Uzasadnienie
Decyzją z dnia 3 lipca 2015 r. nr [...] Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny, na podstawie art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.) – dalej: "k.p.a." i art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (t.j: Dz. U. z 2011 r. Nr 212 poz. 1263 ze zm.) w związku z § 3 ust. 1 i § 8 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (t.j.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), nie stwierdził u S. L. choroby zawodowej - obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz (poz. 21 wykazu chorób zawodowych).
W uzasadnieniu organ wskazał, że Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy orzeczeniem z dnia 30 grudnia 2014 r. nr [...] stwierdził brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u S. L. (dalej: "strona", "skarżący). Podobnie Instytut Medycyny Pracy w Ł. – jako jednostka orzecznicza drugiego stopnia – wydał w dniu 4 marca 2015 r. orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej (nr [...]).
W toku postępowania ustalono, że strona była zatrudniona:
- - w latach 1974-1977 PKP Lokomotywownia Pozaklasowa w M., na stanowisku ucznia i rzemieślnika;
- - latach 1977-1986 PKP Oddział Zasilania Elektroenergetycznego w S. warsztat oddziałowy [...], na stanowiskach: rzemieślnik, starszy rzemieślnik, elektromonter specjalista;
- - w latach 1986- 1988 w "A" S.A., na stanowisku montera ślusarskiego wyposażenia okrętowego;
- - w latach 1988- 1996 w "A" S.A. na stanowisku spawacza gazowego;
- - w latach 2003-2008 w "A" S.A. na stanowisku spawacz wyposażenia;
- - w latach 1996-1997 w "B" Sp. z o.o. w G., na stanowisku spawacza;
- - w latach 1997-2000 w "A" S.A., na stanowisku spawacza okrętowego;
- - w latach 2009-2012 w "C" Sp. z o. o. w G., na stanowisku spawacza gazowego.
Obecnie S. L. jest bezrobotny.
Na podstawie karty oceny narażenia zawodowego uznano, że strona była narażona na hałas przekraczający dopuszczalne normy higieniczne podczas pracy w "B" S.A. i w "A" S.A., natomiast brak jest udokumentowanych danych o takim narażeniu w pozostałych zakładach pracy. Z wywiadów przeprowadzonych w jednostkach orzeczniczych wiadomo, że od 2005 r. do 2010 r. strona gorzej słyszy. Podczas specjalistycznych badań laryngologicznych, przeprowadzonych w WOMP w G. rozpoznano obustronny odbiorczy ubytek słuchu wyrażony podwyższeniem progu słuchu dla ucha prawego 71 dB i ucha lewego 83 dB. We wnioskach z badania laryngologicznego stwierdzono, iż charakter niedosłuchu nie wskazuje na pochodzenie zawodowe ponieważ:
- - krzywa płaska niedosłuchu na poziomie 80 dB nie jest charakterystyczna dla uszkodzenia pohałasowego;
- - tak duża progresja ubytku słuchu w latach 2008-2014 nie jest wynikiem narażenia na hałas;
- - w badaniu audiometrycznym z dnia 4.06.2008 r. ISO dla ucha prawego wynosi 23 dB (po ok. 22 latach pracy w narażeniu na hałas) - taki niedosłuch nie kwalifikuje się do rozpoznania choroby zawodowej; w pierwszych latach pracy występuje największy ubytek słuchu spowodowany narażeniem na hałas, późniejsze postępujące pogorszenie słuchu przebiega znacznie wolniej, bez gwałtownych zmian.
Organ podkreślił, że w Instytucie Medycyny Pracy w Ł. przeprowadzono kompleksowe badania audiologicznych obejmujące: trzykrotne badanie audiometrii tonalnej, próbę SISI, audiometrię impedancyjną z zapisem odruchów ipsilateralnych z mięśnia strzemiączkowego, otoemisji DPOA, i na tej podstawie ustalono, że wielkość średniego uszkodzenia słuchu wynosi w uchu prawym 62 dB i w uchu lewym 63 dB. Z powodu cech agrawacji średnią głębokość uszkodzenia słuchu zweryfikowano obiektywnym badaniem ABR. Obecny obraz kliniczny stwierdzonego uszkodzenia słuchu nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu spowodowanego przewlekłym działaniem hałasu, który nie doprowadza do uszkodzenia w zakresie niskich częstotliwości z płasko przebiegającymi krzywymi progowymi.
Zauważono rozbieżność co do wielkości średniego uszkodzenia słuchu ustalonego badaniami diagnostycznymi (w IMP w Ł.) to jest utrata słuchu w uchu prawym 62dB i w uchu lewym 63dB a wynikami uzyskanymi w trakcie wcześniejszych badań (w WOMP w G.) w uchu prawym 71dB, w uchu lewym 83dB. Rozbieżność ta wynika z faktu uwzględnienia w ostatnich badaniach weryfikacji obiektywnej badaniem ABR dla wyeliminowania agrawacji.
Istotnym jest fakt, iż obecny obraz kliniczny uszkodzenia słuchu poprzez objęcie uszkodzeniem również zakresu niskich i średnich częstotliwości, z tak zwanym spłaszczeniem zapisu audiometrycznego, nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu pod wpływem przewlekłego narażenia na hałas.
Organ zauważył, że w badaniach audiometrycznych z dnia 4 czerwca 2008 r. - to jest po okresie około 22 lat pracy w narażeniu na hałas – stwierdzony niedosłuch wynosił 23 dB dla lewego i prawego ucha, co nie spełniało wymogów prawa do rozpoznania choroby zawodowej. Nadto od 2008 do 2015 r., pomimo braku udokumentowanego narażenia na hałas, jak również okoliczności zakończenia pracy zawodowej w 2012 r., doszło do bardzo dużej progresji ubytku słuchu. Tymczasem to w pierwszych latach pracy w narażeniu na hałas obserwowany jest największy jego ubytek, zaś późniejsze uszkodzenie postępuje wolniej i bez gwałtownych zmian.
Strona odwołała się od decyzji organu pierwszej instancji podnosząc, że nie zgadza się z nią, gdyż przez cały okres zatrudnienia pracowała w warunkach szkodliwych za co dostawała dodatek. Nadto nie miała żadnych problemów zdrowotnych mogących skutkować ubytkiem słuchu.
Po rozpatrzeniu odwołania Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia 5 sierpnia 2015 r. nr [...], na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, art. 138 § 1 k.p.a. oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Organ odwoławczy stwierdził, że karta oceny narażenia zawodowego sporządzona została przez upoważnionego pracownika inspekcji sanitarnej i nie budzi zastrzeżeń organu odwoławczego. Z karty wynika, że strona w okresach zatrudnienia od 1986 r. do 2000 r. i od 2003 r. do 2008 r. pracowała w narażeniu na ponadnormatywne poziomy dźwięku w środowisku pracy dochodzące do 104 dB. Następnie od 2009 r. do 2012 r. pracował w narażeniu na hałas w "C" Sp. z o.o. w G., jednak brak jest udokumentowanych danych o istnieniu narażenia na ponadnormatywny hałas w tym zakładzie pracy.
Orzeczenia lekarskie zostały wydane przez uprawnionych lekarzy, zatrudnionych w jednostkach orzeczniczych upoważnionych do rozpoznawania chorób zawodowych i nie budzą zastrzeżeń. Obie medyczne jednostki orzecznicze zgodnie orzekły o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej podnosząc, że stwierdzony niedosłuch, nie został spowodowany hałasem obecnym w środowisku pracy, lecz czynnikami pozazawodowymi, czego dowodem są cechy krzywej niedosłuchu, niecharakterystyczne dla uszkodzenia pohałasowego. Dodatkowo jednostki orzecznicze wskazały, że za brakiem związku między rozpoznanym niedosłuchem a narażeniem na hałas w środowisku pracy strony przemawia fakt, że w latach 2008-2014 nastąpiła duża progresja ubytku słuchu, co nie jest wynikiem narażenia na hałas. Wyniki audiogramów wykonane u strony po ustaniu pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas to jest w 2008 r. nie spełniały kryterium wielkość ubytku słuchu określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (UP= 23 dB i UL= 23 dB) natomiast w kolejnych latach ubytek ten pogłębiał się, co nie jest charakterystyczne dla zawodowego uszkodzenia słuchu.
W ocenie organu odwoławczego bezsporne jest, że podczas wykonywania czynności zawodowych strona była narażona na ponadnormatywny hałas, jednak brak cech klinicznych pohałasowego uszkodzenia słuchu jak i pogłębianie się niedosłuchu po ustaniu narażenia na ponadnormatywny hałas, przemawiają za pozazawodową etiologią rozpoznanego schorzenia.
S. L. zaskarżył opisaną wyżej decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku twierdząc że w sposób rażący narusza jego prawa wynikające z Kodeksu pracy i powinna zostać uchylona.
W uzasadnieniu wskazał, że zgodnie z art. 2351 Kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Skarżący w chwili rozpoczęcia pracy zawodowej w 1977 r. był poddany standardowym badaniom kontrolnym, w tym również badaniu słuchu. Żaden uszczerbek w tym zakresie nie został stwierdzony, co jednoznacznie wynika z dokumentów. Pierwszy okres zatrudnienia na kolei również nie skutkował jakimkolwiek ubytkiem słuchu. Lata 1986 - 2001 oraz 2003-2012 to praca w zawodach stoczniowych (monter ślusarski, spawacz gazowy), w szkodliwych warunkach, czego potwierdzeniem jest otrzymywanie z tego tytułu dodatku do wynagrodzenia. W trakcie dalszych badań okresowych zaczęły się ujawniać problemy ze słuchem, co również jest zawarte w dokumentacji medycznej. Ostatni okres zatrudnienia przypada na firmę "C"
Sp. z o.o. Zwrócił uwagę, że w tym czasie nie były przeprowadzane żadne badania okresowe, stąd nie można ocenić tak naprawdę poziomu ubytku słuchu. Nie ma jednak wątpliwości, że praca w charakterze spawacza gazowego, a także montera na statkach należy do prac o podwyższonym poziomie hałasu. Brak dokumentów dotyczących istnienia narażenia na ponadnormatywny hałas przez część pracodawców, nie może być w żaden sposób powodem ich dyskwalifikacji.
Skarżący nie uległ żadnemu wypadkowi, ani nie chorował na żadną chorobę, które w jakikolwiek sposób mogłyby wpłynąć na ograniczenie progu słyszalności, należy więc przyjąć, że słuch utraci tylko i wyłącznie w wyniku pracy zawodowej. Ani dokumentacja medyczna, ani inne okoliczności ujawnione w materiale dowodowym nie pozwalają stwierdzić - nawet z jakimkolwiek prawdopodobieństwem - że skarżący stracił słuch na skutek innych czynników niż zawodowe. A skoro tak, to występuje przesłanka "wysokiego prawdopodobieństwa" związku między utratą słuchu a wykonywaną przeze niego pracą. Decyzja organu odwoławczego opiera się na założeniu "ścisłego" dowodu w zakresie wskazanego związku przyczynowego, co stanowi naruszenie cytowanego przepisu Kodeksu pracy. Ustawodawca wyraźnie stanowi o prawdopodobieństwie (wysokim), a nie o niebudzącym żadnych wątpliwości dowodzie.
Organ odwoławczy nie przeanalizował tego aspektu sprawy, a zwłaszcza nie wziął pod rozwagę, że w sprawie brak jest jakichkolwiek nawet poszlak, że utrata słuchu nastąpiła z jakichkolwiek innych stwierdzonych przyczyn niż praca.
W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje
W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2014r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie zaś z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej zwanej "p.ps.a.", Sąd rozstrzygając sprawę w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W tak określonym zakresie kognicji Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 235¹ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2014r. poz. 1502 ze zm.) za chorobę zawodową uważa się schorzenie ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Wykaz chorób zawodowych został określony w załączniku do - wydanego na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 237 § 1 pkt 3-6 i § 11 Kodeksu pracy – rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), zwanego dalej rozporządzeniem.
W niniejszej sprawie podejrzenie istnienia choroby zawodowej u skarżącego dotyczyło choroby wymienionej w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych (załącznika do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych), tj. obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz.
Organy obu instancji oparły swe rozstrzygnięcia na orzeczeniach lekarskich o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej, tj.: orzeczeniu nr [...] Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. oraz orzeczeniu nr [...] Instytutu Medycyny Pracy w Ł., a także, jak wynika z treści decyzji, na ocenie narażenia zawodowego. Z obu ww. orzeczeń lekarskich wynika, że skarżący cierpi na chorobę wymienioną w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych, która nie powstała w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy.
Pogląd taki został zaakceptowany przez organy obu instancji, lecz ze stanowiskiem organów nie sposób się zgodzić.
Zaznaczenia wymaga, że w orzecznictwie przyjmuje się, że orzeczenie lekarskie wydawane w sprawach chorób zawodowych przez jednostki orzecznicze ma charakter dowodu z opinii biegłego (art. 84 k.p.a.) w postępowaniu prowadzonym przez organy Inspekcji Sanitarnej. Oznacza to, że orzeczenie takie, mimo że ocena zdrowia osoby, co do której zachodzi podejrzenie występowania choroby zawodowej, wymaga specjalistycznej wiedzy, także podlega ocenie. Ocena ta dotyczy jednak nie rozpoznania danej jednostki chorobowej, lecz przede wszystkim sposobu argumentacji, jasności przekazu, kompletności, rzetelności, wszechstronnego wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii, a także braku sprzeczności orzeczenia z definicją choroby zawodowej, określoną przepisami prawa.
W niniejszej sprawie stan zdrowia skarżącego, czyli to, że cierpi on na obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHza, był niewątpliwy, niekwestionowane było także, że ww. choroba ujęta jest w wykazie chorób zawodowych. Oceny natomiast wymagała inna kwestia - czy schorzenie skarżącego jest chorobą zawodową.
Jak wyżej wskazano, zgodnie z art. 2351 kodeksu pracy choroba może być uznana za chorobę zawodową, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Zdaniem organów orzekających w kontrolowanym postępowaniu, przeprowadzone u skarżącego badania nie stwierdziły związku schorzenia z wykonywaną pracą. Jako zasadnicze podstawy takiego stwierdzenia wskazano: pozazawodową etiologię schorzenia czego dowodem są cechy krzywej niedosłuchu, niecharakterystyczne dla uszkodzenia pohałasowego oraz okoliczność, że w latach 2008-2014 nastąpiła duża progresja ubytku słuch, co nie jest wynikiem narażenia na hałas, brak bowiem udokumentowanego narażenia na hałas w tym okresie. Organ odwoławczy stwierdził również, że wyniki audiogramów wykonane u skarżącego po ustaniu pracy w narażeniu na ponadnormatywny hałas to jest w 2008 r. nie spełniały kryterium wielkość ubytku słuchu określonego w rozporządzeniu natomiast w kolejnych latach ubytek ten pogłębiał się, co nie jest charakterystyczne dla zawodowego uszkodzenia słuchu.
Okolicznością niesporną jest w sprawie, że skarżący w trakcie zatrudnienia w "B" Sp. z o.o. w latach 1996-1997, w "A" S.A. w latach 1986-1996 i 2003-2008 oraz w "B" S.A. w latach 1997-2000 pracował w narażeniu na ponadnormatywne poziomy dźwięku w środowisku pracy dochodzące do 104 dB. Z orzeczeń lekarskich wynika również, że nie ustalono przyczyny nagłego pogorszenia słuchu po 2008 r., a skarżący nie podawał by w swoim życiu doznał urazów głowy, czy chorował na choroby, które mogłyby przyczynić się do powstania niedosłuchu.
Sąd w składzie rozpoznającym sprawę podziela prezentowany w orzecznictwie sądów administracyjnych pogląd, że: "Nie jest wymagane bezsporne wykazanie związku między warunkami pracy w warunkach narażenia a stwierdzoną dolegliwością. W razie ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, które świetle dostępnej wiedzy medycznej mogą tę chorobę wywoływać, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Domniemanie to upada, tylko wtedy, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala jednoznacznie lub z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby (por. wyroki NSA z 15 czerwca 2012r., II OSK 748/12, dostępne w bazie orzeczeń http://orzeczenia. nsa.gov.pl).
Jak wskazano wcześniej, orzeczenie lekarskie wydawane w sprawach chorób zawodowych przez jednostki orzecznicze ma charakter dowodu z opinii biegłego, co oznacza, że podlega ono ocenie w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a.. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie orzeczenia lekarskie sporządzone w toku postępowania nie zostały ocenione zgodnie z zasadami obowiązującymi przy ocenie dowodu z opinii biegłego, co doprowadziło do wydania naruszających prawo decyzji.
W pierwszej kolejności Sąd stwierdza, że wątpliwości budzi uzasadnienie stanowiska jednostek orzeczniczych oraz organów twierdzeniem, że dowodem pozazawodowej etiologii schorzenia są cechy krzywej niedosłuchu. Z orzeczeń lekarskich nie wynika bowiem, czy dla stwierdzenia istnienia choroby zawodowej wymienionej pod poz. 21 rozporządzenia wymagany jest konkretny przebieg krzywej oraz czy taki jej przebieg jak u skarżącego jednoznacznie wyklucza uznanie choroby skarżącego jako choroby zawodowej.
Nadto wskazywano, że za brakiem związku między rozpoznanym niedosłuchem a narażeniem na hałas w środowisku pracy skarżącego przemawia fakt, że w latach 2008-2014 nastąpiła duża progresja ubytku słuchu, co nie jest wynikiem narażenia na hałas. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że skarżący do końca 2008 r. był pracownikiem "A" S.A. i pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas. W okresie od 2 stycznia 2009 – do 2 stycznia 2012r. skarżący był zatrudniony w "C" Sp. z o.o. na stanowisku spawacza gazowego. Jakkolwiek brak jest udokumentowanych danych o istnieniu narażenia na ponadnormatywny hałas w tym zakładzie pracy, to jednak ze znajdującej się w aktach administracyjnych Karty analiz ryzyka zawodowego dla stanowiska: spawacz - ślusarz okrętowy wynika, że osoba wykonująca w tym zakładzie pracę na takim stanowisku była narażona na oddziaływanie hałasu, w tym jako przyczynę zagrożenia wymieniono przekroczenie NDN hałasu i wykonywanie prac remontowych przez inne grupy pracowników, co może doprowadzić do osłabienia słuchu (ryzyko wystąpienia średnie) (k.41).
Wynika z powyższego, że nie można z cała pewnością wykluczyć, iż również w tym zakładzie pracy skarżący był narażony na ponadnormatywny hałas. Tym bardziej, że pracował na takim samym stanowisku, jak w trzech innych zakładach stoczniowych, w których dopuszczalne normy hałasu były na takim stanowisku pracy przekroczone.
Odnośnie dużej progresji ubytku słuchu w okresie pomiędzy 2008 a 2014 r. Sąd stwierdza, że na rozprawie w dniu 5 listopada 2015 r. skarżący przedłożył kserokopie audiogramów, które przedstawił lekarskim jednostkom orzeczniczym i z których wynika, że proces ubytku słuchu rozpoczął się w 1997 r. i stopniowo się pogłębiał. Z audiogramu wykonanego w dniu 22 stycznia 2011 r. i dokonanej na jego podstawie konsultacji laryngologicznej u prof. Jerzego Kuczkowskiego wynika z kolei, że u skarżącego stwierdzono stopniową utratę słuchu o charakterze przewlekłego urazu akustycznego o wielkości: UP (0,5, 1, 2, 4 kHz) = 45 dB, UL (0,5, 1, 2, 4 kHz) = 45 dB.
Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że jakkolwiek wynik audiogramu wykonanego w 2008 r. nie spełniał kryterium wielkość ubytku słuchu określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, to już po upływie 2,5 roku od czasu wykonania tego pierwszego badania, nastąpił u skarżącego znaczny ubytek słuchu. W tym zaś czasie skarżący pracował w "C", gdzie był narażony na hałas.
W świetle powyższego wątpliwości budzi twierdzenie organów, że to w latach 2008-2014 nastąpiła duża progresja ubytku słuchu, co nie jest wynikiem narażenia na hałas, co świadczy o braku związku ubytku słuchu z narażeniem na hałas w środowisku pracy. Zauważyć należy bowiem, że skarżący do końca 2008 r. pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas, zaś w okresie od 2009 r. do 2012 r. również pracował w narażeniu na hałas i pomimo braku badań natężenia hałasu w zakładzie pracy, miejsce jej wykonywania i charakter wskazuje, że narażenia na ponadnormatywny hałas nie można wykluczyć. Zatem w środowisku pracy skarżącego przez bardzo długi okres czasu występował czynnik ryzyka, który potencjalnie mógł wywołać chorobę zawodową, o której mowa w pkt. 21 rozporządzenia.
Odnosząc się do powyższego Sąd stwierdza, że przytoczona treść uzasadnień wydanych w niniejszej sprawie opinii lekarskich, wywołuje istotne wątpliwości co do powodów rozstrzygnięcia. Orzeczenia lekarskie wydane w przedmiotowej sprawie nie były wystarczające dla podjęcia rozstrzygnięcia, zawierają bowiem wskazane wyżej nieścisłości i braki wymagające uzupełnienia. Nadto brak w nich jednoznacznego i nie budzącego wątpliwości wyjaśnienia, z jakiego powodu stwierdzone u skarżącego schorzenie nie ma zawodowej etiologii. Mając na uwadze, że skarżący choruje na chorobę wymienioną w załączniku do rozporządzenia i pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas, mamy w tym przypadku do czynienia z domniemaniem, że skarżący choruje na chorobę zawodową. Jak wskazano wcześniej, lekarskie jednostki orzecznicze i organy chcąc obalić to domniemanie, winny wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby.
Nadto stwierdzenie istnienia choroby zawodowej następuje nie tylko w przypadku bezspornego wykazania, że wywołały ją czynniki występujące w środowisku pracy, ale i w przypadku stwierdzenia, że czynniki te wywołały chorobę z dużym prawdopodobieństwem. Dla odmowy ustalenia istnienia choroby zawodowej konieczne jest więc ustalenie, że rodzaj wykonywanej pracy nie ma żadnego wpływu na powstanie i rozwój schorzenia, (por. np. wyrok WSA w Krakowie z 8 marca 2012 r. III SA/Kr 749/11, Lex nr 1139271, WSA we Wrocławiu z dnia 7 marca 2012 r. IV SA/Wr 713/11, Lex nr 11461520).
Mając na uwadze treść opinii lekarskich, jak również uzasadnienie wydanych w sprawie decyzji Sąd stwierdził, że zawierają one jedynie ogólne stwierdzenie, że dokonane ustalenia wskazują na pozazawodową etiologię schorzenia, co zdaniem Sądu, w świetle powyższych uwag, nie jest wystarczające dla przyjęcia stanowiska o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W ocenie Sądu organy oparły swe rozstrzygnięcia na treści orzeczeń lekarskich, mimo że - jak wcześniej wskazano- nie można ich uznać za wszechstronnie wyjaśniające kwestie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Organy nie dostrzegły tych braków i nie domagały się uzupełnienia treści orzeczenia lekarskiego w omawianym zakresie.
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że organy naruszyły art. 7 k.p.a., który nakłada na organy administracji publicznej obowiązek podejmowania w toku postępowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Ponadto naruszyły art. 77 § 1 k.p.a. stanowiący, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.
Te naruszenia przepisów postępowania – w ocenie Sądu – mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W tej sytuacji Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a. uchylił decyzje organów obu instancji.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy będą miały na uwadze powyżej zaprezentowane stanowisko Sądu. Zadaniem organu będzie ponowne, z uwzględnieniem prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej, pełne przeanalizowanie sprawy pod kątem przesłanek wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej. W szczególności organ winien wystąpić do jednostki orzeczniczej celem uzupełnienia wydanej przez nią opinii lub wystąpić o taką opinię do innej jednostki orzeczniczej, a następnie, w zależności od dokonanych ustaleń wydać decyzję.