Uzasadnienie
Decyzją z dnia 23 sierpnia 2017 r. Nr [...] (znak sprawy: [...]) Prezydent Miasta K. ustalił, na wniosek Gminy Miejskiej K. - Zarządu Zieleni Miejskiej w K. lokalizację inwestycji celu publicznego dla zamierzenia inwestycyjnego pn.: "Budowa parku obejmująca w swoim zakresie budowę instalacji elektroenergetycznej oświetlenia terenu wraz z latarniami parkowymi i iluminacją, elementów małej architektury, urządzeń zabawowych, urządzeń sportowych, nowych alejek, boisk rekreacyjnych wraz z ogrodzeniami, budowę tarasów terenowych, sadzawek, poidełek, toalety publicznej, nasypów terenowych wraz z infrastrukturą techniczną (przyłącz wod-kan, wewn. linia zasilająca, wewn. instalacja wod-kan) na działkach nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...]. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...]. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] obr. [...] przy ul. [...] w K.".
Od decyzji tej odwołanie złożył W. K., a także K. S., H. M., W. K., M. K., A. S. oraz I. B..
Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z dnia 22 listopada 2017 r. znak [...] stwierdziło niedopuszczalność powyższych odwołań.
Kolegium stwierdziło, iż złożone odwołanie W. K. oraz odwołanie K. S., H. M., W. K., M. K., A. S. oraz I. B. nie mają cechy dopuszczalności, albowiem nie pochodzą od stron postępowania.
Nie budzi wątpliwości, że przymiot strony w postępowaniu o ustalenie inwestycji lokalizacji celu publicznego przysługuje każdorazowo właścicielom, wspówłaścielom lub użytkownikom wieczystym nieruchomości objętych zamierzeniem inwestycyjnym. Natomiast w stanie faktycznym i prawnym przedmiotowej sprawy, osobom wnoszącym oba odwołania nie można przypisać interesu prawnego w postępowaniu. Niesporny jest fakt, iż nie są oni właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi działek objętych zamierzeniem inwestycyjnym. Podnoszone przez odwołujących przesłanki posiadania interesu prawnego - a to nieostateczne decyzje wydane przez Starostę K. o zwrocie im wywłaszczonych nieruchomości, nie mogą stanowić podstawy do przyznania odwołującym przymiotu stron postępowania w rozumieniu art. 28 k.p.a. Decyzje na które powołują się odwołujący zostały następnie uchylone przez Wojewodę [...], który jednocześnie odmówił zwrotu wskazanych przez odwołujących nieruchomości.
Jakkolwiek - jak wynika z ustaleń Kolegium - obie decyzje Wojewody zostały zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, jednakże organy zobligowane są do uwzględnienia treści ostatecznej decyzji funkcjonującej w obrocie prawnym. Na chwilę obecną właścicielem działek nr [...] oraz [...] i [...] jest Gmina Miejska K., co wynika z wypisu z rejestru gruntów znajdujących się w aktach sprawy oraz z portalu Elektronicznych Ksiąg Wieczystych. Kolegium wskazało, że domniemywa się, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Z tej przyczyny organ administracyjny nie ma możliwości, aby w toku postępowania, jakie przed nim się toczy, dokonywać odmiennych ustaleń prawnych od tych, jakie wynikają z prawomocnych orzeczeń sądowych, w tym z wpisów dokonanych w księdze wieczystej (tak: NSA w Warszawie w wyroku z dnia 1 czerwca 2016 r. sygn. akt: I OSK 2100/14).
Skoro w dacie wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz w terminie otwartym do złożenia odwołania od tej decyzji, odwołujący nie byli ujawnieni w księgach wieczystych, to nie przysługują im żadne prawa rzeczowe w stosunku do nieruchomości, a tym samym nie mają interesu prawnego w sprawie. Z kolei samo wystąpienie odwołujących z wnioskiem o zwrot wywłaszczonej nieruchomości oraz sprawa zawisła przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w sprawie decyzji wydanej przez Wojewodę [...], który odmówił zwrotu wywłaszczonych nieruchomości nie kształtuje jeszcze praw tych osób, które uzasadniałyby przyjęcie, iż odwołujący posiadają interes prawny w badanej sprawie.
W konsekwencji, na chwilę obecną nie posiadają oni podstaw do kwestionowania decyzji opisanej na wstępie. Dopiero ostateczna decyzja o zwrocie nieruchomości skutkuje przeniesieniem prawa własności nieruchomości na rzecz osoby domagającej się jej zwrotu i daje byłemu właścicielowi prawo do czynnego występowania w postępowaniach dotyczących aktów związanych z dysponowaniem nieruchomością.
Zgodnie z art. 134 k.p.a., organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania, a postanowienie w tej sprawie jest ostateczne. W związku z wniesieniem odwołań przez osoby niebędące stronami, Kolegium orzekło jak na wstępie.
Opisane wyżej postanowienie zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie W. K., a jego skargę zarejestrowano pod sygn. II SA/Kr 142/18.
Skargę na to postanowienie wnieśli również K. S., H. M., I. B., W. K., M. K. i A. S., których skarga została zarejestrowana pod sygn. II SA/Kr 143/18.
W jednobrzmniących skargach wszyscy skarżący zarzucili zaskarżonemu postanowieniu naruszenie:
- - art. 10 i 28 k.p.a.
- - art. 136 ust. 1 i 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami
- - art. 56 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
- - art. 6,7, 77 k.p.a.
W uzasadnieniu skarg skarżący podnieśli, że ich zdaniem SKO naruszyło art. 10 i 28 k.p.a. poprzez niezapewnienie wszystkim stronom udziału w postępowaniu poprzez błędne przyjęcie, że w postępowaniu w przedmiocie lokalizacji inwestycji celu publicznego interesu prawnego nie ma dawny właściciel nieruchomości starający się ojej zwrot na podstawie art. 136 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. W ocenie skarżących postępowanie w przedmiocie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego powinno zostać zawieszone do czasu zakończenia postępowania restytucyjnego, przywracającego własność nieruchomości dawnym właścicielom - z uwagi na konieczność prawidłowego ustalenia kręgu stron.
Zdaniem skarżących SKO także naruszyło art. 136 ust. 1 i 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz art. 56 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez przyjęcie, że przeznaczenie nieruchomości na cel sprzeczny z celem wywłaszczenia jest zgodne z przepisami odrębnymi w rozumieniu art. 56 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Organ miał obowiązek stosować art. 136 ust. 1 tej ustawy, gdyż "adresatem normy zawartej w tym przepisie jest każdy organ posiadający imperium decyzyjne wobec określonej nieruchomości". Organ jest zobowiązany w każdym przypadku ustalić czy zamierzenie nie stoi w sprzeczności z celem określonym w decyzji o wywłaszczeniu.
Zaznaczono, że decyzja lokalizacyjna rodzi skutki o charakterze konstytutywnym i stanowi podstawę do oceny przez organ prowadzący postępowanie wywłaszczeniowe czy spełniona została jedna z materialnoprawnych przesłanek wywłaszczenia nieruchomości tj. czy wywłaszczenie ma nastąpić dla realizacji celu publicznego.
Poza tym decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego na wywłaszczonej wcześniej działce będącej obecnie przedmiotem postępowania o jej zwrot stanowi "zamiar użycia nieruchomości lub jej części na cel inny niż określony w decyzji o wywłaszczeniu" w rozumieniu art. 136 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wniosek o wydanie tej decyzji jest jasną i jednoznaczną manifestacją takiego sprzecznego z prawem zamiaru, w przeciwnym razie wniosek byłby bezcelowy, tymczasem organy powinny działać w granicach prawa. Następstwem wydania decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego jest powstanie po stronie gminy prawa pierwokupu na podstawie art. 109 ust. 1 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami, co świadczy o konstytutywnym charakterze tej decyzji. Podkreślono, że w postępowaniu nie zapewniono możliwości udziału wszystkim stronom tj. byłym właścicielom działki, którzy obecnie wystąpili ojej zwrot i toczy się w tym przedmiocie postępowanie.
Krąg stron postępowania w przedmiocie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego, toczącego się w trybie art. 50 i 51 ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, ustalany jest na podstawie art. 28 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem, stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Stroną postępowania dotyczącego ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego, niezależnie od tego, kto wystąpił z wnioskiem o wydanie takiej decyzji, jest właściciel nieruchomości. Wbrew stanowisku organu, dotyczy to również byłych właścicieli (ich następców prawnych) nieruchomości wywłaszczonej, którzy obecnie w odrębnym postępowaniu ubiegają się o jej zwrot. Taki pogląd prezentowany jest w orzecznictwie sądowoadministracyjnym (zob. wyrok NSA z dnia 14 stycznia 2014r., II OSK 1895/12, wyrok NSAz dnia 24 stycznia 2012r, l OSK 169/11, wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 czerwca 2005r., IV SA/Wa 257/05)
Zdaniem skarżących - byli właściciele (następcy prawni) nieruchomości, którzy wystąpili z żądaniem zwrotu nieruchomości, której dotyczy postępowanie w sprawie wydania decyzji lokalizacyjnej, a którzy nie dysponują jeszcze ostateczną decyzją o zwrocie, powinni posiadać legitymację procesową w tym postępowaniu i powinni być uwzględnieni w nim jako strona. Wynik tego postępowania kształtuje, bowiem sposób wykonywania prawa własności nieruchomości, której zwrotu się domagają. Nie można mówić w tym przypadku jedynie o ich interesie faktycznym, skoro realizują oni wywodzące się z ich prawa własności, roszczenie o zwrot.
W sprawie niniejszej jest to uzasadnione tym bardziej, że w stosunku do działek wywłaszczonych na podstawie tej samej decyzji wywłaszczeniowej zostały wydane prawomocne decyzje o zwrocie. W tej sytuacji pominięcie innych osób, które ubiegają się o zwrot z tej samej przyczyny (niezrealizowanie celu wywłaszczenia) stanowi ponadto naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz ich kultury prawnej, określoną w art. 8 k.p.a.
Organ powinien zapewnić możliwość udziału w niniejszym postępowaniu byłym właścicielom bądź zawiesić je do czasu zakończenia postępowania o zwrot.
Pozbawienie strony możliwości udziału w postępowaniu stanowi naruszenie art. 10 § 1 i 28 k.p.a. i stanowi podstawę wznowienia postępowania, o której mowa w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
W odpowiedziach na skargi Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o ich oddalenie i w całości podtrzymało stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia.
Postanowieniem z dnia 20 kwietnia 2018 r. Sąd odrzucił skargi wniesione przez K. S., I. B., W. K. i M. K. oraz połączył sprawę sygn. II SA/Kr 143/18 do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia ze sprawą sygn. II SA/Kr 142/18.
Rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje
Sprawa została rozpoznana w postępowaniu uproszczonym, bowiem zgodnie z art. 119 pkt 3 Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.) - dalej określanej jako "p.p.s.a." - sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie. Do tej właśnie kategorii należy zaskarżone w niniejszej sprawie postanowienie, a zatem sprawę rozpoznano na posiedzeniu niejawnym, bez wyznaczania rozprawy.
Zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, a zarzuty podnoszone przez skarżących nie mogą odnieść skutku.
Istotą sporu w niniejszej sprawie jest ocena, czy skarżący są legitymowani do występowaniu w postępowaniu dotyczącym ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego w charakterze stron tego postępowania.
Ustalenia faktyczne, na których opiera się zaskarżone postanowienie nie budzą wątpliwości Sądu, ani też nie są przez nikogo kwestionowane.
Skarżący W. K. domagał się zwrotu wywłaszczonej nieruchomości oznaczonej, jako działki: nr [...] o powierzchni 0,2203 ha i nr [...] o powierzchni 0,5253 ha (łącznie o powierzchni 0,7456 ha), obie objęte księgą wieczystą nr [...], położone w obrębie [...] m. K., w granicach parcel: l. kat. [...] i l. kat. [...] b. gm. kat. C..
Skarżący H. M. i A. S. domagali się zwrotu wywłaszczonej nieruchomości oznaczonej jako działki: nr [...] o pow. 0,0917 ha w obr. [...] m. K., w granicach wywłaszczonej parceli l. kat. [...] b. gm. kat. C..
Postępowania o zwrot tych nieruchomości toczyły się w tym samym czasie, co postępowanie dotyczące ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego dla zamierzenia inwestycyjnego pn.: "Budowa parku obejmująca w swoim zakresie budowę instalacji elektroenergetycznej oświetlenia terenu wraz z latarniami parkowymi i iluminacją, elementów małej architektury, urządzeń zabawowych, urządzeń sportowych, nowych alejek, boisk rekreacyjnych wraz z ogrodzeniami, budowę tarasów terenowych, sadzawek, poidełek, toalety publicznej, nasypów terenowych wraz z infrastrukturą techniczną (przyłącz wod-kan, wewn. linia zasilająca, wewn. instalacja wod-kan) – między innymi na działkach nr [...], [...] i [...] obr. [...]
Zdaniem skarżących fakt, że są następcami prawnymi byłych właścicieli tych nieruchomości, ubiegającymi się o ich zwrot na podstawie art. 136 i 137 ustawy o gospodarce nieruchomościami, jest źródłem ich interesu prawnego w rozstrzygnięciu sprawy wydania decyzji lokalizacyjnej. Dlatego złożyli odwołanie od decyzji Perezydenta Miasta K. z dnia 23 sierpnia 2017 r. Nr [...] (znak sprawy: [...]).
Samorządowe Kolegium Odwoławcze ustaliło, że Prezydent Miasta K. orzekł o zwrocie wymienionych wyżej nieruchomości poprzednim właścicielom, w tym również skarżącym (odpowiednio decyzjami: z dnia 6 lutego 2017 r. i z dnia 21 lutego 2017 r.), jednakże Wojewoda M. uchylił obie te decyzje w postępowaniu odwoławczym i w obu przypadkach orzekł o odmowie zwrotu nieruchomości. W stosunku do W. K. była to decyzja z dnia 7 lipca 2017 r. znak: [...], a w odniesieniu do H. M. i A. S. – decyzja z 13 lipca 2017 r., znak: [...] Decyzje Wojewody zostały zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Ustalenia te doprowadziły SKO do wniosku, że skarżący nie są stronami w postępowaniu o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego, co jest kwestionowane przez skarżących. W istocie, więc spór w niniejszej sprawie sprowadza się do wykładni art. 28 k.p.a. i prawidłowego zastosowania tego przepisu.
W tym miejscu trzeba przypomnieć, że zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. W niniejszym postępowaniu Sąd kontroluje wyłącznie prawidłowość uznania przez organ odwoławczy, że osoby wymienione w zaskarżonym postanowieniu nie są stronami postępowania [...]. Poza zakresem rozważań pozostaje badanie prawidłowości decyzji lokalizacyjnej – a tych kwestii dotyczy znaczna część rozpoznawanych obecnie skarg. Dotyczy to w szczególności zarzutu naruszenia przez SKO art. 136 ust. 1 i 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz art. 56 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przepisy te nie miały zastosowania przy wydawaniu zaskarżonego postanowienia i nie mogły zostać naruszone. Zgodnie z art. 56 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym "Nie można odmówić ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego, jeżeli zamierzenie inwestycyjne jest zgodne z przepisami odrębnymi.
Przepis art. 1 ust. 2 nie może stanowić wyłącznej podstawy odmowy ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego". Zaskarżone postanowienie Kolegium w ogóle nie odnosi się do kwestii zgodności planowanej inwestycji celu publicznego z przepisami odrębnymi. Kolegium nie badało również celu wywłaszczenia i zgodności z tym celem inwestycji w postaci budowy parku wraz z infrastrukturą. Taka kolejność czynności była prawidłowa. Rozważanie tych kwestii mogłoby ewentualnie być uzasadnione w ramach merytorycznej kontroli decyzji ULICP, do czego jednak w zaskarżonym postanowieniu nie doszło. Jak słusznie wskazał organ odwoławczy – warunkiem poddania zaskarżonej decyzji kontroli instancyjnej jest prawidłowe wniesienie odwołania, co obejmuje między innymi wniesienie go przez podmioty mające przymiot strony w postępowaniu. Stwierdzenie, że odwołanie wniosły osoby niebędące stronami uniemożliwia przeprowadzenie takiej kontroli instancyjnej i zobowiązuje organ odwoławczy do zakończenia postępowania w sposób formalny, a nie merytoryczny.
Wobec powyższego zarzuty naruszenia przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym należało uznać za niezwiązane z zaskarżonym postanowieniem i nieodnoszące się do istoty sprawy.
Odnosząc się do kluczowej kwestii dotyczącej zastosowania art. 28 k.p.a. należy przypomnieć, że zgodnie z tym przepisem stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Nie ulega wątpliwości, że stronami postępowania dotyczącego ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego są zawsze właściciele nieruchomości objętych planowaną inwestycją. Zdaniem Sądu - Kolegium prawidłowo uznało, że skarżący nie mają przymiotu strony, bowiem nie mają interesu prawnego w rozstrzygnięciu sprawy byli właściciele tych nieruchomości, ubiegający się o jej zwrot na podstawie art. 136 i art. 137 ustawy o gospodarce nieruchomościami.
W dacie wydawania zaskarżonego postanowienia w obrocie prawnym pozostawały decyzje Wojewody [...] z dnia 7 lipca 2017 r. znak: [...] i z dnia 13 lipca 2017 r. znak: [...], w których ostatecznie odmówiono skarżącym zwrotu wywłaszczonych nieruchomości. Decyzje te były zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd z urzędu ustalił, że powyższe skargi zostały oddalone wyrokami z dnia 4 grudnia 2017 r., sygn. II SA/Kr 1187/17 i z dnia 11 stycznia 2018 r., sygn. II SA/Kr 1186/17. Obydwa te wyroki nie są prawomocne, bowiem zostały zaskarżone skargami kasacyjnymi. W dalszym ciągu jednak w obrocie prawnym pozostają ostateczne decyzje o odmowie zwroty wywłaszczonych nieruchomości, które przeszły pozytywnie weryfikację przez sąd administracyjny I instancji.
Co do zasady sąd administracyjny, dokonując kontroli rozstrzygnięcia, stosuje stan faktyczny i prawny z daty wydania tegoż rozstrzygnięcia. Kolegium wydając zaskarżone postanowienie oczywiście nie mogło przewidzieć, jaki będzie wynik postępowania sądowego dotyczącego zwrotu wywłaszczonych nieruchomości i orzekało w stanie istniejącym w listopadzie 2017 r. Fakt, że skargi w tych sprawach zostały oddalone (na chwilę obecną – nieprawomocnie) jest tylko wzmocnieniem zastosowanej przez organ argumentacji, iż w dalszym ciągu właścicielem działek nr [...], nr [...] i nr [...] jest Gmina K., a skarżący nie mają do nich żadnych uprawnień, które mogłyby być źródłem interesu prawnego w postępowaniu lokalizacyjnym.
Przesłanką zwrotu wywłaszczonych nieruchomości jest ich zbędność na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Okoliczność realizacji takiego celu jest podstawowym, (choć oczywiście nie jedynym) elementem stanu faktycznego ustalanym w postępowaniu zwrotowym. Wprawdzie o uprawnieniu byłego właściciela mówi się używając określenia "roszczenie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości", jednakże nie jest to roszczenie w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, bowiem jego realizacja zależna jest od ustaleń w zakresie realizacji celu wywłaszczenia. Samo złożenie wniosku o zwrot nie daje byłym właścicielom, czy też ich następcom prawnym pewności, że taki zwrot będzie miał miejsce. Jak słusznie wskazano w uzasadnieniu wyroku z dnia 1 grudnia 2010 r., sygn. II OSK 2108/10 (dostępnym w internetowej bazie orzeczeń sądów administracyjnych) - "Co do zasady skarga kasacyjna ma rację, że "nie stanowi wykazania interesu prawnego, wykazanie posiadania "ekspektatywy" nabycia prawa do nieruchomości.
Z samej swej istoty, ekspektatywa ma charakter przyszły i niepewny (wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2010 r., II OSK 914/09). Ta ogólna trafna teza nie uzasadniła jednak skutecznie zarzutu pod adresem Sądu I instancji. Skarga kasacyjna nie zakwestionowała, bowiem w ten sposób faktu, na który zwrócił uwagę Sąd I instancji: postępowanie administracyjne zostało zakończone bez wyjaśnienia prawa jej (byłego) właściciela do udziału w kontrolowanym tu postępowaniu".
W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że cytowany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie został wydany w następstwie rozpoznania skargi kasacyjnej od powołanego w skardze wyroku WSA w Warszawie sygn. IV SA/Wa 257/05 (również dostępnym w internetowej bazie orzeczeń), który wypowiedział się bardziej stanowczo: "Nadto z pisma procesowego złożonego na rozprawie przez inwestora wynika, że toczy się z wniosku byłego właściciela działki nr [...] postępowanie o zwrot gruntu wywłaszczonego i nie wykorzystanego na cel wywłaszczenia, a jak wynika z akt sprawy nie został on, wbrew utrwalonemu stanowisku w tym zakresie NSA, uznany za stronę tego postępowania".
Naczelny Sąd Administracyjny złagodził, więc przywołane na poparcie skargi stanowisko WSA stwierdzając, że wadą postępowania administracyjnego było prowadzenie go bez wyjaśnienia kwestii legitymacji byłego właściciela, nie zaś brak jego udziału w sprawie.
Na gruncie niniejszej sprawy o takim uchybieniu nie może być mowy, bowiem SKO wyjaśniło kwestię legitymacji skarżących w postępowaniu ULICP. Ponadto w kontrolowanej sprawie stan faktyczny był odmienny od przywołanego w powyższych orzeczeniach WSA w Warszawie i NSA, bowiem w dacie wydawania przez SKO w K. zaskarżonego postanowienia postępowanie zwrotowe było już zakończone ostateczną decyzją, a więc nie toczyło się.
Ta sama uwaga odnosi się do przywołanego w skardze wyroku NSA w sprawie sygn. II OSK 1895/12. W jego uzasadnieniu stwierdzono: "W niniejszej sprawie nie sposób było pominąć okoliczności, iż równocześnie z postępowaniem lokalizacyjnym toczyło się postępowanie nadzorcze zmierzające do wyeliminowania ze skutkiem ex tunc z obrotu prawnego orzeczenia o wywłaszczeniu działki, na której realizowany ma być wskazany w decyzji cel publiczny. Stwierdzenie, bowiem nieważności decyzji o wywłaszczeniu ma ten skutek, że tytuł prawny do mienia będącego przedmiotem komunalizacji z powrotem przysługuje danemu właścicielowi.
W świetle orzecznictwa sądów administracyjnych (wyrok NSA z dnia 24 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 169/11) nie ulega wątpliwości, iż mając na względzie, że postępowanie administracyjne dotyczące wywłaszczonych nieruchomości dotyczy interesów prawnych właścicieli tych nieruchomości (w rozumieniu art. 28 k.p.a.), to okoliczność toczącego się postępowania o zwrot wywłaszczonej nieruchomości skutkuje koniecznością zawieszenia postępowania z uwagi na konieczność prawidłowego ustalenia stron postępowania. Uwzględniając powyższe nie sposób przyjąć, że spadkobierca właścicieli wywłaszczonej nieruchomości, z uwagi na swój interes prawny nie posiadał przymiotu strony, tylko i wyłącznie z uwagi na okoliczność, że nieważność decyzji wywłaszczeniowej stwierdzona została już po wydaniu decyzji lokalizacyjnej. Podkreślić przy tym wypada, że decyzje te zostały wydane w niedługim odstępie czasu: decyzja o lokalizacji celu publicznego została wydana przez Prezydenta m.st.
W. w dniu [...] czerwca 2006 r., zaś decyzja Ministra Budownictwa stwierdzająca nieważność orzeczenia o wywłaszczeniu, której Prezydent m.st. W. był stroną, wydana została w dniu [...] września 2006 r. Powyższe pozwala na stwierdzenie, że organ - pomimo posiadanej wiedzy o toczącym się postępowaniu, którego skutkiem było przywrócenie własności wywłaszczonej nieruchomości spadkobiercom poprzedniego właściciela - prowadził i zakończył postępowanie w przedmiocie lokalizacji inwestycji celu publicznego bez udziału strony, której przymiot przysługiwał spadkobiercom właściciela wywłaszczonej nieruchomości. Uznać, zatem należy, że fakt późniejszego orzeczenia organu administracji rzutującego na stosunki własnościowe nieruchomości będącej przedmiotem decyzji o lokalizacji celu publicznego, nie oznacza braku skuteczności powoływania się przez stronę na przesłankę wznowienia postępowania wskazaną w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a."
Zaprezentowany wyżej pogląd w żaden sposób nie podważa stanowiska zawartego w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, bowiem w dacie jego wydawania postępowania zwrotowe były już zakończone decyzjami ostatecznymi, które dodatkowo, już po wydaniu zaskarżonego postanowienia, przeszły pozytywnie weryfikację przed sądem administracyjnym I instancji.
Z kolei powoływany przez skarżących wyrok NSA sygn. I OSK 169/11 odnosił się do zupełnie innego stanu faktycznego. Chodziło mianowicie o krąg stron w postępowaniu stwierdzającym nieważność decyzji komunalizacyjnej w zakresie nieruchomości, które wcześniej zostały wywłaszczone, ale stwierdzono nieważność decyzji wywłaszczeniowej. Rozważania zawarte w uzasadnieniu tego wyroku nie znajdują zastosowania w okolicznościach niniejszej sprawy.
Podsumowując należy stwierdzić, że w dacie wydawania zaskarżonego postanowienia w obrocie prawnym pozostawały ostateczne decyzje o odmowie zwrotu wywłaszczonych nieruchomości, które były również objęte postępowaniem o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego. Brak było podstaw, by postępowanie lokalizacyjne zawieszać do momentu zakończenia kontroli sądowej decyzji zwrotowych przez sądy administracyjne obydwu instancji. Kolegium prawidłowo ustaliło krąg stron postępowania zgodnie ze stanem faktycznym i prawnym nieruchomości istniejącym w dacie rozstrzygania sprawy dopuszczalności odwołania.
Z powyższych względów należało uznać, że zaskarżone postanowienie jest prawidłowe, a zarzuty skarg nie znajdują uzasadnienia. Dlatego też Sąd oddalił skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.