Uzasadnienie
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że Starosta (organ I instancji) decyzją z dnia "[...]" zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej A wieża typu A o wysokości całkowitej 55,95 m n.p.t. wraz z linią zasilania elektroenergetycznego instalacji radiokomunikacyjnej sieci A w miejscowości A, gm. A na działce o numerze ewidencyjnym gruntu "[...]".
Odwołanie od decyzji organu I instancji wniosło kilka podmiotów, w tym m.in. Gmina A i K. J..
Wojewoda (organ odwoławczy, Wojewoda) decyzją z dnia "[...]" umorzył postępowanie odwoławcze. W ocenie Wojewody stronami postępowania o pozwolenie na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej są właściciele bądź użytkownicy wieczyści nieruchomości znajdujących się pod osiami głównych wiązek promieniowania anten sektorowych oraz pod obszarem wyznaczonym oddziaływaniem pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m² przy uwzględnieniu ich sumarycznego zasięgu. Określając zasięg oddziaływania wieży wraz z antenami inwestor dokonał stosownych obliczeń uwzględniających parametry techniczne anten. W stanowiącej załącznik do projektu budowlanego "Analizie występowania obszaru pól elektromagnetycznych o poziomach gęstości mocy większych lub równych 0,1W/m²" oraz "Kwalifikacji przedsięwzięcia" zostały przedstawione obliczenia uwzgledniające parametry techniczne anten wraz z rysunkami przedstawiającymi zasięg pola elektromagnetycznego. Materiał ten stanowi dla organu miarodajną podstawę do czynienia ustaleń odnoszących się do zakresu oddziaływania inwestycji.
W oparciu o powyższą analizę i kwalifikację oddziaływania inwestycji na środowisko Wojewoda uznał, że tylko działka o nr "[...]", obr. A, gm. A, w stosunku do której inwestor posiada tytuł władania wynikający ze stosunku zobowiązaniowego, znajduje się w zasięgu głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i w zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m2. Jak wynika z projektu budowlanego żadna z osi głównych wiązek promieniowania anten sektorowych, ani żadne z pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m2 nie wykraczały poza powierzchnię działki nr "[...]", obr. A, gm. A. Organ odwoławczy wskazał, że obszar oddziaływania stacji bazowej telefonii komórkowej – jak tego oczekiwałyby strony odwołujące się - nie może zostać ustalony z uwagi na sam fakt wytwarzania przez urządzenia zainstalowane w stacji bazowej promieniowania elektromagnetycznego o dowolnej gęstości mocy, protokołu kontroli NIK-u oraz prac naukowych dotyczących pół elektromagnetycznych, gdyż okoliczność ta sama w sobie nie stwarza ograniczenia w zagospodarowaniu terenu.
Natomiast to, że stacja telefonii komórkowej emituje pole elektromagnetyczne o wyższych wartościach aniżeli deklarował to inwestor, nie stanowi podstawy do uznania statusu osób odwołujących się jako strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, albowiem brak jest dowodów na okoliczność, że działki odwołujących zostały objęte działaniem pola elektromagnetycznego ponad dopuszczalna normę.
Skargi na decyzję Wojewody wywiedli Gmina A (strona skarżąca) i K. J. (skarżąca).
Strona skarżąca wniosła o uchylenie decyzji zapadłych w obydwu instancjach. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono naruszenie:
- - art. 7, art. 75, art. 77 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.) poprzez brak wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego mogącego wyjaśnić stan faktyczny i prawny skutkujący nieuznaniem strony skarżącej za stronę,
- - art. 107 § 1 pkt 8 k.p.a. poprzez brak kwalifikowanego podpisu elektronicznego pod decyzją,
- - art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane poprzez nieuznanie skarżącej za stronę postępowania pomimo znajdowania się nieruchomości skarżącej w obszarze oddziaływania stacji bazowej.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca podkreśliła, że Wojewoda błędnie utożsamił kwestię obszaru oddziaływania obiektu z zasięgiem głównych wiązek promieniowania anten oraz zasięgiem oddziaływania pół elektromagnetycznych o gęstości przekraczającej poziom wskazany w rozporządzeniu w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów.
Natomiast w drugiej skardze skarżąca wniosła o uchylenie decyzji organu odwoławczego. Zarzuciła: naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
art. 127 § 1 k.p.a. w związku z art. 28 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane w związku z § 2 ust. 1 punktem 7 oraz § 3 ust. 1 punktem 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 roku w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, polegające na błędnym wydaniu przez Wojewodę decyzji umarzającej postępowanie odwoławcze wszczęte na skutek odwołania skarżącej i uznaniu, że skarżąca nie ma statusu strony postępowania administracyjnego, podczas gdy skarżącej przysługuje status strony postępowania, a zatem brak było podstawy i obowiązku do umorzenia postępowania odwoławczego jako bezprzedmiotowego;
art. 10 § 1 k.p.a. w związku z art. 138 § 1 punktem 3 k.p.a, w związku z art. 105 § 1 k.p.a., polegające na pozbawieniu skarżącej możliwości czynnego udziału w postępowaniu odwoławczym, podczas gdy skarżącej przysługiwał status strony postępowania, a czego nieuwzględnienie przez Wojewodę doprowadziło do bezpodstawnego umorzenia postępowania w sprawie;
art. 107 § 1 punktu 4 k.p.a. w związku z art. 106 k.p.a., polegające na niepodaniu dokładnej podstawy prawnej rozstrzygnięcia wynikającej z rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003 roku w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzenia dotrzymania tych poziomów, podczas gdy podstawa prawna rozstrzygnięcia stanowi element obligatoryjny każdej decyzji administracyjnej.
W uzasadnieniu skarżąca podkreśliła m.in., że Wojewoda pominął fakt, iż norma prawna wyrażona w art. 28 ustawy Prawo budowlane odwołuje się do obszaru oddziaływania obiektu, a nie obszaru negatywnego oddziaływania obiektu. Ponadto organ odwoławczy pominął kwestię sposobu propagacji fal elektromagnetycznych, które w istocie oddziałują z przedmiotami znajdującymi się w przestrzeni, co prowadzi do wielokrotnego odbijania fal, ich załamania, ugięcia, nakładania się, tłumienia oraz rozpraszania. Dla oceny oddziaływania inwestycji na środowisko zaś istotne znaczenie może mieć wyjaśnienie kwestii, czy moc anten planowanych do zainstalowania w ramach zamierzonego przedsięwzięcia nie kumuluje się wzajemnie lub z innymi urządzeniami wytwarzającymi pole elektromagnetyczne.
W odpowiedzi na skargi organ wniósł o ich oddalenie podtrzymując stanowisko i argumentację zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.
Zarządzeniem sędziego WSA z 21 lutego 2020 r. połączono do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawę o sygn. II SA/Ol 951/19 ze sprawą o sygn. II SA/Ol 950/19, zarządzając ich prowadzenie pod sygn. II SA/Ol 950/19.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 j.t.) oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ppsa (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 j.t.), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia następuje w razie, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
Zakres kontroli Sądu wyznacza art. 134 tej ustawy stanowiący, że sąd orzeka w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (§ 1).
Zaskarżoną decyzją z dnia "[...]" Wojewoda na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, dalej powoływana jako k.p.a.) umorzył postępowanie odwoławcze uznając m.in., że wnoszące odwołanie skarżące nie są stronami w postępowaniu w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej.
Istotą sprawy jest zatem dokonanie oceny, czy organ administracji zasadnie uznał i ustalił, że skarżącym nie przysługiwał status strony w postępowaniu w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i wydania pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej. Zgodnie bowiem z art. 127 § 1 k.p.a. prawo wniesienia odwołania przysługuje stronie.
Powołując się na treść art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r., poz. 1186), w skrócie p. b., organ odwoławczy stwierdził, że skarżące nie wykazały naruszenia swoich prawnie chronionych interesów w związku z projektowaną inwestycją. Nie występuje bowiem ograniczenie w sposobie użytkowania nieruchomości stanowiących ich własność, ani uciążliwości w korzystaniu z prawa własności.
W sprawie pozwolenia na budowę przymiot strony określa się w oparciu o art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego stanowiący lex specialis w stosunku do art. 28 k.p.a. Zgodnie z treścią art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu.
Wprowadzenie art. 28 ust. 2 p.b. oraz legalnej definicji "obszaru oddziaływania" miało na celu zawężenie kręgu stron w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę wyłącznie do podmiotów wymienionych w tym przepisie, dla których planowana inwestycja ma powodować ograniczenia w zagospodarowaniu ich nieruchomości, przy czym ograniczenie to, wynikające z przepisów odrębnych, musi godzić w konkretne uprawnienia tych podmiotów do zagospodarowania ich nieruchomości. Celem tej zmiany było również przesądzenie w ustawie, że osoby trzecie (w rozumieniu art. 5 ust. 1 pkt 9) mogą skutecznie kwestionować zamierzenie inwestycyjne inwestora jedynie wówczas, gdy mają w sprawie interes prawny i tylko w takim zakresie, w jakim zamierzenie to koliduje z ich uzasadnionym interesem (por. Prawo budowlane. Komentarz pod red. prof. Z. Niewiadomskiego, Warszawa 2006, s. 325 -326).
Z treści cytowanego przepisu wynika, że przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę nie przysługuje z samej racji bycia właścicielem, użytkownikiem wieczystym bądź zarządcą nieruchomości położonej w sąsiedztwie działki, na której mają być prowadzone roboty budowlanego objęte pozwoleniem. Konieczne jest wykazanie, że owa nieruchomość znajduje się w otoczeniu takiego obiektu budowlanego, którego realizacja - na podstawie przepisów odrębnych - wprowadza związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tejże nieruchomości (art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego). Oznacza to nałożenie na organy administracji obowiązku ustalenia i oceny okoliczności związanych z tym, czy konkretny przepis prawa nie wprowadza ograniczeń w zagospodarowaniu jakiejkolwiek innej nieruchomości w związku z realizacją inwestycji objętej pozwoleniem na budowę. Ustalenie przez organ okoliczności, które na gruncie konkretnej normy prawa materialnego mogłyby stanowić ograniczenie w możliwości zagospodarowania jakiejkolwiek innej nieruchomości powinno stanowić dla tych organów asumpt do objęcia właściciela, wieczystego użytkownika bądź zarządcy takiej nieruchomości zakresem podmiotowym postępowania.
Powyższe ustalenie zawsze jednak musi bazować na wskazaniu konkretnej normy prawnej będącej źródłem ewentualnego ograniczenia w zagospodarowaniu sąsiedniej nieruchomości (por. wyrok NSA z dnia 7 września 2012 r., sygn. akt II OSK 911/11, dostępny w CBOSA).
Podstawę do uczestnictwa w charakterze strony w postępowaniu zmierzającym do wydania decyzji o pozwoleniu na budowę dają zatem tylko ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości wynikające z konkretnego przepisu prawa, i tylko wówczas mamy do czynienia z istnieniem interesu prawnego. Ograniczenia, które nie są wynikiem istnienia przepisów prawnych, nie dają podstawy do uznania podmiotu za stronę takiego postępowania, ponieważ istnieje wówczas wyłącznie interes faktyczny (A. Gliniecki (red.), Prawo budowlane, Komentarz, wyd. III – Lex).
Dla określenia obszaru oddziaływania inwestycji i na tej podstawie ustalanego przymiotu strony niezbędne jest zatem uwzględnienie nakazów i zakazów wynikających z przepisów odrębnych, indywidualnych cech samego obiektu budowlanego, jego przeznaczenia oraz sposobu zagospodarowania terenu i zakresu planowanych robót budowlanych. W orzecznictwie przyjmuje się, że pojęcie "obszaru oddziaływania obiektu" materializuje się, gdy na podstawie konkretnych indywidualnych parametrów danej inwestycji, jej przedmiotu, konkretyzują się również odpowiednie normy wynikające z odrębnych przepisów, które będą wytyczać strefę wobec projektowanego obiektu (por. wyrok NSA z 15 kwietnia 2010 r. II OSK 666/09).
Przepisami takimi mogą być uregulowania rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, które pozwalają na sytuowanie obiektu budowlanego w pobliżu granicy nieruchomości, stwarzając jednocześnie określone ograniczenia w sposobie zagospodarowania sąsiedniej nieruchomości (wyroki NSA: z 24 stycznia 2013r., II OSK 1772/11; z 20 października 2015r., II OSK 345/14, dostępne w CBOIS). Regulacjami odrębnymi są normy dotyczące ochrony przed hałasem, czy też zanieczyszczenia powietrza przed niektórymi substancjami trującymi (wyroki NSA: z 28 marca 2007r., z 15 lutego 2013r., II OSK 1994/11, dostępne w CBOIS).
Nawet w przypadku nieruchomości bezpośrednio graniczących z terenem, na którym planowana jest inwestycja, właściciel działki ma obowiązek wykazania istnienia własnego, obiektywnie uzasadnionego interesu prawnego, chronionego przepisem art. 5 ust. 2 prawa budowlanego (por. np. wyrok WSA w Łodzi z 26 października 2010 r., II SA/Łd 1021/10). W tym zakresie muszą istnieć dwie przesłanki. Jedną z nich jest niekwestionowany fakt, że skarżący jest właścicielem nieruchomości sąsiedniej. Drugą, że przedmiot jej własności znajduje się w obszarze oddziaływania, co próbują wykazać skarżące - odnosząc się do bezpośredniego sąsiedztwa inwestycji względem ich nieruchomości.
Dla oceny czy skarżące są stronami znajdującymi się w obszarze oddziaływania spornego przedsięwzięcia w postaci budowy stacji bazowej telefonii komórkowej istotne jest w pierwszej kolejności ustalenie odległości pomiędzy nieruchomościami należącymi do skarżących, a obiektami wchodzącymi w skład kompleksu inwestycyjnego. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że dla ustalenia, czy określony podmiot nie jest stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, nie jest wystarczające samo wskazanie odległości, w jakich znajdują się od siebie nieruchomości. Istotne jest zatem ustalenie odległości w kontekście przepisów odrębnych, które mogą ograniczać zagospodarowanie terenu, właśnie z powodu posadowienia innego obiektu.
W realiach niniejszej sprawy działki obydwu skarżących graniczą z działką, na której ma być zlokalizowana sporna inwestycja. Co istotne jednak dla oceny odziaływania tej inwestycji działka inwestora o nr "[...]" jest rozległa (ma ponad 14 ha) a sama inwestycja polegająca na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej nie będzie zlokalizowana przy granicy z działkami skarżących.
W przypadku strony skarżącej będącej Gminą jej działka o nr "[...]" granicząca z terenem inwestycyjnym jest zlokalizowana w odległości 175 m od planowanej inwestycji. Ponadto, co istotne, jest to działka drogowa. Dlatego też trudno wyobrazić sobie w jaki sposób realizacja spornej inwestycji mogłaby wpłynąć na możliwości zagospodarowania tej działki przez stronę skarżącą. Podkreślić przy tym należy, że strona skarżąca będąca Gminą przez sam fakt posiadania drogi graniczącej z działką, na której ma być zlokalizowana inwestycja, nie staje się automatycznie stroną w niniejszym postępowaniu. Gmina musiałaby wykazać istnienie swojego konkretnego interesu w tym postępowaniu, czego jednak nie uczyniła. W przypadku zaś posiadania działki drogowej trudno byłoby spodziewać wykazania takiego interesu prawnego, uprawniającego do uczestniczenia w przedmiotowym postępowaniu.
Tym samym nieuzasadnione są zarzuty strony skarżącej dotyczące naruszenia wskazanych w skardze przepisów k.p.a. i art. 28 Prawa budowlanego. Niezasadny jest również zarzut dotyczący naruszenia art. 107 § 1 pkt 8 k.p.a. poprzez brak kwalifikowanego podpisu elektronicznego pod decyzją. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wyjaśnił, odnosząc się do tego zarzutu, że zaskarżoną decyzję wydał jako dokument w wersji papierowej oraz dokument w wersji elektronicznej. Decyzja w wersji elektronicznej została rozesłana na elektroniczną skrzynkę podawczą do podmiotów publicznych. Jak wskazano, decyzja ta została przesłana do Gminy poprzez formularz korespondencji, do którego załączono decyzję organu z "[...]" podpisaną elektronicznie.
Natomiast w przypadku drugiej skarżącej będącej osobą fizyczną w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na to, że planowana inwestycja usytuowana ma być w odległości 100 m od granicy działki skarżącej i w odległości ok. 150 m od budynku posadowionego na jej działce o nr "[...]".
Z analizy zaś występowania obszarów pól elektromagnetycznych o poziomach gęstości mocy większych lub równych 0,1 W/m2 (projekt budowlany karta od 94 do
105) oraz kwalifikacji przedsięwzięcia w zakresie oddziaływania na środowisko (projekt budowlany karta od 106 do 115) wynika, że na spornym obiekcie inwestycyjnym przewidziano instalację 3 anten sektorowych typu A (azymuty: 60°, 180°, 300°), pracujące w paśmie UMTS w zakresie częstotliwości 900MHz, każda o mocy 1984 W. Anteny te przewidziano do zawieszenia na wysokości 53,3 m n.p.t. - środek elektryczny anteny, przy maksymalnym nachyleniu głównej wiązki promieniowania 6° - maksymalny zasięg pola elektromagnetycznego o wartościach większych lub równych 0,1 W/m2 wyniesie w poziomie 39,6 m, w pionie odpowiednio dla azymutu 60° wyniesie 47,8m, dla azymutu 180° wyniesie 48,3 m, dla azymutu 300° wynosi 48,5m. Zasięg głównych wiązek promieniowania dla tych anten, uwzględniając ich moc 1000Z przedstawionej dokumentacji opierającej się na dokonanych obliczeniach i specjalistycznej analizie wynika, że tylko działka inwestora o nr "[...]", obr. A, gm. A, którą włada on na cele budowlane, znajduje się w zasięgu głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i pozostaje w zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m2. Organ odwoławczy dokonał prawidłowej interpretacji, stwierdzając, że z projektu budowlanego wynika, iż żadna z osi głównych wiązek promieniowania anten sektorowych, ani też żadne z pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m2 nie wykraczały poza powierzchnię działki inwestora. Potwierdza to przedstawiona analiza.Rację ma skarżąca, że normy oddziaływania nie muszą być przekroczone żeby uznać określony podmiot za stronę postępowania. Kluczowe jest niewątpliwie ograniczenie w zagospodarowaniu działki na skutek planowanej inwestycji. W realiach niniejszej sprawy nie można jednak dostrzec takiego ograniczenia. Skarżąca również go nie wykazała. Niewątpliwie ponadnormatywne oddziaływanie planowanej inwestycji ograniczy się do działki inwestora. To zaś, że jakiś strumień promieniowania dociera do działki skarżącej nie stanowi o tym, że narusza się jej interes prawny, uprawniający do bycia stroną w postępowaniu. Strumień promieniowania przy takiej inwestycji jak budowa stacji bazowej telefonii komórkowej w ograniczonym natężeniu zawsze dociera do odległych obszarów, wynika to z samej istoty projektowanego przedsięwzięcia, które służy wielu ludziom i zaspokaja interes publiczny. Należy zatem postawić granice odziaływania takiego przedsięwzięcia, która powinna wyznaczać obszar realnego ograniczenia zagospodarowania konkretnej działki. Co istotne, w przypadku skarżącej wektor promieniowania nie jest skierowany w działkę skarżącej, a zatem nie ma bezpośredniego oddziaływania na jej działkę, a tym bardziej zabudowania mieszkalne.W niniejszej sprawie skarżąca poza tylko potencjalnym narażeniem zdrowia i życia mieszkańców sąsiednich nieruchomości, nie wykazała skutecznie naruszenia przepisu, przez planowaną inwestycję. Powołane w skardze przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2016 r., poz.
71) określają przedsięwzięcia mogące znacząco oddziaływać na środowisko (m.in. emitujące pola elektromagnetyczne), wskazując również dopuszczalną równoważną moc promieniowania izotropowo w zależności od odległości miejsc dostępnych dla ludności. Żadne z tych przepisów nie zostały jednak naruszone. Samo zaś podniesienie argumentu, że inwestycja znajduje się w bliskim sąsiedztwie i będzie powodowała bliżej nieokreślone oddziaływanie nie jest wystarczające do przyznania interesu prawnego skarżącej. Taka argumentacja świadczy bowiem wyłącznie o subiektywnym przekonaniu strony, nie popartym żadnymi konkretami wynikającymi z projektu budowlanego czy norm prawa materialnego. Normalny sposób eksploatacji terenu inwestycji nie jest bowiem źródłem oddziaływań, które miałyby prowadzić do ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącej w związku z budową na sąsiedniej nieruchomości spornego przedsięwzięcia. Niezasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 127 § 1 k.p.a. w związku z art. 28 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane w związku z § 2 ust. 1 punktem 7 oraz § 3 ust. 1 punktem 8rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 roku w sprawieprzedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, polegający na odmowie przyznania skarżącej statusu strony.Samo zaś ogólne przytoczenie przez organ odwoławczy rozporządzeń nie stanowi, jak podnosi skarżąca w skardze, naruszenia prawa – poprzez naruszenie art. 107 § 1 punktu 4 k.p.a. w związku z art. 106 k.p.a., polegające na niepodaniu dokładnej podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Wojewoda prawidłowo bowiem zastosował wszystkie niezbędne przepisy, właściwie dokonując oceny statusu skarżącej jako strony w przedmiotowym postępowaniu.W ocenie Sądu zatem, organ odwoławczy w sposób prawidłowy ustalił obszar oddziaływania inwestycji i co za tym idzie - krąg stron postępowania, mając na uwadze obowiązujące przepisy prawa. Pojęcie obszaru oddziaływania obiektu jest na tyle ogólne, aby można je było zastosować do wielu rodzajów obiektów. Inaczej zatem obszar ten kształtuje się przy domu jednorodzinnym, inaczej przy budownictwie przemysłowym, a jeszcze inaczej, tak jak w rozpatrywanym przypadku, gdy chodzi o budowę stacji bazowej telefonii komórkowej z infrastrukturą techniczną. We wszystkich tych przypadkach dla wyznaczenia obszaru oddziaływania obiektu konieczne jest, aby zamierzona inwestycja powodowała ograniczenia w możliwości zgodnego z prawem zagospodarowania nieruchomości sąsiedniej, o czym stanowią przepisy prawa administracyjnego (tak też: M. Janiszewska-Michalska, Podstawowe pojęcia prawa budowlanego w orzecznictwie sądów administracyjnych, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego, 5 (50)/2013, s. 61).Skarżąca takich ograniczeń nie wykazała. Jak wynika natomiast z prawidłowo poczynionych ustaleń organu odwoławczego, sporna inwestycja nie wpłynie na sposób zagospodarowania, w tym zabudowy działek sąsiednich. Nie może być zatem mowy o podnoszonym w skardze naruszeniu art. 10 § 1 k.p.a. w związku z art. 138 § 1 punktem 3 k.p.a, w związku z art. 105 § 1 k.p.a., polegające na pozbawieniu skarżącej możliwości czynnego udziału w postępowaniu odwoławczym, podczas gdy skarżącej przysługiwał status strony postępowania.W związku z powyższymi wywodami Sąd przyjął, że Wojewoda zasadnie nie znalazł podstaw do uznania, że przedmiotowe działki znajdują się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji w rozumieniu art. 3 pkt 20 p.b. Okoliczność ta skutkuje tym, że obydwoje skarżący, nie mogą być uznani za strony w postępowaniuArgumenty podnoszone w skargach odwołują się głównie do oddziaływania faktycznego, którego nie można utożsamić z oddziaływaniem polegającym na wprowadzaniu ograniczeń. Okoliczność ta wskazywałaby, że strona posiada jedynie interes faktyczny, który pojawia się, gdy jednostka jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak wskazać przepisu prawa powszechnie obowiązującego, który stanowiłby podstawę jej roszczenia i w konsekwencji uprawniał ją do żądania stosownych czynności organu administracyjnego. Skoro inwestycja nie wykazuje naruszenia norm prawa budowlanego, zwłaszcza w zakresie warunków technicznych, i dopuszczalnych mocy oddziaływania, to spowodowane realizacją inwestycji ewentualne dolegliwości dla otoczenia nie mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające uzasadnione interesy osób trzecich. Nie chodzi bowiem o wszelkie utrudnienia, jakie może powodować przedsięwzięcie, a jedynie o takie, które dotyczyć mogą naruszeń interesów prawnych a nie interesów faktycznych osób trzecich.Tylko zatem osoba, która doznaje ograniczeń ze względu na realizację obiektu budowlanego jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę.Z podanych przyczyn Sąd uznał, że decyzja organu odwoławczego odpowiada prawu. Poczynione ustalenia zostały oparte na dostatecznej i wystarczającej analizie okoliczności faktycznych i prawnych sprawy, w zakresie interesu prawnego skarżących. W konsekwencji prawidłowo Wojewoda zastosował art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. umarzając postępowanie odwoławcze.Reasumując, należy stwierdzić, że skarżona decyzja organu odwoławczego została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie zachodzą przesłanki uzasadniające jej uchylenie, zaś zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należy uznać za kompletny i wyczerpujący, pozwalający na wydanie decyzji zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Ponadto w decyzji wskazano okoliczności i fakty, które zostały udowodnione, na których oparł się organ odwoławczy wydając swoje rozstrzygnięcie. W konkluzji nie można więc zgodzić się ze wskazanymi w skargach naruszeniami prawa procesowego i podnoszonym przez skarżące niewystarczającym w wielu aspektach przeprowadzeniem postępowania wyjaśniającego.W tej sytuacji, mając powyższe na względzie, stosownie do art. 151 p.p.s.a., Sąd oddalił skargę.
Z przedstawionej dokumentacji opierającej się na dokonanych obliczeniach i specjalistycznej analizie wynika, że tylko działka inwestora o nr "[...]", obr. A, gm. A, którą włada on na cele budowlane, znajduje się w zasięgu głównych wiązek promieniowania anten sektorowych i pozostaje w zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m2. Organ odwoławczy dokonał prawidłowej interpretacji, stwierdzając, że z projektu budowlanego wynika, iż żadna z osi głównych wiązek promieniowania anten sektorowych, ani też żadne z pól elektromagnetycznych o gęstości mocy przekraczającej 0,1 W/m2 nie wykraczały poza powierzchnię działki inwestora. Potwierdza to przedstawiona analiza.
Rację ma skarżąca, że normy oddziaływania nie muszą być przekroczone żeby uznać określony podmiot za stronę postępowania. Kluczowe jest niewątpliwie ograniczenie w zagospodarowaniu działki na skutek planowanej inwestycji. W realiach niniejszej sprawy nie można jednak dostrzec takiego ograniczenia. Skarżąca również go nie wykazała. Niewątpliwie ponadnormatywne oddziaływanie planowanej inwestycji ograniczy się do działki inwestora. To zaś, że jakiś strumień promieniowania dociera do działki skarżącej nie stanowi o tym, że narusza się jej interes prawny, uprawniający do bycia stroną w postępowaniu. Strumień promieniowania przy takiej inwestycji jak budowa stacji bazowej telefonii komórkowej w ograniczonym natężeniu zawsze dociera do odległych obszarów, wynika to z samej istoty projektowanego przedsięwzięcia, które służy wielu ludziom i zaspokaja interes publiczny.
Należy zatem postawić granice odziaływania takiego przedsięwzięcia, która powinna wyznaczać obszar realnego ograniczenia zagospodarowania konkretnej działki. Co istotne, w przypadku skarżącej wektor promieniowania nie jest skierowany w działkę skarżącej, a zatem nie ma bezpośredniego oddziaływania na jej działkę, a tym bardziej zabudowania mieszkalne.
W niniejszej sprawie skarżąca poza tylko potencjalnym narażeniem zdrowia i życia mieszkańców sąsiednich nieruchomości, nie wykazała skutecznie naruszenia przepisu, przez planowaną inwestycję. Powołane w skardze przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2016 r., poz.
71) określają przedsięwzięcia mogące znacząco oddziaływać na środowisko (m.in. emitujące pola elektromagnetyczne), wskazując również dopuszczalną równoważną moc promieniowania izotropowo w zależności od odległości miejsc dostępnych dla ludności. Żadne z tych przepisów nie zostały jednak naruszone. Samo zaś podniesienie argumentu, że inwestycja znajduje się w bliskim sąsiedztwie i będzie powodowała bliżej nieokreślone oddziaływanie nie jest wystarczające do przyznania interesu prawnego skarżącej. Taka argumentacja świadczy bowiem wyłącznie o subiektywnym przekonaniu strony, nie popartym żadnymi konkretami wynikającymi z projektu budowlanego czy norm prawa materialnego. Normalny sposób eksploatacji terenu inwestycji nie jest bowiem źródłem oddziaływań, które miałyby prowadzić do ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżącej w związku z budową na sąsiedniej nieruchomości spornego przedsięwzięcia. Niezasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 127 § 1 k.p.a. w związku z art. 28 k.p.a. w związku z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane w związku z § 2 ust. 1 punktem 7 oraz § 3 ust. 1 punktem 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 roku w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, polegający na odmowie przyznania skarżącej statusu strony.
Samo zaś ogólne przytoczenie przez organ odwoławczy rozporządzeń nie stanowi, jak podnosi skarżąca w skardze, naruszenia prawa – poprzez naruszenie art. 107 § 1 punktu 4 k.p.a. w związku z art. 106 k.p.a., polegające na niepodaniu dokładnej podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Wojewoda prawidłowo bowiem zastosował wszystkie niezbędne przepisy, właściwie dokonując oceny statusu skarżącej jako strony w przedmiotowym postępowaniu.
W ocenie Sądu zatem, organ odwoławczy w sposób prawidłowy ustalił obszar oddziaływania inwestycji i co za tym idzie - krąg stron postępowania, mając na uwadze obowiązujące przepisy prawa. Pojęcie obszaru oddziaływania obiektu jest na tyle ogólne, aby można je było zastosować do wielu rodzajów obiektów. Inaczej zatem obszar ten kształtuje się przy domu jednorodzinnym, inaczej przy budownictwie przemysłowym, a jeszcze inaczej, tak jak w rozpatrywanym przypadku, gdy chodzi o budowę stacji bazowej telefonii komórkowej z infrastrukturą techniczną. We wszystkich tych przypadkach dla wyznaczenia obszaru oddziaływania obiektu konieczne jest, aby zamierzona inwestycja powodowała ograniczenia w możliwości zgodnego z prawem zagospodarowania nieruchomości sąsiedniej, o czym stanowią przepisy prawa administracyjnego (tak też: M. Janiszewska-Michalska, Podstawowe pojęcia prawa budowlanego w orzecznictwie sądów administracyjnych, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego, 5 (50)/2013, s. 61).
Skarżąca takich ograniczeń nie wykazała. Jak wynika natomiast z prawidłowo poczynionych ustaleń organu odwoławczego, sporna inwestycja nie wpłynie na sposób zagospodarowania, w tym zabudowy działek sąsiednich. Nie może być zatem mowy o podnoszonym w skardze naruszeniu art. 10 § 1 k.p.a. w związku z art. 138 § 1 punktem 3 k.p.a, w związku z art. 105 § 1 k.p.a., polegające na pozbawieniu skarżącej możliwości czynnego udziału w postępowaniu odwoławczym, podczas gdy skarżącej przysługiwał status strony postępowania.
W związku z powyższymi wywodami Sąd przyjął, że Wojewoda zasadnie nie znalazł podstaw do uznania, że przedmiotowe działki znajdują się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji w rozumieniu art. 3 pkt 20 p.b. Okoliczność ta skutkuje tym, że obydwoje skarżący, nie mogą być uznani za strony w postępowaniu
Argumenty podnoszone w skargach odwołują się głównie do oddziaływania faktycznego, którego nie można utożsamić z oddziaływaniem polegającym na wprowadzaniu ograniczeń. Okoliczność ta wskazywałaby, że strona posiada jedynie interes faktyczny, który pojawia się, gdy jednostka jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak wskazać przepisu prawa powszechnie obowiązującego, który stanowiłby podstawę jej roszczenia i w konsekwencji uprawniał ją do żądania stosownych czynności organu administracyjnego. Skoro inwestycja nie wykazuje naruszenia norm prawa budowlanego, zwłaszcza w zakresie warunków technicznych, i dopuszczalnych mocy oddziaływania, to spowodowane realizacją inwestycji ewentualne dolegliwości dla otoczenia nie mogą zostać zakwalifikowane jako naruszające uzasadnione interesy osób trzecich. Nie chodzi bowiem o wszelkie utrudnienia, jakie może powodować przedsięwzięcie, a jedynie o takie, które dotyczyć mogą naruszeń interesów prawnych a nie interesów faktycznych osób trzecich.
Tylko zatem osoba, która doznaje ograniczeń ze względu na realizację obiektu budowlanego jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę.
Z podanych przyczyn Sąd uznał, że decyzja organu odwoławczego odpowiada prawu. Poczynione ustalenia zostały oparte na dostatecznej i wystarczającej analizie okoliczności faktycznych i prawnych sprawy, w zakresie interesu prawnego skarżących. W konsekwencji prawidłowo Wojewoda zastosował art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. umarzając postępowanie odwoławcze.
Reasumując, należy stwierdzić, że skarżona decyzja organu odwoławczego została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie zachodzą przesłanki uzasadniające jej uchylenie, zaś zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należy uznać za kompletny i wyczerpujący, pozwalający na wydanie decyzji zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Ponadto w decyzji wskazano okoliczności i fakty, które zostały udowodnione, na których oparł się organ odwoławczy wydając swoje rozstrzygnięcie. W konkluzji nie można więc zgodzić się ze wskazanymi w skargach naruszeniami prawa procesowego i podnoszonym przez skarżące niewystarczającym w wielu aspektach przeprowadzeniem postępowania wyjaśniającego.
W tej sytuacji, mając powyższe na względzie, stosownie do art. 151 p.p.s.a., Sąd oddalił skargę.