Uzasadnienie
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie może być uwzględniona, bowiem brak jest podstaw do uznania, że zaskarżona decyzja narusza prawo.
Stosownie do art. 127 par. 1 Kpa uprawnienie do wniesienia odwołania od decyzji wydanej w pierwszej instancji przysługuje stronie. O tym, kto może być stroną postępowania administracyjnego rozstrzyga przepis art. 28 Kpa, który stanowi, że "stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek". Pojęcie "strony" przepis ten więc jednoznacznie wiąże z interesem prawnym - interes uzasadniający prawo do ochrony i uczestnictwa w postępowaniu musi być interesem prawnym. Nie wystarcza więc interes faktyczny, emocjonalny czy zaspakajający wyłącznie społeczne żądania.
Pojęcie "interes prawny" obejmuje uprawnienia /i obowiązki/ oparte na prawie. Przez interes prawny, o którym mowa w art. 28 Kpa rozumie się interes chroniony konkretnym przepisem prawa materialnego. Przymiot strony w postępowaniu administracyjnym ma więc tylko taka osoba, fizyczna lub prawna, która wykaże, że wynik toczącej się sprawy może równocześnie spowodować ograniczenie lub zniesienie przysługującego jej prawa. Wątpliwości, jakie mogły nasuwać się w sprawie co do charakteru i zakresu przysługujących skarżącym praw - zostały jednoznacznie wyjaśnione. Z przedłożonego kompletu dokumentów wynika, że żadnej osobie z grupy skarżących nie przysługują prawem chronione uprawnienia w odniesieniu do części wspólnych budynku, w szczególności zaś prawo własności lub współwłasności.
Brak jest także podstaw do uznania, że mieszkańcom budynku spółdzielczego przysługuje status strony w postępowaniu administracyjnym z tytułu interesu chronionego przez prawo budowlane.
Przepis art. 5 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./ wyczerpująco wyjaśnia, jaki interes osoby trzeciej jako "uzasadniony" podlega ochronie w trybie postępowania administracyjnego. Stosownie do regulacji zawartej w tym przepisie o naruszeniu interesu osób trzecich można mówić jedynie wtedy, gdy naruszone zostały w tym względzie konkretne przepisy, warunki techniczne lub normy obowiązujące w budownictwie i gdy było to naruszenie /a nie tylko uchybienie/ mające wpływ na interesy prawne tych osób.
W sprawie niniejszej taka sytuacja nie zachodzi, w szczególności brak jest jakichkolwiek przesłanek na potwierdzenie zarzutu mieszkańców, że projektowana adaptacja poddasza może zagrażać bezpieczeństwu ludzi zamieszkujących w tym budynku lub mieniu.
Powoływana przez skarżących opinia do projektu technicznego, opracowana w dniu 28 października 1996 r. przez rzeczoznawcę PZITB prof. Zdzisława Cz. nie zawiera takich wniosków. Wskazuje jedynie na występujące w inwentaryzacji i projekcie uchybienie i braki, które nasuwały biegłemu wątpliwości co do kompletności i rzetelności ocenianego opracowania, przy czym autor opracowanej opinii nie wyprowadza z nich tak daleko idących wniosków, jakie wyprowadzają mieszkańcy budynku. Ten sam rzeczoznawca opracował w dniu 16 czerwca 1997 r. ekspertyzę techniczną w sprawie możliwości zabudowy strychu budynku mieszkalnego w W. przy ul. M. 108. W ekspertyzie tej na podstawie szczegółowych wyliczeń wykazano, że projektowana adaptacja poddasza nie obciąży dodatkowo stropu strychu (...); nowe obciążenie stropu strychu może być mniejsze od poprzedniego 2,61<3,55 KNm2, co daje jeszcze rezerwę /3,55 - 2,61/: 2,61 = 36 procent (...), wytrzymałość obliczeniowa muru wynosi 485,90KN, po adaptacji - 372,77 KN - rezerwa wynosi 30 procent (...), ścian zewnętrzne po adaptacji - rezerwa obciążenia wynosić będzie 265 procent (...), nacisk na grunt - wyliczone naprężenie na grunt mieści się w granicach normy. Biegły stwierdza także (...), że "konstrukcja budynku jest dobra. Jedyne uszkodzenia, jakie występuj, to drobne rysy na klatce schodowej i większe na styku z sąsiednim budynkiem w poziomie stropów i ścian. Wynikają one z braku właściwie wykonanej dylatacji przy braku własnej ściany poprzecznej oddzielającej od sąsiada. Stropy między kondygnacyjne wykazują ślady rys i napraw na styku z belkami, co nie ma żadnego wpływu związanego z zagospodarowaniem strychu".
Bezzasadny jest przy tym zarzut, iż brak zgody lokatorów na wykonanie adaptacji strychu stanowił przeszkodę, uniemożliwiającą wydanie zgodnie z prawem decyzji o pozwoleniu na adaptację strychu. Inwestorka uzyskała bowiem zgodę Zarządu, który - stosownie do par. 5 statutu Spółdzielni działa w imieniu Spółdzielni, legitymuje się więc prawem do dysponowania nieruchomości, warunkującym wydanie pozwolenia na budowę /art. 32 ust. 4 pkt 2 ustawy Prawo budowlane z 1994 r./. Jak trafnie wskazano w motywach zaskarżonej decyzji - stosownie do unormowań Prawa spółdzielczego zarządzanie częściami budynku służącymi lub przeznaczonymi do wspólnego użytku członków spółdzielni, których lokale znajdują, się w tym budynku należy do spółdzielni budownictwa mieszkaniowego. W ramach tych uprawnień zarząd spółdzielni uprawniony jest do podejmowania decyzji co do przeznaczenia wspólnego pomieszczenia na potrzeby jednego lub więcej członków, członkowie zaś mogą kwestionować takie decyzje w postępowaniu przed sądem powszechnym. Tryb postępowania administracyjnego /tym i organy państwowego nadzoru budowlanego/ nie jest właściwy dla rozstrzygania sporów pomiędzy zarządem a członkami spółdzielni, kwestionującymi działanie czy zamierzenie budowlane zarządu.
Naczelny Sąd Administracyjny w utrwalonym w tej kwestii orzecznictwie wielokrotnie stwierdzał i wyjaśniał, że w postępowaniu administracyjnym w sprawie przebudowy w budynku mieszkalnym spółdzielni części wspólnych w tym strychu przeznaczonych dotychczas do wspólnego użytku członków spółdzielni posiadających w takim budynku przydzielone im lokale mieszkalne na warunkach własnościowego prawa do lokalu członkowie spółdzielni nie mają przymiotu strony w sprawie udzielenia pozwolenia budowlanego na taką przebudowę. W razie naruszenia przebudową strychu praw członka spółdzielni może on kwestionować taką przebudowę jedynie na zasadach ogólnych, w drodze sądowej /por. wyroki NSA z dnia: 24 stycznia 1996 r. IV SA 744-745/94 /OSP 1997 z. 4 poz. 82 str. 200 z glosą Stanisława Jędrzejewskiego, 3 kwietnia 1997 r. IV SA 1085/95, 25 maja 1997 r. II SA/Kr 325/96/.
Z tych względów uznać należało, iż zaskarżona decyzja umarzająca postępowanie odwoławcze wobec braku przymiotu strony osób odwołujących się nie narusza prawa i dlatego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ skargę oddalił.