Uzasadnienie
Decyzją Burmistrza Ryk z dnia [...] lipca 2005 r. zatwierdzony został projekt podziału nieruchomości, stanowiącej własność Z. P., położonej w R. przy ul. S., oznaczonej jako działka nr [...], o pow. 0,3144 ha na trzy nowe działki nr [...],[...] i [...]. Stosownie do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Ryki zatwierdzonego przez Radę Miasta Ryki uchwałą Nr XIX/122/04 z dnia 27 lutego 2004 r. wydzielone działki o nr [...],[...] są przeznaczone odpowiednio pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i pod teren usług skoncentrowanych wbudowanych z zakresu kultury, zdrowia, administracji, handlu oraz innych komercyjnych, zaś działka o nr [...]pod ulicę dojazdową.
Burmistrz Ryk decyzją z [...] lipca 2007 r., wydaną na podstawie art. 98a ust. 1 i art. 148 ust. 1-3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tekst jedn. Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.) oraz uchwały Rady Miasta Ryki z dnia 21 marca 2003 r. nr VII/41/2003, w sprawie ustalenia stawki procentowej opłaty adiacenckiej od wzrostu wartości nieruchomości w wyniku podziału, ustalił dla Z. P. opłatę adiacencką w kwocie 20 928,00 zł z tytułu wzrostu wartości wyżej opisanej nieruchomości objętej podziałem. Organ wskazał, że według operatu szacunkowego, sporządzonego na zlecenie gminy przez rzeczoznawcę majątkowego, wartość nieruchomości przed dokonaniem podziału wynosiła 57 552,00 zł, natomiast po dokonaniu podziału wartość nieruchomości, na którą składają się działki o nr [...] i [...], wynosi 99 408,00 zł. Zaznaczył przy tym, iż przy ustalaniu wzrostu wartości nieruchomości nie uwzględniono działki nr [...] - przeznaczonej w planie zagospodarowania przestrzennego pod drogę dojazdową.
Mając powyższe na uwadze organ uznał, iż podział przedmiotowej nieruchomości spowodował wzrost wartości nieruchomości o 41 856,00 złotych, a zatem - zgodnie z przywołaną powyżej uchwałą, wysokość opłaty adiacenckiej wyniosła 20 928,00 zł.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lublinie decyzją z [...] sierpnia 2007 r. [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 98a ust. 1 i 3, art. 147 i art. 148 ust. 1-3 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Ustosunkowując się do zarzutów Kolegium wyjaśniło, że organ I instancji nie miał obowiązku dołączenia do decyzji sporządzonego operatu szacunkowego. Organ zapewnił odwołującej możliwość zapoznania się z operatem, wyznaczając stosowny termin. Ponadto z treścią operatu strona mogła się zapoznać w siedzibie organu po doręczeniu decyzji. O możliwości zapoznania się z operatem informowało także stronę Samorządowe Kolegium Odwoławcze przed wydaniem decyzji.
Ponadto nie zasługują na uwzględnienie zarzuty odnośnie zapisów operatu. Bezsporne jest, że biegła dokonała oględzin działki i dokonała jej wyceny w oparciu o zanotowane transakcje działkami gruntu zlokalizowanymi w R., które miały miejsce w ostatnich 36 miesiącach. Zasadne również było nieuwzględnienie w operacie wartości wieloletnich nasadzeń, gdyż zgodnie z przepisami przy określaniu wartości nieruchomości dla ustalenia opłaty adiacenckiej na skutek jej podziału, nie uwzględnia się wartości części składowych tej nieruchomości. Nie ma również znaczenia dla wymierzenia opłaty fakt zbycia wydzielonej działki nr [...] przez stronę. Zdaniem organu odwoławczego nie zasługują na uwzględnienie również zarzuty odnośnie braku uzbrojenia działki. Media znajdują się w drodze przylegającej do działki co oznacza, że działkę traktuje się jak uzbrojoną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z 30 stycznia 2008 r. sygn. akt II SA/Lu 834/07 po rozpoznaniu sprawy ze skargi Z. P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie z [...] sierpnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie opłaty adiacenckiej, oddalił skargę. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że zgodnie z art. 98a ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami - w brzmieniu obowiązującym z dnia wydania decyzji - (tekst jedn. Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 z zm.) jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić w drodze decyzji opłatę adiacencką z tego tytułu. Stawkę procentową opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 50% różnicy wartości nieruchomości. Przepisy art. 144 ust. 2, art. 147 oraz art. 148 ust. 1-3 stosuje się odpowiednio.
Sąd wywodził, że w wyniku podziału nieruchomości może nastąpić wzrost jej wartości w ujęciu gospodarczym, prawnym i technicznym. Wynikiem podziału może bowiem być wydzielenie działek budowlanych lub zmiana przeznaczenia nieruchomości dająca możliwość lepszego jej wykorzystania. Każdy wzrost wartości nieruchomości powoduje wzrost jej ceny na rynku obrotu nieruchomościami. Udział podmiotów publicznych w ukształtowaniu nowej wartości działki poprzez podjęcie decyzji o podziale stwarzającym korzystniejszą ich konfigurację na rynku stanowi podstawę do rozłożenia korzyści płynących ze zwiększenia atrakcyjności rynkowej działek zarówno na właściciela, jak i na organy administracji publicznej. Sprowadza się to do obciążenia właściciela opłatą adiacencką. Opłata adiacencka to świadczenie z tytułu korzyści, jakie odnosi właściciel z faktu przeprowadzenia w terenie, na którym położona jest działka, takich działań, które zwiększą jej wartość.
Tym działaniem w przedmiotowej sprawie było wydanie przez Burmistrza Ryk decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości z dnia [...] lipca 2005 r. Podział nieruchomości na działki mniejsze zwiększa wartość. Powstałe w wyniku podziału nieruchomości łatwiej jest zbyć, szczególnie mając na względzie ich przeznaczenie.
W sprawie pozostawało poza sporem, że ostateczną decyzją z dnia [...] lipca 2005 r., wydaną na wniosek skarżącej Z. P., Burmistrz Ryk zatwierdził projekt podziału, stanowiącej własność skarżącej, nieruchomości gruntowej położonej w R. przy ul. S., oznaczonej ewidencyjnie jako działka nr [...] o pow. 0,3144 m2 na działki od nr [...] do nr [...], przy czym działka nr [...] została w wyniku tego podziału przeznaczona na drogę dojazdową. Nie ulegało także wątpliwości, iż Rada Miejska w Rykach dnia 21 marca 2003 r. podjęła uchwałę nr VII/41/2003, w której ustalono, że z tytułu wzrostu wartości nieruchomości wywołanego podziałem nieruchomości Burmistrz Ryk jest uprawniony do ustalenia opłaty adiacenckiej w wysokości 50% wzrostu wartości nieruchomości.
W związku z powyższym zaistniały wszystkie prawnomaterialne przesłanki do wszczęcia postępowania celem ustalenia wysokości opłaty adiacenckiej. W sprawie okolicznością, która podlegała wyjaśnieniu było określenie różnicy wartości rynkowej po i przed podziałem. W związku z tym organ I instancji przeprowadził dowód z operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego, z którego treścią mogła się strona skarżąca zapoznać i ewentualnie zgłosić zarzuty do niego. Pismem z 11 czerwca 2007 r. organ I instancji poinformował stronę skarżącą o podjęciu postępowania z uwagi na fakt sporządzenia operatu i pouczył ją, że może zapoznać się z operatem i całą dokumentacją sprawy w Urzędzie Miejskim w Rykach w terminie 14 dni od dnia doręczenia pisma. Skarżąca przed wydaniem decyzji nie wniosła zastrzeżeń do operatu.
Również w odwołaniu nie kwestionowała merytorycznych ustaleń operatu, ograniczając się do zarzutu, że operat został sporządzony bez zapoznania się rzeczoznawcy ze stanem faktycznym działki, tj. bez dokonania jej oględzin oraz, że zawiera on błąd odnośnie uzbrojenia działek, ponieważ energia elektryczna, gaz, jak również wodociąg są po drugiej stronie ulicy S., a kanalizacji nie ma w ogóle. Dodatkowo wskazała, że wartość przedmiotowej działki nie wzrosła na skutek podziału, a przeciwnie zmalała, gdyż dokonany podział był dla niej niekorzystny bowiem działkę o małej powierzchni (32 ary) podzieliła dodatkowo droga. Ponadto podniosła zarzut niedostarczeniu jej operatu, a następnie uniemożliwieniu jego sfotografowania.
Sąd zarzuty uznał za bezpodstawne. Wskazał, że operat szacunkowy, który jest podstawowym dowodem w sprawie odpowiada przepisom art. 149-159 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z art. 154 tej ustawy wyboru właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania nieruchomości dokonuje rzeczoznawca majątkowy, uwzględniając w szczególności cel wyceny, rodzaj i położenie nieruchomości, jej przeznaczenie, stopień wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej, stan jej zagospodarowania oraz dostępne dane o cenach nieruchomości podobnych. Z analizy przedmiotowego operatu wynika, że wszystkie elementy, o których mowa w wyżej wymienionym przepisie zostały w operacie uwzględnione. W operacie szacunkowym sporządzający go rzeczoznawca wskazał, że podstawowym czynnikiem wpływającym na cenę działek położonych w R. jest ich wielkość. Działka skarżącej przed podziałem stanowiła tzw. "pole inwestycyjne".
Obrót takimi działkami praktycznie nie istnieje. W związku z tym są one dzielone przez właścicieli na mniejsze, a ich cena po podziale trzykrotnie wzrasta (k. 9 i 10 operatu). Tym samym podział działek znacznie wpływa na ich wartość, podwyższając ją, albowiem duże działki, nawet przeznaczone w planie zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo mieszkaniowe są atrakcyjne jedynie dla dużych inwestorów, a więc popyt na nie jest ograniczony. Mniejsze działki, po podziale, mogą znaleźć również nabywców wśród osób prywatnych, a więc możliwość ich sprzedaży i znalezienia na nie nabywców jest o wiele większa.
Sąd uznał za bezpodstawne zarzuty dotyczące błędnego ustalenia przez rzeczoznawcę uzbrojenia działek, które to ustalenia miały wpływ na wartość szacowanej nieruchomości. Jak wynika z operatu (k.
7) w ulicy S. do której przylegają bezpośrednio wydzielone działki przebiegają linie takich urządzeń infrastruktury technicznej jak: energia elektryczna, gaz, kanalizacja i woda. Przy czym skarżąca kwestionuje powołując się na pismo PGK w Rykach istnienie w drodze kanalizacji sanitarnej. Nawet gdyby przyjąć twierdzenia strony za prawdziwe, to i tak pomyłka rzeczoznawcy w tym zakresie nie może podważać prawidłowości ustaleń całego operatu. Zdaniem Sądu ten błąd nie miał wpływu na ustalenie wartości działki, gdyż zarówno przed jak i po podziale rzeczoznawca przyjął taki sam stopień uzbrojenia. Rozbieżność zachodziłaby gdyby przed podziałem przyjęto, że działka jest nieuzbrojona, a po podziale, że uzbrojenie posiada. W ocenie Sądu rzeczoznawca należycie ustalił cenę 1 m2 nieruchomości przed podziałem i po podziale porównując ceny działek o zbliżonej charakterystyce (również w zakresie uzbrojenia w infrastrukturę techniczną) z działkami skarżącej. Jeśli strona skarżąca uważała, że sporządzony na zlecenie organu operat szacunkowy budzi jej wątpliwości powinna przedłożyć organowi przeciwdowód z opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych (art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami) w celu obalenia kwestionowanego operatu szacunkowego. W przedmiotowej sprawie strona skarżąca nie przedłożyła opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych, ani się nie domagała jej sporządzenia. Natomiast zgodnie z art. 157 § 2 tejże ustawy, sporządzenie przez innego rzeczoznawcę majątkowego wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia pierwotnego operatu szacunkowego. Skarżąca zarówno nie zwracała się o zweryfikowanie prawidłowości ustaleń operatu, jak również nie wskazywała na uzasadnione błędy operatu podważające jego prawidłowość.
Odnosząc się do pozostałych twierdzeń skarżącej dotyczących tego, iż organ nie przesłał jej operatu i uniemożliwił jego sfotografowania, Sąd zważył, że zarzuty te są bezpodstawne i pozostają bez wpływu na wynik sprawy. Z akt sprawy bezspornie wynika (na co Sąd wskazał powyżej), że strona miała zapewnione prawo zapoznania się z całą dokumentacją sprawy, o czym została należycie pouczona.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostaje także to, iż skarżąca nie otrzymała odszkodowania za działkę przeznaczoną w wyniku podziału pod drogę. Podstawę ustalenia opłaty w sprawie stanowi bowiem sam fakt wzrostu wartości nieruchomości w wyniku dokonanego podziału i tylko tę okoliczność winny badać organy w sprawie w celu należytego jej rozstrzygnięcia.
Sąd wywodził dlaczego nie uwzględnił przedłożonego przez stronę przed rozprawą sądową operatu szacunkowego wartości przedmiotowych nieruchomości sporządzonego na jej wniosek przez rzeczoznawcę majątkowego. W pierwszej kolejności wskazał, iż sąd administracyjny nie rozstrzyga sprawy, co do istoty, to znaczy nie wydaje wyroków kształtujących sytuację prawną podmiotów. Uprawnienia Sądu sprowadzają się wyłącznie do sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem aktów administracyjnych. Ocena ta co do zasady dokonywana jest na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu.
W związku z tym Sąd nie prowadzi własnego postępowania dowodowego, nie gromadzi dokumentów, nie przesłuchuje świadków i nie przeprowadza wizji lokalnych w terenie. Z tych też względów wniosek skarżącej o przeprowadzenie dowodu z operatu szacunkowego sporządzonego w dniu 27 listopada 2007 r. przez rzeczoznawcę majątkowego, na zlecenie skarżącej, nie mógł zostać uwzględniony. Sąd nie przeprowadza postępowania dowodowego, poza wyjątkiem wynikającym z art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, to jednak wyciąga wnioski z postępowania dowodowego przeprowadzonego w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie natomiast z art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd może na wniosek strony przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie powoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
Przed sądem administracyjnym możliwe jest zatem jedynie uzupełniające postępowanie dowodowe, ograniczone do możliwości przeprowadzenia dowodu z dokumentu, zarówno urzędowego, jak i prywatnego. Przeprowadzenie dowodu z innych środków dowodowych jest niedopuszczalne. Przedłożony przez skarżącą operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego M. J. ma z formalnego punktu widzenia charakter dokumentu prywatnego, ale z punktu widzenia art. 278 K.p.c. (które to przepisy sąd administracyjny stosuje odpowiednio zgodnie z art. 106 § 5 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi) ma charakter opinii biegłego, bowiem zawiera wiadomości specjalne z dziedziny wyceny nieruchomości. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem przepis art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie daje jednak podstaw do dopuszczenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym dowodu z dokumentów, który w istocie ma charakter opinii biegłego, zatem działanie skarżącej zmierzające do podważenia rzetelności operatu przez przedłożenie przed rozprawą innego operatu sporządzonego na jej wniosek, nie mogło odnieść zamierzonego skutku, ponieważ w istocie rzeczy skarżąca żądała przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, a nie z dokumentu.
Wobec powyższego, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja Burmistrza Ryk odpowiadają prawu, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę oddalił.
Z. P. wniosła od wyroku skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości. Skargę kasacyjną oparła na zarzutach:
- 1) naruszeniu prawa materialnego: art. 98a pkt 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami poprzez niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszeniu przepisów postępowania:
art. 145 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez przyjęcie, że w sprawie nie zaistniały przesłanki do uchylenia zaskarżonej decyzji, art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przez wydanie rozstrzygnięcia z pominięciem całokształtu sprawy co stanowiło naruszenie art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a., art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez zaniechanie dowodu z operatu mgr inż. M. J., art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez przyjęcie, że zaistniały okoliczności dające podstawę do oddalenia skargi.
Na tych podstawach wnosiła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wywodziła, że zaskarżona decyzja jest niesłuszna i nie powinna ostać się z następujących względów. Z art. 98a ustawy z 21 sierpnia 1997 r. wynika, że jedynym kryterium ustalenia wysokości opłaty adiacenckiej jest wzrost wartości nieruchomości jedynie wskutek podziału. Z tego wynika, że wzrost wartości z innych powodów nie może mieć wpływu na ustalenie wysokości opłaty. W operacie szacunkowym przyjętym za podstawę ustalenia wysokości opłaty dla porównania wartości działek posłużono się trzema transakcjami zawartymi w 2003 r., 2004 r., 2005 r. Operat nie zawierał rozważań na temat gwałtownego wzrostu cen nieruchomości w przeciągu dwóch ostatnich lat, który to wzrost cen w większym stopniu niż podział nieruchomości miał wpływ na aktualną wartość nieruchomości. Ta okoliczność nie znalazła odzwierciedlenia w rozważaniach dowodowych w uzasadnieniu wyroku. Przemawiało to za uzupełnieniem postępowania dowodowego przez Sąd I instancji z urzędu.
Poprzestanie na bezkrytycznym przyjęciu operatu szacunkowego i pominięcie operatu przedstawionego przez skarżącą narusza art. 145 § 1 pkt c/, art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1 i 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zgodnie z art. 149 ustawy o gospodarce nieruchomościami operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego jest wyłączną podstawą ustalenia wartości nieruchomości. Nie zwalnia to organu administracji z oceny operatu szacunkowego, jak każdego innego dowodu w sprawie. Brak tej oceny w oparciu o przesłanki wiedzy, doświadczenia życiowego i zasady logicznego rozumowania stanowi istotne naruszenie art. 77 § 1 w związku z art. 80 K.p.a. Ustalenie wartości działki nie zostało jednoznacznie wyjaśnione. Kwestionuje ustalenia, że działki mniejsze mają wyższą cenę. Na wartość wpływa wiele czynników, a tylko jednym z nich jest wielkość działki. Twierdzenia Sądu są ogólnikowe a nie konkretyzujące. Nie kwestionuje wzrostu wartości nieruchomości, ale samą wysokość, a więc ustalenia stanu faktycznego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.
Skargę kasacyjną oparto na zarzucie naruszenia prawa materialnego: art. 98a ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.) oraz naruszeniu przepisów postępowania: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/, art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1, art. 106 § 3, art. 151 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wyprowadzić można, że niewłaściwe zastosowanie art. 98a ust. 1 powołanej ustawy o gospodarce nieruchomościami to zastosowanie do stanu faktycznego niezapisanego w normie prawa materialnego. W skardze kasacyjnej wywodzi się, że zapisany hipotetyczny stan faktyczny w art. 98a ust. 1 powołanej ustawy to wyłącznie ustalenie wysokości opłaty adiacenckiej jedynie w oparciu o kryterium: wzrost wartości nieruchomości wskutek podziału. Art. 98a ust. 1 powołanej ustawy o gospodarce nieruchomościami stanowi, że jeżeli w wyniku podziału nieruchomości wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić w drodze decyzji opłatę adiacencką z tego tytułu.
Z przepisu tego nie wynika, że podział nieruchomości automatycznie powoduje wzrost jej wartości, a tym samym opłata adiacencka jest konsekwencją dokonania podziału. Wynika z niego natomiast, że o ile wzrośnie wartość nieruchomości to może zostać ustalona opłata adiacencka. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić zatem tylko wówczas gdy nie ma żadnych wątpliwości co do faktu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku podziału nieruchomości.
W sprawie nie jest kwestią sporną wzrost wartości nieruchomości, a jedynie wysokość tego wzrostu. W zaskarżonym wyroku Sąd wskazał na przeprowadzoną procedurę ustalenia wysokości wzrostu wartości nieruchomości, przy uwzględnieniu przesłanek mających wpływ na wartość. Nie można podzielić zarzutu, że przy ustalaniu wartości nieruchomości należało wyłączyć wzrost cen nieruchomości. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej (art. 98a ust. 1 powołanej ustawy o gospodarce nieruchomościami). Jedną z wartości nieruchomości jest wartość rynkowa, co powoduje uwzględnienie wzrostu wartości nieruchomości rynkowej w określonym okresie. Zarzut zatem niewłaściwego zastosowania art. 98 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie jest zasadny.
Nie jest usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/, art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1 i art. 106 § 3 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Według art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi "Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi: inne naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy". W zaskarżonym wyroku Sąd przeprowadził szczegółową ocenę ustalenia stanu faktycznego z zachowaniem przepisów prawa procesowego regulujących prawa procesowe strony. Zasadnie wywiódł, że nie zostały naruszone przepisy postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy. Dokonał kontroli sposobu ustalenia stanu faktycznego przez organy, kierując się zasadą swobodnej oceny dowodów.
Zarzut naruszenia art. 106 § 3 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jest nieusprawiedliwiony. Zgodnie z art. 133 § 1 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi "Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 52 § 2 (...). W zaskarżonym wyroku Sąd zgodnie z przepisami prawa wywiódł o zakresie i podstawach kontroli. Sąd dokonuje oceny zgodności z prawem działania na podstawie akt sprawy. Od tej reguły dopuszcza art. 106 § 3 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wyjątek, stanowiąc "Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie". Dopuszczalność dowodów jest ograniczona łącznym wystąpieniem trzech przesłanek: - po pierwsze, dopuszczalny jest tylko dowód z dokumentów, - po drugie, dopuszczalny jest tylko dowód z dokumentów jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, - po trzecie, nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Sąd w zaskarżonym wyroku zgodnie z przepisami prawa wywiódł, że nie jest dopuszczalny dowód z opinii biegłego.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 141 § 1 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uzasadnienie Sądu jest zgodne z wymaganiami stawianymi w tym przepisie prawa.
Nie jest zasadny zatem zarzut naruszenia art. 151 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W razie bowiem gdy Sąd nie ustali naruszeń prawa, które w myśl art. 145 tej ustawy dają podstawę do uwzględnienia skargi, skargę oddala. W uzasadnieniu Sąd wywiódł, że zaskarżona decyzja jest zgodna z przepisami prawa.
W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 powołanej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.