Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicachz 28 kwietnia 2021 r., sygn. akt III SA/Gl 52/21

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Skład
Sędzia NSA Krzysztof Wujek przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia WSA Małgorzata Herman
Sędzia WSA Magdalena Jankiewicz
Rozpoznanie
na posiedzeniu niejawnym w dniu 28 kwietnia 2021 r.
Sprawa
sprawy ze skargi P.K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie wydalenia ze służby funkcjonariusza Policji oddala skargę.

Uzasadnienie

Zaskarżonym orzeczeniem z [...] r. nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w K. (dalej jako KWP) utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w D. (dalej jako KMP) z [...] r. nr [...] uznające sierżanta P. K. (K.) winnym popełnienia zarzucanych mu czynów stanowiących przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta i wymierzające mu karę dyscyplinarną w postaci wydalenia ze służby.

W uzasadnieniu orzeczenia przedstawiono następujący stan faktyczny.

[...] r. na terenie parkingu Komendy Miejskiej Policji w D. sierż. P. K. będąc zobowiązanym do postępowania w taki sposób, aby jego działania były przykładem praworządności i prowadziły do pogłębienia społecznego zaufania do Policji nie przestrzegał zasad etyki zawodowej, gdyż z góry powziętym zamiarem dokonał zaboru w celu przywłaszczenia zaślepki do haka holowniczego o wartości [...] zł ze zderzaka samochodu marki Citroen C5 o numerach rejestracyjnych [...] zaparkowanego na terenie parkingu komendy, działając na szkodę jego właściciela I. J., tj. dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 2 załącznika do zarządzenia nr 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta. Przebieg tego zdarzenia zarejestrowany przez system monitoringu KMP w D. został dołączony do akt jako dowód w postępowaniu. O zaistniałej sytuacji sierż. P. K. nie informował przełożonych oraz właściciela samochodu marki Citroen C5 o numerze rejestracyjnym [...], który [...] r. złożył zawiadomienie o kradzieży zaślepki ze zderzaka swojego pojazdu.

Ponadto [...] r. obwiniony będąc zobowiązany do pełnienia służby na zmianie trwającej po 8 godzin w zmianowym rozkładzie czasu pracy obowiązku tego nie dopełnił w ten sposób, że pełniąc służbę zgodnie z grafikiem służby Wydziału Ruchu Drogowego w godz. od 14.00 do 22.00 samowolnie opuścił miejsce pełnienia służby o godz. 21.43 tym samym dopuszczając się naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 4 ust. 1 i 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 października 2001 r. w sprawie rozkładu czasu służby policjantów w zw. z § 3 ust. 1 lit. b decyzji nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w D. z dnia [...] r. w sprawie rozkładu, ewidencjonowania i rozliczania czasu służby/pracy oraz godzin rozpoczęcia i zakończenia służby/pracy policjantów/pracowników Komendy Miejskiej Policji w D..

Co więcej jako referent Zespołu Kontroli Ruchu Drogowego Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w D. pełniąc służbę [...] r. wraz z sierż. szt. D. S. nieprawidłowo wykonał czynność służbową w ten sposób, że w notatniku służbowym w godz. 18.30-21.30 udokumentował patrol i kontrolę statyczną w rejonie przejścia dla pieszych przy ul. [...], co było niezgodne ze stanem faktycznym, gdyż od godz. 21.04 przebywał na terenie budynku Komendy Miejskiej Policji w D.. W ten sposób dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 5 ust. 1 pkt 5 Wytycznych nr 2 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007 r. w sprawie zasad ewidencjonowania, wypełniania oraz przechowywania notatników służbowych.

Mając na uwadze powyższe wobec sierż. P. K. (dalej jako obwiniony) wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne.

W jego toku obwiniony przyznał się do zarzucanych mu czynów stanowiących przewinienie dyscyplinarne i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Wynikało z nich, że posiada samochód marki Citroen C5 w kolorze czarnym i jest to fabryczny kolor samochodu. W lutym 2020 r. utracił swoją zaślepkę z przedniego zderzaka samochodu na terenie parkingu komendy, lecz nie zgłaszał jej zaginięcia, ani kradzieży. Konkretnej daty nie wskazał. Zauważył zaślepkę w samochodzie pokrzywdzonego, lecz nie wiedział do kogo ten samochód należy. [...] r. po zakończonej służbie poczuł impuls i wtedy oznajmił sierż. szt. D. S., że wyciągnie zaślepkę z samochodu, w którym przypuszczał, że znajduje się jego zaślepka i porówna ją ze swoim samochodem. Poprosił sierż. szt. D. S. o pozostanie na parkingu i przyświecanie latarką, w celu oceny, czy wyciągnięta zaślepka zgadza się z kolorem jego pojazdu. Nie zakładał zaślepki do zderzaka, a wziął ją do ręki, wsiadł do samochodu i odjechał z parkingu.

Obwiniony przyznał, że powinien był zgłosić fakt zniknięcia swojej zaślepki na terenie komendy, a nie działać na własną rękę. Obwiniony nie potrafił podać przyczyn swojego postępowania, jedynie wskazał na impuls i chęć dotarcia do prawdy. Przyznał, że wiedział o tym, że samochód jest zaparkowany na wprost kamery, że zostanie to zarejestrowane i zrobił to świadomie. Potwierdził, że zaślepka jest w jego posiadaniu, ale nie zakładał jej do samochodu.. r. kontaktował się telefonicznie z salonem Citroena oraz w późniejszym czasie z rzeczoznawcą samochodowym.

W zakresie drugiego zarzutu obwiniony wyjaśnił, że został rozliczony przez dyżurnego o godzinie 21.40, a następnie udał się na salę odpraw lub do szatni, przy czym nie pamiętał kolejności tych czynności. Wskazał, że z monitoringu wizyjnego wynikało, że opuścił teren komendy o godzinie 21.43. Jednakże w jego ocenie nie było to możliwe, aby w ciągu 3 minut zdał notatnik, przebrał się, wyszedł z komendy i dokonał zaboru zaślepki. Obwiniony przyznał, że decyzję o wyjściu z komendy podjął sam, nie patrzył na zegarek, która była godzina. Jako powód swojego zachowania podał, że nie kontrolował czasu i nie był świadomy, która jest dokładnie godzina.

W zakresie trzeciego zarzutu obwiniony przyznał, że w notatniku służbowym posiada inne zapisy dotyczące przebiegu służby. Swoje zachowanie usprawiedliwił potrzebą skorzystania z toalety w komendzie. Z wyjaśnień obwinionego wynikało, że nie opuścił rejonu służbowego, gdyż komenda znajduje się na Al. [...], a rozpisując notatnik nie kontrolował w danym momencie czasu.

Na potwierdzenie swojej wersji w kwestii pierwszego zarzutu obwiniony dołączył do akt opinię techniczną nr [...] z dnia [...]r. wykonaną przez rzeczoznawcę mgr inż. J. S., którą uznano jako dowód w postępowaniu dyscyplinarnym.

Zakresem opinii objęto identyfikację kodu lakieru powłoki lakierowej pojazdu Citroen C5 o numerach rejestracyjnych [...] należącego do obwinionego i porównanie go ze stanem faktycznym oraz elementem odejmowanym zderzaka. O ile rzeczoznawca stwierdza w niej, że odcień powłoki lakierowanej odpowiada kolorowi całego pojazdu, jej rok produkcji pokrywa się z rokiem produkcji pojazdu, a uszkodzenia odpowiadają charakterem uszkodzeniom zderzaka, to bezspornie z opinii tej wynikało, że nie ma stuprocentowej pewności, że zaślepka była zamontowana fabrycznie w pojeździe obwinionego.

W toku postępowania dyscyplinarnego wykorzystano również:

  1. - kopię protokołu przesłuchania obwinionego sierż. szt. D. S. z równolegle toczącego się postępowania dyscyplinarnego [...];
  2. - zeznania mł. asp. I. J., z których wynikało, że posiadał zaślepkę w kolorze czarnym, a jego nadwozie samochodu wraz ze zderzakiem jest w kolorze ciemno-szarym. Samochód z zaślepką w kolorze czarnym zakupił w 2018 r. i jeździł z tą zaślepką do czasu jej utraty w dniu [...] r. Na potwierdzenie posiadania zaślepki w innym kolorze wskazał na świadka L. T., od którego zakupił samochód, zdjęcie swojego samochodu, które wykonał w 2018 r., a także zdjęcia, które zostały wykonane przez przedstawiciela PZU w 2018 w związku z zawarciem polisy AC;
  3. - zeznania świadka L. T., z których ustalono, że sprzedał mł. asp. I. J. swój samochód osobowy marki Citroen C5 kombi, koloru ciemny szary metalik. Ponieważ L. T. zakupił samochód bez zaślepki od haka holowniczego, kupił ją przez internet, lecz okazało się, że była w innym odcieniu lub nawet w innym kolorze. Potwierdził, że gdy sprzedawał swój samochód mł. asp. I. J., to miał on zaślepkę innego koloru, która była widoczna.

Uzyskana na potrzeby postępowania dyscyplinarnego dokumentacja fotograficzna z PZU, jak i dostarczone przez mł. asp. I. J. zdjęcie samochodu z dnia [...] r. potwierdziły, że zaślepka w przednim zderzaku samochodu marki Citroen C5 o numerze rejestracyjnym [...] odróżniała się kolorem od koloru zderzaka.

Przesłuchany w charakterze świadka J. S. odniósł się do oględzin pojazdu, rozmowy z sierż. P. K. oraz sporządzonej opinii. Z zeznań tych wynikało, że nie może stwierdzić, czy zaślepka pochodzi z konkretnego egzemplarza pojazdu Citroen C5, bo odpryski na obu elementach powstały w wyniku naturalnego używania pojazdu i nie ma na tej zaślepce jakiś uszkodzeń nietypowych, które pokrywałyby się ze zderzakiem, ani też zderzak nie posiadał nietypowych uszkodzeń. Ponadto wskazał, że poza numerem katalogowym, najprawdopodobniej zaślepka nie ma innych cech. Świadek nie posiadał wiedzy, czy da się sprawdzić w jakim samochodzie była zamontowana zaślepka i w tym zakresie uznał, że należałoby zapytać producenta lub przedstawiciela Citroena, czy gromadzi takie dane.

W toku postępowania dyscyplinarnego przesłuchany został w charakterze świadka szef serwisu Citroena w S. T. L. Na podstawie okazanych mu oznaczeń znajdujących się na zaślepce, nie potrafił wskazać do jakiego modelu samochodu część o takich numerach należy. Przedstawione numery są numerem katalogowym części zamontowanej na pierwszy montaż w fabryce i nie występują w katalogu części zamiennych producenta.

Zwrócono się zatem do "A", celem sprawdzenia, czy dany element pochodzi z konkretnego egzemplarza pojazdu. Z przedstawionego stanowiska J. L. - osoby wskazanej do udzielenia odpowiedzi w imieniu "A" wynikało, że "A", jak również Generalny Przedstawiciel "B" nie ma możliwości jednoznacznego i kategorycznego zidentyfikowania elementu składowego zderzaka pojazdu, jakim jest zaślepka od haka holowniczego o numerze katalogowym umieszczonym na jej wewnętrznej części, a tym samym brak jest możliwości ustalenia numeru nadwozia pojazdu, do którego przedmiotowa cześć fabrycznie została zamontowana. J. L. stwierdził, że numer jest oznaczeniem katalogowym określającym numer części, stanowi jej element grupowy, jednocześnie powtarzający się dla każdego takiego samego elementu wyposażenia pojazdu.

Do akt postępowania dyscyplinarnego włączona została dokumentacja z akt postępowania o wykroczenie:

  1. - [...] w ramach którego sierż. P. K. wydał dobrowolnie zaślepkę z pojazdu marki Citroen o numerze rejestracyjnym [...], co oznacza, że był w jej posiadaniu od [...] r. do [...] r.;
  2. - [...] w sprawie zgłoszonej [...] r. kradzieży zaślepki z przedniej części pojazdu marki Citroen C5 o numerze rejestracyjnym [...] na szkodę sierż. P. K.. Ze zgromadzonej tam dokumentacji wynikało, że zabezpieczony zapis nagrania z monitoringu zewnętrznego komendy z dni [...], [...] i [...] r. nie potwierdził, aby doszło do kradzieży zaślepki, natomiast pozostałe nagrania z monitoringu zewnętrznego komendy we wskazanym czasookresie czynu uległy nadpisaniu.

Jednocześnie z zeznań świadków kom. W. C. i asp. A. B. wynikało, że sierż. P. K. nie miał ich zgody na wcześniejsze opuszczenie miejsca służby.

Podobnie zeznania dyżurnego asp. szt. M. C. wskazywały, że nie był informowany o potrzebie wcześniejszego zakończenia służby przez sierż. P. K.. Nie posiadał też wiedzy, o której godzinie przyjechał on na komendę.

Mając na uwadze powyższe KMP uznał, że zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy bezspornie wskazuje, że obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej w zakresie pierwszego zarzucanego mu czynu oraz naruszenia dyscypliny służbowej w zakresie drugiego i trzeciego czynu. Ponieważ jego wina nie budziła wątpliwości orzeczeniem nr [...] wymierzono mu karę dyscyplinarną w postaci wydalenia ze służby.

Odwołując się od wydanego orzeczenia pełnomocnik obwinionego domagał się jego uchylenia i zastosowania kary łagodniejszego rodzaju. Organowi I instancji zarzucił naruszenie:

  1. - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji oraz § 2 Zasad etyki zawodowej policjanta przez ich nieprawidłowe zastosowanie;
  2. - art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez nieuwzględnienie określonych w tym przepisie dyrektyw wymiaru kary;
  3. - art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji przez całkowite pominięcie w toku orzekania okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego i rozstrzyganie pojawiających się wątpliwości na jego niekorzyść, jak również błąd w ustaleniach faktycznych stanowiących podstawę orzeczenia i nieuzasadnione przyjęcie, że obwiniony działał z góry powziętym zamiarem w celu zaboru i przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej.

Zaskarżonym orzeczeniem z [...] r. nr [...] KWP utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji.

W uzasadnieniu powyższego wskazał, że sierż. P. K. zarzucono nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej policjanta, wynikających z ogólnych wartości i norm moralnych uwzględniających specyfikę wykonywanej profesji. Nakładają one na funkcjonariusza, między innymi, obowiązek kierowania się zasadami współżycia społecznego i postępowania tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji również w czasie poza służbą. W jawnej sprzeczności z postępowaniem będącym przykładem praworządności stoi zachowanie obwinionego, który dokonał zaboru w celu przywłaszczenia zaślepki o wartości [...] zł z samochodu marki Citroen C5 na szkodę I. J.. Będąc funkcjonariuszem Policji, mógł co najmniej przewidzieć, że takie działanie doprowadzi do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Będąc osobą dojrzałą, mogącą ocenić skutki swoich czynów z własnej woli zdecydował się zabrać rzecz, która w jego mniemaniu mogła zostać skradziona z jego samochodu. Wobec powyższego musiał liczyć się z możliwością wypełnienia swoim postępowaniem znamion przewinienia dyscyplinarnego.

Dalej KWP zauważył, że obwiniony jako funkcjonariusz Policji z wieloletnim stażem, mający wiedzę i doświadczenie w zakresie możliwości podjęcia kroków prawnych w przypadku stwierdzenia kradzieży mienia. Winien zainicjować zgodne z prawem działania mające na celu potwierdzenia czy element w postaci zaślepki haka holowniczego pochodzi z jego samochodu. Dokonując zaboru celem przywłaszczenia elementu karoserii samochodu innej osoby musiał liczyć się z tym, że jego bezprawne działania mogą rodzić konsekwencje zarówno natury dyscyplinarnej jak i karnej. Bezspornym dla organu odwoławczego jest fakt, że okoliczności zdarzenia będącego przedmiotem postępowania dyscyplinarnego wskazują, że obwiniony swoim działaniem dopuścił się zaboru określonego przedmiotu, niebędącego jego własnością. Materiał dowodowy i jego ocena dokonana przez KMP w D. była zatem prawidłowa. Próba usprawiedliwienia swojego postępowania faktem przekonania się o prawie własności i dysponowania zaślepką haka holowniczego przez obwinionego nie zwalnia go z możliwości poniesienia konsekwencji natury dyscyplinarnej.

Samo przekonanie o własności nie usprawiedliwia działania w celu zaboru i dysponowania przedmiotem jak własnym. Zgodność koloru, typu pojazdu i rocznika zabranej zaślepki nie daje podstaw do przeświadczenia, że jest się właścicielem tego przedmiotu. Usprawiedliwienia takiego nie można powiązać z faktem możliwej kradzieży na szkodę obwinionego takiej samej zaślepki w lutym 2020 r. W tym kontekście działania obwinionego dokonane po zdarzeniu, mające na celu zweryfikowanie pochodzenia zabranego przedmiotu należącego do I. J. przez uzyskanie opinii rzeczoznawcy samochodowego mgr. inż. J. S. organ uznał za.nieusprawiedliwione. Tego typu działania w jego ocenie winny być realizowane przed dokonaniem zaboru, ale tylko i wyłącznie, w sytuacji całkowitej pewności co do prawa własności przedmiotu.

Z kolei wykonana opinia nie ma charakteru kategorycznego. Wskazuje na zgodność, co do odcienia powłoki lakierniczej, roku produkcji i charakteru uszkodzeń zderzaka. Istotne jest to, że wykonujący badania nie był w stanie rozstrzygnąć czy poddany badaniom przedmiot był zamontowany w pojeździe obwinionego. Ustaleń tego typu nie można traktować w kategoriach wątpliwości rozstrzyganych na korzyść obwinionego. Wręcz przeciwnie niejednoznaczność wniosków z opinii rzeczoznawcy potwierdza, że nie była to jego własność.

Mając powyższe na uwadze KWP jako prawidłowe ocenił działanie KMP, który uznał, że zabór nastąpił z góry powziętym zamiarem. O fakcie tym świadczy zachowanie ujawnione na nagraniu z monitoringu. Chęć porównania elementu zderzaka samochodu z lakierem samochodu obwinionego, a tym samym udowodnienia, że element w postaci zaślepki haka holowniczego pochodzi z jego samochodu nie usprawiedliwia i nie wyłącza odpowiedzialności dyscyplinarnej obwinionego.

Podobnie ocena zawinienia ustalona przez organ I instancji była prawidłowa. Dowody zgromadzone w postępowaniu dyscyplinarnym w sposób jednoznaczny potwierdzały, że obwiniony zarzucanych mu czynów dopuścił się w sposób umyślny z ewentualnym zamiarem ich popełnienia. A wymierzona kara była adekwatna do popełnionych czynów.

Ustalając katalog kar przewidzianych za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, ustawodawca nie określił jakiemu przewinieniu dyscyplinarnemu winna odpowiadać każda z nich. Brak w tym względzie przyporządkowania określonych przewinień lub naruszeń dyscypliny służbowej do poszczególnych kar wskazuje, że wybór kary pozostawiony został uznaniu organu orzekającego o jej wymierzeniu. Skutkuje to swobodą w wyborze i zastosowaniu kar określonych w art. 134 ustawy o Policji. Nie oznacza to jednak, że w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej organ może podejmować rozstrzygnięcie w sposób dowolny. Jest on bowiem związany w tym zakresie przepisami regulującymi postępowanie dyscyplinarne. Z tego też względu winien dokonywać oceny zasadności kary, na podstawie ustaleń w zakresie stanu faktycznego, stosownie do art. 134h ust. 1 ustawy, który stanowi, że wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.

Obowiązany jest przy tym uwzględnić określone w art. 134 ust. 2 ustawy okoliczności przemawiające za zaostrzeniem wymiaru kary, jak i wskazane w art. 134h ust. 3 ustawy okoliczności przemawiające za jej złagodzeniem.

Ponieważ swoim zachowaniem sierż. P. K. sprzeniewierzył się przyjętym na siebie obowiązkom związanym z wykonywaniem zawodu opartego na szczególnym zaufaniu społecznym za prawidłowe organ odwoławczy uznał wymierzenie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, pełnomocnik P. K. (dalej jako skarżący) domagał się uchylenia zaskarżonego orzeczenia wraz z orzeczeniem organu I instancji. Zarzucił im naruszenie:

  1. - art. 132 ust. 1 ustawy o Policji oraz § 2 Zasad etyki zawodowej policjanta, przez nieuzasadnione ich zastosowanie w realiach niniejszej sprawy i nieuprawnione kwalifikowanie zdarzenia opisanego w pkt 1 orzeczenia, jako stanowiącego nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej,
  2. - art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji przez całkowite pominięcie w toku orzekania okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, rozstrzyganie wątpliwości na niekorzyść obwinionego,
  3. - art. 132a ust. 1 ustawy o Policji oraz błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na niezasadnym przypisaniu obwinionemu winy za czyn opisany w pkt 1 orzeczenia i przyjęciu, bez umocowania w materiale dowodowym, że skarżący dokonał zaboru cudzej rzeczy ruchomej mając taki zamiar, podczas gdy faktycznie działał on w uzasadnionym przekonaniu, wyłączającym winę umyślną, że odbiera własną rzecz ruchomą,
  4. - art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez nieuwzględnienie określonych w tymże przepisie dyrektyw wymiaru kary.

Ponadto zarzucił organowi II instancji, że nie odniósł się w uzasadnieniu orzeczenia do wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu akceptując zastosowaną przez organ I instancji karę rażąco niewspółmierną do przewinień dyscyplinarnych jakich skarżący się dopuścił.

W uzasadnieniu skargi pełnomocnik wyjaśnił, że fakt popełnienia czynów opisanych w pkt 2 i 3 orzeczenia nie budzi wątpliwości. W tym też zakresie obwiniony przyznał się do winy i nie kwestionował ustaleń poczynionych w toku postępowania dyscyplinarnego. Zakwestionował jednak, w odwołaniu, wymiar kary przyjęty w orzeczeniu dyscyplinarnym, jako nie przystający do wagi popełnionych czynów. Zarówno jednak organ orzekający w I instancji, jak i organ odwoławczy, wymiar orzeczonej kary odniosły do czynu opisanego w pkt 1 orzeczenia, stanowiącego zasadniczy przedmiot niniejszego postępowania. W tym jednak zakresie skarżący nie zgadza się z wydanym orzeczeniem - zarówno co do winy, jak i co do kary. W jego ocenie niezasadnie pominięto okoliczności dla strony korzystne, a to kontekst sytuacyjny i motywację skarżącego, który w dacie zdarzenia pozostawał w przekonaniu, że dokonuje zdemontowania elementu pojazdu stanowiącego jego własność.

To zaś przekonanie uznać należy za usprawiedliwione, skoro zostało potwierdzone w pozyskanej przez stronę opinii technicznej wskazującej na zbieżność cech zdemontowanego elementu i cech pojazdu należącego do skarżącego. W tym zatem wypadku, biorąc pod uwagę faktyczną motywację obwinionego, potwierdzoną opinią techniczną, nie sposób przyjąć, że w dacie zdarzenia działał z góry powziętym zamiarem zaboru rzeczy cudzej i że miał świadomość, że cudzą rzecz zabiera. Okoliczności sprawy uwzględnione łącznie, a to: uprzednia utrata takiego elementu z pojazdu obwinionego na terenie parkingu policyjnego, stwierdzenie tego elementu w innym pojeździe różniącym się kolorem nadwozia od elementu utraconego, potwierdzone następnie opinią techniczną - uzasadniały przekonanie skarżącego, że rzecz ruchoma stanowiła jego własność.

Skarżący działając w przekonaniu, że odbiera zabraną mu wcześniej zaślepkę, nie krył się z tą czynnością, wiedząc o monitoringu działającym na terenie parkingu, działał wręcz demonstracyjnie - przekonany o słuszności swoich działań. Postawa obwinionego nie była spowodowana jego lekkomyślnością, lecz usprawiedliwionym - w okolicznościach sprawy - przekonaniem, że odbiera własną rzecz, co oznacza, że nie działał z zamiarem bezpośrednim, a co najwyżej w błędzie co do faktu (pochodzenia rzeczy), który to błąd wyłączał jego winę umyślną.

Ponadto zgłoszony w odwołaniu i precyzyjnie tam opisany problem braków dowodowych organ odwoławczy pominął, co oznacza, że stan faktyczny sprawy nie został do końca wyjaśniony. Dalej budzi wątpliwości.

Podobnie przy wymierzaniu kary organ nie odniósł się do okoliczności łagodzących, takich jak pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, dotychczasowy przebieg służby, które niewątpliwie mają wpływ na jej wysokość. Tym bardziej, że sprawa o wykroczenie jest przedmiotem odrębnego postępowania prowadzonego przed Sądem Rejonowym w D. pod sygn. [...], co oznacza, że popełniony czyn jest szczegółowo uregulowany przepisami prawa. Kwalifikowanie go do zbioru Zasad etyki zawodowej jest działaniem błędnym i nieuprawnionym.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny zajął w tej sprawie następujące stanowisko.

Rolą sądu administracyjnego jest cena działań organów administracji publicznej pod kątem zgodności z prawem. Tak stanowi art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. w Dz.U. z 2021 r., poz.137):

§ 1 Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej.

§ 2 Kontrola, o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.

Zgodnie z kolei z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. w Dz.U z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej w skrócie jako: "p.p.s.a.") § 1. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie:

  1. 1) uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi:
  2. a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, (...)
  3. c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Dla uwzględnienia skargi P. K. niezbędne byłoby zatem wykazanie, że zaskarżone do Sądu orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji i poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w D. naruszają prawo. Zdaniem Sądu nie ma ku temu podstaw, zarzucone tym organom w skardze naruszenie prawa nie miało miejsca.

Orzeczenia te zostały wydane z zastosowaniem następujących przepisów ustawy o Policji:

art. 132 ust. 1 Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.

Art. 132 ust. 3 pkt 3 Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności: zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy.

Zasadniczym motywem zaskarżonego orzeczenia jest naruszenie przez skarżącego zasad etyki zawodowej, powiązane z jego zachowaniem z [...] r. na parkingu Komendy Miejskiej Policji w D.. Co do jego przebiegu nie ma wątpliwości, są to ustalenia bezsporne. Wadliwego zastosowania przepisu art. 132 ust. 1 ustawy o Policji skarżący upatruje w nieuwzględnieniu motywów jego działania, przekonania, że nie zabiera cudzej własności, a odbiera skradziony mu wcześniej przedmiot.

Zdaniem Sądu, nie zmienia to oceny zachowania skarżącego jako naruszenia zasad etyki zawodowej. Bez konieczności sięgania do pragmatyków takiej czy innej grupy zawodowej, zachowanie tego typu nie może być ocenione jako etyczne, również na gruncie "cywilnym", nie związanym z konkretną grupą zawodową. Ma bowiem cechy samosądu, własnego wymierzania sprawiedliwości, przy niedającym się usunąć ryzyku błędnych przesłanek działania. Skarżący nie podjął próby wyjaśnienia sytuacji z właścicielem samochodu, z którego zabrał ten przedmiot, a tego wymagałyby elementarne zasady jawnego i uczciwego postępowania, jak i lojalności wobec kolegi ze służby. Krótko mówiąc, nie tak powinien zadziałać policjant.

Przechodząc natomiast na grunt etyki zawodowej policjanta, za słuszne uznać należy te twierdzenia przełożonych skarżącego, w myśl których wymogi etyki zawodowej policjanta powinny być rygorystyczne, a to z uwagi na społeczne znaczenie i charakter jego służby, czego policjant powinien być świadomy. Jest to pogląd, można by rzec, oczywisty i znajdujący również potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych.

Odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych jednostkom organizacyjnym. Przy wykonywaniu zadań Policji funkcjonariuszy obowiązuje nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie zasad etyki zawodowej, do których należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków, a także poczucie odpowiedzialności każdego funkcjonariusza za nienaganne wykonanie obowiązków służbowych i wizerunek społeczny Policji (z wyroku WSA w Białymstoku o sygn. akt II SA/Bk 28/18).

Składając ślubowanie każdy funkcjonariusz Policji przyjmuje na siebie obowiązek przestrzegania zasad etyki zawodowej. Tekst ślubowania oznacza, że policjant, z chwilą jego złożenia, zna zasady etyki zawodowej i jednocześnie zobowiązuje się do samodzielnego pogłębienia wiedzy na ich temat. Nie ma tu konieczności osobnego zapoznawania funkcjonariusza z zasadami etyki, ponieważ to on sam powinien wykazać inicjatywę w ich poznaniu (z wyroku NSA sygn. akt I OSK 1056/11).

Sąd nie znalazł zatem podstaw do podzielenia zarzutu skargi, jakoby w zaskarżonej decyzji miało miejsce wadliwe zastosowanie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, będące wynikiem błędnej oceny zachowania skarżącego jako przewinienia dyscyplinarnego w postaci naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta.

Sąd nie podzielił również następnego zarzutu skargi o tym, że w postępowaniu całkowicie pominięto okoliczności przemawiające na jego korzyść, a wszelkie wątpliwości rozstrzygnięto na jego niekorzyść, czym naruszono art. 135g ust. 1 i ust. 2 ustawy o Policji (Przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.).

Przede wszystkim Sąd nie uważa, by motywy działania skarżącego były tymi okolicznościami, które przekreślają znaczenie jego działania jako naruszenia zasad etyki zawodowej, o czym tu już napisano. Bez względu na przekonanie skarżącego, że odbiera swą własność, jego zachowanie było naganne z etycznego punktu widzenia. Przekonanie to mogłoby być rozpatrywane jako okoliczność mająca znaczenie dla wymiaru kary dyscyplinarnej, co zostało podniesione w ostatnim zarzucie skargi jako naruszenie art. 134h ust. 1 ustawy o Policji (Obwinionemu wymierza się karę dyscyplinarną współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia.). W tym jednak zakresie Sąd podzielił stanowisko organu, że wybór kary dyscyplinarnej pozostawiony jest uznaniu właściwego organu. W wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt I OSK 538/17 NSA stwierdził, że Ustalając katalog kar przewidzianych za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, które określone zostały w art. 134 ustawy z 1990 r. o Policji, ustawodawca nie określił jakiemu przewinieniu dyscyplinarnemu winna odpowiadać każda z nich.

Brak w tym względzie przyporządkowania określonych przewinień lub naruszeń dyscypliny służbowej do poszczególnych kar wskazuje, iż wybór kary pozostawiony został uznaniu organu orzekającego o jej wymierzeniu. Nie jest to uznanie nieograniczone, bo zawsze musi mieścić się w ramach nakreślonych prawem i organ winien dokonywać oceny zasadności kary na podstawie ustaleń faktycznych, a wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Patrząc pod tym kątem na zaskarżone orzeczenie Sąd nie dopatruje się takiego działania organów dyscyplinarnych, które świadczyłoby o przekroczeniu granic uznania, by wymierzona skarżącemu kara była niewspółmierna do przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, co zostało uzasadnione w zaskarżonej decyzji, w którym organ podkreślił charakter czynu skarżącego oraz jego wydźwięk z punktu widzenia zasad etyki zawodowej policjanta i specyfiki tej profesji.

Pewna doza swobody orzekania przez organ dyscyplinarny jest tu dopuszczalna, przewidziana prawem i zasadna z punktu widzenia funkcjonowania służby mundurowej. W tym przypadku Sąd nie znalazł podstaw do ingerowania w wymiar kary dyscyplinarnej, zwłaszcza, że wymierzono karę nie za jedno przewinienie dyscyplinarne, a za trzy. Pozostałych dwóch zarzutów skarżący nie kwestionuje.

Kolejny zarzut skargi dotyczy naruszenia art. 132a ust. 1 ustawy o Policji (Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi). Zdaniem skarżącego, przypisanie mu winy umyślnej jest bezpodstawne. Raz jeszcze podkreślić należy, że istota problemu nie polega na tym, czy skarżący działał z przekonaniem, że odbiera swą własność, a w tym, w jaki sposób postąpił. Samowolnie, bez zgody właściciela samochodu i bez próby wyjaśnienia sytuacji wyjął z cudzego samochodu część i oddalił się z nią. W końcu skarżący nie podniósł tej części z chodnika, a wyjął ją z cudzego samochodu. Umyślność nie dotyczy tu kwestii jego przekonania, a sposobu działania, które nie może być akceptowane nie tylko w służbie w Policji, ale w żadnych innych okolicznościach.

Nie zasługiwał na uwzględnienie ostatni z zarzutów skargi o braku wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji, a także decyzji pierwszo-instancyjnej, świadczą o dokładnym ustaleniu stanu faktycznego, ustaleniach przyjętych zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Rozważania organów na temat charakteru czynu skarżącego, jego oceny z punktu widzenia etyki zawodowej są właściwe. Sąd nie dopatruje się w działaniu organów naruszeń prawa zarzuconych w skardze.

Z powyższych względów skarga została oddalona na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.