Uzasadnienie
Decyzją z dnia 12 listopada 2015 r. Burmistrz D. – w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy w związku z decyzją kasacyjną Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. - działając na wniosek Spółdzielni Mieszkaniowej w D., orzekł o zatwierdzeniu projektu podziału nieruchomości pozostającej w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni, oznaczonej jako działka nr [...] o pow. 1952 m2 na działki nr [...] o pow. 252 m2 i nr [...] o pow. 1700 m2.
Organ ustalił, że przedmiotowa nieruchomość położona jest na terenie dla którego nie uchwalono miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Tym samym, zastosowanie w sprawie znajduje przepis art. 94 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (dalej u.g.n.) który stanowi, że w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – jeżeli nieruchomość położona jest na obszarze nieobjętym obowiązkiem sporządzenia planu miejscowego, podziału można dokonać gdy: 1/ nie jest on sprzeczny z przepisami odrębnymi albo 2/ jest zgodny z warunkami określonymi w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Organ stwierdził, że dla przedmiotowej nieruchomości nie ustalono w drodze decyzji warunków zabudowy, zatem podział może być dokonany o ile nie jest sprzeczny z przepisami odrębnymi.
Do wniosku o podział, Spółdzielnia dołączyła ostateczne postanowienie Burmistrza D. z dnia 16 września 2014 r. opiniujące pozytywnie wstępny projekt podziału działki nr [...]. Postanowienie to doręczone zostało tylko Spółdzielni Mieszkaniowej w D.. Za strony postępowania podziałowego organ I instancji uznał natomiast nie tylko wnioskującą Spółdzielnię, ale także O. R., A. R. i R. R. – a to z tej racji, że osoby te ubiegają się zwrot wywłaszczonej nieruchomości, obejmującej między innymi część działki nr [...]. W związku ze złożonym przez nich wnioskiem o zwrot wywłaszczonej nieruchomości przed Starostą D. toczy się postępowanie zwrotowe.
W postępowaniu podziałowym prowadzonym przez Burmistrza D., czynny udział brał O. R. – jednocześnie właściciel nieruchomości przyległej oznaczonej jako działka nr [...]. Składał on liczne wnioski kwestionujące możliwość dokonania wnioskowanego podziału ze względu na brak jednoznacznego określenia celu podziału (we wniosku podano, że celem podziału jest wydzielenie działki pod transport) oraz ze względu na brak możliwości urządzenia na przewidzianej do wydzielenia działce nr [...] drogi dojazdowej. Na skutek odwołania O. R., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. decyzją z dnia 23 marca 2015 r. uchyliło wcześniejszą decyzję Burmistrza D. o zatwierdzeniu podziału z dnia 28 stycznia 2015 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. W decyzji kasacyjnej Kolegium wskazało na konieczność ustalenia przez organ prowadzący postępowanie podziałowe, aktualnego etapu na jakim znajduje postępowanie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości którego stronami jest O. R., R. R. oraz A.R.
W szczególności zbadać należało, czy w wyniku postępowania zwrotowego, dojdzie do wydania decyzji na podstawie art. 96 ust. 1 b u.g.n. Kolegium zarzuciło także, że organ gminy nie ustalił, czy faktycznie proponowany podział jest zgodny z przepisami odrębnymi - czyli przepisami, które umożliwiają zagospodarowane działki po podziale. Dla prawidłowej oceny w tym zakresie należy ustalić cel podziału, a następnie na podstawie przepisów obowiązujących – jak choćby ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane i oraz rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki ich usytuowanie – ustalić, czy cel ten możliwy jest do zrealizowania na działkach powstałych w wyniku podziału.
W toku ponownego postępowania do Burmistrza D. wpłynęła decyzja Starosty D. z dnia 10 listopada 2015 r. rozstrzygająca w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Starosta D. orzekł o: 1/ zwrocie na rzecz O. R., R. R. oraz A. R. części wywłaszczonej nieruchomości o pow. 0,0676 ha, zgodnie z projektem podziału działki nr [...], objętej księgą wieczystą nr [...], oznaczonej geodezyjnie jako działka nr [...], AM-3, obręb [...], położonej w D. – a także o zobowiązaniu ich do zwrotu zwaloryzowanej kwoty odszkodowania; 2/ umorzeniu postępowania w zakresie dotyczącym zwrotu pozostałej części wywłaszczonej nieruchomości zlokalizowanej aktualnie w granicach nieruchomości oznaczonych jako działki: nr [...], AM-3, nr [...], nr [...], AM-3 obręb [...].
Orzekając w decyzji z dnia 12 listopada 2015 r. o podziale nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], AM-3, obręb [...] na działki nr [...] i nr [...], Burmistrz wyjaśnił w uzasadnieniu, że według oświadczenia wnioskodawcy, celem tego podziału jest wydzielenie działki nr [...] o pow. 252 m2 jako dojazdu do istniejącego parkingu. Mając na uwadze tak określony cel podziału, organ stwierdził, że nie jest on sprzeczny z przepisami odrębnymi, zwłaszcza z § 14 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, który to przepis określa wymagane szerokości dojazdów do działek budowlanych i budynków. W związku z zarzutem O. R., wskazującym na brak możliwości wykorzystania działki nr [...] zgodnie z celem podziału ze względu na jej szerokość oraz na konieczności wykonania muru oporowego na granicy działek, organ - przy udziale stron oraz geodety - dokonał oględzin w terenie.
W wyniku przeprowadzonego pomiaru ustalił, że szerokość planowanej do wydzielania działki nr [...], przy wjeździe wynosi 5 m natomiast przy drugim narożniku budynku, wynosi 4,75 m. W efekcie organ stwierdził, że wykonanie dojazdu do istniejącego parkingu na planowanej do wydzielania działce nr [...], winno być zgodne z przepisami prawa, w szczególności z ustawą z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. Dlatego w postępowaniu podziałowym nie jest rozstrzyganie o konieczności budowy muru oporowego i ustalenie jego szerokości. Takie warunki budowy dojazdu, winny być ustalane w procesie inwestycyjnym. Podobnie, brak podstaw do rozstrzygania w decyzji podziałowej o kwestii odbudowy istniejącego dawnej zejścia z działki nr [...] na działkę nr [...], tym bardziej, że w księdze wieczystej brak jest wpisu dotyczącego ustanowienia służebności drogowej na rzecz właściciela działki nr [...].
Od powyższej decyzji odwołanie wniósł O. R. "działający jako strona a także peł. R. i A. R.ch". Odwołujący się zakwestionował ustalenia organu, co do tego, że szerokość działki nr [...] nie jest sprzeczna z przepisami odrębnymi regulującymi szerokość dojścia i dojazdu do działek budowlanych i obiektów. Według odwołującego się zastosowanie znajdują przepisy określające szerokość ciągu pieszo-jezdnego, która wynosi min. 5m. Zarzucił także, że organ nie dokonał pomiarów szerokości działki na całej jej długości. Podniósł, że postepowanie stało bezprzedmiotowe, gdyż Spółdzielnia wystąpiła o wydanie pozwolenia na budowę zespołu garaży żelbetowych na działce nr [...]. Poinformował także, że od decyzji w przedmiocie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości wniesione zostało odwołanie.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. zaskarżoną obecnie decyzją z dnia 8 stycznia 2016 r. ([...]), wydaną po rozpatrzeniu odwołania O. R., utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. Decyzja ta została także doręczona A. R. i R. R..
W uzasadnieniu Kolegium stwierdziło, że zebrany w sprawie materiał potwierdza, że podział przedmiotowej nieruchomości nie jest sprzeczny z przepisami odrębnymi. W szczególności organ wskazał na ustawę z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane oraz na rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie prawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W szczególności organ odwołał się do § 14 ww. aktu, który określa wymagane szerokości dojazdów do działek i budynków.
Przyjmując ustalenia faktyczne poczynione przez Burmistrza podczas oględzin, Kolegium stwierdziło, że skoro celem podziału jest wydzielenie działki nr [...] jako dojazdu do parkingu istniejącego na zapleczu budynku nr [...] (taki sposób dojazdu przewidziany także został w ostatecznej i prawomocnej decyzji z dnia 15 grudnia 2010 r. o warunkach zabudowy dotyczącej budowy boksów garażowych na zapleczu istniejącego budynku), a w przyszłości także do garaży żelbetowych posadowionych na tyłach budynku, to należy uznać, że szerokość tej działki pozwoli zrealizować cel podziału, którym jest zapewnienie dojazdu do drogi publicznej o szerokości jezdni nie mniejszej niż 3 m. Wbrew zarzutom odwołującego się, z treści § 14 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie jasno wynika, że wymogi w nim określone dotyczą zapewnienia dojścia i dojazdu do działek budowlanych oraz urządzeń z nimi związanych, umożliwiających dostęp do drogi publicznej.
Przez urządzenia budowalne należy zaś rozumieć, urządzenia techniczne związane z obiektem budowlanym, zapewniające możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem - w tym [...] place postojowe. W ocenie organu, zarówno parking jak i garaże objęte są dyspozycją § 14 ww. rozporządzenia. Istotne przy tym jest, że użyte w § 14 ust. 1 rozporządzenia pojęcie "jezdni", odnosi się do każdego pasa po którym ma się odbywać dojazd, co w konsekwencji oznacza, że minimalnym wymaganiem dla każdego pasa jest szerokość 3 m. W niniejszej sprawie ten wymóg minimalnej szerokości został spełniony. Zdaniem Kolegium w sprawie nie zachodzi także bezprzedmiotowość postępowania, gdyż cały czas istnieje podmiot i przedmiot tego postępowania.
Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnieśli O. R., R. R. i A. R. reprezentowani przez pełnomocnika O. R.. Zaskarżonej decyzji Kolegium zarzucili naruszenie art. 94 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami oraz § 14 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Podnieśli także zarzut nierespektowania przepisów postępowania administracyjnego które miały wpływ na wynik sprawy tj. art. 6, art. 7,art. 75, art. 77, art. 80, art. 105 § 1, art. 162 § 1 pkt 1 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi podtrzymano zarzuty odwołania. Nadto skarżący wskazali, że Kolegium w sposób nieuprawniony odwołuje się do decyzji o warunkach zabudowy z dnia 15 grudnia 2010 r. dotyczącej lokalizacji boksów garażowych, skoro "tamto zamierzenie inwestycyjne nie zostało zrealizowane i stało się bezprzedmiotowe".
Zdaniem skarżących, organy same zmodyfikowały także cel podziału, który pierwotnie określony został we wniosku Spółdzielni – aby dopasować go do istniejącego prawa. Burmistrz przyjął, że chodzi o skomunikowanie parkingu z drogą publiczną zaś Kolegium, parkingu i garaży które zaistnieją na parkingu. Zdaniem skarżących, nie ma rzeczywistej potrzeby dodatkowego skomunikowania istniejącego budynku z drogą, co ich zdaniem jest warunkiem zastosowania § 14 ust. 3 ww. rozporządzenia. Budynek zlokalizowany jest przy drodze i nie wymaga dojazdu, dlatego nie można stosować § 14 ust. 3 rozporządzenia.
Natomiast wskazany we wniosku - jako wymagający skomunikowania - parking, to w istocie działka budowlana przewidziana na ten cel. Dlatego skomunikowanie jej z drogą publiczną możliwe jest przez ciąg pieszo-jezdny o szerokości min. 5 m. Zarzucono także, że w nieostatecznej jeszcze decyzji o pozwoleniu na budowę zespołu garaży, nie przewidziano skomunikowania tych garaży w taki sposób, jak przyjęto to w decyzji podziałowej. Zdaniem skarżących, Kolegium nie wykazało także należytej staranności w kwestii badania podniesionego przez nich zarzutu bezprzedmiotowości "decyzji". W końcowej części wyjaśniono, że nie zostało jeszcze zakończone postępowanie odwoławcze dotyczące zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 23 maja 2016 r. skarżący podtrzymali podniesione wcześniej zarzuty skargi, przedstawiając dodatkową argumentację dla ich poparcia. Natomiast w piśmie przygotowawczym z dnia 27 lipca 2016 r. podali, między innymi, że doszło do umorzenia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę boksów garażowych oraz, że nie zostało jeszcze zakończone postępowanie odwoławcze w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U 2016, poz. 1066), sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekając w sprawie nie naruszyły prawa zarówno materialnego, jak i przepisów postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Kontrola sądowoadministracyjna sprowadza się zatem do zbadania, czy organy wydając zaskarżony akt, nie naruszyły przepisów prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Ocena dokonywana jest według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania aktu, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego.
Ponadto zgodnie z treścią art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 – dalej u.p.p.s.a.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Taka sytuacja miała też miejsce w rozpoznawanej sprawie.
Skargę należało uwzględnić, niezależnie od podniesionych w niej zarzutów, gdyż zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Przedmiotem kontroli Sądu była decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego, którą rozpatrzono odwołanie O. R. od decyzji Burmistrza D. z dnia 12 listopada 2015 r. o zatwierdzeniu podziału nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], AM-3, obręb [...] w D.. Uwadze organu rozpoznającego odwołanie uszło jednak, że O. R. wniósł je we własnym imieniu oraz jako pełnomocnik A. R. i R. R.. Oznacza to, że przedmiotowe odwołanie pochodzi nie tylko od O. R. ale także od A. R. i R. R..
Powyższa konstatacja prowadzi do wniosku, że w warunkach niniejszej sprawy Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie dopełniło obowiązku łącznego rozpoznania wniesionych odwołań, czym naruszyło dyspozycję zawartą w przepisie art.138 kodeksu postępowania administracyjnego. Wyjaśnić tu należy, że kategoryczne sformułowanie tego przepisu, nie pozwala organowi odwoławczemu wydać kilku decyzji, po rozpoznaniu kilku odwołań, lecz wprost wskazuje, że organ "wydaje decyzję". Oznacza to, że w sytuacji wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji przez wiele podmiotów, obowiązkiem tego organu jest ich łączne rozpoznanie w jednym terminie i wydanie jednej decyzji, w której organ powinien rozstrzygnąć o wszystkich odwołaniach. Organ odwoławczy może więc zawrzeć w jednej decyzji różne rozstrzygnięcia w stosunku do jednego lub kilku odwołujących się. Warunkiem zgodności z prawem takiej decyzji jest to, aby rozstrzygnięcia te nie pozostawały ze sobą w sprzeczności.
Dopuszczalna jest zatem sytuacja, w której organ II instancji jedną decyzją umorzy postępowanie odwoławcze w stosunku do tych odwołujących się, którzy nie posiadają interesu prawnego, dającego im legitymację do udziału w postępowaniu w charakterze strony oraz w wyniku rozpoznaniu odwołań pozostałych osób utrzyma decyzję organu I instancji w mocy, uznając, że jest ona zgodna z prawem (por. pkt 1 wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 grudnia 2008 r. sygn. akt II OSK 1109/07 - Lex nr 513841).
Jeżeli natomiast organ odwoławczy ograniczy się jedynie do rozpoznania odwołania tylko jednej strony, to podjęte w takiej sytuacji orzeczenie definitywnie kończy postępowanie odwoławcze, a w konsekwencji wyłączona jest w ogóle możliwość rozpoznania innych dotychczas nie rozpoznanych odwołań, pochodzących od innych stron tego postępowania. Niedopełnienie obowiązku łącznego rozpoznania wszystkich odwołań stron wywołuje daleko idące skutki prawne. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że decyzja taka dotknięta jest wadą nieważności w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania administracyjnego, jako wydana bez podstawy prawnej.
Jednocześnie wyjaśnić należy, że dla skutecznego wniesienia odwołania wystarczające jest przyjęcie tzw. subiektywnej wersji legitymacji procesowej strony, co powoduje, że skutecznym będzie odwołanie wniesione na podstawie przekonania podmiotu, że decyzja organu pierwszej instancji dotyczy jego praw i obowiązków. Weryfikacja takiego stanowiska strony powinna nastąpić w trybie procesowym, na podstawie zasad przewidzianych dla postępowania odwoławczego.
Powyższe nie zmienia też faktu, że przed merytorycznym rozpatrzeniem odwołań wniesionych przez kilka stron, organ II instancji obowiązany jest dokonać oceny formalnej każdego z odwołań, co do jego dopuszczalności i terminu. Ocenie podlega również strona formalna podania. W niniejszej sprawie ocena ta wiązała się głównie z okolicznością, że w imieniu odwołujących się R. R. i A. R. działał pełnomocnik. Do odwołania nie zostało jednak załączone pełnomocnictwo – jak też brak go w aktach organu I instancji. Należało mieć zatem na uwadze, że zgodnie z art. 63 § 1-3 k.p.a. odwołanie jest podaniem kierowanym do organu administracji publicznej, które powinno być podpisane przez wnoszącego to podanie. W myśl art. 32 k.p.a. strona może zaś działać przez pełnomocnika, chyba że charakter czynność wymaga jej osobistego działania, przy czym na pełnomocniku ciąży obowiązek dołączenia do akt oryginału lub urzędowo poświadczonego odpisu pełnomocnictwa.
Z powyższego wynika, że niedołączenie pełnomocnictwa przez pełnomocnika do odwołania należy traktować jako brak formalny, o którego uzupełnienie należy wezwać pełnomocnika w trybie art. 64 § 2 k.p.a. Dopiero w sytuacji nieusunięcia przez pełnomocnika braku formalnego przez przedłożenie prawidłowego pełnomocnictwa do reprezentowania odwołującego się, konieczne jest wezwanie samego odwołującego się do podpisania odwołania. Skutkiem braku podpisania podania (odwołania) przez stronę, będzie wówczas pozostawienie odwołania bez rozpoznania (art. 64 § 2 k.p.a.).
W rozpoznawanej spawie Kolegium zaniechało jednak dopełnienia wskazanych wyżej czynności, czym naruszyło art. 64 § 2 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Skoro środek zaskarżenia w postaci odwołania wnoszony był także przez A. R. i R. R. i w tym zakresie podanie dotknięte było usuwalnymi brakami formalnymi, to Kolegium przed przystąpieniem do rozpatrzenia odwołania O. R., zobowiązane było do podjęcia czynności zmierzających do usunięcia tych braków w stosunku do pozostałych odwołań. Skuteczne działanie w tym zakresie oznaczałoby bowiem obowiązek rozpatrzenia także odwołań A. i R. R.. Jak wcześniej wskazano powinno to być uczynione jedną decyzją odwoławczą. Naruszenie tego wymogu prowadzić może do daleko idącego skutku w postaci nieważności decyzji.
W konsekwencji Sąd uznał, że podjęcie decyzji w wyniku rozpoznania wyłącznie odwołania pochodzącego od O. R. było przedwczesne, skoro Kolegium nie wezwało wcześniej O. R. działającego w imieniu pozostałych odwołujących się do przedłożenia pełnomocnictwa, ewentualnie (w przypadku nie dopełnienia tego obowiązku) samych stron do podpisania odwołania.
Rozpoznając sprawę ponownie Kolegium usunie wskazane wyżej uchybienia, zgodnie z zaleceniami zawartymi w niniejszym wyroku. Dopiero bowiem w wyniku prawidłowych działań, podjętych dla usunięcia braków formalnych odwołań, możliwie będzie przystąpienie do określenia stron od których pochodzi odwołanie.
Sąd zwraca w tym miejscu uwagę, że Kolegium rozpoznało sprawę co do istoty (zresztą po raz kolejny), nie dokonując we własnym zakresie oceny interesu prawnego podmiotów składających odwołanie. Tymczasem kwestia ta wymagała szczegółowej weryfikacji ze strony organu odwoławczego, skoro konsekwencją rozpoznania odwołania nie pochodzącego od strony jest sankcja nieważności decyzji podjętej przez organ odwoławczy. Zbadanie i ocena interesu wnoszących odwołanie jest jednym z podstawowych obowiązków organu, z którego Kolegium w niniejszej sprawie się nie wywiązało. Ocena tej okoliczności w postępowaniu podziałowym dotyczącym nieruchomości co do której zgłoszono roszczenie o jej zwrot jako uprzednio wywłaszczonej, nie należy do prostych i również w orzecznictwie budzi pewne wątpliwości. W judykaturze przyjmuje się bowiem, że osoby zgłaszające roszczenie o zwrot nieruchomości mają przymiot strony postępowania w innych postępowaniach dotyczących objętej żądaniem nieruchomości o ile ich wynik mógłby utrudnić lub uniemożliwić zwrot nieruchomości (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 sierpnia 2009 r. IV CSK 187/09; podobnie NSA w uchwale z dnia 15 lutego 1999 r. OPS 15/98).
Z powyższego wynika, że interes prawny w postępowaniu podziałowym osoby, która żąda zwrotu nieruchomości wiązać należy z oddziaływaniem tego postępowania na jej uprawnienie do zwrotu nieruchomości. Inaczej mówiąc, wynik postępowania podziałowego oddziaływać musi bezpośrednio na interes prawny osoby żądającej zwrotu. W niniejszej sprawie Kolegium nie przeprowadziło jednak żadnych rozważań, koniecznych dla ustalenia i oceny istnienia interesu prawnego w postępowaniu podziałowym, osób żądających zwrotu części działki nr [...], co świadczy o naruszeniu art. 7 oraz art. 107 § 3 k.p.a. Kwestia ta – na obecnym etapie aktualna jedynie w odniesieniu do O. R. – wymyka się więc z kontroli sądu. W ponownym postępowaniu Kolegium usunie również i to uchybienie rozważając powyższą kwestię, przy uwzględnieniu uwadze podnoszone przez odwołujących się argumentów jak też aktualnego na moment orzekania stanu sprawy o zwrot wywłaszczonej nieruchomości.
Wobec przedstawionych wyżej okoliczności faktycznych i prawnych Wojewódzki Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 li.c w związku z art. 134 u.p.p.s.a orzekł jak w pkt I sentencji wyroku. Orzeczenie kosztach swoje wsparcie znalazło zaś w art. 200 ww. ustawy.