Uzasadnienie
"(...)" S.A. z siedzibą w "(...)" (dalej też jako "skarżący", "zgłaszający", "wnioskodawca") złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia "(...)" lipca 2020 r. "(...)". Zaskarżoną decyzją, po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymał w mocy swoją decyzję z "(...)" października 2019 r. o odmowie udzielenia na rzecz zgłaszającego prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" zgłoszony "(...)" października 2012 r. pod numerem "(...)" przez "(...)" Sp. z o.o. z siedzibą w "(...)", a obecnie na rzecz skarżącego, w części dotyczącej usług z klasy 35 w zakresie wskazanym w decyzji, tj. w części dotyczącej następujących usług z klasy 35: badania marketingowe, badania w dziedzinie działalności gospodarczej, doradztwo w zakresie organizacji i zarządzania działalnością gospodarczą, specjalistyczne doradztwo w zakresie działalności gospodarczej, edytorskie usługi w dziedzinie reklamy, fakturowanie, fotokopiowanie, agencje importowo-eksportowe, impresariat w działalności artystycznej, agencje informacji handlowej, informacja o działalności gospodarczej, usługi modelek i modeli w celu promocja sprzedaży i reklamy, sondaże opinii, doradztwo dotyczące organizowania działalności gospodarczej, outsourcing jako doradztwo handlowe, poszukiwania w zakresie patronatu, prezentowanie produktów w mediach dla celów sprzedaży detalicznej, public relations, agencje public relations, reklama billboardowa, reklama za pośrednictwem sieci komputerowej, reklamy korespondencyjne, przygotowywanie reklamy prasowej, reklamy radiowe, rekrutacja personelu, rozpowszechnianie materiałów reklamowych, tj. próbek, druków, prospektów, broszur, rozpowszechnianie ogłoszeń reklamowych, sortowanie danych w bazach komputerowych, publikowanie tekstów sponsorowanych, promocja sprzedaży dla osób trzecich, usługi stenografii, organizowanie targów w celach handlowych lub reklamowych, edycja tekstów, reklama telewizyjna, transkrypcja formy wiadomości i komunikatów, tworzenie tekstów reklamowych i sponsorowanych, uaktualnianie materiałów reklamowych, pośrednictwo w zakresie nabywania usług telekomunikacyjnych, kreowanie wizerunku firmy, usług, towaru, wynajem czasu reklamowego we wszystkich środkach przekazu, wynajem dystrybutorów automatycznych, wynajem fotokopiarek, wynajmowanie nośników reklamowych, wynajmowanie przestrzeni reklamowej, wynajmowanie urządzeń i wyposażenia biurowego, organizacja wystaw w celach handlowych lub reklamowych, wystawy handlowe, dekorowanie wystaw sklepowych, wyszukiwanie informacji w plikach komputerowych dla osób trzecich, wyszukiwanie w komputerowych bazach danych, usługi zaopatrzenie osób trzecich poprzez zakupy produktów i usług dla innych przedsiębiorstw zarządzanie w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie udzielania licencji na towary i usługi na rzecz osób trzecich, doradztwo w zakresie zarządzania działalnością gospodarczą, pomoc w zarządzaniu działalnością gospodarczą, usługi doradcze w zarządzaniu działalnością gospodarczą, doradztwo w zakresie zarządzania personalnego, pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi, zarządzanie w zakresie zamówień handlowych, zarządzanie zbiorami informatycznymi, zestawienia statystyczne.
Jako podstawę prawną wskazał art. 245 ust. 1 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2003 nr 119 poz. 1117, dalej: "p.w.p.").
Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Urząd Patentowy decyzją z dnia "(...)" listopada 2013 r. odmówił udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach", w części dotyczącej wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35 stwierdzając, że jest on podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do słowno-graficznego znaku "IPLA", zarejestrowanego pod numerem "(...)" (dawniej "(...)") "(...)" z pierwszeństwem od 27 września 2012 r. na rzecz "(...)", S.A.L. Hiszpania, przeznaczonego do oznaczania towarów i usług w klasach 07, 09 i 35, w tym - jeśli chodzi o klasę 35 - dla następujących usług: reklama; zarządzanie w działalności handlowej; administrowanie działalności handlowej; prace biurowe; zaopatrzenie osób trzecich (usługi -) [zakupy produktów i usług dla innych przedsiębiorstw]; uaktualnianie materiałów reklamowych; agencje importowo- eksportowe; agencje informacji handlowej; agencje reklamowe; wynajem dystrybutorów automatycznych; wynajem miejsc na reklamy; wynajem fotokopiarek; wynajmowanie urządzeń i wyposażenia biurowego; wynajmowanie nośników reklamowych; wynajem czasu reklamowego we wszystkich środkach przekazu; analizy kosztów; zarządzanie działalnością gospodarczą (usługi doradcze w -); pomoc w prowadzeniu działalności gospodarczej; wyszukiwanie informacji w plikach komputerowych dla osób trzecich; analizy rynkowe; patronat (poszukiwania w zakresie -); badania w dziedzinie działalności gospodarczej; pomoc przy zarządzaniu przedsiębiorstwami przemysłowymi lub handlowymi; porównywanie cen (usługi -); wyszukiwanie w komputerowych bazach danych; edytorskie usługi w dziedzinie reklamy; przegląd prasy (usługi -); doradztwo w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej; doradztwo w zakresie zarządzania personelem; organizowanie działalności gospodarczej (doradztwo dotyczące -]; doradztwo w zakresie organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej; doradztwo specjalistyczne w sprawach działalności gospodarczej; księgowość; telefoniczne udzielanie informacji [dla nieobecnych abonentów]; reklamy prasowe (przygotowywanie -); podatki (przygotowywanie zeznań -); dekoracja wystaw sklepowych; wystawy handlowe; dystrybucja materiałów reklamowych; kolportaż próbek; przenoszenie przedsiębiorstw (usługi związane z -); sporządzanie sprawozdań rachunkowych; badania marketingowe; outsourcing [doradztwo handlowe]; fakturowanie; targi (organizowanie -) w celach handlowych lub reklamowych; zarządzanie hotelami; zarobkowe zarządzanie w zakresie koncesjonowania dóbr i usług na rzecz osób trzecich; komputerowe zarządzanie plikami; impresariat w działalności artystycznej; badania rynku; informacja o działalności gospodarczej; handlowe informacje i porady udzielane konsumentom [punkty informacji konsumenckiej]; badania rynku; marketing; maszynopisanie; modelki i modele (usługi -] [promocja sprzedaży i reklamy]; przygotowanie listy płac; pośrednictwo pracy; pokazy mody w celach promocyjnych (organizacja -); organizowanie wystaw w celach handlowych lub reklamowych; doręczanie gazet osobom trzecim; ekspertyzy w zakresie wydolności przedsiębiorstw; dobór personelu za pomocą metod psychotechnicznych; prezentowanie produktów w mediach dla celów sprzedaży detalicznej; ekonomiczne prognozy; produkcja filmów reklamowych; promocja sprzedaży dla osób trzecich; publikowanie tekstów sponsorowanych; reklama; reklama za pośrednictwem sieci komputerowej; reklama billboardowa; bezpośrednia reklama pocztowa; reklamy korespondencyjne; reklamy radiowe; reklamy telewizyjne; statystyczne zestawienia; tworzenie tekstów reklamowych i sponsorowanych; public relations; powielanie dokumentów; sekretarskie (usługi -); rekrutacja personelu; foto kopiowanie; usługi menedżerskie dla sportowców; telemarketing; sortowanie danych w bazach komputerowych; badania opinii publicznej; pośrednictwo w zakresie nabywania usług telekomunikacyjnych; stenografia (usługi -); zarządzanie w zakresie zamówień handlowych; transkrypcja formy wiadomości i komunikatów; obróbka tekstów; wycena firm; aukcje publiczne; audyt; usługi sprzedaży hurtowej i detalicznej w sklepach, jak również za pośrednictwem światowych sieci informatycznych maszyn i obrabiarek, urządzeń precyzyjnych i pomiarowych, a także ich elementów, komponentów oraz części zamiennych; (prowadzenie) agencji importowo- eksportowych; usługi w zakresie franczyzy, mianowicie doradztwo i wsparcie w prowadzeniu, organizacji i promocji przedsiębiorstw, związane z pomocą w zarządzaniu i/lub prowadzeniu przedsiębiorstwa handlowego lub przemysłowego.
Wnioskodawca złożył od powyższej decyzji wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia "(...)" marca 2015 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Wnioskodawca wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 19 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1266/15 uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia "(...)" listopada 2013 r., podkreślając, że nie wszystkie zarzuty skarżącej uwzględnił. Wbrew stanowisku strony skarżącej - Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia "(...)" marca 2015 r., nr "(...)" o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach", prawidłowo przyjął, że w analizowanej sprawie zachodzi podobieństwo usług w klasie 35, do oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe, albowiem usługi objęte zgłoszeniem spornego znaku towarowego nr "(...)" są w części identyczne lub podobne do usług objętych prawem wyłącznym udzielonym na przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy "IPLA" nr "(...)", zarejestrowanym z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz hiszpańskiej spółki "(...)", S.A.L.
Ponadto, Sąd stwierdził, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się błędnej oceny podobieństwa samych oznaczeń, dokonując tej oceny w świetle właściwie zaprezentowanej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Stwierdził jednakże, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia 2 marca 2015 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia "(...)" listopada 2013 r. odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowny "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach", w części dotyczącej wszystkich usług w kl. 35, dopuścił się, mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy, naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p. z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzeniu wadliwej i niepełnej zarazem analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, czego konsekwencją było dokonanie niepełnych ustaleń w zakresie przesłanki ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, jako zasadniczej podstawy odmowy udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Zarzucił, że w ramach tej przesłanki organ w uzasadnieniu nie wyjaśnił w sposób jednoznaczny, dlaczego bez znaczenia pozostają podnoszone przez skarżącą: kwestia rozpoznawalności spornego znaku oraz znaku przeciwstawionego, okoliczność właściwego kręgu odbiorców towarów oraz kwestia istnienia innych, wcześniej zarejestrowanych na rzecz skarżącej znaków towarowych zawierających wspólny słowny element odróżniający "ipla".
Powyższe kwestie, jako proceduralne, legły u podstawy uchylenia przez sąd administracyjny obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP.
Po ponownym przeprowadzeniu postępowania i rozpatrzeniu sprawy, Urząd Patentowy RP decyzją z "(...)" października 2019 r. odmówił udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowe oznaczenie w części dotyczącej wymienionych usług z klasy 35.
Zgłaszający złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy uznając stanowisko Urzędu za nieprawidłowe, bowiem nie zostały spełnione przesłanki odmowy udzielenia prawa ochronnego, zawarte w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Dokonując analizy ww przepisu wskazał, iż w przedmiotowej sprawie nawet przy założeniu, że pomiędzy przeciwstawnymi znakami zachodzi podobieństwo oznaczeń oraz usług, nie może być mowy o ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych usług. Wniosek ten wynika z orzecznictwa europejskiego, które wskazuje, że sama możliwość skojarzenia pomiędzy znakami nie jest wystarczająca do stwierdzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd kluczowe jest prawidłowe ustalenie docelowej grupy odbiorców, do których kierowane są towary lub usługi, ustalenie posiadanych przez odbiorców Istotnych cech oraz przesłanek, którymi kierują się oni przy wyborze konkretnej usługi.
W przypadku odbiorców wyspecjalizowanych nawet niewielki element różnicujący oznaczenia może wykluczyć podobieństwo, co niekoniecznie nastąpi przy percepcji oznaczenia przez odbiorców mniej wykwalifikowanych. Należy zatem brać pod uwagę ilość elementów różnicujących, a także uwzględniać w procesie tej oceny model przeciętnego odbiorcy, tj. osoby należycie, dobrze poinformowanej, należycie uważnej i ostrożnej. Zgłaszający przypomniał, Urząd prawidłowo ustalił krąg odbiorców usług, natomiast nieprawidłowo ocenił, że zachowanie przez nich określonego stopnia uwagi nie eliminuje ryzyka pomyłki pomiędzy oznaczeniami, wobec bardzo silnego stopnia ich podobieństwa. Stwierdził, iż przedmiotowe usługi w przypadku obu analizowanych oznaczeń nie należą do kategorii usług zamawianych na skutek impulsywnych decyzji zakupowych, a każdorazowy ich zakup jest poprzedzony choćby chwilową analizą. Przyznał, że słusznie Urząd przyznał, iż odbiorcami usług będą zazwyczaj przedsiębiorcy, a konsumenci jedynie okazjonalnie.
Profesjonaliści poprzedzają zakup usług wnikliwą analizą i nierzadko długotrwałymi negocjacjami. Wykluczenie impulsywnego charakteru omawianych usług nabywanych przez profesjonalistów, jak i indywidualnych konsumentów powoduje, brak ryzyka wprowadzenia w błąd. Ocena tego ryzyka musi być przedmiotem całościowej oceny, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego, m. in rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego, na którą składają się czynniki takie jak jego udział w rynku, zakres czasowy i geograficzny oraz intensywność używania znaku towarowego, poczynione nakłady na promocję znaku, odsetek relewantnej grupy odbiorców, którzy ze względu na znak towarowy rozpoznają towary lub usługi jako pochodzące od określonego przedsiębiorstwa. Tymczasem, w ocenie wnioskodawcy, Urząd nie odniósł się do kwestii rozpoznawalności wcześniejszego znaku. Podnosił, że wnioskodawca jest znanym i rozpoznawalnym na rynku polskim przedsiębiorcą, jednym z największych dostawców usług telekomunikacyjnych, w tym telewizyjnych.
Usługa pod nazwą "ipla" została wprowadzona na rynek w czerwcu 2008 r. Nazwa ipla została nadana platformie multimedialnej służącej do prezentowania treści audio-video w Internecie. Platforma składa się z między innymi z aplikacji ipla, strony pod adresem www.ipla.tv, plejerów osadzonych na tej stronie i olbrzymiej bazy materiałów dostępnych poprzez internet. Poprzez platformę świadczone są przede wszystkim usługi dostępu do materiałów audiowizualnych na żądane - VOD (angielskie video-on-demand] oraz udostępniany jest program pochodzący z różnych kanałów telewizyjnych. Platforma ipla jest w Polsce jednym z największych podmiotów dostarczających usługi VOD. Dlatego też, nazwa ipla jest rozpoznawana przez dużą część społeczeństwa i przez wszystkich korzystających z tego typu usług. Wnioskodawca podnosił, że nie można tego samego powiedzieć o uprawnionym do znaku przeciwstawionego, który specjalizuje się w dostarczaniu rozwiązań w zakresie zakańczania linii produkcyjnych poprzez paletyzację towarów i do takich właśnie usług wykorzystuje znak towarowy "(...)", Podnosił, że zarówno uprawniony do znaku przeciwstawionego, jak i jego towary czy usługi nie są szeroko znane na rynku polskim, a już z cała pewnością nie są rozpoznawalne przez ogół społeczeństwa.
Ponadto, dla dokonania oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd znaczenie mają również czynniki takie jak współistnienie w tych samych obszarach takich samych lub podobnych znaków towarowych, przynależność znaku towarowego do serii znaków, dowody na rzeczywiste pomyłki w obrocie ze względu na podobieństwo znaków. W jego ocenie, Urząd Patentowy nie zbadał tych czynników w zaskarżonej decyzji z "(...)".10.2019 r. Według wnioskodawcy, zgodnie z orzecznictwem europejskim oraz stanowiskiem wyrażonym w doktrynie prawa, pokojowa koegzystencja obydwu znaków na rynku może stanowić argument przemawiający za brakiem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Wnioskodawca jest uprawniony do szeregu krajowych i unijnych znaków towarowych, a zatem przedmiotowe oznaczenie należy do serii znaków, co potwierdza, że ryzyko wprowadzenia w błąd nie istnieje. Ponadto, znaki te zarejestrowane są także dla klasy 35, zaś brak przynależności znaku przeciwstawionego do rodziny znaków stanowi jeden z elementów braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
W ocenie wnioskodawcy, w zaskarżonej decyzji organ zaniechał dokonania całościowej oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a zatem decyzja ta winna zostać w całości uchylona.
Urząd Patentowy, ponownie rozważając sprawę i zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazał na obowiązujące w sprawie przepisy, w szczególności na brzmienie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2015 r, poz. 1615) oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. określający przesłanki udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Ponownie przybliżył poglądy doktryny i orzecznictwa w zakresie rozumienia podobieństwa oznaczeń w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i rozpatrywania go jednocześnie w dwóch aspektach: podobieństwa samych znaków oraz w aspekcie podobieństwa towarów lub usług, do oznaczenia których znak został przeznaczony. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Badanie podobieństwa znaków towarowych rozpocząć należy od rozstrzygnięcia kwestii wstępnej, a mianowicie od dokonania oceny czy towary lub usługi, do oznaczania których służyć ma znak towarowy są identyczne lub podobne.
Wykluczenie tej przesłanki, w razie zarzutu naruszenia, przy udzieleniu prawa ochronnego, art 132 ust 2 pkt 2 p.w.p., czyni dalsze badanie podobieństwa znaku niezasadnym. Dlatego należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami, w tym takie jak ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania, oraz to czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne O jednorodzajowości towarów decyduje również to, czy nabywcy mogą sądzić, że towary i/lub usługi są wytwarzane lub świadczone przez to samo przedsiębiorstwo.
Analizując przedmiotową sprawę w tych właśnie ramach organ wskazał na pierwszą z przesłanek to jest ustalenie relewantnego kręgu odbiorców. Określenie towarów lub usług, jakie oznaczane są analizowanymi znakami towarowymi, pozwala na sprecyzowanie, jaki jest krąg odbiorców tych towarów lub usług. Przeciętny odbiorca określonej kategorii produktów to osoba właściwie poinformowana, dostatecznie spostrzegawcza i rozsądna, osoba dysponująca określoną wiedzą o świecie, posiadająca zdolność do przyswajania informacji, ale podchodząca do nich z pewną dozą krytycyzmu, z uwagi na świadomość komercyjnej roli znaku towarowego. Tak określony krąg odbiorców pozwala na dokonanie prawidłowej oceny w kwestii ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
W ocenie Urzędu, relewantny krąg odbiorców towarów w obrębie wskazanej klasy 35, oznaczanych znakiem zgłoszonym oraz znakami zarejestrowanymi, pozostaje tożsamy i zgodnie z utrwalonym orzecznictwem stanowią go osoby właściwie poinformowane, dostatecznie uważne i rozsądne. W przypadku omawianych towarów będzie to ogół społeczeństwa, bez ograniczeń przez czynniki obiektywne, takie jak wiek, płeć czy wykształcenie. Dlatego odbiorcy towarów opatrywanych przedmiotowym oznaczeniem będą wykazywali zróżnicowany stopień uwagi, ponieważ będą to zarówno profesjonaliści, korzystający z usług wnioskodawcy z wysokim poziomem uwagi, jak i konsumenci, korzystający z takich usług rzadziej, z niskim poziomem uwagi. Urząd podtrzymał zatem w tej kwestii ocenę wyrażoną w zaskarżonej decyzji z "(...)" października 2019 r. Uznał, że grupa odbiorców przedmiotowych usług jest spolaryzowana, usługi te mogą także służyć do realizacji zróżnicowanych celów.
Uznał, że o żadnej z pozycji zawartych w klasie 35 przedmiotowego wykazu nie można jednoznacznie orzec, że wyraża ona usługi kierowane wyłącznie do odbiorców profesjonalnych albo wyłącznie do konsumentów. Biorąc pod uwagę tak określony krąg odbiorców, przedmiotowe oznaczenie powinno odróżniać się w sposób eliminujący pomyłkę, w tym w szczególności ryzyko odnoszące się do pochodzenia usług nim sygnowanych.
Organ nie podzielił poglądu wnioskodawcy, że konsumenci będą odbiorcami "jedynie okazjonalnie". Ocenił, że w kręgu odbiorców przedmiotowych usług, nie można także kategorycznie stwierdzić, iż sporne usługi w obydwu analizowanych oznaczeniach nie należały do usług zamawianych na skutek impulsywnych decyzji zakupowych. Przyznał, że w istocie, część kręgu odbiorców, wykazująca wysoki poziom uwagi, może poprzedzać zakup usług długotrwałymi negocjacjami, a zatem nie nabywać ich impulsywnie, jednakże każda ze spornych usług kierowana jest także do odbiorcy cechującego się niskim poziomem uwagi, który nie będzie długo analizować uwarunkowań wyboru usługi. Zwrócił uwagę, że w spornym zakresie usług znajdują się także usługi nieskomplikowane, ze swej natury wybierane nawet w sposób impulsywny, jak np. fakturowanie, fotokopiowanie, rozpowszechnianie wszelkiego rodzaju materiałów reklamowych, wynajem fotokopiarek, nośników czy też przestrzeni reklamowej bądź urządzeń i wyposażenia biurowego.
Dlatego nie można zatem przyjąć w sposób generalny, że przedmiotowe usługi nabywa się wyłącznie nieimpulsywnie. Ocenił, że część ich odbiorców podchodzi do wyboru z niskim poziomem uwagi, bazując na niewyraźnym obrazie znaków towarowych w pamięci, nie porównując bezpośrednio podobnych oznaczeń. Nawet bardzo uważny odbiorca przy wysokim podobieństwie towarów i usług oraz podobieństwie oznaczeń może uznać, że są one oferowane przez ten sam podmiot, albo podmiot z nim powiązany gospodarczo i organizacyjnie. Z tego względu oznaczenia powinny się różnić w sposób znaczący.
Nie można bowiem tracić z pola widzenia funkcji znaku towarowego, która ma służyć odróżnianiu towarów. Jeśli dopuścić do rejestracji identycznych znaków dla identycznych lub powiązanych ze sobą towarów, zakładając, że uważny klient i tak rozpozna producenta, to zatraca się podstawowa funkcja znaku towarowego, jaką jest wskazanie pochodzenia towarów i powiązanie towarów z producentem.
Organ, analizując podobieństwo usług doszedł do przekonania, że pomiędzy przeciwstawionymi towarami i usługami może zachodzić albo stosunek podobieństwa, albo identyczności. Identyczność porównywanych towarów ustala się na podstawie ich brzmienia. Należy jednakże pamiętać, że o identyczności towarów lub usług nie mówimy tylko wówczas, gdy w wykazach przeciwstawionych znaków towarowych zostały użyte dokładnie te same terminy lub terminy synonimiczne. Zakres ochrony znaku towarowego wyznacza zakres towarów lub usług zawarty w zgłoszeniu lub decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. W związku z tym, badanie podobieństwa towarów w niniejszej sprawie organ przeprowadził wyłącznie w oparciu o realną treść wykazu towarów porównywanych znaków towarowych.
Organ wskazał, że sporne usługi przypisane do przedmiotowego oznaczenia, tj.: klasa 35 i wskazał dokładną charakterystykę tej klasy. Wyjaśnił, że p.w.p. nie definiuje pojęcia podobieństwa towarów lub usług. Definicji takiej nie zawierają również przepisy prawa unijnego. Dlatego też ocena podobieństwa jest dokonywana z uwzględnieniem kryteriów wypracowanych w orzecznictwie i doktrynie. Powołując się na nie stwierdził, że dla oceny podobieństwa konieczne jest sprawdzenie, czy elementy podobne porównywanych towarów lub usług przeważały nad ich elementami odmiennymi, w sposób sugerujący pochodzenie tych towarów lub usług z tego samego przedsiębiorstwa lub przedsiębiorstw powiązanych. Urząd, dokonując oceny podobieństwa musi zatem bazować na takim brzmieniu jakie znajduje się w wykazie, co nie ogranicza go do znaczenia lub definicji danego terminu.
Organ podkreślił, że wnioskodawca nie zakwestionował faktu podobieństwa usług w niniejszej sprawie, koncentrując swoją argumentację na innych kwestiach. Odwołał się do wiążącego go wyroku WSA z 19 kwietnia 2016 r. sygn. VI SA/Wa 1266/15, w którym ocenił, iż Urząd w decyzjach z "(...)" listopada 2013 r. oraz "(...)" marca 2015 r. prawidłowo przesądził o podobieństwie przedmiotowych usług, biorąc pod uwagę wszelkie istotne w tym zakresie czynniki. Organ podtrzymał ocenę w tym zakresie, dokonaną w zaskarżonej decyzji i uznał przedmiotowe usługi za jednorodzajowe i podobne. Usługi z klasy 35 cechują się pewną specyfiką, mianowicie mogą być skierowane w zasadzie do nieograniczonej grupy odbiorców, bowiem odbiorcą chociażby reklamy może być każdy. Uprawniony ze znaku przeciwstawionego zawarł w swoim wykazie usług wszystkie nagłówki z tej klasy, mianowicie: reklama; zarządzanie w działalności gospodarczej; administrowanie działalności gospodarczej; prace biurowe, wyczerpując w zasadzie cały jej zasób. Oznacza to wysokie podobieństwo usług obu znaków, co przyznał sam wnioskodawca w piśmie z 10 lipca 2019 r.
Dlatego organ uznał, że w zakresie w jakim usługi wskazane w zgłoszeniach obu znaków się pokrywają, została spełniona przesłanka identyczności lub podobieństwa usług. Podkreślił, że w sprawie niniejszej mamy do czynienia z usługami identycznymi, gdyż są to usługi mieszczące się w zakresie usług dotyczących działalności gospodarczej, stanowiących pomoc w zakresie zarządzania działalnością gospodarczą w każdym obszarze. Usługi dotyczące działalności gospodarczej są usługami szerokimi i mogą dotyczyć zarówno pomocy w organizacji i administrowaniu lub zarządzaniu tą działalnością, jak i kwestii dotyczących personelu czy stosunków z osobami trzecimi. Na prowadzenie działalności gospodarczej składa się bowiem wiele działań, a wymienione w obu znakach terminy zaliczyć można do wspólnej ogólnej kategorii usług związanych z szeroko pojętym wsparciem organizacyjnym i funkcjonalnym dla prawidłowego funkcjonowania i prowadzenia działalności gospodarczej w aspektach funkcjonujących obok siebie nierozłącznie i wzajemnie się przenikających, również z uwagi na to, że zazwyczaj występują obok siebie w ofercie usług świadczonych przez przedsiębiorstwa na rzecz osób trzecich.
Zdaniem organu, identyczność i podobieństwo usług porównywanych oznaczeń występuje bezsprzecznie. Usługi te posiadają te same kanały dystrybucji, mając takie samo przeznaczenie i ten sam krąg odbiorców. Zatem charakter analizowanych usług jest taki sam. Będą one oferowane i świadczone przez tych samych i podobnych przedsiębiorców.
Organ dokonując oceny podobieństwa oznaczeń ponownie przeprowadził analizę w tym zakresie. Ocenił, że porównywane w zakresie objętym niniejszą decyzją znaki towarowe, przeznaczone są do sygnowania usług identycznych i podobnych,. Wnioskodawca nie kwestionował faktu podobieństwa oznaczeń, podobnie jak i podobieństwa usług, koncentrując swoją argumentację na innych kwestiach. Podkreślił, że w wyroku z 19 kwietnia 2016 r. VI SA/Wa 1266/15 WSA ocenił, iż Urząd w decyzjach z "(...)" listopada 2013 r. oraz "(...)" marca 2015 r. prawidłowo przesądził o podobieństwie oznaczeń, porównując oznaczenia w sposób całościowy, w tym także prawidłowo oceniając element..ipla" jako dominujący. Podtrzymał zatem ocenę w tym zakresie, dokonaną w zaskarżonej decyzji, że nie ulega wątpliwości, że porównywane oznaczenia są podobne we wszystkich trzech płaszczyznach tj. fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej.
Organ wskazał, że zgłoszone oznaczenie Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" "(...)" jest oznaczeniem słownym, natomiast przeciwstawny znak IPLA ("(...)") jest oznaczeniem słowno - graficznym. Składa się ono ze słowa "IPLA" zapisanego grubą, czarną czcionką o charakterze szeryfowym, tj. z zastosowaniem tzw. zaciosów (poprzecznych zakończeń liter). Ocenił, że nie sposób precyzyjnie porównać je na płaszczyźnie wizualnej, bowiem mamy do czynienia ze znakiem słownym oraz słowno-graficznym, a zatem słowne oznaczenie może występować w niezliczonej ilości wariantów graficznych, zaś przeciwstawiony znak cechuje się określoną formą graficzną. Niemniej jednak element "IPLA", będący w obydwu oznaczeniach elementem dominującym powtarza się w porównywanych znakach.
Urząd stwierdził wysoki stopień podobieństwa oznaczeń na płaszczyźnie fonetycznej ze względu na powtarzający się w nich dominujący element "IPLA". Szybki rozwój technik multimedialnych, oraz wzrost intensywności reklamy radiowej i telewizyjnej, będących najskuteczniejszą w tej chwili formą dotarcia do klienta spowodowało, iż nie tylko wygląd znaku, lecz często jego brzmienie decydują o rozpoznawalności danej marki na rynku. Sporne oznaczenie inkorporuje zaś słowo "IPLA", będące głównym elementem znaku przeciwstawionego i należy uznać te oznaczenia za podobne fonetycznie w stopniu powodującym ryzyko pomyłki.
W warstwie znaczeniowej uznał zgłoszone oznaczenie jako podobne w istotnym stopniu do znaku przeciwstawionego, ze względu na występujący w obu znakach fantazyjny i dominujący element "IPLA", jako zapadający w pierwszej kolejności w pamięć odbiorców. Pomimo występowania w zgłoszonym oznaczeniu sloganu "Największa Telewizja Internetowa", w pamięci odbiorców, w wyobrażeniu znaku zachowany zostanie dominujący element ipla jako jedyny element znaku przeciwstawionego. Dodatkowo, zastosowana do przedstawienia znaku koncepcja graficzna, a zatem zapisanie go grubą, czarną czcionką o charakterze szeryfowym, tj. z zastosowaniem tzw. zaciosów (poprzecznych zakończeń liter) - nie może zostać uznana za fantazyjną. Jest jedynie prostą formą przedstawienia samego słowa "IPLA", nie ma charakteru dominującego czy też odróżniającego w całości znaku. Także w warstwie graficznej znaku przeciwstawionego brak dodatkowych elementów, które mogłyby zmienić postrzeganie znaku przez odbiorców.
W ocenie Urzędu, powyższe okoliczności mogą doprowadzić do powzięcia przez odbiorców przekonania, iż usługi wnioskodawcy - pomimo występowania w przedmiotowym oznaczeniu także dalszego ciągu słów - są oferowane przez uprawnionego do znaku przeciwstawionego. Ciąg dodatkowych elementów słownych, występujących w zgłoszonym oznaczeniu, nie został uznany za wystarczający wyróżnik tego oznaczenia: taki, aby konsument nie był narażony na ryzyko pomyłki. Zdaniem Urzędu, odbiorcy, mając styczność z porównywanymi oznaczeniami, mogą uznać, że zgłoszone oznaczenie jest rozwinięciem znaku wcześniejszego, zaś znak wcześniejszy - np. nową formą graficzną zapisu dominującego elementu przedmiotowego oznaczenia.
W sytuacji, gdy w obrocie pojawia się kolejne oznaczenie wykorzystujące ten sam element dominujący, odbiorcy mogą uznać, że jest to odmiana znaku wcześniejszego. W ocenie Urzędu, w zgłoszonym oznaczeniu inkorporowano w całości znak wcześniejszy. Rozpatrując bowiem przeciwstawiane oznaczenia całościowo, ich podobieństwo uznał, że występująca w oznaczeniu zgłoszonym różnica - slogan "Telewizja na Twoich zasadach" - nie pełni w tej sytuacji dominującej roli, pozwalającej na bezkolizyjne odróżnianie znaków.
Ocenił, że przy i występującym wysokim podobieństwie omawianych oznaczeń i usług, odbiorcy mogą zostać wprowadzeni w błąd. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne: istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został znak towarowy z wcześniejszym pierwszeństwem. Wymienione przesłanki powinny być spełnione kumulatywnie, co w niniejszej sprawie wystarcza to do przyjęcia, iż w przedmiotowej sprawie występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Organ uznał, że stopień podobieństwa między porównywanymi oznaczeniami, jednorodzajowość usług uznał za wystarczający do uznania, iż konsument przypisze znak późniejszy uprawnionemu do znaku wcześniejszego. "IPLA", jako główny, dominujący element znaku z wcześniejszym pierwszeństwem w całości zawiera się w zgłoszonym oznaczeniu. Różnica między oznaczeniem wcześniejszym, a oznaczeniem późniejszym wynika jedynie z wrażenia, jakie wywiera długość zgłoszonego oznaczenia, ale z uwagi na silnie odróżniający charakter identycznego elementu dominującego, nie jest wystarczająca do oddalenia ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców. Skala podobieństwa usług, do których oznaczania są przeznaczone oba znaki, dodatkowo wzmacnia podobieństwo oznaczeń w stopniu skutkującym zaistnieniem konfuzji odbiorców. Nawet bardzo uważny odbiorca przy dużym podobieństwie usług oraz oznaczeń może uznać, że są one oferowane przez ten sam podmiot, albo podmiot z nim powiązany.
W ocenie Urzędu, w przedmiotowej sprawie zachodzi sytuacja, w której zgłoszony znak w warstwie słownej jest tożsamy co do swojego dominującego elementu ze znakiem wcześniejszym, przy czym wcześniejszy znak towarowy IPLA ("(...)") stanowi samodzielny znak towarowy zarejestrowany na rzecz innego podmiotu gospodarczego m. in. w tym samym zakresie usług. Przy istnieniu jakichkolwiek wątpliwości dotyczących podobieństwa znaków, należy je rozstrzygać na korzyść uprawnionego do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem, jeżeli po zastosowaniu wszelkich metod ustalenia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd przeciętnego odbiorcy nie można jednoznacznie potwierdzić lub zanegować istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, to należy przyjąć, że zachodzi kolizja między obydwoma znakami.
Organ podkreślił, że sama konstrukcja stosowanego w niniejszej sprawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesądza o tym, że ryzyko skojarzenia oznaczeń jest wyszczególnioną przyczyną powstania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W przedmiotowej sprawie, skojarzenie pomiędzy znakami jest na tyle silne, że skutkuje realnym ryzykiem wprowadzeniem w błąd odbiorców: dominująca wspólna cecha oznaczeń, tj. fantazyjny, a tym samym silnie odróżniający element "IPLA" jako konstrukcja fantazyjna, pozbawiona określonego znaczenia, jest silnie oddziałująca w pamięci odbiorców. Skoro pozostała część oznaczenia "Telewizja na Twoich zasadach" jest sloganem o czysto opisowym, reklamowym charakterze, to odbiorcy kierować się będą w wyborze kluczowym elementem "IPLA". Silnie odróżniający charakter znaku wcześniejszego istotnie zwiększa jego rozpoznawalność, co może znacznie zwiększyć ryzyko konfuzji odbiorców.
Organ ocenił również istnienie serii znaków po stronie zgłoszonego oznaczenia, a nie po stronie wcześniejszego, przeciwstawionego znaku. Nie zmienia to oceny, że wcześniej zagwarantowana ochrona przeciwstawionego odróżniającego znaku słowno-graficznego IPLA stanowi potwierdzenie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, mimo przynależności później zgłoszonego znaku do serii (rodziny) znaków.
Odnosząc się do argumentu wnioskodawcy, iż uprawniony do znaku przeciwstawionego zajmuje się dostarczaniem rozwiązań w zakresie zakańczania linii produkcyjnych poprzez paletyzację towarów i do takich właśnie usług wykorzystuje przeciwstawiony znak, zaś wnioskodawca działa w sektorze usług telekomunikacyjnych, organ wyjaśnił, ze znaki towarowe badane są w takiej postaci, w jakiej zostały zgłoszone, oraz w zakresie towarów lub usług wyznaczonych zgłoszeniem i istniejącą ochroną. Natomiast nie są przesłanką oceny faktyczne uwarunkowania funkcjonowania obydwu oznaczeń w obrocie.
W oparciu o zakres wykazu usług, które są przedmiotem niniejszej decyzji – organ doszedł do przekonania, że nie ma uzasadnionego powodu, dla którego można by przyjąć, iż uprawniony do znaku przeciwstawionego nie może świadczyć swoich usług także na terytorium Polski, skoro zakres jego uprawnienia obejmuje całe terytorium Unii Europejskiej. Rejestracje znaków unijnych mają charakter jednolity i wywołują jednakowe skutki prawne w całej Unii Europejskiej. Przeciwstawiony znak z wcześniejszym pierwszeństwem posiada zatem prawa wyłączne również w stosunku do terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, bez żadnych wyjątków.
Organ odnosząc się do pokojowej koegzystencji znaków na rynku wyjaśnił, że okoliczność ta ma jedynie pomocniczy charakter. W niniejszej sprawie trudno o rzetelną ocenę długotrwałości koegzystencji, bowiem ocenie powinny podlegać konkretne, porównywane w danej sprawie oznaczenia. Podkreślił, że w sprawie niniejszej mamy zaś do czynienia z przedmiotowym oznaczeniem jedynie zgłoszonym do rejestracji, co do którego nie przedstawiono dowodów używania go w konkretnej, zgłoszonej postaci zarówno przed datą zgłoszenia, jak i po tej dacie (17.10.2012 r.), oraz ze znakiem przeciwstawionym, zgłoszonym z wcześniejszym pierwszeństwem od dnia 27.09.2012 r. i zarejestrowanym w dniu 23.05.2013 r. Ocenił, że nie ma realnej podstawy do oceny istotnego elementu zgodnej koegzystencji oznaczeń, jakim jest cezura czasowa. Uwzględnił także aspekt terytorialny koegzystencji, a mianowicie, jeżeli ze względu na obejmujący całą Unię Europejską zasięg prawa z rejestracji na znak towarowy Unii Europejskiej, potencjalne prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje tym samym na całym terytorium UE (tak jak w przypadku przeciwstawionego znaku IPLA ("(...)")), to należy wykazać brak tego prawdopodobieństwa na całym terytorium UE, nie zaś jedynie na terytorium jednego czy kilku państw członkowskich.
O ile nie ulega wątpliwości, iż przesłanka ta może wspomóc ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, o tyle w przedmiotowej sprawie wnioskodawca ograniczył się jedynie do przedstawienia teoretycznego wywodu w tym przedmiocie, opartego na orzecznictwie europejskim oraz rozważaniach czynionych w doktrynie prawa, nie przedstawiając także i w tym zakresie realnych dowodów braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Ważąc wszystkie powyższe czynniki, w tym wskazane w wiążącym organ wyroku WSA o sygn. VI SA/Wa 1266/15 z 19 kwietnia 2016 r. stwierdził, że dokonana ocena wpływu czynników pomocniczych, takich jak: rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego, przynależność danego znaku do serii znaków, dowody na rzeczywiste pomyłki odbiorców ze względu na podobieństwo znaków oraz pokojowe współistnienie znaków na rynku, na całościowe ryzyko prawdopodobieństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, nie zmienia oceny dokonanej w zaskarżonej decyzji. Charakterystyka kręgu odbiorców spornych usług przypisanych do obydwu oznaczeń, stopień podobieństwa spornych usług oraz stopień podobieństwa oznaczeń sprawiają, iż przedmiotowe oznaczenie "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" nie odróżnia się wystarczająco od znaku "IPLA", tak aby nie zaszło ryzyko uznania przez odbiorcę, iż znaki te pochodzą od tego samego podmiotu.
Organ wyjaśnił, że w związku z tym, że niniejsza decyzja o odmowie udzielenia prawa ochronnego dotyczy jedynie części usług, po jej uprawomocnieniu się udzieli prawa ochronnego na znak towarowy słowny Ipla. Największa Telewizja Internetowa "(...)" dla pozostałych towarów i usług, dla których może być ono udzielone.
Na niniejszą decyzję skarżący złożył skargę do tutejszego Sądu, w której zarzucił naruszenie następujących przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy:
art. 132 ust. 2 pkt 2 u.p.w.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie, przejawiające się w błędnym uznaniu, że w przedmiotowej sprawie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a w konsekwencji wydanie decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak "(...)" "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" w części dotyczącej wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35, podczas gdy w niniejszej sprawie nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a co za tym idzie brak podstaw do odmowy udzielenia prawa ochronnego;
art. 245 ust. 1 u.p.w.p. przez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na wydaniu przez organ zaskarżonej decyzji utrzymującej w mocy decyzję poprzedzającą wydanie zaskarżonej decyzji, podczas gdy organ powinien uchylić ją w całości i rozstrzygnąć co do istoty sprawy poprzez przyznanie prawa ochronnego na znak "(...)" w zakresie wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności:
- a) naruszenie art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. poprzez błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego polegającą na uznaniu, że:
- • właściwy krąg odbiorców usług z klasy 35 stanowią w równym stopniu konsumenci, co przedsiębiorcy, a usługi z klasy 35 nie należą do usług zamawianych na skutek nieimpulsywnych decyzji zakupowych, co miało wpływ na uznanie przez Urząd Patentowy RP, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorów w błąd, skutkujące odmową udzielenia prawa ochronnego, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że właściwy krąg odbiorców usług z klasy 35 stanowią głównie przedsiębiorcy, a konsumenci jedynie okazjonalnie, a ponadto usługi z klasy 35 mają wyspecjalizowany charakter i są kupowane w ramach nieimpulsywnych decyzji zakupowych, co przekłada się uznanie braku istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, a w konsekwencji na brak istnienia przesłanek do odmowy udzielenia prawa ochronnego;
- • w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z pokojową koegzystencją porównywanych znaków, skutkującą eliminacją ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie prowadzi do wniosku, że taka pokojowa koegzystencja istnieje, ma charakter długotrwały i stanowi o braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd;
- • przynależność znaku "(...)" do serii znaków ze słowem "ipla" nie eliminuje ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie prowadzi do wniosku przeciwnego.
- b) naruszenie art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. poprzez niedostateczne rozważenie kwestii rozpoznawalności znaku wcześniejszego, która ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
W oparciu o sformułowane powyżej zarzuty na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a i c p.p.s.a. oraz w zw. z art. 135 p.p.s.a. wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji, jak również o uchylenie w całości poprzedzającej ją decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia "(...)" października 2019 r. Ponadto na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. wniósł o dopuszczenie dowodu z wydruku ze strony internetowej przeglądarki "Google" na okoliczność rozpoznawalności znaku "(...)" oraz o zasądzenie od Urzędu Patentowego RP na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Dodatkowo, na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a. wniósł o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje
Skarga nie znajduje uzasadnionych podstaw.
Na wstępie należy wskazać, że niniejsza sprawa była już przedmiotem prawomocnego rozpoznania przez tutejszy Sąd, który wyrokiem z 19 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1266/15 uchylił zaskarżoną poprzednią decyzję i decyzję ją poprzedzającą. Wyrok ten jako prawomocny skierował sprawę kwestionowanego zgłoszenia znaku towarowego "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" ("(...)") do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Patentowy RP.
Rolą sądu administracyjnego na gruncie niniejszej sprawy jest kontrola legalności ponownie przeprowadzonego postępowania i wydania zaskarżonej decyzji, przy uwzględnieniu, że została wydana w warunkach związania art. 153 p.p.s.a. i stwierdzenie, czy doszło w nim – jak twierdzi skarżący do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a.) albo też innych norm, które Sąd musiałby uwzględnić z urzędu (np. podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego czy też stwierdzenia jego nieważności).
Kluczową kwestią jest realizacja zasady jaką Urząd był zobowiązany uwzględnić na mocy at. 153 p.p.s.a. Przepis ten wskazuje bowiem, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie było przedmiotem zaskarżenia.
Treść art. 153 p.p.s.a. oznacza, że orzeczenie sądu administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, bo jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w danej sprawie. W pojęciu "ocena prawna" w rozumieniu art. 153 p.ps.a. mieści się, przede wszystkim, wykładnia przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a także sposobu ich zastosowania w rozpoznawanej sprawie. Determinuje ona zatem wskazania co do dalszego postępowania, działania każdego organu w postępowaniu administracyjnym podejmowane w sprawie, której dotyczyło postępowanie sądowoadministracyjne, aż do czasu jej rozstrzygnięcia. Związanie oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania samego sądu oznacza natomiast, że sąd zobowiązany jest do podporządkowania się w pełnym zakresie poglądowi wyrażonemu we wcześniejszym orzeczeniu.(por. II SA/Kr 959/13 wyrok WSA w Krakowie z dnia 22 października 2013 r. LEX nr 1384916).
W przeciwnym wypadku, naruszenie przepisów postępowania miałoby istotny wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem składu orzekającego obecnie - mając na uwadze realizację wskazań zawartych w prawomocnym wyroku tutejszego Sądu z 19 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1266/15 w ponownie wydanej – obecnie zaskarżonej decyzji, zdaniem Sądu, zostały zrealizowane zalecenia wiążące organ na mocy art. 153 p.p.s.a. 1.
Należy podkreślić, że w wyroku z 19 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1266/15 WSA w Warszawie dokonał wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i jego ocena była wiążąca dla organu i obecnie jest wiążąca dla Sądu. Przepis ten zakazuje udzielania prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Oznacza to niedopuszczalność udzielenia zgłoszonego prawa, gdyby w jego wyniku powstało prawo wyłączne, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem objętego ochrona z wcześniejszym pierwszeństwem prawa z rejestracji (prawa ochronnego).
Kwestię, czy w konkretnym przypadku niniejszej sprawy mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, należało rozstrzygnąć na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów lub usług, dla oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy. Zagadnienie to uznał za centralne pojęcie prawa znaków towarowych, odnosząc tę ocenę do literatury przedmiotu i orzecznictwa, powołanych w wyroku z 19 kwietnia 2016 r. – ze wskazaniem na dorobek prawny acquis communautaire, w tym zasad ogólnych prawa Unii Europejskie, interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym jej obszarze.
WSA wyraźnie wskazał, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd należy odróżnić od niebezpieczeństwa skojarzenia późniejszego znaku towarowego osoby trzeciej z wcześniejszym znakiem towarowym osoby uprawnionej. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest objęte normą art. 4 ust. 1 lit. b dyrektywy nr 2008/95 (wcześniej dyrektywy nr 89/104) oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niebezpieczeństwo skojarzenia nie stanowi alternatywy dla pojęcia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ale służy jedynie do doprecyzowania jego zakresu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, Zb.Orz. 1997, s. I-6191, pkt 18 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 22 czerwca 2000 r., C-425/98, Marca Mode CV, Zb.Orz. 2000, s. I-4861, pkt 39).
Ocena prawna zasad powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaków: z późniejszym pierwszeństwem i znaku zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem, ma to istotne znaczenie, że wymagała ustalenia przede wszystkim identyczności lub podobieństwa towarów/usług objętych przeciwstawionymi znakami, a następnie ustalenia identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków (uprawnionego i osoby trzeciej).
Dopiero na dalszym etapie WSA uznał potrzebę określenia rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego i jej stopnia, a także ustalenia istnienia innych czynników mających znaczenie dla oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd.
Wskazał jednak, odwołując się do utrwalonego w orzecznictwie poglądu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, że rezultat ustaleń w zakresie całościowej oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd wymagał przede wszystkim jednoczesnego (kumulatywnego) istnienia identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczności lub podobieństwa pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy (wyrok ETS z 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51).
Innymi słowy, w cytowanym, wiążącym organ i obecnie Sąd wyroku z 19 kwietnia 2016r., krok po kroku, WSA oceny i wskazań co do dalszego postępowania organu, jednocześnie wskazując na priorytet przesądzenia zasadniczych kwestii w pierwszej kolejności: poddania ocenie podobieństwa lub identyczność towarów i usług, do oznaczania których służą te znaki, a następnie dokonania oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Przesądzenie o jednorodzajowości towarów (usług) implikowało konieczność dokonania porównania samych oznaczeń.
2. Zdaniem Sądu orzekającego obecnie, Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji z "(...)" lipca 2020r., zgodnie z art. 153 p.p.s.a., uwzględnił wiążącą go ocenę tutejszego Sądu w zakresie prawidłowego przyjęcia w decyzji z "(...)" marca 2015 r., nr "(...)" odmawiającej udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" ("(...)"), że w sprawie zachodzi podobieństwo usług w klasie 35, do oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe. Ocenił zatem prawidłowo, że usługi objęte zgłoszeniem spornego znaku towarowego nr "(...)" są w części identyczne lub podobne do usług objętych prawem wyłącznym udzielonym na przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy "IPLA" nr "(...)", zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz hiszpańskiej spółki "(...)", S.A.L. Uwzględnił wszystkie istotne czynniki, które określają relacje między tymi usługami objętymi wykazami. Według WSA, wykaz usług ze wspomnianej wyżej klasy 35 objęty zgłoszeniem o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak nr "(...)" dotyczy tożsamych usług, jak wskazane w wykazie przeciwstawionego znaku wspólnotowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Zauważył też różnicę zachodzącą między wykazami dotyczącymi usług z klasy 35, niemniej stanowczo podkreślił, że zakres pojęciowy tak sprecyzowanych usług pokrywa się w całości.
Obecnie nie ma potrzeby (w istocie po raz szósty) powtarzania zaakceptowanych przez WSA wywodów w tym zakresie, ponieważ są one szczegółowo uzasadnione w wyroku VI SA/Wa 1266/15, a powtórzone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Sąd obecnie przyjmuje te ustalenia i ocenę za własne, jako wiążące na mocy art. 153 p.p.s.a.
Sąd zgadza się z oceną, że analizowane usługi z klasy 35 są jednorodzajowe i podobne. Cechują się one pewną specyfiką, mianowicie mogą być skierowane w zasadzie do nieograniczonej grupy odbiorców, skoro odbiorcą chociażby reklamy może być każdy. Organ trafnie podniósł, że uprawniony ze znaku przeciwstawionego zawarł w swoim wykazie usług wszystkie nagłówki z tej klasy, mianowicie: reklama; zarządzanie w działalności gospodarczej; administrowanie działalności gospodarczej; prace biurowe, co oznacza, że wyczerpał w zasadzie cały jej zasób. W konsekwencji usługi obu znaków są wysoce podobne, co przyznał sam wnioskodawca w piśmie z 10.07.2019 r. wskazując, że częściowo usługi zgłoszone w klasie 35 pokrywają się. Dlatego organ prawidłowo uznał, że w zakresie w jakim usługi wskazane w zgłoszeniach obu znaków się pokrywają, została spełniona przesłanka identyczności lub podobieństwa usług o której mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Organ szczegółowo w zaskarżonej decyzji dokonał analizy wykazu usług klasy 35 przedmiotowego oznaczenia składającego się z kilku podgrup i dokonał ich analizy pod katem posiadania tych samych kanałów dystrybucji, oceny takiego samego przeznaczenia i tego samego kręgu odbiorców. Będą one oferowane i świadczone przez tych samych i podobnych przedsiębiorców.
3. Zdaniem Sądu orzekającego obecnie, Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji prawidłowo uwzględnił uznanie przez WSA w wyroku VI SA/Wa 1266/15 oceny Urzędu Patentowego RP w decyzji z "(...)" marca 2015 r., stwierdzającej podobieństwo samych oznaczeń" "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" ("(...)") nr "(...)" i "IPLA" nr "(...)", dokonując tej oceny w świetle zaprezentowanej przez WSA wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wykładnia ta uwzględnia utrwalone od kilkudziesięciu lat stanowisko doktryny o decydującym znaczeniu zbieżnych elementów obu oznaczeń, usprawiedliwionych z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 11). Konfrontowane znaki porównuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania przy czym do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wymienionych płaszczyzn.
Co więcej, należy przytoczyć wymieniony przez WSA - istotny, z punktu widzenia oceny, także utrwalony w orzecznictwie pogląd, że początkowa część znaków ma szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji /w:/ wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost (SELENIUM-ACE), Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41). Co do zasady - zbieżny początek znaków słownych niejednokrotnie stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek przeciwko uznaniu kolizji. Zasada ta, na gruncie rozpatrywanej sprawy, nie została zatem zastosowana mechanicznie, bowiem słuszność jej przyjęcia znalazła potwierdzenie w abstrakcyjnym, silnym, a przez to dominującym elemencie "ipla" w obu znakach, w sytuacji, gdy w znaku chronionym i zgłoszonym jest to kluczowy element, bowiem w znaku zgłoszonym pozostałe oznaczenia są informacyjne i stanowią slogan reklamowy.
Jak wskazał WSA w cytowanym wyroku, należy uznać zasadę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy prawidłowo przyjął wiążącą go ocenę WSA w zakresie uznania podobieństwa oznaczenia słownego "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" zgłoszonego przez skarżącego pod numerem "(...)" oraz przeciwstawionego słowno-graficznego wspólnotowego znaku towarowy "IPLA" nr "(...)", zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz hiszpańskiej spółki, zarówno w warstwie wizualnej, fonetycznej, jak i oraz znaczeniowej, Brzmienie słów, z których składają się te znaki - jest podobne. Jedyna różnica to występujący w spornym znaku slogan "Telewizja na Twoich zasadach", który jest jedynie dodatkiem informującym odbiorcę o właściwościach produktu (usługi) oznaczanego spornym znakiem, a także występująca w znaku przeciwstawionym mało istotna grafika. Zaskarżona decyzja respektuje zatem ocenę WSA w wiążącym także obecnie Sąd orzekający wyroku z 19 kwietnia 2016r., że przede wszystkim to element słowny "ipla", występujący w obu porównywanych znakach, stanowi element dominujący i zarazem przesądzający o sile odróżniającej obu oznaczeń, które jako całość wywołują takie samo ogólne wrażenie.
Decydujący o sile oddziaływania znaku i zapamiętywany w pierwszej kolejności słowny element "ipla" jest identyczny, zaś dodatkowy element (slogan) występujący w znaku spornym oraz grafika występująca w znaku przeciwstawionym, nie pozwalają na odróżnienie spornego znaku od znaku wcześniejszego, w stopniu wystarczającym. Przy czym uznał, że przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego, przede wszystkim jest istotne to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz.
W ocenie Sądu, nie budzą zastrzeżeń dokonane przez organ ustalenia i ocena porównania znaków w warstwach: wizualnej, graficznej i znaczeniowej dokonana w ramach związania oceną WSA w tym zakresie, które Sąd orzekający przyjmuje za własne, bez potrzeby kolejnego przytaczania tych ustaleń.
Jednocześnie trudno odmówić racji logice argumentacji organu, że porównywane oznaczenia, jako całość, wywołują takie samo ogólne wrażenie. Dominujący i zapamiętywany w pierwszej kolejności słowny element "ipla" jest identyczny. Dodatkowy element (slogan) występujący w znaku spornym oraz grafika występująca w znaku przeciwstawionym, nie pozwalają natomiast na odróżnienie spornego znaku od znaku wcześniejszego, w stopniu wystarczającym, co dodatkowo wzmacnia fakt przeznaczenia znaków dla identycznych i podobnych usług.
4. Zdaniem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie – w obecnie kontrolowanej decyzji z "(...)" lipca 2020r., wbrew zarzutom skargi, organ nie dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., jak i nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie w zakresie oceny ryzyka wprowadzenie w błąd odbiorców.
W swojej wiążącej ocenie WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r. uznało kwestię wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów (usług) centralnym pojęciem prawa znaków towarowych.
Co więcej, WSA dokonał także oceny, że - co do zasady - Urząd Patentowy RP, analizując niebezpieczeństwo (ryzyko) wprowadzania odbiorców w błąd, dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Powyższa okoliczność oznacza, że obecnie zaskarżona decyzja, uwzględniając tę ocenę i wykładnię na zasadzie art. 153 p.p.s.a. - nie mógł naruszyć prawa materialnego i to w sposób mający wpływ na wynik sprawy.
Ze wskazań i oceny WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r. wynika, że oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, że ocena ta powinna mieć charakter całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, pkt 22), przy czym, podstawowe znaczenie mają przede wszystkim takie czynniki, jak: stopień podobieństwa towarów (usług) oraz stopień podobieństwa oznaczeń.
WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r., nie mając zastrzeżeń do wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ocenił, że organ w decyzji z "(...)" marca 2015r. prawidłowo zinterpretował pojęcie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Organ w zaskarżonej obecnie decyzji z "(...)" lipca 2020r. uwzględnił powyższą ocenę, powielając ją w wiążącym go zakresie.
Zastrzeżenia, które doprowadziły do uchylenia decyzji dotyczyły wadliwie przeprowadzonej analizy zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, braku pełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek w zakresie dotyczącym:
- a) rozpoznawalności spornego znaku oraz znaku przeciwstawionego,
- b) ustalenia właściwego kręgu odbiorców
- c) istnienia innych, wcześniej zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki znaków towarowych zawierających wspólny słowny element odróżniający "ipla".
Należy podkreślić, że wprawdzie zakres wskazanych wyżej wyjaśnień WSA pozostawił organowi przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, ale uprzedzając je dokonał ogólnych wskazań i zasad, jakimi organ winien się kierować. Wskazania te o tyle są istotne, bowiem stanowią zasady oceny już po ustaleniu stanu faktycznego w brakującym zakresie.
Ad. A)
WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r. powołując się na przyjęty w doktrynie i orzecznictwie pogląd ocenił, że rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego stanowi istotną okoliczność, którą należy brać pod uwagę przy ocenie ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd. Jednocześnie przyznał, że ani art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie wymienia literalnie rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego. ani art. 4 ust. 1 lit. b Dyrektywy nr 2008/95 nie określa expressis verbis takiego czynnika oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd.
WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r. odwołał się jednak do preambuły Dyrektywy nr 2008/95, która w akapicie 11 wskazuje na rozpoznawalność znaku towarowego, jako jeden z elementów tej oceny. Jednocześnie także orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i Sądu Pierwszej Instancji oraz doktryna wskazują na rozpoznawalność znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem jako elementu oceny przy stosowaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Powyższe oznacza, że na gruncie niniejszej sprawy, zarówno organ w kontrolowanej decyzji z "(...)" lipca 2020r., jak i Sąd są związane tę oceną WSA opartą na doktrynie wskazującej, że przy ustalaniu niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd należy, przy stosowaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., uwzględniać także rozpoznawalność znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem (np. vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 94 i nast.).
Jednakże powołane przez WSA orzecznictwo i doktryna stanowią o sytuacji odmiennej niż w niniejszej sprawie, w której na rozpoznawalność znaku "Ipla. Telewizja na Twoich zasadach" powołuje się podmiot gospodarczy zgłaszający znak późniejszy. Natomiast podane przez WSA przykłady literatury i orzecznictwa dotyczą obowiązku uwzględniania, przy stosowaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego, jako elementu wyznaczania zakresu ochrony prawa ochronnego na znak towarowy. Także z orzecznictwa TSUE oraz SPI wynika, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im wyższa jest rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego (por. m.in. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, sprawa SABEL, pkt 24).
Tymczasem na gruncie niniejszej sprawy to skarżący powołuje się na rozpoznawalność znaku późniejszego. W ocenie Sądu, reguła taka nie działa, jak oczekuje skarżący – czyli na odwrót. Gdyby przyjąć teoretycznie taką możliwość, to w sytuacji podobieństwa towarów i usług, ochrona prawna wcześniejszego znaku byłaby często iluzoryczna. Np. w sytuacji, gdy podmiot zgłaszający znak późniejszy podjąłby intensywną, o znacznych nakładach finansowych, medialną kampanię reklamową zgłoszonego z późniejszym pierwszeństwem, podobnego znaku, bądź kiedy właściciel znanego renomowanego znaku towarowego, w ramach budowania rodziny znaków, dokonałby inkorporacji do swojego znaku towarowego wcześniejszego znaku słownego przeznaczonego dla tych samych produktów. W tym drugim przypadku rozpoznawalność członu znaku renomowanego determinowałaby rozpoznawalność obu znaków. Taka możliwość prowadziłaby do przejęcia znaku wcześniejszego przez późniejsze zgłoszenie.
Taka sytuacja miała miejsce w prawomocnym wyroku tut. Sądu sygn. akt VI SA/Wa 41/11 z 13 maja 2011r. o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno - graficzny BIKINI CHRISTIAN DIOR PARIS dla towarów w klasie 03 i inkorporację znaku BIKINI z wcześniejszym pierwszeństwem dla tych samych towarów.(CBOSA http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/50361524A7). Na przejęcie znaku zwrócił uwagę także WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r. wskazując, że przejęcie w znaku późniejszym wcześniejszego znaku słownego - z dodaniem innego słowa - stanowi wskazówkę co do podobieństwa znaków (por. m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 12 listopada 2008 r., T-281/07, Ecoblue vs. OHIM - Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (Ecoblue), Zb.Orz. 2008, s. II-254, pkt 28 i powoływane tam orzecznictwo). Przy czym dodał, że potwierdzenie kolizji, co do zasady, nie będzie uzasadnione w przypadku, gdy elementy "dodane" w znaku późniejszym zdecydowanie przeważają (podobnie: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 533).
Tymczasem w omawianym przypadku jest przeciwnie - elementy "dodane" stanowią slogan reklamowy bez wartości odróżniającej.
Sąd podziela ocenę tej przesłanki dokonaną przez Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji z "(...)" lipca 2020r. Organ słusznie nie uwzględnił argumentacji o pokojowym współistnieniu znaków wskazując, że ocena takiego argumentu jest możliwa jedynie wtedy, gdy w toku postępowania zostanie wykazana okoliczność, iż taka koegzystencja oparta jest na braku jakiegokolwiek prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd odbiorców. W wyroku z 12 lipca 2019 r, w sprawie o sygn. T-276/17 Adidas, pkt 79-81, 84) Trybunał orzekł, iż istotnym czynnikiem jest także czas trwania tejże koegzystencji; bowiem dla wykazania pokojowego współistnienia znaków czas jej trwania musi być wystarczająco długotrwały. Co do zasady bowiem, rozpoznawalność niejednokrotnie przesądza o niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd w razie słabszego stopnia podobieństwa znaków i stopnia podobieństwa towarów (usług).
Idąc za tokiem oceny WSA w wyroku z 19 kwietnia 2020r. - przy podobieństwie usług i znaków – jak w sprawie niniejszej - rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego, z punktu widzenia oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, miałaby mniejsze znaczenie niż podobieństwo przeciwstawionych znaków i oznaczanych towarów (usług). Innymi słowy, rozpoznawalność późniejszego znaku, na co powołuje się skarżąca, będąca spółką medialną, a nazwa "Ipla" została nadania platformie multimedialnej służącej do prezentowania treści audio-video w Internecie - zwiększałaby ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców.
Odnosząc się do argumentów skarżącego w zakresie rozpoznawalności jego późniejszego znaku, Sąd podziela ustalenia i ocenę organu, odniesione do prawidłowo poczynionych ustaleń faktycznych, że w sprawie niniejszej nie przedstawiono dowodów używania zgłoszonego oznaczenia, czyli w konkretnej, zgłoszonej postaci zarówno przed datą zgłoszenia, jak i po tej dacie (17.10.2012 r.). Znak przeciwstawiony został zgłoszony z wcześniejszym pierwszeństwem od 27 września 2012 r. (czyli 20 dni wcześniej) i zarejestrowany 23.05.2013 r. Ma zatem rację Urząd Patentowy co do braku realnej podstawy do twierdzenia o zgodnej koegzystencji oznaczeń, jaką jest cezura czasowa. Uwzględniając przy tym aspekt terytorialny koegzystencji - jak wskazał Trybunał w wyroku z 3.10.2019 r. (sygn. T-533/18, pkt 59), jeżeli ze względu na obejmujący całą Unię Europejską zasięg prawa z rejestracji na znak towarowy Unii Europejskiej, potencjalne prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje tym samym na całym terytorium UE - w przypadku przeciwstawionego znaku IPLA ("(...)")).
Ma rację organ, że brak takiego prawdopodobieństwa czy na całym terytorium UE, czy jedynie na terytorium jednego ewentualnie kilku państw członkowskich, powinien wykazać skarżący. Tymczasem w przedmiotowej sprawie skarżący ograniczył się jedynie do przedstawienia teoretycznego wywodu, opartego na orzecznictwie europejskim oraz na rozważaniach czynionych w doktrynie prawa, ale w istocie nie przedstawił w tym zakresie realnych dowodów na braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Niniejsza sprawa była przedmiotem rozpatrzenia przed organem i sądem od 8 lat, kiedy ponownie w skardze skarżący wnosił o przeprowadzenie "dowodu" z wydruku ze strony internetowej przeglądarki Google zawierającego rezultaty wyszukiwania słowa "ipla" - na okoliczność rozpoznawalności zgłoszonego znaku. Sąd nie uwzględnił tego dowodu uznając, że po pierwsze: nie zawiera poświadczonej urzędowo daty wyszukiwania; po drugie wyszukiwarka w Google stosuje pozycjonowanie i ponosi się opłaty za bycie widocznym w Gogle (cennik dostepny w internecie); po trzecie postepowanie zgłoszeniowe koncentruje się na konkretnych wykazach i danych w rejestrach znaków, a nie opiera rozstrzygnięć w oparciu o analizę używania znaku. Kwestia używania znaku bądź nie badana jest w postepowaniu spornym o wygaśnięcie znaku towarowego.
Ad. b).
Odnośnie ustalenia właściwego kręgu odbiorców WSA w wyroku z 19 kwietnia 2016r. uznał, że ocena w tym zakresie ma istotne znaczenie przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców do których kierowane są dane towary lub usługi. Według Sądu, istotne są cechy, które odbiorcy ci posiadają i przesłanki, którymi kierują się wybierając konkretną usługę. W związku z tym, organ rejestrowy wydając sporne rozstrzygnięcia w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy powinien dokonać dokładnej analizy, do jakiej grupy odbiorców kierowane są towary i usługi oznaczane danym znakiem. O ile odnoszą się one do obszarów bardzo specjalistycznych działań, oznacza to, że ich odbiorcami nie są z pewnością przeciętni konsumenci, ale najczęściej osoby z dużą wnikliwością i uwagą śledzący oferty rynku. Strona skarżąca słusznie podniosła w skardze, że w przypadku, gdy docelową grupą odbiorców są profesjonaliści, należy wykluczyć automatyzm ich działania i kierowanie się jedynie podobieństwem brzmienia znaków towarowych.
WSA w wiążącym obecnie Sąd wyroku uznał również to kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy zagadnienie prawidłowego ustalenia kręgu odbiorców i analizę tej przesłanki w kontekście ryzyka konfuzji przez Urząd Patentowy RP.
Kontrolując w tym zakresie poczynione ustalenia organu i ich ocenę w zaskarżonej decyzji z "(...)" lipca 2020r. Sąd je podziela. To zakres towarów określony w wykazie towarów lub usług, jakie oznaczane są analizowanymi znakami towarowymi, determinuje krąg odbiorców tych towarów lub usług, a przedmiotowe oznaczenie zostało przeznaczone do sygnowania m. in. wymienionych wyżej usług z klasy 35.
Aktualne na gruncie niniejszej sprawy pozostaje odwołanie się do przeciętnego odbiorcy określonej kategorii produktów jako osoby właściwie poinformowanej, dostatecznie spostrzegawczej i rozsądnej, (zob. wyrok ETS z dnia 22.06.1999 r. w sprawie C-342/97 "Lloyd Schuhfabrik Meyer"). Przeciętnym odbiorcą jest osoba dysponująca określoną wiedzą o świecie, o zdolności do przyswajania informacji, ale też podchodząca do nich z pewną dozą krytycyzmu, z uwagi na świadomość komercyjnej roli znaku towarowego. Pozwala to na dokonanie prawidłowej oceny w kwestii ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Sad podziela ocenę Urzędu, że relewantny krąg odbiorców towarów 35, oznaczanych znakiem zgłoszonym oraz znakiem przeciwstawionym - w obrębie klasy 35 - pozostaje tożsamy i zgodnie z utrwalonym orzecznictwem stanowią go osoby właściwie poinformowane, dostatecznie uważne i rozsądne. W przypadku omawianych towarów będzie to ogół społeczeństwa, bez ograniczenia przez czynniki obiektywne, takie jak wiek, płeć czy wykształcenie. Logiczne jest przyjęcie, że odbiorcy usług opatrywanych przedmiotowym oznaczeniem będą wykazywali zróżnicowany stopień uwagi, ponieważ będą to zarówno profesjonaliści, korzystający z usług z klasy 35 - z wysokim poziomem uwagi, ale i konsumenci, korzystający z nich rzadziej, z niskim poziomem uwagi. Grupa odbiorców przedmiotowych usług jest zatem spolaryzowana, skoro same usługi mogą służyć realizacji zróżnicowanych celów. Ma rację organ, że żadnej z pozycji zawartych w klasie 35 wymienionego wykazu nie można jednoznacznie i z całą pewnością przypisać, że reprezentuje usługi kierowane wyłącznie do odbiorców profesjonalnych albo wyłącznie do konsumentów indywidualnych.
W konsekwencji trafna jest ocena organu, że tak określony krąg odbiorców powoduje, że analizowane oznaczenie powinno odróżniać się w sposób eliminujący pomyłkę, w tym w szczególności ryzyko odnoszące się do pochodzenia usług nim sygnowanych.
W zaskarżonej decyzji Urząd prawidłowo ocenił, iż w przedmiotowej sprawie odbiorcy będą wykazywać w większości przypadków wysoki stopień uwagi. Podkreślił przy tym, że krąg odbiorców jest kręgiem spolaryzowanym, bowiem żaden termin objęty zakresem usług nie może zostać uznany za dotyczący wyłącznie specjalistów, lecz raczej "grupy mieszanej mogącej zawierać w swoim zbiorze specjalistów". Nie zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, iż konsumenci będą odbiorcami "jedynie okazjonalnie". Co więcej, nie wykluczył z kręgu odbiorców przedmiotowych usług takich odbiorców, dla których zamawianie usługi z klasy 35 - w obu analizowanych oznaczeniach - będzie skutkiem impulsywnych decyzji zakupowych. O ile część kręgu odbiorców, wykazująca wysoki poziom uwagi może poprzedzać ich zakup długotrwałymi negocjacjami, czyli nie nabywać ich impulsywnie, o tyle każda ze spornych usług kierowana jest także do odbiorcy o niskim poziomie uwagi, który nie będzie długo analizować uwarunkowań wyboru usługi.
Słusznie zauważył bowiem, że w spornym zakresie usług znajdują się także usługi nieskomplikowane, które ze swej natury wybierane są w sposób impulsywny, jak np. fakturowanie, fotokopiowanie, rozpowszechnianie wszelkiego rodzaju materiałów reklamowych, wynajem fotokopiarek, nośników czy też przestrzeni reklamowej bądź urządzeń i wyposażenia biurowego. Uzasadnia to przyjęcie, że przedmiotowe usługi nabywa się w sposób zróżnicowany: część ich odbiorców podchodzi do ich wyboru impulsywnie, z niskim poziomem uwagi, bazując na niewyraźnym obrazie znaków towarowych w pamięci, nie porównując bezpośrednio podobnych oznaczeń, a część uważnie. Przy czym, ma rację organ, że nawet bardzo uważny odbiorca, przy wysokim podobieństwie towarów i usług oraz podobieństwie oznaczeń może uznać, że są one oferowane przez ten sam podmiot, albo podmiot z nim powiązany gospodarczo i organizacyjnie. Odmienna ocena traci bowiem z pola widzenia funkcję znaku towarowego, który ma służyć odróżnianiu towarów.
Oznacza to zatem, że znaki towarowe powinny się różnić "w sposób znaczący", czyli na tyle, by zachować funkcję znaku towarowego.
Ad. c)
Odnosząc się do kwestii bezspornego istnienia innych, wcześniej zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki znaków towarowych zawierających wspólny słowny element odróżniający "ipla", to w ocenie Sądu okoliczność ta nie ma znaczenia, skoro skarżący jako właściciel kilku wcześniejszych znaków z elementem ‘ipla" nie zakwestionował ochrony udzielonej znakowi hiszpańskiej spółki. W konsekwencji powyższego dalsze budowanie rodziny znaków "ipla" może mieć przeszkody, jak wynika z niniejszego postępowania. Jak wskazał WSA w wyroku z 19 kwietnia 2020r., występowanie (obecność) na tym samym terytorium podobnych znaków towarowych (znaków towarowych zawierających podobny lub identyczny element dominujący), zarejestrowanych na rzecz różnych podmiotów, może mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka wprowadzania odbiorców (konsumentów) w błąd (tak m.in. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof.
R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 98 i nast., podobnie: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 145 i cyt. tam literatura).
Jednakże wyżej omówione współistnienie w obrocie kilku znaków zawierających podobny element, przywołane przez skarżącego dla wykazania braku ryzyka konfuzji - nie dotyczy spornego zgłoszenia z uwagi na brak cezury czasowej tego współistnienia, o czym wyżej wskazano.
Co więcej, odwołując się do wskazań WSA w wyroku z 19 kwietnia 2020r. aby uznać, że wskazana powyżej okoliczność nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla oceny wspomnianego ryzyka, jak stwierdził w decyzji organ, należałoby jednoznacznie ustalić, że wielość występowania owych znaków (z podobnym elementem dominującym "IPLA") nie może powodować wśród odbiorców (konsumentów) osłabienia siły oddziaływania znaków zawierających wspomniany element słowny, w tym wspólnotowego znaku przeciwstawionego należącego do hiszpańskiej spółki, a co za tym idzie zmniejszenia ryzyka konfuzji.
Według WSA w wiążącym obecnie wyroku z 19 kwietnia 2016r., organ winien wyjaśnić w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego powyższa okoliczność nie mogła mieć znaczenia w aspekcie niniejszej sprawy, przykładowo poprzez wskazanie przyczyn, z powodu których nie mogło dojść do osłabienia siły oddziaływania znaku przeciwstawionego z wcześniejszym pierwszeństwem nr "(...)" WSA uznał, że skoro skarżąca spółka wskazywała w toku postępowania, że uzyskała kilka świadectw ochronnych na kilka różnych znaków towarowych zawierających słowo "ipla", to - w jej ocenie - stanowi dowód na to, że sporny znak towarowy zgłoszony przez skarżącą spółkę przynależy do serii (rodziny) znaków zawierających w sobie element słowny "ipla", to obowiązkiem organu było ustosunkowanie się szczegółowo do tych okoliczności, jako argumentów mogących świadczyć o braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług oznaczanych zgłoszonym do ochrony znakiem.
Zdaniem Sądu, nie można pominąć, że istnienie rodziny znaków nie przeszkodziło rejestracji przeciwstawionego znaku hiszpańskiej spółki, który został uznany w analizie za znak silny, o dominującym w grafice słowie "IPLA" koncentrując na nim siłę odróżniającą znaku jako całości. Zastosowana do jego przedstawienia koncepcja graficzna, a zatem zapisanie go grubą, czarną czcionką o charakterze szeryfowym, tj. z zastosowaniem tzw. zaciosów (poprzecznych zakończeń liter), nie została uznana za fantazyjną. Jest ona jedynie prostą formą przedstawienia samego słowa "IPLA", nie ma charakteru dominującego czy też odróżniającego w całości znaku. Występująca w znaku przeciwstawionym mało istotna grafika sprowadza odbiór tego znaku jak znaku słownego, skoro w warstwie graficznej brak dodatkowych elementów, które mogłyby zmienić postrzeganie znaku przez odbiorców. Silnie odróżniający charakter fantazyjnego słowa "IPLA", pozbawionego określonego znaczenia, silnie oddziałuje w pamięci odbiorców, którzy będą kierować sie w wyborze usług tym kluczowym elementem.
Należy przy tym zgodzić się z oceną organu w przedmiocie podnoszonej przez skarżącego przynależności zgłoszonego, późniejszego oznaczenia do serii znaków. Co do zasady, przynależność do serii (rodziny) znaków może stanowić potwierdzenie ryzyka wprowadzenia w błąd. Tymczasem na gruncie niniejszej sprawy skarżący chce uzyskać efekt odwrotny: uzyskać rejestrację kolejnego znaku z powołaniem się na przynależność istniejącej serii jego znaków, co jego zdaniem nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców znaku wcześniejszego. Taka teza wymagała od organu odwołania się do okoliczności tej konkretnej sprawy, mając na uwadze, że znane orzecznictwo wypowiadało się w odmiennym stanie faktycznym. W takich przypadkach prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd może wynikać z możliwości skojarzenia znaku zgłoszonego z należącymi do danej serii znakami wcześniejszymi, jeśli występują między nimi podobieństwa mogące doprowadzić konsumenta do przekonania, że znak zgłoszony należy do tej samej serii, i - co za tym idzie - że oznaczane nim towary mają to samo pochodzenie, co towary oznaczane znakami wcześniejszymi, lub pochodzenie zbliżone.
O istnieniu serii znaków można mówić "w szczególności, jeśli w znakach tych występuje w całości ten sam element odróżniający z dodatkiem elementu graficznego lub słownego, który pozwala na ich odróżnienie, lub też jeśli znaki te charakteryzuje powtórzenie w nich tego samego przedrostka lub przyrostka występującego w znaku pierwotnym - okoliczność ta stanowi czynnik mający istotne znaczenie przy dokonywaniu oceny występowania prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
Urząd Patentowy przyznał, że niniejszej sprawie należy przyjąć istnienie serii znaków, ale po stronie zgłoszonego oznaczenia, a nie po stronie wcześniejszego, przeciwstawionego znaku. Podkreślił, że wszelkie rozważania orzecznicze oraz doktrynalne w tej materii odnoszą się do sytuacji, do znaku wcześniejszego należącego do serii znaków, miałby wkroczyć w monopol wynikający z zakresu prawa ochronnego udzielonego na wcześniejszy znak towarowy. To w takich okolicznościach występowanie serii znaków po stronie znaku wcześniejszego może być rozpatrywane jako element składający się na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, ponieważ wielość znaków z powtarzającym się elementem - przy założeniu, że znaki te są faktycznie obecne na rynku i używane - może wywołać u odbiorców przekonanie, że późniejszy znak jest kolejnym znakiem z danej serii.
W przedmiotowej sprawie mamy zatem do czynienia z sytuacją odwrotną, mianowicie seria znaków występująca po stronie zgłoszonego oznaczenia zostaje przeciwstawiona pojedynczemu znakowi wcześniejszemu.
Sąd zgadza się zatem z oceną organu, że w tych odmiennych okolicznościach okoliczność ta nie ma istotnego znaczenia dla całościowej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, ponieważ został uwzględniony wykazany wcześniej wysoki stopień podobieństwa spornych usług oraz samych oznaczeń. W tej odmiennej sytuacji, aakceptacja późniejszego oznaczenia, które jako całość wywołuje takie samo ogólne wrażenie poprzez identyczny, dominujący i zapamiętany w pierwszej kolejności element "Ipla" nie pozwoliłaby na odróżnienie spornego znaku od znaku wcześniejszego w stopniu wystarczającym, by wykluczyć ryzyko pomyłki.
Z tego względu dołączenie do rodziny znaków późniejszego oznaczenia o równie silnym oddziaływaniu oznaczenia słownego "Ipla", którego dodatkowe elementy słowne nie mogą zostać uznane za wystarczający wyróżnik tego oznaczenia tak, aby konsument nie był narażony na ryzyko pomyłki - czyniłaby ochronę uprawnionego z wcześniejszym pierwszeństwem – iluzoryczną w świetle art. 153 ust. 1 p.w.p. Przepis wszak gwarantuje, że przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. W wyroku z dnia 14.03.2017 r. (sygn. II GSK 1887/15) NSA orzekł, iż z uwagi na podobieństwo porównywanych znaków towarowych oraz identyczność oznaczanych nimi towarów) nie da się wykluczyć ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów.
Akceptacja tego rodzaju możliwości skojarzenia znaku zgłoszonego, z tego względu, że należy do serii znaków może spowodować niejasność co do pochodzenia handlowego towarów oznaczanych będącymi w konflikcie oznaczeniami i może występować również wtedy, gdy na podstawie porównania znaku zgłoszonego z każdym ze znaków wcześniejszych z osobna nie da się stwierdzić istnienia bezpośredniego prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. W takim wypadku prawdopodobieństwo, że konsument pomyli się co do pochodzenia handlowego odpowiednich towarów lub usług nie wynika z faktu, że może on pomylić zgłoszony znak towarowy z wcześniejszym seryjnym znakiem towarowym, lecz z możliwości uznania przez niego, że znak zgłoszony również do tej serii należy.
W wyroku z dnia 14.03.2017 r. (sygn. II GSK 1887/15) NSA orzekł, iż z uwagi na podobieństwo porównywanych znaków towarowych oraz identyczność oznaczanych nimi towarów nie da się wykluczyć ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W niniejszej sprawie organ i Sąd działa w warunkach związania wyrokiem WSA z 19 kwietnia 2016r., co uzasadnia organu pogłębioną analizę w świetle jego oceny i wskazań.
Nie maja znaczenia dla rozstrzygnięcia argumenty skarżącego, że uprawniony do znaku przeciwstawionego zajmuje się dostarczaniem rozwiązań w zakresie zakańczania linii produkcyjnych poprzez paletyzację towarów i do takich właśnie usług wykorzystuje przeciwstawiony znak, zaś skarżący działa w sektorze usług telekomunikacyjnych, skoro znaki towarowe badane były w postaci zgłoszenia - w wyznaczonym zgłoszeniem zakresie towarów lub usług. Podobnie jak argument skarżącego odnoszący się do tego, czym zajmuje się uprawniony ze znaku, a czym wnioskodawca w sytuacji, gdy znaczenie mają zakresy zgłoszenia. Ma rację organ, że nie ma uzasadnionego powodu, dla którego można by przyjąć, iż uprawniony do znaku przeciwstawionego nie może świadczyć swoich usług także na terytorium Polski, bowiem zakres jego uprawnienia obejmuje całe terytorium Unii Europejskiej. Rejestracje znaków unijnych mają charakter jednolity i wywołują jednakowe skutki prawne w całej Unii Europejskiej.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jak w sentencji wyroku, orzekając na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym na mocy art. 119 i 120 p.p.s.a.