Uzasadnienie
Burmistrz Miasta Ł. decyzją z dnia 17 czerwca 1996 r. na podstawie art. 48 Prawa budowlanego z 1994 r. nakazał Marianowi M. wstrzymać roboty budowlane i dokonać rozbiórki ogrodzenia trwałego budowanego od strony ulicy bez nazwy, w terminie do dnia 20 lipca 1996 r. W uzasadnieniu podano, iż Marian M. rozpoczął budowę ogrodzenia trwałego od ulicy bez nazwy bez wymaganego pozwolenia na budowę i dlatego należało orzec o jego rozbiórce.
Odwołanie od decyzji organu I instancji złożył Marian M. domagając się jej uchylenia. Odwołujący się podniósł, że ogrodzenie budował w miejscu istniejącego, zniszczonego płotu, istniejącego od około 30 lat. Pas gruntu przylegający do jego posesji nie jest ulicą, a stanowi tylko wąskie dojście do jego posesji, gdyż ulice znajdują się po drugich stronach przylegających do gruntu miejskiego posesji. Przebieg starego płotu nie był kwestionowany.
Wojewoda decyzją z dnia 3 lipca 1996 r. decyzję Burmistrza Miasta Ł. utrzymał w mocy. Wojewoda przyjął w uzasadnieniu decyzji, iż działanie odwołującego się nosi znamiona samowoli budowlanej, wobec czego zastosowanie art. 48 Prawa budowlanego było uzasadnione.
Skargę na decyzję organu II instancji złożył Marian M. wnosząc o jej uchylenie. Skarżący zarzucił naruszenie art. 29 ust. 1 pkt 7 Prawa budowlanego wskazując, iż dokonał wymiany starego ogrodzenia na nowe, a nadto podniósł, że ogrodzenie to nie jest przy ulicy, a tylko znajduje się między jego posesją a paskiem gruntu gminnego, który ze względu na szerokość /3-4 m/ i brak jakiegokolwiek utwardzenia a także nazwy, nie może być uznany za ulicę.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda S. wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstawy do ostatecznego rozstrzygnięcia w postępowaniu przed organami administracji. Przede wszystkim zasadniczą wątpliwość budzi charakter gruntu miejskiego, przy którym wzniesione zostało ogrodzenie. Organy przyjęły, iż jest to ulica, jednakże kwestia ta nie została należycie wyjaśniona, a jest to problem kluczowy dla sprawy, albowiem od tego wyjaśnienia zależy rozstrzygnięcie co do tego, czy skarżący Marian M. dopuścił się samowoli budowlanej. Z załączonego do decyzji wyrysu z mapy geodezyjnej wynika, iż jest to wąski pas gruntu, o zmiennej szerokości /3-4 m/, nazwany ulicą bez nazwy. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, iż nie każdy kawałek gruntu w mieście można określić jako ulicę, gdyż ulicami są ciągi komunikacyjne o określonych parametrach, z odpowiednią infrastrukturą techniczną przyjęte w dokumentach geodezyjnych i planie zagospodarowania przestrzennego oficjalnie jako ulice.
Wedle przedstawionych w materiale sprawy danych ten pas gruntu nie można uznać nawet za miejsce publiczne albowiem miejscami publicznymi są takie miejsca jak parki, tereny sportowe, place zabaw dla dzieci itp. Jeżeli wziąć pod uwagę jeszcze fakt, iż przedmiotowy pas gruntu leży na tyłach posesji zwróconych frontami do formalnie uznawanych ulic, to przynajmniej w przedstawionym Sądowi stanie sprawy do uznania, iż wspomniany kawałek gruntu jest ulicą lub miejscem publicznym nie było podstaw. Taką ocenę wydaje się zresztą potwierdzać informacja o działce sporządzona przez Burmistrza Miasta z dnia 7 sierpnia 1996 r. W tej sytuacji nie byłoby podstaw nie tylko do stosowania art. 48 Prawa budowlanego, ani nawet art. 30 ust. 1, a miałby zastosowanie przepis art. 29 ust. 1 pkt 2 tegoż Prawa. Kwestia charakteru przedmiotowego pasa gruntu powinna być zatem wyjaśniona w dalszym postępowaniu administracyjnym, i to w oparciu o oficjalną dokumentację miejscową.
Skarżącemu postawiono także zarzut, iż płot usytuował na gruncie miejskim. Sprawa w tym względzie nie jest jasna i granice tego gruntu należałoby potwierdzić stosownymi pomiarami geodezyjnymi, gdyż na rozprawie tak skarżący, jak i zainteresowany Jan K. mieli zupełnie odmienne zdanie co do przebiegu tych granic. Co do tego zagadnienia trzeba tylko wskazać, iż nawet gdyby skarżący budując ogrodzenie wyszedł poza granice swojej posesji, to sam ten fakt nie stanowi podstawy do wydania nakazu rozbiórki ogrodzenia w trybie postępowania administracyjnego. Byłoby to ewentualnie podstawą do roszczeń o charakterze cywilnoprawnym, których dochodzenie mogłoby się odbyć w trybie postępowania przed sądem powszechnym w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego.
Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza wydanie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w sytuacji niewyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych i prawnych, co skutkuje orzeczeniem jak w sentencji w oparciu o przepis art. 22 pkt 1, art. 22 ust. 2 pkt 3 i art. 55 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym z dnia 11 maja 1995 r. /Dz.U. nr 74 poz. 368/.