Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 15 lutego 2007 r. sygn. akt II SA/Wa 7/07 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę L. K. na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji z dnia [...] nr [...], którym organ ten utrzymał w mocy orzeczenie własne z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymierzenia skarżącemu dyscyplinarnej kary nagany.
Orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] nr [...], Komendant Główny Policji, działając na podstawie art. 135j ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 ze zm.), uznał L. K. winnym tego, że w dniu 6 grudnia 2005 r. w R. wprowadził w błąd przełożonego Naczelnika Zarządu w R. CBŚ KGP, naruszając zasady uczciwości przy wykonywaniu zadań służbowych. Sporządził on niezgodne z prawdą oświadczenie o wykonywaniu czynności po opuszczeniu miejsca pełnienia służby w dniu 5 grudnia 2005 r. w godz. 13.30 - 15.30, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji w zw. z § 3 załącznika do zarządzenia nr 850 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. W uzasadnieniu organ podał, że skarżący nie przyznał się do popełnienia przypisanego mu czynu, gdyż treść zarzutu była dla niego niezrozumiała, i odmówił składania wyjaśnień. Organ stwierdził również, że zebrany materiał dowodowy w pełni potwierdza popełnienie przez wymienionego funkcjonariusza zarzucanego mu czynu. Ustalono, iż skarżący był wyznaczony do pełnienia służby w tym dniu w godzinach od 7.30 do 15.30. O godz. 13.30, wraz z funkcjonariuszami J. J. i L. Z., opuścił miejsce pełnienia służby (siedzibę Zarządu CBŚ KGP w R.). W książce "Ewidencja nieobecności w godzinach służbowych" L. K. dokonał wpisu świadczącego o tym, że udał się na zajęcia sportowe. Ówczesny naczelnik Zarządu, w celu zbadania gdzie udał się skarżący, polecił funkcjonariuszowi K. S. przeprowadzenie doraźnej kontroli obecności policjantów na zajęciach sportowych w Hali Policyjnego Klubu Sportowego "[...]" w R.. W trakcie kontroli ustalono, że skarżącego i innych, towarzyszących mu funkcjonariuszy nie było wśród uczestniczących w zajęciach sportowych. Wobec powyższego, w dniu następnym przełożony polecił sporządzenie skarżącemu oświadczenia na okoliczność uczestniczenia w zajęciach sportowych. Wykonując to polecenie skarżący podał w oświadczeniu z dnia 6 grudnia 2005 r., że 5 grudnia 2005 r. w godzinach od 13.30 do 15.30 wspólnie z pozostałymi wymienionymi funkcjonariuszami przebywał na terenie basenu w Nowej Wsi w ramach poniedziałkowych zajęć z wychowania fizycznego i powyższe odnotował w książce wyjść poza jednostkę. Tego samego rodzaju oświadczenie złożyli również dwaj pozostali policjanci uczestniczący w tym wyjściu ze skarżącym. W toku dalszych czynności ustalono jednak, że policjanci nie przebywali na terenie basenu w terminie wcześniej przez nich wskazanym. W dniu 8 grudnia 2005 r. skarżący zapytany przez przełożonego oświadczył, że nie zamierza nic zmieniać w złożonym przez siebie oświadczeniu. W trakcie prowadzonego postępowania dyscyplinarnego, w dniu 20 stycznia 2006 r. skarżący złożył pisemne oświadczenie, z którego wynikało, że w dniu 5 grudnia 2005 r. nie dotarł wraz z pozostałymi funkcjonariuszami na basen, bowiem samochód, którym jechali na zajęcia uległ awarii i po naprawie nie wchodzili już do obiektu sportowego, lecz ok. godz. 15.20 udali się do miejsca zamieszkania. W ocenie organu treści tego oświadczenia nie można uznać za wiarygodny materiał dowodowy i stanowi on przyjętą przez skarżącego linię obrony. Natomiast zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji, naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. W ocenie organu postępowanie skarżącego stanowiło takie naruszenie. Uznał, że jest nie do zaakceptowania sytuacja, kiedy policjant opuszcza miejsce pełnienia służby i podaje miejsce swego pobytu niezgodnie z prawdą. Takie zachowanie, naruszające przyjęte na siebie obowiązki wynikające z roty ślubowania, podważa autorytet Policji jako formacji ustawowo powołanej do służenia społeczeństwu i przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Natomiast w myśl § 3 zarządzenia nr 850 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta, funkcjonariusz powinien wykonywać czynności służbowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, rzetelnością, wykazując się odpowiedzialnością, odwagą i ofiarnością. Tymczasem skarżący, przedkładając przełożonemu oświadczenie niezgodne z prawdą, naruszył wymienione normy prawne i takie zachowanie należy ocenić jako bardzo naganne. Był on doświadczonym oficerem Policji, a jego postawa wskazała na brak odwagi i odpowiedzialności wobec przełożonych, a w efekcie mogła sprzyjać podejrzliwości i braku zaufania wśród policjantów, pełniących trudną i specyficzną służbę w Centralnym Biurze Śledczym. W ocenie organu, orzeczono karę adekwatną do zawinienia i stopnia szkodliwości czynu, a przy jej wymierzaniu uwzględniono dotychczasowy przebieg służby obwinionego, w szczególności fakt jego niekaralności.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący wniósł o uniewinnienie go od zarzucanego czynu. W uzasadnieniu podał, że orzeczenie o ukaraniu go w świetle zgromadzonego materiału dowodowego jest krzywdzące i niesprawiedliwe. Na okoliczność powyższego powołał swoje oświadczenie z dnia 20 stycznia 2005 r., w którym podał, że samochód, którym jechali na basen w dniu 5 grudnia 2005 r. uległ awarii na drodze krajowej R. – N., przy dojeździe do drogi na basen. Następnie opisując zajście związane z naprawą samochodu podał, że wchodzenie na basen mijało się z celem z uwagi na fakt, że musiał wracać do miejsca zamieszkania i był brudny po naprawie samochodu. W dalszej części obszernego uzasadnienia zwrócił m.in. uwagę na sytuację panującą w Zarządzie i na negatywny stosunek przełożonych do jego osoby oraz na fakt, że dotychczas pełnił on służbę nienagannie.
Komendant Główny Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] nr [...], mając za podstawę art. 135n ust. 4 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne z dnia [...] i w uzasadnieniu powołał argumenty zawarte już w zaskarżonym orzeczeniu stwierdzając jednocześnie, że relacje interpersonalne nie były badane w toku postępowania dyscyplinarnego ze względu na fakt, iż nie było to przedmiotem sprawy.
W skardze L. K. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości z uwagi na rażące naruszenie prawa materialnego, tj. naruszenie art. 135g ust. 1 i 2, art. 135e ust. 1, art. 135a ust. 1, art. 135f ust. 7, art. 135p ust. 1, art. 135f ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji oraz art. 4, 5, 148 § 2, 171 § 1 i 7, 122 § 1, 74 § 1 i art. 77 k.p.k., a ponadto art. 234 ust. 1, 238 § 1, 254 k.p.a. Niezależnie od powyższego podał, iż doszło do rażącego naruszenia art. 134i ust. 6 pkt 7, art. 135e ust. 7 pkt 4 i 8, art. 135j ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji, art. 231 § 1 k.k., art. 271 § 1, art. 235, art. 236 § 1 k.k. oraz art. 135h ust. 1 i 2, art. 135j ust. 6 i 7, art. 135n ust. 3 ustawy o Policji oraz art. 35 k.p.a. wraz z naruszeniem art. 231 § 1 k.k. W bardzo obszernym uzasadnieniu skarżący powołał się na argumenty przedstawione już we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Oddalając skargę wyrokiem z dnia 15 lutego 2007 r. sygn. akt II SA/Wa 7/07 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że w sprawie bardzo zebrano wyczerpujący materiał dowodowy, który poddano wszechstronnej i wnikliwej analizie, a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i nawzajem się uzupełniające. W jego ocenie nie uchybiono zasadzie in dubio pro reo (art. 135g ust. 1 i 2, art. 135e ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji). Nie budziło wątpliwości Sądu, że oświadczenia skarżącego z dnia 6 grudnia 2005 r. oraz 20 stycznia 2006 r. różniły się zasadniczo co do stwierdzonych w nich faktów. W pierwszym skarżący podał, że w dniu 5 grudnia 2005 r. przebywał na basenie w ramach zajęć z wychowania fizycznego. Jego treść, jakkolwiek lakoniczna, była jednoznaczna, tym bardziej, że zostało ono sporządzone w odpowiedzi na zarzut absencji w zajęciach z wychowania fizycznego. Kiedy na podstawie innych czynności organ ustalił, że funkcjonariusze w zajęciach jednak nie uczestniczyli, L. K. sporządził oświadczenie z dnia 20 stycznia 2006 r. podając w nim, iż samochód, którym jechał na zajęcia z innymi funkcjonariuszami, zepsuł się. Wskutek tego zdarzenia nie był obecny na zajęciach. Awaria samochodu miała miejsce "w trakcie jazdy drogą krajową R. – N. przy dojeździe do drogi na basen". W ocenie Sądu nie miały znaczenia podnoszone przez skarżącego okoliczności uniemożliwiające jego uczestnictwo w zajęciach wychowania fizycznego. Zaznaczył, że przedmiotem zarzutu przełożonych była jego absencja w zajęciach, a następnie nieudolna próba tuszowania tego faktu poprzez sporządzenie oświadczenia w dniu 6 grudnia 2005 r. Jeżeli skarżący w zarzucanym mu czynie nie chciał wprowadzić w błąd przełożonego, to nic nie stało na przeszkodzie opisania tego zdarzenia w sposób, w jaki uczynił to w dniu 20 stycznia 2006 r. Sąd podał, że w myśl art. 135a ust. 1 ustawy, postępowanie dyscyplinarne oraz czynności wyjaśniające, o których mowa w art. 134i ust. 4, prowadzi rzecznik dyscyplinarny. Ma on prawo, w formie postanowienia, nie uwzględnić wniosku dowodowego obwinionego, jeżeli okoliczność, która ma być udowodniona, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo jest już udowodniona zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, bądź dowód jest nieprzydatny do stwierdzenia danej okoliczności lub nie da się przeprowadzić albo przeprowadzenie dowodu jest sprzeczne z prawem. Zdaniem Sądu rzecznik w sposób przekonywujący uzasadnił postanowienie o nieuwzględnieniu wniosku dowodowego skarżącego, bowiem np. zapis z innych kamer nie wnosił nic nowego do sprawy, skoro skarżący sam przyznał, że w tym czasie przebywał przy samochodzie, a nie na terenie basenu. Sąd stwierdził, że zarzuty skarżącego o naruszeniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego są chybione, bowiem w toku postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów nie mają one zastosowania. Podał, że w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym nie naruszono zasad ekonomii procesowej, a przedłużenie postępowania poza ramy określone w art. 135h ust. 1 ustawy zostało w sposób właściwy uzasadnione i nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd stwierdził również, że orzeczenie dyscyplinarne zawierało wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 135j ust. 2 ustawy. Zarówno uzasadnienie faktyczne, jak i prawne zostało sporządzone poprawnie. Także rodzaj wymierzonej kary dyscyplinarnej oraz jej uzasadnienie, spełniały wymogi zawarte w art. 134h ust. 1 ustawy. Odnosząc się do zarzutu niewyrażenia zgody na udział w sprawie więcej, aniżeli jednego obrońcy Sąd wskazał, że stosownie do art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy obwiniony ma prawo do ustanowienia obrońcy za jego zgodą spośród policjantów. Wykładnia gramatyczna tego przepisu nie budzi żadnych wątpliwości, bowiem jest w nim mowa o obrońcy, a nie o obrońcach w liczbie mnogiej. W konkluzji Sąd stwierdził, że pozostałe zarzuty skargi wskazują jedynie na niewłaściwe relacje interpersonalne w macierzystej jednostce skarżącego, jednak w żadnym stopniu nie rzutowały na poprawność przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego.
W skardze kasacyjnej L. K. zarzucił naruszenie przepisów postępowania:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270) w zw. z art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007r., Nr 43, poz. 277) przez niezasadne pominięcie przez Sąd uchybień w prowadzonym przez organy dyscyplinarny postępowaniu dowodowym, polegających na odmowie przyznania obwinionemu profesjonalnego obrońcy w toku postępowania, a okoliczność taka wynika z bezpośredniego zastosowania Konstytucji RP w zakresie regulacji gwarantujących prowadzenie postępowania w demokratycznym państwie prawa i zasady proporcjonalności co zostało stwierdzone wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 marca 2007 r. sygn. akt 47/05;
- art. 125 § 1 pkt 1 ustawy Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi przez niezawieszenie postępowania sądowego do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny sprawy o sygn. akt 47/05, dotyczącej gwarantowanych konstytucyjnie standardów obrony obwinionego. Skarżący zaznaczył jednocześnie, że wyrok Trybunału nie stanowi podstawy do wznowienia postępowania dyscyplinarnego z uwagi na okoliczność, iż art. 135f pkt 4 ustawy o Policji nie był podstawa wydania orzeczenia dyscyplinarnego;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi oraz art. 4, art. 5, art. 6, art. 148 § 2, 171 § 1 i 7, art. 122 § 1, art. 74 § 1 oraz art. 77 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 1997 r., Nr 89, poz. 555 z późno zm.) przez pominięcie przez Sąd naruszeń przepisów postępowania jakich dopuścił się organ dyscyplinarny i mających wpływ na wynik sprawy (błędne przesłuchiwanie świadków, wydłużania postępowania, prowadzenia postępowania w stosunku do obwinionych bez uczestnictwa obrońcy, zaniechania możliwości ustanowienia fachowego obrońcy).
- K. zarzucił również naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: art. 42 ust. 2 Konstytucji RP przez jego pominięcie i tym samym uniemożliwienie skarżącemu prawa do obrony na gwarantowanych konstytucyjnie zasadach oraz art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. tekst jednolity z 2007r., Nr 43, poz. 277) jego błędną wykładnię i nieuzasadnione przyjęcie, iż skarżący wprowadził w błąd przełożonego i spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie rozpoznanie skargi oraz uchylenie orzeczenia dyscyplinarnego Komendanta Głównego Policji z dnia [...] oraz poprzedzającego go orzeczenia z dnia [...]
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej L. K. stwierdził, że zgodnie z art. 135f pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - w toku postępowania dyscyplinarnego - obwiniony miał prawo do ustanowienia obrońcy za jego zgodą spośród policjantów. Prawo do obrony (w wymiarze formalnym) w postępowaniach dyscyplinarnych służb mundurowych zostało przez ten przepis ograniczone. Obwinionym pozostawiono jedynie możliwość ustanowienia obrońcą funkcjonariusza danej służby. Nieprofesjonalny pełnomocnik nie mógł w stanie zapewnić należytej obrony obwinionemu. Skarżący wyjaśnił, iż wolność obrony w postępowaniu karnym lub dyscyplinarnym polega na możliwości ustanowienia wybranego profesjonalnego obrońcy. Kwestia ta stała się kanwą rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, który wyrokiem z dnia 19 marca 2007 r. sygn. akt. 47/05 stwierdził niekonstytucyjność art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Trybunał wskazał, iż przepisy ustaw o Straży Granicznej, Policji i Służbie Celnej przyznają obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym prawo do wyboru obrońcy, jednocześnie jednak ograniczają możliwość wyboru wyłącznie do funkcjonariuszy danej służby. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego rozwiązań przyjętych w zaskarżonych przepisach nie można było bronić powołując się na specyfikę tzw. służb mundurowych. W wypadku tych służb, jak i w innych sytuacjach, ograniczenie praw jednostki musi mieć odpowiednie uzasadnienie. Skarżący nie miał wątpliwości, że ograniczenia prawa wyboru obrońcy naruszały konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Wyjaśnił, iż w myśl art. 42 ust. 2 Konstytucji RP każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu. W toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego, jak również w skardze do sądu administracyjnego, wielokrotnie wskazywał, iż nie zostało zachowane jego prawo do obrony. Zgodnie z art. 8 ust 2 Konstytucji przepisy w niej zawarte stosuje się bezpośrednio, co dotyczy przede wszystkim sądów. L. K. podał, że wbrew jego wnioskom nie pozwolono mu na skorzystanie z dodatkowego obrońcy i nie dopuszczono z uwagi na niekonstytucyjne normy prawne ustawy o Policji do udziału w postępowaniu profesjonalnego pełnomocnika, znającego materię sprawy i postępowania oraz nie pozostającego w stosunku służbowym - co miało znaczenie dla podejmowanych środków obrony (choćby przez wgląd na podległość służbowa w stosunku do organu dyscyplinarnego innego policjanta). Na poparcie zarzutu naruszenia art. 125 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi L. K. wyjaśnił natomiast, że przepis ten daje uprawnienia sądowi do zawieszenia postępowania prowadzonego w sprawie, gdy w innym orzeczeniu zostanie rozstrzygnięta kwestia mająca istotne znaczenie dla rozpoznawanej sprawy. W ocenie skarżącego rozstrzygnięcie kwestii konstytucyjności przepisu ograniczającego prawo do obrony powinno skutkować wstrzymaniem postępowania w sprawie. Celowość zawieszenia postępowania sądowoadministracyjnego na podstawie pkt 1 § 1 art. 125 ustawy powinna być analizowana z punktu widzenia wystąpienia w przyszłości przesłanek do wznowienia postępowania zakończonego zaskarżoną decyzją lub innym aktem, jak i przesłanek do wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego (art. 272) na skutek rozstrzygnięcia wydanego w innym już toczącym się postępowaniu. Względy ekonomii procesowej przemawiają za tym, aby w takich wypadkach, gdy zaskarżona decyzja (inny akt) została wydana w oparciu o inną decyzję lub orzeczenie sądu, zawiesić dokonywanie kontroli jej zgodności z prawem, jeśli toczy się już postępowanie dotyczące tej innej decyzji albo orzeczenia sądu. Ekonomia procesowa, a także względy sprawiedliwości, mogą przemawiać za potrzebą zawieszenia postępowania w razie badania przez Trybunał Konstytucyjny kwestii zgodności z Konstytucją lub aktami wyższego rzędu aktu normatywnego, który stanowił podstawę do wydania zaskarżonego orzeczenia. Skarżący wskazał, że konsekwencje niezawieszenia postępowania w sprawie były istotne. Po pierwsze nie zostało zachowane prawo do obrony obwinionego, po drugie zapadło rozstrzygnięcie które powinno być wyeliminowane z obrotu prawnego z uwagi na nie rozpoznanie sprawy w zakresie powstałych uchybień procesowych, nadto sprzeczne z ustawą zasadniczą. Uzasadniając naruszenie art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji, L. K. podał, że zgodnie z tym przepisem tylko wprowadzenie w błąd przełożonego i spowodowanie lub możliwość spowodowania szkody służbie, policjantowi lub innej osobie skutkuje orzeczeniem kary dyscyplinarnej. Na gruncie sprawy nie zostały w sposób kumulatywny spełnione wszystkie przesłanki z tego przepisu. Nie wykazano w sposób jednoznaczny okoliczności wprowadzenia w błąd przełożonego. Stwierdzono jedynie, że skarżący nie przebywał na sali [...], a jak wskazał poza salą w T.. Zakres tej informacji nie może wprowadzać w błąd przełożonego, ponieważ bezspornie ustalono miejsce przebywania skarżącego - poza salą. Lapidarność kwestionowanego oświadczenia wskazuje, iż skarżący w chwili podejmowania tego oświadczenia, nie uważał ze fakt awarii samochodu będzie miał tak istotne znaczenie w sprawie w zakresie zastosowania kryteriów ocennych. Organ dyscyplinarny nie wykazał także spełnienia drugiej z przesłanek - szkody. Na skutek działań skarżącego nie wystąpiła żadna ze szkód określonych w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji. W konkluzji skargi kasacyjnej L. K. wyjaśnił, że naruszenia postępowania karnego wskazał jedynie sygnalizacyjnie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Skarga kasacyjna nie jest zasadna.
W świetle art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U.. 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej: p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a., które (w kontekście powołanego w skardze kasacyjnej wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 marca 2007 r. sygn. akt K 47/05, Dz. U. z 2007 r. Nr 57, poz. 390, publ. OTK-A 2007/3/27) skarżący powiązał z naruszeniem art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277).
Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla ten akt w całości lub części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Zgodnie z nieobowiązującym już art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji obwiniony miał prawo do ustanowienia obrońcy za jego zgodą jedynie spośród policjantów. Przepis ten został uznany przez Trybunał Konstytucyjny w wymienionym wyżej wyroku za niezgodny z art. 42 ust. 2 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. W myśl tych przepisów każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu (art. 42 ust. 2 Konstytucji). Jednocześnie ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Stwierdzenie niekonstytucyjności art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji nie oznacza jednak, że wszelkie wcześniejsze orzeczenia dyscyplinarne (zapadłe przed wejściem w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego), przed wydaniem których obwinieni funkcjonariusze nie skorzystali z prawa do ustanowienia profesjonalnego pełnomocnika ze względu na treść art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji, były wydane z naruszeniem prawa w stopniu uzasadniającym ich wyeliminowanie z obrotu. Byłoby to uzasadnione tylko w przypadku, jeżeli obwiniony wykazałby, że ze względu na ograniczenie wynikające z niekonstytucyjnego przepisu nie brał bez własnej winy udziału w postępowaniu (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej: k.p.a.). Zarzucając w skardze kasacyjnej naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a. w zw. z art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji L. K. nie wskazał jednak w jaki sposób niekonstytucyjne wyłączenie możliwości ustanowienia w sprawie adwokata lub radcy prawnego mogło wpłynąć na ograniczenie możliwości jego działania w postępowaniu dyscyplinarnym, w szczególności nie podał jakie zarzuty lub wnioski mógłby podnieść, a zaniechał tego w skutek braku ustanowienia profesjonalnego pełnomocnika, ewentualnie w jakich czynnościach z tego powodu czynnie nie uczestniczył. Naczelny Sąd Administracyjny, związany zarzutami skargi kasacyjnej, nie mógł w tym zakresie czynić domniemań.
Nie zasługiwał na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 125 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Jakkolwiek naruszenie tego przepisu można uczynić podstawą skargi kasacyjnej, to jednak powołując je skarżący nie może poprzestać na wskazaniu przesłanek zawieszenia postępowania z punktu widzenia ekonomiki postępowania sądowego (np. z uwagi na istniejące widoki na jego wznowienie), ale powinien wykazać w jaki sposób brak zawieszenia postępowania sądowoadministracyjnego (do czasu rozstrzygnięcia innego postępowania) wpłynęło lub mogło wpłynąć na wynik sprawy sądowej (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). L. K. ograniczył się tymczasem jedynie do stwierdzenia, że wskutek przedwczesnego wydania wyroku przez Sąd (przed wyrokiem Trybunału) nie zostało zachowane prawo do obrony obwinionego, wskutek czego zapadło wadliwe rozstrzygnięcie. Nie wyjaśnił natomiast w jaki sposób brak możliwości ustanowienia profesjonalnego obrońcy ograniczył możliwości jego działania w sprawie dyscyplinarnej.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji. W ocenie skarżącego nie było podstaw by twierdzić, że wprowadził w błąd przełożonego skoro w postępowaniu wykazano jedynie fakt, że we wskazanym czasie nie przebywał na sali wychowania fizycznego Walter, ale poza salą w Trzebownisku. Ponadto, składając kwestionowane oświadczenie, nie wiedział, że fakt awarii samochodu będzie miał tak istotne znaczenie w sprawie. L. K. zaznaczył również, że organ dyscyplinarny nie wykazał, iżby na skutek jego działań skarżącego wystąpiła szkoda o jakiej mowa w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji. Z powyższą argumentacją skarżącego nie można się zgodzić. Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji. Nie może bowiem budzić wątpliwości, że w oświadczeniach z dnia 6 grudnia 2005 r. i z dnia 20 stycznia 2006 r. skarżący poświadczył różne, sprzeczne ze sobą fakty, dotyczące jego uczestnictwa w zajęciach wychowania fizycznego odbywających się w ramach służby. Na podstawie materiału sprawy i innych oświadczeń samego skarżącego należy stwierdzić, że podając, iż dniu 5 grudnia 2005 r. przebywał na basenie w ramach zajęć z wychowania fizycznego, wprowadził on w błąd przełożonego do którego kierował swe oświadczenie. Sam bowiem stwierdził później, i co zostało poparte dowodami, że w zajęciach tych jednak nie uczestniczył. Nie miały natomiast znaczenia podnoszone przez skarżącego okoliczności uniemożliwiające mu dotarcie na zajęcia wychowania fizycznego. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, jeżeli skarżący w oświadczeniu z dnia 6 grudnia 2005 r. nie chciał wprowadzić w błąd przełożonego, to nic nie stało na przeszkodzie opisania tego zdarzenia w sposób, w jaki uczynił to w dniu 20 stycznia 2006 r. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego L. K. składając nieprawdziwe oświadczenie z dnia 6 grudnia 2005 r. mógł również spowodować szkodę służbie. Pojęcia tego nie należy utożsamiać ze szkodą w rozumieniu cywilnoprawnym, a z określonym uszczerbkiem czy uchybieniem dobrze pojętych zasad etyki, rzetelności i uczciwości przy wykonywaniu służby przez policjanta. Wprowadzenie w błąd przełożonego w celu zatuszowania absencji w obowiązkowych zajęciach służbowych było niewątpliwie działaniem ze szkodą dla służby w rozumieniu art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy.
Do zarzutów naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 4, art. 5, art. 6, art. 148 § 2, 171 § 1 i 7, art. 122 § 1, art. 74 § 1 oraz art. 77 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 1997 r., Nr 89, poz. 555 z późno zm.) - jako niepopartych uzasadnieniem w skardze kasacyjnej - Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł się odnieść. Uzasadnienie skargi kasacyjnej należy do istotnych składników tego środka odwoławczego, powinno ono szczegółowo wskazywać do jakiego, zdaniem skarżącego, naruszenia przepisów doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku przepisów procesowych - w jaki sposób naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. L. K. ograniczył się tymczasem jedynie do wskazania w skardze powyższych przepisów z zaznaczeniem, że powołuje je tylko sygnalizacyjnie.
Mając na względzie powyższe, skoro nie zachodziły podstawy do uwzględnienia skargi przez Sąd pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.