Uzasadnienie
Skarżąca w złożonym na urzędowym formularzu "PPF" wniosku o przyznanie prawa pomocy domagała się zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia radcy prawnego lub adwokata.
Oświadczyła, że nie zatrudnia i nie pozostaje w innym stosunku prawnym z jakimkolwiek kwalifikowanym pełnomocnikiem.
Objaśniając swoją sytuację rodzinną uwidoczniła brak osób pozostających z nią we wspólnym gospodarstwie domowym.
Określając swój majątek podała, że nie ma żadnych nieruchomości, zasobów pieniężnych ani przedmiotów wartościowych.
Określając swoje miesięczne dochody podał, że otrzymuje 900 zł na umowę zlecenie.
Uzasadniając swoje starania podniosła, że nie jest w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania. Z umowy zlecenia za pomoc domową otrzymuje 900 zł. Z tego za czynsz płaci 240 zł a z pozostałej kwoty trudno jej zaspokoić niezbędne potrzeby. Nadmieniła także, że obywatelką RP jest od niedawna i samodzielnie nie jest w stanie sprostać obowiązkom strony. Pochodzi bowiem z Armenii i ma duże trudności związane ze zrozumieniem pouczeń oraz wskazówek zawartych w pismach urzędowych oraz sądowych. Nie rozumie wielu polskich regulacji.
Mając na uwadze powyższe zważyć należało co następuje:
Przepis art. 245 ppsa przewiduje możliwość przyznania prawa pomocy w zakresie całkowitym. Prawo pomocy w zakresie całkowitym obejmuje zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego. Przyznanie prawa pomocy w zakresie całkowitym następuje w sytuacji, gdy osoba fizyczna wykaże, że nie jest w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania (art. 246 §1 pkt. 1 ppsa)/
W realiach niniejszej sprawy skarżąca złożyła oświadczenie o jakim mowa w art. 252 ppsa. Z oświadczenia tego wynika, że skarżąca nie posiada żadnych nieruchomości, zasobów pieniężnych ani przedmiotów wartościowych. Utrzymuje się z umowy zlecenia za wykonanie której dostaje 900 zł. Po opłaceniu czynszu kwotą 240 zł skarżącej pozostaje do dyspozycji ok. 660 zł (z wyliczenia 900-240). Przedstawione okoliczności pozwalają więc stwierdzić, że skarżąca należy do osób biednych w potocznym tego słowa znaczeniu.
Wskazując na powyższe zauważyć równocześnie trzeba, że choć co do zasady konstrukcja prawna prawa pomocy w zakresie całkowitym uniemożliwia dokonywanie oceny zasadności udziału pełnomocnika z urzędu w sprawie (mimo że koszty takiego udziału ponosi Skarb Państwa), to jednak bardzo szeroki dostęp do prawa pomocy w procedurze sądowo administracyjnej pozwala na ocenę sposobu realizacji przez skarżących przysługujących im publicznych prawa podmiotowych w świetle konstrukcji czy to nadużycia prawa do sądu czy też nadużycia uprawnienia do składania wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego z urzędu.
Jeśli chodzi o kwestię nadużycia prawa do sądu to w opracowanej ostatnio przez Biuro Orzecznictwa NSA informacji rocznej o działalności sądów administracyjnych za rok 2012 znalazła się zresztą wypowiedź, że prawo pomocy stanowiące formę realizacji prawa do sądu, nie może być przyznane podmiotowi, który ze swojego prawa czyni nienależyty użytek. Niedopuszczalne jest bowiem używanie uprawnień procesowych do celów innych od tych, które odpowiadają ich przeznaczeniu. W konsekwencji zachowanie, które jest formalnie zgodne z literą prawa lecz sprzeciwia się jej sensowi nie może zasługiwać na ochronę. Tak zaś należy oceniać np. działania podmiotu, który inicjuje szereg postępowań sądowych nie w celu ochrony swoich realnych praw, ale dla którego inicjowanie tychże postępowań jest celem samym w sobie (rozdział 15.5 str. 236).
Gdy natomiast chodzi o nadużycie przez stronę uprawnienia do składania wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego z urzędu to zacząć należy od tego, że przyznanie stronie adwokata lub radcy prawnego z urzędu stanowi aspekt instytucji prawa procesowego – tzw. "prawa pomocy", czyli pomocy udzielanej przez państwo osobom które nie są w stanie bez uszczerbku dla swego koniecznego utrzymania opłacić wynagrodzenia kwalifikowanego pełnomocnika. Skorzystanie przez stronę z tego uprawnienia jak już była o tym mowa następuje przez złożenie stosownego wniosku, który oprócz żądania przyznania pomocy prawnej musi zawierać pisemne oświadczenie złożone na urzędowym druku, obejmujące szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania. Szkopuł w tym, że w ustawie prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zasadzie nie ma instrumentów służących zapobieganiu nadużywania omawianego uprawnienia.
Istnieje co prawa przepis art. 247 ppsa zgodnie z którym prawo pomocy nie przysługuje stronie w razie oczywistej bezzasadności jej skargi. Dotychczasowa praktyka pokazuje jednak, że stosowanie przepisu art. 247 ppsa napotyka na duże trudności. W przeważającej większości przypadków oczywista bezzasadność skargi nie mogła być bowiem powodem do przekazania takiego wniosku sądowi gdy tylko przesłanki materialne umożlwiające przyznanie prawa pomocy zostały spełnione. W ustawie prawo o postepowaniu przed sądami administracyjnymi nie ma też przepisu analogicznego do art. 117 §5 kpc. Wskazując na tę ostatnią okoliczność zastanowić się jednak trzeba czy jest to niezamierzona luka w prawie czy też świadomy zabieg legislacyjny ustawodawcy.
Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że w przeciwieństwie do procesu cywilnego, gdzie rządzi zasada kontradyktoryjności, w postępowaniu sądowo administracyjnym skarga wnoszona do wojewódzkiego sądu administracyjnego nie jest dla Sądu wiążąca i w swojej istocie stanowi tylko informację o sprawie. Tym też należy tłumaczyć brak przymusu adwokacko-radcowskiego w postepowaniu przed sądem administracyjnym w pierwszej instancji. Przymus ten pojawia się dopiero na etapie sporządzenia i wnoszenia skargi kasacyjnej. Zważywszy zaś na to, że sąd administracyjny nie jest związany zamieszczonymi w skardze zarzutami, wnioskami i jej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.) a jednocześnie nie występuje przymus adwokacko - radcowski, to brak jest wystarczających argumentów do twierdzenia, że w sytuacji gdy nie wynika to z właściwości osobistych strony (np. wiek, ułomność intelektualna bądź fizyczna) lub złożonej sytuacji rodzinnej (np. opieka nad członkiem rodziny) złożenie przez stronę wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego z urzędu już na etapie postepowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym nie można postrzegać przez pryzmat nadużycia tego publicznego prawa podmiotowego. Przyjęcie takiej optyki nie ma to przy tym nic wspólnego z dokonywaniem jakiejkolwiek oceny zasadności skargi do czego uprawniony jest wyłącznie Sąd.
Przeniesienie poczynionych uwag na grunt niniejszej sprawy nakazuje zatem rozważyć czy skarżąca wnioskując o pomoc w takim zakresie nie nadużyła tego prawa.
W ocenie orzekającego tak nie jest. W sytuacji bowiem gdy skarżącą można uznawać za osobę biedną w potocznym tego słowa znaczeniu a jednocześnie z jednocześnie z uwagi na swoje pochodzenie ma duże trudności ze zrozumieniem pouczeń i wskazówek zawartych w pismach urzędowych i pismach sadowych to w powyższych okolicznościach realizacja potrzeby skarżącej do skorzystania z kwalifikowanego pełnomocnika opłacanego przez Skarb Państwa już na etapie postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym może być zrealizowana w niniejszej sprawie.
Mając to wszystko na uwadze udzielono więc skarżącej wnioskowanej pomocy o którym to prawie traktują przepisy oddziału 2 rozdziału III działu V ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekając jak w sentencji na podstawie art. 246 §1 pkt. 1 ppsa w związku z art. 245 §2 ppsa.