Uzasadnienie
Orzeczeniem z [...] r., Nr [...], Komendant Wojewódzki Policji w K. utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w G. z [...] r., Nr [...], o wymierzeniu policjantowi W. W. kary nagany za przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. w Dz.U. z 2020 r., poz. 360) w zw. z § 21 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta. Przewinienie to polegało na skierowaniu do przełożonego w trakcie rozmowy służbowej słów "brawo Ty", co było oznaką braku szacunku.
W skardze na tę decyzję W. W. (dalej jako "Skarżący") zarzucił Komendantowi Wojewódzkiemu (dalej jako "Organ"):
- - naruszenie konstytucyjnej zasady prawa do obrony, będącej również zasadą ujętą w Kodeksie postępowania karnego, przez pozbawienie go oraz jego obrońcy prawa do zadawania pytań świadkom i prawa uczestniczenia w każdej czynności w postępowaniu dyscyplinarnym, co było jednocześnie przekroczeniem uprawnień przez rzecznika dyscyplinarnego,
- - naruszenie zasad postępowania dyscyplinarnego przez odrzucenie wniosków dowodowych obwinionego i jego obrońcy, niezgodne z przesłankami procesowymi przesłuchanie Skarżącego, ujawnienie faktu prowadzenia postępowania dyscyplinarnego osobie nieuprawnionej,
- - naruszenie zasady prawdy obiektywnej,
- - naruszenie przepisów postępowania zawartych w Rozdziale 10 ustawy o Policji przez niezastosowanie się do wytycznych udzielonych przez Organ we wcześniejszym orzeczeniu Nr [...] uchylającym wcześniejsze orzeczenie pierwszo-instancyjne nr [...],
- - przekroczenie uprawnień przez Organ przez wydanie decyzji przekazującej sprawę do ponownego rozpatrzenia pomimo złożenia przez Skarżącego wniosku o przekazanie sprawy innej jednostce Policji,
- - przekroczenie uprawnień przez Organ prowadzący postępowanie dyscyplinarne wskutek wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przy braku podstaw dowodowych,
- - wydanie orzeczenia dyscyplinarnego, które rażąco narusza zasady prawa procesowego przez: wadliwą ocenę materiału dowodowego, pominięcie roli "ciągu przyczynowo-skutkowego", naruszenie zasady równowagi stron, zasady domniemania niewinności i rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego, brak analizy oraz dowolną ocenę dowodów, nieujawnienie dowodów i okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, wydanie orzeczenia na podstawie zeznań świadków wzajemnie sprzecznych,
- - wydanie przez organ odwoławczy decyzji przy uznaniu za dowód winy obwinionego interpretacji przedstawionej przez organ pierwszej instancji.
W oparciu o te zarzuty Skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia pierwszej i drugiej instancji, o nakazanie przeprowadzenia postępowania zgodnie z zasadami obowiązującymi w Rzeczypospolitej Polskiej i Unii Europejskiej oraz o zasądzenie na swą rzecz kosztów postępowania.
Organ wniósł o oddalenie skargi twierdząc, że postępowanie dyscyplinarne w Policji uregulowane jest przepisami ustawy o Policji i jest to regulacja pełna, a jedynie posiłkowo, z mocy art. 135p ust. 1 tej ustawy, można stosować w tym postępowaniu przepisy Kodeksu postępowania karnego, ale tylko w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie i tylko we wskazanym tam zakresie dotyczącym... porządku czynności procesowych, z wyjątkiem art. 117 i art. 117a, wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych oraz konfrontacji, okazania, oględzin i eksperymentu procesowego. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się przepisu art. 184 Kodeksu postępowania karnego. Uprawnienia procesowe obwinionego i jego obrońcy określone są w art. 135f ustawy i nie wynika z nich, by obwiniony i jego obrońca mieli prawo udziału w każdej czynności procesowej. Protokół z konfrontacji między obwinionym a jego przełożonym wskazuje na udział w tej czynności obrońcy Skarżącego i na możliwość ustosunkowania się do wypowiedzi osoby, z którą był konfrontowany.
Organ podkreślił, że główny aspekt sprawy sprowadza się do zachowania Skarżącego wobec jego przełożonego, a zachowanie to było przekroczeniem norm obowiązujących w Policji. Okoliczności niezbędne do oceny zachowania Skarżącego zostały wyjaśnione w stopniu wystarczającym do podjęcia orzeczenia dyscyplinarnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zajął w tej sprawie następujące stanowisko.
Skarga jest nieuzasadniona.
Zanim Sąd oceni poszczególne zarzuty skargi, konieczne jest wskazanie, co było istotą postępowania dyscyplinarnego zakończonego zaskarżonym orzeczeniem i na czym polega rola Sądu w tej sprawie. Wszystko to pozwoli oddzielić podniesione w skardze kwestie istotne dla wyniku sprawy, od kwestii nieistotnych.
A zatem - zgodnie z art. 138 ustawy o Policji Od orzeczenia oraz postanowienia kończącego postępowanie dyscyplinarne policjantowi przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne, w przełożeniu na nomenklaturę ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. w Dz.U. z 2019 r., poz. 2325, dalej w skrócie jako "p.p.s.a.") jest decyzją. Rozstrzyga bowiem sprawę co do jej istoty (art. 104 § 2 k.p.a.) i zawiera wszystkie elementy niezbędne do uznania go za decyzję wymienione w art. 107 § 1 k.p.a.
Dla uwzględnienia skargi na decyzję i jej uchylenia, o co Skarżący wnosi, konieczne jest stwierdzenie przez Sąd, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a.) lub z naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.). Jak zatem widać, w każdym z tych przypadków konieczne jest ustalenie wpływu naruszenia przepisów na wynik sprawy, w pierwszym - rzeczywistego, a w drugim co najmniej potencjalnego.
Zaskarżonym orzeczeniem wymierzono Skarżącemu karę dyscyplinarną nagany na podstawie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 21 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta. Zgodnie z art. 132 ust. 1 Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie z kolei z § 21 zasad etyki zawodowej policjanta, policjant powinien rzetelnie wykonywać polecenia przełożonego oraz odnosić się do niego z szacunkiem.
Wobec takiej podstawy orzeczenia dyscyplinarnego, ustalenia niezbędne dla wyniku sprawy sprowadzały się do dwóch kwestii, przebiegu rozmowy Skarżącego z przełożonym i oceny, czy była ona przekroczeniem zasad dyscypliny lub etyki zawodowej.
Pierwsza z tych kwestii ma charakter bezsporny, co zresztą wynika wprost ze skargi, w której Skarżący wyjaśnił, że powiedział do przełożonego "Szacun. Brawo Ty" w reakcji na krytykę swej pracy, za zbyt wolne jej tempo, przy jednoczesnym postawieniu za wzór pracy przełożonego. Tak więc w sensie faktycznym zostało ustalone przez Organ to, co było niezbędne dla wydania orzeczenia.
W drugiej z tych kwestii Sąd podzielił ocenę tej sytuacji jako wyczerpującej znamiona naruszenia zasady dyscypliny i etyki zawodowej policjanta. Nie ulega dla Sądu wątpliwości, że był to zwrot obraźliwy, okazujący lekceważenie osobie, do której był kierowany. Był emocjonalną reakcją na krytykę ze strony przełożonego, ale to nie zmienia faktu, że był lekceważący i, jako taki, stanowił naruszenie dyscypliny i zasad etyki zawodowej policjanta. Był okazaniem braku szacunku i woli nieprzyjęcia oceny przełożonego. Nie ma przy tym znaczenia, czy krytyka ze strony przełożonego była uzasadniona, czy nie i nie było powodu do prowadzenia w tym kierunku postępowania dowodowego. Nawet gdyby była nieuzasadniona, nie usprawiedliwiałoby to zachowania Skarżącego. Można bronić swej opinii służbowej, co wydaje się być oczywistym i co Organ przyznał w uzasadnieniu swego orzeczenia pisząc, że... funkcjonariusz nie jest pozbawiony prawa do otwartego wyrażania swojej opinii..., ale trzeba to robić w odpowiedniej formie.
Nie było, zdaniem Sądu, podstaw do prowadzenia dowodu z opinii biegłego dla ustalenia znaczenia użytych przez Skarżącego słów. W kontekście sytuacji, w jakiej zostały wypowiedziane ich wydźwięk był jednoznaczny, dobrze zinterpretowany przez Organ. Opinie z dowodu biegłego, w każdej procedurze, prowadzi się wówczas, gdy konieczne jest sięgnięcie do wiedzy specjalistycznej, której orzekający Organ nie posiada. Sytuacja, która stała się podstawą wymierzenia Skarżącemu kary nagany, była zwykłą sytuacją życiową, właściwą dla stosunków międzyludzkich, czytelną dla średnio zorientowanego człowieka i powoływanie biegłego dla jej oceny nie było konieczne, byłoby raczej przesadą.
Oczywiście, można wypowiedzieć te słowa również w znaczeniu żartobliwym i jako wyraz uznania, ale sytuacja, w jakiej miało to miejsce, wynikające ze skargi nastawienie Skarżącego do przełożonego i czytelna wola "odparowania" krytyki wyklucza taką interpretację zdarzenia. Nie bez znaczenia jest i to, że tak te słowa zostały odebrane przez przełożonego, do którego były skierowane, a który zgłosił przewinienie dyscyplinarne Skarżącego. Nie wynika też z ustaleń Organu, by kierując słowa krytyki pod adresem Skarżącego, jego przełożony przekroczył dopuszczalne normy zachowania względem podwładnego.
Trafnie też podkreślił Organ, że ocena zachowania Skarżącego musi uwzględniać specyfikę Policji, w której panuje hierarchiczne podporządkowanie, a dyscyplina jest warunkiem zachowania skuteczności przez tę formację.
Wracając zatem do zarzutów skargi.
Procedura, według której toczyło się postępowanie dyscyplinarne została określona przepisami ustawy o Policji. Jedynie w zakresie przez nią nieuregulowanym zastosowane mogły być przepisy Kodeksu postępowania karnego, ale tyko te, które dotyczą wezwań, terminów, doręczeń i świadków. Tak wynika z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji. Odwoływanie się do innych przepisów k.p.k. nie ma uzasadnienia. Przepisy ustawy o Policji nie zawierają bezwzględnego nakazu zapewnienia uczestnictwa obwinionego w każdej czynności procesowej. Zgodnie z art. 135e ust. 1 i ust. 2 tej ustawy to rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. W szczególności przesłuchuje świadków, obwinionego, przyjmuje od niego wyjaśnienia, dokonuje oględzin. Z czynności tych sporządza się protokoły. Z czynności innych niż tu wymienione sporządza się protokół, jeżeli przepis szczególny tego wymaga albo przełożony dyscyplinarny lub rzecznik dyscyplinarny uzna to za potrzebne.
W pozostałych przypadkach można ograniczyć się do sporządzenia notatki urzędowej. Protokoły te i notatki załącza się do akt postępowania, a prawem obwinionego jest przeglądanie akt postępowania i robienie z nich notatek (art. 135f ust 1 pkt 3), przy czym, nie jest to prawo bezwzględne, bo z mocy art. 135f ust. 2 ustawy rzecznik dyscyplinarny może odmówić udostępnienia akt obwinionemu, jeżeli sprzeciwia się temu dobro postępowania dyscyplinarnego. Generalnie uprawnienia obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym, co jest równoznaczne z jego obrońcą, zostały określone w art. 135f ustawy o Policji.
Nie można z tej regulacji wyprowadzić wniosku o konieczności zawiadamiania obwinionego o miejscu i terminie każdej czynności procesowej dowodowej i konieczności zapewnienia mu w niej udziału. Przewidziane w art. 135f ust. 3 uprawnienie obrońcy do działania w całym toku postępowania dotyczy jego całego ciągu od wszczęcia do prawomocnego zakończenia, a także pewnych czynności po uprawomocnieniu się orzeczenia. Nie jest to przepis, który gwarantowałby obrońcy uczestnictwo w każdej czynności procesowej. Również odmowa obwinionemu zadawania pytań jego przełożonemu w toku konfrontacji nie jest żadnym naruszeniem procedury. Postępowanie nie dotyczyło zachowania przełożonego Skarżącego.
Rolą Sądu w niniejszej sprawie, co tu już zostało przedstawione, jest ocena, czy skarga wskazuje na takie naruszenia prawa materialnego, które miały wpływ na wynik sprawy, bądź na takie naruszenia proceduralne, które mogły mieć wpływ na ten wynik. Zdaniem Sądu, skarga takich uzasadnionych zarzutów nie zawiera, a i Sąd działając z urzędu nie dopatrzył się ich. Ustalenia faktyczne zostały prawidłowo przyjęte w zakresie niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy, ich ocena prawna zasługuje na akceptację. Wymierzenie najłagodniejszej kary dyscyplinarnej, kary nagany z art. 134 pkt 2 ustawy o Policji było zgodne z prawem.
Pozostałe zarzuty skargi są tego rodzaju, że pozostają bez wpływu na wynik sprawy, a zatem ich szczegółowa ocena przez Sąd nie jest konieczna. Mowa tu o takich zarzutach, jak ten o ujawnieniu wiadomości o prowadzeniu postępowania dyscyplinarnego osobie trzeciej. Trudno wykazać jaki to miało wpływ na wynik postępowania dyscyplinarnego. To samo dotyczy zarzutu braku przesłuchania skarżącego w toku czynności wyjaśniających, pomijając fakt, że rzecznik nie miał takiego obowiązku.
Organ dyscyplinarny nie ma nieograniczonego obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego i uwzględniania wszelkich wniosków dowodowych obwinionego. Dowodzeniu podlega to, co jest istotne dla wyniku sprawy, co ma na niego wpływ. Te kwestie zostały wyjaśnione i ustalone w postępowaniu dyscyplinarnym, które, co ponownie wymaga podkreślenia, nie dotyczyło postępowania przełożonego Skarżącego, dlatego nie leży w przedmiocie tego postępowania wyjaśnianie, czy krytyka skierowana do Skarżącego była uzasadniona i czy Skarżący się z nią zgadza. Z tego względu zarzut nieuwzględnienia wniosków dowodowych nie mógł skutkować uchyleniem zaskarżonego orzeczenia.
Zdaniem Sądu, organ pierwszej instancji zastosował się do wcześniejszego orzeczenia organu odwoławczego, uchylającego orzeczenie i przekazującego sprawę do ponownego rozpatrzenia. Orzekł ponownie po uzupełnieniu postępowania i wyjaśnieniu wszystkich kwestii istotnych dla wyniku postępowania dyscyplinarnego.
Mając to wszystko na uwadze Sąd uznał, że orzeczenie Organu nie narusza prawa i dlatego oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.