Uzasadnienie
Zarządzeniem z dnia 17 listopada 2011 r. skarżący K. G. został wezwany do uiszczenia wpisu sądowego od skargi, w terminie 7 dni, pod rygorem odrzucenia skargi. W dniu 23 grudnia 2011 r. (data nadania w urzędzie pocztowym) K. G. złożył zażalenie na w/w zarządzenie. Postanowieniem z dnia 17 lutego 2012 r. zażalenie zostało odrzucone, jako wniesione po terminie. Pismem z dnia 15 marca 2012 r. K. G. zwrócił się o uznanie zażalenia jako wniesione w terminie, pismo to należy więc potraktować jako wniosek o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia. K. G. uzasadnia wniosek faktem, iż odpis zarządzenia z dnia 17 listopada 2011 r. odebrała w dniu 13 grudnia 2011 r. jego żona, ponieważ skarżącego nie było w tym czasie w domu, skarżący wrócił dopiero dnia 22 grudnia 2011 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Stosownie zaś do art. 87 § 2 ustawy w piśmie zawierającym wniosek o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Kryterium braku winy, jako przesłanka przywrócenia terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można zatem mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie dającej się przezwyciężyć.
Składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na zarządzenie z dnia 17 listopada 2011 r. K. G. nie wykazał, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Zauważyć przede wszystkim należy, iż jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru odpisu zarządzenia z dnia 17 listopada 2011 r. znajdującego się w aktach sprawy, odpis w/w zarządzenia w dniu 13 grudnia 2011 r. odebrał sam skarżący, nie zaś jego żona, jak twierdzi K. G.. Jednocześnie wskazać należy, że nawet gdyby rzeczywiście z uwagi na wyjazd skarżącego korespondencję do niego kierowaną odebrała żona, nie byłaby to okoliczność uzasadniająca wniosek o przywrócenie terminu. W takiej sytuacji bowiem skarżący winien zorganizować odbiór kierowanych do niego pism w sposób, który pozwoliłby mu na niezwłoczne zapoznawanie się z ich treścią, a brak takich działań jest wyrazem braku szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw i nie może stanowić podstawy do przywrócenia terminu.
Biorąc pod uwagę powyższe należało orzec jak w sentencji na podstawie art. 86 § 1 cytowanej ustawy.