Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. akt VII SA/Wa 1701/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę L. M. i I. P. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zwanego dalej "GINB", z dnia 16 lutego 2021 r., znak: DOA.7110.158.2020.SPA, którą utrzymano w mocy decyzję Wojewody Mazowieckiego z dnia 19 marca 2020 r., nr 232/OPON/2020, o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z dnia 16 kwietnia 2018 r., nr 69/2018, zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej V. S.A. z siedzibą w W. pozwolenia na budowę zespołu dwóch budynków wielorodzinnych z garażem podziemnym wraz z infrastrukturą techniczną, wjazdami i elementami zagospodarowania terenu na części działki ewidencyjnej nr [...], przy ul. [...] w Warszawie.
Sąd I instancji, powołując się na istotę postępowania nieważnościowego prowadzonego na podstawie art. 156 § 1 w zw. z art. 16 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256 ze zm.), zwanej dalej "K.p.a.", wskazał na czym polega przesłanka nieważnościowa "rażącego naruszenia prawa". Mając to na względzie Sąd podzielił ocenę GINB, że ww. decyzja Prezydenta nie jest dotknięta żadną z wad, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 1-7 K.p.a., w tym, wbrew zarzutom skargi, nie wypełnia przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., a więc nie zapadła z rażącym naruszenie prawa.
Przeprowadzona w toku nadzwyczajnego postępowania analiza zastosowanych przez organ architektoniczno-budowlany przepisów, wykazała, że nie zostały one naruszone, zwłaszcza w sposób rażący.
Do wniosku o pozwolenie na budowę inwestor załączył wymagane prawem dokumenty. Projekt budowlany był kompletny, zawierał wymagane uzgodnienia, opinie, oświadczenie projektanta (art. 20 ust. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane; Dz. U. z 2017 r. poz. 1332, zwanej dalej "P.b."). Został też sporządzony przez uprawnionego projektanta. Inwestor wywiązał się ze swoich obowiązków, uzyskując decyzję o warunkach zabudowy i składając wniosek w terminie obowiązywania tej decyzji, złożył również oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania gruntem na cele budowlane.
W ocenie Sądu, prawidłowo organ nadzorczy ustalił, że kwestionowana inwestycja zgodna była z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (decyzją Zarządu Dzielnicy [...] Miasta Stołecznego Warszawy z 23 lutego 2017 r. przeniesionej decyzją Zarządu Dzielnicy [...] Miasta Stołecznego Warszawy z 19 maja 2017 r.).
W szczególności nie można jej zarzucić, rażącego naruszenia wymogów w zakresie: nieprzekraczalnej linii zabudowy, funkcji projektowanego budynku, szerokości elewacji frontowej (dopuszczalna - 50 m +/- 20%; projektowana - budynek A - 60 m, budynek B - 43 m), wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni terenu inwestycji (wymagany - ok. 32% +/- 20%; projektowany 36,5%), powierzchni biologicznie czynnej (wymagana - 40%; projektowana 40%), geometrii dachu (wymagany - dach płaski o kącie nachylenia max. 12°; projektowany - dach płaski o nachyleniu połaci 1%, tj. 0,57°), liczby miejsc postojowych (zaprojektowano 140 miejsc postojowych w garażu przypadające na 140 mieszkań oraz dodatkowo 34 miejsca postojowe - 19 wzdłuż ul. [...] i 15 w głębi działki). Zatwierdzony projekt nie narusza rażąco decyzji o warunkach zabudowy w zakresie wysokości projektowanych budynków.
Przedmiotem szczegółowej analizy organów w postępowaniu nadzwyczajnym była ocena zgodności projektu zagospodarowania działki z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi (art. 35 ust. 1 pkt 2 P.b.) – rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1422 ze; zm. – wg stanu prawnego na dzień wydania kontrolowanego pozwolenia na budowę).
W odniesieniu do odległości w jakiej powinny być usytuowane budynki od granicy z sąsiednimi działkami budowlanymi (§ 12 ust. 1 i 2 ww. rozporządzenia), prawidłowo organy stwierdziły, że kwestionowane budynki nie naruszają ww. przepisu.
Z projektu wynikało, że elewacja wschodnia projektowanego budynku oznaczonego symbolem B, ścianą bez okien i drzwi została przewidziana w odległości 3,05 m od granicy działki nr 30, w odległości 3,04 m od granicy działki nr [...] (należącej do L. M.), natomiast pozostała część elewacji wschodniej budynku B została zaprojektowana w odległości 7,51 m od granicy działki nr [...], w odległości od 4,07 m do 4,34 m od granicy działki nr [...]. Natomiast budynek oznaczony symbolem A, został zaprojektowany w odległości od 4,05 do 4,3 m od granicy działki nr [...] (należącej do I. Puszcza), w odległości od 4 m do 9,32 m od granicy działki nr [...] oraz [...], w odległości od 5,01 m do 7,14 m od działki drogowej (ul. [...]) oraz w odległości od 10,04 m do 11,92 m od granicy działki nr [...].
Dlatego nie miało miejsca rażące naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 2 P.b. w zw. z § 12 ust. 1 ww. rozporządzenia.
Prawidłowo także zdaniem Sądu, organ stwierdził brak rażącego naruszenia przepisów § 13, § 57 i § 60 ww. rozporządzenia – w zakresie przesłaniania i nasłonecznienia budynków istniejących na sąsiednich działkach. Organ odwoławczy w kontekście powyższych przepisów wskazał, że w projekcie budowlanym przedstawiono stosowną analizę graficzną. Wynikało z niej, że zostały spełnione minimalne wymagania dotyczące przesłaniania i nasłonecznienia istniejących budynków na działce nr [...], [...], [...] oraz budynków mieszkalnych na działkach nr [...], [...]. Analiza ta nie została żadnym kontrdowodem skutecznie podważona.
Sąd zgodził się z organem, że niezasadnym jest również zarzut skarżących dotyczący naruszenia § 271-273 ww. rozporządzenia. Budynek został zaprojektowany w odległości ponad 3 m – w części elewacji która nie posiada otworów okiennych, a elewacja posiadająca otwory okienne i drzwiowe w odległości ponad 4 m od granic z sąsiednimi działkami. Projekt zagospodarowania terenu został zaopiniowany bez uwag przez dra inż. P. K. – rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych, co wskazywało, że rozwiązania projektowe nie naruszają przepisów dotyczących ochrony przeciwpożarowej.
Również analiza dra inż. P. K. rzeczoznawcy ds. przeciwpożarowych sporządzona na zlecenie inwestora w listopadzie 2019 r., potwierdziła prawidłowe usytuowanie projektowanych budynków względem budynków sąsiednich, w zakresie wymogów § 271 ww. rozporządzenia. Dalszym potwierdzeniem tego było też stanowisko Komendanta Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy z 20 września 2019 r., który stwierdził zgodność wykonania projektu budowlanego w zakresie ochrony przeciwpożarowej z projektem.
Zdaniem Sądu, niezasadny był także zarzut naruszenia art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. w zw. z art. 234 ust. 1 Prawa wodnego w zw. z § 28 i § 29 ww. rozporządzenia.
Projekt budowlany przewiduje realizację instalacji kanalizacji deszczowej zbierającej wodę poprzez wewnętrzną instalację kanalizacji deszczowej w budynku do projektowanego przyłącza kanalizacji deszczowej do kanału DN 400 w ul. [...]. Wydział Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy nie zgłosił uwag do przestawionego przez inwestora sposobu zagospodarowania wód opadowych. Z opisu do projektu wynikało, że teren zostanie tak ukształtowany, aby wody opadowe nie zalewały terenów sąsiednich. Brak jest zatem argumentów na to, że zatwierdzony projekt był wadliwy i przewidywał rozwiązania naruszające stosunki wodne.
Sąd wskazał na obowiązki organu administracji architektoniczno-budowlanej wynikające z art. 35 ust. 1 P.b. i stwierdził, że uprawnienia kontrolne organu administracji architektoniczno-budowlanej są ściśle ograniczone do określonych przypadków i koncentrują się na zgodności projektu zagospodarowania terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Sam projekt architektoniczno-budowlany nie podlega ocenie organu, w tym zakresie odpowiedzialność za rozwiązania ponosi projektant. Organ właściwy w sprawie pozwolenia na budowę nie posiadał kompetencji do kwestionowania przyjętych w projekcie rozwiązań technicznych mających zabezpieczyć skuteczne odprowadzanie wód opadowych.
Odnosząc się do zarzutu pominięcia skarżących jako stron postępowania zwykłego (naruszenie art. 28 w zw. z art. 3 pkt 20 P.b.), Sąd wskazał, że zarzut ten nie mógł wywołać zamierzonego skutku, w postaci stwierdzenia nieważności kwestionowanego pozwolenia na budowę. Naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, uzasadniające wznowienie postępowania, określone w art. 145 K.p.a., nie może stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 K.p.a. System weryfikacji decyzji administracyjnej, oparty jest na zasadzie niekonkurencyjności, co oznacza, że poszczególne tryby nadzwyczajne mają na celu usunięcie tylko określonego rodzaju wadliwości decyzji i nie mogą być stosowane zamiennie.
Zarówno Wojewoda Mazowiecki, jak i GINB w sposób prawidłowy i niebudzący wątpliwości Sądu zbadali kwestionowaną decyzję. Zdaniem Sądu, bezzasadne były w kontekście tej oceny zarzuty skargi dotyczące naruszenia art. 7, art. 8, art. 77, art. 80 K.p.a. Zaskarżona decyzja została prawidłowo uzasadniona, a tym samym bezpodstawne ją zarzuty dotyczące naruszenia art. 107 § 3 K.p.a.
Reasumując Sąd stwierdził, że nie można zarzucić organowi naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego, które mogłoby uzasadniać odmienne rozstrzygnięcie.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłance z art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożyli skarżący, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.
- - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. przez nieuwzględnienie skargi oraz niedostrzeżenie przez Sąd, że ani organ I instancji ani Wojewoda Mazowiecki nie podjęli rozważań nad zarzutami i wnioskami strony skarżącej oraz nie dopełnili obowiązku odniesienia się do przedmiotu odwołania, a takie poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co u konsekwencji doprowadziło do utrzymania w mocy wadliwej decyzji organu I instancji;
- - "art. 145 § 1 pkt 2 w zw. z art. 156 § 1 pkt 2" przez błędne przyjęcie, że ww. decyzja Prezydenta została wydana bez rażącego naruszenia prawa oraz bez rażącego naruszenia wymogów w zakresie nieprzekraczalnej linii zabudowy, funkcji projektowanego budynku, szerokości elewacji frontowej, wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni terenu inwestycji, powierzchni biologicznie czynnej, geometrii dachu, liczby miejsc postojowych określonych w ww. rozporządzeniu oraz wymogów określonych w § 13, § 57 i § 60 tego rozporządzenia, co w konsekwencji doprowadziło do utrzymania w mocy wadliwej decyzji.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postępowania – V. S.A. wniosła o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania.
W piśmie z dnia 12 kwietnia 2024 r. skarżący przedstawili swój stanowisko w sprawie, przedstawiając w załączeniu opinię Z. sp. z o.o. dotyczącą stanu prawnego przedmiotowej inwestycji oraz inne załączniki, w tym materiał zdjęciowy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia prawa procesowego.
W tym miejscu wskazania wymaga, że zasadniczo skarga kasacyjna nie dotyczy istoty postępowania nieważnościowego prowadzonego w sprawie dotyczącej ww. decyzji o pozwoleniu na budowę – nie zawiera argumentacji przez pryzmat przesłanek nieważnościowych, w tym w odniesieniu do przesłanki rażącego naruszenia prawa (tj. na czym ta przesłanka polega), lecz skupia się na zasadach postępowania administracyjnego, tj. jakoby Sąd I instancji i organ nieważnościowy pominęli w zupełności zarzuty oraz okoliczności podnoszone przez skarżącego, w sytuacji gdy GINB naruszył w tym zakresie rażąco art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Jednak argumentacja skargi kasacyjnej w tym zakresie bazuje wyłącznie na ogólnych twierdzeniach – jako takie nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Jeżeli we wskazywanym wyżej zakresie GINB naruszył rażąco ww. przepisy K.p.a., to strona skarżąca powinna to wykazać najpóźniej w skardze kasacyjnej – a tego brak w skardze kasacyjnej, w sytuacji gdy Sąd I instancji wyjaśnił, że pozwolenie na budowę nie narusza rażąco prawa, wskazując z jakich względów, co, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uprawnia do stwierdzenia, że nie tyle decyzja o pozwoleniu na budowę nie narusza rażąco prawa, co w ogóle nie narusza prawa.
Sąd I instancji wyraźnie podkreślił, że w okolicznościach niniejszej sprawy podlegający kontroli w postępowaniu nieważnościowym projekt budowlany jako kompletny odpowiada przepisom prawa. W tym miejscu należy wskazać, że przedmiotem oceny w postępowaniu nieważnościowym dotyczącym pozwolenia na budowę jest decyzja o pozwoleniu na budowę, a więc także projekt budowlany, który stanowi w istocie załącznik do decyzji o pozwoleniu na budowę. Są to więc zasadnicze dowody, które z istoty postępowania nieważnosciowego podlegają ocenie w tego rodzaju postępowaniu.
Należy wskazać, że przedmiotem postępowania nieważnościowego jest decyzja administracyjna w dacie jej wydania. Dlatego jeżeli aktualnie strona skarżąca podnosi, że w sprawie nie uwzględniono jej argumentacji, a jednocześnie w sprawie w sposób jednoznaczny oceniono, że pozwolenie na budowę nie narusza prawa, w tym w sposób rażący, to powinna wykazać, że podnoszona przez nią argumentacja, która nie została uwzględniona, mogła prowadzić do innego wyniku sprawy nieważnościowej. Należy wskazać, że sformułowanie zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia prawa procesowego wymaga nie tylko wskazania na zaistniałe naruszenie tego prawa, lecz wymaga także wykazania, że wskazywane naruszenie prawa procesowego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (patrz: art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Tego zaś nie wykazano w skardze kasacyjnej, co oznacza, że zarzuty skargi kasacyjnej i jej argumentacja pozbawione są usprawiedliwionych podstaw także z powołaniem się na naruszenie art. 10 K.p.a. Jeżeli strona skarżąca wskazuje, że przed wydaniem decyzji została pozbawiona możliwości wypowiedzenia się w sprawie, to powinna wykazać, że istnienie taka argumentacja, której nie mogła przedstawić organowi wydającemu decyzję, a która mogłaby prowadzić do innego rozstrzygnięcia w sprawie.
Podobnie należy ocenić podnoszone w skardze kasacyjnej kwestie ochrony przeciwpożarowej i spływu wód opadowych. Strona skarżąca w skardze kasacyjnej nie przedstawiła żadnych konkretów, które mogłyby podważyć skutecznie ocenę Sądu I instancji, że teren zostanie tak ukształtowany, aby wody opadowe nie zalewały terenów sąsiednich, a nadto, że projekt budowlany przewiduje realizację instalacji kanalizacji deszczowej zbierającej wodę poprzez wewnętrzną instalację kanalizacji deszczowej w budynku do projektowanego przyłącza kanalizacji deszczowej; jak również, że nie można doszukać się naruszenia prawa jeśli chodzi o zabezpieczenia przeciwpożarowe, co potwierdzają stanowiska rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz Komendanta Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy. W skardze kasacyjnej nie wykazano na czym miałoby polegać rażące naruszenie art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. w zw. z 234 ust. 1 Prawa wodnego w zw. z § 29 ww. rozporządzenia, a także § 271, § 272 i § 226 ww. rozporządzenia.
Sąd I instancji trafnie też wyłożył stronie skarżącej, że podnoszona okoliczność prowadzenia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę bez udziału skarżących nie stanowi wady nieważnościowej, a tym samym w okolicznościach niniejszej sprawy tego rodzaju argumentację należało uznać za nieskuteczną.
Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd I instancji trafnie też ocenił kwestię zachowania projektowanej zabudowy od granicy działki, ponieważ § 12 ust. 1 pkt 1 i 2 ww. rozporządzenia dotyczy odległości budynku zwróconego ścianą w stronę tej granicy, a nie ścian "bocznych".
W skardze kasacyjnej skarżący gołosłownie nadto twierdzą, że projekt narusza § 13 w zw. z 57 oraz § 60 ww. rozporządzenia, w sytuacji gdy projekt zawiera stosowną analizę, która nie potwierdza stanowiska strony skarżącej. Skarżący w tym zakresie nie przedstawili najpóźniej w skardze kasacyjnej żadnego kontrdowodu, który podważałby legalność ww. analizy.
Także odnośnie wskazywanego naruszenia ustalonej w decyzji o warunkach zabudowy wysokości zabudowy w głębi działki, tj. wskazywanej w skardze kasacyjnej wysokości "13 m", zamiast dopuszczalnych 12 m, strona skarżąca nie wykazała aby ustalenia organu nieważnościowego w tym zakresie były wadliwie. W tym zakresie GINB w zaskarżonej decyzji powołał się na konkretne rozwiązania projektowe, wskazując na odpowiednie rysunki projektu budowlanego, z których wynika, że w głębi działki wysokość pozostałej części projektowanego budynku A oraz projektowanego budynku B mierzona w sposób wskazany w decyzji o warunkach zabudowy nie przekracza 12 m. Nie wiadomo z jakich więc względów strona skarżąca podnosi, że wysokość budynków A i B została "podniesiona i faktycznie wynosi 13 m". Jeżeli zaś kwestia ta dotyczy faktycznie wykonanych robót budowanych to tego rodzaju argumentacja w ogóle nie dotyczy przedmiotowego postępowania, które polega wyłącznie na ocenie w postępowaniu nieważnościowym decyzji o pozwoleniu na budowę, a nie wykonanych faktycznie robót budowlanych.
W skardze kasacyjnej nie wykazano aby w istocie brak schodów do mieszkań na parterze budynku A można było rozpatrywać w kategoriach braku projektu budowlanego, tj. aby schody te były niezbędne dla normalnego funkcjonowania mieszkań na parterze budynku, w sytuacji gdy mieszkania te posiadają wejścia z klatki schodowej znajdującej się w budynku.
Nie znajduje tym samym potwierdzenia stanowisko zawarte w skardze kasacyjnej jakoby pozwolenie na budowę zostało wydane bez właściwego sprawdzenia projektowanej inwestycji pod względem zgodności z przepisami prawa i decyzją o warunkach zabudowy.
Brak jest też podstaw do uwzględnienia argumentacji skarżących wskazującej, że na rzecz inwestora było już prowadzone tożsame postępowanie dotyczące pozwolenia na budowę. Także i tą kwestię wyjaśnił w swojej decyzji GINB, wskazując, że inwestor złożył dwa wnioski o udzielenie pozwolenie na budowę. W dniu 14 lutego 2018 r. inwestor cofnął pierwotny wniosek, zaś w dniu 15 lutego 2018 r. złożył kolejny wniosek o udzielenie pozwolenia na budowę. To, że dopiero w dniu 2 marca 2018 r. organ umorzył postępowanie z uwagi na cofnięcie pierwotnego wniosku nie oznacza, iż udzielone pozwolenie na budowę zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa. Decyzja o pozwoleniu na budowę została bowiem wydana gdy nie były już prowadzone oba postępowania (to wywołane pierwotnym wnioskiem zostało już zakończone przez organ).
Ponadto ma rację GINB, że wskazywane okoliczności nie stanowią przesłanki nieważnościowej z art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a., ponieważ to, że w wyniku cofnięcia pierwotnego wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę Prezydent umorzył postępowanie nie oznacza, że organ ten rozpoznając kolejny wniosek o pozwolenie na budowę nie mógł wydać decyzji o pozwoleniu na budowę. Nie jest to sytuacja, która uprawnia do twierdzenia, że wydane pozwolenie na budowę dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną. Umarzając postępowanie organ, po pierwsze, rozstrzygał o losach innego wniosku niż ten, który stanowił podstawę do wydania ww. pozwolenia na budowę; a po drugie, ze swej istoty umorzenie postępowania z uwagi na cofnięcie wniosku nie rozstrzyga sprawy co do jej istoty – ma bowiem charakter czysto procesowy (formalnoprawny), w odróżnieniu od udzielenia pozwolenia na budowę, które w sposób merytoryczny kończy sprawę. Przedmiotowo ww. rozstrzygnięcia dotyczą więc odmiennych kwestii.
Dlatego zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. oraz art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. – nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Nie orzeczono o kosztach na rzecz uczestnika postępowania – Victoria Dom S.A., do którego nie znajdują zastosowania art. 203 i art. 204 p.p.s.a. W tym zakresie ma miejsce zastosowanie ogólna reguła postępowania sądowoadministracyjnego wynikająca z art. 199 p.p.s.a., zgodnie z którą strony ponoszą koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie, a przepis szczególny nie stanowi inaczej.