Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia 22 lipca 2020 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania A. B. (dalej również jako "strona" lub "skarżący"), utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 marca 2020 r. nr [...] o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 12.000 zł za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem prawa, to jest wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawody przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji.
Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2020 r., poz. 256 ze zm.; dalej w powoływanej w skrócie jako "k.p.a.") oraz art. 4 pkt 11 i 22, 5b ust. 1, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, 3 i 7 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz.U. z 2019 r., poz. 2140; powoływanej dalej w skrócie jako "u.t.d.") oraz lp. 1.1 załącznika nr 3 do tej ustawy.
Ze zgodnych ustaleń organów orzekających w sprawie wynika, że karę nałożono w oparciu o ustalenia zawarte w protokole z kontroli drogowej (nr [...]) przeprowadzonej w dniu 5 lipca 2019 r. w stosunku do zatrzymanego do kontroli samochodu osobowego marki SKODA FABIA o nr rej. [...]. Kontrolowanym pojazdem, którym wykonywano okazjonalny przewóz osób kierował A. B.. Podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób ani zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Kierowca okazał jedynie zdjęcie licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym udzielonej [...] Sp. z o.o. W momencie zatrzymania z pojazdu wysiadał pasażer, który w trakcie przesłuchania wyjaśnił, że zamówił usługę przewozu osób za pomocą aplikacji [...]. Przewóz został zrealizowany z ulicy [...] na ulicę [...] w [...], a zapłata kwoty 10,20 zł nastąpiła przez aplikację.
W aplikacji [...] dostał informację o imieniu kierowcy, który wykona usługę oraz o marce i numerze rejestracyjnym jego samochodu. Świadek zeznał ponadto, że nie otrzymał od kierowcy żadnego dokumentu i nie zawierał z nim ani z żadnym innym podmiotem jakiejkolwiek umowy, nie był też w lokalu przedsiębiorstwa.
W konsekwencji organy uznały, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający do stwierdzenia, iż wykonawcą przewozu z dnia kontroli był A. B. W toku postępowania strona nie przedłożyła zaś dowodu na posiadanie uprawnienia do wykonywania transportu drogowego osób (stosownej licencji), o której mowa w art. 5b ust. 1 u.t.d. Z treści przedłożonej w toku postepowania umowy zlecenia wynika z kolei, że A. B. zobowiązał się do wykonywania przewozów osób w sposób samodzielny, bez nadzoru ze strony spółki [...], nie pozostając w stosunku podległości służbowej wobec spółki, której zadaniem jest przekazywanie skarżącemu wynagrodzenia za zrealizowane usługi. W § 2 ust. 7 umowy zlecenia zawarto z kolei zapis, że spółka [...] nie jest przewoźnikiem ani stroną umów zawieranych z klientami. Stąd też przypisanie stronie odpowiedzialności za realizację przewozu z dnia kontroli należy uznać za prawidłowe.
Bezspornie bowiem rolą spółki [...] nie było organizowanie i wykonywanie kontrolowanego przewozu okazjonalnego, lecz wyłącznie udostępnienie stronie stosownej platformy ([...]) oraz rozliczenie danego przewozu z uwzględnieniem prowizji dla spółki i innych kosztów oraz przekazanie stronie wynagrodzenia. Organ wziął pod uwagę fakt, że strona w załączeniu do pisma z 23 marca 2020 r. przesłała aneks do umowy, zgodnie z którym postanowieniami umowy, na takich samych zasadach, objęte zostały również przewozy realizowane na podstawie aplikacji [...]. Nie zmienia to zatem oceny charakteru przewozu z dnia kontroli i ustaleń co do jego wykonawcy.
Powołując się na wyrok Trybunał Sprawiedliwości z 20 grudnia 2017 r. (C-434/15), w którym poddano analizie charakter usługi pośrednictwa poprzez platformę informatyczną, jaką jest aplikacja [...], czy [...], organ odwoławczy wyjaśnił, że korzystając z aplikacji [...] przy nawiązywaniu kontaktu z klientem strona realizowała zamówione za jej pośrednictwem zlecenie na przewóz osób oraz uzyskiwała wynagrodzenie za wykonany przewóz. Dodatkowo strona wykonując te usługi w zakresie transportu drogowego realizowała je we własnym imieniu i na swoją rzecz. Gdyby kierowca realizował ww. przewozy na rzecz innego podmiotu, to wykazałby to organowi, natomiast w toku postępowania administracyjnego nie przedstawił żadnych dowodów w tym zakresie. Niewskazanie zatem przez stronę dowodów na potwierdzenie, że wykonywała ona przewóz osób w imieniu i na rzecz innego podmiotu powoduje przypisanie mu odpowiedzialności za wykonanie tejże usługi.
Obydwa organy orzekające przyjęły zgodnie, że w realiach sprawy nie było podstaw do wyłączenia odpowiedzialności strony w oparciu o art. 92c u.t.d. Okoliczności uzasadniające jego zastosowanie powinien wykazać sam przedsiębiorca, co w realiach rozpatrywanej sprawy nie miało jednak miejsca.
W skardze na powyższą decyzję organu odwoławczego skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w [...] A. B. wniósł o uchylenie wydanych w sprawie rozstrzygnięć.
W skardze podniesiono zarzuty obejmujące:
- 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest art. 5b u.t.d. w zw. z lp. 1.1. załącznika nr 3 do ustawy polegające na wymierzeniu kary w wysokości 12.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia, w sytuacji w której czynności podejmowane przez skarżącego nie mieszczą się w definicji krajowego transportu drogowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1 u.t.d. (głównie ze względu na to, że czynności te nie nosiły znamion wykonywania działalności gospodarczej);
- 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, to jest art. 92a ust. 1 i 6 w zw. z lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy, w zw. z 4 pkt 6a u.t.d. poprzez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu ustawy, pomimo braku spełnienia tego kryterium przez skarżącego;
- 3) naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, takich jak ustalenie, czy wykonywane przez skarżącego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej, braku zweryfikowania przez organ czy skarżący posiadał status przedsiębiorcy w chwili przeprowadzania kontroli;
- 4) naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, takich jak ustalenie w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem, w jaki sposób odbyła się płatność (w tym zakresie oparcie się wyłącznie na protokole z przeprowadzonej kontroli), braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu; pominięcie przedłożonej przez skarżącego umowy zawartej z [...] oraz wyjaśnień skarżącego, jak również faktury wystawionej za kontrolowany przejazd;
- 5) naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy poprzez uznanie, że płatność za przejazd miała nastąpić na rzecz skarżącego, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer;
- 6) naruszenie art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności oparcie się podczas ustalania stanu faktycznego sprawy wyłącznie na protokole kontroli z dnia 5 lipca 2019 r., z którego w żaden sposób nie wynika, na jakiej podstawie kontrolujący uznał, że skarżący wykonywał transport drogowy;
- 7) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na zaskarżone rozstrzygnięcie, to jest art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu pierwszej instancji;
- 8) art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak jakiegokolwiek odniesienia się do zarzutów sformułowanych przez skarżącego w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji w zakresie konieczności zweryfikowania, czy skarżący posiadał status przedsiębiorcy, czy też konieczności wyjaśnienia zasad działalności aplikacji [...]/[...];
- 9) art. 8 k.p.a. poprzez procedowanie w sposób przeczący zasadzie pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie nie znajdując podstaw do zmiany swojego wcześniejszego stanowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2021 r., poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Na mocy art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej powoływanej w skrócie jako "p.p.s.a."), uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub wydania tego aktu z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadku uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Przedmiotem kontroli Sądu skarżący uczynił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 22 lipca 2020 r. (nr [...]), utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 marca 2020 r. nr [...]) o nałożeniu na skarżącego kary w wysokości 12.000 zł za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem prawa.
Dokonując kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia w oparciu o wyżej wskazane kryterium Sąd stwierdza, że wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ wydane w sprawie decyzje odpowiadają przepisom prawa materialnego zawartym w ustawie o transporcie drogowym, a także zostały podjęte w ramach prawidłowo przeprowadzonego postępowania administracyjnego, to jest w zgodzie z zasadami określonymi w ustawie - Kodeks postępowania administracyjnego.
Co istotne, z uzasadnienia zarzutów skargi, które zostały opisane przez skarżącego jako naruszenie przepisów prawa procesowego to jest art. 138 § 1 pkt 1, art. 8 art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. wynika, że podnosząc te zarzuty skarżący w istocie kwestionuje - nie poczynione przez organy ustalenia faktyczne, ale właśnie dokonaną przez te organy wykładnię art. 4 i 5 ustawy o transporcie drogowym.
W sprawie nie jest bowiem kwestionowane, że w dniu 5 lipca 2019 r. przeprowadzono kontrolę 5 - osobowego pojazdu osobowego Skoda, kierowanego przez skarżącego, który odbył kurs z ul. [...] na ulicę [...] w [...] w związku ze skorzystaniem z aplikacji internetowej przez obecną w czasie kontroli w pojeździe osobę. Za wykonamy przejazd pasażer uiścił opłatę w wysokości 10,20 zł, która przy pomocy aplikacji została opłacona bezgotówkowo, to jest przelewem z konta pasażera. Pasażer otrzymał elektroniczne potwierdzenie (e-mail) opłacenia usługi przewozu w opisany wyżej sposób. Kontrolowany samochód nie był przy tym oznakowany jako TAXI, nie był wyposażony w taksometr, ani kasę fiskalną.
Skarżący nie wylegitymował się wobec kontrolujących wypisem z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, ani wypisem z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ponieważ takiego zezwolenia ani licencji nie posiadał w czasie przeprowadzonej kontroli.
Stanowisko skarżącego sprowadza się w swej istocie do wykazania, że na podstawie wyżej wskazanych okoliczności faktycznych nie można uznać, iż skarżący w ogóle wykonywał krajowy transport drogowy (w tym przewóz okazjonalny). Skoro zatem skarżący nie wykonywał transportu drogowego, tym samym nie mógł zostać obciążony karą na podstawie art. 92a ust. 1 u.t.d. W ocenie skarżącego, wskazane wyżej okoliczności są także niewystarczające dla uznania, że wykonując przewóz działał jako przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą.
Stanowisko skarżącego jest w ocenie Sądu błędne.
Porządkując istotne z punktu widzenia rozpoznawanej skargi pojęcia dostrzec należy, że na gruncie polskiego prawa transport drogowy osób jest po pierwsze działalnością o charakterze ściśle reglamentowanym. Po drugie, wyraźnego podkreślenia wymaga, że obowiązujące przepisy ustawy o transporcie drogowym nie stawiają pojęcia przewozów okazjonalnych poza pojęciem wykonywania krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób.
Zgodnie z art 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy to podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podroży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Zgodnie z art. 5b ust. 1 cyt. ustawy podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób:
- 1) samochodem osobowym,
- 2) pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7
- 3) i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą,
- 4) taksówką
- - wymaga uzyskania odpowiedniej licencji.
Ustawodawca odmiennie regulując różne sposoby przewozu osób ma możliwość wprowadzenia określonych środków, których celem jest zapewnienie w praktyce realizacji wynikającego z ustawy zróżnicowania możliwości wykonywania przewozów przez różnych przewoźników. Podkreślić należy, że różny charakter przewozów wiąże się bezpośrednio właśnie z odmiennym uregulowaniem warunków rodzajów licencji, udzielanych na przewozy taksówkowe i pozostałe przewozy. Posiadając licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób, o której mowa w art. 5b ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy można wykonywać przewozy o różnym charakterze, to jest przewozy regularne, specjalne, wahadłowe i okazjonalne, o ile poza posiadaniem licencji na przewóz osób spełnia się dodatkowe warunki dopuszczalności każdego z ww. rodzajów przewozów wynikające z przepisów prawa. Posiadając zaś tzw. "licencję taksówkarską", o której mowa w art. 5b pkt 3 cyt. ustawy można dokonywać przewozów osób tylko taksówką.
W przedmiotowej sprawie kluczowe zatem pozostaje, że skarżący nie posiadał żadnego rodzaju licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób, o którym mowa w 5b ust. 1 cyt. ustawy.
Jak wskazano wyżej, z analizy ustawy o transporcie drogowym wynika, że wykonywanie transportu drogowego w zakresie przewozu osób wymaga nie tylko posiadania licencji, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt.1 cyt. ustawy, ale także spełnienia pozostałych warunków wyznaczonych do wykonywania oznaczonego rodzaju przewozu drogowego tzn. w przypadku przewozu okazjonalnego – wymogu z art. 18 ust. 4a u.t.d.
Należy w tym miejscu podkreślić, że z rozdziału 3 cyt. ustawy dotyczącego transportu drogowego osób – art. 18 oraz art. 4 pkt 11 tej ustawy wynika, że transport drogowy osób - z wyłączeniem usług przewozu świadczonych taksówką - może mieć charakter przewozu regularnego, regularnego specjalnego, wahadłowego i okazjonalnego.
W ocenie Sądu skontrolowanym w dniu 5 lipca 2019 r. pojazdem nie wykonywano przewozów o charakterze regularnym, regularnym specjalnym i wahadłowym, przewóz ten nie spełnia bowiem warunków wynikających z art. 4:
- – pkt 7 ustawy, zgodnie z którym przewóz regularny to publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, na zasadach określonych w ustawie i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r.
- - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2017 r. poz. 1983 oraz z 2018 r. poz. 2244),
- – pkt 9 ustawy, zgodnie z którym przewóz regularny specjalny to niepubliczny przewóz regularny określonej grupy osób, z wyłączeniem innych osób,
- – pkt 10 ustawy, zgodnie z którym przewóz wahadłowy to wielokrotny przewóz zorganizowanych grup osób tam i z powrotem, między tym samym miejscem początkowym a tym samym miejscem docelowym, przy spełnieniu łącznie następujących warunków:
- a) każda grupa osób przewiezionych do miejsca docelowego wraca do miejsca początkowego,
- b) miejsce początkowe i miejsce docelowe oznaczają odpowiednio miejsce rozpoczęcia usługi przewozowej oraz miejsce zakończenia usługi przewozowej, z uwzględnieniem w każdym przypadku okolicznych miejscowości leżących w promieniu 50 km.
Wykonywany w dniu 5 lipca 2019 r. samochodem osobowym SKODA Fabia o nr rej. [...] przewóz to zatem przewóz okazjonalny, którym zgodnie z art. 4 pkt 11 ustawy jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego.
Stwierdzając powyższe Sąd wziął również pod uwagę, że zawarte w przepisach dotyczących transportu drogowego sformułowanie "przewóz okazjonalny" należy odczytywać zgodnie ze znaczeniem przymiotnika "okazjonalny", jako "odnoszący się do określonej okazji - okoliczności, sytuacji, wywołany przez nią, dostosowany do niej" (Słownik języka polskiego, pod redakcją Mieczysława Szymczaka, t. II, Warszawa 1998, s. 499). W odróżnieniu od przewozów regularnych, przewóz okazjonalny osób wiąże się bowiem ze świadczeniem usług przewozowych osób w nadarzających się okazjach zainicjowanych przez zleceniodawcę lub przewoźnika.
W myśl art. 18 ust. 4a u.t.d., zasadą jest, że przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą
Zgodnie z treścią art. 18 ust. 4b u.t.d. dopuszcza się jednak przewóz okazjonalny:
- 1) pojazdami zabytkowymi,
- 2) samochodami osobowymi:
- a) prowadzonymi przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę,
- b) na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa,
- c) po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu; zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej; dopuszcza się wniesienie opłat gotówką w lokalu przedsiębiorstwa
- - niespełniającymi kryterium konstrukcyjnego określonego w ust. 4a i będącymi wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowiącymi przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy.
Z powyższej regulacji wynika zatem, że wykonywanie przewozu okazjonalnego jest dopuszczalne jedynie po spełnieniu warunku określonego w art. 18 ust. 4a cyt. ustawy, a mianowicie można go wykonać jedynie pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Pojazd, którym w dniu 5 lipca 2019 r. wykonywano przewóz nie spełniał tego wymogu. Jak wynika bowiem z protokołu kontroli i dołączonych do niego dokumentów (dokumentacja fotograficzna oraz wydruk z systemu informatycznego CEPiK) SKODA Fabia o nr rej. [...] jest pojazdem przeznaczonym do przewozu 5 osób i tak też zarejestrowana, to jest jako pojazd pięcioosobowy, co jest okolicznością niesporną. Nie został zatem spełniony warunek wykonywania przewozu okazjonalnego określony w art. 18 ust. 4a u.t.d. Nie miał także miejsca żaden z przypadków określonych w art. 18 ust. 4b u.t.d. uprawniających do wykonywania przewozu okazjonalnego bez spełnienia wymogu konstrukcyjnego pojazdu opisanego w art. 18 ust. 4a tej ustawy. Skoda FABIA, którą wykonywano przewóz została wyprodukowana w 2017 r. i nie jest pojazdem zabytkowym.
Dla wykonywania przewozów okazjonalnych samochodem osobowym, który nie spełnia ww. kryterium konstrukcyjnego, ani też nie jest pojazdem zabytkowym konieczne jest łączne spełnienie warunków przewodu wynikających z art. 18 ust. 4b pkt 2 analizowanej ustawy. W ocenie Sądu, fakty opisane w protokole kontroli wprost i bez potrzeby głębszej analizy prawnej wprost świadczą o tym, że warunki te nie zostały spełnione przez przedsiębiorcę. W sprawie w szczególności nie została spełniona przesłanka określona w art. 18 ust. 4b punkt 2b u.t.d., gdyż nie doszło do zawarcia pisemnej umowy na przewóz osób w lokalu przedsiębiorstwa. Jak wynika z zeznań pasażera w dniu 5 lipca 2019 r. zamówił on usługę przewozu za pomocą zainstalowanej w swoim telefonie aplikacji, a nie na podstawie pisemnej umowy.
Następnie przez aplikację otrzymał informację, że usługa zostanie zrealizowana pojazdem Skoda Fabia, który będzie prowadził skarżący oraz ile orientacyjnie będzie wynosiła cena za planowany przez pasażera na terenie [...] przejazd z ul. [...] na ul. [...]. Przejazd został zrealizowany, za co konto bankowe pasażera zostało obciążone wyliczoną przez aplikację kwotą po zakończeniu usługi. Za siedzibę przedsiębiorstwa z oczywistych względów nie może być zaś uznany pojazd Skoda Fabia. Samochód jest w tym wypadku jedynie środkiem i narzędziem, przy pomocy którego przedsiębiorca może zrealizować usługi transportowe, które w przedmiotowej sprawie zaoferował zainteresowanemu pasażerowi za pomocą aplikacji internetowej i poza siedzibą przedsiębiorstwa, a strony umowy, to jest skarżący i pasażer, nie zawarły pomiędzy sobą żadnej pisemnej umowy.
Reasumując tę część rozważań Sąd podzielił stanowisko, że w dniu 5 lipca 2019 r. skarżący wykonywał pojazdem Skoda Fabia przewóz okazjonalny bez spełnienia wymogu wykonywania takiego przewozu określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d. Jednocześnie nie miał miejsca przypadek, o którym mowa w art. 18 ust. 4b cyt. ustawy uzasadniający odstąpienie od spełnienia wymienionego wymogu.
Przed wszystkim jednak - co uzasadniało nałożenie na skarżącego kary na podstawie art. 92a ust. 1 i 7 u.t.d. w zw. z lp. 1.1 załącznika nr 3 do tej ustawy
- - skarżący wykonując przejazd okazjonalny nie spełniał podstawowego warunku pozwalającego na zgodne z prawem zarobkowe wykonywanie transportu drogowego osób. A. B. nie uzyskał bowiem i nie posiadał w chwili wykonywania kontroli licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób (okazane zdjęcie licencji dotyczyło innego podmiotu). Powyższe ustalono nie tylko na podstawie treści protokołu kontroli, gdzie wskazano, że skarżący nie okazał kontrolującym licencji, ale także na podstawie informacji weryfikujących, o udzielenie których wystąpiono do właściwych organów w toku prowadzonego postepowania wyjaśniającego. Okoliczność, że strona nie posiada uprawnień do wykonywania transportu drogowego osób, ani uprawnień na wykonywanie międzynarodowego transportu drogowego potwierdził bowiem również Starosta [...] (pismo z dnia 13 stycznia 2020 r. k. 54 akt administracyjnych) oraz Biuro ds. Transportu Międzynarodowego GITD (pismo z dnia 9 stycznia 2020 r. k. 53 akt administracyjnych). Okoliczności tej nie kwestionuje zresztą w ogóle sam skarżący.
W wydanych w sprawie decyzjach organy nie rozważyły, czy wykonując przewóz okazjonalny bez wymaganej licencji, skarżący dochował też pozostałych warunków dopuszczalności wykonywania tego rodzaju przewozu, koncentrując się na wykazaniu, że już ten podstawowy i zagrożony wyższą karą warunek nie został przez niego spełniony. Sąd podkreśla, że powyższe pozostaje bez wpływu na wynik przedmiotowej sprawy zważywszy na treść art. 92a ust. 3 u.t.d., zgodnie z którym suma kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1 nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej, nie może przekroczyć 12 000 zł.
Zgodnie z art. 92a ust 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewoź drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 12.000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń, obowiązków lub warunków, o których mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d. oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, zgodnie z art. 92a ust. 7 u.t.d., określa załącznik nr 3 do ww. ustawy. Nałożona na skarżącego kara jest zatem karą za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, którą w wysokości 12.000 zł wprost przewiduje się w załączniku nr 3 do cyt. ustawy pod liczbą porządkową 1.1. Nałożona na skarżącego już z racji nieposiadania licencji kara osiągnęła zatem pułap maksymalny, o którym mowa w art. 92a ust. 3 u.t.d. Stosownie bowiem do lp. 1.1 załącznika nr 3 cyt. ustawy naruszenie warunków przewozu drogowego osób poprzez wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji podlega karze pieniężnej w wysokości 12.000 zł. W ocenie Sądu nie budzi zaś wątpliwości, że wykonywanie przewozu okazjonalnego, o którym mowa w art. 4 pkt 11 u.t.d. bez posiadania licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, o której mowa w art. 5b ust. 1 u.t.d. wypełnia ramy naruszenia warunków transportu drogowego w postaci "wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji".
Sąd nie podzielił przy tym poglądu skarżącego, że w przedmiotowej sprawie organy nie ustaliły, czy skarżący działał jako przedsiębiorca i wykonywał przewóz w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. W toku postępowania wyjaśniającego organy rzeczywiście nie ustaliły na podstawie danych z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej Rzeczypospolitej Polskiej, aby taka działalność była formalnie zarejestrowana. Sąd w pełni podziela jednak przytoczone przez organ odwoławczy w odpowiedzi na skargę, a sformułowane już wcześniej w orzecznictwie na gruncie podobnych spraw stanowisko, że zaniechanie zarejestrowania prowadzonej działalności gospodarczej, w tym uzyskania stosownych licencji, nie wyłącza odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz za popełnione naruszenia (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 2009 r.; sygn. akt II GSK 670/08).
We wskazanym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że z przepisów ustawy o transporcie drogowym "nie można wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji byłoby w praktyce niemożliwe, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie jej prowadzenie na podstawie licencji. Wykonywanie transportu drogowego podlegające sankcji traktowane musi być jako działanie faktyczne, polegające na przewozie osób lub rzeczy, odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu, z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej".
Innymi słowy - jak stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w wyroku z dnia 16 maja 2013 r. (sygn. akt II SA/Op 529/12) - "wykonywanie transportu drogowego będzie zachodziło nawet wówczas, gdy podmiot nie jest przedsiębiorcą i nie prowadzi trwale działalności gospodarczej w rozumieniu art. 2 i art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (obecnie na podstawie ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców - przyp. WSA w [...]), czyli działalności zarobkowej w sposób zorganizowany i ciągły na własny rachunek, nie figuruje w ewidencji działalności gospodarczej lub rejestrze przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym, lecz faktycznie świadczy odpłatnie usługę przewozu osób lub rzeczy (nawet jednorazowo) odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym".
W świetle zatem powyższych wyjaśnień wykonywanie transportu drogowego będzie zachodziło nawet wówczas, gdy podmiot nie jest przedsiębiorcą i nie prowadzi trwale działalności gospodarczej, czyli działalności zarobkowej w sposób zorganizowany i ciągły na własny rachunek, nie figuruje w odnośnych ewidencjach i rejestrach, lecz rzeczywiście wykonuje odpłatnie (i choćby jednorazowo) usługę przewozu osób lub rzeczy, odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 pkt 1 u.t.d. Bez znaczenia zatem - wbrew zarzutom podniesionym w skardze - pozostaje więc okoliczność, czy skarżący formalnie posiadał status przedsiębiorcy i czy jego działalność została zgłoszona do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.
Działanie skarżącego, wbrew jego twierdzeniom, jest bowiem działalnością odpowiadającą definicji działalności gospodarczej, zawartej w art. 3 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2018 r., poz. 646 ze zm.) i to niezależnie od spełnienia przez niego formalnego warunku wpisu. Dzięki używanej przez skarżącego aplikacji internetowej dochodziło bowiem do "skojarzenia" skarżącego, jako wykonującego przewóz osób, z potencjalnymi klientami. Aplikacja ta jest sposobem porozumiewania się pomiędzy wykonującym usługę a pasażerem. Nie można zatem przyjąć, że skarżący nie otrzymywał wynagrodzenia za przewóz pasażerów. Bez znaczenia przy tym pozostaje okoliczność, czy zapłata za przejazd odbywała się na rzecz platformy internetowej nie zaś na rzecz kierowcy (czyli skarżącego), skoro finalnie skarżący otrzymywał stosowne wynagrodzenie za przejazd, co nie jest w sprawie negowane.
Na podstawie ogółu zgromadzonych w sprawie dowodów należy przyjąć, że czynności stwierdzone protokołem kontroli skarżący wykonywał zarobkowo, w sposób zorganizowany oraz z zamiarem ich wykonywania w sposób ciągły.
Z zeznań osoby przesłuchanej w sprawie oraz potwierdzenia dokonania płatności udokumentowanej wydrukiem wiadomości e-mail niewątpliwie bowiem wynika, że usługa przewozu miała charakter odpłatny. Okoliczność, że skarżący miał zamiar wykonywać tożsame usługi w sposób ciągły, w celach zarobkowych i w sposób zorganizowany wystarczająco wynika z rejestracji w aplikacji jako kierowca oraz chociażby postanowień umowy zlecenia i aneksu do tej umowy, które zostały w sprawie dogłębnie przeanalizowane. Zasadnie w tym kontekście w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego zwrócono uwagę, że § 2 ust. 1 umowy zlecenia przewiduje, iż: "na podstawie i w wykonaniu niniejszej umowy Zleceniodawca zleca Zleceniobiorcy (skarżącemu) wykonanie w sposób samodzielny oraz z dołożeniem należytej staranności następujących czynności: przewóz osób samochodem osobowym". Zgodnie z § 2 ust. 2 umowy zlecenia" "Zleceniodawca zapewnia Zleceniobiorcy dostęp do konta kierowcy na platformie [...] (z uwagi na treść aneksu do umowy także platformie [...] - przypis WSA w Gdańsku)".
Stosownie do § 2 ust. 7: "Zleceniodawca oświadcza, iż nie jest przewoźnikiem, nie świadczy usług transportowych i nie jest stroną umowy oświadczenie usług transportowych, zawieranej pomiędzy Zleceniobiorcą (kierowcą) a klientem". W § 8 ust. 1 umowy zastrzeżono z kolei, że z tytułu wykonania czynności, o których mowa w § 2, Zleceniobiorcy przysługuje wynagrodzenie prowizyjne w wysokości 60 % obrotu. Przywołane uregulowania umowne świadczą zatem wprost, że A. B. zobowiązał się do wykonywania przewozów osób w sposób samodzielny, bez nadzoru ze strony spółki [...], nie będąc w stosunku podległości służbowej wobec spółki, której zadaniem jest przekazywanie skarżącemu wynagrodzenia za zrealizowane usługi.
Czynności stwierdzone protokołem kontroli z dnia 5 lipca 2019 r. nie mogły mieć zatem charakteru przypadkowych, czy jednorazowych. W ocenie Sądu w realiach przedmiotowej sprawy szczególnego podkreślania wymaga, że zasady funkcjonowania aplikacji używanej przez pasażera i skarżącego są obecnie powszechnie znane. Niezależnie od usługi podmiotu udostepniającego aplikację ("skojarzenie" kierowcy z pasażerem), za samą usługę przejazdu na określonej trasie pobrane z tego tytułu od pasażera środki należne są kierowcy fizycznie wykonującemu przejazd. Trudnym do logicznego uzasadnienia byłoby bowiem, aby kierowcy godzili się na wykonywanie przewozów niejako "charytatywnie", podczas gdy podmiot udostepniający aplikację, pobierałby opłatę, której wysokość jest dodatkowo uzależniona od fizycznej długości pokonywanej przez kierowcę trasy. Poczynione przez organy ustalenia Sąd uznał zatem za wystarczające dla stwierdzenia, że skarżący zrealizował przejazd jako przedsiębiorca i w celu osiągniecia korzyści majątkowej.
Poza tym wyrokiem z 20 grudnia 2017 r. (sygn. akt C 434/15) - w odpowiedzi na wniosek o wydanie na podstawie art. 267 TFUE orzeczenia w trybie prejudycjalnym przez sąd gospodarczy nr 3 w Barcelonie, Hiszpania - Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że art. 56 TFUE w zw. z art. 58 ust. 1 TFUE, a także art. 2 ust. 2 lit. d/ dyrektywy 2006/123/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r dotyczącej usług na rynku wewnętrznym i art. 1 pkt 2 dyrektywy 98/34/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 czerwca 1998 r. ustanawiającej procedurę udzielania informacji w dziedzinie norm i przepisów technicznych oraz zasad dotyczących usług społeczeństwa informacyjnego, zmienionej dyrektywą 98/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 lipca 1998 r., do którego odsyła art. 2 lit. a/ dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywy o handlu elektronicznym), należy interpretować w ten sposób, że usługę pośrednictwa, taką jak ta, o której mowa w niniejszym postępowaniu, która polega na odpłatnym umożliwianiu nawiązywania kontaktów, poprzez aplikację na inteligentny telefon (smartphone), między właścicielami pojazdów niebędącymi zawodowymi kierowcami, a osobami chcącymi przebyć trasę miejską, należy uznać za usługę nierozerwalnie związaną z usługą przewozową, a tym samym za usługę wchodzącą w zakres "usług w dziedzinie transportu" w rozumieniu art. 58 ust. 1 TFUE.
Tego rodzaju usługę należy zatem wyłączyć z zakresu stosowania art. 56 TFUE, dyrektywy 2006/123 i dyrektywy 2000/31. Trybunał wskazał, że usługa pośrednictwa świadczona przez przedsiębiorstwo [...] (konkurencyjna aplikacja do aplikacji [...]), polega na selekcjonowaniu właścicieli pojazdów niebędących zawodowymi kierowcami, którym przedsiębiorstwo dostarcza aplikację, bez której, po pierwsze kierowcy ci nie świadczyliby usług przewozowych, a po drugie, osoby chcące przebyć trasę miejską, nie miałyby dostępu do usług owych kierowców.
Omawianą usługę pośrednictwa pomiędzy klientem (pasażerem) a kierowcą Trybunał uznał za integralną część złożonej usługi, której głównym elementem jest usługa przewozowa, wobec czego należy zakwalifikować ją jako usługę w dziedzinie transportu, a nie usługę społeczeństwa informacyjnego i podlega ona nie postanowieniom art. 56 TFUE dotyczącego swobodnego przepływu usług w ogólności, lecz postanowieniom art. 58 ust. 1 TFUE, będącego przepisem szczególnym, w myśl którego swobodę przepływu usług w dziedzinie transportu regulują postanowienia tytułu dotyczące transportu.
Zaprezentowany wyrok potwierdził prawidłowość oceny charakteru wykonywanej usługi przez skarżącego (usługa transportowa). Skoro bowiem TSUE potraktował firmę [...] (platformę konkurencyjną do [...]), jako wykonującego w części usługę transportową (w zakresie pośrednictwa), to oczywistym jest, że skarżący, jako realizator drugiej części usługi (przewóz pasażera) również wykonywał usługę transportową (zob. w tej materii: wyrok WSA w Krakowie z dnia 29 stycznia 2018 r.; sygn. akt III SA/Kr 1141/17; wyrok WSA w Gliwicach z dnia z 1 kwietnia 2019 r.; sygn. akt II SA/Gl 1048/18; wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 lutego 2018 r.; sygn. akt VI SA/Wa 2358/17 i z dnia 11 lipca 2019 r.; sygn. akt VI SA/Wa 390/19).
Wskazane okoliczności przesądzają, że działanie skarżącego mieściło się w ramach pojęcia krajowego transportu drogowego, czyli podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób pojazdem samochodowym zarejestrowanym w kraju, niezależnie od tego, ile razy skarżący świadczył w ten sposób usługi przewozu. W tej sytuacji na skarżącym ciążył obowiązek posiadania licencji uprawniającej do wykonywania transportu drogowego, który to obowiązek spoczywa na podmiotach wykonujących faktyczną działalność, odpowiadającą definicji transportu drogowego, zawartej w art. 4 u.t.d., a zatem nawet w przypadku, gdy taka działalność nie została zgłoszona jako przedmiot prowadzenia działalności gospodarczej.
Przechodząc do kolejnego zagadnienia wskazać należy, że zgodnie z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., organ ma obowiązek podjąć wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Z regulacji tej wynika zatem, że to organ jest dysponentem postępowania dowodowego. To zatem organ, a nie strona, ma za zadanie określić w oparciu o jakie obowiązujące przepisy prawa materialnego
- - zgodnie z treścią adekwatnych dla sprawy przepisów - okoliczności faktyczne rozstrzygają o ich zastosowaniu, a następnie przy pomocy dostępnych środków dowodowych stwierdzić, czy okoliczności te zaistniały w danej sprawie. Organ nie ma natomiast obowiązku nieograniczonego poszukiwania dowodów na poparcie twierdzeń strony, których ona sama nie przytacza, a są one sprzeczne z już poczynionymi przez organ ustaleniami faktycznymi.
Z przestawionych rozważań wynika, że w sprawie przeprowadzono postępowanie dowodowe, które pozwoliło na ustalenie wszystkich istotnych z punktu widzenia treści art. 4 i 5 okoliczności faktycznych. Wbrew twierdzeniom skarżącego rozstrzygnięcie sprawy nie zostało oparte jedynie na protokole kontroli, lecz także na innych wspomnianych już dowodach z dokumentów (m.in. dowód rejestracyjny pojazdu, wydruk wiadomości e-mail potwierdzający zapłatę za przejazd, pismo Starosty Wejherowskiego z dnia 13 stycznia 2020 r. oraz pismo Biura ds. Transportu Międzynarodowego GITD z dnia 9 stycznia 2020 r.), oględzinach pojazdu oraz zeznaniach świadka. Z kolei skarżący nie przestawił żadnych istotnych dla oceny dowodów, które podważyłyby poczynione przez organ ustalenia, to jest, że wykonywał okazjonalny przewóz osób nie posiadając licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób.
Sąd stoi zatem na stanowisku, że postępowanie wyjaśniające w przedmiotowej sprawie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy. Zgromadzone dowody okazały się bowiem wystarczające dla ustalenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a ich wiarygodność nie budzi wątpliwości. Podnosząc twierdzenia przeciwne skarżący ani na etapie odwołania, ani skargi nie wskazał natomiast żadnych konkretnych dowodów, z których te twierdzenia można by było skutecznie wywodzić.
W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] nie podzielił zarzutów skargi ani nie znalazł podstaw do jej uwzględnienia z urzędu (zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a.). W związku z tym Sąd oddalił wniesioną skargę, o czym orzeczono jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Wyrok w sprawie Sąd wydał na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 133 § 1 zdanie drugie p.p.s.a. w zw. z art. 15 zzs⁴ ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2020 r., poz. 1842 ze zm.). Uznać należało, że rozpoznanie sprawy jest konieczne, zaś aktualna sytuacja związana z pandemią COVID-19 uzasadnia przyjęcie, iż przeprowadzenie rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących. Nie można było nadto przeprowadzić rozprawy na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.
Orzeczenia sądów administracyjnych powoływane w niniejszym uzasadnieniu dostępne są w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem internetowym www.orzeczenia.nsa.gov.pl.