Uzasadnienie
Skarżąca w złożonym na urzędowym formularzu "PPF" wniosku o przyznanie prawa pomocy domagała się zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia adwokata.
Oświadczyła, że nie zatrudnia i nie pozostaje w innym stosunku prawnym z jakimkolwiek kwalifikowanym pełnomocnikiem.
Objaśniając swoją sytuację rodzinną podała, że brak jest osób z którymi pozostawałaby we wspólnym gospodarstwie domowym.
Określając swój majątek uwidoczniła, że w jego skład wchodzi 50 metrowe mieszkanie. Nie posiada żadnych zasobów pieniężnych ani przedmiotów wartościowych.
Stałe miesięczne dochody swego gospodarstwa domowego skarżąca oszacowała na kwotę 700 zł otrzymywanej renty.
Uzasadniając swoje starania zaakcentowała, że jest osobą schorowaną, rencistką I grupy. Otrzymywana renta jest jedynym źródłem jej dochodu. Mieszka sama. Ze strony rodziny nie ma żadnego wsparcia. Objęta jest opieką paliatywną. Korzysta z pomocy fundacji dobroczynnej. Jest pacjentką instytutu onkologii. W okresach lepszego samopoczucia pracuje twórczo, bierze udział w wystawach. W mieszkaniu jeden pokój przeznacza na pracownie.
Określając swoje wydatki mieszkaniowe skarżąca podała, że 350 zł wynosi czynsz, 60 zł energia elektryczna, 65 zł gaz, 150 zł telefon i Internetem, 100 zł przejazdy do G., 150 zł lekarstwa.
Mając na uwadze powyższe zważyć należało co następuje:
Zacząć wypada od tego, że skoro niniejsza sprawa ma za swój przedmiot "dodatek mieszkaniowy" oznacza to, że przynależy ona do spraw z zakresu pomocy i opieki społecznej. Tym samym skarżąca jest z mocy prawa zwolniona z obowiązku uiszczania tak opłat sądowych jak i ponoszenia wydatków (art. 239 pkt. 1 lit. a ppsa w związku z art. 241 ppsa). Jeśli więc skarżąca korzysta ze zwolnienia przedmiotowego to w takiej sytuacji procesowej działaniem oczywiście bezcelowym było składanie przezeń wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych (art. 244 §1 ppsa). O bezprzedmiotowości takiego żądania przesądza, bowiem aktualizowana determinantami prawnymi realna możliwość uzyskania zwolnienia od kosztów sądowych w tym trybie. Innymi słowy skoro skarżący ma już z mocy prawa to, czego chce, to równocześnie nie może domagać się tego samego na wniosek.
Z tych względów należało więc postanowić jak w punkcie pierwszym sentencji działając na zasadzie art. 161 § 1 pkt. 3 ppsa w związku z art. 258 § 1 ppsa.
Równocześnie godzi się zauważyć, że bezprzedmiotowość jej wniosku o zwolnienie od kosztów pozostaje bez wpływu na drugie z żądań skarżącej a mianowicie ustanowienia adwokata. Zgodnie bowiem z aktualnymi poglądami doktryny sąd nie jest związany żądaniem strony zawartym we wniosku o przyznanie pomocy byleby tylko nie wyszedł ponad żądanie strony (por. komentarz J.P Tarno do art. 246 w: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2004). Logiczną konsekwencją przedstawionego stanu rzecz jest więc, że w sytuacji gdy strona domaga się przyznania prawa pomocy w zakresie całkowitym, sąd może przyznać jej to prawo w zakresie częściowym obejmującym tylko ustanowienie profesjonalnego pełnomocnika (art. 245 § 3 in fine ppsa). Oczywiście pod warunkiem, uprzedniego złożenia oświadczenia, którym strona wykaże, że nie jest wstanie ponieść opłat za jego czynności w postępowaniu przed sądami administracyjnymi bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny (art. 246 § 1 pkt. 2 ppsa).
Odnosząc te uwagi do realiów niniejszej sprawy należy stwierdzić, że skarżąca złożyła oświadczenie o jakim mowa w art. 252 ppsa wskazując na swój stan rodzinny, posiadany majątek, aktualną wysokość i źródło dochodów. Oświadczenie to jest wystarczające dla oceny aktualnych możliwości płatniczych skarżącego. Zasługuje także na wiarę. Przede wszystkim dlatego, że skarżąca w sposób logiczny i przekonujący potrafiła przedstawić swe racje. Po wtóre jej twierdzenia znajdują częściowe potwierdzenie w treści zalegających na kartach pomocniczych akt administracyjnych kopiach i dokumentach źródłowych, które stanowią obiektywne świadectwo przedstawionych w nich danych. Niewielkie rozbieżności pozostają bez większego znaczenia wynikając bardziej z upływu czasu aniżeli złej woli skarżącej. Stąd oświadczenia skarżącej należy ocenić jako pozbawioną nadinterpretacji relację rzeczywistej sytuacji. Ta jest zaś nieszczególna, jeśli się zważy, że potrzeby życia codziennego pochłaniają całość jej miesięcznych dochodów.
Perspektywy tej nie zmienia okoliczność, że do skarżącej należy 50 metrowe mieszkanie. Mimo bowiem tego, że posiada ono określoną wartość sprzedażną i podkładową w konkretnych warunkach tej rozpatrywanej sprawy są one li tylko potencjalne. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że jego sprzedaż uderzałaby by wprost w podstawy bytowania skarżącej. Uzyskanie pożyczki lub kredytu nawet przy takim zabezpieczeniu rzeczowym jest mocno dyskusyjne z uwagi na wątpliwą zdolność kredytową skarżącej. Korzystanie z usług parabankowych instytucji finansowych obarczone jest z kolei nazbyt dużym ryzykiem.
Biorąc pod uwagę sygnalizowany przez skarżącą stan zdrowia trudno jej czynić zarzut, że nie stara się poprawić swej sytuacji własnym staraniem czy przez zintensyfikowanie swej działalności zawodowej czy przez podnajęcie części mieszkania. Z zasad doświadczenia życiowego wynika bowiem, iż osoba chora potrzebuje spokoju. Skarżąca dotknięta jest zaś więcej niż poważną dolegliwością. Wreszcie nie bez znaczenia pozostaje i to, ze jeden z pokoi musi wykorzystywać na pracownię.
Wszystko to razem wzięte prowadzi do logicznej konkluzji, że skarżąca nie jest w stanie bez uszczerbku dla swego koniecznego utrzymania opłacić kosztów kwalifikowanego pełnomocnika. Stąd należała się jej taka pomoc o którym to prawie traktują przepisy oddziału 2 rozdziału III działu V ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Z tych względów orzeczono zatem jak w punkcie drugim sentencji na podstawie art. 246 § 1 pkt. 2 ppsa w związku z art. 245 § 3 ppsa.