Uzasadnienie
Zaskarżoną do sądu decyzją z [...] r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze, po rozpatrzeniu odwołania Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr [...] w L. (dalej jako: Szpital) uchylił decyzję Prezydenta Miasta L. z [...] r. w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.
W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że wspomnianą wyżej decyzją z [...] r. organ I instancji nałożył na Szpital administracyjną karę pieniężną w wysokości [...] zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 34 sztuk drzew oraz dwóch pni drzew rosnących na terenie nieruchomości przy ul. [...] w L.. W uzasadnieniu organ wskazał, że Szpital jest podmiotem odpowiedzialnym za usunięcie drzew, bowiem na jego rzecz działał wykonawca robót budowlanych oraz związanych z nimi prac w zakresie drzewostanu istniejącego na terenie nieruchomości.
Od powyższej decyzji Szpital wniósł odwołanie, w którym podniósł zarzuty naruszenia przepisów postępowania administracyjnego oraz ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2020 r., poz. 55, ze zm.; dale jako: u.o.p.). Szpital podniósł, że usunięcia drzew dokonał wykonawca robót budowlanych w ramach zawartej uprzednio umowy. W ocenie Szpitala nie może on ponosić odpowiedzialności za niewłaściwe działanie wykonawcy robót.
Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z [...] r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło w całości zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
W uzasadnieniu Kolegium stwierdziło, że organ I instancji nie podjął wszystkich czynności zmierzających do ustalenia sprawcy usunięcia drzew, a ponadto, w związku z istniejącymi w tym zakresie wątpliwościami oraz lukami w materiale dowodowym, dokonał nieuprawnionego domniemania, że z samego faktu posiadania tytułu prawnego do nieruchomości i wątpliwości w odniesieniu do sprawcy usunięcia drzew, można Szpitalowi przypisać odpowiedzialność administracyjną za usunięcie wszystkich drzew z terenu nieruchomości. Co do faktów tych istnieją w dalszym ciągu istotne wątpliwości. W razie ustalenia, że posiadacz nieruchomości dowiedział się o usunięciu drzew z nieruchomości już po dokonaniu wycięcia drzew (co nawet w świetle ustaleń samego organu jest wysoce prawdopodobne, bowiem to przedstawiciel skarżącego Szpitala powiadomił organ o fakcie usunięcia drzew), nieuprawniony jest pogląd, że godził się na ich usunięcie, a tym samym brak jest związku przyczynowego między zaniechaniem posiadacza nieruchomości a usunięciem drzew.
Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że drzewa zostały usunięte przez pracowników spółki U. sp. z o.o. sp k. (dalej jako: Spółka), która wprawdzie działała w oparciu o umowę zawartą ze Szpitalem w dniu [...] r., ale nie zakładała ona w swej treści działania niezgodnego z prawem, a wymagała należytej staranności i działania zgodnego ze sztuką ogrodniczą. W swojej ocenie, w opinii Kolegium, organ I instancji pominął fakt, że w umowie wskazane jest zobowiązanie wykonawcy do dokonania identyfikacji w terenie drzew i krzewów przeznaczonych do wycinki, a wycinka ta ma być zgodna z decyzjami właściwych organów przedłożonych przez Zamawiającego tj. Szpital.
Ponadto w treści umowy wskazano na pełną odpowiedzialność wykonawcy robót za szkody spowodowane w toku jej realizacji. W toku postępowania I instancji nie ustalono, czy i w jakim zakresie podmiot, który dokonał usunięcia drzew posiada stosowną dokumentację w postaci decyzji organu właściwego, czy zinwentaryzował prawidłowo w oparciu o posiadane informacje drzewa przeznaczone do usunięcia oraz czy zachował należytą staranność w realizacji czynności będących przedmiotem umowy. Wyjaśnienie i ocena tych okoliczności pozwoliłaby organowi na prawidłowe zidentyfikowanie podmiotu, któremu można przypisać odpowiedzialność administracyjną. Materiał dowodowy jest niepełny, a jego ocena wybiórcza. Zdaniem Kolegium nie można niwelować niedostatków materiału dowodowego poprzez nieuprawnione domniemania dotyczące tożsamości części usuniętych drzew z tymi, które były przedmiotem decyzji, w której nie udzielono zgody na ich usunięcie.
Za odpowiedzialnością Szpitala nie może również przemawiać możliwość bieżącego nadzoru wszystkich prowadzonych przez wykonawcę robót w zakresie usuwania drzew, z uwagi na blisko terenu, na którym się one znajdowały. Po to Szpital zawarł umowę w zakresie robót w drzewostanie, ze szczegółowymi jej warunkami, aby wykonawca zrealizował ją w prawidłowy sposób, a umowa taka nie zawiera obowiązków polegających na jej codziennej kontroli.
Kolegium zwróciło również uwagę, że organ nałożył na skarżącego administracyjną karę pieniężną za usunięcie dwóch pni drzew. W świetle przepisów ustawy oraz braku wskazania w uzasadnieniu decyzji przesłanek nałożenia kary za usunięcie pni, określenie przedmiotu postępowania i tym samym rozstrzygnięcia budzi uzasadnione wątpliwości.
Kolegium wskazało organowi I instancji na konieczność analizy treści umowy zawartej między Szpitalem i Spółką oraz argumentów Szpitala podniesionych w odwołaniu.
Od decyzji Kolegium sprzeciw do sądu administracyjnego wniosła spółka U., podnosząc zarzut błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że zebrany przez organ I instancji materiał dowodowy jest niewystarczający do ustalenia odpowiedzialności Szpitala, w sytuacji gdy zarówno pracownik Spółki, jak i pracownik Szpitala, że to przedstawiciel Zamawiającego wskazywał drzewa do wycinki. Ponadto Spółka zarzuciła naruszenie art. 88 u.o.p. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że odpowiedzialność ponosi osoba dokonująca wycięcia drzew w sytuacji, gdy karę wymierza się właścicielowi bądź posiadaczowi nieruchomości, który miał wiedzę a także wyrażał zgodę na wycięcie drzew.
W uzasadnieniu Spółka podniosła, że to przedstawiciel Szpitala podczas oględzin terenu wskazywał pracownikowi Spółki, które drzewa należy wyciąć a pracownik Spółki znaczył je spray’em. Tylko drzewa zaznaczone i wskazane przez przedstawiciela Szpitala były wycinane. Wycinka drzew bez wątpienia działa się za wiedzą i zgodą właściciela terenu reprezentowanego przez wyznaczonego pracownika Szpitala. Powoływanie się przez Kolegium na zapisy umowy łączącej Szpital ze Spółką nie ma wpływu na odpowiedzialność z art. 88 u.o.p., gdy osoba wycinająca drzewa działała za wiedzą i zgodą właściciela czy posiadacza nieruchomości, co niewątpliwie miało miejsce w niniejszej sprawie. Ponadto wszelkie czynności były wykonywane zgodnie z poleceniami przedstawiciela zamawiającego (Szpitala), który stosownie do treści umowy sprawował kontrolę nad jej realizacją.
W ocenie Spółki organ I instancji słusznie dostrzegł, że Szpital planował wycięcie 28 drzew, co do których ostatecznie nie uzyskał zgody, a które w ocenie Szpitala kolidowały z inwestycją. Ta okoliczności w zestawieniu z faktem, że wyznaczony pracownik Szpitala wskazywał drwalom drzewa do usunięcia, prowadzi do jedynego prawidłowego wniosku, że pracownicy wykonawcy zostali zmanipulowani w taki sposób, by to na niego spadły ewentualne konsekwencje. Kolegium pominęło również fakt, że Miejski Konserwator Zabytków miał informację o wycince drzew już 23 sierpnia 2019 r. a więc zanim Szpital go zawiadomił o tym fakcie. Pismo ze Szpitala wpłynęło do Konserwatora dopiero po jego osobistej interwencji.
W odpowiedzi na sprzeciw Kolegium wniosło o jego oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje
Zgodnie z art. 64a ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej jako: p.p.s.a.) od decyzji kasacyjnej organu odwoławczego (art. 138 § 2 k.p.a.) skarga nie przysługuje, jednakże strona niezadowolona z treści decyzji może wnieść od niej sprzeciw. Stosownie zaś do treści art. 64e p.p.s.a., rozpoznając sprzeciw od decyzji, sąd ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a.
Zgodnie z treścią art. 138 § 2 k.p.a., organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
W ocenie Sądu, wniesiony w rozpoznawanej sprawie sprzeciw nie jest zasadny, gdyż wydając zaskarżoną decyzję Kolegium nie naruszyło art. 138 § 2 k.p.a.
Z argumentacji Kolegium wynika, że o konieczności uchylenia decyzji organu
I instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia, przesądziły luki w materiale dowodowym zebranym przez organ I instancji, które spowodowały, że pozostały niewyjaśnione istotne wątpliwości w zakresie ustalenia sprawcy wycinki niewłaściwych (nieobjętych zezwoleniem) drzew. We wskazaniach co do dalszego postępowania Kolegium podkreśliło konieczność przeanalizowania treści umowy łączącej Szpital ze Spółką oraz argumentacji podniesionej przez Szpital w odwołaniu, którą to argumentację Kolegium podzieliło.
W ocenie Sądu duża część argumentów Kolegium nie jest zasadna, jednak o konieczności oddalenia sprzeciwu przesądził fakt, że samo rozstrzygnięcie było prawidłowe, w sprawie należało zastosować formułę decyzji kasacyjnej, z uwagi na konieczność wyjaśnienia kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych.
Należy w tym miejscu przypomnieć, że w świetle art. 88 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 u.o.p. administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia nakładana jest na posiadacza nieruchomości, albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości. W ugruntowanym już orzecznictwie, na które powołuje się również Kolegium, podkreśla się, że odpowiedzialność administracyjna wynikająca z przytoczonych regulacji ma charakter stricte zobiektywizowany, niezależny od winy. Nieistotne jest również, czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia drzew osobiście, czy też zlecił wykonanie tych czynności innemu podmiotowi. Jeżeli drzewa zostały usunięte przez wykonawcę umowy zawartej z posiadaczem nieruchomości, nie można zasadniczo uznać, że nastąpiło usunięcie drzew przez osoby trzecie bez wiedzy i zgody posiadacza.
Posiadacz nieruchomości odpowiada za działania i zaniechania osób, którym zlecił wykonanie wycinki jak za działania własne. Odrębnym zagadnieniem jest ewentualne istnienie w takim przypadku roszczeń regresowych właściciela działki do pracowników lub podwykonawców, ale jest to sprawa cywilna i sąd administracyjny nie jest powołany do formułowania ocen w tej kwestii. Jedynie wykazanie, że wycinka drzew odbyła się poza jakąkolwiek kontrolą i wiedzą właściciela nieruchomości lub urządzeń, może być rozważane jako okoliczność egzoneracyjna, wyłączająca odpowiedzialność posiadacza nieruchomości (por. przykładowo: wyroki NSA z 11 marca 2009 r., II OSK 329/08; z 15 lutego 2011 r., II OSK 299/10; z 29 maja 2012 r. II OSK 448/11; z 26 lutego 2019 r., II OSK 907/17; wyrok WSA w Białymstoku z 11 października 2018 r., II SA/Bk 412/18; wyrok WSA w Poznaniu z 6 marca 2019 r., IV SA/Po 1160/18; wyrok WSA w Warszawie z 4 lipca 2017 r., IV SA/Wa 1078/17).
Bezsporne w sprawie jest to, że doszło do wycinki drzew nie objętych zezwoleniem z [...] r. Istotą sporu jest to, w jaki sposób doszło do tej sytuacji, skutkującej ziszczeniem się przesłanki nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Błąd w argumentacji Kolegium polega na tym, że organ przypisuje nadmierną wagę treści umowy łączącej Szpital ze Spółką. Tymczasem, biorąc pod uwagę treść art. 88 ust. 2 u.o.p. fundamentalne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy są fakty, a nie postanowienia umowy.
Po pierwsze, rzecz nie w tym, czy umowa została wykonana prawidłowo, czy wadliwie, ale w tym, czy Szpital wiedział o wycince drzew nie objętych zezwoleniem. To czy umowa została wykonana prawidłowo, czy nie może być przedmiotem odrębnego sporu przed sądem cywilnym pomiędzy stronami tej umowy. Spór ten nie ma żadnego znaczenia dla wymierzenia kary pieniężnej na podstawie art. 88 u.o.p. Kwestia ewentualnej odpowiedzialności umownej wykonawcy za nienależyte wykonanie umowy nie ma znaczenia dla odpowiedzialności Szpitala za delikt administracyjny.
Po drugie, treść umowy wskazuje na założenie współpracy pomiędzy wykonawcą a zamawiającym. Z jednej strony umowa jednoznacznie wskazuje, że to do obowiązków wykonawcy należało dokonanie identyfikacji w terenie drzew i krzewów przeznaczonych do wycinki (§ 1 ust. 4 tiret pierwsze). Co więcej, wykonawca zobowiązał się do zapewnienia nadzoru nad wykonywaniem prac przez osobę mającą odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe w zakresie pielęgnacji i wycinki drzew (§ 1 ust. 10). Z drugiej strony, do obowiązków zamawiającego należało pełnienie nadzoru nad pracami stanowiącymi przedmiot umowy, przez powołanych do tego przedstawicieli Szpitala (§ 3).
Ponadto zamawiający zobowiązał się do sprawowania kontroli zgodności realizacji umowy zgodnie z dokumentacją projektową i specyfikacjami technicznymi (§ 5 pkt 2). Z powołanych zapisów wynika, że faktyczne czynności wykonania umowy powinny przebiegać w ten sposób, że to wykonawca ustala, jakie drzewa są przeznaczone do wycinki, stosownie do wydanych pozwoleń oraz dokonuje czynności wycinki. Zamawiający jedynie nadzoruje prawidłowość tych czynności. Należy także odnotować, że wykonawca robót był zobowiązany do ich realizacji również zgodnie z poleceniami przedstawiciela Zamawiającego. Takie postanowienie zawarto w punkcie 1.5 Specyfikacji technicznej wykonania i odbioru robót, stanowiącej załącznik 5b do Specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Z mocy postanowień umowy wiążącej strony, SIWZ (łącznie z załącznikami) stanowi integralną część umowy (§ 1 ust. 5), a przedmiot umowy ma być wykonany m.in. zgodnie z warunkami określonymi w SIWZ (§ 1 ust. 6 pkt 1). Specyfikacja techniczna stanowi zatem jedną z determinant sposobu wykonania umowy.
Po trzecie, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy elementy zeznań przedstawicieli obydwu stron (zmawiającego i wykonawcy) w trakcie rozprawy przeprowadzonej w dniu [...] r. są zasadniczo zbieżne: to Pan K. G. (przedstawiciel zamawiającego – Szpitala) na podstawie posiadanej przez siebie dokumentacji wskazywał drzewa do wycinki, które zaznaczał Pan T. B. (przedstawiciel wykonawcy). Choć kluczowa rola w identyfikacji drzew była sporna między świadkami, to wynika z tego bezspornie, że obydwie strony brały udział w czynności wskazywania drzew do wycinki.
Wiele elementów w zebranym materiale dowodowym wskazuje na to, że umowa nie została wykonana prawidłowo. Po pierwsze, doszło do swoistego odwrócenia ról wyznaczonych treścią umowy – to przedstawiciel zamawiającego wskazywał drzewa do wycinki, które oznaczał na podstawie tych wskazań przedstawiciel wykonawcy. Po drugie, przedstawiciel wykonawcy nie miał nawet dokumentacji projektowej, oznaczeń drzew dokonywano na podstawie dokumentacji posiadanej przez przedstawiciela zamawiającego. Po trzecie, przedstawiciel wykonawcy był pilarzem, nie spełniał kryteriów wykształcenia kierunkowego określonych w § 1 ust. 10 umowy, wykonawca nie zapewnił nadzoru nad wykonaniem prac (przynajmniej nie na etapie oznaczania) przez osobę, która takie kryteria spełniała. Z zeznań złożonych na rozprawie wynika, że było to jedno ze źródeł problemów z oznaczeniem drzew, gdyż przedstawiciel zamawiającego oświadczył, że nie ma odpowiedniej wiedzy co do gatunków drzew.
Po czwarte, wykonawca nie przedstawił dokumentacji fotograficznej wykonania prac, co pozwoliłoby rozwiać co najmniej część istotnych wątpliwości występujących w sprawie. Należy przy tym zauważyć, że w świetle postanowień § 1 ust. 17 umowy wykonawca był zobowiązany do opracowania i przekazania zamawiającemu dokumentacji powykonawczej, obejmującej m.in. "dokumentację fotograficzną z realizacji prac dokumentującą jednoznacznie stan każdego z drzew przed wycinką oraz po wycince". Abstrahując od oceny wiarygodności twierdzeń o przypadkowym zniszczeniu telefonu, którym wykonywano zdjęcia wraz z kartą pamięci, obowiązkiem wykonawcy było zadbanie o trwałą archiwizację dokumentacji fotograficznej, z wykorzystaniem większej ilości nośników, aby uniknąć sytuacji, w której uszkodzenie jednego nośnika skutkuje brakiem dokumentacji.
Wszystkie te uwagi mogłyby mieć jednak znaczenie w aspekcie zupełnie innego sporu prawnego – przed sądem powszechnym, w zakresie roszczeń między stronami umowy co do jej prawidłowego wykonania. Ani organ wydający decyzję w przedmiocie administracyjnej kary pieniężnej wymierzanej na podstawie art. 88 u.o.p., ani sąd administracyjny kontrolujący zgodność z prawem tej decyzji nie są kompetentni do prawnej oceny prawidłowości wykonania umowy. Kwestie sposobu wykonania umowy są istotne w aspekcie faktycznym, a nie prawnym. Stąd chybione argumenty pełnomocnika Szpitala, że polecenia przedstawiciela zamawiającego, jako sprzeczne z treścią umowy, nie były wiążące dla przedstawiciela wykonawcy. Kwestia prawnej skuteczności tych poleceń może być elementem ewentualnego sporu przed sądem cywilnym. Z punktu widzenia decyzji o wymierzeniu kary i kontroli jej legalności istotne są wyłącznie fakty, przesądzające o tym, czy wycięcie drzew nie objętych zezwoleniem nastąpiło za wiedzą właściciela nieruchomości (Szpitala).
Należy przy tym zauważyć, że odpowiedzialność właściciela obejmuje nie tylko sytuacje, w której świadomie godzi się na wycięcie drzew nie objętych zezwoleniem, ale rozciąga się również na przypadki, w których wadliwa wycinka jest wynikiem błędu właściciela lub osoby go reprezentującej. W odniesieniu do rozpoznawanej sprawy kluczowe jest ustalenie, w jaki sposób doszło do wadliwej wycinki drzew.
Faktem ustalonym ponad wszelką wątpliwość jest to, że w czynności znakowania drzew do wycinki uczestniczyli pracownicy zarówno wykonawcy (Spółki), jak i zamawiającego (Szpitala). To, czy takie działanie było zgodne z treścią umowy i czy polecenia pracownika Szpitala kierowane do pracownika Spółki były zgodne z umową i wiążące, nie ma żadnego znaczenia dla kwestii odpowiedzialności Szpitala, są to okoliczności istotne dla ewentualnego sporu przed sądem cywilnym co do prawidłowości wykonania umowy. Tym niemniej jednak dotychczas zgromadzony materiał dowodowy nie pozwolił na jednoznaczne ustalenie, w jaki sposób doszło do wycinki drzew nie objętych zezwoleniem: czy było to wynikiem wadliwego oznaczenia drzew do wycinki, czy też pracownicy wykonawcy dokonali wycinki drzew innych niż wskazane. Okolicznością egzoneracyjną, zwalniającą Szpital z odpowiedzialności jest wyłącznie ta druga sytuacja.
Jeżeli jednak nie uda się potwierdzić tego faktu, nie można przyjąć tego założenia. Nie można tu zastosować zasady rozstrzygania wątpliwości co do stanu faktycznego na korzyść strony (art. 81a § 1 k.p.a.), gdyż w sprawie występują w istocie dwie strony, prezentujące sprzeczne stanowiska, których interesy prawne są sprzeczne. Rozstrzygnięcie wątpliwości na korzyść Szpitala oznacza przypisanie odpowiedzialności Spółce, a zatem rozstrzygnięcie wątpliwości na niekorzyść drugiej strony. Zastosowanie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść jednej ze stron jest w tym przypadku jednoznacznie wyłączone przez ustawodawcę (art. 81a § 2 pkt 1 k.p.a.).
Tylko jednoznaczne ustalenie, że oznaczenie drzew do wycinki było prawidłowe (oznaczono drzewa wskazane w zezwoleniu) i że to wykonawca dokonał wycinki drzew, które nie były oznaczone, pozwala na przyjęcie, że do wycinki drzew nie objętych pozwoleniem doszło bez zgody właściciela nieruchomości, co w świetle art. 88 ust. 2 u.o.p. zwolni Szpital z odpowiedzialności i będzie podstawą do przypisania odpowiedzialności Spółce. Jeżeli po wyczerpaniu wszystkich dostępnych środków dowodowych i przy właściwej, wszechstronnej ocenie materiału dowodowego, nie uda się potwierdzić, że to wykonawca wyciął drzewa samowolnie, niezgodnie z prawidłowym oznaczeniem, w konsekwencji to Szpital poniesie odpowiedzialność za delikt administracyjny. Nie oznacza to zwolnienia wykonawcy z odpowiedzialności prawnej za prawidłową wycinkę drzew. Jak wskazano wyżej, wiele okoliczności wskazuje na możliwe podstawy do sporu przed sądem cywilnym co do prawidłowego wykonania umowy.
Ustawa o ochronie przyrody nie przewiduje solidarnej odpowiedzialności właściciela nieruchomości oraz wykonawcy usługi wycięcia drzew. Problem ostatecznego rozkładu ciężaru ekonomicznego wadliwej wycinki drzew będzie mógł zostać ostatecznie rozstrzygnięty dopiero w ewentualnym sporze cywilnym.
W ocenie Sądu z uwagi na skalę nieprawidłowości i wynikającą stąd relatywnie wysoką kwotę kary, konieczna jest szczególna staranność w ustaleniu stanu faktycznego. Sąd zdaje sobie sprawę, że wobec całkowicie sprzecznych stanowisk przedstawicieli obydwu stron ustalenie prawdy może być nader trudne. Tym niemniej jednak dopóki takie szanse są, należy podjąć wszelkie starania w celu ustalenia stanu faktycznego w sposób zgodny z rzeczywistością. W ocenie Sądu trzeba w szczególności rozważyć wykorzystanie dodatkowych osobowych środków dowodowych – przesłuchać ewentualnie kolejnych pracowników obydwu stron, przeanalizować treść tych zeznań, szukając ewentualnych rozbieżności i dążąc do ich wyjaśnienia. Celowe może być przeprowadzenie kolejnej rozprawy administracyjnej. Jeśli wezwanie świadków na rozprawę czy na przesłuchanie w siedzibie organu i instancji nie będzie możliwe, trzeba rozważyć skorzystanie z instytucji pomocy prawnej (art. 52 k.p.a.). Źródłem istotnych ustaleń może być potencjalnie analiza materiału graficznego w postaci map – załączników do wniosku o wydanie zezwolenia oraz geodezyjnej dokumentacji powykonawczej.
Ponadto, trafny jest argument Kolegium, że wątpliwości budzi nałożenie przez organ I instancji kary pieniężnej za usunięcie dwóch pni drzew. Treść uzasadnienia organu I instancji nie pozwala na wyjaśnienie tej wątpliwości. Być może chodziło o drzewa składające się z dwóch lub więcej pni. Jeżeli tak było w rzeczywistości, wówczas usunięcie jednego z pni drzewa powinno zostać zakwalifikowane jako zniszczenie drzewa, co oznaczałoby konieczność pewnej korekty podstawy prawnej nałożenia kary – w tych dwóch przypadkach zastosowanie znalazłby punkt 3, a nie 1 w art. 88 ust. 1 u.o.p. Jest to kwestia, którą powinien precyzyjniej wyjaśnić organ
I instancji przy ponownym rozpatrywaniu sprawy.
Konkludując: Sąd oddalił sprzeciw, gdyż pomimo częściowo błędnego uzasadnienia zaskarżonej decyzji, samo rozstrzygnięcie Kolegium jest prawidłowe. Pozostała niewyjaśniona kluczowa okoliczność, co było przyczyną wycięcia drzew w sposób niezgodny z udzielonym zezwoleniem: czy wadliwe oznaczenie, czy wadliwe wykonanie prac wycinkowych (wycinka drzew nieoznakowanych). W tej sytuacji rzeczywiście konieczne było uchylenie decyzji zaskarżonej odwołaniem i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151a § 2 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.