Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 8 lutego 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu odrzucił skargę MK na decyzję Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego AR i MR [...] w przedmiocie odmowy przyznania płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego z powodu uiszczenia wpisu po terminie.
W dniu 16 lutego 2012 r. strona skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że wezwanie do uiszczenia wpisu zostało odebrane przez matkę, która jest osobą starszą i ma problemy z pamięcią. Co za tym idzie odebrane wezwanie nie zostało od razu przekazane skarżącemu i z tego powodu uchybiono terminowi do uiszczenia wpisu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje
Zgodnie z art. 86 § 1 i art. 87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, Sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Jednakże we wniosku takim strona winna uprawdopodobnić, iż uchybienie nastąpiło bez jej winy, dopełnić czynności, której uchybiła oraz wniosek ten złożyć w terminie 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia.
Strona, która wnosi o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej obowiązana jest uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. O braku winy można mówić jedynie, gdy strona uchybiła terminowi na skutek okoliczności od niej niezależnych, którym nie mogła zapobiec mimo dołożenia najwyższej staranności. Staranność strony należy oceniać przy użyciu miernika staranności, jakiej można oczekiwać od przeciętego człowieka należycie dbającego o swoje sprawy. Ustawodawca nie wymaga od osoby wnioskującej o przywrócenie terminu udowodnienia braku winy, a jedynie jego uprawdopodobnienia.
W niniejszej sprawie skarżący uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu wyjaśnił, iż wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego od skargi odebrała matka strony, która zapomniała przekazać synowi wezwanie. Zdaniem strony okoliczności te wyraźnie wskazują, iż nie ponosi ona winy za uchybienie terminu do uiszczenia wpisu od skargi. Jednakże o braku winy można mówić jedynie, gdy strona uchybiła terminowi na skutek okoliczności od niej niezależnych, którym nie mogła zapobiec mimo dołożenia najwyższej staranności. Owszem brak wiedzy skarżącego o wezwaniu do wpisu powoduje, iż nie mógł dopełnić czynności w wyznaczonym terminie. Nie można jednak przyjąć, iż strona skarżąca dołożyła najwyższej staranności w dbaniu o swoje interesy.
Sąd rozumie, iż osoba w podeszłym wieku może mieć problemy z pamięcią, jednakże skarżący wnosząc skargę do Sądu winien liczyć się z koniecznością dokonywania określonych czynności procesowych w wyznaczonym terminie. Strona mogła również, mając świadomość, iż postępowanie sądowe toczy się a sama składała w nim określone pisma i wnioski, zwracać się regularnie z zapytaniem do matki czy nie odbierała żadnej korespondencji. Mogła również zadzwonić do Sądu z zapytaniem czy nie były przesyłane na jej adres jakieś wezwania, pisma. Wobec problemów skarżącego z przekazem korespondencji nie można powiedzieć, iż staranność, która znalazłaby odzwierciedlenie w powyższych czynnościach, stanowiłaby staranność ponad miarę, w sytuacji skarżącego byłaby to najwyższa staranność, jakiej należy wymagać od człowieka należycie dbającego o swoje sprawy.
Przywrócenie terminu w związku z jego uchybieniem nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Skoro przy ocenie winy przyjmuje się obiektywny miernik staranności jaki należy wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy, to zajęcie stanowiska odmiennego, uwzględniającego subiektywny miernik staranności wprowadziłoby do stosunków procesowych element niepewności (wyrok NSA OZ we Wrocławiu z dnia 8 stycznia 2002r., sygn. akt II SA/Wr 1329/01, niepubl.).
W świetle powyższego stwierdzić należy, iż skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, jednocześnie bowiem nie podjął żadnych działań zmierzających do zapobieżenia sytuacji, która już miała miejsce. Natomiast o braku winy można mówić jedynie, gdy strona uchybiła terminowi na skutek okoliczności od niej niezależnych, którym nie mogła zapobiec mimo dołożenia najwyższej staranności.
Z tych względów, na podstawie art. 86 § 1 i § 3 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należało orzec jak w sentencji.