Uzasadnienie
Wojewoda P. postanowieniem z dnia [...] maja 2019 r., nr [...], stwierdził niedopuszczalność odwołania E. K. i I. K. od decyzji Starosty S. z dnia [...] marca 2019 r., znak [...], w przedmiocie zwrotu nieruchomości gruntowej położonej w B., obr. [...], oznaczonej jako działka nr [...], o pow. 0,0038 ha.
W uzasadnieniu organ szczegółowo opisał dotychczasowy przebieg postępowania, tj., że na mocy uchwały Miejskiej Rady Narodowej w B. z dnia [...] maja 1985 r., Nr [...], w sprawie zatwierdzenia planu szczegółowego ustalenia terenu budowlanego i jego podziału na działki budowlane części osiedla Nr [...], uchwalonej m.in. na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 lipca 1972 r. o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach (Dz.U. Nr 27, poz. 192 i Dz.U. z 1973 r. Nr 48, poz. 282), została przejęta na własność Państwa nieruchomość będąca własnością J. i E. małżonków K., oznaczona jako działka nr [...]. Odszkodowanie za przejętą nieruchomość ustalono odrębną decyzją Geodety Miejskiego z dnia [...] stycznia 1986 r., nr [...].
Następnie część wywłaszczonej działki weszła w skład działki o nr [...]. W wyniku dokonanego na wniosek organu I instancji podziału, wnioskowany do zwrotu fragment ww. nieruchomości otrzymał nr [...].
Dalej organ wyjaśnił, że pismem z dnia [...] maja 2014 r. E. K.- była współwłaścicielka wywłaszczonej nieruchomości, złożyła wniosek o zwrot części wywłaszczonej nieruchomości (działka nr [...]). Natomiast pismem z dnia [...] czerwca 2014 r. wniosek o zwrot złożyła również K. D. jako spadkobierczyni po J. K. na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w B. z dnia [...] lipca 2014 r., sygn. akt [...]. Spadek po zmarłej E. K., w toku postępowania zwrotowego, na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w B. z dnia [...] grudnia 2016 r., sygn. akt [...], nabyła również K. D. w całości. Obecnie więc spadkobiercą E. i J. K. jest K. D. Decyzją z dnia [...] marca 2019 r., znak [...], Starosta S. uznał nieruchomość gruntową położoną w B., obr. [...], oznaczoną jako działka nr [...] o pow. 0,0038 ha, za zbędną na cel wywłaszczenia, dokonał jej zwrotu na rzecz K. D., ustalił wysokość zwaloryzowanego odszkodowania z tytułu zwrotu nieruchomości i zobowiązał K. D. do zwrotu na rzecz Gminy B. ustalonego odszkodowania w kwocie 366,75 zł.
Pismem z dnia [...] marca 2019 r. odwołanie od powyższej decyzji wnieśli m.in. E. K. i I. K., którzy podnieśli, że wątpliwości budzi tytuł prawny J. i E. K. do wywłaszczonej nieruchomości.
Zdaniem organu odwoławczego, jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, część wywłaszczonej nieruchomości oznaczona jako działka nr [...] została przez Gminę B. sprzedana E. i I. K. w formie aktu notarialnego z dnia [...] stycznia 1999 r., Rep. A nr [...], ale prawomocnym wyrokiem z dnia [...] czerwca 2015 r., sygn. akt [...], Sąd Rejonowy w B. w sprawie z powództwa K. D. i E. K. ustalił, że nieważna jest wskazana na wstępie umowa sprzedaży na rzecz E. i I. małż. K. fragmentu działki nr [...] o pow. 0,0038 ha, odpowiadającego wnioskowanej do zwrotu działce nr [...]. W momencie więc orzekania przez organ I instancji o zwrocie wywłaszczonej nieruchomości, jej właścicielem była Gmina B. Nie ulega zatem wątpliwości, że E. i I. K. nie mają interesu prawnego w przedmiotowej sprawie. Właścicielem zwracanej części nieruchomości jest Gmina B., zaś podmiotem, na rzecz którego zwrot następuje, jest K. D. i tylko te podmioty posiadają w niniejszym postępowaniu przymiot strony. Skoro więc E. i I. K. nie są stronami postępowania zakończonego zaskarżoną decyzją, należało stwierdzić niedopuszczalność wniesionego przez nich odwołania.
Skargę na powyższe postanowienie, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, złożyli E. K. i I. K., w której zarzucili:
- 1) naruszenie art. 8 § 2 k.p.a. poprzez pozbawienie skarżących statusu strony pomimo konsekwentnego uznawania ich za stronę przez organ I instancji, co stanowi nieuprawnione odstępstwo od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym;
- 2) naruszenie art. 28 k.p.a. w związku z art. 134 k.p.a. oraz w związku z art. 336 k.c. poprzez stwierdzenie, że skarżącym nie przysługuje status strony w prowadzonym postępowaniu administracyjnym, wobec czego wniesione przez nich odwołanie od decyzji Starosty S. jest niedopuszczalne, pomimo tego, że w toku całego postępowania przed organem I instancji byli uznawani za stronę, a ponadto ich interes prawny wynika z faktu posiadania nieruchomości objętej postępowaniem.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia.
W uzasadnieniu skarżący rozwinęli podniesione zarzuty oraz wyjaśnili, że niewątpliwym jest, że zostali oni uznani za strony postępowania przez organ I instancji, co nie budziło zastrzeżeń pozostałych stron. Wynikało to zarówno z faktu, że postępowanie dotyczyło części działki nabytej przez nich w 1999 r. aktem notarialnym, jak i okoliczności, iż pomimo późniejszego stwierdzenia nieważności tego aktu, nieruchomość w dalszym ciągu pozostaje w ich posiadaniu. Wojewoda zaś pominął fakt posiadania przedmiotowej nieruchomości przez skarżących.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje
Skarga jest niezasadna i podlega oddaleniu.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2107) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: "p.p.s.a.") sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane w ustawie. Natomiast stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Na mocy art. 119 pkt 3 p.p.s.a. sprawa została rozpoznana w trybie uproszczonym.
Zgodnie z art. 134 k.p.a., organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania. Niedopuszczalność odwołania może wynikać z przyczyn o charakterze przedmiotowym, jak również podmiotowym. Do podmiotowych przyczyn niedopuszczalności odwołania zalicza się przypadki wniesienia środka zaskarżenia przez osobę niemającą do tego legitymacji, bądź przez osobę niemającą zdolności do czynności prawnych.
W tym miejscu zauważenia wymaga, że sam udział w postępowaniu przed organem I instancji nie przesądza interesu prawnego jednostki w sprawie. Jedynie gdy jednostka jest adresatem uprawnienia lub obowiązku określonego w rozstrzygnięciu, przysługuje jej legitymacja procesowa (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 23 stycznia 2019 r., sygn. akt II SA/Wa 1094/18). Ponadto organy zobowiązane są badać kwestię legitymacji strona na każdym etapie prowadzonego postępowania.
W sprawie niniejszej nie budzi wątpliwości, że stronami postępowania są K. D. i Gmina B. Gmina B. dlatego, że jest właścicielem tej działki – patrz księga wieczysta nr [...]. Dopóki zatem Gmina B. będzie wykazywana w księdze wieczystej jako właściciel tej działki, dopóty z mocy art. 5 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1916), za właściciela musi być uznawana i dywagacje skarżących, iż podmiotowi temu przymiot taki nie służy, są bezprzedmiotowe. K. D. jest zaś stroną niniejszego postępowania dlatego, gdyż jest ona bezsprzecznie spadkobiercą J. i E. K., byłych właścicieli tej działki, od których ją wywłaszczono (patrz stwierdzenia nabycia spadku po tych osobach).
Skarżący natomiast nie posiadają do przedmiotowej działki tytułu prawnorzeczowego. Byli oni wprawdzie jej właścicielami przez okres od nabycia w drodze umowy sprzedaży w dniu [...] stycznia 1999 r. (akt notarialny) do dnia [...] grudnia 2015 r., czyli wyroku Sądu Okręgowego w B. w sprawie [...] oddalającego apelację od wyroku Sądu Rejonowego w B. z dnia [...] czerwca 2015 r. w sprawie [...], w przedmiocie stwierdzenia nieważności umowy sprzedaży przedmiotowej działki z dnia [...] stycznia 1999 r. Prawomocne stwierdzenie nieważności umowy sprzedaży ma skutek ex tunc, czyli od daty jej zawarcia. Powyższe oznacza, że w świetle prawa skarżący nigdy nie byli właścicielami przedmiotowej działki a tylko jej posiadaczami, a to nie daje im prawa do bycia stronami niniejszego postępowania.
Jak trafnie wskazano w wyroku NSA z dnia 14 stycznia 2015 r., sygn. akt I OSK 1751/13, od interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, tj. sytuację, w której dany podmiot jest zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, lecz nie znajduje oparcia w przepisach prawa materialnego powszechnie obowiązującego. A zatem podmiot chcący być stroną postępowania musi wykazać swój interes prawny w rozstrzygnięciu konkretnej sprawy, tj. wskazać normę prawa materialnego, której naruszenie spowoduje negatywne skutki prawne. Postępowanie administracyjne dotyczy bowiem interesu prawnego konkretnej osoby wówczas, gdy w tym postępowaniu wydaje się decyzję, która rozstrzyga o prawach i obowiązkach tej osoby lub rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach innego podmiotu wpływa na prawa i obowiązki tej osoby. Przymiot strony w postępowaniu administracyjnym ma osoba, której dotyczy bezpośrednio to postępowanie lub w którym może być wydane orzeczenie godzące w jej prawem chronione interesy poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących jej praw.
Pamiętać też trzeba o tym, że skoro interes prawny uprawniający do bycia stroną postępowania musi znajdować oparcie w przepisach prawa materialnego powszechnie obowiązującego, to nie wystarczy wewnętrzne przekonanie danego podmiotu w tym zakresie, które zwykle wiąże się z interesem faktycznym a nie prawnym. Skoro zaś art. 28 k.p.a. nie stanowi samoistnej normy prawnej dla wywodzenia przymiotu strony postępowania, to ustalenie interesu prawnego może nastąpić jedynie w związku z konkretną normą prawa materialnego (por. wyrok NSA z dnia 24 maja 2019 r., sygn. akt I OSK 1745/17).
W sprawie niniejszej skarżący nie wskazują żadnej normy prawnej, która dawałaby im przymiot strony w tym postępowaniu. Samo posiadanie przedmiotowej nieruchomości nie stanowi takiej podstawy. Jak trafnie wskazano w wyroku NSA z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. akt II OSK 774/17, w sprawach administracyjnych dotyczących nieruchomości sam fakt jej posiadania, oderwany od ewentualnie leżącego u jego podstaw tytułu prawnego, co do zasady może być źródłem wyłącznie interesu faktycznego posiadacza, a nie jego interesu prawnego w rozumieniu art. 28 k.p.a., chyba że w konkretnym przypadku możliwe będzie zidentyfikowanie szczególnego przepisu prawnego wskazującego na materialnoprawne powiązanie pomiędzy rozstrzygnięciem zapadającym w danej kategorii spraw administracyjnych a sytuacją prawną posiadacza nieruchomości.
W sprawie niniejszej jako podstawę rozstrzygnięcia przyjęto przepisy art. 136 – 142a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2204), z których wynika, że roszczenie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości przysługuje poprzedniemu właścicielowi tej nieruchomości (właścicielowi z daty wywłaszczenia) lub jego spadkobiercy. Tymczasem skarżący nie należą do żadnej z tej kategorii osób.
Na koniec zauważenia wymaga, że co do zasady w przypadku stwierdzenia przez organ odwoławczy, iż wnoszący odwołanie nie jest stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a., organ ten w drodze decyzji umarza postępowanie odwoławcze na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a., tym niemniej w sytuacji oczywistego braku legitymacji odwoławczej organ drugiej instancji jest uprawniony do apriorycznego przyjęcia, że odwołanie wniesione przez nieuprawniony podmiot jako niedopuszczalne i bezskuteczne podlega trybowi wskazanemu w art. 134 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 2 lutego 2018 r., sygn. akt II OSK 2649/17). Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w sprawie niniejszej.
Reasumując, zdaniem Sądu, podniesione w skardze zarzuty okazały się niezasadne, gdyż postępowanie przed organem II instancji zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący i należyty, zaś zgromadzony w sprawie materiał oceniono właściwie. Zostały także prawidłowo zinterpretowane, mające zastosowanie w sprawie, przepisy. Sąd nie doszukał się też innych naruszeń przepisów prawa materialnego, czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonego postanowienia.
Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 151 p.p.s.a., należało orzec jak w sentencji.