Uzasadnienie
Po rozpatrzeniu wniosku Władysławy i Edwarda T. Starosta Powiatowy w Rz. działając na podstawie art. 74 par. 2 Kpa postanowieniem z dnia 13.03.2002 r. (...) odmówił wnioskodawcom wydania załącznika do decyzji z dnia 28.02.2002 r. (...) w postaci projektu budowlanego stanowiącego integralną część wymienionej decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej Anecie i Bartłomiejowi L. zam. w S. nr 374 pozwolenia na budowę budynku gospodarczego, zlokalizowanego na dz.nr 1008/3 w miejscowości K. W uzasadnieniu tegoż postanowienia organ podniósł, iż przedmiotowy projekt jest załącznikiem do powołanej decyzji i złożony został w Urzędzie. Dwa jego egzemplarze stanowią własność inwestora, a trzeci jako egzemplarz archiwalny pozostaje w Urzędzie.
Stosownie do art. 73 par. 1 Kpa strony biorące udział w postępowaniu mogą zapoznać się z dokumentami złożonymi przez inwestora oraz sporządzać z nich odpisy i notatki. Wnioskodawcom w toku postępowania kilkakrotnie umożliwiono zapoznanie się z aktami sprawy. Powołany wyżej przepis prawa przewiduje również możliwość uwierzytelnienia stronom sporządzonych przez nich odpisów z akt sprawy lub wydanie takich odpisów o ile jest to uzasadnione ich ważnym interesem. We wniosku wnioskodawcy nie powołali się na istnienie ważnego interesu uzasadniającego żądanie, twierdząc jedynie że dokument powyższy stanowić będzie podstawę do wniesienia odwołania. W takim przypadku całość akt sprawy łącznie z żądanym projektem zostanie przedstawiona organowi odwoławczemu, jak również na żądanie innych organów Urząd udostępni całość archiwizowanych akt.
Postanowienie to zaskarżyli zażaleniem skierowanym do Wojewody P. Władysława i Edward T. domagając się jego zmiany i spowodowania dostarczenia im przez Starostę Powiatowego w Rz. żądanych załączników.
W uzasadnieniu zażalenia podnoszą oni, iż przy rozpoznaniu sprawy organ I instancji pominął postanowienia art. 73 par. 2 Kpa, które gwarantują stronom możliwość uzyskania uwierzytelnionych odpisów załączników stanowiących integralną część decyzji. Ich uzasadniony interes w uzyskaniu żądanych odpisów wynika z ich aktywności w toku postępowania administracyjnego podyktowanej wydaniem na rzecz sąsiadów pozwolenia na lokalizację budynku gospodarczego w bezpośrednim sąsiedztwie należącej do nich nieruchomości. Sporządzenie odpisów z akt byłoby nie tylko bezcelowe w związku z dokonywanymi kilkakrotnie zmianami projektu, ale wręcz niemożliwe. Dla nich nie są istotne pisemne wyjaśnienia udzielane w sprawie przez organ, ale decyzja wraz z załącznikami stanowiącymi integralną jej część, bo tylko ona wywołuje określone skutki prawne.
Należy przy tym zauważyć, iż decyzja ta rozstrzyga o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę budynku gospodarczego. Nie wyjaśnia ona co należy rozumieć pod pojęciem "budynku gospodarczego" a prawidłowe rozumienie zakresu tego terminu ma nader istotne znaczenie, skoro w decyzji nie wyjaśnia się dla jakich celów tak duży obiekt odległy od granicy ich działki o 3 m, ma być przeznaczony. Brak takiego oznaczenia umożliwia inwestorowi dowolne jego wykorzystanie. Poza tym o konieczności uzyskania tych dokumentów poucza ich doświadczenie życiowe, które wskazuje że strome przedstawia się określone dokumenty, a po wydaniu decyzji zostają one podmienione. Taka sytuacja miała miejsce przy wydaniu przez Wójta Gminy K. decyzji o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu przedmiotowej działki. Te przykre doświadczenia zachwiały ich zaufanie do organów administracji publicznej wydających decyzje na rzecz inwestora Bartłomieja L. i zmusza ich to do zachowania szczególnej czujności.
Po rozpatrzeniu tegoż odwołania Wojewoda P. działając na podstawie art. 138 par. 1 pkt 1 i art. 74 par. 2 Kpa postanowieniem z dnia 28.05.2002 r. (...) utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.
W jego uzasadnieniu Wojewoda P. wywodzi, iż kwestia projektu budowlanego przedkładanego wraz z wnioskiem o pozwolenie na budowę została jednoznacznie uregulowana w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 3 listopada 1998 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego /Dz.U. nr 140 poz. 906/. W myśl par. 6 ust. 4 powołanego rozporządzenia projekt budowlany sporządza się w trzech egzemplarzach z przeznaczeniem jednego dla archiwum właściwego organu i pozostałych dwóch dla inwestora. Tworzenie dodatkowych kopii projektu pozostawałoby w sprzeczności z powołanym przepisem prawa. Projekt budowlany, w tym wchodzący w jego skład projekt zagospodarowania działki opracowany został na koszt inwestora i stanowi jego własność. Sporządzanie zatem z niego kopii i przekazanie ich stronom nie jest dopuszczalne. Obowiązkiem organu natomiast jest skierowanie do osób będących stronami zawiadomienia o wszczęciu postępowania, w celu umożliwienia zainteresowanym zapoznania się z całością akt, w tym z projektem budowlanym i ewentualnie sporządzanie notatek i odpisów.
Realizacja tych obowiązków w sposób wystarczający gwarantują stronom ochronę ich interesów. Analiza akt przedmiotowej sprawy wykazała, że żalący się brali udział w postępowaniu i kilkakrotnie przeglądali akta. Również na etapie postępowania odwoławczego umożliwiono im zapoznanie się z całością zgromadzonego w sprawie materiał, z czego jednakże oni nie skorzystali. Uzyskanie natomiast uwierzytelnionych odpisów z akt sprawy, a przy uwzględnieniu nowej techniki, potwierdzonych kopii kserograficznych musi pozostawać pod kontrolą organu administracyjnego, ponieważ tworzy się wtedy nowe dokumenty, które mogą być wykorzystywane poza prowadzonym postępowaniem. Z tych właśnie przyczyn przepis art. 73 par. 2 Kpa stawia warunek wykazania przez stronę w tym przypadku ważnego interesu. Tego warunku w ramach niniejszego postępowania wnioskodawcy w sposób wystarczający nie wykazali. Natomiast sugerowana przez nich możliwość manipulacji dokumentacją ze strony organu jest zarzutem bezpodstawnym i krzywdzącym.
Postanowienie to zaskarżyli skargą skierowaną do Naczelnego Sądu Administracyjnego Władysława i Edward T. nie wskazując precyzyjnie kierunku jej weryfikacji, wnosząc jednakże o jej uwzględnienie.
W motywach skargi wywodzą oni, iż wniesione przez nich zażalenie na postanowienie organu I instancji zostało bez szczególnego uzasadnienia rozpoznane po upływie ponad dwóch miesięcy i opóźnienie to uniemożliwiło im wzbogacenie odwołania od merytorycznie rozstrzygającej sprawę decyzji o nowe i istotne dla jej wyniku argumenty i co znamienne zostało ono wydane na dzień przed wydaniem od wspomnianej decyzji. Znamiennym jest również i to iż nie uwzględniając ich zażalenia organ powołał się na par. 6 ust. 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 3 listopada 1998 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego podczas gdy organ I instancji w uzasadnieniu swojej decyzji zupełnie pominął przepisy cyt. aktu normatywnego. Brak zaś doręczenia żądanego integralnego składnika decyzji nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji gdy merytoryczna decyzja wbrew postanowieniom art. 33 ust. 1 Prawa budowlanego nie rozstrzyga o konkretnym przeznaczeniu obiektu, a jej uzasadnienie nie wypełnia wymogów określonych w art. 107 par. 3 Kpa.
W ocenie skarżących organ zastosował rozszerzającą wykładnię przepisów powołanego rozporządzenia. Nie domagali się oni bowiem doręczenia jednego z trzech egzemplarzy projektu budowlanego, a jedynie jego odpisu /fotokopii/, dwustronicowego, stanowiącego integralną część decyzji, obrazującego lokalizację obiektu względem granicy z ich działką nr 1008/5, cel jego przeznaczenia i dojazd od strony drogi. Błędne jest stanowisko organu, iż umożliwienie stronie zapoznania się z aktami sprawy i sporządzenie z nich we własnym zakresie notatek i odpisów, gwarantuje im pełną ochronę ich interesów, a wydanie kopii kserograficznych rodzi niebezpieczeństwo ich wykorzystania poza prowadzonym postępowaniem. Prawo strony o którym stanowi zapis zawarty w art. 73 par. 1 Kpa nie jest równoznaczne z prawem zagwarantowanym w art. 73 par. 2 Kpa do żądania wydania uwierzytelnionych odpisów stanowiących integralną cześć decyzji.
Ustawowo bowiem gwarantowane prawa strony uczestniczącej w postępowaniu administracyjnym nie mogą być ograniczane aktami prawnymi niższej rangi i dowolnie interpretowane. W świetle przepisów prawa administracyjnego, udostępnienie akt w toku postępowania wiąże się z zasadą dochodzenia prawdy obiektywnej. Uwierzytelnienie odpisów z akt odnosi się także do fotokopii. Zwarte zaś w art. 73 par. 2 Kpa ograniczenie /ważny interes strony/ ma na celu ograniczenie zbędnego wydania odpisów. Tego ograniczenia nie można jednakże odnieść do dokumentów stanowiących część składową decyzji w sprawach indywidualnych, od której stronie przysługuje odwołanie. Sporządzone zaś przez stronę we własnym zakresie odpisy nie mają żądnego znaczenia prawnego. Wykonanie zaś odpisu projektu budowlanego jest po prostu niemożliwe. Było by to do realizacji jedynie w przypadku zaangażowania eksperta, który sporządziłby odrys tego dokumentu, a organ następnie by go uwierzytelnił.
W tym przypadku zachodziłoby większe niebezpieczeństwo powstania nowego dokumentu niż wydanie przez organ kserokopii oryginału. Nie odpowiada prawdzie także stwierdzenie przez organ, iż oni kilkakrotnie przeglądali akta sprawy. Jest to stwierdzenie zupełnie dowolne i nie poparte żadnym dowodem. Znamiennym również jest, że z przedłożonego im do wglądu graficznego dokumentu wyraźnie wynikało, iż zaprojektowany obiekt ma być przeznaczony głównie na garaż, a pozostała jego część na kuchnię i pomieszczenie gospodarcze. W związku z przedstawionymi przez nich uwagami Starostwo Powiatowe w piśmie z dnia 12.02.2000 r. poinformowało ich, że inwestor zmienił treść swojego wniosku, rezygnując z garażu i przeznaczając obiekt na pomieszczenie gospodarcze, które to zmiany zostały uwidocznione w projekcie budowlanym. Uważając że organ w sposób podstępny i niezrozumiały prowadzi postępowanie odstąpili oni od ponownego zapoznania się z aktami, domagając się przesłania kompletnej decyzji.
Dziwi zatem stanowisko organu II instancji stwierdzające, iż nie nastąpiła zmiana przez inwestora warunków dotyczących pozwolenia na budowę, a stwierdzenie jakoby jego przedmiotem było pomieszczenie gospodarcze nie znajduje potwierdzenia w decyzji Starosty Rz. Tego rodzaju rozbieżność w dokumentacji budzi uzasadnione obawy jaki w istocie załącznik stanowi integralną cześć decyzji organu I instancji. W tych okolicznościach tym bardziej chybione jest twierdzenie jakoby wnioskodawcy nie wykazali ważnego interesu domagając się dostarczenia załącznika stanowiącego integralny składnik decyzji. Ważny bowiem interes strony wynika z faktu bycia uczestnikiem postępowania. W myśl bowiem art. 28 Kpa stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Ochrona właśnie tego interesu uzasadnia w pełni żądanie wydania kompletnej decyzji, a gwarancją powyższego jest możliwość jej zaskarżenia.
Zwracając się do Starosty Rz. w piśmie z dnia 6.03.2000 r. o przesłanie załącznika do decyzji wskazywali oni na zamiar wystąpienia ze środkiem odwoławczym, a tylko posiadanie kompletnego materiału umożliwiało im właściwe sformułowanie odwołania. Zaprezentowane zatem w kwestionowanym rozstrzygnięciu stanowisko mija się wyraźnie z zasadą wyrażoną w art. 8 Kpa zgodnie z którą organy administracji publicznej obowiązane są prowadzić postępowanie w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda P. wniósł o jej oddalenie z przyczyn wywiedzionych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a odnosząc się do podniesionych w niej zarzutów dodał, iż problem dojazdu do nieruchomości objętej inwestycją rozstrzygnięty został na etapie postępowania o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego zakończonego ostateczną decyzją Wojewody P. z dnia 27.12.1999 r., która poddana została kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego /wyrok z dnia 28 września 2000 r. SA/Rz 171/00/. W projekcie tym określono nie tylko zjazd z drogi powiatowej, ale również przebieg szlaku drożnego przez działkę należącą do inwestora. Nie jest przedmiotem niniejszego postępowania wydanie pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego, ale w związku z podniesionymi zarzutami należy podkreślić, iż warunkiem jego uzyskanie jest złożenie wniosku w okresie ważności decyzji o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu.
Chybionym jest także zarzut jakoby w wydanym pozwoleniu nie określono przeznaczenia budynku, albowiem w decyzji Starosty Rz. ustalono, że będzie on pełnił funkcję obiektu gospodarczego. Aktualnie obowiązujące przepisy prawa nie definiują wprost pojęcia budynku gospodarczego. Należy jednak przyjąć, że jest to budynek z pomieszczeniami gospodarczymi, których definicję zawarto w art. 3 pkt 11 (...). Nowe warunki techniczne zawarte w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12.04.2002 r. /Dz.U. nr 75 poz. 690/ określają już pojęcie budynku gospodarczego jako budynku "przeznaczonego do niezawodowego wykonywania prac warsztatowych oraz do przechowywania materiałów, narzędzi i sprzętu służących do obsługi budynku mieszkalnego, zamieszkania zbiorowego, użyteczności publicznej, rekreacji indywidualnej, a także ich otoczenia, a w zabudowie zagrodowej również do przechowywania środków i sprzętu do produkcji rolnej oraz płodów rolnych".
W replice zawartej w piśmie procesowym opatrzonym datą 19.09.2002 r. na "odpowiedź na skargę Wojewody P." skarżący głównie odwołują się do argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi na ostateczną decyzję wydaną w przedmiocie pozwolenia na budowę przedmiotowego budynku podnosząc m.in., iż również termin rozpatrzenia zażalenia przez organ II instancji został w sposób nieuzasadniony przekroczony, twierdzą iż inwestor za zgodą organu zmienił swój wniosek o wydanie pozwolenia na budowę z pominięciem obowiązującego w tym zakresie trybu oraz że pierwotny wniosek wyłączony został a akt sprawy co siłą rzeczy budzi wątpliwości co do legalności samej decyzji, kwestionują stanowisku organu dotyczące przeznaczenia obiektu oraz brak odniesienia się do zarzutu tyczącego się przekroczenia określonych w Kpa terminów załatwienia sprawy, a także legalność wybudowania przez inwestorów dojazdu do budynku mieszkalnego, które rzekomo nie może być utożsamiany z przedmiotową sprawą i wreszcie legalność postępowania w sprawie dotyczącej pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Dokonując w ramach postępowania sądowoadministracyjnego kontroli zaskarżonego aktu Sąd zgodnie z zapisem zawartym w art. 21 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ bada go pod kątem zgodności z prawem, będąc przy tym związany granicami przedmiotowymi sprawy. Przedmiotem wniosku w niniejszej sprawie było oparte o art. 73 par. 2 Kpa żądanie wydania załączników stanowiących integralną część decyzji Starosty Rz. z dnia 28.02.2002 r. (...) stanowiącej o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu Anecie i Bartłomiejowi L. pozwolenia na budowę budynku gospodarczego, posadowionego na dz.nr 1008/3 w K., a jak sprecyzowali to skarżący w zażaleniu na postanowienie organu I instancji, szło im w szczególności o wniosek inwestorów oraz projekt budowlany. Wniosek powyższy uzasadniali oni wówczas tym, iż wymienione dokumenty umożliwią im właściwe sformułowanie odwołania od wspomnianej wyżej decyzji, a to stanowi o istnieniu po ich stronie ważnego interesu.
Organ I instancji nie podzielił poglądu wnioskodawców jakoby wydanie im przedmiotowych dokumentów, w świetle zaprezentowanej przez nich argumentacji utożsamiać należało z wymaganym ustawą ważnym interesem. Wbrew podniesionym w zażaleniu zarzutom także Wojewoda P. stanął na stanowisku, że skarżący domagając się wydania żądanych dokumentów nie wykazali istnienie po ich stronie "ważnego interesu".
Odnosząc się do tak zarysowanego sporu na wstępie należy zauważyć, iż powołany przez skarżących art. 73 par. 2 Kpa stanowi "Strona może żądać uwierzytelnienia sporządzonych przez siebie odpisów z akt sprawy lub wydania jej z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów, o ile jest to uzasadnione ważnym interesem strony".
Analiza zawartego w tej normie prawnej zapisu prowadzi po pierwsze do wniosku, że strona może żądać uwierzytelnienia sporządzonych przez siebie odpisów z akt sprawy lub wydania jej uwierzytelnionych odpisów tylko w przypadku gdy uzasadnione jest to jej ważnym interesem, a po drugie co może budzić pewne wątpliwości, iż na organie nie spoczywa obowiązek dokonania we własnym zakresie i doręczenia stronie wspomnianych odpisów.
Co się tyczy pierwszej kwestii, to zauważyć należy, że przedmiotowego żądania nie uprawnia tylko interes strony, ale musi to być szczególny interes, posiadający odpowiednią rangę, czego wyrazem jest słowo "ważny". O tym czy takowy wystąpił w okolicznościach konkretnej sprawy decyduje organ administracji publicznej, oceniając całokształt okoliczności.
W badanej sprawie trudno podzielić pogląd skarżących, iż interesem o takiej randze oni się legitymują. Sam fakt posiadania statusu strony w procesie inwestycyjnym nie jest w tym przypadku warunkiem wystarczającym. Ów status strony przynależny z racji posiadanego tytułu własności do nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością objętą inwestycją. Stąd też zakres uprawnień wyznaczają prawem określone granice związane z ochroną przysługującego prawa, a w szczególności dotyczy ono problematyki związanej z lokalizacją przedmiotowego obiektu, przy uwzględnieniu przewidzianej dla niego funkcji, a konkretniej aby w przyszłości jego istnienie nie zagrażało możliwości swobodnej zabudowy posiadanej działki, czy też by nie ograniczał on dopływu światła do mającego powstać budynku na sąsiedniej działce i wreszcie aby nie pogarszał on ponad dopuszczalną miarę warunków środowiskowych. Skoro organy powołując się na konkretne przepisy prawa twierdzą, iż warunki te zostały zachowane, to uwzględnienie ich żądania przekraczałoby granice opisanej wyżej ochrony osoby trzeciej i godziłoby w godne ochrony interesy inwestorów.
Nic nie uprawnia sąsiada nieruchomości zabudowanej, aby dysponował on szczegółową dokumentacją techniczną budynku należącego do innej osoby, która zawierać może dane dotyczące np. sfery jej dóbr osobistych. O zasadności żądania nie może stanowić również sposób określenia w pozwoleniu na budowę funkcji mającego być wzniesionego obiektu zawartego w formule "budynek gospodarczy". Zgodzić się wprawdzie należy ze skarżącymi, iż w chwili wydania zakwestionowanego postanowienia pojęcie to nie było legalnie zdefiniowane. Nie oznacza to jednak, iż nie posiadało ono właściwej sobie treści, a w szczególności iż jego niedookreślenie prowadzić może w przyszłości do dowolnego wykorzystywania tego obiektu i to w sposób zagrażający żywotnym interesom skarżących oraz że posiadanie żądanych dokumentów skutecznie ich przed tym osłoni. Pojęcie to bowiem funkcjonuje w języku potocznym, a także posługiwał się nim ustawodawca /vide np.: par. 12-13 rozporządzenia Ministra Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki - Dz.U. nr 17 poz. 62/.
W Popularnej Encyklopedii Powszechnej Tom 2b Fogra Oficyna Wydawnicza - Kraków 1994 na str. 259 pod tym hasłem wpisano poniższą treść "budynek pomocniczy, niewielki budynek wolnostojący lub przybudówka, spełniający rolę magazynu /maszyn, narzędzi/, stróżówki, szatni itp." Wbrew zatem sugestiom skarżących przedmiotowy obiekt nie może legalnie pełnić funkcji garażu, a zatem pomieszczenia przeznaczonego dla postoju mechanicznych środków transportu. Znamiennym również jest, iż podobne znaczenie nadał temu pojęciu aktualnie ustawodawca w powołanym w odpowiedzi na skargę rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r., które wprawdzie nie obowiązywało w chwili wydania zaskarżonego postanowienia, ale które potwierdza dotychczasową konotację tego terminu, wyłączając z objętych jego zakresem desygnatów garaż.
W tym kontekście dokonana przez organy ocena okoliczności sprawy w aspekcie legitymowania się przez skarżących ważnym interesem przemawiającym za wydaniem im żądanych dokumentów nie budzi zastrzeżeń natury logicznej i jako taka nie może być skutecznie podważona. Problem zaś właściwej kompozycji odwołania od decyzji merytorycznej organu I instancji w pełnym zakresie zabezpiecza możliwość wglądu do akt sprawy i poczynienie z nich stosownych notatek.
Odnosząc się zaś do drugiego z sygnalizowanych tu problemów, to istotnie zauważyć wypadnie, iż zawarty w art. 73 par. 2 Kpa zapis nie nakłada na organ administracji publicznej obowiązku sporządzenia we własnym zakresie uwierzytelnionych odpisów, a zwłaszcza doręczenia wnioskodawcom kopii odpowiednich dokumentów znajdujących się w aktach sprawy. Tego rodzaju pogląd wyrażono już w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. I tak w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 1996 r. I SA/Lu 139/96 /niepublikowany/ Sąd stwierdza "(...) Art. 73 par. 1 i 2 Kpa nie przewiduje zaś obowiązku sporządzenia przez organ administracji kserokopii akt administracyjnych, lub ich odpisu i doręczenia ich stronie (...).". W uzasadnieniu zaś wyroku z dnia 29 marca 2001 r. II SA 2580/00 /Wokanda 2002 nr 1 str. 26/ Sąd wywodzi "Strona postępowania nie może żądać (...) aby takie kserokopie wykonał i doręczył sam organ administracji.
Innymi słowy nie ma on takiego obowiązku (...).". Można wprawdzie w ty m względzie zgłaszać określone wątpliwości, zwłaszcza jeśli idzie o wykonanie tych odpisów, skoro ustawodawca w powołanym przepisie prawa mówi o ich wydaniu z akt sprawy z uwierzytelnieniem, ale po i pierwsze dotyczy to tylko odpisów a nie odrysów, a po drugie uzależnione to jest od szczególnych okoliczności wiążących się z ważnym interesem strony, kiedy to ona z przyczyn obiektywnych nie może dokonać tych czynności we własnym zakresie, a tego rodzaju przypadek w badanej sprawie nie zachodzi. Poza tym zauważyć należy, iż strona domagała się wydania szczególnego dokumentu jakim jest projekt budowlany, którego ilość kopii jak słusznie podnosi organ II instancji jest reglamentowana /par. 6 ust. 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 3 listopada 1998 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego/. Zwiększenie ilości egzemplarzy tego dokumentu ponad określony prawem limit mogłoby zagrażać godnym ochrony interesom inwestora.
Wbrew sugestiom skarżących nie można tutaj mówić o kolizji normy niższego rzędu z zapisem ustawowym, skoro cyt. rozporządzenie wydane zostało w oparciu o delegację ustawową zawartą w art. 34 ust. 6 Prawa budowlanego z 1994 r. Podobne stanowisko zaprezentował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 sierpnia 1999 r. IV SA 658/95 /nie publ./ stwierdzając, że obowiązujące przepisy nie nakładają na organ administracji obowiązku doręczenia stronom projektów architektoniczno-budowlanych stanowiących integralną część decyzji i wobec tego nie doręczenie tego dokumentu nie może być utożsamiane z naruszeniem zasady zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu /art. 10 par. 1 Kpa/ (...) skoro w sposób zgodny z art. 73 Kpa strona została powiadomiona o złożeniu tego dokumentu i miała wobec tego możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii.
Co się zaś tyczy pozostałych podniesionych w skardze zarzutów to również i one nie zasługują na uwzględnienie.
I tak wydanie postanowienia stanowiącego o odmowie wydania skarżącym żądanych załączników po upływie obowiązujących w postępowaniu administracyjnym terminów, jakkolwiek niewątpliwie jest uchybieniem procesowym, to pozostaje bez wpływu na wynik sprawy.
To zaś, że Wojewoda P. powołał się na przepisy cyt. wyżej rozporządzenia z dnia 3 listopada 1998 r. dopiero na szczeblu odwoławczym nie oznacza samo przez się, że wadliwym jest orzeczenie organu I instancji.
Rzekome, zaś czy rzeczywiste wady decyzji merytorycznej /brak sprecyzowania funkcji obiektu czy też naruszenie art. 107 par. 3 Kpa/ w zasadzie pozostają poza granicami przedmiotowymi niniejszego postępowania i z tego względu nie wymagają szczególnego komentarza.
Problem zaś możliwości manipulacji dokumentami z natury rzeczy pozostaje w sferze przypuszczeń, a poza tym stanowi delikt z zaistnieniem którego wiąże się odpowiedzialność osób winnych jego spowodowania, która dochodzona być może winnym trybie. Bez znaczenia dla wyniku sprawy są również okoliczności, które spowodowały brak aktywności skarżących w zapoznaniu się z aktami sprawy. Z punktu widzenia bowiem reguł rządzących postępowaniem administracyjnym istotna jest sama możliwość wglądu przez strony do tych akt i zapoznania się przez nie z materiałem dowodowym /art. 10 i art. 73 Kpa/.
W tym stanie rzeczy, skoro wbrew podniesionym w skardze zarzutom zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, to działając na podstawie art. 27 ust. 1 powołanej już ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, należało orzec jak w sentencji.