Uzasadnienie
Decyzją z dnia 3 lipca 2000 r. o (...) Wojewoda P. utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta B., mocą której, zostało umorzone postępowanie z wniosku Bogdana L. - pełnomocnika Teresy i Adama L. o zwrot nieruchomości położonej w B. przy ul. S. oznaczonej numerem geodezyjnym 19/3.
Z ustaleń organu I instancji wynikało, że:
Adam i Anna L. aktem notarialnym z 1 lipca 1983 r. zbyli na rzecz Skarbu Państwa nieruchomość położoną w B. o pow. 2.573 m2, oznaczoną numerem geodezyjnym 19 w obr. 06.
Pismem z dnia 8 grudnia 1998 r. Urząd Miejski w B. zawiadomił Adama L. o przeznaczeniu do zbycia części z tej działki o pow. 1.494 m2.
Jak wynika z kserokopii zwrotnego potwierdzenia odbioru Adam L. odebrał powyższe pismo w dniu 19 grudnia 1998 r. W ustawowym terminie nie złożył on wniosku o zwrot. Natomiast z takim wnioskiem, w grudniu 1999 r., a więc po upływie roku po otrzymaniu zawiadomienia wystąpił Bogdan L. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego spadek po byłych właścicielach nabyli Adam L. i jego żona Teresa L.. Bogdan L. stroną niniejszego postępowania nie jest. Dopiero pismem z dnia 29 marca 2000 r. Adam L. i Teresa L. wystąpili o zwrot niniejszej działki, upoważniając jednocześnie Bogdana L. do reprezentowania w niniejszej sprawie.
W związku z tym, że uprawnienie do zwrotu nieruchomości wygasło po upływie 3 miesięcy od dnia otrzymania zawiadomienia o możliwości zwrotu, należało uznać, iż postępowanie stało się bezprzedmiotowe i podlegało umorzeniu.
Jako podstawę prawną wydanej decyzji, organ wskazał art. 104 i art. 105 Kpa, i art. 142 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami /Dz.U. nr 115 poz. 741 ze zm./.
Wojewoda P., utrzymując w mocy decyzję Prezydenta, powołał się dodatkowo na przepis art. 136 pkt. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który zakreśla termin 3 miesięcy do wystąpienia z wnioskiem o zwrot nieruchomości od daty zawiadomienia o tej możliwości, albowiem w przeciwnym razie uprawnienie wygasa, a termin na wykonanie nie może być przywrócony.
W skardze złożonej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarżący Adam i Teresa L. zarzucali decyzji naruszenie art. 136 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami twierdząc, że zawiadomienie z dnia 8 grudnia 1998 r. nie było skierowane do wszystkich spadkobierców Adama i Anny L., a jedynie do jednego - Adama L. przy czym zachodzi wątpliwość, czy adresatem był następca prawny, czy też, nieżyjący wówczas, ojciec.
Skarżący wnosili o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę, Wojewoda P. wnosił o jej oddalenie. Odpowiadając na zarzut skargi stwierdził, że zawiadomienie o możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości dotarło do osoby zainteresowanej, bez względu na to, do kogo było kierowane. Postępowanie spadkowe zostało przeprowadzone w 2000 roku i z postanowienia sądowego z dnia 8 lutego 2000 r. można było uzyskać informację, że spadkobiercami testamentowymi zostali Adam i Teresa L. tzn. syn i synowa byłych właścicieli. Nie można zgodzić się, że nie powiadomiono wszystkich spadkobierców.
Na rozprawie sądowej, pełnomocnik skarżących wyjaśnił, że Bogdan L. był także synem byłych właścicieli Adama i Anny L. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Rozdział 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r. /Dz.U. nr 115 poz. 741 ze zm. - t.j.: Dz.U. 2000 nr 46 poz. 543/ normuje zwrot wywłaszczonych nieruchomości w określonych, tamże, sytuacjach.
Byli właściciele spornej działki, którą wywłaszczono w 1983 r., zmarli: Adam L. w 1988 r., zaś Anna L. w 1997 roku.
Zgodnie z art. 136 ust. 2 ww. ustawy, organ miał obowiązek zawiadomić spadkobiercę o możliwości ubiegania się o zwrot nieruchomości /jej części/ w terminie 3 miesięcy, pod rygorem wygaśnięcia prawa do zwrotu.
Nie ulega wątpliwości, że takie zawiadomienie z dnia 8 grudnia 1998 r. zostało wystosowane do Adama L. i jeśli nawet urząd miał na myśli właściciela /wówczas nie żyjącego/, to pismo trafiło do właściwego adresata Adama L. spadkobiercy. Skarżący nie zaprzecza, iż je odebrał i pokwitował dnia 19 grudnia 1998 r.
Dopiero z postanowienia sądowego z dnia 8 lutego 2000 r. (...) wynikało, że spadek, z mocy testamentu, po byłych właścicielach nieruchomości nabyli Adam L. i jego żona Teresa L. O ile Adam L. był od początku spadkobiercą ustawowym, a następnie testamentowym, to Teresa L. ujawniła swoje uprawnienia do spadku dopiero z dniem 8 lutego 2000 r. Zatem, organ administracji, wysyłając pismo z dnia 8 grudnia 1998 r. nie mógł znać spadkobiercy testamentowego.
Z kolei, Bogdan L., w dniu 8 grudnia 1998 r. mógłby być uznany za spadkobiercę zmarłych Adama i Anny L. lecz brak powiadomienia skierowanego do jego osoby, nie umniejszyło jego uprawnień do ubiegania się o zwrot działki, gdyż w rezultacie spadkobiercą nie został - dziedziczenie testamentowe wyłączyło jego prawo do spadku po rodzicach.
Przepis art. 136 ust. 2 ww. ustawy - wbrew twierdzeniom skargi - nie nakłada na organ obowiązku powiadomienia "wszystkich spadkobierców", mówi jedynie o "spadkobiercy" w liczbie pojedynczej. Jest to zapis racjonalny i logiczny z tego względu, że organ nie musi posiadać wyczerpujących danych o istnieniu wszystkich spadkobierców byłych właścicieli, w szczególności jeśli są to spadkobiercy testamentowi i w odpowiednim czasie nie przeprowadzili postępowania spadkowego. Każdy uprawniony do zwrotu nieruchomości winien zadbać o swój interes, jeżeli został poinformowany o zaistniałej możliwości.
Nie ulega wątpliwości, że skarżący Adam L. i jego żona Teresa, po odebraniu 19 grudnia 1998 r. zawiadomienia z urzędu o możliwości zwrotu nieruchomości, nie uczynili tego w terminie 3 miesięcy pomimo zawartego w piśmie pouczenia. Stąd też, organ słusznie stwierdził wygaśnięcie uprawnień na mocy art. 136 ust. 5 ustawy i umorzył postępowanie zgodnie z art. 104, art. 105 Kpa.
Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawnych w zaskarżonej decyzji i na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368/ orzekł, jak w sentencji.