Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 9

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 8 sierpnia 2017 r., sygn. akt II GSK 260/16

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Andrzej Skoczylas przewodniczący
Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz przewodniczący
Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak przewodniczący, sprawozdawca
asystent sędziego Monika Majak protokolant
Rozpoznanie
w dniu 8 sierpnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [A.] Spółki z o.o. spółki komandytowej w B.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 417/15
Sprawa
w sprawie ze skargi [A.] Spółki z o.o. spółki komandytowej w B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od [A.] Spółki z o.o. spółki komandytowej w B. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 4 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 417/15 oddalił skargę A. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. k. z siedzibą w B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2014 r. w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.

Wyrok zapadł na podstawie następującego stanu faktycznego i prawnego sprawy:

W dniu 24 czerwca 2014 r., na drodze krajowej nr [...] w miejscowości T. zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki MERCEDES – BENZ oraz trójosiowej naczepy marki KOEGEL. Pojazdem członowym kierował S.C., który wykonywał przejazd z ładunkiem podzielnym w postaci stalowych zbrojeń budowlanych na rzecz A. Sp. z o.o. Sp. k. (dalej: lub skarżąca). W toku kontroli przeprowadzono pomiary pojazdu na stanowisku kontroli wagowej zatwierdzonym przez uprawnionego geodetę, przy użyciu dwóch wag przenośnych typu SAW 10C.

W wyniku pomiaru stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:

  1. - nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu – 11,7 t (po odjęciu błędu w wysokości 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 1,7 t, tj. przekroczenie o 17 %,

Przebieg kontroli utrwalono protokołem, który został podpisany przez kierowcę bez uwag. Podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.

Decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (WITD) nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 2000 zł, jak za brak zezwolenia kategorii VII.

Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD), po rozpatrzeniu odwołania [...], decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. utrzymał w mocy zakwestionowane rozstrzygnięcie organu I instancji. Decyzja GITD została wydana na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1,3 pkt 1 i 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm. – dalej "p.r.d."), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2013 r. poz. 260 ze zm. - dalej "u.d.p.").

W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał na stan faktyczny sprawy ustalony na podstawie protokołu kontroli, protokołu przesłuchania świadka – kierowcy pojazdu, dowodów rejestracyjnych pojazdów, prawa jazdy kierowcy, świadectwa legalizacji wag oraz dokumentacji fotograficznej. Przywołał brzmienie przepisów mających zastosowanie w sprawie, w tym w szczególności opisał sposób ustalania oraz kryteria, którymi kieruje się organ przy ustalaniu kategorii wymaganego zezwolenia. GITD wskazał także na podstawę prawną nałożenia kary w wysokości 2000 złotych. Pojazd został zważony przy pomocy dwóch wag typu SAW 10C, legitymujących się w chwili kontroli świadectwem legalizacji ponownej wydanymi przez Okręgowy Urząd Miar w Krakowie z datą ważności do 30 września 2014 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kontrolowanemu przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Pojazd zważono jednokrotnie. Według GITD, procedura ważenia przebiegała prawidłowo a wyniki uzyskane w trakcie ważenia nie budzą wątpliwości.

Organ stwierdził, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów, który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Według GITD, z całokształtu materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Zdaniem GITD, wbrew zarzutowi skarżącej spółki, decyzja organu pierwszej instancji zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a. Organ odwoławczy wskazał, iż podstawą wydanej decyzji był przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o wymiarach zewnętrznych, masie całkowitej i naciskach osi odpowiadających zezwoleniu kategorii VII z naruszeniem zakazu przewozu ładunku innego niż ładunek niepodzielny. Według GITD, w tej sytuacji należy uznać za chybiony zarzut skarżącej jakoby została pozbawiona możliwości dokładnego poznania podstawy prawnej do nałożenia na nią kary, jakkolwiek prawdą jest, że w decyzji WITD nie wskazano "ustępu" danego artykułu na podstawie, którego nałożono karę.

GITD nie zgodził się z poglądem strony, że decyzja została skierowana do podmiotu, który nie jest odpowiedzialny za powstałe naruszenie. Organ odwoławczy wyjaśnił, iż odpowiedzialność podmiotów wykonujących inne czynności związane z przewozem drogowym, jest odpowiedzialnością dodatkową i niezależną od odpowiedzialności administracyjnej podmiotu wykonującego przejazd. Nie ma zatem możliwości uniknięcia przez stronę odpowiedzialności z tytułu stwierdzonych naruszeń poprzez "przeniesienie" jej na załadowcę. Oczywiście nie wyklucza to możliwości wszczęcia dodatkowego postępowania i nałożenia kary pieniężnej również na ten podmiot, po spełnieniu przesłanek określonych w art. 140aa ust 3 pkt. 2 p.r.d. Stanowi to jednak odrębne postępowanie administracyjne. GITD nie dopatrzył się również przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie art. 140aa ust. 4 p.r.d. Zdaniem organu, skarżąca nie dostarczyła także takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o ww. regulację.

GITD wskazał, że w rozpatrywanym przypadku przewożono stalowe zbrojenia budowalne, które nie stanowią materiału sypkiego ani drewna, co oznacza, że nie znajduje zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. GITD wskazał dalej, że p.r.d. nie definiuje pojęcia "należytej staranności" czy "braku wpływu", w związku, z czym w zakresie należytej staranności należy posiłkować się regulacjami zawartymi w Kodeksie cywilnym. Z kolei przepis art. 61 p.r.d. wyraźnie określa obowiązki w zakresie przewozu ładunku tzn. że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia lub wywoływaniem nadmiernego hałasu. Zdaniem organu, powyższe regulacje wyznaczają zbiór zakazów i nakazów, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby nie doszło do nienormatywności pojazdu.

Niedostosowanie się do nich przesądza o braku należytej staranności jak również o wpływie na powstałe naruszenie, bowiem świadczy o nieprzestrzeganiu zbioru zasad, którymi powinien kierować się podmiot wykonujący przejazd, aby do naruszenia nie doszło. W gestii podmiotu wykonującego przejazd jest takie zorganizowanie przejazdu i czynności towarzyszących przejazdowi, aby mając na względzie treść wynikających z przepisów prawa obowiązków nie narazić samego siebie na sankcje administracyjne, które są konsekwencją ich naruszenia. W rozpatrywanym przypadku środki zastosowane przez przedsiębiorcę, w celu zapewnienia zgodności przewozu z obowiązującym prawem, okazały się niewystarczające, co spowodowało przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu, pomimo że nie doszło jednocześnie do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej.

W ocenie GITD, podmiot wykonując przejazd powinien mieć wiedzę na temat przewożonego ładunku w zakresie jego właściwości i ilości, trasy oraz parametrów pojazdu, którym przejazd jest wykonywany. Zatem, podmiot wykonujący przejazd przed rozpoczęciem przejazdu powinien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Pojazd po załadunku towaru powinien być pojazdem normatywnym. Jeśli przewoźnik ma trudności z takim rozmieszczeniem ładunku, który nie będzie powodował przekroczenia nacisków osi, powinien rozważyć możliwość zmniejszenia ilości przewożonego towaru. Nie kto inny bowiem, ale właśnie podmiot wykonujący przejazd jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenia tych regulacji. Organ odwoławczy podkreślił, że WITD w piśmie z 24 czerwca 2014 r. pouczył skarżącą o treści art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. oraz wezwał ją do wskazania faktów oraz dowodów na ich poparcie, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem lub że nie miała wpływu na stwierdzone naruszenia.

Strona ani w piśmie z dnia 9 lipca 2014 r. ani na innym etapie postępowania administracyjnego nie przedstawiła dowodów wskazujących na dochowanie należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz na brak wpływu na powstanie naruszenia. Co więcej - jak wskazał organ - z zeznań kierowcy wynika, że nie był obecny przy załadunku, a po załadunku pojazd był ważony na wadze całopojazdowej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA), na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. 2016.718 ze zm., dalej: p.p.s.a.), oddalił skargę spółki A. na powyższą decyzję. Według WSA, prawidłowo organy orzekające stwierdziły wykonywanie przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, z uwagi na wielkość stwierdzonego podczas kontroli nacisku na pojedynczej osi napędowej oraz rodzaj kategorii drogi, na której zatrzymano kontrolowany pojazd (droga krajowa o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 ton). Przedmiotem przewozu był ładunek podzielny, a kontrolowany pojazd członowy zatrzymano na drodze krajowej.

Sąd I instancji podkreślił, że ustalenia faktyczne organu były oparte głównie na protokole kontroli, będącym podstawowym dowodem w sprawie, sporządzonym przez organ kontrolny przy współudziale kontrolowanego kierowcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Protokół ten został podpisany przez kierowcę bez uwag. Według WSA, kara została nałożona w prawidłowej wysokości 2000 zł na podstawie art. 140 ab ust.1 pkt 3 lit. b) p.r.d. W ocenie Sądu I instancji, organy w toku postępowania zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.), oparły swoje rozstrzygnięcia na materiale dowodowym prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny oraz uzasadniły swoje stanowisko wyrażone w decyzjach, w sposób wymagany przez normę prawa zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Odwołując się do Instrukcji obsługi wag SAW 10 C, Sąd I instancji stwierdził, że wagi użyte podczas kontroli, co do zasady mogły służyć do pomiarów nacisków osi, dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych.

WSA nie podzielił również zarzutów skarżącej odnoszących się niedopuszczalności korygowania wyników ważenia o wartości, które nie wynikają z powszechnie obowiązujących przepisów. Sąd zwrócił uwagę, że działanie organu w wymienionym zakresie zostało podjęte na korzyść skarżącej i samo w sobie nie podważa wiarygodności ustalonych rzeczywistych parametrów pojazdu zatrzymanego do kontroli. WSA nie uwzględnił również argumentacji skarżącej spółki, że A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie a odpowiedzialność za nieprawidłowy załadunek ponosi załadowca. Odwołując się do treści art. 140aa ust. 3 p.r.d., zgodnie z którym karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd;

2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej, WSA stwierdził, że kara może być zawsze nałożona na podmiot wykonujący przewóz- a więc w rozpoznawanej sprawie na skarżącą spółkę – jako przedsiębiorcę, który przewóz realizował w ramach prowadzonej działalności. Dodatkowo taka sama kara, niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika, może zostać nałożona na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, w tym załadowcę, w sytuacjach opisanych w pkt 2 ust. 3 art. 140aa p.r.d. Każdy z podmiotów odpowiada bowiem za czynności, do których był zobowiązany, z uwzględniłem charakteru wpływu lub godzenia się na wykonywanie przejazdu bez zezwolenia. Czynnością za którą odpowiada przewoźnik jest przewóz. Zatem to z tymi czynnościami należy wiązać przesłanki wyłączające odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd określone w art. 140aa ust. 1 u.d.p., a takich przesłanek skarżąca nie wskazywała, podnosząc argumenty zmierzające do wykazania odpowiedzialności załadowcy za stwierdzone naruszenie. Jednocześnie Sąd I instancji podkreślił, że omawiane przepisy ustanawiają odpowiedzialność administracyjną, a nie karnoadministracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy. Powyższy przepis art. 140aa ust. 3 p.r.d., stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przejazd. Przy czym ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 140aa ust. 4 pkt 1 i 2 p.r.d., które, stanowiąc wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz, powinny być wykładane ściśle. Zdaniem Sądu I instancji, słusznie jest stanowisko organu odwoławczego, że wyjaśnienia skarżącej spółki o odpowiedzialności załadowcy za stwierdzone naruszenie nie stanowią dowodów, ani nawet okoliczności wskazujących, że strona dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z kontrolowanym przejazdem i że nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Ponadto przekonanie strony o uniknięciu odpowiedzialności jest nie do przyjęcia z tego powodu, że realizując przewóz w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, przedsiębiorca obowiązany jest znać i przestrzegać przepisów prawa obowiązujących w tej dziedzinie i powinien być świadomy konsekwencji występujących w przypadku stwierdzenia naruszeń. Według WSA, przewoźnik nie może być bierny i zdać się wyłącznie na załadowcę. Nie może oczekiwać, że skoro to załadowca dokonał nieprawidłowego rozmieszczenia towaru powodującego przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś napędową, to przewoźnik sam bez jakichkolwiek konsekwencji może taki przewóz wykonać. Zdaniem Sądu I instancji, niezrozumiałym jest brak kontrolnego sprawdzenia obciążenia poszczególnych osi pojazdów po załadunku towaru. Tym bardziej, że zgodnie z art. 61 ust. 3 p.r.d., ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia. Stąd zbędne było, zdaniem Sądu I instancji, przeprowadzenie w sprawie dodatkowych dowodów. Tym samym, w ocenie WSA, niezasadnie strona skarżąca zarzuca organom naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a.

W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku spółka A., reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.

Wyrokowi temu zarzucono:

  1. I. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
  2. 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., art. 135 p.p.s.a. i art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 6, art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. poprzez nierozstrzygnięcie przez Sąd I instancji w granicach danej sprawy i w konsekwencji tego niedostrzeżenie, że organ oparł zaskarżoną decyzję o pomiary skorygowane na podstawie wewnętrznych przepisów inspekcji transportu drogowego, niebędące źródłem powszechnie obowiązującego prawa, co stanowi błąd w poczynionych ustaleniach faktycznych, naruszenie zasady prawdy materialnej, zasady praworządności oraz naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do zaniechania uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego i poprzedzającej ją decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a.;
  3. 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. poprzez niedostrzeżenie przez Sąd, że nieprzeprowadzenie dowodu z wyjaśnień załadowcy na okoliczność rozmieszczenia ładunku stanowi uchybienie w zakresie gromadzenia całości materiału dowodowego oraz naruszenie zasady prawdy materialnej prowadzące w efekcie do zaniechania uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego i poprzedzającej ją decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a.;
  4. 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1,107 § 1 i § 3 k.p.a. poprzez niedostrzeżenie przez Sąd, że nieprzeprowadzenie dowodu z wyjaśnień stron umowy w celu ustalenia, który podmiot był odpowiedzialny za załadunek stanowi uchybienie w zakresie gromadzenia całości materiału dowodowego oraz naruszenie zasady prawdy materialnej prowadzące w efekcie do zaniechania uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego i poprzedzającej ją decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 135 p.p.s.a.;
  5. 4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 134 § 1 p.p.s.a w zw. z art. 107 § 1 k.p.a. poprzez nierozstrzygnięcie w granicach danej sprawy i niedostrzeżenie przez sąd błędnej podstawy prawnej zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
  6. II. Naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) ustawy Prawo o ruchu drogowym (p.r.d.) poprzez błędne przyjęcie, iż nie zaszły w sprawie okoliczności wyłączające odpowiedzialność skarżącej, między innymi w związku z art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (dalej: Prawo przewozowe), w szczególności przez błędną wykładnię pojęcia "należytej staranności".

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie zarzutów postawionych w jej petitum.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek nieważności postępowania przed Sądem I instancji Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw zaskarżenia.

Zarzuty skargi kasacyjnej odnoszą się zasadniczo do trzech kwestii. Po pierwsze, według skarżącej spółki, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dostrzegł, że decyzje organów obu instancji zostały oparte o pomiary skorygowane na podstawie wewnętrznych przepisów inspekcji transportu drogowego, niebędących źródłem powszechnie obowiązującego prawa, co powinno skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji. Po drugie, Sąd I instancji nie uchylił zaskarżonej decyzji, mimo iż organy administracji w ramach postępowania wyjaśniającego nie zbadały okoliczności związanych z załadunkiem towaru przez nadawcę w naczepie kontrolowanego pojazdu, podczas gdy miały one, zdaniem skarżącej spółki, znaczenie z punktu widzenia wyłączenia jej odpowiedzialności na podstawie art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) b) p.r.d. Według strony, dla oceny należytej staranności, o której mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) p.r.d. ma znaczenie fakt powierzenia czynności załadunkowych profesjonalnemu podmiotowi (nadawcy- załadowcy).

Zdaniem skarżącej, prawidłowa wykładnia pojęcia "należyta staranność" powinna uwzględniać, że przewoźnik powierzył czynności załadunkowe profesjonalnemu załadowcy. Skarżąca kasacyjnie stawia pytanie: skoro nadawca musi załadować towar w sposób niepowodujący przekroczenia dopuszczalnych nacisków na drogę, to na jakiej podstawie przewoźnik miałby raz jeszcze kontrolnie sprawdzać obciążenie. Według strony, istnienie takiego przepisu prawnego kłóciłoby się z zasadą racjonalności ustawodawcy, który nie dublowałby obowiązków nakładanych na profesjonalne podmioty dokonujące czynności związanych z załadunkiem i przewozem towarów.

Po trzecie, autor skargi kasacyjnej zarzuca, że Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu umknęło, iż w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji wskazano art. 64 c) p.r.d. dotyczący zezwoleń kategorii III-VI podczas, gdy w niniejszej sprawie zarzucono stronie wykonywanie przejazdu bez zezwolenia kategorii VII, którego dotyczy art. 64d) p.r.d. Powyższe powoduje, że nie istnieje wewnętrzna spójność pomiędzy podstawą prawną decyzji a jej uzasadnieniem, co uszło uwadze WSA, tym samym świadczy o uchybieniu przepisowi art. 134 § 1 p.p.s.a.

Odnosząc się do powyższych zagadnień w kolejności, w jakiej je przedstawiono, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie ulega wątpliwości, iż w katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego, określonym ściśle w art. 87 ust.1 i 2 Konstytucji RP nie ma zarządzeń organów władzy publicznej. Nie oznacza to jednak, że norm zawartych w aktach mieszczących się poza powyższym katalogiem nie można użyć na korzyść kontrolowanych podmiotów, zwłaszcza, gdy są one wykorzystywane w ramach procedury technicznej (ważenia) od wyników, której zależy odpowiedzialność danego podmiotu. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że omawiana problematyka była już rozważana przez NSA w sprawach dotyczących kar pieniężnych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia (przykładowo w wyrokach: z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2881/14, z 17 maja 2017 r. sygn. akt II GSK 2327/15). Stanowisko zaprezentowane w przytoczonych judykatach odnośnie do omawianej kwestii podziela skład orzekający w sprawie niniejszej.

W tej sprawie wypada także podkreślić, że nie kwestionując procedury przeprowadzonego procesu ważenia wagami SAW 10C skarżąca kasacyjnie podnosi jedynie, że organ nieprawidłowo uczynił pomniejszając uzyskany wynik nacisku na pojedynczą oś napędową o współczynnik określony w Zarządzeniu Głównego Inspektora Transportu Drogowego nr 16/2014 z dnia 16 czerwca 2014r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez Inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, które weszło w życie 16 czerwca 2014r. (kontrola drogowa ITD. miała miejsce 24 czerwca 2014 r.). Strona skarżąca nie podaje przy tym, czy zastosowanie ww. współczynnika miało wpływ na wymiar kary nałożonej na spółkę. Z akt sprawy wynika natomiast, że po odjęciu 2% zaokrąglonych w górę do 100 kg (v. § 27 ust.7 ww. Zarządzenia) od rzeczywistego pomiaru 12000 kg, organ ostatecznie przyjął, że nacisk wynosił 11700 kg, co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej wartości o 17%.

Jak już powiedziano, Naczelny Sąd Administracyjny nie postrzega, jako niedopuszczalnej praktyki pomniejszenia przez inspektorów ITD wyników uzyskanego pomiaru nacisku osi, jeżeli w jej efekcie zmniejszeniu ulegają wskazania wagi, od których może zależeć odpowiedzialność za delikt administracyjny. Tym niemniej, akurat na gruncie tej sprawy zastosowanie wskazanego współczynnika nie miało wpływu na wysokość nałożonej kary pieniężnej, gdyż pomierzony (rzeczywisty) nacisk na oś przekroczył dopuszczalną wartość o więcej niż 10% i nie więcej niż 20% niezależnie od tego czy uwzględnimy ww. korektę pomiaru.

Tym samym, czy to przy uwzględnieniu czy też bez uwzględnienia, omawianego współczynnika korygującego, wysokość kary pieniężnej wynosiłaby 2000 zł (zgodnie z art. 140 ab ust.1 pkt 3 lit. b) p.r.d.) i w takiej też wysokości nałożono karę na skarżącą kasacyjnie spółkę. W tej sytuacji argumenty strony, nawet gdyby je uznać za trafne, nie dają podstaw do podważenia wyroku WSA w Warszawie, gdyż kara została nałożona w prawidłowej wysokości.

Odnosząc się z kolei do poglądu spółki, że powierzenie czynności załadunkowych profesjonalnemu podmiotowi, miałoby zwalniać stronę od ponoszenia odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym trzeba stwierdzić, że przedstawione stanowisko jest błędne. Należy w związku z tym przypomnieć, że stosownie do art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d. wobec przewoźnika nie wszczyna lub umarza się postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia lub niezgodnie z zezwoleniem, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że przewoźnik dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Przepis ten przewiduje zatem możliwość wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli ustalone zostaną określone okoliczności, świadczące o należytej staranności przewoźnika i braku jego wpływu na przekroczenie przez pojazd dopuszczalnych norm.

W skardze kasacyjnej skarżąca podkreśla, że w toku postępowania administracyjnego wskazywała na nieprawidłowe załadowanie towaru przewożonego skontrolowanym zespołem pojazdów, a mimo to organ nie wyjaśnił tej kwestii. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, argumentacja strony opiera się na wadliwym założeniu, że stwierdzenie, iż załadowca w sposób nieprawidłowy rozmieścił ładunek w naczepie pojazdu, (wskutek czego pojazd ten uznany został za nienormatywny), wyłącza odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd tym pojazdem po drodze publicznej. Tymczasem tak nie jest.

Sąd I instancji trafnie zwrócił uwagę w zaskarżonym wyroku, że art. 140aa ust. 3 prd umożliwia nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym zarówno na podmiot wykonujący przejazd, jak i na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, np. załadowcę. Każdy z tych podmiotów niezależnie od siebie może ponieść odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie dopuszczalnych norm (por. m.in. wyroki NSA: z 27 października 2015 r., II GSK 2207/14; z 6 kwietnia 2016 r., II GSK 2491/14; z 15 grudnia 2016 r., II GSK 1370/15, z 10.11.2016 r. II GSK 939/15).

Zatem ewentualne ustalenie, że załadowca nie rozmieścił ładunku w naczepie w sposób niepowodujący naruszenia dopuszczalnych norm w zakresie nacisku na poszczególne osie, nie wyłączyłoby automatycznie odpowiedzialności skarżącej spółki. Stanowisko to nie pozostaje w sprzeczności z przepisem art. 43 ust. 2 ustawy Prawo przewozowe wskazanym, jako naruszony w zarzucie II skargi kasacyjnej. Przepis ten stanowi, że jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy (ust.

1) oraz że nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi (ust. 2). Naruszenie przez załadowcę tych obowiązków może prowadzić do pociągnięcia go do odpowiedzialności administracyjnoprawnej. Następuje to jednak w innym postępowaniu i nie wyłącza odpowiedzialności przewoźnika za wykonywanie przejazdu po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym. Jako profesjonalny przewoźnik skarżąca zapewne orientuje się, że brak przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (co miało miejsce na gruncie tej sprawy) nie pozwala na przyjęcie, iż dopuszczalny nacisk na osie nie zostanie przekroczony np. gdy źle umocowany ładunek się przesunie lub gdy zostanie wadliwie rozlokowany. Na gruncie tej sprawy wypada podkreślić, że kierowca prowadzący pojazd poddany kontroli zeznał, że nie uczestniczył podczas czynności załadunkowych, ale jak odbierał załadowany pojazd widział, w jaki sposób towar został załadowany i myślał, że "będzie dobrze, że nie będzie problemów z przeciążeniem osi". Zeznał również, że po załadunku pojazd był ważony na wadze całopojazdowej oraz, że nie dostał dyspozycji od szefa, aby po załadunku sprawdzić naciski na osie. Powyższe okoliczności wskazują, że skarżąca nie dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Informacja o nacisku osi pojazdu jest ważna z punktu widzenia wymagań przepisów, dokumentów rejestracyjnych pojazdu oraz z punktu widzenia bezpieczeństwa jazdy. Sprawdzenie nacisku osi informuje przewoźnika o prawidłowości rozłożenia ładunku w pojeździe. Zbyt duży nacisk na jedną z osi świadczy o nierównomiernym rozłożeniu ładunku, a to ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy pojazdu. Niewątpliwie ani organ, ani sąd administracyjny nie mogą decydować o tym, w jaki sposób przewoźnik ma organizować pracę swojego przedsiębiorstwa, aby nie dochodziło do przekroczeń skutkujących karami administracyjnymi. Można jedynie zauważyć na marginesie, że niejednokrotnie sami przedsiębiorcy (przewoźnicy) wskazują na wyposażanie swoich pojazdów w manometry pozwalające z dużą dokładnością kontrolować załadunek i ułożenie towaru w naczepie. Nie ma również podstaw do stwierdzenia, że skarżąca spółka nie miała wpływu na powstanie naruszenia, ponieważ ostateczną decyzję akceptującą rozmieszczenie ładunku podjął zatrudniony przez nią kierowca. Podsumowując, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko WSA, który – aprobując ocenę dokonaną przez organy administracji - przyjął, że w niniejszej sprawie nie wystąpiły wskazane w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. okoliczności wyłączające odpowiedzialność skarżącej. W świetle ustaleń kontroli nie można bowiem przyjąć, że skarżąca (jako podmiot wykonujący przejazd) dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miała wpływu na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnego nacisku na oś pojazdu. Profesjonalny przewoźnik powinien mieć świadomość, że sposób rozmieszczenia ładunku w przestrzeni ładunkowej ma wpływ na rozkład ciężaru na poszczególne osie naczepy. Z kolei prawidłowe rozmieszczenie ładunku obejmuje również konieczność zabezpieczenia przed jego przesunięciem. Należy zgodzić się z Sądem I instancji, że w omawianej sprawie, strona nie przedstawiła argumentów, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 140 aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Uwzględniając powyższe, nie można podzielić zarzutu skarżącej kasacyjnie, że Sąd I instancji błędnie wyłożył i niewłaściwie zastosował art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit. a) p.r.d. oraz naruszył przepisy wskazane w punkcie I.2 i I.3 petitum skargi kasacyjnej. Rekapitulując powyższe rozważania Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie znalazł podstaw do podważenia wyroku WSA w Warszawie.

Odnosząc się natomiast do trzeciego z wymienionych zagadnień należy wskazać, że zgodnie z treścią art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Normę art. 134 p.p.s.a. można naruszyć tylko wtedy, gdy strona w postępowaniu sądowym wskazywała na istotne dla sprawy okoliczności i dowody, które zostały przez sąd pominięte, względnie, gdy w postępowaniu, którego dotyczy skarga, popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że bez względu na treść zarzutów sąd nie powinien był przechodzić nad nimi do porządku, co w niniejszej sprawie - wbrew zarzutowi skarżącej kasacyjnie - nie miało miejsca. Pomijając nawet, że powołanie się w skardze kasacyjnej na zarzut naruszenia tego przepisu w zw. z art. 107 § 1 k.p.a. i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), musi być oceniane w kontekście spełnienia warunku z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., tj. wykazaniu, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czego w niniejszej skardze kasacyjnej zabrakło, zamieszczenie w podstawie prawnej decyzji przepisu art. 64 c) ustawy Prawo o ruchu drogowym nie doprowadziło do sugerowanej przez stronę niespójności z uzasadnieniem zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Należy podkreślić, że podstawa prawna nałożonej na stronę kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym została wskazana i uzasadniona prawidłowo (art. 140 ab ust.1 pkt 3 lit. b) w zw. z ust.2 tego przepisu). Jak już powiedziano, kara została nałożona jak za brak zezwolenia kategorii VII. Mając powyższe na uwadze, również ten zarzut nie daje podstaw do skutecznego zakwestionowania zgodności z prawem wyroku Sądu I instancji.

Z przedstawionych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.

O kosztach postępowania kasacyjnego w wysokości 450 zł, na które składa się wynagrodzenie radcy prawnego reprezentującego organ na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. poz. 490) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.