Uzasadnienie
Przedstawiając Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wskazane w sentencji uchwały Sąd Wojewódzki w Lublinie podniósł, iż dnia 20 maja 1994 r. strona pozwana kupiła zakład pracy, będący uprzednio pracodawcą powoda. Na mocy art. 23[1] Kp stała się zatem pracodawcą zatrudnionych w tym zakładzie pracowników. Pozwana Spółka zawarła z NSZZ "Solidarność" porozumienie, które w pkt II ust. 1 stanowi, iż "właściciel zobowiązuje się w okresie jednego roku od daty umowy notarialnej do przejęcia i stosowania zasady wynagradzania pracowników obowiązującego w prywatyzowanym przedsiębiorstwie według aktualnego porozumienia płacowego. Dotyczy to również udziału pracowników w wypracowanym zysku na poziomie odpisu w wysokości 8,5 proc. funduszu płac".
Sąd pierwszej instancji zasądził na rzecz powoda dochodzoną kwotę tytułem udziału w zysku za rok obrachunkowy 1994/95. Sąd drugiej instancji wskazał, że podział zysku w przedsiębiorstwie państwowym /a taki status prawny miał zakład pracy przed jego nabyciem przez stronę pozwaną/ zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 24 września 1981 r. o samorządzie załogi przedsiębiorstwa państwowego /Dz.U. nr 24 poz. 123 ze zm./ należy do kompetencji ogólnego zebrania pracowników przedsiębiorstwa. Zdaniem tego Sądu po nabyciu przedsiębiorstwa przez pozwaną Spółkę kompetencje ogólnego zebrania pracowników zostały przejęte przez zgromadzenie wspólników, które zgodnie z art. 223 Kh podejmuje uchwały w sprawie podziału zysku. Można zatem uważać, iż porozumienie /pkt II ust. 1/ nie jest wystarczającą podstawą do nabycia przez pracowników prawa do nagrody z zysku, jako że nie było w tym zakresie uchwały zgromadzenia wspólników.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Na przedstawione zagadnienie prawne należy odpowiedzieć twierdząco. Wynika to z dwóch przesłanek: charakteru prawnego tego porozumienia oraz interpretacji postanowienia dotyczącego nagród z zysku.
Co do pierwszego z tych zagadnień - co nie zostało uwypuklone w uzasadnieniu pytania prawnego - trzeba wskazać, iż orzecznictwo sądowe uznaje za ważne i skuteczne porozumienia zawarte przez związki zawodowe z przyszłym nabywcą zakładu pracy, odnoszące się do wynagrodzenia i innych uprawnień pracowniczych, jeżeli nie są one mniej korzystne dla pracownika niż to stanowią przepisy prawa pracy /tak wyrok Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 26 stycznia 1993 r., III APr 4/93 - OSP 1993 z. 11 poz. 228; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1993 r., I PZP 46/93 - OSNCP 1994 z. 6 poz. 131, OSP 1994 z. 10 poz. 193/. Umowa taka nie stanowiła źródła prawa pracy /a także nie jest nim obecnie, ponieważ nie jest oparta na ustawie - art. 9 par. 1 Kp w brzmieniu obowiązującym od dnia 2 czerwca 1996 r./, ma ona jednak charakter umowy na rzecz osoby trzeciej /to jest pracowników/. Na podstawie art. 393 par. 1 Kc w związku z art. 300 Kp osoby uprawnione /pracownicy/ mogą żądać bezpośrednio od dłużnika /pracodawcy/ spełnienia świadczenia.
Aprobata ustawodawcy dla tego rodzaju porozumienia wynika także z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1994 r. nowelizującej Kodeks pracy. Przepis ten dopuszczał rejestrację jako zakładowego układu zbiorowego pracy takiego porozumienia dotyczącego wynagradzania, które zostało zawarte ze związkami zawodowymi. Z tego przepisu wynika wprost, iż nie mające podstawy ustawowej porozumienia zawierane przez pracodawcę /lub przyszłego pracodawcę/ dotyczące zasad wynagradzania - po rejestracji, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie - mogły być źródłem prawa /zakładowym układem zbiorowym pracy/.
W odniesieniu do drugiej przesłanki nabycia przez powoda prawa do udziału w zysku za rok obrachunkowy 1994/95 trzeba zauważyć, iż sformułowanie postanowienia pkt II ust. 1 porozumienia może nastręczać trudności interpretacyjne. Z jednej strony należy bowiem stwierdzić, iż warunkiem nabycia prawa do tego świadczenia jest wypracowanie zysku, z drugiej zaś, iż odpis w wysokości 8,5 proc. funduszu płac może przekroczyć w całości /czy w części/ wypracowany zysk. Kwestia ta /w istocie dotycząca wysokości nagród z zysku/ nie była przedmiotem przedstawionego zagadnienia prawnego i nie może być przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego.
Nadto trzeba dodać, iż ewentualna wypowiedź Sądu Najwyższego na ten temat nie byłaby wiążąca dla Sądu drugiej instancji. Zgodnie bowiem z art. 390 par. 2 Kpc wiążąca jest jedynie uchwała rozstrzygająca zagadnienie prawne, co należy rozumieć w ten sposób, że zagadnieniem prawnym jest problem przedstawiony w sentencji postanowienia Sądu drugiej instancji. Interpretacja określenia "udziału w zysku na poziomie odpisu w wysokości 8,5 proc. funduszu płac" należy zatem do Sądu przedstawiającego zagadnienie prawne. Natomiast w odniesieniu do prawa powoda do spornego świadczenia trzeba stwierdzić, iż nie jest uzasadnione jego uzależnienie od uchwały zgromadzenia wspólników. Analogia między tym zgromadzeniem a ogólnym zebraniem pracowników przedsiębiorstwa państwowego jest bardzo odległa. Podobieństwo polega jedynie na kompetencji w zakresie podziału zysku, jednakże te organy reprezentują różne interesy.
Zgromadzenie wspólników ma na względzie interes właściciela zakładu pracy /kapitału/, zaś zebranie załogi reprezentuje interes pracowników /pracy/. Nie można zatem twierdzić, iż skoro w przedsiębiorstwie państwowym zysk dzieliło zebranie załogi - a do zasad wynagradzania w takim przedsiębiorstwie nawiązuje pkt II ust. 1 omawianego porozumienia - to w przypadku braku stosownej uchwały zgromadzenia wspólników pracownicy nie nabywają prawa do udziału w zysku. Odmienna interpretacja tego postanowienia zawartego przez stronę pozwaną porozumienia ze związkiem zawodowym oznaczałaby, iż powstanie prawa do udziału w zysku zależałoby wyłącznie od woli pracodawcy, co jest sprzeczne z istotą prawa zobowiązań. Przy takim rozumieniu tego postanowienia byłoby ono bezprzedmiotowe.
Z tych względów orzeczono jak w sentencji.