Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2017 roku sygn. akt II SA/Sz 17/17, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2016, poz. 718 ze zm.) zwanej dalej: "p.p.s.a.", oddalił skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy w S. z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie nakazania wypłacenia wynagrodzenia za pracę. Na mocy tej decyzji nakazano skarżącej spółce wypłacić byłemu pracownikowi S. L. należne wynagrodzenie za maj 2016 roku w kwocie 1850,00 zł brutto i za czerwiec w kwocie 1093,18 zł brutto. Powołano się na art. 19 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz. U. z 2015 r., poz. 640 ze zm.) zwanej dalej "ustawą o PIP" oraz art. 94 pkt 5, art. 80, art. 85 § 1 i § 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm.).
Skargę kasacyjną od tego wyroku złożyła A. Sp. z o.o. z siedzibą w S., zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie:
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) (nie wskazano jakiego aktu prawnego) w związku z art. 11 pkt 7 i art. 33 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIP, a także w związku z art. 2 § 1 k.p.c. "przez nieuchylenie decyzji naruszającej przepisy postępowania administracyjnego w wyniku uznania, że PIP była uprawniona do analizowania rozliczeń pieniężnych między byłym pracownikiem a jego pracodawcą, podczas gdy jednocześnie Sąd pierwszej instancji słusznie stwierdził, że PIP posiada jedynie uprawnienia do nakazania wypłaty pracownikowi należnego niespornie wynagrodzenia, zaś gdyby wynagrodzenie lub inne świadczenie wynikające z umowy o pracę budziło spór, to jedynym organem kompetentnym do weryfikacji tych roszczeń jest sąd powszechny";
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. przez "przyjęcie w ślad za organem, że w niniejszej sprawie bezspornym było niewypłacenie pracownikowi wynagrodzenia, podczas gdy pracodawca wypłacił pracownikowi w gotówce 3 tys. zł oraz, że wynagrodzenie należne pracownikowi za maj i część czerwca 2016 r. wynosiło łącznie 2 943,18 zł brutto, zatem stanowiło niższą kwotę niż wypłacona pracownikowi, co miało istotny wpływ na wydane rozstrzygnięcie, gdyż doprowadziło do oparcia go na błędnych ustaleniach faktycznych i w efekcie do utrzymania w mocy decyzji nakazującej wypłatę wynagrodzenia za pracę";
- 3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 11 pkt 7 i art. 33 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIP, a także w związku z art. 2 § 1 k.p.c. przez "dokonanie przez Sąd pierwszej instancji wykładni zapisów potwierdzających dokonanie rozliczeń między pracodawcą i pracownikiem i przeprowadzenie subsumpcji, skutkiem której uznano potrącenie dokonane przez pracodawcę za nieważne, a kwoty wypłacone pracownikowi za wypłacone w innym charakterze niż wynagrodzenie za pracę, co miało istotny wpływ na wydane rozstrzygnięcie, gdyż doprowadziło do wydania wyroku przez sąd administracyjny w sprawie cywilnej".
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że w sprawie organ dokonał wykładni oświadczeń woli stron, ustalił też charakter prawny wypłat dokonywanych przez pracodawcę pracownikowi, do czego nie był uprawniony. Podniesiono, że kompetencje w tym względzie posiada wyłącznie sąd powszechny, w szczególności tylko on jest uprawniony do stwierdzenia, że oświadczenie o potrąceniu było nieważne. Autor skargi kasacyjnej podkreślił, że skarżąca kasacyjnie spółka od samego początku kwestionowała twierdzenia, jakoby wynagrodzenie za sporny okres nie zostało pracownikowi wypłacone. Powoływała się na tę okoliczność zarówno w odwołaniu od decyzji pierwszoinstancyjnej, jak i w skardze skierowanej do WSA w Szczecinie. Zdaniem autora skargi kasacyjnej PIP nie może oceniać mocy i wiarygodności zebranych w sprawie dowodów (tak jak to robi sąd pracy) i wydawać na tej podstawie jednostronnej decyzji wiążącej pracodawcę.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Okręgowy Inspektor Pracy w S. wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W ocenie organu zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Skarżąca kasacyjnie spółka podtrzymała swoje stanowisko w dalszych pismach procesowych.
Organ ustosunkował się do argumentów podniesionych przez stronę przeciwną w piśmie z dnia 9 maja 2019 r.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Na wstępie należy wskazać, że rozpoznając skargę kasacyjną – po myśli art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 roku, poz. 1302 ze zm.) – Naczelny Sąd Administracyjny czyni to w granicach zakreślonych przez ramy tego środka odwoławczego, gdyż jest nimi związany, biorąc pod rozwagę z urzędu tylko nieważność postępowania. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych.
Rozpoznana w tak zakreślonych granicach skarga kasacyjna A. Sp. z o.o. z siedzibą w S., dalej zwanej też "spółką" lub "pracodawcą", okazała się niezasadna.
Istota podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów sprowadza się do zakwestionowania stanowiska Sądu pierwszej instancji, który uznał, że organy trafnie oceniły wynagrodzenie należne S. L. (dalej zwanemu też "pracownikiem") za maj i czerwiec 2016 r. jako niesporne i z tego względu zasadnie nakazały jego wypłatę.
W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że w myśl art. 33 ust. 1 pkt 1 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, w wyniku ustaleń dokonanych w toku kontroli właściwy inspektor pracy wydaje decyzje, o których mowa w art. 11 pkt 1-4 i pkt 6-7 oraz art. 11a. Przepis art. 11 pkt 7 tej ustawy stanowi zaś, że w razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa pracy lub przepisów dotyczących legalności zatrudnienia właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy są uprawnione odpowiednio do nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, a także innego świadczenia przysługującego pracownikowi, a nakazy w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający sprawę w pełni podziela stanowisko wyrażone w orzecznictwie, zgodnie z którym "należne wynagrodzenie" jest to stan obiektywny w tym sensie, że wpływ na ustalenie wysokości i wymagalności wynagrodzenia mogą mieć tylko konkretne okoliczności wynikające z przepisów prawa pracy. Dlatego organy inspekcji pracy, jako powołane do czuwania nad przestrzeganiem prawa pracy, nie mogą zaniechać ustalenia, z jakich powodów pracodawca wstrzymał wypłatę wynagrodzenia i czy ma to uzasadnione podstawy w świetle obowiązujących przepisów. Dopiero, gdy ocena i kwalifikacja podnoszonych przez stronę zdarzeń może być różna, spór należy pozostawić do rozstrzygnięcia sądowi powszechnemu.
Taka sytuacja w rozpatrywanej sprawie nie występuje. Nie może podważyć "należności" wynagrodzenia w rozumieniu art. 11 pkt 7 omawianej ustawy samo, niczym niepoparte twierdzenie pracodawcy, że wypłacił pracownikowi przysługujące mu wynagrodzenie. Powyższa teza nie znajduje oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, z którego jednoznacznie wynika, że spółka nie wypłaciła S. L. wynagrodzenia za świadczoną pracę w wysokości 1850 zł brutto za maj 2016 roku oraz 1093,18 zł brutto za czerwiec 2016 r. Świadczy o tym przede wszystkim treść zastrzeżeń do protokołu kontroli przeprowadzonej w siedzibie spółki przez inspektora pracy S. R. w dniach 6 i 28 lipca 2016 r., które zostały wniesione przez spółkę pismem z dnia 16 sierpnia 2016 r. Na stronie drugiej tego pisma podano, że "Pracodawca jest mu [pracownikowi] winien za maj i pół czerwca łącznie 2943,18 zł brutto.". Na kolejnej stronie powtórzono, że: "Pracownik nie otrzymał wynagrodzenia za maj i pół czerwca, nie licząc zaliczki 200 zł. Pracodawca miał prawo nie wypłacić mu wynagrodzenia za pół marca, cały kwiecień, cały maj i pół czerwca 2016 r., czego nie uczynił.".
Końcowo podkreślono kategorycznie raz jeszcze, że: "Pracodawca w tej materii swojego zdania nie zmieni i nie wypłaci wynagrodzenia.". Sama skarżąca kasacyjnie spółka przyznała zatem w toku postępowania administracyjnego, że przedmiotowe wynagrodzenie nie zostało pracownikowi wypłacone. Zaznaczyć też trzeba, że skarżąca kasacyjnie zarówno na etapie postępowania administracyjnego, jak i sądowego nie przedstawiła żadnego dowodu (np. w postaci pokwitowania), który potwierdzałby wypłatę należnego wynagrodzenia.
Zamierzonego skutku nie może odnieść powoływanie się przez skarżącą kasacyjnie spółkę na wypłaconą pracownikowi kwotę 3 tys. zł. Nie ulega wątpliwości, że kwota ta stanowiła nie wynagrodzenie za pracę, ale ekwiwalent za niewykorzystany przez pracownika urlop wypoczynkowy. Powyższe wprost wynika ze znajdującego się w aktach administracyjnych sprawy pokwitowania odbioru tej sumy przez pracownika datowanego na 31 maja 2016 r. Przyznała to również skarżąca kasacyjnie spółka w cytowanych wyżej zastrzeżeniach, wskazując między innymi, że: "Pracownik ekwiwalent za niewykorzystany urlop wziął (...) Pracownik przyjął gotówką 3000 zł". Powtórzyła to w piśmie skierowanym do WSA w Szczecinie z dnia 14 maja 2017 r., w którym podała, że: "(...) za lipiec i sierpień 2016 r. pracownik otrzymał ekwiwalent za niewykorzystany urlop w wysokości 3000 zł" (k. 60 verte akt sądowych), a także w piśmie z dnia 16 czerwca 2017 r. (k. 107 verte akt sądowych).
Nie sposób uznać, tak jak domaga się tego skarżąca kasacyjnie, że w sprawie zaistniał spór, który wykluczał możliwość wydania nakazu zapłaty wynagrodzenia przez inspektora pracy. Niewypłacenie wynagrodzenia za pracę przysługującego S. L. za okres objęty zaskarżoną decyzją, wobec powyższych wywodów, nie może budzić wątpliwości. Pracodawca na żadnym etapie sprawy nie kwestionował zaś zasadności tego świadczenia. Nie podważał również jego wysokości ustalonej w toku postępowania przed organem pierwszej instancji. Należność ta została naliczona i zaksięgowana, co wynika z list płac z 30 maja 2016 r. i 17 czerwca 2016 r. Kwestią sporną jest jedynie możliwość odmowy wypłacenia wynagrodzenia za pracę ze względu na dokonanie potrącenia z tego świadczenia kwoty wypłaconego awansem pracownikowi ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, który w ocenie pracodawcy mu się nie należał, względnie kwoty stanowiącej odszkodowanie za szkody wyrządzone przez pracownika.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można przyjąć, że w sprawie nie zaistniały przesłanki do zastosowania art. 33 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 11 pkt 7 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy tylko dlatego, że pracodawca, wbrew obowiązującym przepisom kodeksu pracy, uznał, że jest uprawniony do dokonania potrąceń z przysługującego pracownikowi wynagrodzenia. Sąd pierwszej instancji, ustosunkowując się do argumentów strony skarżącej, słusznie zwrócił uwagę na - oczywisty na gruncie rozpoznawanej sprawy - brak podstaw do dokonania takich potrąceń.
Wypada powtórzyć za Sądem Wojewódzkim, że dopuszczalne granice potrąceń określają przepisy art. 87 § 1 pkt 1-4 i § 7 oraz art. 91 § 1 kodeksu pracy. Zgodnie z art. 87 § 1 tego kodeksu z wynagrodzenia za pracę - po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych - podlegają potrąceniu tylko następujące należności: sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych (punkt pierwszy), sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne (punkt drugi), zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi (punkt trzeci) oraz kary pieniężne przewidziane w art. 108 (punkt czwarty). Z wynagrodzenia za pracę odlicza się też, w pełnej wysokości, kwoty wypłacone w poprzednim terminie płatności za okres nieobecności w pracy, za który pracownik nie zachowuje prawa do wynagrodzenia (art. 87 § 7 k.p.). W myśl art. 91 § 1 kodeksu pracy należności inne niż wymienione w art. 87 § 1 i 7 mogą być potrącane z wynagrodzenia pracownika tylko za jego zgodą wyrażoną na piśmie.
Z akt sprawy nie wynika, że pracodawca posiadał tytuły wykonawcze, w oparciu o które mógłby dokonać potrąceń z wynagrodzenia pracownika kwoty nienależnie wypłaconego ekwiwalentu za urlop lub kwoty odszkodowania za wyrządzone przez pracownika szkody. Nie ma też żadnej wzmianki o uzyskaniu pisemnej zgody pracownika na dokonanie potrąceń z jego wynagrodzenia.
Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej, nie można uznać, że organy przeprowadziły w niniejszej sprawie nieuprawnioną analizę rozliczeń pieniężnych pracodawcy z pracownikiem. Organy w oparciu o treść zastrzeżeń złożonych przez kontrolowaną spółkę do protokołu kontroli, pokwitowanie odbioru kwoty 3 tys. zł z tytułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, a także listy płac dokonały jedynie niezbędnych ustaleń w zakresie tego, czy wynagrodzenie zostało rzeczywiście wypłacone pracownikowi. Jak trafnie podkreśla się w orzecznictwie, na mocy art. 10 ust. 1 pkt 1 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy do zadań tej Inspekcji należy m.in. nadzór i kontrola nad przestrzeganiem przepisów prawa pracy, w tym przepisów dotyczących wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń wynikających ze stosunku pracy, a w razie stwierdzenia ich naruszenia, nakazanie określonych zachowań, do czego uprawnia art. 11 tej ustawy.
Stwierdzenie naruszeń przepisów prawa pracy dotyczących wynagrodzenia za pracę obejmuje w sobie ustalenia, jakie przepisy obowiązują, co one oznaczają według powszechnie przyjętego w orzecznictwie i doktrynie ich rozumienia i czy pracodawca tak rozumianych przepisów przestrzega (por. wyrok NSA z 7 lipca 2009 r. sygn. akt I OSK 1194/08). Nie można uznać, że w rozpoznawanej sprawie organy Państwowej Inspekcji Pracy przekroczyły swoje kompetencje w tym zakresie.
Na marginesie odnieść się wypada do twierdzeń strony skarżącej kasacyjnie dotyczących braku możliwości wypłaty zaległego wynagrodzenia S. L. ze względu na nieznane miejsce jego pobytu. Zastosowanie znaleźć może wówczas instytucja depozytu sądowego. Stosownie do art. 467 pkt 1 kodeksu cywilnego poza wypadkami przewidzianymi w innych przepisach dłużnik może złożyć przedmiot świadczenia do depozytu sądowego jeżeli wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, nie wie, kto jest wierzycielem, albo nie zna miejsca zamieszkania lub siedziby wierzyciela. Chociażby z tego względu nie sposób uznać stanowiska skarżącej spółki, że postępowanie stało się z tego powodu bezprzedmiotowe – za zasadne.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, że Sąd pierwszej instancji słusznie zaakceptował ustalenia faktyczne organów administracji podjęte w niniejszej sprawie. Chybione są zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 11 pkt 7 i art. 33 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIP, a także w związku z art. 2 § 1 k.p.c. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.
W konsekwencji powyższego skarga kasacyjna jako niemająca usprawiedliwionych podstaw, podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.,
O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2018, poz. 265 ze zm.).