Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym zażaleniem postanowieniem z dnia 9 maja 2022 r., sygn. akt VI SA/Wa 2961/21, działając na podstawie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 329, w skrócie p.p.s.a.), odmówił J. K. (dalej: skarżący) przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 24 września 2021r., nr 414/12/2021/UB, w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Wyjaśniając motywy podjętego rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji wskazał, że zaskarżona decyzja została odebrana przez skarżącego w dniu 13 października 2021 r., zatem termin do wniesienia skargi upływał w dniu 12 listopada 2021 r., natomiast skarga została złożona dnia 15 listopada 2021 r. Skarżący zawarł w skardze wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, uzasadniając go okolicznością niepewności czy doręczenie nastąpiło dnia14 października 2021 r., w związku z czym z ostrożności procesowej złożył wniosek o przywrócenie terminu.
WSA wskazał, że wniosek ten nie mógł zostać uwzględniony, ponieważ analiza jego treści nie pozwoliła na uznanie, by uchybienie terminowi nastąpiło z przyczyn niezawinionych przez skarżącego. W ocenie Sądu pierwszej instancji wniosek złożony w tej sprawie nie spełnił kryteriów m.in. wskazania zaistnienia obiektywnych, występujących bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia przez stronę odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności w terminie. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, skarżący w żaden sposób nie wykazał, na czym polegała przeszkoda uniemożliwiająca mu złożenie skargi w terminie oraz nie uzasadnił, że powstanie tej przeszkody nie było spowodowane jego działaniem i było od niego całkowicie niezależne.
W zażaleniu złożonym do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący zaskarżył powyższe postanowienie Sądu pierwszej instancji, zarzucając sprzeczność ustaleń Sądu ze stanem faktycznym, ponadto wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia i przywrócenie terminu do złożenia odwołania, oraz o dopuszczenie dowodów z recept i ulotek leków, jakie w okresie poprzedzającym złożenie odwołania i po złożeniu odwołania zażywał skarżący. Wskazał, że brak pewności czy odbiór nastąpił 14 października 2021 r. wynikał z faktu zmagania się przez niego z depresją i przyjmowaniem przez cały czas leków antydepresyjnych (dołączył ksero recept i ulotki dotyczące przepisanych leków).
Ponadto podniósł, że wbrew twierdzeniom zaskarżonej decyzji nadal nie doręczono mu korespondencji z dnia 22 lipca 2021 r., czym uchybiono przepisom postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 zd. 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Wniosek o przywrócenie terminu powinien zawierać uzasadnienie, w którym strona uprawdopodobni brak winy w przekroczeniu terminu. Oznacza to, że strona we wniosku tym powinna powoływać okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. Powszechnie przyjmuje się – jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego – obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (por. post. Sądu Najwyższego z 14 stycznia 1972 r., sygn. akt II CRN 448/71, OSPiKA 1972/7-8/144). Przy ocenie braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. post. SN z 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/08, Lex nr 50679). Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych.
Instytucja przywrócenia terminu niewątpliwie ma charakter wyjątkowy i jest stosowana w sytuacjach, gdy strona, z przyczyn niezależnych od niej, którym w żaden sposób nie mogła zaradzić, nie dopełniła czynności procesowej w stosownym terminie. Nie może być natomiast wykorzystywana przez stronę do przeciwdziałania negatywnym skutkom procesowym wynikającym z jej zaniedbań i braku należytej staranności w prowadzeniu spraw przed sądem.
Przy takiej wykładni treści art. 86 § 1 zd. 1 p.p.s.a. przyjąć należy, że Sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, iż skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do złożenia skargi, gdyż okoliczności podane we wniosku o przywrócenie terminu nie dawały podstaw do przyjęcia, że uchybienie było niezawinione. Oceny tej autorowi zażalenia nie udało się podważyć. Skarżący dopiero na etapie wnoszenia zażalenia wskazał na stan zdrowia i przyjmowane leki, jako przyczyny braku pewności co do daty odebrania przesyłki. Ten argument nie stanowi wyjątkowego przypadku o jakim mowa w art. 87 § 5 p.p.s.a. Wskazać należy, że wnioskując o przywrócenie terminu (art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 p.p.s.a.) strona zobowiązana jest uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Musi ona zatem wykazać, że mimo dołożenia szczególnej oraz należytej staranności przy dokonywaniu czynności, do której była zobowiązana, nie było możliwe przezwyciężenie przeszkody powstałej w dochowaniu terminu nawet przy użyciu największego wysiłku (postanowienie NSA z 22 listopada 2013 r., sygn. akt II FZ 989/13).
Kryterium braku winy jako przesłanki przywracającej termin do dokonania czynności w postępowaniu sądowym, wiąże się zatem z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonywaniu tej czynności. To na skarżącym ciążył obowiązek wykazania, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Wnosząc odwołanie powinien liczyć się z możliwością kierowania do niego korespondencji i w tym zakresie zadbać o swoje interesy w sposób należyty, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż jest przedsiębiorcą, a więc podmiotem od którego należy oczekiwać podwyższonej staranności, wymagającej zapewnienia warunków organizacyjnych pozwalających zapobiec sytuacji, w której ten podmiot nie odbiera kierowanych do niego pism z sądu. W utrwalonym orzecznictwie sądów przyjmuje się, że od przedsiębiorcy, jako profesjonalnego uczestnika obrotu gospodarczego należy oczekiwać większej staranności w wykonywaniu czynności w postępowaniach prowadzonych w jego sprawach zarówno przed organami administracji publicznej jak i również w postępowaniach sądowych (por. np. postanowienia NSA: z 12 lipca 2012 r., sygn. akt I GZ 131/12, LEX nr 1225519; z 3 kwietnia 2009 r., sygn. akt I FZ 43/09, LEX nr 574968).
W rozpatrywanej sprawie skarżący wskazał na swoje kłopoty zdrowotne i przyjmowane leki, jednak nie przedstawił ani zaświadczenia lekarskiego, ani diagnozy poświadczonej przez lekarza co do stanu zdrowia, przedkładając jedynie kilka recept wystawionych przez lekarza W. P.-K. oraz ulotki dotyczące tych leków. Brak jest też jakichkolwiek informacji dotyczących stanu zdrowia w czasie dokonywania czynności.
Z tych przyczyn Sąd uznał, że własna ocena stanu zdrowia, dokonana przez samego wnioskodawcę i twierdzenia o chorobie, nie mogą nie tylko stanowić dowodu, ale także nie uprawdopodobniają, że choroba nie pozwalała na dokonywanie czynności procesowej w postępowaniu, którego jest się inicjatorem.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący nie uprawdopodobnił, że do uchybienia terminu przy wnoszeniu skargi doszło bez jego winy, dlatego Sąd pierwszej instancji właściwie zastosował art. 86 § 1 p.p.s.a. oddalając wniosek skarżącego. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a.