Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańskuz 22 października 2014 r., sygn. akt II SA/Gd 440/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Skład
Sędzia NSA Zdzisław Kostka przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia WSA Janina Guść
Sędzia WSA Mariola Jaroszewska
Starszy sekretarz sądowy Agnieszka Szczepkowska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 22 października 2014 r. w Gdańsku na rozprawie
Sprawa
sprawy ze skargi A Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 22 marca 2012 r., nr [...] w przedmiocie administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia

Sentencja

  1. 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza z dnia 22 marca 2011 r., nr [...],
  2. 2. orzeka, że wymienione w punkcie pierwszym wyroku decyzje nie mogą być wykonane,
  3. 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej A Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. 9.675 (dziewięć tysięcy sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie

Skarżący A. wniósł skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z 22 marca 2012 r., którą utrzymano w mocy decyzję Burmistrza Miasta z 22 marca 2011 r. w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Z akt sprawy wynikają następujące jej istotne okoliczności.

Burmistrz Miasta decyzją z 22 marca 2011 r., powołując się na art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, nałożył na skarżącego administracyjną karę pieniężną w wysokości 245.756,73 zł za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Organ administracji ustalił, że skarżący bez wymaganego zezwolenia w dniu 7 stycznia 2009 r. usunął z działki nr [...], przy ul. S. w R., stanowiącej własność skarżącego, pięć klonów zwyczajnych, z których dwa miały dwa pnie, jeden trzy, jeden pięć, a jeden miało tylko jeden pień.

Okoliczności usunięcia tych drzew oraz ujawnienia tego faktu były, jak wynika z uzasadnienia decyzji organu administracji pierwszej instancji, następujące. 7 stycznia 2009 r. Straż Miejska zawiadomiła Urząd Miasta o wycięciu drzew na działce nr [...] przy ul. S. w R. Tego samego dnia pracownicy Urzędu Miasta dokonali oględzin miejsca wycięcia drzew. W oględzinach tych brał udział pracownik skarżącego P. P. W ich trakcie ustalono, że drzewa ścięto na wysokości 34 – 45 cm nad ziemią, że znajdowały się one w odległości 5,70 m od ściany budowanego przez skarżącą budynku wielorodzinnego oraz że kłody ściętych drzew były już załadowane na samochód ciężarowy. Zmierzono wówczas jedynie najmniejsze promienie pni i na tej podstawie ustalono, że promienie te w drzewie złożonym z trzech pni wynosiły 2,25 cm, 8,25 cm i 8 cm, w drzewach o dwóch pniach 11 cm i 10 cm oraz 7 cm i 5 cm, w drzewie o pięciu pniach 9,5 cm, 4 cm, 11 cm, 9 cm i 6 cm oraz w drzewie o jednym pniu 8 cm.

Kłód nie zmierzono. P. P. w trakcie oględzin wyjaśnił, że drzewa zostały usunięte na polecenie Dyrektora do spraw Inwestycji W. D. oraz przyznał, że miały one więcej niż 5 lat. Oględziny zostały udokumentowane protokołem, fotografiami oraz mapą sytuacyjną.

W dniu 23 stycznia 2009 r. przeprowadzono ponownie oględziny miejsca usunięcia drzew, tym razem z udziałem W. D. oraz Inspektora Nadzoru Inwestorskiego I. A. W trakcie tych oględzin – jak wynika z uzasadnienia decyzji organu administracji - ustalono, że na działce nie ma już pozostałości usuniętych drzew, w tym brył korzeniowych oraz że w miejscu, w którym rosły usunięte drzewa jest budowana ściana garażu podziemnego.

Organ administracji ustalił, że usunięte drzewa miały więcej niż 5 lat. Ten fakt ustalono, jak wynika z uzasadnienia decyzji organu administracji, na podstawie dowodu z opinii biegłego A. D., zeznań świadków, którymi byli okoliczni mieszkańcy, oświadczenia P. P., tabeli dendrologicznej oraz notatki służbowej z 31 maja 2007 r. Wyjaśniając bliżej to ustalenie organ administracji wskazał, że z tabeli dendrologicznej opracowanej przez prof. dr L. M. wynika, że dwudziestoletni klon zwyczajny posiada obwód wynoszący 37,68 cm, zaś niemal wszystkie ścięte drzewa miały obwody większe.

Dalej organ wskazał, że niektórzy świadkowie zeznali lub oświadczyli w złożonych pismach, iż usunięte drzewa to samosiewy oraz że były wysokie tak jak inne drzewa znajdujące się w sąsiedztwie. Jeżeli chodzi o notatkę służbową z 31 maja 2007 r., to organ administracji stwierdził, że została ona sporządzona w związku ze zgłoszeniem przez jednego ze świadków (H. G.) potrzeby przycięcia rosnących na działce skarżącego klonów oraz że zrobione wówczas zdjęcia zostały dołączone do akt sprawy.

Organ administracji ustalił, że usunięte drzewa to klony zwyczajne, przy czym z uzasadnienia decyzji wynika, że ustalenie to również oparł na zeznaniach świadków, notatce służbowej z 31 maja 2007 r. oraz opinii biegłego A. D., a także na podstawie oględzin przeprowadzonych w dniu 7 stycznia 2009 r.

Oceniając opinię biegłego A. D. organ administracji wskazał, że została ona wykonana na podstawie protokołów z oględzin, zeznań świadków, oględzin miejsca usunięcia drzew oraz zdjęć dołączonych do notatki służbowej z 31 maja 2007 r. Organ administracji stwierdził też, że wiek usuniętych drzew biegły określił na podstawie drzew, które pozostały w sąsiedztwie drzew usuniętych oraz zliczając słoje ściętego w sąsiedztwie 3-4 lata temu klona zwyczajnego. Organ administracji zaznaczył przy tym, że na tej podstawie biegły ocenił wiek usuniętych drzew na 27-29 lat, przy czym stwierdził, że powstałe z samosiewów zadrzewienie zostało przycięte nieco powyżej poziomu gruntu 5-7 lat po wyrośnięciu i następnie z pozostałych systemów korzeniowych oraz pędów wyrosły wielopniowe drzewa o zróżnicowanej znacznie grubości pni. Organ administracji wskazał, że uwzględniając to biegły rzeczywisty wiek usuniętych drzew określił na 21-23 lata.

Ponadto, powołując się na opinię biegłego, organ administracji stwierdził, że znaczne zróżnicowanie grubości odnóg poszczególnych drzew nie jest wynikiem różnicy w ich wieku tylko pozostaje w związku z różną dynamiką wzrostu odrostów. Podobnie w zakresie ustalenia, że usunięte drzewa to klony zwyczajne organ administracji zaznaczył, że biegły takiego ustalenia dokonał na podstawie drzew rosnących wzdłuż ul. S. oraz zdjęć znajdujących się w aktach sprawy.

W uzasadnieniu decyzji organ administracji zaznaczył ponadto, że biegły A. D. odpowiadał pisemnie na uwagi skarżącego oraz że brał udział w rozprawie administracyjnej przeprowadzonej w dniu 13 stycznia 2011 r., w trakcie której pełnomocnik skarżącego zadawał mu pytania, na które biegły odpowiedział.

Odnośnie do ustaleń dotyczących długości najmniejszego promienia pni usuniętych drzew organ administracji wyjaśnił, że pomiarów tych w dniu 7 stycznia 2009 r. dokonali pracownicy Urzędu posiadający wykształcenie wyższe, w tym z zakresu ochrony środowiska. Zdaniem organu administracji wykształcenie tych pracowników było wystarczające do dokonania prawidłowych pomiarów. Zaznaczono przy tym, że wszystkie czynności w trakcie oględzin odbywały się w obecności pracownika skarżącego, który nie wnosił zastrzeżeń co do sposobu pomiaru i jego wyników. Stwierdzono też, że wykonanie takich pomiarów nie wymaga specjalnej wiedzy. Ponadto organ administracji odwołał się do opinii biegłego A. D., który w swej opinii ocenił dokonane pomiary jako prawidłowe, przy czym zaznaczono, że biegły zmierzył drzewa istniejące w sąsiedztwie usuniętych drzew i uzyskał zbliżone wyniki.

Wyjaśniając przyczyny zastosowania w sprawie art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody organ administracji stwierdził, że w czasie oględzin przeprowadzonych w dniu 7 stycznia 2009 r. kłody usuniętych drzew wraz z gałęziami były załadowane na samochód ciężarowy i nie było możliwości nakazania ich zrzucenia i dopasowywania fragmentów kłód do pni. Zaznaczono też, że działania skarżącego wskazują na zamiar szybkiego wycięcia i usunięcia drzew. Wskazano na znajdujące się w aktach zdjęcia wykonane przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej w dniu 7 stycznia 2009 r. około godziny 7 rano, na których widać jeszcze kłody oraz na fakt, że w trakcie oględzin przeprowadzonych tego samego dnia przez pracowników Urzędu Miasta kłód już nie było, zaś podczas oględzin w dniu 23 stycznia 2009 r. nie było już żadnego śladu usuniętych drzew, zaś w miejscu, gdzie stały była budowana ściana garażu podziemnego. Twierdząc tak, odwołano się do załączonych do protokołów z oględzin zdjęć.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpoznając odwołanie skarżącego od decyzji organu pierwszej instancji, decyzją z 22 marca 2012 r. decyzję Burmistrza Miasta utrzymało w mocy. Organ odwoławczy podzielił ustalenia i wnioski organu pierwszej instancji z tym, że wyraźnie stwierdził, iż z opinii biegłego A. D. wynika, iż usunięte drzewa miały więcej niż 20 lat, co oznacza, że nie były to drzewa, których usunięcie nie wymagało uzyskania zezwolenia w myśl art. 83 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody.

W skardze, uwzględniając pisma z 27 kwietnia 2012 r. oraz 2 maja 2012 r., skarżący podniósł następujące zarzuty.

  1. 1. Zarzut naruszenia art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że nie było możliwe ustalenie obwodu usuniętego drzewa z powodu braku kłody. Zdaniem skarżącego przepis ten należy wykładać w ten sposób, że nie można go stosować, jeżeli ustalenie obwodu usuniętego drzewa jest utrudnione lub bardzo trudne. Zgodnie z jego literalnym brzmieniem można go stosować tylko wtedy, gdy ustalenie obwodu usuniętego drzewa jest niemożliwe z powodu braku kłody. Dalej skarżący twierdził, że ze gromadzonego materiału dowodowego wynika, że organ administracji miał do dyspozycji zarówno pnie, jak i kłody usuniętych drzew. Stwierdzono, że nic nie stało na przeszkodzie, aby nakazać pracownikom skarżącego rozładowanie kłód załadowanych na samochód ciężarowy w celu dokonania ich pomiarów. Zarzucono też, że nie wyjaśniono pracownikom skarżącego zasadności dokonania tych czynności, czym naruszono art. 9 k.p.a. Podniesiono też, że skarżący nie może ponosić konsekwencji błędnych działań organu administracji. Stwierdzono również, że skarżący nie podejmował żadnych działań, których celem miałoby by być uniemożliwienie organowi administracji przeprowadzenie stosownych czynności wyjaśniających.
  2. 2. Zarzut naruszenia art. 85 ust. 3 w zw. z art. 83 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody oraz art. 7, art. 75 i art. 77 k.p.a. poprzez błędną wykładnię tych przepisów i przyjęcie, że nie jest konieczne ustalenie wieku poszczególnych rozwidleń drzewa poniżej 130 cm jego wysokości i w związku z tym zaniechanie dokonania stosownych ustaleń.
  3. 3. Zarzut naruszenia art. 7 i art. 8 k.p.a. poprzez niezasadne uznanie za wiarygodną notatkę służbową z 12 czerwca 2009 r., dotyczącą sprzętu użytego do pomiarów dokonanych w dniu 7 stycznia 2009 r.
  4. 4. Zarzut naruszenia art. 67 i art. 68 k.p.a. w zw. z art. 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów poprzez oparcie ustaleń faktycznych na protokole z dnia 7 stycznia 2009 r., który nie spełniał ustawowych wymogów, gdyż nie określono w nim miejsca oględzin i stanowisk służbowych sporządzającego protokół oraz pozostałych uczestników oględzin, a także dlatego, że nie zawiera on informacji o obwodzie pni ściętych drzew oraz dlatego, że brak w nim adnotacji, iż został odczytany osobom uczestniczącym w oględzinach i że odebrano od nich ewentualne zastrzeżenia.
  5. 5. Zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 i art. 84 § 2 k.p.a. w zw. z art. 24 § 3 k.p.a. poprzez niedopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego, mimo że treść sporządzonej opinii wywołuje wątpliwości, co do bezstronności biegłego. Zdaniem skarżącego wątpliwości, co do bezstronności biegłego wywołuje to, że wybiegał on poza zakres wyznaczony tezą dowodową i nawet zawłaszczył sobie kompetencje do rozstrzygnięcia sprawy, gdyż oceniał prawidłowość i zasadność zastosowania przepisów ustawy o ochronie przyrody. W ocenie skarżącego stopień zaangażowania biegłego zrodził uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności podczas wydania opinii.
  6. 6. Zarzut naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 107 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji, mimo że organ odwoławczy nie ustosunkował się w ogóle lub należycie do wszystkich zarzutów odwołania. W związku z tym zarzutem skarżący twierdził, że SKO nie odniosło się do zarzutu dotyczącego sporządzenia protokołu z oględzin przeprowadzonych w dniu 7 stycznia 2009 r. i wpływu tej czynności na poczynione ustalenia. Skarżący twierdził też, że SKO wypaczyło sens niektórych zarzutów, w szczególności przyjęło, iż w odwołaniu zarzucono, iż biegły A. D. nie posiada właściwych kompetencji, co nie miało miejsca. Zarzucił też, że organ odwoławczy niewłaściwie rozważył uwagi dotyczące opinii biegłego załączone do pisma skarżącego z 13 maja 2011 r.
  7. 7. Zarzut naruszenia art. 85 § 2 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 75, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., polegającego na przyjęciu, że nie można było zmierzyć kłód wyciętych drzew z powodu ich pocięcia i załadowania na samochód ciężarowy oraz na pominięciu uprawnienia organu administracji wynikającego z art. 85 § 2 k.p.a. i niewezwaniu osób ładujących te kłody do ich okazania. Twierdzono w związku z tym, że kłody załadowano na samochód ciężarowy, aby je wywieźć z terenu budowy ze względu na bezpieczeństwo osób tam pracujących i konieczność kontynuowania robot budowlanych. Podniesiono, że tych działań nie należy utożsamiać ze złą wolą skarżącego i zamiarem usunięcia dowodów. Stwierdzono przy tym, że kłody były przechowywane przez 6 miesięcy na innej nieruchomości skarżącego.
  8. 8. Zarzut naruszenia art. 268a k.p.a., polegającego na przeprowadzeniu całego postępowania przed organem pierwszej instancji prowadzonego w celu zebrania materiału dowodowego przez pracowników organu administracji, którym nie udzielono upoważnienia do załatwienia sprawy.

Ponadto na rozprawie w dniu 22 października 2014 r. skarżący podniósł, że skarga winna być uwzględniona z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., sygnatura akt SK 6/12.

W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie.

Rozpoznając skargę Sąd zważył, co następuje.

Zarzuty skargi nie są zasadne.

Zarzut pierwszy i siódmy. Zarzuty te dotyczą w istocie tego samego zagadnienia, mianowicie zastosowania w rozpoznawanej sprawie art. 89 ust. 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2013 r., poz. 627 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem jeżeli ustalenie obwodu zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe, z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Przepis ten jest związany z art. 85 ust. 2 oraz art. 89 ust. 1 powołanej ustawy, z których wynika, że co do zasady w celu ustalenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia należy ustalić obwód pnia usuniętego drzewa na wysokości 130 cm. W tym kontekście art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody jest jasny. W rozpoznawanej sprawie nie chodzi jednakże o jego wykładnię tylko o zastosowanie w okolicznościach sprawy.

Te okoliczności sprawy polegały zaś na tym, że podczas oględzin usuniętych drzew dokonanych przez pracowników organu administracji w dniu ich ścięcia (7 stycznia 2009 r.) kłody usuniętych drzew znajdowały się na terenie, na którym rosły ścięte drzewa, ale były załadowane na samochód ciężarowy, zaś podczas następnych oględzin przeprowadzonych przez pracowników organu administracji w dniu 23 stycznia 2009 r., o których skarżący – jak wynika z akt sprawy - został powiadomiony w dniu 19 stycznia 2009 r., na terenie, na którym rosły ścięte drzewa, nie było już ani kłód, ani nawet pni. W tych okolicznościach zastosowanie art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody było uzasadnione, gdyż po pierwsze, usprawiedliwione było działanie pracowników organu administracji, którzy 7 stycznia 2009 r. uznali, że nie można zmierzyć obwodu kłód skoro są one załadowane na samochód ciężarowy, a więc pomieszane w taki sposób, że nie jest możliwe dopasowanie kłody do pnia, po drugie, skarżący nie wskazał podczas drugich oględzin miejsca złożenia kłód, po to, aby wykazać, że było możliwe – jak twierdzi – ustalenie obwodu pociętych kłód na wysokości 130 cm.

Zauważyć także należy, że art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody nie ma charakteru sankcji wobec sprawcy usunięcia drzew, który po wycięciu drzew szybko usuwa kłody. Element sankcji można dostrzec w art. 89 ust. 2 powołanej ustawy, w którym uregulowano sposób ustalenia obwodu pni ściętych drzew na wypadek nie tylko usunięcia kłód, ale także pnia. Wówczas bowiem dane potrzebne do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej, a więc obwód pnia na wysokości 130 cm, ustala się na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, a samą karę powiększa się o 50%. Z art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody wynika natomiast, że obwód ściętego drzewa ustala się na podstawie wymiarów pnia, przy czym uzyskany w ten sposób obwód zmniejsza się o 10%, z tego względu, że – jak powszechnie wiadomo, obwód pni drzew zmniejsza się ku górze. Jest to więc w pewnym sensie szacunkowe ustalenie obwodu pnia ściętego drzewa na wysokości 130 cm, przy czym nie można z góry przewidzieć, że zawsze będzie on mniej korzystny dla sprawcy wycięcia.

Nie można przecież wykluczyć, że w konkretnym przypadku na wysokości 130 cm obwód drzewa będzie mniejszy o mniej niż 10%, od obwodu w miejscu ścięcia. Nadto należy zwrócić uwagę, że stosując art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody jako podstawę ustalenia obwodu drzewa przyjmuje się najmniejszy promień pnia, co niewątpliwie jest korzystne dla sprawcy ścięcia. Nie można w związku z tym ewentualnych uchybień organu administracji, a więc np. tego, że nie przedsięwzięto szczególnych działań w postaci zarządzenia w dniu 7 stycznia 2009 r. zdjęcia kłód z samochodu i dopasowywania ich do pni, wykorzystywać w celu uniknięcia odpowiedzialności za usunięcie drzew bez zezwolenia, zwłaszcza wówczas, gdy sprawca wycięcia drzew nie podjął żadnych działań, aby ułatwić – jak twierdzi – korzystniejszy pomiar. W ocenie Sądu w tych okolicznościach zastosowanie art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody było prawidłowe. W konsekwencji zarzuty związane z naruszeniem tego przepisu są niezasadne.

Zarzut drugi. Zarzut ten jest niezasadny, gdyż z przepisów ustawy o ochronie przyrody nie wynika, aby w przypadku usunięcia bez wymaganego zezwolenia drzewa, które się rozwidla na wysokości poniżej 130 cm, konieczne było ustalanie wieku poszczególnych rozwidleń. Przede wszystkim należy mieć na uwadze, że art. 85 ust. 3 powołanej ustawy, w którym stanowi się, że jeżeli drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, każdy pień traktuje się jako odrębne drzewo, znajduje się w przepisie dotyczącym opłat za usunięcie drzew. W związku z tym fakt, że drzewo się rozwidla na wysokości poniżej 130 cm ma jedynie znaczenie dla ustalenia opłaty za jego usunięcie.

Wobec tego, że administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa ustala się w wysokości trzykrotnej wysokości opłaty za usunięcie drzewa (art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) fakt, że drzewo się rozwidla na wysokości poniżej 130 cm ma znaczenie jedynie dla sposobu obliczania tej kary, a nie ustalenia zasadności jej wymierzenia.

W skardze na uzasadnienie omawianego zarzutu powołano się na wyrok WSA w Gdańsku z 20 maja 2010 r. w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gd 154/10. Sąd w powołanym wyroku przyjął, że skoro w art. 85 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody za odrębne drzewo uznaje się każde rozwidlenie drzewa poniżej wysokości 130 cm, to na usunięcie chociażby jednego z takich rozwidleń wymagane jest zezwolenie. Takie stanowisko uzasadniałoby pogląd skarżącego, że w przypadku usunięcia bez zezwolenia drzewa, które rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, konieczne jest ustalenie wieku każdego z rozwidleń. Stanowisko przyjęte w wyroku WSA w Gdańsku z 20 maja 2010 r. nie zostało jednakże zaakceptowane przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wprawdzie wyrok WSA w Gdańsku z 20 maja 2010 r. uprawomocnił się (przy czym, co istotne, nie dlatego, że NSA oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku; skarga kasacyjna nie została wniesiona), ale jego skutkiem było ponowne rozpoznanie sprawy przez organ odwoławczy (WSA w Gdańsku uchylił jedynie decyzję organu odwoławczego) i decyzja wydana po tym ponownym rozpoznaniu została zaskarżona do Sądu administracyjnego, który wyrokiem z 20 kwietnia 2011 r., sygnatura akt II SA/Gd 960/10, oddalił skargę.

Ten wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną i rozpoznając ją NSA wyrokiem z 15 stycznia 2013 r., sygnatura akt II OSK 1676/11, uchylił wyrok Sądu pierwszej instancji oraz decyzję organu administracji. W uzasadnieniu zaś stwierdził, że "zgodnie z zasadami wykładni systemowej i celowościowej, wspierającymi w tym przypadku wykładnię językową, żaden przepis w danym akcie prawnym nie jest umiejscowiony przypadkowo, lecz wynika z racjonalnego działania prawodawcy. Przyjąć zatem należy, że przepis ten umieszczony został w ust. 3 art. 85 ustawy w celu obliczania wysokości opłat i kar, nie stanowi zaś odrębnej od wymienionych w art. 88 ust. 1 przesłanki wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie części drzewa. Dopuszczenie możliwości nałożenia kary za usunięcie części drzewa byłoby możliwe jedynie wówczas gdyby ustawodawca przewidział ją wprost w treści przepisu penalizującego takie działanie, tymczasem art. 88 ust. 1 pkt 2 stanowi, że karze podlega usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, a nie ich części." Mając na uwadze powołany wyrok NSA Sąd rozpoznający sprawę nie podziela odmiennej od tego wyroku wykładni przyjętej w wyroku WSA w Gdańsku z 20 maja 2010 r.

Zarzut trzeci. Zarzut ten jest niezasadny, gdyż notatka służbowa z 12 czerwca 2009 r. nie ma istotnego znaczenia. Wynika z niej, że po oględzinach i pomiarach ściętych drzew w dniu 7 stycznia 2009 r. Urząd Miasta kupił certyfikowaną miarę i pracownik tego Urzędu, sporządzający notatkę służbową, sprawdził przy jej pomocy dokładność pomiarów wykonywanych miarą, którą użyto w dniu oględzin, stwierdzając, że pomiary wykonane obydwiema miarami są zgodne. Zarzut ten w istocie dotyczy kwestii faktycznej (dowodowej), mianowicie uznania za zgodne z prawdą pomiarów pni ściętych drzew wykonanych w dniu 7 stycznia 2009 r. Podstawową regułą postępowania dowodowego, pozwalającą na przyjęcie, że dokonane przez organ administracji ustalenia są zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, jest zapewnienie stronie postępowania udziału w postępowaniu dowodowym, w tym możliwości wypowiadania się co do istotnych kwestii faktycznych i oferowania własnych środków dowodowych.

Mając to na uwadze należy wskazać, że w oględzinach w dniu 7 stycznia 2009 r. brał udział pracownik skarżącego, który nie kwestionował dokonanych wówczas pomiarów. Faktem jest, że oględziny te zostały przeprowadzone bez uprzedzenia, jednakże było to usprawiedliwione okolicznościami sprawy, mianowicie stwierdzeniem w tym samym dniu, klika godzin wcześniej, wycięcia drzew. Nadto, następne oględziny (23 stycznia 2009 r.) zostały przeprowadzone po uprzednim zawiadomieniu skarżącego. Również w tych oględzinach brał udział pracownik skarżącego. Wówczas jednakże nie można było dokonać pomiarów ściętych drzew, gdyż nie było już ich na terenie, na którym rosły, zaś skarżący, który obecnie twierdzi, że znajdowały się one w innym miejscu, tego faktu nie ujawnił, czyli mimo możliwości nie zaoferował dowodu, który miałby służyć zakwestionowaniu dokonanym dotychczas ustaleniom. W tych okolicznościach ustalenie dotyczące wymiarów pni ściętych drzew, stanowiących podstawę ustalenia ich obwodów, uznać należy za prawidłowe. Z uwzględnieniem okoliczności sprawy zostały one dokonane w zgodzie z zasadami wynikającymi z art. 80 i art. 81 k.p.a.

Zarzut czwarty. Zarzut ten jest niezasadny. Takie braki protokołu oględzin z 7 stycznia 2009 r., jak niewskazanie stanowisk służbowych osób biorących udział w oględzinach oraz niewyraźne wskazanie miejsca oględzin w sposób oczywisty nie mają istotnego znaczenia. Nieistotnym uchybieniem jest też brak adnotacji o odczytaniu protokołu oraz o "odebraniu" ewentualnych zastrzeżeń. W protokole odnotowano bowiem oświadczenia pracownika skarżącego oraz jest on przez tego pracownika podpisany. Nieistotnym uchybieniem jest też brak w protokole obwodu pni ściętych drzew. W protokole odnotowano bowiem najmniejsze promienie pni, co jest wystarczającym warunkiem do obliczenia obwodów ściętych drzew, przy zastosowaniu metody określonej w art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody.

Zarzut piąty. Zarzut ten jest niezasadny. W ocenie Sądu rozpoznającego sprawę, mimo że rzeczywiście niektóre stwierdzenia opinii biegłego A. D. przestają być twierdzeniami o faktach takich, jak wymiary, gatunek i wiek ściętych drzew, i stanowią ocenę działania organu administracji ("pomiary te dokonane zostały prawidłowo", "dane z pomiarów obwodów pni są rzetelne", itp.), do czego biegły nie był uprawniony, to jednak nie wywołuje to jeszcze wątpliwości co do jego bezstronności. Należy mieć na uwadze, że biegły sporządzał swoją opinię, gdy organ administracji zajął już stanowisko co do istotnych faktów, mianowicie w decyzji z dnia 25 marca 2009 r., która została na skutek odwołania skarżącego uchylona przez SKO w Gdańsku decyzją z 18 sierpnia 2009 r., a sprawa przekazana organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Biegły zatem w pewnym sensie odnosił się do ustaleń organu administracji, porównując je z własnymi ustaleniami.

Ocena działania organu administracji dokonana przez biegłego nie wskazuje zatem na to, aby był on w jakiś sposób uprzedzony, co do rozstrzygnięcia lub "osobiście zaangażowany w sprawę", a tym samym, aby jego bezstronność budziła wątpliwości.

Zarzut szósty. Zarzut ten jest niezasadny. Co prawda SKO nie odniosło się wyraźnie do zarzutu dotyczącego sporządzenia protokołu z oględzin przeprowadzonych w dniu 7 stycznia 2009 r. i wpływu tej czynności na poczynione ustalenia, jednakże zarzuty te dotyczyły– jak już wskazano – na tyle nieistotnych uchybień, że uchybienie organu odwoławczego w tym zakresie także nie może być uznane za istotne. Podobnie należy ocenić to, że organ odwoławczy rzeczywiście wyraźnie nie odniósł się do zarzutów skarżącego dotyczących wątpliwości co do bezstronności biegłego A. D. Uchybienie to jest nieistotne skoro w ocenie Sądu nie było wątpliwości co do bezstronności biegłego. W końcu Sąd rozpoznający sprawę podziela stwierdzenie organu odwoławczego, że pismo M. Z. z 5 maja 2011 r., dołączone do pisma skarżącego z 13 maja 2011 r., nic nie wnosi do sprawy. W piśmie tym kwestionuje się stwierdzenie biegłego A. D., że rozwidlenia ściętych drzew były w tym samym wieku.

Przy wykładni art. 85 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody przyjętej przez Sąd rozpoznający sprawę wiek poszczególnych rozwidleń nie ma znaczenia. Zatem, także to stwierdzenie jest bez znaczenia. Ponadto w piśmie tym podaje się sposób ustalenia pierśnicy, czyli obwodu drzewa na wysokości 130 cm, w oparciu o zarządzenie Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych. To stwierdzenie też jest bez znaczenia, gdyż sposób ustalenia pierśnicy w przypadku braku kłody ściętego drzewa jest ustalony w art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody.

Zarzut ósmy. Zarzut ten jest niezasadny, gdyż 268a k.p.a. dotyczy, jak wynika z jego treści, upoważniania pracowników organu administracji do załatwiana sprawy w imieniu organu administracji. Z tego wynika, że nie jest potrzebne upoważnienie, o którym mowa w powołanym przepisie, do czynności w postępowaniu administracyjnym. W doktrynie prawa stwierdza się, że "pracownik organu będzie powołany do podejmowania czynności postępowania administracyjnego aż do przygotowania projektu załatwienia sprawy z racji zadań wykonywanych w urzędzie i do tego niepotrzebne jest żadne odrębne upoważnienie, wystarczający jest podział czynności w urzędzie, przydział zadań dla danego stanowiska pracy, postanowienia regulaminu urzędowania, a więc wewnętrzny akt organizacyjny". (J.Borkowski w: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wydanie szóste, Warszawa 2004, str. 865.) Zatem, pracownicy organu administracji, którzy w rozpoznawanej sprawie przeprowadzali dowody, nie musieli legitymować się w tym celu upoważnieniem wydanym na podstawie art. 268a k.p.a.

Mimo niezasadności zarzutów skargi podlega ona uwzględnieniu z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., sygnatura akt SK 6/12.

W wyroku tym, opublikowanym w Dz.U. z 14 lipca 2014 r., poz. 926 oraz w Zbiorze Urzędowym 7A z 20014 r., poz. 68, Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok ten dotyczy zatem przepisów, które były podstawą zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu administracji pierwszej instancji. Organ administracji pierwszej instancji wymierzając skarżącemu administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia niewątpliwie stosował art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, stanowiący podstawę wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, oraz art. 89 ust. 1 powołanej ustawy, regulujący sposób ustalania wysokości tej kary.

Te same przepisy były też podstawą decyzji organu odwoławczego skoro organ ten utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W rozpoznawanej sprawie był też stosowany art. 89 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, którego wyrok Trybunału nie dotyczył, jednakże przepis ten ma wtórne znaczenie – nie rozstrzyga on o możliwości nałożenia administracyjnej kary pieniężnej i jej wysokości, lecz o sposobie postępowania organów administracji, gdy jest już przesądzona zasada odpowiedzialności, ale pojawiają się szczególne okoliczności utrudniające ustalenie wysokości administracyjnej kary pieniężnej, mianowicie braku jest kłód usuniętych drzew. Nie ulega zatem wątpliwości, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r. ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż przepisy, które tym wyrokiem zostały uznane za niezgodne z Konstytucją RP, stanowiły podstawę wymierzenia skarżącemu administracyjnej kary pieniężnej oraz ustalenia wysokości tej kary.

Jednakże Trybunał Konstytucyjny w powołanym wyroku orzekł, że wymienione w nim przepisy tracą moc obowiązującą z upływem osiemnastu miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, czyli od dnia 14 lipca 2014 r. W związku z tym pojawia się zagadnienie, czy Sąd administracyjny jeszcze przed upływem tego terminu może odmówić zastosowania art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody i na tej odmowie oprzeć rozstrzygnięcie.

Zagadnienie stosowania przepisu, co do którego Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jest niezgodny z Konstytucją RP i jednocześnie określił inny niż dzień ogłoszenia w organie urzędowym termin utraty jego mocy obowiązującej, nie jest jednakowo rozstrzygane w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela stanowisko przyjęte w niektórych orzeczeniach NSA (w wyroku z 23 lutego 2006 r., sygnatura akt II OSK 1403/05 oraz w wyroku z 12 września 2006 r., sygnatura akt I OSK 365/06), które także jest aprobowane przez część doktryny prawa (R.Hauser, J.Trzciński Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2010, str. 100-102), według którego Sąd w konkretnej sprawie może odmówić zastosowania przepisu, którego domniemanie zgodności z Konstytucją RP zostało obalone przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ale moc obwiązująca została na określony czas zachowana poprzez zastosowanie drugiej części art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, przy czym o odmowie zastosowania takiego przepisu Sąd rozstrzyga po rozważeniu okoliczności sprawy oraz motywów wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w tym powodów odroczenia utraty mocy obowiązującej niezgodnego z Konstytucją RP przepisu.

Mając powyższe na uwadze należy zwrócić uwagę, że Trybunał Konstytucyjny nie uznał, aby w ogóle możliwość wymierzenia sankcji administracyjnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia była sprzeczna z Konstytucją RP. Za zgodny z Konstytucją RP uznał mechanizm ochrony zadrzewień polegający na obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, zagrożonym sankcją administracyjną. Niezgodne z Konstytucją RP jest natomiast, w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, to, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody nie spełniają wymogu proporcjonalności przez to, że odpowiedzialność za naruszenie obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew została ukształtowana jako odpowiedzialność czysto obiektywna i nadmiernie represyjna. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego przepisy regulujące wysokość administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia nie dają możliwości uwzględnienia takich okoliczności, jak rozmiar uszczerbku w środowisku naturalnym spowodowanego usunięciem drzew, czy też przyczyny ich usunięcia.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że usunięcie wskazanych przepisów z systemu prawnego z chwilą ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw RP spowodowałoby powstanie luki prawnej. Do czasu uchwalenia nowych przepisów organy administracji nie miałby możliwości ochrony wartości konstytucyjnie chronionej, jaką jest środowisko naturalne. Z tego powodu zdecydował się na czas konieczny do uchwalenia nowych przepisów, zgodnych z Konstytucją RP, zachować moc obowiązującą art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody.

Uwzględniając takie motywy rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, zarówno w zakresie oceny konstytucyjności art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, jak i powodów odroczenia terminu utraty ich mocy obowiązującej, Sąd rozpoznający sprawę uważa, że skarżącemu powinna być wymierzona administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, gdyż organy administracji prawidłowo ustaliły, iż usunął on drzewa, na których usunięcie powinien był uzyskać zezwolenie właściwego organu. Sąd zaznacza przy tym, że zezwolenie to było wymagane niezależnie od zmiany art. 86 ust. 6 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody w toku postępowania administracyjnego (20 lipca 2010 r.), polegającej na tym, że wiek drzewa zwalniający z obowiązku uzyskania zezwolenia na jego usunięcie podwyższono z 5 do 10 lat, gdyż organy administracji ostatecznie ustaliły, że usunięte przez skarżącego drzewa miały co najmniej 20 lat. Jednakże sankcja ta powinna być wymierzona na podstawie przepisów zgodnych z Konstytucją RP.

Osiągnąć to można na dwa sposoby. Po pierwsze przyjąć, że zgodnie z art. 190 ust. 4 Konstytucji RP wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r. będzie podstawą do wznowienia zarówno postępowania przed Sądem administracyjnym, jak i postępowania administracyjnego po upływie terminu odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów, których wyrok ten dotyczy, i orzeczenia wówczas na podstawie przepisów uchwalonych w miejsce niekonstytucyjnych albo też z uwzględnieniem stanu prawnego wynikającego z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i faktu, że nowych przepisów nie uchwalono. Dopuszczalność wznowienia postępowania po upływie terminu odroczenia utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów wywołuje wiele wątpliwości, jednakże w ocenie Sądu należy taką możliwość dopuścić, gdyż najpełniej realizuje normę wynikającą z art. 190 ust. 4 Konstytucji RP. Za dopuszczalnością wznowienia w takich sytuacjach opowiada się też część doktryny prawa (R.Hauser, J.Trzciński Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2010, str. 82).

Po drugie, Sąd administracyjny może odmówić zastosowania niekonstytucyjnych przepisów, których utratę mocy obowiązującej odroczono, i na tej podstawie uchylić decyzje organów administracji, jako wydane z naruszeniem przepisów prawa materialnego. Należy przyjąć, że w takim przypadku Sąd administracyjny jest uprawniony na podstawie art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sformułować, wiążące organy administracji, wskazania co do dalszego postępowania, polegające na nakazie poczekania na uchwalenie nowego prawa w miejsce uznanego za niekonstytucyjne i orzeczenia w oparciu o ten nowy stan prawny albo w razie bezskutecznego upływu terminu odroczenia utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, orzeczenia w oparciu o stan prawny ukształtowany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.

Dokonując wyboru drugiego z wyżej przedstawionych sposobów postępowania Sąd rozpoznający sprawę miał na uwadze, że jest on efektywniejszy i w większym stopniu chroni prawa skarżącego. Oddalenie skargi i odsyłanie skarżącego do wznowienia postępowania jest stwarzaniem dodatkowych przeszkód proceduralnych w osiągnięciu celu wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jakim jest zapewnienie rozpoznania każdej sprawy w oparciu o przepisy zgodne z Konstytucją RP – przeszkód, które jedynie opóźnią osiągnięcie tego celu. Istotny jest też element ochrony tymczasowej. Wymierzona skarżącemu administracyjna kara pieniężna jest stosunkowo wysoka nawet przy uwzględnieniu, że skarżący jest przedsiębiorcą.

Nie można więc pominąć, że w przypadku oddalenia skargi i związanego z tym upadku wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu, wynikającego z postanowienia z 20 czerwca 2012 r. (art. 61 § 6 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), sankcja będzie podlegać egzekucji, co nie wchodzi w rachubę w razie uchylenia zaskarżonych decyzji i dalszego wstrzymania ich wykonania.

Mając to wszystko na uwadze Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy - Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji.

Uwzględnienie skargi powoduje, że organ administracji będzie zobowiązany sprawę rozpoznać ponownie. Ponownie rozpoznając sprawę organ administracji poczeka na uchwalenie nowych przepisów w miejsce art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Jeżeli takie przepisy zostaną uchwalone, to orzeknie na ich podstawie, oczywiście z uwzględnieniem norm intertemporalnych. Jeżeli nowe przepisy w okresie 18 miesięcy od 14 lipca 2014 r. nie zostaną uchwalone organ administracji orzeknie w oparciu o stan prawny ukształtowany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 1 lipca 2014 r., co będzie polegało na umorzeniu postępowania, gdyż w takim przypadku brak będzie przepisów stanowiących podstawę wymierzenia w drodze decyzji administracyjnej administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia.

Wobec uwzględnienia skargi Sąd na mocy art. 152 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, że uchylone decyzje nie mogą być wykonane, a motywy takiego rozstrzygnięcia wynikają z już przedstawionego uzasadnienia.

Ponadto wobec uwzględnienia skargi Sąd na mocy art. 200 oraz art. 205 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł o zwrocie kosztów postępowania. Na koszty postępowania złożyły się wpis sądowy, zwrot wydatków adwokata (opłata skarbowa od pełnomocnictwa) oraz jego wynagrodzenie ustalone zgodnie z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2013 r., poz. 461), czyli z uwzględnieniem, że wartość przedmiotu sprawy wynosiła więcej niż 200.000 zł.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.