Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 3

Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 1 października 2019 r., sygn. akt II GZ 189/19

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Dorota Dąbek przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 1 października 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia P.D. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 29 listopada 2018 r., sygn. akt III SA/Kr 769/18 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu
Sprawa
w sprawie ze skargi P.D. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym

Sentencja

postanawia:

  1. oddalić zażalenie.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, objętym zażaleniem postanowieniem z 29 listopada 2018 r., sygn. akt III SA/Kr 769/18, działając na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.; dalej cyt. jako: p.p.s.a.) oddalił wniosek P.D. o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu w sprawie ze skargi P.D. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.

Z uzasadnienia sądu pierwszej instancji wynika, że postanowieniem z 19 września 2018 r. WSA w Krakowie odrzucił skargę P.D. (dalej: skarżący), gdyż pomimo wezwania, nie uiścił on wpisu od skargi. Pismem z 22 października 2018 r. skarżący wniósł o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu, podnosząc, że w zakreślonym przez sąd terminie bardzo ciężko chorował w związku z zaostrzeniem się stanu depresyjnego i silnym stresem. Te okoliczności zbiegły się w czasie z doręczeniem przesyłki zawierającej wezwanie do uiszczenia wpisu od skargi na jego adres korespondencyjny, pod którym jednak, z uwagi na stan zdrowia, nie mógł się pojawić.

Skarżący dodał, że pod tym adresem nie mieszkają również żadne bliskie mu osoby, które mógłby umocować do odbioru korespondencji, jest to bowiem skrytka pocztowa. Zdaniem skarżącego, uchybienie przez niego terminowi nie było zawinione i wynikało ze złego stanu zdrowia i następstw prowadzonej terapii, które są typowe dla tego rodzaju przypadków.

Uzasadniając odmowę przywrócenia terminu, sąd pierwszej instancji wskazał, że twierdzenia skarżącego nie zasługują na uwzględnienie, gdyż nie wykazał on, że w okresie kiedy zostało do niego wysłane wezwanie do uiszczenia wpisu nastąpiło zaostrzenie jego stanu depresyjnego, które uniemożliwiło mu odebranie przesyłki listowej zawierającej to wezwanie i jego wykonanie. Skarżący nie przedłożył bowiem sądowi żadnych dokumentów np. w postaci dokumentacji lekarskiej, z których wynikałoby, że nie był w stanie podjąć żadnych czynności. WSA wskazał, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem.

Sąd podkreślił, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Z tych przyczyn sąd uznał, że indywidualna ocena stanu zdrowia, dokonana przez wnioskodawcę i twierdzenia o chorobie, nie mogą nie tylko stanowić dowodu, ale także nie uprawdopodobniają, że choroba nie pozwalała na dokonywanie czynności, takich jak czynność procesowa w postępowaniu sądowym, którego jest się inicjatorem.

Na powyższe orzeczenie zażalenie złożył skarżący, wnosząc o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia wpisu sądowego, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a nadto o zwolnienie go z kosztów sądowych dotyczących wniesionego zażalenia. Argumentując podniósł nieuwzględnienie przez sąd pierwszej instancji jego złego stanu zdrowia wynikającego z zaostrzenia się depresji i silnego stresu oraz brak możliwości zaangażowania innych osób do pomocy w wykonaniu wezwania sądu do uiszczenia wpisu od skargi. W uzupełnieniu zażalenia skarżący nadesłał zaświadczenie lekarskie z 4 stycznia 2019 r. wystawione przez lekarza psychiatrę (k. 5 akt dotyczących przyznania prawa pomocy).

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż okoliczności w nim przedstawione nie dawały podstaw do przyjęcia, że zaskarżone postanowienie narusza prawo.

Obowiązkiem strony jest dochowanie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym. Niewywiązanie się z tego obowiązku sprawia, że czynność podjęta po upływie terminu jest bezskuteczna (art. 85 p.p.s.a.). W sytuacji, gdy strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu, przy czym to strona zobowiązana jest uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak jej winy (art. 86 § 1 i art. 87 § 2 p.p.s.a.). Oznacza to, że strona musi wykazać (uprawdopodobnić), że w czasie biegu terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym zaistniała obiektywna przeszkoda uniemożliwiająca jej dokonanie czynności, a powstanie tej przeszkody nie było spowodowane jej działaniem i było od niej całkowicie niezależne (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 stycznia 2015 r. o sygn. akt II GZ 798/14; to i kolejne cytowane orzeczenia dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Jak wynika z powyższego, obowiązkiem skarżącego było przede wszystkim wykazanie, że uchybienie terminowi do uiszczenia wpisu od skargi nastąpiło nie z jego winy, czego nie uczynił, a zatem prawidłowo sąd odmówił uwzględnienia jego wniosku.

Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy (por. postanowienie NSA z 16 listopada 2011 r. o sygn. akt II OZ 1107/11).

Przy ocenie braku winy w uchybieniu terminu przyjąć należy pewien obiektywny miernik staranności, co oznacza, że tylko stwierdzenie, że strona danej przeszkody nie była w stanie przewidzieć, uzasadnia uwzględnienie wniosku (por. postanowienia NSA: z 5 grudnia 2014 r., sygn. akt I OZ 1123/14; z 29 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OZ 332/14). Chodzi więc o okoliczności od strony całkowicie niezależne i nieprzewidywalne. Skarżący nie uprawdopodobnił, że takie okoliczności zaszły w przedmiotowej sprawie. Zasadnie podkreślił sąd pierwszej instancji, że skarżący do wniosku o przywrócenie terminu nie dołączył żadnej dokumentacji pozwalającej przyjąć, że ocena stanu zdrowia, którego pogorszenie miało stać za niewykonaniem wezwania, jest obiektywna i pozwala to uchybienie usprawiedliwić. Tymczasem to na skarżącym ciążył obowiązek wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Wniosek skarżącego ograniczał się do stwierdzenia, że w zakreślonym przez sąd terminie bardzo ciężko chorował w związku z zaostrzeniem się stanu depresyjnego.

W okresie tym skarżący był w trakcie leczenia farmakologicznego przyjmując silne leki, które wywołały u niego skutki uboczne, takie jak osowiałość, niemożność skupienia myśli i roztargnienie, znacząco ograniczając mu normalne funkcjonowanie. Skarżący podniósł, że w ich następstwie nie potrafi jeszcze w pełni realizować wszystkich czynności życia codziennego, a nadto choroba wzmogła u niego stres, z którym nie potrafił sobie poradzić. Zdaniem skarżącego, te wszystkie okoliczności zbiegły się w czasie z doręczeniem przesyłki zawierającej wezwanie do uiszczenia wpisu od skargi na jego adres korespondencyjny, pod którym jednak, z uwagi na stan zdrowia, nie mógł się pojawić.

Skarżący dodał, że pod tym adresem nie mieszkają również żadne bliskie mu osoby, które mógłby umocować do odbioru korespondencji, jest to bowiem skrytka pocztowa. Zdaniem skarżącego, z tych przyczyn należało uznać, że do uchybienia terminu doszło bez jego winy.

Naczelny Sąd Administracyjny nie podważa ani okoliczności choroby, ani faktycznych utrudnień w życiu osobistym i zawodowym, które z tego faktu płyną – w szczególności w świetle zaświadczenia lekarskiego z 4 stycznia 2019 r., które skarżący nadesłał w uzupełnieniu zażalenia. Jednak z przedstawionych przez skarżącego dokumentów nie wynika, ażeby w terminie na wykonanie wezwania sądu miał takie problemy zdrowotne, które uniemożliwiałyby mu opłacenie wpisu. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że skarżący miał problemy zdrowotne od dawna – jak wynika z zaświadczenia lekarskiego utrzymują się one co najmniej od 19 września 2017 r., bo od wtedy lekarz datuje rozpoczęcie terapii z powodu objawów mieszanych zaburzeń lękowo-depresyjnych z elementami fobii społecznej i objawami zespołu obsesyjno-kompulsyjnego i równocześnie miał świadomość toczącego się postępowania, bowiem sam je zainicjował wnosząc skargę.

Powinien był zatem liczyć się z możliwością kierowania do niego korespondencji z sądu i w tym zakresie zadbać o swoje interesy w sposób należyty, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż jest przedsiębiorcą, a więc podmiotem od którego należy oczekiwać podwyższonej staranności, wymagającej zapewnienia warunków organizacyjnych pozwalających zapobiec sytuacji, w której ten podmiot nie odbiera kierowanych do niego pism z sądu. W utrwalonym orzecznictwie sądów przyjmuje się, że od przedsiębiorcy, jako profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego należy oczekiwać większej staranności w wykonywaniu czynności w postępowaniach prowadzonych w jego sprawach zarówno przed organami administracji publicznej jak i również w postępowaniach sądowych (por. np. postanowienia NSA: z 12 lipca 2012 r., sygn. akt I GZ 131/12, LEX nr 1225519; z 3 kwietnia 2009 r., sygn. akt I FZ 43/09, LEX nr 574968).

W orzecznictwie NSA podkreśla się też, że choroba może być uznana za przesłankę ekskulpacyjną, tylko gdy wyklucza możliwość dokonania czynności procesowej bądź zlecenia tego innej osobie (por. postanowienie NSA z 3 lipca 2012 r., sygn. akt II FZ 432/12). Natomiast sam fakt choroby, nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu (por. postanowienie NSA z 27 sierpnia 2014 r., sygn. akt I OZ 610/14). O braku winy można mówić w sytuacji, gdy dana przeszkoda w dokonaniu czynności (jak np. choroba) skonfrontowana z obiektywnymi miernikami staranności prowadzi do wniosku, że zobowiązany do dokonania określonej czynności postępowania nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu do jej dokonania, nawet przy użyciu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Jeżeli zatem przy dochowaniu należytej staranności możliwe było dokonanie czynności w wyznaczonym terminie, to zaniechanie stosownych działań, dzięki którym termin mógłby być zachowany, świadczy o niemożności stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu.

Z załączonego zaświadczenia lekarskiego wynika natomiast, że skarżący jest leczony w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej, że objawy mają charakter zmienny i wykazują zależność od stresu wynikającego z prowadzonej przez skarżącego działalności gospodarczej. Wskazano również, że od czerwca do października 2018 r. nastąpiło ewidentne pogorszenie stanu zdrowia skarżącego, co skutkowało zmianą leczenia farmakologicznego oraz intensyfikacją kontaktu terapeutycznego. Nie wskazano jednak, by skarżący był hospitalizowany, bądź też, aby jego stan zdrowia w tym czasie uniemożliwiał mu dokonanie tego rodzaju czynności osobiście lub przy pomocy innej osoby.

Podsumowując, w rozpoznawanej sprawie choroba skarżącego nie miała charakteru nagłego, a skarżący – który jako przedsiębiorca powinien wykazać się należytą starannością w dbaniu o swoje interesy, szczególnie w sytuacji, gdy inicjuje postępowanie sądowe – nie uprawdopodobnił, że w niedochowaniu terminu do uiszczenia wpisu brak jest jego winy.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.