Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 10

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 27 marca 2012 r., sygn. akt II OSK 2626/11

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Anna Łuczaj przewodniczący
Sędzia NSA Małgorzata Dałkowska-Szary
Sędzia del. WSA Elżbieta Kremer sprawozdawca
Anna Jusińska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 27 marca 2012 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej
Sprawa
sprawy ze skargi kasacyjnej U. K. w sprawie ze skargi U. K. na decyzję Warmińsko-Mazurskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 13 września 2011 r., sygn. akt II SA/Ol 539/11

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z dnia 13 września 2011r. sygn. akt II SA/Ol 539/11 oddalił skargę U. K. na decyzję Warmińsko - Mazurskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] czerwca 2011r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej.

Wyrok zapadł w następujących okolicznościach stanu faktycznego:

Decyzją z dnia [...] kwietnia 2011 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bartoszycach odmówił stwierdzenia u U. K. choroby zawodowej - przewlekłej choroby układu ruchu: przewlekłe zapalenie ścięgien i pochewek ścięgnistych, wywołanej sposobem wykonywania pracy, wymienionej w poz. 19.1 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869). Organ pierwszej instancji ustalił, że strona w okresie od dnia 10 lipca 2007 r. do dnia 24 listopada 2008 r. była zatrudniona przy produkcji bombek kosmetycznych w [...] Spółka z o.o. w Gdańsku [...] LTD spółka z o.o. Oddział w Polsce, zakład w Bartoszycach, na stanowisku pracownika produkcyjnego. Pracowała w wymuszonej pozycji ciała i była narażona na obciążenie kończyn górnych, gdyż w ciągu zmiany roboczej musiała wymieszać łącznie ok. 200-250 kg materiału, z którego wykonywała od 900 do 1300 sztuk różnego rodzaju bombek kosmetycznych.

Efektywny czas pracy przy wykonywaniu bombek wynosił 7 godz. na zmianę roboczą, gdyż w zakładzie były dwie przerwy po 15 min., a ok. 30 min. zajmowało sprzątanie stanowiska pracy. Wojewódzki Zespół Medycyny Przemysłowej w Olsztynie orzeczeniem lekarskim nr [...] z dnia [...] marca 2009 r. stwierdził brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Wyjaśnił, że badana wykonywała pracę w wymuszonej pozycji ciała, obciążającą kończyny górne, charakteryzującą się powtarzalnością i monotypowością, ale na podstawie analizy całości zgromadzonej dokumentacji medycznej i w oparciu o wyniki przeprowadzonych badań konsultacyjnych: neurologicznych, ortopedycznych, badań dodatkowych rozpoznano u niej tylko chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, nie wymienioną w wykazie chorób zawodowych. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi również stwierdził w orzeczeniu lekarskim nr [...] z dnia [...] maja 2009 r. brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.

W uzasadnieniu tego orzeczenia podniesiono, że badana pracowała w wymuszonej pozycji ciała obciążając kończyny górne, a praca charakteryzowała się powtarzalnością i monotypowością ruchów. Jednakże analiza wykonywanych przez badaną czynności zawodowych, które zaprezentowała w trakcie badania, wskazała, że podczas napełniania i skręcania bombek kosmetycznych nie występowało współistnienie rotacji nadgarstka z odwodzeniem kciuka (tzw. "kciuk niemy"). Zatem sposób wykonywania czynności zawodowych nie stwarzał ryzyka przeciążenia mięśni kciuka i wystąpienia zespołu de Quervaina, za czym przemawiały utrzymujące się dolegliwości, pomimo 14-miesięcznego okresu przerwy w narażeniu. W toku postępowania administracyjnego prowadzonego po uchyleniu przez organ odwoławczy decyzji organu pierwszej instancji z dnia 26 lutego 2010 r. i z dnia 17 listopada 2010 r., Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny zwracał się kilkukrotnie do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi o uzupełnienie wydanego orzeczenia lekarskiego.

W piśmie z dnia 11 września 2009 r. Instytut Medycyny Pracy poinformował, że orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej sporządzone zostało na podstawie analizy dokumentacji i wykonanych w trakcie hospitalizacji badań i konsultacji, w trakcie których badana opisała poszczególne elementy procesu produkcyjnego i zademonstrowała sposób ich wykonania. Z prezentacji jednoznacznie wynikało, że sposób wykonywania czynności zawodowych nie stwarzał ryzyka wystąpienia zespołu chorobowego. Podniesiono ponadto, że za potwierdzeniem pozazawodowej etiologii choroby przemawiał fakt, iż dolegliwości utrzymywały się przez 14 -miesięczny okres pomimo zaprzestania narażenia. W kolejnym piśmie z dnia 8 stycznia 2010 r. Instytut stwierdził, że nie znalazł błędów proceduralnych i merytorycznych w prowadzonym postępowaniu. Z opisu czynności wykonywanych na stanowisku pracy przy ręcznej produkcji kosmetyków nie wynikało, aby sposób ich wykonywania wiązał się z powtarzalnymi ruchami przywodzenia i odwodzenia nadgarstka i kciuka, co mogłoby prowadzić do ich przeciążenia i zapalenia pochewek ścięgien pierwszego przedziału mięśni prostowników.

Za pozazawodową etiologią choroby przemawiała zaś dodatkowo lokalizacja zmian w obrębie lewej ręki (badana jest praworęczna). Przedstawiciel Instytutu wyjaśnił, że badana podała, iż dolegliwości lewego nadgarstka rozpoczęły się w grudniu 2007 r., po ok. 4-5 miesięcy od rozpoczęcia pracy, natomiast niezdolność do pracy (zwolnienie lekarskie) wystąpiła po 7 miesiącach. Instytut nie potwierdził również zarzutu skarżącej, iż lekarz ortopeda przerwał prezentację na początku, wobec czego nie dała ona pełnego obrazu sposobu wykonywania pracy. W kolejnym piśmie z dnia 11 października 2010 r. Instytut Medycyny Pracy, po zapoznaniu się z danymi zawartymi w uzupełnionej karcie oceny narażenia zawodowego i przedstawionym na płycie CD procesem produkcji bombek kosmetycznych oraz rodzajem czynności wykonywanych przy ich produkcji, podtrzymał dotychczasowe stanowisko. Wyjaśnił dodatkowo, że jedyną czynnością w trakcie, której wykonywane ruchy mogłyby skutkować powstaniem choroby zawodowej, było ręczne mieszanie składników w misce.

Na całą zmianę roboczą te wykonywane były jednak tylko ok. 20 min. Podczas napełniania foremek, dociskania i zacierania bombek, ponownego dociskania obu połówek, pracowały dłonie i nadgarstki, i zdaniem Instytutu, nie występowało przywodzenie i odwodzenie kciuka. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, po zapoznaniu się z uzupełnioną kartą oceny narażenia zawodowego i zdjęciami pracy rąk przy produkcji bombek kosmetycznych, pismem z dnia 15 marca 2011 r. poinformował, że ponowna szczegółowa analiza narażenia zawodowego z uwzględnieniem materiału dowodowego nie dostarczyła danych mogących mieć wpływ na weryfikację orzeczenia lekarskiego z dnia 15 maja 2009 r.

W tym stanie faktycznym, organ pierwszej instancji, wskazując na treść § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869), uznał, że brak było podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej strony.

W złożonym odwołaniu U. K. podniosła, że w orzeczeniu lekarskim nr 21/2009 Wojewódzkiego Zespołu Medycyny Przemysłowej w Olsztynie stwierdzono, że narażenie zawodowe występowało, ale nie rozpoznano u niej choroby zawodowej, zaś w orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi rozpoznano chorobę Quervaina, lecz nie stwierdzono narażenia zawodowego. Odwołująca się zauważyła, że wszystkie czynności opisane w karcie oceny narażenia zawodowego wymieniane są jako czynniki powodujące powyższe schorzenie. Dodała, że jego przyczyną może być również ucisk na śródręcze dłoni, co jednak Instytut pominął. Odwołująca się stwierdziła, że przewlekłe zapalenie ścięgna i jego pochewek nabyła w trakcie zatrudnienia, a choroba ta znajduje się w wykazie chorób zawodowych. Zdaniem odwołującej się, narażenie trwało dłużej niż 20 minut, ponadto w przypadku chorób wywołanych sposobem wykonywania pracy nie jest określony czas narażenia, wobec czego spełniła warunki niezbędne do stwierdzenia choroby zawodowej. Zarzuciła również, że Instytut nie określił pozazawodowych przyczyn choroby.

Warmińsko-Mazurski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia [...] czerwca 2011 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.

W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił przebieg postępowania administracyjnego w sprawie i ocenił, że organ pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny. Zaznaczył, że odwołująca się zapoznała się z materiałem dowodowym i nie zakwestionowała dokonanych ustaleń. Organ odwoławczy podniósł, że obie jednostki orzecznicze ustaliły, iż strona pracowała przy produkcji bombek kosmetycznych w wymuszonej pozycji ciała, obciążając kończyny górne, a praca ta charakteryzowała się powtarzalnością i monotypowością ruchów. Dokładna analiza rodzaju wykonywanych czynności zawodowych dokonana przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, poszerzona o prezentację sposobu ich wykonywania przez stronę, pozwoliła jednak na wniosek, że podczas napełniania i skręcania bombek kosmetycznych nie występowało współistnienie rotacji nadgarstka z odwodzeniem kciuka. Sposób wykonywania czynności zawodowych nie stwarzał zatem ryzyka przeciążenia mięśni kciuka i wystąpienia zespołu de Quervaina. zdaniem organu odwoławczego, skoro Instytut Medycyny Pracy miał do wglądu cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, to brak było podstaw do kwestionowania stanowiska tej jednostki orzeczniczej.

W tej sytuacji, w ocenie Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, zarzut, że narażenie trwało znacznie dłużej niż 20 minut nie miał wpływu na rozstrzygnięcie. O znaczeniu czasu narażenia decyduje również jednostka orzecznicza, gdyż to lekarz określa związek przyczynowo-skutkowy, oceniając czy wykonywana czynność i czas jej trwania mogły spowodować wystąpienie danego schorzenia. W niniejszej sprawie lekarz orzecznik uznał, że 20 minut dziennie, podczas których występowały powtarzalne ruchy przywodzenia i odwodzenia kciuka (co mogłoby prowadzić do przeciążenia i zapalenia pochewek ścięgien pierwszego przedziału mięśni prostowników) było niewystarczające, aby uznać rozpoznane schorzenie za chorobę zawodową. Wojewódzki Inspektor Sanitarny zaznaczył, że organ pierwszej instancji korzystał z prawa, o którym mowa w § 8 ust. 1 rozporządzenia i występował do Instytutu Medycyny Pracy o uzupełnienie wydanego w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskiego.

Organy inspekcji sanitarnej nie są natomiast uprawnione do odmiennej oceny, niż wyrażona w prawidłowo sporządzonym orzeczeniu lekarskim. Subiektywne odczucie odwołującej się, że rozpoznana u niej choroba miała związek z wykonywaną pracą nie mogła więc być przesłanką stwierdzenia choroby zawodowej. Organ odwoławczy wyjaśnił ponadto, że wykluczenie zawodowego charakteru schorzenia nie jest uzależnione od rozpoznania pozazawodowej przyczyny choroby.

W złożonej skardze do Sądu U. K. zarzuciła, że w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi została nieprawidłowo zbadana, gdyż uniemożliwiono jej zaprezentowanie wszystkich czynności wykonywanych w procesie produkcji. Jednostka ta, wydając swoje orzeczenia, pominęła ponadto, że w czasie pracy obie ręce były narażone w równym stopniu, z uwagi na jednoczesne wykonywanie czynności. Zarzuciła też, że Instytut nie wypowiedział się w kwestii ucisku na dłoniową powierzchnię rąk i pracy nadgarstków przy innych czynnościach wykonywanych podczas procesu produkcji i zadań pozaprodukcyjnych, np. sprzątania stanowiska. Zdaniem skarżącej orzeczenie lekarskie jest nierzetelne i niekompletne, gdyż nie wykazano w nim braku związku wykonywanej pracy z nabytą przez nią chorobą. Wskazano bowiem ruch, który mógł powodować przeciążenia, ale nie ustosunkowano się do uzupełnionej dokumentacji w sposób szczegółowy i oparto się na jednej z czynności udokumentowanej zdjęciami z dnia 13 maja 2010 r. Zarzuciła ponadto, że nie uwzględniono jej osobniczej wrażliwości, wobec czego wniosła o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego sądowego w zakresie medycyny pracy i ortopedii do oceny ruchów rąk wykonywanych w procesie produkcji. Skarżąca oświadczyła też, że przed podjęciem pracy nie chorowała na zapalenie ścięgien.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie oddalając skargę zauważył, że kwestią sporną w sprawie jest prawidłowość decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...] czerwca 2011 r. o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej - przewlekłej choroby układu ruchu: przewlekłe zapalenie ścięgien i pochewek ścięgnistych, wywołanej sposobem wykonywania pracy. Przypomniał, że zgodnie z art. 2351 Kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Do wydania przez organ inspekcji sanitarnej decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej konieczne jest więc, aby rozpoznana u badanej osoby jednostka chorobowa była wymieniona w wykazie chorób zawodowych.

Wykaz taki zawarty jest w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. nr 105, poz. 869). Ponadto, niezbędne jest ustalenie, że wystąpienie zdiagnozowanej jednostki chorobowej, zamieszczonej w powyższym wykazie, bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem zostało spowodowane działaniem czynności szkodliwych dla zdrowia występujących w miejscu pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. Brak którejkolwiek z wymienionych przesłanek w stanie faktycznym sprawy wyklucza możliwość stwierdzenia choroby zawodowej u badanego. Przypomniał również, że podstawę decyzji wydawanej w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej stanowi zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności dane zawarte w orzeczeniu lekarskim i karcie oceny narażenia zawodowego pracownika (byłego pracownika). Jej wydanie poprzedza zatem postępowanie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej.

Stosownie do § 6 ust. 1 powołanego wyżej rozporządzenia, orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, wydaje uprawniony lekarz na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Organ inspekcji sanitarnej jest przy tym związany orzeczeniem lekarskim. W niniejszej sprawie, jednostka orzecznicza I stopnia w orzeczeniu lekarskim z dnia 31 marca 2009 r. stwierdziła, że u skarżącej występuje choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa. Jak zauważył Sąd, wbrew twierdzeniu skarżącej w orzeczeniu tym nie wskazano jednak, że zaistniało ryzyko wystąpienia choroby zawodowej. Podano jedynie, że skarżąca wykonywała pracę w wymuszonej pozycji ciała, obciążającą kończyny górne, charakteryzującą się powtarzalnością i monotypowością.

Instytut Medycyny Pracy w Łodzi orzeczeniem lekarskim z dnia 15 maja 2009 r. również stwierdził brak podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej – przewlekłego zapalenia ścięgien i pochewek ścięgnistych. W szczególności stwierdził, że wykonywane w toku pracy czynności napełniania i skręcania bombek kosmetycznych nie stwarzały ryzyka przeciążenia mięśni kciuka i wystąpienie zespołu de Quervaina, gdyż nie występowało współistnienie rotacji nadgarstka z odwodzeniem kciuka. Stanowisko to dodatkowo wsparto faktem, że dolegliwości skarżącej nie ustąpiły, mimo czternastomiesięcznej przerwy w narażeniu. W pismach z dnia 11 września 2009 r. i z dnia 8 stycznia 2010 r. Instytut podtrzymał powyższą argumentację.

Ponadto wskazał, że za pozazawodową etiologią choroby skarżącej przemawia również to, że zmiany stwierdzono w lewej ręce, a skarżąca jest osobą praworęczną i to prawą ręką wykonywała czynności mieszania kolorów, napełniania i dociskania drugiej połówki bombki. Kolejne wyjaśnienie, zawarte w piśmie z dnia 11 października 2010 r., sporządzone zostało po zapoznaniu się Instytutu z danymi zawartymi w uzupełnionej karcie narażenia zawodowego i zdjęciami procesu produkcji, znajdującymi się na płycie CD. W piśmie tym Instytut Medycyny Pracy stwierdził brak podstaw do uznania, że sposób wykonywania pracy przy ręcznej produkcji kosmetyków wiązał się z powtarzalnymi ruchami przywodzenia i odwodzenia kciuka, co mogłoby prowadzić do przeciążenia i zapalenia pochewek ścięgien pierwszego przedziału mięśni prostowników. Jedyną czynnością w trakcie, której wykonywane były takie ruchy, było ręczne mieszanie składników w misce.

Instytut podkreślił, że trwały one po kilkanaście sekund i odbywały się w cyklu 54 lub 27 powtórzeń na zmianę roboczą, czyli łącznie ok. 20 minut w czasie dnia pracy. Podczas pozostałych czynności (napełniania foremek, dociskania i zacierania bombek, ponownego dociskania obu połówek) pracowały dłonie i nadgarstki. W tej sytuacji w ocenie jednostki orzeczniczej, nie występowały powtarzalne ruchy przywodzenia i odwodzenia kciuka. W piśmie z dnia 15 marca 2011 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, po zapoznaniu się z kolejnym materiałem dowodowym przesłanym przez organ pierwszej instancji, stwierdził, że materiał ten nie dostarczył danych, które wpłynęłyby na weryfikację orzeczenia lekarskiego z dnia 15 maja 2009 r.

Sąd ocenił wydane w niniejszej sprawie orzeczenia lekarskie jako obiektywne, uzasadnione i przekonujące. Skarżąca kwestionowała tez prawidłowość powyższych orzeczeń lekarskich. Zarzuciła, że przeprowadzone w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi badanie nie zostało przeprowadzone rzetelnie, gdyż nie mogła przedstawić wszystkich czynności wykonywanych w toku procesu produkcji bombek kosmetycznych, a ponadto pominięto fakt, że jednocześnie pracowały obie ręce. Sąd zauważył jednak, że czynności te zostały ocenione przez jednostkę orzeczniczą, gdyż organ pierwszej instancji udokumentował je na płycie CD i przy pismach z dnia 13 maja 2010 r. i 8 marca 2011 r. przesłał te dowody do Instytutu Medycyny Pracy. Tak więc jednostka orzecznicza II stopnia dysponowała wiedzą dotyczącą rzeczywistych czynności wykonywanych przez skarżącą w czasie pracy, w tym wykonywania ich oburącz i nacisku na dłoń. Fakt, że Instytut nie ocenił odrębnie każdej z czynności wykonywanych przez skarżącą nie może skutkować zdaniem Sądu oceną orzeczenia tej jednostki jako nierzetelnego lub niekompletnego.

Co do poważenia przez skarżącą oceny skutków narażenia trwającego 20 minut dziennie, Sąd podzielił w tym względzie zawartą w zaskarżonej decyzji argumentację organu odwoławczego, że to jednostka orzecznicza decyduje czy stwierdzone narażenie trwało wystarczająco długo, aby skutkować powstaniem choroby zawodowej. Skoro w rozpoznawanej sprawie lekarz orzecznik ocenił, że wykonywanie ogółem przez 20 minut w ciągu całego dnia pracy powtarzalnych ruchów przywodzenia i dowodzenia kciuka było niewystarczające do przeciążenia i zapalenia pochewek ścięgien pierwszego przedziału mięśni prostowników, to organy administracji nie mogły wbrew treści tego wyjaśnienia uznać, że okres narażenia był jednak dostatecznie długi do powstania choroby zawodowej. W tej sytuacji polemika skarżącej z ustaleniami wynikającymi z orzeczeń lekarskich, jest bezskuteczna.

Odnosząc się z kolei do zarzutu braku wykazania w orzeczeniach lekarskich pozazawodowej etiologii zdiagnozowanego u skarżącej schorzenia Sąd wyjaśnił, że postępowanie w sprawie choroby zawodowej nie ma na celu ustalenia pochodzenia stwierdzonej u badanej osoby choroby, lecz zmierza do stwierdzenia czy choroba strony, wymieniona w wykazie chorób zawodowych, ma zawodową etiologię. Po ustaleniu więc, że rozpoznana u skarżącej choroba nie wiąże się ze sposobem wykonywania pracy, organy administracji nie miały obowiązku badania przyczyn zdiagnozowanego schorzenia.

Tym samym, jednostki orzecznicze również nie były zobowiązane do wskazania w swoich orzeczeniach, jakie były przyczyny dolegliwości skarżącej. Na koniec Sąd wyjaśnił, że nie ma podstawy prawnej do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych, o co wnioskowała skarżąca. Sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Podkreślenia wymaga, że przepis ten nie jest instrumentem służącym do zwalczenia ustaleń faktycznych, z którymi strona skarżąca się nie zgadza. Uzupełniające postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym jest więc dopuszczalne tylko w celu umożliwienia sądowi dokonania ustaleń służących ocenie zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, a nie w celu dokonania ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy administracyjnej załatwionej zaskarżoną decyzją.

Powyższy wyrok stał się przedmiotem skargi kasacyjnej U. K. do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w której zarzuciła wyrokowi na zasadzie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002r., Nr 153, poz. 1270) naruszenie prawa materialnego tj. art. 235 ¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. z 1998r., Nr 21, poz.

94) oraz § 6 ust. 1 i 2 i § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. Nr 105, poz. 869) i poz. 19.1 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do w/w rozporządzenia poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że stwierdzona u skarżącej przewlekła choroba układu ruchu pod postacią przewlekłego zapalenia ścięgien i pochewek ścięgnistych (zespół Quervaina) nie została wywołana sposobem wykonywania pracy, co stanowi brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wymienionej w pozycji 19.1 wykazu chorób zawodowych podczas, gdy bezsporne ustalenie, że pracowała ona przez okres 7 miesięcy w wymuszonej pozycji ciała, obciążając kończyny górne, a praca charakteryzowała się powtarzalnością i monotypowością ruchów (po kilka tysięcy ruchów dłoni dziennie) oraz brak jakichkolwiek innych czynników pozazawodowych mogących spowodować w/w zaburzenia, wbrew orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, dowodzi, że schorzenie to jest następstwem wykonywanej pracy, następnie zarzuciła wyrokowi naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku tj art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. przez nieuwzględnienie skargi mimo naruszeń przepisów prawa, w tym zwłaszcza przepisów o postępowaniu dowodowym przez organy Inspekcji Sanitarnej, w szczególności art. 6, 7, 8, 9, 75 § 1, 77 i 80 kpa wynikające z zaniechania przez organ I instancji wszechstronnego zgromadzenia materiału dowodowego dotyczącego przebiegu zatrudnienia, stanu zdrowia skarżącej i pominięcie złożonych w toku postępowania wyjaśnień skarżącej oraz art. 6 p.p.s.a w związku z art. 75 §1 k.p.a. poprzez brak wezwania skarżącej do przedłożenia całości materiału dowodowego, jakim dysponuje w sprawie na poparcie jej twierdzeń stanowiących usprawiedliwione podstawy do uwzględnienia skargi, zaś oparcie się wyłącznie na orzeczeniach jednostek lekarskich, które należy uznać za wydane na podstawie niekompletnej i niepełnej dokumentacji a ponadto skarżąca zarzuciła wyrokowi naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a, gdyż Sąd I instancji, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną nie wyszedł poza ich granice, mimo, iż w tej sprawie powinien to czynić.

W związku z powyższym U. K. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz poprzedzających go decyzji organów administracji.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej U. K. nie zgodziła się z Sądem, że stwierdzona u niej choroba (wymieniona w załączniku w/w rozporządzenia) nie wiązała się ze sposobem wykonywania pracy. W tym miejscu zarzuciła, że wydane w sprawie orzeczenia lekarskie stwierdzające brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej zostały wydane na podstawie początkowych, wręcz cząstkowych czynności wyjaśniających, w oparciu o fragmentaryczne, a nawet ewidentnie błędne dane (np. przyjmujące 3-miesięczny okres wykonywania pracy, zamiast 7- miesięcznego), sprzeczne informacje na temat ilości przerabianego materiału, wagi miski i bombek, bez należytej oceny narażenia zawodowego (kartę oceny uzupełniano co najmniej czterokrotnie w okresie 2 lat), braku znajomości procesu produkcji i wykonywanych przez pracownika czynności manualnych przy kształtowaniu bombek kosmetycznych jak i szeregu innych braków. Zarzuciła przy okazji, że organy nie wezwały jej do przedłożenia wszelkich dowodów, jakim dysponowała, a które przedstawia dopiero na etapie złożenia skargi kasacyjnej, przez co naruszyły obowiązek udzielenia pouczenia stornie występującej bez profesjonalnego pełnomocnika.

Dodała, że w miejscu pracy występowało szczególne ryzyko uszkodzeń nadgarstków, o czym ma świadczyć też fakt odejścia z pracy po kilkumiesięcznym okresie zatrudnienia kilku osób, a czego Sąd nie wziął pod uwagę. Tak samo jak faktów wynikających z dokumentów zatrudnienia, w tym faktów naruszeń przez pracodawcę praw pracowniczych. Rozwijając zarzut braku rzetelności opinii lekarskich, skarżąca podała, że w orzeczeniu lekarskim nr [...] Wojewódzkiego Zespołu Medycyny Przemysłowej, Poradnia Chorób Zawodowych w Olsztynie ustalenia kliniczne podejmowała w kierunku przewlekłej choroby układu ruchu (19.1 wykazu),zaś uzasadnienie odnosi się do choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa i jest identyczne jak w orzeczeniu nr [...] dot. ustaleń klinicznych w kierunku przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego (20 pkt 1 wykazu). Także zdaniem skarżącej orzeczenie Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi od początku budziło zastrzeżenia w związku z błędnymi ustaleniami faktycznymi lub ich brakiem, niewykazaniem precyzyjnie rodzaju wykonanych badań i ich wyników.

Zakwestionowała też stwierdzenie IMP w orzeczeniu z 15.05.2009r., że wykonywane w toku pracy czynności napełniania i skręcania bombek kosmetycznych nie stwarzały ryzyka przeciążenia mięsni kciuka i wystąpienie choroby de Quervaina, gdyż nie występowało współistnienie rotacji nadgarstka z odwodzeniem kciuka. Podniosła, że opinia ta nie jest słuszna, gdyż badanie USG okolicy przedramienia lewego wykonane w dniu 21.10.2008r. we własnym zakresie w poradni rodzinnej już po 7 miesiącach niewykonywania pracy z powodu zwolnienia lekarskiego wykazało poprawę w stosunku do badania poprzedniego, które było wykonywane w marcu 2008r. Jako niezasadny argument skarżąca oceniła również stwierdzenie organów, że choroba dotyczy lewej ręki u osoby praworęcznej, bowiem przy pracy wykonywanej oburącz w intensywny sposób jak podnosiła skarżąca, właśnie staw mniej nawykły do przeciążeń był narażony na mikrourazy.

Dalej podała, że IMP nie wskazał także żadnych podstaw (w formie badań czy opracowań naukowych) potwierdzających, że jedynie ruch polegający na "współistnieniu rotacji nadgarstka z odwodzeniem kciuka może prowadzić do wystąpienia przedmiotowego zespołu chorobowego" i jaki czas pracy dziennej jest do tego niezbędny, skoro stwierdzono bezspornie, że przy mieszaniu surowca skarżąca wykonywała taki ruch, jednak określony na 20 minut dziennie i został on uznany za niewystarczający. Przy czym nie uwzględniono tu najintensywniejszej pracy nadgarstka z ruchem rotacyjnym przy przecieraniu foremek, dźwigania ciężkich skrzynek (po kilkanaście kg),pracy w godzinach nadliczbowych oraz faktu, że nie wszystkie rzeczywiste czynności manualne procesu produkcji mogły zostać zarejestrowane i uwidocznione w dokumentacji zdjęciowej, a pracodawca nie wyraził zgody na filmowanie. Skarżąca podkreśliła przy tym, cytując orzecznictwo sądowe, że w przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych i w przypadku ustalenia, że praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie.

Tu skarżąca doprecyzowała, że orzeczeniem lekarskim rozpoznano chorobę zawodową u skarżącej, a dochodzenie epidemiologiczne wykazało już w Karcie oceny narażenia zawodowego w postępowaniu przeprowadzonym przez PPIS w Bartoszycach 7 kwietnia 2009r. w sprawie podejrzenia choroby zawodowej pod poz. 19.1 wykazu, że czynniki szkodliwe występowały w środowisku pracy, a warunki pracy stwarzały możliwości powstania choroby zawodowej. Skarżąca wykazała istnienie związku przyczynowego pomiędzy pracą w takich warunkach, a chorobą, przy braku jakichkolwiek innych współprzyczyn sprawczych, a zatem przesłanki wymagane do stwierdzenia choroby zawodowej należało uznać za spełnione.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Stosownie do postanowień art.183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania, wymienionych w art.183 § 2 p.p.s.a.. W niniejszej sprawie skarga kasacyjna oparta została na zarzutach naruszenia prawa materialnego i naruszenia przepisów postępowania, a więc opiera się na obu podstawach określonych w art.174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.

Zarzut naruszenia prawa materialnego sformułowany w art.174 pkt 1 p.p.s.a. może przybrać jedną z dwóch form: błędnej wykładni, co oznacza niewłaściwe odczytanie przez sąd treści przepisu, bądź na dokonaniu wadliwej subsumpcji, czyli niewłaściwym zastosowaniu przepisu. W przypadku zarzutu błędnej wykładni skarżący powinien wskazać, jak zastosowany przepis powinien być rozumiany. Natomiast druga możliwa forma naruszenia prawa materialnego to niewłaściwe zastosowanie przepisu, to jest dokonanie wadliwej subsumpcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Formułowanie tego zarzutu może być zasadne w tych przypadkach gdy stan faktyczny sprawy jaki został ustalony nie jest kwestionowany, natomiast kwestionowane jest niewłaściwe zastosowanie przepisu.

Z kolei naruszenie prawa materialnego nie może polegać na wadliwym, kwestionowanym przez stronę ustaleniu okoliczności faktycznych. W niniejszej sprawie skarżąca formułując w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego wskazała na naruszenie art.235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy oraz § 6 ust.1 i 2 i § 8 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r.w sprawie chorób zawodowych przez błędna wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że stwierdzona u skarżącej choroba ruchu nie jest choroba zawodową. Tak sformułowany zarzut skargi kasacyjnej jest niezasadny i nie może zostać uwzględniony. Przede wszystkim zupełnie niejasne jest na czym ma polegać zarzut naruszenia art. 235¹ Kodeksu pracy, który to przepis zawiera ustawową definicję choroby zawodowej. Zgodnie z tym przepisem za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".

Tym samym ustawodawca jednoznacznie określił, że przesłanką uznania danej choroby za chorobę zawodową jest wymienienie tej choroby w wykazie chorób, nadając tym samym wykazowi chorób rangę przesłanki ustawowej, drugą przesłanką która musi być spełniona to "narażenie zawodowe". Skarżąca nie wskazuje na czym polega błędna wykładnia tego przepisu, ani nie wskazuje jak powinien być rozumiany przepis art.235¹ Kp. Z kolei zarzut wadliwej subsumpcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, może być formułowany wówczas gdy okoliczności faktyczne są nie kwestionowane, jeżeli natomiast skarżąca uważa, że okoliczności faktyczne nie zostały prawidłowo ustalone, lub błędnie zostały ustalone, a taki zarzut został naruszenia prawa materialnego jest co najmniej przedwczesny. Sposób w jaki został sformułowany zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia prawa materialnego tj naruszenie art.235¹ Kodeksu pracy oraz § 6 ust.1 i 2 i § 8 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie wykazu chorób zawodowych przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że stwierdzona u skarżącej przewlekła choroba układu ruchu pod postacią przewlekłego zapalenia ścięgna i jego pochewki nie została wywołana sposobem wykonywania pracy, co stanowi brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, w rzeczywistości sprowadza się do kwestionowania ustaleń faktycznych w sprawie, stąd też zarzut ten nie mógł być uwzględniony.

W niniejszej sprawie skarga kasacyjna oparta została również na zarzutach naruszenia przepisów postępowania tj. na podstawie określonej w art.174 pkt 2 p.p.s.a. Skarżąca wskazała na naruszenie art.145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a w zw. art.6, art.7, art.8, art.9, art.75§1, art.77, art.80 kpa polegające na zaniechaniu przez organ I instancji wszechstronnego zgromadzenia materiału dowodowego i pominiecie złożonych w toku postępowania wyjaśnień skarżącej oraz art.6 p.p.s.a. w zw z art. 75 §1 kpa, poprzez brak wezwania skarżącej do przedłożenia całości materiału dowodowego, a także art.134 § 1 p.p.s.a. albowiem Sąd I instancji, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną nie wyszedł poza ich granice.

Nadto skarżąca podniosła w skardze kasacyjnej zarzuty dotyczące naruszania przez pracodawcę przepisów Kodeksu pracy, poprzez obejście tych przepisów i zawieranie z pracownikami umów na podstawie ustawy z dnia 9 lipca 2003r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Zarzut ten z punktu widzenia przedmiotu niniejszego postępowania tj stwierdzenia choroby zawodowej nie ma prawnego znaczenia. Natomiast odnośnie podniesionego zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności przeprowadzonego postępowania dowodowego, to zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim podkreślić należy, że organy inspekcji sanitarnej orzekając w przedmiotowej sprawie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej uczyniły to nie tylko w oparciu o orzeczenie lekarskie nr [...] z dnia 31 marca 2009r. wydane przez Poradnię Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Zespołu Medycyny Przemysłowej w Olsztynie, oraz orzeczenie lekarskie nr [...] z dnia 9 czerwca 2009r. wydane przez Instytut Medycyny Pracy Klinika Chorób Zawodowych w Łodzi, ale także o dalsze dowody, które zgromadzone zostały w związku z zarzutami podnoszonymi przez skarżącą w prowadzonym postępowaniu administracyjnym.

Mianowicie w związku z zarzutami podniesionymi przez skarżącą co do treści orzeczenia wydanego przez Instytut Medycyny Pracy Klinika Chorób Zawodowych w Łodzi organ I instancji inspekcji sanitarnej zwrócił się pismem z dnia 24 czerwca 2009r. o uzupełnienie orzeczenie i ustosunkowanie się do przedstawionych zarzutów. W piśmie z dnia 5 października 2009r. Instytut Medycyny Pracy Klinika Chorób Zawodowych w Łodzi w pełni podtrzymał stanowisko zawarte w orzeczeniu lekarskim nr [...] z dnia 9 czerwca 2009r., a nadto wskazał, że z prezentacji jednoznacznie wynikało, że podczas napełniania i skręcania bombek kosmetycznych nie występowało współistnienie rotacji nadgarstka z odwodzeniem kciuka (tzw. kciuk niemy), nie było więc podstaw do przyjęcia, że sposób wykonywania czynności zawodowych stwarzał ryzyko wystąpienia choroby zawodowej z poz.19 pkt1. W trakcie kolejnego postępowania organ inspekcji sanitarnej ponownie przeprowadził ocenę narażenia zawodowego skarżącej, ze szczegółowym opisem czynności manualnych wykonywanych na stanowisku pracy.

Ten uzupełniony materiał dowodowy wraz z płytą CD obrazującą proces produkcji bombek kosmetycznych i czynności związane z pracą rąk został w dniu 13 maja 2010r. ponownie przesłany do Instytutu Medycyny Pracy Klinika Chorób Zawodowych w Łodzi. Instytut w odpowiedzi pismem z dnia 11 października 2010r. podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. W piśmie tym Instytut Medycyny Pracy stwierdził brak podstaw do uznania, że sposób wykonywania pracy przy ręcznej produkcji kosmetyków wiązał się z powtarzalnymi ruchami przywodzenia i odwodzenia kciuka, co mogłoby prowadzić do przeciążenia i zapalenia pochewek ścięgien pierwszego przedziału mięśni prostowników. Jedyną czynnością w trakcie, której wykonywane były takie ruchy, było ręczne mieszanie składników w misce. Instytut podkreślił, że trwały one po kilkanaście sekund i odbywały się w cyklu 54 lub 27 powtórzeń na zmianę roboczą, czyli łącznie ok. 20 minut w czasie dnia pracy.

Podczas pozostałych czynności (napełniania foremek, dociskania i zacierania bombek, ponownego dociskania obu połówek) pracowały dłonie i nadgarstki. W tej sytuacji w ocenie jednostki orzeczniczej, nie występowały powtarzalne ruchy przywodzenia i odwodzenia kciuka. W piśmie z dnia 15 marca 2011 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi, po zapoznaniu się z kolejnym materiałem dowodowym przesłanym przez organ pierwszej instancji, stwierdził, że materiał ten nie dostarczył danych, które wpłynęłyby na weryfikację orzeczenia lekarskiego z dnia 15 maja 2009 r. Podkreślono również, że za pozazawodową etiologią choroby przemawia dodatkowo lokalizacja zmian w obrębie lewej ręki, podczas gdy skarżąca jest osobą praworęczną, a także fakt utrzymywania się dolegliwości przez ponad 14 miesięczny okres pomimo zaprzestania narażenia. Po zgromadzeniu materiału dowodowego skarżąca została zawiadomiona w trybie art.10 § 1 kpa o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów, skarżąca zawiadomiła telefonicznie organ, że nie wnosi uwag i nie stawi się w siedzibie organu, aby zapoznać się z zebranymi dowodami.

Dlatego też oceniając, czy w sprawie został prawidłowo zebrany materiał dowodowy w oparciu o który organ inspekcji sanitarnej wydał decyzje o odmowie stwierdzenia choroby zawodowej, nie można się ograniczać do samej treści orzeczeń lekarskich, a w szczególności orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 15 maja 2009r. ale należy brać pod uwagę wszystkie dowody, które zostały w sprawie przeprowadzone między innymi w związku z podnoszonymi przez skarżącą zarzutami. Stąd też bezzasadne są zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania art.145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a w zw. art.6, art.7, art.8, art.9, art.75§1, art.77, art.80 kpa, albowiem w postępowaniu administracyjnym organy w sposób wyczerpujący zebrały i rozważyły materiał dowody, przy zachowaniu zasady czynnego udziału strony, a Sąd I instancji prawidłowo dokonał kontroli działania organów administracji. Z przedstawionych względów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.