Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z [...] października 2016 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] sierpnia 2016 r., którą nałożono na P. R. (dalej skarżący/przewoźnik) karę pieniężną w wysokości 5.000 złotych.
Jako podstawę materialnoprawną skarżonej decyzji wskazano art. 2 ust. 35a; art. 64 ust. 1 i ust. 2; art. 64c; art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 1 i pkt. 4 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 2 i ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.), dalej p.r.d., a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (j.t. Dz.U. z 2015 r. poz. 460 ze zm.), dalej u.d.p.
Podstawę faktyczną skarżonego rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV. Naruszenie stwierdzono w wyniku przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego.
Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] czerwca 2016 r. w miejscowości [...], na drodze krajowej nr [...], zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika siodłowego o nr rej. [...] oraz z trzyosiowej naczepy o nr rej. [...]. Pojazdem członowym kierował M. M., który wykonywał w imieniu skarżącego przejazd drogowy z ładunkiem soków i napojów w kartonach, umieszczonych na paletach otoczonych folią (ładunek podzielny). Przejazd ów wykonywany był na trasie [...]-[...]. Przebieg kontroli utrwalono protokołem, który kierowca podpisał bez uwag. Z zapisów protokołu wynika, że po zmierzeniu i zważeniu ww. pojazdu członowego stwierdzono, że nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego wynosił 10,2 t, co po odjęciu błędu w wysokości 2%, zaokrąglonych do 0,1 t w górę dało przekroczenie o 0,2 t. W czasie kontroli ustalono także, że skarżący jako podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W tym stanie rzeczy WITD z urzędu wszczął wobec skarżącego, jako przewoźnika postępowanie, o czym go zawiadomił i pouczył o przysługujących mu prawach, w tym o treści art. 140aa p.r.d.
Skarżący w piśmie z [...] lipca 2016 r. wyjaśnił, że skontrolowany pojazd został załadowany, a następnie zważony przez zamawiającego. Wówczas nie stwierdzono naruszenia wskaźników przewidzianych obowiązującym prawem. Następnie pojazd ów został częściowo rozładowany w hurtowni w Tarnowie, po czym ruszył w dalszą trasę, w trakcie której doszło do kontroli i stwierdzenia naruszenia. Zdaniem skarżącego to kierowca dopuścił się naruszenia, gdyż to on po częściowym rozładunku pojazdu nie zabezpieczył pozostałego na naczepie ładunku. W związku z powyższym skarżący wniósł o umorzenie niniejszego postępowania, jako że w sprawie ziściły się obie przesłanki wyłączającego jego odpowiedzialność jako przewoźnika, a zawarte w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i lit. b p.r.d.
Skarżący nadto odwołał się do stanowiska Komisji Europejskiej z grudnia 2013 r., w którym zarzucono, że 97% dróg w Polsce nie jest przystosowanych do poruszania się po nich pojazdów ciężarowych o nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, co uznał za niezgodne z prawem unijnym, które dopuszcza 11,5 t. Podniósł, że na większości polskich dróg obowiązuje nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu od 8 t do 10 t, co powoduje, że polscy przewoźnicy są dyskryminowani i narażani na dodatkowe, ukryte opodatkowanie.
WITD ostatecznie stwierdził, że w niniejszej sprawie skarżący jako przewoźnik dopuścił się stwierdzonego w czasie kontroli naruszenia, za co należało nałożyć karę pieniężną, jak za brak zezwolenia kategorii IV, które stosownie do lp. 4 załącznika nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym jest wydawane na przejazd pojazdu po drodze krajowej:
- a) rzeczywistej masie całkowitej nie większej od dopuszczalnej,
- b) szerokości nieprzekraczającej 3,4 m,
- c) długości nieprzekraczającej:
- • 15 m dla pojedynczego pojazdu,
- • 23 m dla zespołu pojazdów,
- • 30 m dla zespołu pojazdów o skrętnych osiach,
- d) wysokości nieprzekraczającej 4,3 m,
- e) naciskach osi nieprzekraczających wielkości przewidzianych dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.
Organ wskazał, że stosownie do treści art. 140ab ust. 1 pkt 2 p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustalił w wysokości 5.000 złotych - za brak zezwolenia kategorii III - VI.
Od decyzji WITD - z zachowaniem trybu i terminu, skarżący odwołał się i wniósł o jej uchylenie. Zarzucił naruszenie:
- • art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i lit. b p.r.d. poprzez ich niezastosowanie i bezzasadne nałożenie na niego kary pieniężnej;
- • art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyczerpujące wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i nie wyznaczenie w sposób wiarygodny nacisku na pojedynczej osi napędowej skontrolowanego pojazdu, co z kolei zamknęło możliwość subsumpcji parametrów wagowych skontrolowanego pojazdu do którejkolwiek z siedmiu kategorii zezwoleń, a także możliwość zweryfikowania, czy nie zaistniały okoliczności uchylające jego odpowiedzialność jako przewoźnika na podstawie art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d.
Skarżący podniósł, że z powodu przewożenia ładunku podzielnego, nie miał możliwości uzyskania zezwolenia kategorii IV. Nadto powtórzył, że - w swojej ocenie, dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z ww. przejazdem i nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia.
GITD w uzasadnieniu skarżonej decyzji na wstępie wyjaśnił, że przejazd pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania stosownego zezwolenia oraz przestrzegania warunków w tym zezwoleniu określonych (art. 64 ust. 1 p.r.d.). Za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub niegodnie z jego warunkami m.in. na podmiot wykonujący przejazd – przewoźnika, nakłada się zaś karę pieniężną (art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 1 p.r.d.).
Organ wskazał, że zgodnie z art. 41 ust. 1 u.d.p. po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 tejże ustawy. W przepisie art. 41 ust. 1 u.d.p. znalazła się delegacja ustawowa dla Ministra właściwego do spraw transportu, do ustalenia w drodze rozporządzenia, wykazu:
- 1. dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t,
- 2. dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8, mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewnienia ruchu tranzytowego. Na podstawie ww. delegacji wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, na których obowiązuje nacisk osi do 8 t i 10 t, został określony rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 13 maja 2015 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz.U. z 2015r. poz. 802), dalej rozporządzenie o drogach.
W oparciu o powyższe GITD ustalił, że WITD właściwie przyjął, że droga, na której został zatrzymany skontrolowany pojazd (DK[...]), została zaliczona do kategorii dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10t.
Zdaniem GITD strona niniejszego postępowania administracyjnego została ustalona prawidłowo, gdyż stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. jest nią podmiot wykonujący przejazd czyli skarżący.
Następnie organ stwierdził, że także rodzaj przewożonego ładunku został ustalony w toku kontroli w sposób prawidłowy, gdyż nastąpiło to w oparciu o okazane przez kierowcę dokumenty oraz dokumentację fotograficzną samego ładunku. Wyjaśniwszy, że art. 64 ust. 2 p.r.d. ustanawia zakaz przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielne oraz co rozumie pod niezdefiniowanymi w art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. pojęciami "drewna" oraz "ładunku sypkiego" uznał, że w sprawie nie ma wątpliwości co do podzielności przewożonego ładunku oraz co do tego, że nie był on ani drewnem, ani ładunkiem sypkim, gdyż były to soki i napoje w kartonach i butelkach umieszczone na paletach otoczonych folią.
GITD przypomniał, że nacisk pojedynczej osi napędowej skontrolowanego pojazdu członowego wynosił 10,2 t, co po odjęciu błędu w wysokości 2%, zaokrąglonego do 0,1 t w górę, dało przekroczenie o 0,2 t, a skarżący jako podmiot wykonujący przejazd tym pojazdem nie miał zezwolenia na poruszanie się nim po ww. drodze. Stwierdził przy tym, że zarówno miejsce ważenia, jak i przyrządy użyte do zmierzenia i zważenia ww. pojazdu legitymowały się w dniu kontroli odpowiednio protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów oraz ważnymi świadectwami legalizacji ponownej. Nadto ustalił, że powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia, jak również został on pouczony o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach.
W tak ustalonym stanie faktycznym zdaniem organu odwoławczego WITD właściwie nałożył na skarżącego karę pieniężną 5.000 złotych, jak za brak zezwolenia kategorii IV.
GITD nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia niniejszego postępowania na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d., gdyż w jego ocenie skarżący nie dostarczył do akt takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jego odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o tą regulację. Skarżący jako podmiot wykonujący ww. przejazd, przed jego rozpoczęciem, winien był zatem zbadać czy pojazd odpowiada określonym normom oraz czuwać nad tym, aby po załadunku towaru, był on normatywnym, a także mieć wiedzę na temat trasy, po której będzie on realizowany. Ponadto skarżący jako podmiot wykonując przejazd odpowiada wyłącznie za przejazd i tylko w związku z tą czynnością związana jest jego odpowiedzialność określona w art. 140aa ust. 1 p.r.d. Z jego punktu widzenia – przewoźnika, kwestie załadunkowe nie są istotne dla jego odpowiedzialności administracyjnej. Czynnością, za którą odpowiada on jako przewoźnik jest wyłącznie przewóz i to stricte z tą czynnością wiąże się przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność określone w art. 140aa ust. 1 p.r.d.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ odwoławczy stwierdził, że wszystkie istotne dla tej sprawy ustalenia faktyczne zostały poczynione prawidłowo. Postępowanie pierwszo-instancyjne zostało prowadzone zgodnie z dyrektywą wynikającą z art. 8 k.p.a. Decyzja WITD zawierała uzasadnienie faktyczne i prawne stosownie do obowiązujących w tym zakresie wymogów. W sprawie nie doszło zatem do zarzucanego prze skarżącego naruszenia art. 107 § 3 k.p.a.
Odnośnie zarzutu odwołania w zakresie nałożenia kary pieniężnej jak za brak zezwolenia kategorii IV, GITD przywołał art. 140ab p.r.d., w którym ustanowiono, że w przypadku naruszenia zakazu dotyczącego przewozu ładunku podzielnego pojazdem nienormatywnym, za przejazd takiego pojazdu nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Użycie słowa "jak" oznacza, że w przypadku naruszenia zakazu określonego w art. 64 ust. 2 p.r.d., tj. w przypadku przewożenia ładunku podzielnego pojazdem nienormatywnym nie spełniającym warunków zezwolenia kategorii I lub II, organ winien nakładać kary stosując odpowiednio przepisy dotyczące pojazdów spełniających cechy określone dla wyższych kategorii zezwoleń. GITD wyjaśnił przy tym, że "odpowiedniość" stosowania przepisów określających wysokość kar (tj. z art. 140ab ust. 1 p.r.d.) oznacza, że kara za przejazd powinna być wymierzona tak, jakby był realizowany przejazd pojazdem nienormatywnym bez naruszenia zakazu z art. 64 ust. 2 p.r.d., tj. tak jakby był realizowany przejazd bez zezwolenia określonej kategorii.
Zatem ewentualna okoliczność posiadania przez kierowcę zezwolenia kategorii IV przy przewozie ładunku podzielnego, nie miałaby wpływu na wynik kontroli oraz na wysokość nałożonej kary pieniężnej. Tym samym kwestia możliwości uzyskania danego zezwolenia w określonych warunkach skontrolowanego pojazdu pozostaje bez znaczenia dla kwestii odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd.
W kwestii zarzucanej nieadekwatności nałożonej na skarżącego kary do stwierdzonego w trakcie kontroli naruszenia organ wyjaśnił, że wysokość nakładanych kar pieniężnych jest ściśle określona w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Stąd organy orzekające (WITD i GITD) nie mają możliwości dowolnego kształtowania ich wysokości.
Skarżący P. R. niezgadzając się z decyzją GITD w terminie zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wnosząc o uchylenie obu decyzji wydanych w sprawie, zarzucił naruszenie:
- - art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i lit. b p.r.d. poprzez ich niezastosowanie i bezzasadne nałożenie na niego kary pieniężnej;
- - art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyczerpujące wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i nie wyznaczenie żadnego przykładu, gdzie zasadne jest uchylenie odpowiedzialności przewoźnika na podstawie art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i lit. b p.r.d.
W uzasadnieniu skargi stwierdził, że w toku postępowania wykazał, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z ww. przejazdem i że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, zgodnie z art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Fakt ten w jego ocenie potwierdza protokół kontroli, gdzie wskazano, że rzeczywista masa całkowita skontrolowanego pojazdu - składającego się z dwuosiowego ciągnika i trzyosiowej naczepy, wynosiła 30,4 t, przy dopuszczalnych 40 t. Za chybioną uznał więc argumentację organu, że powinien był zabrać mniejszą ilość ładunku, niż ta, którą przewoził, tak aby nie doszło do przekroczenia dopuszczalnych parametrów.
Skarżący podniósł także, że kierowca nie mając możliwości zważenia nacisków osi skontrolowanego pojazdu podczas załadunku, zabrał znacznie mniejszą ilość ładunku, tak aby nie doszło do naruszenia przepisów. Ilość przewożonego ładunku była tak znacznie pomniejszona, że do jej przewozu można było wykorzystać pojedynczy trzyosiowy pojazd. Wskazał, że dopuszczalna masa całkowita trzyosiowego pojazdu wynosi 25 t albo 26 t, a to zgodnie z § 3 ust. 1 pkt 7 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002r w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich obowiązkowego wyposażenia (j.t. Dz.U z 2015 r., poz. 305 ze zm.), a ich dopuszczalna ładowność wynosi około 16 t. Wyjaśnił jednocześnie, że zapłata za przewóz jest uzależniona od tego, jakiego pojazdu trzeba użyć do przewiezienia danego ładunku i jest znacznie mniejsza jeśli przewóz można wykonać pojedynczym pojazdem trzyosiowym niż wtedy, gdy do przewozu należy użyć zestawu składającego się z dwuosiowego ciągnika i trzyosiowej naczepy.
GITD w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako niezasadnej, powtarzając argumenty podniesione w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2016.1066 j.t.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. – Dz.U.2016.718 j.t.).
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż Sąd nie dopatrzył się po stronie organu naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na ostateczną treść rozstrzygnięcia, a w konsekwencji prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji.
Na wstępie rozważań należy poczynić kilka uwag natury ogólnej. Definicja pojazdu nienormatywnego została zawarta w art. 2 ust. 35a p.r.d., zgodnie z którym pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach ustawy p.r.d.
Poruszanie się po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych zostało obwarowane licznymi obostrzeniami wymienionymi w art. 64 ust. 1, 2 i 3 p.r.d. Zalicza się do nich wymóg uzyskania zezwolenia, przy czym zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II (art. 64 ust. 2 p.r.d.).
Stosownie do art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Przepis art. 64 ust. 2 p.r.d. ustanawia zakaz przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny. Zatem z treści art. 140ab ust. 2 prd wynika, że przy kwalifikowaniu naruszeń związanych z ustaleniem braku właściwej kategorii zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny, okoliczność w postaci prawnej niemożności uzyskania zezwolenia kategorii III-VII nie ma żadnego znaczenia. Ustawodawca bowiem przyjął, że w takiej sytuacji nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. W niniejszej sprawie wykonywany był przewóz ładunku podzielnego (soki i napoje w kartonach). Mimo więc, że skarżący nie mógł uzyskać zezwolenia na taki przejazd, odpowiada za ww. przekroczenie parametru pojazdu jak za przejazd bez zezwolenia, o czym stanowi wyraźnie art. 140ab ust. 2 p.r.d.
Zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d., lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia, nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Jak natomiast stanowi art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd.
W orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że w świetle ww. art. 140 aa ust. 3 p.r.d. kara ta jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, czyli na przewoźnika (zob. wyrok NSA z 9 maja 2012 r., II GSK 491/11), a więc w rozpoznawanej sprawie na przedsiębiorcę/skarżącego, który w ramach prowadzonej działalności realizował przewóz. Dodatkowo taka sama kara, jednakże niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, może zostać także nałożona na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, w tym m.in. na załadowcę, w sytuacjach opisanych w pkt 2 ust. 3 art. 140 aa, to jest jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust.
1. Wymienione podmioty ponoszą odpowiedzialność (rozłączną) na innych podstawach: przewoźnik (podmiot wykonujący przejazd) ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, a załadowca, nadawca czy spedytor ładunku ponoszą odpowiedzialność za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (zob. wyrok NSA z 15 września 2011 r., II GSK 764/10). W tym sensie przewoźnik nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności przez przeniesienie konsekwencji wykonania przejazdu pojazdem nienormatywnym na załadowcę i odwrotnie - załadowca nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności tylko dlatego, że przewoźnik zdecydował się na przejazd pojazdem niewłaściwie załadowanym. W sumie oznacza to, że dla oceny odpowiedzialności przewoźnika nie ma znaczenia kto i w jakich okolicznościach załadował pojazd, w tym czy załadowcą był sam przewoźnik, czy – co podnosi strona w tej sprawie – inny podmiot.
Ponadto, jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 23 czerwca 2016 r. sygn. akt II GSK 140/15 odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, ma charakter kaskadowy. Z podmiotowego punktu widzenia możliwa jest więc odpowiedzialność nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu - tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i załadowcy. Odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna, przy czym podmiot ten ma możliwość uwolnienia się od niej w przypadkach, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., i słusznie w tym zakresie wskazał Sąd I instancji, że to na wykonującym przewóz drogowy spoczywa ciężar wykazania okoliczności uwalniających go od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. Pozostali uczestnicy czynności przewozu (nadawcy, załadowcy, spedytorzy) odpowiadają za zaistniałe naruszenia wyjątkowo, tj. wówczas gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że mieli wpływ lub godzili się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (szerzej na ten temat w wyroku z dnia 11 października 2012 r. sygn. akt II GSK 1357/11, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W niniejszej sprawie w wyniku pomiarów skontrolowanego pojazdu stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej. Z zapisów protokołu wynika, że po zmierzeniu i zważeniu ww. pojazdu członowego stwierdzono, że nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego wynosił 10,2 t, co po odjęciu błędu w wysokości 2%, zaokrąglonych do 0,1 t w górę dało przekroczenie o 0,2 t. Przekroczenia te są bezsprzeczne (niesporne w sprawie), ustalone w drodze prawidłowego użycia legalizowanych urządzeń pomiarowych (wagi SAW 10C/II) oraz udokumentowane protokołem kontroli z 24 czerwca 2016 r.
W tej sytuacji w ocenie Sądu zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Zdaniem Sądu organ zasadnie uznał, że w ustalonym stanie faktycznym karę pieniężną należało nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii IV w wysokości 5000 zł.
W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się uzasadnionych podstaw faktycznych i prawnych do uwzględnienia skargi. Natomiast wyjaśnienia strony skarżącej, że kierowca nie mając możliwości zważenia nacisków osi skontrolowanego pojazdu podczas załadunku, zabrał znacznie mniejszą ilość ładunku, tak aby nie doszło do naruszenia przepisów oraz, że ilość przewożonego ładunku była tak znacznie pomniejszona, nie mogły odnieść zamierzonego skutku.
Dlatego też Sąd uznał, że w sprawie prawidłowo ustalono brak przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego na podstawie pozostałych przepisów art. 140aa ust. 4 p.r.d. (to jest pkt 1 lit. a) i b) tego ustępu). Skarżący nie dostarczył bowiem dowodów/okoliczności, z których wynikałoby dołożenie należytej staranności przy umieszczeniu ładunku na pojeździe i brak wpływu na powstanie naruszenia, o czym była mowa wyżej.
Należy też zaznaczyć, że odpowiedzialność za naruszenie ww. przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym jest odpowiedzialnością administracyjną, a nie karnoadministracyjną, przewoźników. Ma więc charakter obiektywny, jest odpowiedzialnością za wystąpienie zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto przyczynił się do powstania naruszenia. Wynika z tego domniemanie odpowiedzialności przewoźnika, które może on obalić jedynie w sytuacji spełnienia przesłanek z wskazywanego tu art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d.. Ciężar dowodu wykazania tych przesłanek spoczywa na przedsiębiorcy/przewoźniku, gdyż to on wywodzi z tego przepisu skutki prawne (por. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r. II GSK 989/08). Istotą rozwiązania przyjętego w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. (w zw. z ust. 1 tego przepisu) jest, że kara dotyczy samego przejazdu, a organ nie ma obowiązku badania z własnej inicjatywy, czy przewoźnik dochował należytej staranności.
Przepis art. 140aa ust. 4 pkt 1 tej ustawy powoduje, że organ - choć nie ma obowiązku poszukiwać dowodów na dochowanie tej staranności lub na brak wpływu na powstanie naruszenia, to jednak nie powinien ich pominąć, oczywiście o ile są mu znane (por. wyrok NSA z 1 grudnia 2016 r. II GSK 1215/15).
Skoro zatem słuszna jest w tej sprawie ocena organu, że strona nie dostarczyła dowodów na wyłączenie jej odpowiedzialności w oparciu o ww. przepisy, organ prawidłowo nie zastosował instytucji umorzenia postępowania na podstawie art. 140aa ust. 4 p.r.d.
Z tych wszystkich powodów, wobec prawidłowego działania organu w tej sprawie, który nie naruszył – wbrew zarzutom skargi – żadnego z wymienionych w niej przepisów prawa materialnego, jak i procesowego, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.