Uzasadnienie
Kierownik Urzędu Rejonowego w R. decyzją z dnia 2 października 1996 r. przeniósł na Stanisława S. pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego o kubaturze 932,75 m2, powierzchni zabudowy 96,80 m2, powierzchni użytkowej 132,16 m2, powierzchni całkowitej 188,03 m2.
Wyjaśnił, że Elżbieta S. otrzymała pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego na działce położonej w R. przy ulicy W. /dawniej K./.
Budynek, jak i usytuowanie budynku było przedmiotem rozpoznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z dnia 22 stycznia 1993 r. w sprawie SA/Lu 1052/92 oddalił skargę na decyzję o pozwoleniu na budowę budynku w granicy działki.
Elżbieta S. 29 sierpnia 1994 r. sprzedała działkę Stanisławowi S. wraz z projektem technicznym i pozwoleniem na budowę.
Wojciech Sz. w odwołaniu od tej decyzji zarzucił, że pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego z dnia 20 grudnia 1991 r., udzielone Elżbiecie S. utraciło ważność. Prace budowlane rozpoczęto dopiero w dniu 11 października 1995 r.
Ponadto budowany obiekt stwarza zagrożenie dla ich domu przez ograniczenie dopływa światła do pomieszczeń mieszkalnych.
Inwestor, mimo wezwań organów administracyjnych, nie dostarczył projektu technicznego budynku aż do końca sierpnia 1995 r., a zatem podstawą rozpatrzenia sprawy powinny być przepisy obowiązujące od 1 stycznia 1995 r.
Wojewoda P. decyzją z dnia 24 grudnia 1996 r. utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.
Stwierdził, że "decyzją z dnia 2 października 1996 r., (...) Kierownik Urzędu Rejonowego w R., działając w oparciu o przepis art. 40 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane przeniósł na Stanisława S. zam. w K. M. nr 55, gmina K. W. ważność pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego, z usługami na parterze, działce położonej w R. przy ulicy W. nr 13, oznaczonej nr 58/2 w rejestrze gruntów - udzielonego zgodnie z decyzją tego organu z dnia 20 grudnia 1991 r., (...) Elżbiecie S. Od decyzji tej wniósł odwołanie Wojciech Sz. zam. w R. przy ulicy W. nr 15, domagając się uchylenia tej decyzji, gdyż według niego pozwolenie na budowę udzielone Elżbiecie S. utraciło swoją ważność. Wojciech S. rozpoczął roboty budowlane, związane z budową tego budynku w miesiącu październiku 1995 r., a obiekt ten stwarzać będzie zagrożenie dla zamieszkiwanego przez niego budynku mieszkalnego i powodować będzie przesłanianie dostępu światła do pomieszczeń mieszkalnych w tym budynku. Sprawa ta winna być rozpatrywana w oparciu o przepisy prawa obowiązujące od dnia 1 stycznia 1995 r. i w takim stanie nie wyraża on zgody na budowę tego budynku.
Z kolei Jerzy O. zam. w R. przy ulicy P. 2/29, reprezentujący interesy Państwa Heleny i Zbigniewa O. - właścicieli sąsiedniej działki, w granicy której wznoszony ma być sporny budynek powtórzył w treści swojego odwołania argumenty i wnioski przytoczone w odwołaniu Wojciecha Sz.
Rozpatrując odwołanie, nadesłane akta sprawy oraz po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego organ odwoławczy zważył, co następuje:
W przedmiotowej sprawie bezspornym jest, że na działce położonej w R. przy ulicy W. nr 13 /dawniej ul. K. nr 13/ i oznaczonej numerem geodezyjnym 58 w rejestrze gruntów jej poprzednia właścicielka - Elżbieta S. uzyskała zgodnie z decyzją Kierownika Urzędu Rejonowego w R. z dnia 20 grudnia 1991 r., (...) pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego z usługami na parterze. Co prawda budowa ta nie została przez nią rozpoczęta, jednakże sprawa udzielenia tego pozwolenia na budowę była przedmiotem postępowania odwoławczego, a także badana przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Sąd ten wyrokiem SA/Lu 1052/92 w dniu 22 stycznia 1993 r. oddalił skargę Państwa Heleny i Zbigniewa małżonków O. w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę tego budynku, a z uzasadnienia tego wyroku wynika jednoznacznie nietrafność zarzutu w zakresie ograniczenia dostępu światła do budynku mieszkalnego istniejącego na działce skarżących. Zatem za chybione uznać należy zarzuty w tym zakresie, podnoszone obecnie znów przez Jerzego O. Podobnie brak jest podstaw do uznania zasadności zarzutów w tym zakresie, podnoszonych przez Wojciecha Sz., który wyraził przecież zgodę na budowę spornego budynku przez Elżbietę S., a jego budynek oddalony jest o 7,0 m od spornego obiektu, zaś okna, naświetlające pomieszczenia mieszkalne w jego obiekcie, cofnięte są od lica ściany o około 1,0 m. Jak wynika ponadto z akt sprawy odległości pomiędzy ścianami a granicą wynoszą odpowiednio 4,00 i 3,00 m od granicy działki, co przy maksymalnej wysokości projektowanego budynku /w kalenicy/ 7,30 m ponad poziom terenu pozwala na uznanie tego zarzutu za bezzasadny.
Z akt sprawy, a zwłaszcza aktu notarialnego (...) wynika, że z działki oznaczonej nr 58 w rejestrze gruntów położonej przy ulicy K. Elżbieta S. wydzieliła działkę nr 58/2 o powierzchni pięciu arów i dziewiętnastu metrów kwadratowych, położoną przy ulicy K. nr 13 /obecnie ulica W./, na której ma być realizowana sporna budowa. Działka to została przez nią zbyta, wraz z pozwoleniem na budowa i dokumentacją projektową, w oparciu o powyższy akt notarialny Stanisławowi Antoniemu S., który w 1985 r. wystąpił z wnioskiem o przepisanie na niego ważności pozwolenia na budowę, uzyskanego przez Elżbietę S. i samowolnie rozpoczął roboty budowlane, związane z realizacją wykopów fundamentowych pod ten budynek mieszkalny, na budowę którego nie posiadał prawomocnego pozwolenia na budowę.
Wobec rozpoczęcia przez Stanisława S. tej budowy Kierownik Urzędu Rejonowego w R. nakazał mu w oparciu o przepis art. 50 prawa budowlanego wstrzymanie realizacji tych robót budowlanych. Jednocześnie zobowiązano Stanisława S. do uzupełnienia wniesionego wniosku o przepisanie na niego pozwolenia, o dostarczenie zgody na to od poprzedniej właścicielki działki i o dostosowanie dokumentacji do zmienionego obecnie stanu w zakresie zmiany przebiegu granic działki. Dokumenty te zostały dostarczone przez inwestora, zaś w trakcie dotychczasowego badania sprawy w postępowaniach dotyczących utraty ważności pozwolenia na budowę, uzyskanego przez Elżbietę S. nie stwierdzono istnienia przesłanek mogących powodować niemożliwość realizowania tej budowy.
Przepis art. 40 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./ stwierdza jednoznacznie, że organ, który wydał decyzję, określoną w art. 28 ust. 1, a więc, który wydał pozwolenie na budowę jest zobowiązany, za zgodą strony, na rzecz której decyzja została wydana, do przeniesienia tej decyzji na rzecz innej osoby, jeżeli przyjmuje ona wszystkie warunki zawarte w tej decyzji oraz wykaże się ona prawem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Z akt sprawy wynika jednoznacznie, że Stanisław S. posiada prawo do dysponowania nieruchomością, bowiem nabył ją od poprzedniej właścicielki. Posiada on również jej zgodę na przepisanie na niego pozwolenia na budowę tego budynku, zaś realizacja budowy odbywać się ma w oparciu o dokumentację projektową i rozwiązania zgodne ze stanem, który był przedmiotem rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku SA/Lu 1052/92 z dnia 22 stycznia 1993 r. W takim stanie organy administracji, związane powyższym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego są zobowiązane do przeniesienia na niego pozwolenia na budowę i nie mogą odmówić przepisania pozwolenia na nowego nabywcę.
W oparciu o analizę nadesłanych akt sprawy nie można stwierdzić, że powyższe rozstrzygnięcie jest niezgodne z przepisami ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, co zarzucają w treści odwołań skarżący, lub też oparte było na przepisach starej ustawy, obowiązującej prze dniem 1 stycznia 1995 r."
Wojciech Sz. w skardze na powyższą decyzję powtórzył argumenty przytoczone w odwołaniu.
Strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi z przyczyn podanych w uzasadnieniu decyzji.
Stanisław S. zgłaszając swój udział w charakterze strony, w piśmie procesowym z dnia 3 kwietnia 2000 r. wniósł o umorzenie postępowania, a w braku podstaw do takiego rozstrzygnięcia, o odrzucenie bądź oddalenie skargi. Wyjaśnił, że skarżąca wniosła dwie skargi dotyczące dwóch aktów administracyjnych: postanowienia Wojewody P. z dnia 19 lipca 1996 r. w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie utraty ważności decyzji o pozwoleniu na budowę oraz zaskarżonej decyzji. Skarga na to postanowienie została cofnięta, a Sąd umorzył postępowanie sądowe w tym przedmiocie. Jednak zamierzeniem skarżącej było cofnięcie obu skarg.
Zarzucił, że skarżący nie ma interesu prawnego we wniesieniu skargi na tę decyzję. Interes prawny miałby jedynie w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę, a o jego zgodności z prawem przesądził Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 22 stycznia 1993 r. W tym zaś postępowaniu stronami są tylko były i aktualny właściciel działki, gdyż to między nimi doszło do przeniesienia określonego prawa podmiotowego, nie zaś sąsiedzi, którzy po zakończeniu postępowania o wydanie pozwolenia na budowę nie mają już wpływu na dalszy byt prawny pozwolenia. Może być ono przenoszone na kolejnych nabywców działki podejmujących inwestycje prowadzone przez poprzedników. Ciągłe zaskarżanie decyzji o przeniesieniu pozwolenia na budowę wstrzymywałoby raz zatwierdzony proces budowlany.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 40 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./ organ, który wydał pozwolenie na budowę, obowiązany jest do przeniesienia tego pozwolenia na inwestora, jeżeli dotychczasowy wyraża na to zgodę, przy czym nowy inwestor przejmuje wszystkie warunki zawarte w pozwoleniu i wykazuje się prawem do dysponowania nieruchomością za cele budowlane. Przepis ten nie dopuszcza uznaniowości działania właściwego organu w sprawie przeniesienia na inną osobę pozwolenia na budowę, jeżeli strony spełniają wymagania tego przepisu.
W sprawie organy nie przeprowadziły żadnego postępowania dowodowego, które pozwalałoby stwierdzić, że zostały spełnione przesłanki określone w art. 40 ustawy.
Nie wyjaśniły, czy w dniu złożenia przez inwestora wniosku o przeniesienie decyzji o pozwoleniu na budowę, pozwolenie to było ważne, nie ustaliły też, jakie warunki określono w tej decyzji, od których uzależniono realizację inwestycji. Można bowiem wydać decyzję określoną w art. 40 prawa budowlanego jedynie wtedy, gdy decyzja o pozwoleniu na budowę jest ważna i pozostaje w obrocie prawnym. Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 24 października 1974 r. - Prawo budowlane /Dz.U. nr 38 poz. 229 ze zm./, obowiązującej w dniu wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, pozwolenie na budowę traci ważność, jeżeli budowa:
1/ nie została rozpoczęta w ciągu dwóch lat od daty wydania pozwolenia lub w terminie ustalonym w pozwoleniu, 2/ została przerwana na czas dłuższy, niż dwa lata. Ponadto decyzja o przeniesieniu pozwolenia na budowę może być wydana, jeżeli nie zmieniły się okoliczności faktyczne, które istniały w dniu wydania pozwolenia na budowę i miały istotny wpływ na wydanie tej decyzji. Jakakolwiek zmiana stanu faktycznego, od którego ustawa uzależnia wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę uniemożliwia zastosowanie art. 40 prawa budowlanego.
Natomiast, jak wynika z postanowienia Kierownika Urzędu Rejonowego w R. z dnia 26 sierpnia 1996 r. o nałożeniu na Stanisława S. obowiązku uzupełnienia projektu budowlanego o nowo opracowany projekt zagospodarowania działki, działka nr 58, której dotyczyło pozwolenie na budowę z dnia 20 stycznia 1991 r. (...) została podzielona na dwie działki nr 5 8/1, stanowiącą własność W. Sz. i 58/2 - stanowiącą własność S. S. Wobec powyższego organy administracyjne musiały ocenić, czy nie zmieniły się warunki techniczne dla projektowanego budynku i czy będzie możliwe zachowanie przez nowego inwestora warunków określonych w decyzji o pozwoleniu na budowę.
Należy podnieść, że decyzja wydana na podstawie art. 40 Prawa budowlanego zastępuje nowemu inwestorowi decyzję wydaną na podstawie art. 28 ust. 1 prawa budowlanego. Oznacza to, że ten inwestor może rozpocząć roboty budowlane po uzyskaniu decyzji w trybie art.
40. Rozpoczęcie tych prac należy, przed wydaniem takiej decyzji, traktować należy jako samowolę budowlaną, do której zastosowanie ma art. 48 prawa budowlanego. W takiej sytuacji postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę /także przeniesienia decyzji o pozwoleniu na budowę na inną osobę/ jest sprzeczne z prawem, gdyż wbrew kategorycznemu brzmieniu art. 48, prowadziłoby do legalizacji samowoli budowlanej. Tutaj, natomiast, organy administracyjne pominęły fakt, że zainteresowany Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, rozpoczął prace już w 1995 r., a więc przed wydaniem zaskarżonej decyzji.
Mając powyższe okoliczności na uwadze Sąd na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 22 ust. 2 pkt 3 i art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzekł jak w sentencji.