Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 3

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztyniez 19 września 2023 r., sygn. akt II SA/Ol 480/23

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Skład
sędzia WSA Piotr Chybicki przewodniczący
sędzia WSA Marzenna Glabas sprawozdawca
sędzia WSA Ewa Osipuk
Rozpoznanie
w trybie uproszczonym w dniu 19 września 2023 r.
Sprawa
sprawy ze skargi T. G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie z dnia [...] nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej upomnienia oddala skargę.

Uzasadnienie

Orzeczeniem nr 1/2023 z 24 stycznia 2023 r. Komendant Powiatowy Policji (dalej jako: "organ I instancji"), po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko mł. asp. T. G. (dalej jako: "skarżący"), obwinionemu o to, że:

  1. 1. w dniu 30 maja 2022 r., będąc funkcjonariuszem Posterunku Policji w B. i będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania w stosunku do innych policjantów oraz poszanowania ich godności, zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, zasad tych nie przestrzegał, w ten sposób, że na grupie kontaktów komunikatora internetowego WhatsApp obejmującej funkcjonariuszy Posterunku Policji w B. zamieścił treści niekulturalne i znieważające policjantów: sierż. M. L. i sierż. M. R., czym naruszył art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2021r. poz. 1882 ze zm.) w zw. z § 7 i § 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz.Urz. KGP z 2004 r. nr 1 poz. 3, dalej jako: "zasady etyki zawodowej policjanta");
  2. 2. w dniu 31 sierpnia 2022 roku, będąc funkcjonariuszem Posterunku Policji w B. i będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania w stosunku do innych policjantów oraz poszanowania ich godności, zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, zasad tych nie przestrzegał, w ten sposób, że sporządził pismo o tytule "Raport" datowane na 31.08.2022 r., gdzie jako wytwórcę pisma wskazał policjanta - sierż. M. R., w którym umieścił treści wulgarne, poniżające i ośmieszające ww. policjanta oraz treści poniżające policjantkę - sierż. M. L., czym naruszył art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 7 i § 14 zasad etyki zawodowej policjanta;
  3. 3. w okresie od 30 sierpnia 2022 r. do pierwszych dni września 2022 r., będąc funkcjonariuszem Posterunku Policji w B. i będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania w stosunku do innych policjantów oraz poszanowania ich godności, zasad tych nie przestrzegał w ten sposób, że sporządził rysunek, w którym zawarł treści ośmieszające policjantów: sierż. M. L. i sierż. M. R., czym naruszył art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w związku z § 14 zasad etyki zawodowej policjanta;
  4. - uznał skarżącego winnym popełnienia zarzuconych czynów i wymierzył karę dyscyplinarną upomnienia.

W odwołaniu od powyższego orzeczenia dyscyplinarnego skarżący, reprezentowany przez adwokata, zarzucił naruszenie:

  1. - art. 135p § 1 ustawy o Policji w zw. z art. 171 ust. 2 k.p.k. poprzez zaniechanie zawiadamiania obwinionego oraz jego obrońcy o miejscu i czasie przeprowadzenia czynności, w których konieczny lub uprawniony jest udział obrońcy obwinionego, w sposób umożliwiający udział w czynnościach, w tym przede wszystkim przesłuchania świadków, podczas gdy przedmiotowe uprawnienie wynika jednoznacznie z prawa obwinionego do obrony, przepisów odnoszących się do świadków oraz możliwości bezpośredniego zadawania im pytań,
  2. - art. 135j ust. 2 pkt 4 i 5 ustawy o Policji poprzez niewskazanie zarówno w opisie zarzutów przewinień dyscyplinarnych, jak i uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia konkretnych treści zamieszczonych przez obwinionego na grupie kontaktów komunikatora internetowego WhatsApp, w piśmie zatytułowanym "Raport" czy rysunku, które zostały uznane za niekulturalne i znieważające, co dyskwalifikuje wydane orzeczenie jako niespełniające podstawowych warunków formalnych i uniemożliwiające dokonanie jego kontroli instancyjnej,
  3. - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 7 i § 14 zasad etyki zawodowej policjanta poprzez przyjęcie, że obwiniony na grupie kontaktów komunikatora internetowego WhatsApp zamieścił treści niekulturalne i znieważające sierż. M. L. i sierż. M. R., podczas gdy napisane przez obwinionego wiadomości nie były skierowane personalnie do jakiejkolwiek osoby z imienia i nazwiska, zostały wyrażone w sposób ogólny, co uniemożliwia przyjęcie, że znieważyły one konkretne osoby, a tym samym stanowiły przewinienie dyscyplinarne,
  4. - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 7 i § 14 zasad etyki zawodowej policjanta poprzez przyjęcie, że obwiniony sporządzając pismo o tytule "Raport" miał zamiar znieważyć sierż. M. R. i sierż. M. L., podczas gdy dokument ten miał charakter satyryczny, był sporządzony w formie żartu i jego celem nie było kogokolwiek obrazić, a tego rodzaju żartobliwe treści były sporządzane także w odniesieniu do samego obwinionego czy innych funkcjonariuszy, którzy nie odbierali ich jako poniżające, co potwierdza, że obwiniony nie tylko nie miał zamiaru nikogo znieważyć, ale także nie przewidywał, że jego pismo może zostać w ten sposób odebrane,
  5. - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 7 i § 14 zasad etyki zawodowej policjanta poprzez przyjęcie, że pismo zatytułowane "Raport" zawiera treści poniżające i ośmieszające sierż. M. L., podczas gdy przedmiotowy dokument jej nie dotyczy i w żadnym miejscu nie wskazuje jej danych osobowych,
  6. - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 zasad etyki zawodowej policjanta poprzez przyjęcie, że obwiniony sporządził rysunek w którym zawarł treści ośmieszające sierż. M. L. i sierż. M. R., podczas gdy brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że obwiniony był jego autorem albowiem nie został on przez nikogo podpisany, a do pomieszczenia w którym go ujawniono oprócz obwinionego mieli dostęp także inni funkcjonariusze,
  7. - ponadto zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu, że skarżący dopuścił się zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, prawidłowa analiza użytych sformułowań oraz ocena zamiaru obwinionego nie pozwala na przyjęcie takiego ustalenia.

W wyniku rozpatrzenia odwołania, orzeczeniem nr 3 z 29 marca 2023 r. Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie (dalej: "organ odwoławczy", "KWP") uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej czynu określonego w zarzucie nr 3 i w tym zakresie uniewinnił obwinionego, w pozostałej części utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji.

W uzasadnieniu organ odwoławczy opisał przebieg postępowania dyscyplinarnego. Wskazał, że początkowo skarżący nie przyznawał się do winy, ale później przyznał się, że sporządził wzmiankowany "Raport". W wyjaśnieniach podał, że pismo miało formę satyryczną i nie spodziewał się, że M. R. i M. L. się tak oburzą. Przy czym nie rozumie dlaczego M. L. jest wymieniona w opisie zarzutu, bowiem nigdzie nie padły jej dane osobowe. Oświadczył, że nie chciał nikogo obrazić. Za sporządzenie pisma przeprosił M. R., który przeprosiny przyjął. "Raport" był zaadresowany do Komendanta Powiatowego Policji z dopiskiem "Tato", podpisany rzekomo przez M. R. i pozostawiony w użytkowanym przez tego policjanta radiowozie. Z treści tego pisma można wnioskować, że odnosi się również do sierż. M. L., chociaż nie została w nim wymieniona. Policjantka w toku postępowania zarzuciła dzielnicowym brak szacunku oraz używanie wyzwisk.

Oświadczyła, że oczekuje godnego traktowania i wsparcia w sprawach służbowych. Przesłuchany w charakterze świadka M. R. odniósł się do wydarzeń z przebiegu służby, do których mógł nawiązywać opisany "Raport". Podał, że użyto w nim następujących sformułowań: "Wyglądam trochę jak wysokiej klasy niedorozwój przez co mam lżej". Świadek przytoczył okoliczności niezatankowania przez niego - na prośbę dzielnicowego - pojazdu służbowego. Napomknął również na temat zdarzenia, związanego z utratą powietrza w kole pojazdu służbowego, po którym pracownik warsztatu udzielił mu technicznego instruktażu. W tym zakresie zacytował "Raport": "Mam nawet specjalne szkolenie z wymiany koła w radiowozie bo nie umiem".

W ocenie świadka w "Raporcie" skrytykowano również okres uzyskania przez niego uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Skarżący posłużył się w nim słowami: "ostatnio po 4 latach zrobiłem prawo jazdy". Ponadto w "Raporcie" odniesiono się do faktu dojeżdżania rowerem przez ww. funkcjonariusza do miejsca pełnienia służby, cyt.: "przy tych cenach paliwa jeżdżę ciągle rowerem z uwagi na to, że jestem nieślubnym synem komendanta to nie jest tak źle". Świadek zaakcentował też, że "Raport" stanowił rzekomą prośbę o przeniesienie go z Posterunku Policji w B. do ośrodka dla osób wymagających pomocy, tzw. SION. Świadek nadmienił, że ukończył studia z zakresu pedagogiki resocjalizacyjnej. Przed wstąpieniem do służby w Policji pracował jako instruktor terapii zajęciowej w Stowarzyszeniu Integracji Osób Niepełnosprawnych w B. W opinii świadka, autor "Raportu" nawiązywał również do sytuacji, kiedy sierż.

M. R., przed przystąpieniem w czasie jednej ze służb do kontroli drogowej, poślizgnął się na śliskim podłożu. W "Raporcie" wzmiankowano o tym zdarzeniu słowami, cyt.: "trochę mam problemy z poruszaniem, bo potykam się o własne nogi". M. R. zeznał też, że w okresie od maja 2022 r. do 14 czerwca 2022 r. był uczestnikiem grupy PP B., założonej przez kierownika Posterunku do kontaktów za pośrednictwem komunikatora internetowego WhatsApp. Grupa obejmowała wszystkich funkcjonariuszy Posterunku Policji w B. W dniu 30 maja 2022 r. skarżący napisał na grupie: "Kociarstwo za robotę się weźcie bo nie chcę tutaj mieć jakiś (...) kontroli z B.". Świadek wyjaśnił, że podany wpis stanowił reakcję obwinionego na wiadomość asp. K. K., który po odprawie przekazał uwagi przełożonych na temat służby pełnionej wspólnie przez sierż. M. R. i sierż. M. L. Dokonanie zacytowanego wpisu przez skarżącego potwierdzili inni policjanci.

Sam skarżący przyznał się do zarzucanego wpisu. Stwierdził, że pisał w sposób ogólny, nie miał na myśli nikogo konkretnego. Wyjaśnił, że użył sformułowania "kociarstwo", ale nie w negatywnym znaczeniu.

Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, organ odwoławczy uznał, że jest on kompletny i nie wymaga uzupełnienia. Przypomniał, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej (art. 132 ust. 1 ustawy o Policji). Zgodnie z przywołanym § 7 zasad etyki zawodowej policjanta policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd. Natomiast w myśl § 14 - stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Wskazał, że czyn opisany w punkcie 3 orzeczenia organu I instancji nie został obwinionemu udowodniony, natomiast pozostałe czyny zostały udowodnione. Zdaniem KWP skarżący działał umyślnie - co najmniej z zamiarem ewentualnym.

Organ odwoławczy nie zgodził się ze skarżącym, że zostało naruszone jego prawo do obrony. Stwierdził, że w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego respektowano przysługujące obwinionemu uprawnienia. Co prawda, w początkowej fazie postępowania rzecznik dyscyplinarny odmówił obwinionemu realizacji uprawnienia do przeglądania akt postępowania dyscyplinarnego, ale na dalszym etapie postępowania obwiniony bez żadnych przeszkód korzystał z tego prawa i dodatkowo umożliwiono mu kolejny raz złożenie wyjaśnień. Odnosząc się do braku zawiadomienia obrońcy o przesłuchaniu świadków, organ odwoławczy podniósł, że uprawnienia obrońcy nie są szersze od praw jego mocodawcy, a w szczególności nie może uczestniczyć w czynnościach procesowych, w których sam obwiniony nie może brać udziału. Podkreślił, że w postępowaniu dyscyplinarnym, odmiennie niż w postępowaniu karnym, obwinionemu nie przyznaje się prawa do uczestniczenia we wszystkich czynnościach postępowania.

Nie mają bowiem odpowiedniego zastosowania przepisy k.p.k. odnoszące się do oskarżonego i jego obrońcy. Ustawa o Policji w sposób szczególny i wyczerpujący normuje uprawnienia obwinionego i jego obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym (art. 135f ust. 1 i nast. ustawy o Policji). Dlatego też powołany przez odwołującego art. 171 § 2 k.p.k, dotyczący uprawnienia oskarżonego (czy też podejrzanego na etapie postępowania przygotowawczego) i obrońcy oskarżonego (obrońcy podejrzanego) do zadawania pytań przesłuchiwanym, nie ma zastosowania do funkcjonariusza Policji obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym oraz do jego obrońcy. Organ odwoławczy nie podzielił również twierdzeń skarżącego, ażeby w opisie zarzutów dyscyplinarnych niezbędne było cytowanie konkretnych treści zamieszczonych przez obwinionego na grupie kontaktów komunikatora internetowego WhatsApp czy w "Raporcie". Zarzut w postępowaniu dyscyplinarnym winien być sformułowany w sposób precyzyjny, zwięzły i jasny, aby oddawać istotne okoliczności zachowania obwinionego.

Jednocześnie formułowanie zarzutu nie może zmierzać do zbytniej kazuistyki. Dosłowne cytowanie treści, które finalnie zostały uznane za nieetyczne, mogło powodować konieczność ich prezentowania wprost na różnych etapach postępowania dyscyplinarnego, co byłoby niewłaściwe. Przeprowadzone czynności dowodowe bezsprzecznie wskazują, które treści naruszały zasady etyki. Fakty objęte zarzutami dyscyplinarnymi odnosiły się do konkretnych i nietypowych wydarzeń, które miały miejsce w służbie funkcjonariuszy Posterunku Policji w B. i jako rozpowszechnione w gronie osób, które posiadały na ich temat wiedzę, pozwalały bez trudu zidentyfikować adresatów przekazywanych przez obwinionego treści i tak też zostały odczytane przez osoby, których dotyczyły.

Jednocześnie ci funkcjonariusze uznali je za niekulturalne i znieważające. Stąd też w opisach zarzutów dyscyplinarnych przedstawiono konkretnych funkcjonariuszy, których dobra prawne zostały bezpośrednio naruszone przez przewinienia dyscyplinarne. Zdaniem KWP trudno zgodzić się ze skarżącym, aby "Raport" miał mieć wyłącznie charakter satyryczny i stanowił jedynie formę żartu, w sytuacji kiedy zawiera treści wulgarne, poniżające i ośmieszające, a nawet w pewnym zakresie nawiązuje do osoby przełożonego dyscyplinarnego, choć nie dotyczy go bezpośrednio. Lektura podanego "Raportu" prowadzi do wniosku, że intencją autora było odniesienie się do osoby sierż. M. R. i w pewnym zakresie również do sierż. M. L., nie zaś do osoby Komendanta Powiatowego Policji. Pomimo przedstawionej w wyjaśnieniach polemiki z treścią zarzutów, skarżący ostatecznie przeprosił sierż. M. R., tym samym co najmniej częściowo dostrzegł nieprawidłowość swojego zachowania, co winno stanowić okoliczność mającą wpływ na złagodzenie wymiaru kary.

Organ odwoławczy zgodził się ze skarżącym, że użyte w wiadomości określenie "kociarstwo" co do zasady jest słowem o znaczeniu pozytywnym. Definicje słownikowe podanego określenia wyjaśniają je jako: zajmowanie się bezdomnymi kotami lub hodowanie kotów. Jednakże z przeprowadzonych w niniejszej sprawie dowodów, pozwalających również na ustalenie wypowiedzi innych policjantów, możliwy do zweryfikowania pozostaje kontekst dokonanych przez obwinionego zapisów. Ustalony stan faktyczny sprawy pozwala zająć stanowisko, że podane wyrażenie należy ocenić jako niekulturalne i znieważające, bowiem zostało skierowane do funkcjonariuszy z najkrótszym stażem w jednostce, którzy w codziennej służbie nie radzili sobie z właściwą realizacją zadań. Niemniej jednak obwiniony nie był uprawniony do formułowania podobnych uwag. To co w pewnych sytuacjach nie ma znaczenia z punktu widzenia sprawstwa osoby niebędącej policjantem, w innych okolicznościach policjantowi nie przystoi, a nadto może stanowić wypełnienie dyspozycji z zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej, również w realiach działania poza służbą i niezależnie od jego pobudek.

Ze służbą w Policji łączą się nie tylko liczne przywileje, ale także istotne obowiązki, a nawet pewne ograniczenia wolności osobistej. Kandydaci do służby decydują się na dobrowolnie przystąpienie do tej formacji i muszą mieć tego świadomość. Każdy funkcjonariusz składa rotę ślubowania i zobowiązuje się do respektowania reguł obowiązujących w macierzystej formacji, w tym do dbałości o honor, godność i dobre imię służby oraz do przestrzegania zasad etyki zawodowej. Osoba mianowana na stanowisko funkcjonariusza Policji w czasie wolnym od zajęć służbowych nie przestaje być policjantem.

Tym samym żaden funkcjonariusz Policji nie jest zwolniony z należytego zachowania się nawet w czasie wolnym od służby. W ocenie organu odwoławczego, wymierzając powyższą karę dyscyplinarną, uwzględniono ustawowe zasady wymiaru kary oraz wzięto pod uwagę zachowanie obwinionego po popełnieniu przewinień, jego dotychczasowy przebieg służby i uprzednią niekaralność. KWP uwzględnił również, że zgodnie z art. 134g ust. 2 ustawy o Policji za popełnienie kilku przewinień dyscyplinarnych można wymierzyć jedną karę dyscyplinarną, odpowiednio surowszą. Organ odwoławczy przyjął, że w okolicznościach niniejszej sprawy orzeczenie kary dyscyplinarnej upomnienia jest właściwe i adekwatne do ustalonych naruszeń zasad etyki zawodowej. Zgodnie z art. 134a ustawy o Policji, kara upomnienia oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania.

Skarżący, reprezentowany przez adwokata, zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie powyższe orzeczenie w części utrzymującej w mocy orzeczenie organu I instancji. Powtórzył zarzuty i argumenty podniesione w odwołaniu. Podkreślił, że wiadomość na WhatsApp nie była skierowana personalnie do jakiejkolwiek osoby. Natomiast "Raport" miał charakter satyryczny, był sporządzony w formie żartu i jego celem nie było obrażenie kogokolwiek. Tego rodzaju żartobliwe treści były sporządzane także w odniesieniu do skarżącego, czy innych funkcjonariuszy, którzy nie odbierali ich jako poniżające, co potwierdza, że skarżący nie miał zamiaru nikogo znieważyć, ale także nie przewidywał, że jego pismo może zostać w ten sposób odebrane.

Dodatkowo skarżący podniósł zarzut naruszenia art. 135c ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji w zw. z art. 135d ust. 1 tej ustawy poprzez zaniechanie wyłączenia się przełożonego dyscyplinarnego, tj. Komendanta Powiatowego Policji od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym pomimo istnienia okoliczności wpływających na jego bezstronność, a mianowicie pismo zatytułowane "Raport", które stanowiło dowód w przedmiotowej sprawie, zawierało treści odnoszące się do Komendanta Powiatowego Policji, a zatem sprawa dotyczyła go bezpośrednio, co powinno skutkować jego wyłączeniem i przejęciem postępowania przez wyższego przełożonego dyscyplinarnego lub wyznaczeniem przełożonego dyscyplinarnego z równorzędnej jednostki organizacyjnej Policji. W przekonaniu skarżącego brak bezstronności i obiektywizmu organu I instancji potwierdziły działania poprzedzające wydane orzeczenie, tj. uniemożliwienie obwinionemu zapoznania się z aktami sprawy czy zaniechanie zawiadamiania obwinionego oraz jego obrońcy o miejscu i czasie przeprowadzenia czynności przesłuchania świadków. W tym stanie rzeczy oczywistym było, że dowody zostaną ocenione w sposób niekorzystny dla obwinionego, a postępowanie dyscyplinarne zakończy się jego ukaraniem i wymierzeniem mu kary.

W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie i rozpatrzenie sprawy w trybie uproszczonym. Podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Zdaniem organu odwoławczego nie zaistniały okoliczności uzasadniające wyłączenie przełożonego dyscyplinarnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje

Skarga rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r. poz. 1634, dalej jako: "p.p.s.a."), na wniosek organu i wobec braku sprzeciwu strony skarżącej.

Zasada legalności, wyrażona w art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U z 2022 r. poz. 2492) obliguje sądy administracyjne do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sąd administracyjny może wzruszyć zaskarżony akt jedynie wówczas, gdy narusza on przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy (art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 p.p.s.a.).

Dokonując kontroli legalności zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego o wymierzeniu kary upomnienia, w świetle powołanych wyżej kryteriów oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a., Sąd nie stwierdził naruszeń prawa dających podstawę do jego wyeliminowania z obrotu prawnego.

W kontrolowanym postępowaniu dyscyplinarnym zgromadzony został kompletny materiał dowodowy, a poczynione na jego podstawie ustalenia faktyczne są bezsporne. Sam skarżący przyznał się, że jest autorem zarzucanego "Raportu" i wpisu na komunikatorze WhatsApp. Sporne pozostaje jedynie, czy zamieszczone w nich treści można było uznać za poniżające, uchybiające godności konkretnych współpracowników, a tym samym naruszające zasady etyki zawodowej policjanta.

Wobec jednoznacznych ustaleń faktycznych, potwierdzonych przez skarżącego, nie można uznać, aby brak udziału obrońcy lub skarżącego przy przesłuchaniu świadków mógł mieć jakiekolwiek istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia. Sam skarżący tego nie wyjaśnia, podając tylko motywy swego działania, które podlegały swobodnej ocenie organów orzekających. Zgodnie z art. 7 k.p.k. organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Z mocy art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące porządku czynności procesowych, z wyjątkiem art. 117 i art. 117a, wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych oraz konfrontacji, okazania, oględzin i eksperymentu procesowego. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się przepisu art. 184 Kodeksu postępowania karnego.

W orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowane jest stanowisko, że przepis ten odsyła do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego, ale jedynie w zakresie wskazanym w tym przepisie, nie może więc być interpretowany rozszerzająco. W związku z tym organ odwoławczy prawidłowo wskazał, że art. 171 § 2 k.p.k., uprawniający obrońcę i oskarżonego do zadawania pytań świadkom w postępowaniu karnym, nie ma zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym (por. wyroki NSA: z 20 kwietnia 2017 r. I OSK 348/17, z 14 lipca 2020 r. I OSK 2629/19, z 7 czerwca 2023 r. III OSK 3663/21, publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl).

Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie z § 4 zasad etyki zawodowej policjanta - policjant we wszystkich swoich działaniach ma obowiązek poszanowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka. Stosownie do § 14 zasad etyki zawodowej stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. W myśl § 7 tych zasad policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej. W ocenie Sądu zarzucane skarżącemu czyny naruszają powyższe zasady.

Przytaczany "Raport" zawiera treści, które jednoznacznie znieważają konkretnie sierżanta M. R., którego skarżący określił w tym piśmie mianem "wysokiej klasy niedorozwój" oraz jego partnerkę w służbie, którą była wówczas sierż. M. L., a którą nazwał lekceważąco słowami "Psi Psi", dodając, że przynosi ona pecha. W piśmie tym skarżący użył zwrotów i sformułowań, w tym wulgarnych, które poniżają wymienionych funkcjonariuszy, ośmieszają zdarzenia z ich udziałem, podważają ich poczucie własnej wartości, a tym samym naruszają ich godność osobistą. Dodatkowo "Raport" zawiera niezgodne z prawdą oświadczenie, jakoby M. R. był nieślubnym synem komendanta, co również znieważa tego policjanta, gdyż uderza w jego więzy rodzinne, jego pochodzenie, a tym samym w jego godność. Podkreślić trzeba, że w art. 30 Konstytucji RP (Dz.U. z 1997r. nr 78 poz. 483) wyrażone zostało publiczne prawo podmiotowe do ochrony godności.

Przepis ten stanowi, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. W myśl art. 47 Konstytucji RP każdy ma prawo do ochrony prawnej czci i dobrego imienia. Na kanwie ustawy Kodeks karny zniewaga, czyli naruszenie czyjejś godności osobistej przez ubliżenie słowem lub czynem stanowi czyn zabroniony ścigany z oskarżenia prywatnego (art. 216 § 1 - § 5 k.k.). W warunkach niniejszej sprawy skarżący przeprosił M. R., a ten przyjął przeprosiny. Nie zmienia to jednak faktu, że postępowanie skarżącego naruszyło zasady etyki zawodowej policjanta, które wprost nakazują mu poszanowanie godności ludzkiej (§ 4 tych zasad), w tym godności innych policjantów, wobec których skarżący powinien zachowywać się poprawnie i kulturalnie (§ 7 i 14 zasad etyki zawodowej policjanta).

W przedmiotowym "Raporcie" nie sposób doszukać się ani satyry, ani żartu.

W ogólnym rozumieniu, według Słownika języka polskiego wydawnictwa PWN, żart to wypowiedź lub zachowanie mające kogoś rozśmieszyć. Nie jest natomiast śmiesznym znieważanie konkretnych osób przez nazywanie "wysokiej klasy niedorozwojem", czy lekceważąco "Psi Psi", przypisywanie nieprawdziwych faktów, czy sugerowanie, że nic nie umieją. Satyra zaś to utwór literacki ośmieszający i piętnujący wady ludzkie, obyczaje, stosunki społeczne, itp. Gatunek ten ma charakter krytyczny, posługuje się dowcipem, ironią, kpiną i szyderstwem. Oparty jest na komizmie i karykaturze. Cech takich nie można się dopatrzyć w "Raporcie", który deprecjonuje służbę konkretnych funkcjonariuszy. Nie zasługuje na uwzględnienie twierdzenie skarżącego, że sam był adresatem podobnych żartów. Nawet jeżeli z innymi funkcjonariuszami pozwalali sobie na tego typu "żarty", to nie były to zachowania M. R. i M. L., do których skarżący miał wyraźnie krytyczne nastawienie.

Sami pokrzywdzeni nie odczytali działania skarżącego jako żartu, domagając się wyjaśnienia przez przełożonego zdarzenia i szacunku. Za samo sporządzenie i pozostawienie w radiowozie przedmiotowego "Raportu" obrażającego wymienionych funkcjonariuszy zasadnie wymierzona została skarżącemu najniższa z możliwych kar dyscyplinarnych – kara upomnienia, przy uwzględnieniu, że skarżący przeprosił M. R., a ten przeprosiny przyjął. Z zaskarżonego orzeczenia wynika, że rozważono wagę zarzucanych czynów, okoliczności ich popełnienia, osobiste właściwości skarżącego i przebieg jego dotychczasowej służby. W związku z tym orzeczonej kary dyscyplinarnej upomnienia nie można uznać za nieuzasadnionej.

Odnosząc się do zarzuconego wpisu na komunikatorze WhatsApp, to Sąd podziela stanowisko organów orzekających, że jego treść należy odczytywać w kontekście sytuacyjnym, poprzedzających go zdarzeń i panującej wśród współpracowników atmosfery. Sporny wpis brzmi: "Kociarstwo za robotę się weźcie bo nie chcę tutaj mieć jakiś (...) kontroli z B.". Wpis ten stanowi kontynuację wątku dotyczącego patrolu z udziałem M. R. i M. L. Posterunek Policji w B. jest bardzo małą jednostką, trudno więc uznać, że skarżący nie wiedział, którego patrolu dotyczył wpis.

W związku z tym nie budzi wątpliwości, że wpis odnosi się do tych osób i jest niekulturalny i znieważa te osoby, gdyż zawiera pejoratywne stwierdzenia. Potocznie "kotem" nazywa się, według Słownika języka polskiego wydawnictwa PWN, ucznia, studenta pierwszego roku lub żołnierza rozpoczynającego służbę wojskową. Samo użycie takiego sformułowania w prywatnej rozmowie, gdyby było zgodne z prawdą, nie stanowiłoby zniewagi. Z akt sprawy wynik jednak, że M. L. wstąpiła do policji 31 grudnia 2018 r., a M. R. 13 lipca 2020 r., zarzucany wpis zamieszczony został zaś 30 maja 2022 r. W związku z tym wypowiedź skarżącego zamieszczona na grupie funkcjonariuszy posterunku lekceważy i obraża wymienione osoby, sugeruje, że są nowicjuszami i nic nie robią. Wpis taki uchybia czci funkcjonariuszy, których dotyczy, pozbawia ich szacunku i poważania wśród współpracowników, co nie wpływa na dobrą atmosferę w pracy i dobre stosunki międzyludzkie.

Zgodnie z § 17 zasad etyki zawodowej policjanta, dbałość o poprawne relacje w pracy ciąży też na przełożonym. Nie może on w związku z tym zbagatelizować zniewag wśród współpracowników, chociażby na nieformalnej grupie WhatsApp, do której mieli dostęp wszyscy funkcjonariusze posterunku. W myśl § 15 cytowanych zasad policjant powinien w miarę możliwości udzielać pomocy innym policjantom w realizacji zadań służbowych oraz wspierać w rozwiązywaniu ich problemów osobistych. Z akt sprawy wynika zaś, że M. L. i M. R. obawiają się zapytać o cokolwiek bardziej doświadczonych kolegów z powodu dostrzegalnej niechęci z ich strony. Okoliczność ta wskazuje również, że zarzucanych skarżącemu działań nie można traktować w kategorii koleżeńskich żartów.

W ocenie Sądu organy orzekające wyciągnęły prawidłowe wnioski ze zgromadzonego materiału dowodowego. Ocena materiału dowodowego jest zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Argumentacja skarżącego stanowi jedynie polemikę z faktami mającymi oparcie w przeprowadzonym prawidłowo postępowaniu dowodowym.

Sąd nie podziela przekonania skarżącego, że w opisie czynów należy przytaczać dokładnie zwroty i wyrażenia uznane za niekulturalne, czy znieważające, co sprowadzałoby się do powtarzania zwrotów wulgarnych, pejoratywnych.

W okolicznościach niniejszej sprawy nie budzi wątpliwości, które zwroty były niedopuszczalne. Przytoczono je powyżej, jak też w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Zamierzonego skutku nie mógł odnieść również zarzut naruszenia art. 135c ust. 1 pkt 1 i art. 135d ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie wyłączenia się organu

I instancji od udziału w postępowaniu z powodu stwierdzenia w "Raporcie", że M. R. jest nieślubnym synem komendanta. Zamieszczenie takiego wpisu, niezgodnego z prawdą, mającego na celu wyłącznie dokuczenie M. R., nie uzasadniało przyjęcia, że sprawa dotyczyła bezpośrednio komendanta. Kwestie na jakich koncentrowało się postępowanie w przedmiotowej sprawie dyscyplinarnej nie wiązały się w jakikolwiek sposób z przełożonym dyscyplinarnym skarżącego, sprawa zatem nie odnosiła się do niego bezpośrednio.

Mając powyższe na uwadze, skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.