Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańskuz 3 sierpnia 2020 r., sygn. akt II SA/Gd 407/20

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Skład
Sędzia WSA Diana Trzcińska przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 3 sierpnia 2020 r. w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym
Sprawa
sprawy ze sprzeciwu Polskich Az siedzibą w K.
Od orzeczenia
od decyzji Wojewody z dnia 27 marca 2020 r., nr [...] w przedmiocie odszkodowania z tytułu ograniczenia sposobu użytkowania nieruchomości oddala sprzeciw.

Uzasadnienie

Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wpłynął sprzeciw A. od decyzji Wojewody z 27 marca 2020 r., nr [..], którą uchylono decyzję Prezydenta Miasta z 26 czerwca 2019 r., nr [..] o odmowie ustalenia i wypłaty odszkodowania z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości.

Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Na mocy decyzji Wojewody z 17 października 1974 r., nr [..], zatwierdzono przebieg inwestycji liniowej: Linia Energetyczna [..]. Natomiast decyzją Wiceprezydenta Miasta z 17 grudnia 1974 r. zezwolono Zakładowi Energetycznemu na czasowe zajęcie wymienionych w tej decyzji nieruchomości stanowiących własność osób fizycznych, w tym, pod pozycjami nr: [..] i [..]: parcele nr [..] i [..] przy ul. N., będące własnością P. M. Zaznaczyć należy, że w wyniku omyłki pisarskiej jako właściciel działki nr [..] został wskazany P. M. a jako właściciel działki nr [..] – P.M. Jednakże z rejestru ewidencji gruntów dla obrębu [.]. za lata 1964 - 1933 wynika, że na dzień 17 grudnia 1974 r. właścicielem dawnych parceli nr [..] i [..] był P. M. Zgodnie z aktem poświadczenia dziedziczenia z 9 lipca 2013 r. (Repetytorium A nr [..]) spadek po zmarłym 6 maja 2010 r. P. M. nabyli: żona A. M., syn C. M. i córka K. K. (każde w udziale po 1/3 części).

Według postanowienia Sądu Rejonowego z 30 stycznia 2019 r. (sygn. akt [..]) spadek po zmarłej w 23 stycznia 2016 r. A. M. nabyli: córka K. K. i syn C. M. (każdy w 1/2 części spadku z dobrodziejstwem inwentarza).

Wnioskiem z 29 października 2018 r. K. K. wystąpiła do Prezydenta Miasta, wykonującego zadanie Starosty z zakresu administracji rządowej, o przyznanie odszkodowania za szkodą polegającą na obniżeniu wartości nieruchomości w związku z decyzją Wiceprezydenta Miasta z 17 grudnia 1974 r., wydaną na podstawie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (t. j. Dz. U. z 1991 r., Nr 30, poz. 127 ze zm., dalej jako u.z.t.w.n.).

Zgodnie z informacją z 5 marca 2019 r. z Wydziału Geodezji Urzędu Miejskiego obecnie na dawne parcele nr [..] i [..] składają się działki o nr ewidencyjnych: [..]-[..].

Pismem z 21 maja 2019 r. C. M. złożył oświadczenie o przystąpieniu do niniejszego postępowania administracyjnego jako strona.

Decyzją z 26 czerwca 2019 r. Prezydent Miasta orzekł o odmowie ustalenia i wypłaty odszkodowania z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości stanowiącej obecnie działki nr: [..] (KW [..]), [..] (KW [..]), [..] (KW [..]), [..] (KW [..]), [..](KW [..]), [..] (KW [..]), [..] ([..]) i [..] (KW [..]), obręb ewidencyjny [..], położone w G. W odwołaniu z 15 lipca 2019 r. pełnomocnik wnioskodawczyni zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie art. 36 ust. 2 u.z.t.w.n. poprzez jego zastosowanie, podczas gdy w podaniu wniesiono o ustalenie odszkodowania z tytułu spadku wartości nieruchomości, a nie o ustalenie odszkodowania za straty w zasiewach, uprawach i plonach, o których mowa w przytoczonym art. 36 ust. 2 ww. ustawy.

Odrębnym pismem z 15 lipca 2019 r. także C. M. wniósł odwołanie zarzucając naruszenie w szczególności art. 35 ust. 1 i 2 w związku z przepisem art. 36 ust. 1 u.z.t.w.n. w związku z art. 128 ust. 1 i ust. 4 i w związku z art. 129 ust. 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami.

Decyzją z 27 marca 2020 r. Wojewoda uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy podniósł, że ograniczenie sposobu korzystania z przedmiotowej nieruchomości nastąpiło przed wejściem w życie przepisów ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t. j. Dz. U. z 2020 r., poz. 65 ze zm., dalej jako u.g.n.). Wojewoda jednakże przychylił się do poglądu wyrażonego w ostatnich latach w orzecznictwie, że można stosować art. 129 ust. 5 u.g.n. do stanów faktycznych sprzed wejścia w życie obowiązującej ustawy, tj. do stanów polegających na odjęciu, przejęciu, ograniczeniu prawa własności bez ustalenia należnego odszkodowania – o ile uprawnienie nie zostało wcześniej zrealizowane.

Jednocześnie organ zauważył, że okoliczność, iż o ustalenie i wypłatę odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości nie wystąpiono bezpośrednio po wybudowaniu linii a dopiero po wielu latach jej istnienia nie ma znaczenia prawnego.

Ponadto, wbrew stanowisku Spółki, Wojewoda stanął na stanowisku, że nie można mówić o przedawnieniu ww. roszczenia odszkodowawczego, ponieważ art. 36 ust. 2 u.z.t.w.n. wskazywał, że odszkodowanie za straty w zasiewach, uprawach i plonach przedawniało się z upływem 3 lat od powstania szkody, natomiast odszkodowanie obejmujące pozostałe straty, w tym zmniejszenie wartości nieruchomości, nie podlegało przedawnieniu. Jednakże stosownie do art. 36 ust. 3 u.z.t.w.n. właścicielowi nie przysługiwało prawo do odszkodowania, jeżeli mimo wspomnianego ograniczenia prawa własności nie poniósł on szkody. Dodatkowo organ przypomniał, że zgodnie z doktryną prawa administracyjnego popartą poglądami judykatury przedawnienie w prawie administracyjnym występuje tylko jeśli przepis prawa tak stanowi.

Następnie organ odwoławczy zauważył, że jeżeli odszkodowanie za ograniczenie prawa własności nieruchomości nie zostało dotychczas przyznane osobie uprawnionej tj. właścicielowi lub jego następcy prawnemu, a przepisy u.g.n., w szczególności zaś jej art. 124 ust. 4 w zw. z art. 128 ust 4 u.g.n., nakazują wypłatę odszkodowania za szkody powstałe wskutek zdarzeń, o których mowa m.in. w art. 124 u.g.n. (odpowiadającemu co do zasady treści art. 35 u.z.t.w.n.) to nic nie stoi na przeszkodzie, aby odszkodowanie takie zostało ustalone w oparciu o art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n.

Przechodząc dalej, Wojewoda podniósł, że podstawowe znaczenie w niniejszej sprawie ma okoliczność, czy odszkodowanie takie nie zostało już wypłacone w przeszłości, w związku z tym konieczne jest poprowadzenie postępowania pod kątem poszukania ewentualnej decyzji orzekającej o ustaleniu odszkodowania za ograniczenie sposobu korzystania z działek nr: [..]-[..]. W tym celu w toku ponownego rozpatrywania sprawy organ powinien pozyskać pismo z Archiwum Państwowego dotyczące posiadania w swoich zasobach dokumentów związanych z budową przedmiotowej linii, pismo z Sądu Rejonowego o zarejestrowaniu, bądź nie sprawy z udziałem P. M. i A. M. w przedmiocie złożenia kwoty odszkodowania do depozytu.

Ponadto Wojewoda uznał, że konieczne będzie pozyskanie i dołączenie do akt oświadczeń wnioskodawców, złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, o nie przyznaniu im i ich spadkodawcy tego odszkodowania, a także wyjaśnienie czy A. posiadają informacje o wypłacie odszkodowania w stosunku do działek nr: [..]-[..]. Powołując się na orzecznictwo Wojewoda stwierdził ponadto, że ewentualne nie odnalezienie decyzji ustalającej odszkodowanie, jak również jakiegokolwiek dokumentu potwierdzającego jej wydanie, może spowodować konieczność przyjęcia na podstawie zgormadzonego materiału dowodowego, że doszło do ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości bez ustalenia odszkodowania. Wreszcie, zgodnie z zgodnie z art. 130 ust. 2 u.g.n., na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego należy sporządzić operat szacunkowy w celu ustalenia wysokości ewentualnego odszkodowania.

Organ odwoławczy odniósł się także do kwestii ostateczności decyzji o ograniczeniu prawa własności z 1974 r. stwierdzając, że uznaje za bezzasadne i bezcelowe ustalanie, czy decyzja ta jest ostateczna czy też nie. Wynika to z trudności jakie wiążą się z dużym upływem czasu od daty wydania tej decyzji. Wojewoda uznał jednak, że skoro decyzja z 1974 r. była podstawą zrealizowania inwestycji i ograniczenia korzystania z nieruchomości, to niezasadnym byłoby na etapie ustalania odszkodowania uchylać się od tego obowiązku z uwagi na brak na niej odpowiedniej klauzuli.

Ponadto posługiwanie się tą decyzją przez Zakład Energetyczny w celu realizacji inwestycji mogło nastąpić tylko po jej uostatecznieniu się, gdyż bez tego zezwolenia nie byłoby możliwe uzyskanie dalszych pozwoleń i wejścia na wymienione działki a w konsekwencji przeprowadzenia przez nie linii elektroenergetycznej – co miało miejsce w tym przypadku.

Biorąc pod uwagę powyższe Wojewoda uznał, że przyjęte przez Prezydenta Miasta założenia sprawiły, że w istocie naruszono art. 6 i 7 k.p.a., a sprawę należy ponownie rozpatrzyć w jej całokształcie, z uwzględnieniem obecnie obowiązujących przepisów oraz po dokładnym ustaleniu stanu faktycznego.

Sprzeciw od decyzji Wojewody wniosła A., zarzucając naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 138 § 2 k.p.a., przez bezpodstawne uchylenie decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia temu organowi, pomimo braku przesłanek do zastosowania powołanego przepisu, gdyż decyzja organu I instancji nie była obarczona wytkniętymi uchybieniami a istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione i nie zachodzi konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie. W uzasadnieniu powołano się na stanowisko judykatury i doktryny, zgodnie z którym decyzja kasacyjna może zostać wydana m.in. w przypadku, gdy organ I instancji nie przeprowadził w ogóle postępowania wyjaśniającego lub przy rozpatrywaniu sprawy naruszył przepisy postępowania w takim stopniu, które czynią sprawę niewyjaśnioną w całości. Wskazano, że potrzeba ponownego rozpoznania sprawy zachodzi również, w sytuacji gdy w toku postępowania przed organem II instancji dowody zebrane w I instancji przestały być aktualne ze względu na zmianę stanu faktycznego. W ocenie wnoszącej sprzeciw, żadna z powyższych przesłanek nie zaistniała w niniejszej sprawie a zatem Wojewoda niesłusznie uchylił decyzję.

Powołując się na treść art. 35 i 36 u.z.t.w.n. zauważono, że postępowanie odszkodowawcze mogło być prowadzone dopiero po zakończeniu działań podejmowanych na nieruchomości w ramach udzielonego zezwolenia. Zatem skoro złożenie wniosku powodowało wszczęcie odrębnego postępowania kończącego się wydaniem decyzji ustalającej odszkodowanie, a ani wnioskodawczyni ani C. M. nie wystąpili z wnioskiem o takie odszkodowanie, to obecnie obowiązująca ustawa o gospodarce nieruchomościami z 1997 r. nie może mieć zastosowania. Dodatkowo wnosząca sprzeciw stanęła na stanowisku, że skoro żaden przepis ustawy, analogicznie jak art. 216 u.g.n., nie rozszerzył zakresu obowiązywania art. 129 ust. 5 ust. 3 u.g.n. to nie ma on zastosowania do stanów faktycznych sprzed wejścia w życie ustawy, a więc nie dotyczy spraw, w których przed 1 stycznia 1998 r. wydano decyzję o wywłaszczeniu albo przed tą datą nastąpiło nabycie nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa bez ustalenia odszkodowania.

Podniesiono, że skoro organ II instancji powołuje się na możliwość zastosowania u.g.n. do stanów faktycznych sprzed jej wejścia w życie, to powinien wskazać podstawę prawną uzasadniającą takie stanowisko.

Ponadto wnosząca sprzeciw zauważyła, że słusznie organ I instancji uznał, że spadkobiercy osoby, która na dzień wydania decyzji ograniczającej prawo własności nieruchomości była właścicielem nieruchomości, nie są uprawnieni do otrzymania odszkodowania, bowiem w doktrynie i orzecznictwie przeważa pogląd, że jedynymi osobami uprawnionymi do uzyskania odszkodowania są właściciele nieruchomości na dzień wydania decyzji wywłaszczeniowej. Powołując się na wyrok NSA przypomniano, że w przypadku praw o charakterze publicznoprawnym musi istnieć podstawa prawna wskazująca na przejście tego prawa na następców prawnych. Uznanie natomiast, że roszczenie dotyczące przyznania odszkodowania nie ma w tym wypadku charakteru cywilnego powoduje to, że wprawdzie - jako prawo publiczne realizowane na drodze administracyjnej - nie podlega przedawnieniu, tym niemniej należy w takiej sytuacji wskazać na jakiej podstawie prawnej to prawo przysługuje następcy prawnemu. Zgodnie zaś z przytoczonym wyrokiem NSA odszkodowanie, o którym mowa w art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., jest odszkodowaniem należnym tylko podmiotowi wywłaszczonemu.

Wojewoda wniósł o oddalenie sprzeciwu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje

Sprzeciw nie zasługiwał na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), dalej jako p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W myśl art. 64a p.p.s.a., od decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a., skarga nie przysługuje, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji może wnieść od niej sprzeciw. Rozpoznając sprzeciw od decyzji, sąd ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. Według art. 64b § 1 p.p.s.a., do sprzeciwu od decyzji stosuje się odpowiednio przepisy o skardze, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej.

Zgodnie z art. 151a § 1 p.p.s.a. sąd uwzględniając sprzeciw od decyzji, uchyla decyzję w całości, jeżeli stwierdzi naruszenie art. 138 § 2 k.p.a. Przy czym, należy zauważyć, że kontrola sądowoadministracyjna ze sprzeciwu na decyzję ograniczona jest do badania kwestii proceduralnych związanych z istnieniem bądź nieistnieniem w badanej sprawie przesłanek do uchylenia przez organ odwoławczy decyzji wydanej w pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia (art. 64e p.p.s.a.).

Należy zauważyć, że o ile ustawodawca wąsko zakreślił granice uruchamianej sprzeciwem kontroli sądowoadministracyjnej decyzji kasacyjnej, gdyż nie dotyczy ona zgodności zaskarżonej decyzji ze wszystkimi przepisami prawa, lecz wyłącznie zgodności z art. 138 § 2 k.p.a., to zakres postępowania wyjaśniającego determinują przepisy stanowiące podstawę rozstrzygnięcia merytorycznego w sprawie (por. wyroki NSA z: 28 listopada 2017 r. sygn. akt I OSK 1299/17; 28 lipca 2016 r. sygn. akt I OSK 2465/14 i I OSK 2411/14; 12 czerwca 2015 r. sygn. akt I OSK 2386/13 – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

W związku z tym przepisy materialnoprawne mają znaczenie w sprawie sprzeciwu od decyzji, jednak wyłącznie w związku z przepisami postępowania określającymi jego aspekt wyjaśniający. To, co organ ma wyjaśnić, rekonstruowane jest na podstawie przesłanek rozstrzygnięcia sprawy (normy prawnej stanowiącej podstawę rozstrzygnięcia), gdyż tylko okoliczności relewantne z perspektywy tych przesłanek można uznać za mające wpływ na wynik sprawy (zob. wyrok NSA z 8 sierpnia 2018 r., sygn. akt I OSK 2045/18, CBOSA). Zatem wykonywana przez sąd administracyjny kontrola decyzji kasacyjnej organu odwoławczego może wymagać odniesienia się do przepisów danej ustawy szczególnej, jeżeli jej przepisy - tak procesowe, jak i materialnoprawne - wpływają na ocenę, czy organ I instancji wyjaśnił i ustalił wszystkie doniosłe prawnie okoliczności sprawy i właściwie zastosował przepisy postępowania.

W niniejszej sprawie konieczne było odniesienie się również do kwestii merytorycznych, ponieważ przepisy te mają wpływ na ocenę postępowania organu I instancji. Rozpoznając zaś sprawę w tak zakreślonych granicach sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja nie została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego, które skutkują koniecznością jej eliminacji z obrotu prawnego.

Przedmiotem kontroli sądu w niniejszej sprawie – w zakreślonych powyżej granicach – jest decyzja kasacyjna Wojewody z przekazaniem sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji w zakresie ustalenia odszkodowania za ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości.

Jak wynika z uzasadnienia decyzji Wojewody, główną przyczyną uchylenia decyzji organu I instancji i przekazania sprawy Prezydentowi Miasta do ponownego rozpatrzenia było stwierdzenie, że w postępowaniu organ I instancji błędnie dokonał wykładni przepisów mających zastosowanie w sprawie i w konsekwencji nie przeprowadził postępowania dowodowego w znacznej części mającej istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Niewątpliwie więc w niniejszej sprawie przepisy materialne determinowały procesowe działania organu I instancji a rolą sądu powinno być ustalenie, jaki zakres sprawy wymaga - w ocenie organu odwoławczego - wyjaśnienia przez organ I instancji, a następnie sprawdzenie, czy w świetle odpowiednich dla sprawy przepisów materialnych istotnie ów zakres sprawy wymaga wyjaśnienia.

Przedmiotem postępowania był wniosek spadkobierców właściciela nieruchomości stanowiącej parcelę nr [..] i [..] przy ul. N. w G. o ustalenie i wypłatę odszkodowania z tytułu zmniejszenia wartości tej nieruchomości na skutek udzielenia zezwolenia na czasowe jej zajęcie przez przedsiębiorstwo energetyczne w związku z budową i przeprowadzeniem linii elektroenergetycznej. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego w zakresie ustalenia, czy ówczesny właściciel działek nie otrzymał wcześniej odszkodowania z tego tytułu, a jeśli nie otrzymał i należy je ustalić, to Prezydent Miasta powinien zlecić wykonanie operatu szacunkowego. Organ I instancji błędnie bowiem stwierdził, na podstawie dokonanej wykładni przepisów prawa, że nie istnieją podstawy prawne do merytorycznego rozpoznania zgłoszonego wniosku.

Podstawą prawną udzielonego w roku 1974 r. zezwolenia był art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (Dz. U. z 1974 r., nr 10, poz. 64 ze zm., dalej jako u.z.t.w.n.), który w dacie wydania decyzji stanowił, że organy administracji państwowej, instytucje i przedsiębiorstwa państwowe mogą za zezwoleniem naczelnika gminy - a w miastach prezydenta lub naczelnika miasta (dzielnicy), zakładać i przeprowadzać na nieruchomościach - zgodnie z zatwierdzoną lokalizacją szczegółową - ciągi drenażowe, przewody służące do przesyłania płynów, pary, gazów, elektryczności oraz urządzenia techniczne łączności i sygnalizacji, a także inne podziemne lub nadziemne urządzenia techniczne niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń.

Z kolei, zgłoszone roszczenie odszkodowawcze zostało oparte na obecnie obowiązującej ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2020 r., poz. 65 ze zm., dalej jako u.g.n.).

Najpierw należy odnieść się do kwestii ustalenia, czy ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości dokonane w trybie art. 35 u.z.t.w.n. stanowi wywłaszczenie nieruchomości. W tym zakresie wskazać trzeba na dominujący w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości na podstawie art. 35 u.z.t.w.n. należy kwalifikować jako jeden ze sposobów wywłaszczenia, gdyż wiąże się z trwałością stanu, jaki stwarza decyzja organu, obejmując sobą każdoczesnego właściciela nieruchomości, której dotyczy oraz każdoczesnego przedsiębiorcę przesyłowego wstępującego w miejsce pierwotnego adresata decyzji (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2010 r., sygn. akt III CZP 116/09, OSP 2010/11/110; wyroki NSA m.in. z 18 czerwca 2008 r., sygn. akt I OSK 954/07, z 1 marca 2018 r., sygn. akt I OSK 2112/17, CBOSA). Konsekwencją tego jest stwierdzenie, że do stosunków zaistniałych pod rządami u.z.t.w.n. należy stosować przepisy u.g.n., tym bardziej, że zauważa się, że art. 35 u.z.t.w.n. odpowiada w swej treści przepisowi art. 124 ust. 1 u.g.n.

Dlatego też nie budzi obecnie wątpliwości, że w sprawie wniosku o ustalenie odszkodowania za grunt wywłaszczony w trybie u.z.t.w.n. zastosowanie znajdzie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., który przewiduje, że starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, wydaje odrębną decyzję o odszkodowaniu, gdy nastąpiło pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania, a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie. Przypomnieć należy, że w uzasadnieniu do projektu ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2004 r. Nr 141, poz. 1492), która wprowadzała do ustawy o gospodarce nieruchomościami możliwość uzyskania odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość bez ustalenia odszkodowania wskazano bowiem, że nowa regulacja dotyczy sytuacji, gdy wywłaszczenie już nastąpiło, ale bez ustalenia odszkodowania lub gdy nieruchomość została przejęta na rzecz Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego bez decyzji o wywłaszczeniu.

W takich sytuacjach będzie wydawana odrębna decyzja tylko w sprawie odszkodowania (wywłaszczenie bowiem już nastąpiło), na co obecnie obowiązujące przepisy nie zezwalają. Propozycja ta pozwoli na rozwiązywanie konkretnych występujących problemów i umożliwi w ww. przypadkach realizację konstytucyjnej zasady słusznego odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości (zmiana 76 do art. 129 - Sejm RP IV kadencji, Nr druku: 1421).

Odnosząc się z kolei do kwestii stosowania przepisów u.g.n. do stanów zaistniałych przed wejściem w życie tego aktu, w tym rozważanej u.z.t.w.n., wskazać trzeba, że kiedy ustawodawca nie wypowiada się wyraźnie w kwestii przepisów przejściowych nowej ustawy, należy przyjąć, że nowa ustawa ma z pewnością zastosowanie do zdarzeń prawnych powstałych po jej wejściu w życie, jak również do zdarzeń, które miały miejsce wcześniej, lecz trwają dalej - po wejściu w życie nowej ustawy (zob. uchwała NSA z dnia 10 kwietnia 2006 r., sygn. akt I OPS 1/06, CBOSA).

A zatem z ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych wynika, że art. 129 ust. 5 u.g.n. znajduje zastosowanie do stanów faktycznych sprzed wejścia w życie tej ustawy i to nie tylko w sytuacji całkowitego pozbawienia praw do nieruchomości na skutek wywłaszczenia, lecz również w wypadku ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości (zob. m.in. wyroki NSA z 9 listopada 2017 r., sygn. akt I OSK 23/16, 27 lutego 2018 r., sygn. akt I OSK 908/16, CBOSA). Jeżeli bowiem zarówno poprzednia ustawa, pod rządami której ograniczono prawo własności, jak i obecna ustawa, przewidują odszkodowanie z tego tytułu, nie sposób bronić poglądu o nieprzysługiwaniu tego odszkodowania (zob. wyrok NSA z dnia 26 sierpnia 2014 r., sygn. akt I OSK 147/13, CBOSA).

Z powyżej opisaną sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, gdyż jak trafnie wskazał Wojewoda, doszło do ograniczenia w wykonywaniu prawa własności nieruchomości i trwa ono nadal na skutek realizacji budowy linii elektroenergetycznej. Należało zatem przyjąć, że zgłoszone przez spadkobiercę właściciela roszczenie winno zostać rozpatrzone na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów regulujących kwestie odjęcia i ograniczenia prawa własności na skutek decyzji organów administracyjnych. Stanowisko odmienne, zaprezentowane przez organ I instancji, w świetle aktualnych poglądów doktryny i stanowiska judykatury, nie znajduje więc uzasadnienia.

Stanowisko organu I instancji stojące w sprzeczności z powyżej wskazanym poglądem jest błędne i w konsekwencji doprowadziło do tego, że organ w ogóle nie przeprowadził postępowania w zakresie żądania odszkodowania za straty powstałe na skutek zakładania i przeprowadzania przewodów elektrycznych. Przy czy, jak słusznie wskazał Wojewoda, zawarte w art. 36 u.z.t.w.n. pojęcie "straty" może obejmować także zmniejszenie wartości nieruchomości.

Podobnie prawidłowa jest ocena Wojewody, że zebrany dotychczas materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, że w odniesieniu do przedmiotowej działki nie zostało już wcześniej ustalone i wypłacone odszkodowanie z tytułu ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości. Z akt sprawy wynika, że brak jest dokumentów, które by wskazywały na złożenie i rozpoznanie wniosku o ustalenie odszkodowania, czy też złożenie sumy odszkodowania do depozytu sądowego. Sąd zaś stoi na stanowisku, że brak stosownej dokumentacji potwierdzającej jednoznacznie przeprowadzenie procedury odszkodowawczej i jej zakończenie jest przeszkodą w merytorycznym zakończeniu postępowania.

Dokonanie prawidłowej wykładani przepisów prawa materialnego i ustalenie, jakie przepisy mają w niniejszej sprawie zastosowanie pozwala stwierdzić, że brak było przeszkód prawnych do rozstrzygania przez organ I instancji w przedmiocie roszczenia zgłoszonego przez spadkobierców właściciela wywłaszczonej w trybie art. 35 u.z.t.w.n. nieruchomości, na podstawie przepisów obecnie obowiązującej ustawy o gospodarce nieruchomościami. Przy czym wobec niewątpliwego faktu przedawnienia uprawnienia do żądania odszkodowania za straty w zasiewach, uprawach i plonach, organ winien przeprowadzić postępowanie w zakresie odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości, której korzystanie zostało ograniczone na skutek budowy linii elektroenergetycznej.

W odniesieniu do zarzutu sprzeciwu, że spadkobiercy osoby wywłaszczonej nie mają uprawnienia do występowania z roszczeniem odszkodowawczym sąd stwierdza, że znane mu są poglądy wynikające z rozbieżnych orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, jednakże stoi na – znanym i ugruntowanym w orzecznictwie – stanowisku, że spadkobiercy posiadają legitymację do występowania z wnioskiem o ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość należącą w dacie wywłaszczenia do ich spadkodawcy. W związku z tym sąd uznaje, że prawidłowo wskazał Wojewoda, że spadkobiercy P. M. są uprawnieni do dochodzenia odszkodowania za ograniczenie korzystania z nieruchomości wobec jej zajęcia na przeprowadzenie napowietrznej linii energetycznej w zakresie, w jakim odszkodowanie nie zostało ustalone i wypłacone poprzednikowi prawnemu.

W związku z tym, że zabrakło ustaleń w tym zakresie, to organ odwoławczy słusznie zastosował art. 138 § 2 k.p.a. uznając, że konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Po ustaleniu, że poprzedni właściciel, ani jego spadkobiercy odszkodowania nie otrzymali konieczne będzie zlecenie sporządzenia operatu szacunkowego celem określenia wielkości potencjalnego odszkodowania należnego wnioskodawcom.

Biorąc pod uwagę powyższe, sąd uznał, że zaskarżone rozstrzygnięcie jest zgodne z prawem, zaś oceny tej nie zdołały podważyć zarzuty sprzeciwu. W tym stanie rzeczy na podstawie art. 151a § 2 p.p.s.a. sąd oddalił sprzeciw. Na podstawie art. 64 d § 1 p.p.s.a. sprawę rozpoznano na posiedzeniu niejawnym.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.