Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 21 listopada 2019 r., sygn. akt VIII SA/Wa 514/19 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę G. W. (dalej określanej jako skarżąca) i uchylił decyzję Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Warszawie z dnia 10 maja 2019 r., nr 652/2019 oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 25 lutego 2019 r., nr 9/2019 w przedmiocie nakazu rozbiórki budynku gospodarczego.
Wyrok wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy:
W toku czynności przeprowadzonych przez organ pierwszej instancji ustalono, że na należącej m.in. do skarżącej działce nr [...], położonej w [...], w gminie [...], w granicy z działką nr [...], wzniesiono bez wymaganego zgłoszenia budynek gospodarczy o wymiarach 2,6 x 6,6 m. Przywołaną decyzją z dnia 25 lutego 2019 r. nakazano rozbiórkę budynku. Organ stwierdził, że został on wykonany w warunkach samowoli budowlanej w rozumieniu nieobowiązującego już art. 49b ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2018 r. poz.1202, ze zm., obecnie Dz. U. z 2023 r. poz. 682, ze zm., dalej powoływanej jako ustawa), ponieważ, stosownie do art. 29 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 30 ust. 1 pkt 1 ustawy, zamiar jego budowy podlegał zgłoszeniu organowi administracji architektoniczno-budowlanej. Zauważył zarazem, że wspomniana sąsiednia działka nr [...] jest klasyfikowana jako las, wobec czego w myśl § 217 ust. 1 i 8 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie Dz. U. z 2015 r. poz. 1422, ze zm., obecnie Dz. U. z 2022 r. poz. 1225, dalej powoływanego jako rozporządzenie), sporny budynek, zrealizowany przy granicy z nią, powinien być od niej oddalony o 12 m. To z kolei wyklucza możliwość legalizacji budynku.
Skarżąca złożyła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, podnosząc m.in., że nie wykazano naruszenia przepisów techniczno-budowlanych uniemożliwiających legalizację jej budynku.
Organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 21 listopada 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przedstawił okoliczności w sprawie bezsporne, odnotowując w szczególności, że budynek wzniesiono w 2007 r. bez zgłoszenia, które, jak wynikało z przytoczonych przezeń przepisów obowiązujących w tamtym czasie, było obowiązkowe. Przywołał także art. 49b ust. 1 ustawy, będący materialnoprawną podstawą orzeczonej w sprawie rozbiórki, zaznaczając, że orzeczenie takie nie ma charakteru bezwzględnego, lecz wymaga wcześniejszego zbadania możliwości legalizacji budynku wykonanego w warunkach tzw. samowoli budowlanej.
Następnie omówił przebieg przeprowadzonego w sprawie postępowania legalizacyjnego i podzielił ustalenia co do usytuowania budynku gospodarczego w sposób sprzeczny z § 271 rozporządzenia. Jak zaznaczył przy tym, bez znaczenia pozostaje, że w chwili budowy sąsiednia działka nr [...] nie była jeszcze ujęta w ewidencji jako działka leśna. Zgodnie bowiem z orzecznictwem, do którego się odwołał, usuwanie skutków samowoli następuje według okoliczności prawnych i faktycznych na dzień wydawania decyzji, nie zaś tych, które były aktualne w momencie dopuszczenia się samowoli, gdyż ma ono na celu przywrócenie stanu zgodnego z prawem obowiązującym w dacie legalizacji.
W kolejnym fragmencie uzasadnienia wyroku Sąd skonstatował wszelako, że "pomimo akceptacji (...) ustaleń i wywodów organów w niniejszej sprawie (...), uznał za zasadne uchylenie obu kontrolowanych decyzji jako wydanych przedwcześnie". Podkreślił mianowicie, że organy nie zbadały, czy – niezależnie od naruszenia przepisów rozporządzenia – zachodziła możliwość legalizacji spornego budynku przy wykorzystaniu instytucji przewidzianej w art. 9 ust. 1 ustawy, czyli odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych, dopuszczalnego w przypadkach szczególnie uzasadnionych. Omówił tryb obowiązujący w rozpatrywanym zakresie, dostrzegając rozbieżność orzeczniczą co do tego, czy odstępstwo wchodzi w rachubę wyłącznie w postępowaniu przed organami administracji architektoniczno-budowlanej, czy też także w ramach postepowania naprawczego, przed organami nadzoru budowlanego. Opowiedział się za wykładnią celowościową i funkcjonalną art. 9 ust. 3 ustawy, wychodzącą poza jego literalne brzmienie i przemawiającą, jego zdaniem, przeciwko różnicowaniu oceny zgodności inwestycji z przepisami budowlanymi w zależności od tego, na jakim etapie ta ocena następuje, tj. czy jest to kontrola uprzednia, w postępowaniu w przedmiocie pozwolenia na budowę, czy też następcza, w postępowaniu legalizacyjnym.
W konsekwencji Sąd skonstatował, że organ pierwszej instancji powinien umożliwić stronie złożenie wniosku o udzielenie zgody na odstępstwo od stosowania przepisów § 271 ust. 1 w związku z ust. 2 i 8 rozporządzenia, po czym będzie mógł wystąpić do ministra, który ustanowił przepisy techniczno-budowlane, o udzielenie upoważnienia do wyrażenia zgody na odstępstwo. Ma on bowiem obowiązek wyjaśnić okoliczności sprawy pod kątem oceny, czy występuje szczególnie uzasadniony przypadek pozwalający na takie odstępstwo, uwzględniając całokształt zebranego materiału dowodowego, przeznaczenie nieruchomości oznaczonych numerami [...] i [...], stanu zagospodarowania tej ostatniej nieruchomości jako lasu pod względem zgodności z przepisami przeciwpożarowymi, jej położenia (przy drodze głównej wsi, między działkami skarżącej) oraz "okoliczności wzniesienia budynku gospodarczego w kontekście braku istnienia lasu w sąsiedztwie w 2007 r.". Sąd zastrzegł, że w razie uzyskania odstępstwa, organ powinien zbadać złożone już dokumenty legalizacyjne i zobowiązać inwestora do uzupełnienia ich o decyzję ustalającą warunki zabudowy.
Z tych powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, ze zm., obecnie Dz. U. z 2023 r. poz. 259, dalej powoływanej jako P.p.s.a.), uchylił zaskarżoną decyzję wraz z utrzymaną nią w mocy decyzją organu pierwszej instancji.
Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 21 listopada 2019 r., zaskarżając go w całości. Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzuty podniesione w oparciu o 174 pkt 1 P.p.s.a., jak i – sformułowany w dalszej kolejności – zarzut, odwołujący się do art. 174 pkt 2 P.p.s.a.
W ramach dwóch pierwszych zarzutów pełnomocnik zarzucił błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie odpowiednio art. 49b ust. 1 w związku z art. 2 ustawy oraz art. 9 ust. 1 i 3 ustawy.
Następny zarzut odniósł pełnomocnik do art. 6 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2022 r. poz. 2000, ze zm., dalej powoływanej jako K.p.a.). Stwierdził, że przepis ten niewłaściwie zastosowano, pomijając go przy ocenie decyzji i postępowania organów.
Z kolei ostatni zarzut podnosił – jak wspomniano, na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a. – naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez zamieszczenie w uzasadnieniu kategorycznych w swej formie zaleceń co do rozstrzygnięcia meritum sprawy, mimo że przepis ten przewiduje jedynie sformułowanie zaleceń co do dalszego postępowania w sprawie.
W oparciu o te podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i bądź przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, bądź, ewentualnie, oddalenie skargi oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania, koncentrując się na motywach Sądu pierwszej instancji, po czym, powołując się na orzecznictwo, wyeksponował rozbieżności dotyczące możliwości stosowania art. 9 ustawy w postępowaniu zmierzającym do likwidacji skutków samowoli budowlanej. Sugerując ich rozstrzygnięcie w drodze uchwały powiększonego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego, opowiedział się za stanowiskiem wykluczającym zrównywanie sytuacji prawnych osób usiłujących legalnie zrealizować inwestycję, z tymi, którzy wykonali ją niezgodnie z prawem, i dopiero po wykryciu samowoli, próbują ją zalegalizować. Argumentował m.in., że celem art. 9 ustawy jest umożliwienie nie tego rodzaju legalizacji, lecz legalnego wybudowania obiektu budowlanego mimo niemożności dotrzymania warunków techniczno-budowlanych.
Niezależnie od tych spostrzeżeń pełnomocnik zwrócił uwagę, że nawet w przypadku przyjęcia zapatrywania reprezentowanego przez Sąd pierwszej instancji, możność skorzystania z odstępstwa, o którym mowa w art. 9 ust. 1 i 3 ustawy, uzależniona jest od wykazania przez inwestora chęci w rozpatrywanym zakresie. Nie można bowiem od organów, zwłaszcza organów nadzoru budowlanego, wymagać tego rodzaju inicjatywy przy braku jakiejkolwiek aktywności po stronie zainteresowanych. W efekcie niepodobna z tego powodu uchylać decyzji tych organów.
W końcowym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor wyraził przekonanie, że Sąd pierwszej instancji naruszył wynikającą z art. 6 K.p.a. zasadę legalizmu, skoro wytknął organom niewyczerpanie możliwości odstępstwa, jednocześnie podzielając ich ustalenia co do powstania spornego obiektu bez wymaganego zgłoszenia i z uchybieniem przepisów techniczno-budowlanych. Zaakcentował, że legalizacja samowoli budowlanej nie należy do obowiązków inwestora, toteż nie można od organów wymagać inicjatywy w tej materii. Jego zdaniem zobligowanie organów do takiej inicjatywy naruszało również art. 141 § 4 P.p.s.a., poprzez zbyt kategoryczne i jednoznaczne wskazanie sposobu załatwienia sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżąca zwróciła uwagę na problemy związane z rozgraniczeniem jej nieruchomości i działki nr [...], a także na fakt, że działka ta została przekwalifikowana na leśną dopiero w 2014 r. oraz na podjęte przez nią działania kwestionujące prawidłowość i potrzebę tej zmiany.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna okazała się zasadna, choć nie wszystkie jej zarzuty zasługują na uwzględnienie.
To ostatnie spostrzeżenie dotyczy zarzutu, do którego należy się ustosunkować w pierwszej kolejności, a mianowicie tego podnoszącego naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. Przywołany przepis określa bowiem wymogi, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego, wobec czego stanowi usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej wówczas, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę instancyjną wyroku, uniemożliwiając jednoznaczną rekonstrukcję podstawy rozstrzygnięcia (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2019 r., sygn. akt I OSK 78/18, LEX nr 2744856). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie jest jednak dotknięte tego rodzaju wadą, gdyż przyczyna rozstrzygnięcia została w nim przedstawiona jasno i precyzyjnie. Pełnomocnik organu nie kwestionuje tego wszak w skardze kasacyjnej i nie zgłasza żadnych wątpliwości interpretacyjnych co do stanowiska Sądu pierwszej instancji, z którym polemizuje.
Stwierdził w szczególności, że Sąd podzielił ocenę organów co do wzniesienia budynku gospodarczego bez wymaganego zgłoszenia w granicy z działką, która w toku postępowania legalizacyjnego stanowiła grunt leśny, co oznacza niedającą się usunąć sprzeczność z § 271 ust. 1 i 8 rozporządzenia, przewidującą minimalną odległość tego rodzaju obiektów od granicy lasu. Pełnomocnik zauważył zarazem, że przyczyną uchylenia wydanych w sprawie decyzji było tylko to, iż zdaniem Sądu przed orzeczeniem rozbiórki obiektu należało wykorzystać możliwość uzyskania w trybie art. 9 ustawy odstępstwa od wspomnianego warunku techniczno-budowlanego. W istocie zatem podważa prawidłowość uzasadnienia zaskarżonego wyroku wyłącznie w części, w jakiej formułuje on wskazania co do dalszego postępowania w rozpatrywanym zakresie. Nie dostrzega on jednak, że wskazania te są konsekwencją przyjętej przez Sąd wykładni art. 9 ustawy.
Otóż jeżeli w jej świetle organ nadzoru budowlanego winien rozważyć określone w przywołanym przepisie przesłanki odstępstwa od warunków techniczno-budowlanych, to zobowiązany był do zwrócenia uwagi skarżącej na tę okoliczność, a tym samym do umożliwienia jej zainicjowania procedury, w jakiej takie odstępstwo można uzyskać. Wbrew rozpoznawanemu zarzutowi kasacyjnemu Sąd nie narzucił przy tym konkretnego rozstrzygnięcia sprawy, skoro dalszy przebieg postępowania uzależnił m.in. od wyniku tej procedury, wskazując czynności, jakie należy dokonać w razie, gdy odstępstwo nastąpi, czego oczywiście nie mógł przesądzić, nawet eksponując takie aspekty sprawy, jakie mogą mieć znaczenie z punktu widzenia art. 9 ustawy. Ukierunkował więc dalsze postępowanie stosownie do dokonanej przez siebie wykładni, obligując organy nadzoru najpierw do podjęcia próby uzyskania odstępstwa, a w przypadku, gdy próba ta okaże się skuteczna, do wezwania do przedłożenia decyzji o warunkach zabudowy i wreszcie do ponownej oceny problemu legalizacji budynku w oparciu o tak rozszerzony materiał sprawy. Niemniej, jak już była o tym mowa, nie stwierdził, że postępowanie to ma zakończyć się w sposób pozytywny dla skarżącej, nie wykluczył zwłaszcza wyraźnie powtórnego orzeczenia rozbiórki.
W efekcie Sąd pierwszej instancji nie naruszył też zasady praworządności przewidzianej w art. 6 K.p.a., i to nie tylko dlatego, że przepis ten adresowany jest jedynie do organów administracji publicznej, nie zaś, jak np. art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, ze zm.), do organów władzy publicznej, do których zaliczają się także sądy, w tym administracyjne. Jako kryterium przeprowadzonej przez siebie kontroli przyjął bowiem tylko prawo, również pogląd negowany w skardze kasacyjnej znajduje swoją podstawę prawną w art. 9 ust. 1 ustawy w rozumieniu wynikającym z dokonanej przezeń wykładni. Dalszą kwestią pozostaje, czy wykładnia ta jest prawidłowa. To zagadnienie można zbadać podczas rozpoznawania zarzutów podnoszących naruszenie art. 9 ust. 1 i 3 ustawy, a co za tym idzie art. 49b ust. 1 ustawy, będącego podstawą orzeczonej w sprawie rozbiórki, zdaniem Sądu pierwszej instancji przedwcześnie.
Zarzuty te okazały się trafne, chociaż nie w związku z dostrzeżoną zarówno w skardze kasacyjnej, jak i w zaskarżonym nią wyroku rozbieżnością orzeczniczą co do tego, czy odstępstwo od warunków techniczno-budowlanych może nastąpić w postępowaniu legalizacyjnym, przed organami nadzoru budowlanego. Jedynie na marginesie zatem można zwrócić uwagę, że ma ona obecnie charakter historyczny, ponieważ doprowadziła do wyeliminowania takiej możliwości w obecnie obowiązującym stanie prawnym, tj. w art. 9 ust. 5 ustawy (zob. uzasadnienie projektu ustawy z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. poz. 471, którą ten przepis wprowadzono).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko Sądu pierwszej instancji jest bowiem nie do przyjęcia z drugiego wskazanego w skardze kasacyjnej powodu. Otóż nakłada ono na organ nadzoru budowlanego nieograniczony obowiązek poszukiwania możliwości legalizacji obiektu budowlanego zrealizowanego w warunkach samowoli, i to także takich, w przypadku których sam inwestor nie przejawia jakiejkolwiek inicjatywy.
Nie chodzi przy tym tylko o to, że odstępstwo od warunków techniczno-budowlanych ma wyjątkowy charakter, ponieważ zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy dopuszcza się go w przypadkach szczególnie uzasadnionych. W niniejszej sprawie, w której przecież ani organy, ani strony w ogóle nie rozważały możliwości odstępstwa, zasadnicze znaczenie ma mianowicie fakt, że w dalszych jednostkach redakcyjnych art. 9 ustawy nie wskazuje wprost podmiotu uprawnionego do zainicjowania postępowania w tej sprawie (zob. A. Despot-Mładanowicz [w:] Prawo budowlane. Komentarz aktualizowany, red. A. Plucińska-Filipowicz, M. Wierzbowski, LEX/el. 2022, teza III do art. 9).
Stosownie do art. 9 ust. 2 ustawy udzielenie lub odmowa zgody na odstępstwo następuje w drodze postanowienia organu administracji architektoniczno-budowlanej, po uzyskaniu upoważnienia ministra, który ustanowił przepisy techniczno-budowlane. Z kolei w art. 9 ust. 3 ustawy mowa o wniosku składanym przez ten organ do ministra w sprawie wspomnianego upoważnienia. Z przepisów tych wynika związek zgody na odstępstwo z postępowaniem w przedmiocie pozwolenia na budowę albo zmiany pozwolenia na budowę, z którego w literaturze wyprowadzono dwa wnioski (zob. A. Despot-Mładanowicz, op. cit.).
Po pierwsze uznano, że niewątpliwie podmiotem uprawnionym do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu o udzielenie zgody na odstępstwo jest inwestor jako podmiot zainteresowany uzyskaniem tej zgody. Po drugie, stwierdzono, że przepis ten nie daje podstaw do tego, by organ administracji architektoniczno-budowlanej z urzędu inicjował postępowanie w sprawie zgody na odstępstwo, chociaż widząc w konkretnym przypadku zasadność wystąpienia o zgodę na odstępstwo, powinien poinformować o tym inwestora, stosownie do art. 9 K.p.a.
Odnosząc te spostrzeżenia do niniejszej sprawy, nie można podzielić oceny, że organy nadzoru budowlanego naruszyły art. 9 ustawy, nie podejmując działań mających doprowadzić do wszczęcia postępowania w sprawie odstępstwa uregulowanego w tym przepisie. Niepodobna też uznać, że utrudniły w jakiś sposób skarżącej złożenie wniosku w rozpatrywanym zakresie, co podważa zasadność wskazania zawartego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wedle którego powinny one to umożliwić w ponownie prowadzonym postępowaniu. Dalszą kwestią pozostaje, czy winny one poinformować skarżącą o treści art. 9 ustawy i tym samym, czy dopełniły one ustanowionego w powołanym art. 9 K.p.a. obowiązku informowania stron o okolicznościach prawnych i faktycznych mogących mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków. Przepis ten nie został objęty podstawami rozpoznawanej skargi kasacyjnej, toteż nie może być punktem odniesienia dla kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia, w myśl art. 183 § 1 P.p.s.a. przeprowadzanej w granicach tej skargi, wyznaczanych przecież przez jej zarzuty.
Kluczowe znaczenie ma jednak to, że skarżąca nie przejawiła woli uruchomienia trybu określonego w art. 9 ustawy nawet wtedy, gdy się o nim dowiedziała. Jest to wszak zasadnicza kwestia spośród tych poruszonych w uzasadnieniu zarówno skargi kasacyjnej, jak i zaskarżonego nią wyroku, uwzględniającego skargę skarżącej, ale mimo to w odpowiedzi na skargę kasacyjną pomija ona ją całkowicie, nie twierdzi zwłaszcza, że powołując się na korzystne dla niej stanowisko Sądu pierwszej instancji, zamierza skorzystać ze wskazanej przezeń możliwości ochrony jej interesu. Przeciwnie, podtrzymuje dotychczasowe argumenty, które zostały odrzucone przez Sąd i wykraczają poza granice skargi kasacyjnej, próbujące wykazać, że wcale nie doszło do naruszenia przepisów techniczno-budowlanych ze względu na czas, w jakim działka sąsiednia została przekwalifikowana na grunt leśny i brak podstaw do takiej zmiany. Ta postawa dowodzi, że skarżąca nie podziela poglądu co do potrzeby uzyskiwania zgody na odstępstwo od tych warunków i nie zamierza przejawić inicjatywy w tej materii.
Podsumowując, Sąd pierwszej instancji uwzględnił skargę, chociaż powinien ją oddalić. Zaakceptował w istocie stanowisko co do konieczności orzeczenia rozbiórki z uwagi na niedające się usunąć naruszenie przepisów techniczno-budowlanych, a jako jedyną podstawę swojego rozstrzygnięcia przyjął założenie o konieczności wyczerpania trybu przewidzianego w art. 9 ustawy, które okazało się błędne. Należało więc zastosować art. 188 P.p.s.a., zgodnie z którym Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej, uchylając zaskarżone orzeczenie, rozpoznaje skargę, jeżeli uzna, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona. Dlatego na podstawie tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i stosownie do art. 151 P.p.s.a. oddalił skargę.
Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił natomiast od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania na rzecz organu, uznając, że zachodzi uzasadniony przypadek w rozumieniu art. 206 P.p.s.a. Otóż spór przedstawiony do rozstrzygnięcia koncentrował się wokół jednego problemu, stanowisko skargi kasacyjnej okazało się trafne tylko częściowo, a skarga nie została oddalona wyłącznie ze względu na niewłaściwe stanowisko przyjęte przez Sąd pierwszej instancji niezależnie, wręcz w oderwaniu od zarzutów skargi. W tym ostatnim kontekście nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w świetle reguły wynikającej z art. 200 P.p.s.a. w przypadku oddalenia skargi strona skarżąca nie ponosi konsekwencji przegranego sporu w postaci obowiązku zwrotu kosztów na rzecz strony przeciwnej.
Mimo że wnoszący skargę kasacyjną wnosił o jej rozpoznanie na rozprawie, sprawę rozpoznano na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego z dnia 23 stycznia 2023 r. wydanym w oparciu o art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021 r. poz. 2095, ze zm.). Stronom umożliwiono jednocześnie złożenie dodatkowych pism prezentujących stanowisko w rozpoznawanej sprawie, przy czym z możliwości tej skorzystała skarżąca, składając pismo z dnia 21 lutego 2023 r.