca, został udzielony w marcu 2011 r. w wysokości 73.000 zł na cel konsumpcyjny.
Z dodatkowych dokumentów i oświadczeń, nadesłanych w wyniku wezwania skierowanego na podstawie art. 255 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – p.p.s.a.), wynika, że w 2011 r. skarżąca uzyskała przychód ze stosunku pracy w wysokości 1.723,43 zł, wysokość alimentów zasądzonych na synów i skarżącą wynosi łącznie 6.500 zł. Miesięczne wydatki, wynoszą w sumie 4.281,23 zł. Strona wyjaśniła, że regularnie spłaca kredyt i w tym pomagają jej rodzice, w opłatach czynszowych ma zaległości, pozostałe opłaty pokrywa z alimentów i ze sprzedaży na Allegro używanych rzeczy.
Przedłożone zostały też wyciągi z rachunku bakowego oraz z karty kredytowej. Z wydruków rachunku wynika, że strona dokonuje wpłat własnych kwot 1.000-1.200 zł miesięcznie i uzyskuje drobne kwoty ze sprzedaży na portalu aukcyjnym Allegro. Na karcie kredytowej limit dostępny na dzień 24 grudnia 2012 r. wynosił 26.686,42 zł.
Strona wyjaśniła, że były mąż nigdy nie zapłacił pełnych alimentów – złożyła w związku z tym wniosek do prokuratury, obecnie przygotowywany jest wniosek do komornika. Jednakże zobowiązany nie posiada żadnego majątku osobistego ani oficjalnego wynagrodzenia, więc egzekucja komornicza będzie trudna. Oświadczyła ponadto, że stara się o pracę, jednak do tej pory nie znalazła stałego zatrudnienia
Jako znane z urzędu wskazać należy, iż wpis od skargi wyznaczony został na kwotę 1.500 zł.
Zgodnie z treścią art. 245 § 3 i art. 246 § 1 pkt 2 p.p.s.a., prawo pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych, a więc w zakresie częściowym, może być przyznane osobie fizycznej, gdy wykaże ona, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Podkreślić należy, że instytucja prawa pomocy ma służyć przede wszystkim tym, którzy nie mają możliwości zgromadzenia środków na opłacenie kosztów związanych z obroną swoich praw przed sądem lub następuje to kosztem niezbędnego utrzymania własnej rodziny. Zwolnienie bowiem od kosztów sądowych jest jednoznaczne z przerzuceniem ciężaru ich ponoszenia na budżet państwa. Pamiętać trzeba, że koszty sądowe stanowią daninę publiczną. Natomiast Konstytucja RP przewiduje powszechny obowiązek ponoszenia takich danin, stanowiąc w art. 84, że każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie. W istocie konstytucyjną zasadą jest również prawo do sądu ustanowione w art. 45 ust. 1, dlatego też w postępowaniu o przyznanie prawa pomocy dochodzi do konieczności dokonania wyważenia pomiędzy zapewnieniem prawa do sądu podmiotowi niemającemu dostatecznych środków, a zasadą powszechności i równości w ponoszeniu ciężarów i świadczeń publicznych.
W świetle powyższych uwag, w ocenie referendarza sądowego, brak jest przesłanek do przyznania prawa pomocy w okolicznościach, jakie przedstawiła strona skarżąca.
W istocie skarżąca, poza niepełnymi alimentami, nie posiada żadnego stałego źródła dochodu. Niemniej zwrócić należy uwagę, że pomimo takiej sytuacji, która – jak wynika z dokumentów i oświadczeń – utrzymuje się od prawie dwóch lat (licząc od wyroku rozwodowego), strona była w stanie utrzymać 230-metrowe mieszkanie, którego utrzymanie wynosi 1.500-1.800 zł. W marcu 2011 r. bank ocenił jej zdolność kredytową przy udzielaniu kredytu gotówkowego miesięcznie na około 1.400 zł (zgodnie z wysokością raty), gdy tymczasem przychody strony w 2011 r. wyniosły zaledwie 1.700 zł ze stosunku pracy i jedynym dochodem – jak się okazało niepewnym – były zasądzone 2 miesiące przed uzyskaniem kredytu alimenty. W spłacie kredytu pomagają rodzice. Zauważyć też wypada, że skarżąca dysponuje kartą kredytową z dostępnym limitem prawie 27.000 zł.
Z powyższego wynika, że strona ma możliwość pozyskania środków na opłacenie kosztów sądowych, które jako forma daniny publicznej, mają priorytet przed zobowiązaniami od charakterze prywatnoprawnym. Może mianowicie uzyskać pomoc ze strony rodziny, czy też skorzystać z dostępnego limitu na karcie kredytowej.
W tym stanie rzeczy, zdaniem referendarza sądowego, nie było podstaw do uznania żądania wniosku. Wobec tego, na podstawie art. 245 § 2, art. 246 § 1 pkt 1 oraz art. 258 § 1 i § 2 pkt 7 p.p.s.a., postanowiono jak w sentencji.