Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 8

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 28 maja 2015 r., sygn. akt I OSK 2854/13

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Monika Nowicka przewodniczący
sędzia NSA Joanna Banasiewicz przewodniczący
sędzia del. WSA Dorota Jadwiszczok przewodniczący, sprawozdawca
starszy inspektor sądowy Joanna Drapczyńska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 28 maja 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej G. R.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 16 sierpnia 2013 r. sygn. akt II SA/Sz 582/13
Sprawa
w sprawie ze skargi G. R. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 16 sierpnia 2013 r., sygn. akt II SA/Sz 582/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę G. R. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z [...] kwietnia 2013 r. w przedmiocie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o nieprzydatności do służby.

Wyrok został wydany w następującym stanie sprawy:

Orzeczeniem nr [...] z [...] lutego 2013 r. Komendant Powiatowy Policji w G. uznał mł. asp. G. R. winnym naruszenia dyscypliny służbowej poprzez dopuszczenie do założenia kajdanek doprowadzanemu w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami i niezachowanie należytej ostrożności przy wyprowadzeniu tymczasowo aresztowanego z budynku sądu, co skutkowało jego ucieczką, a także niepodjęcie za nim pościgu. Za wskazany czyn wymierzono karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.

G. R. odwołał się od wyżej wskazanego orzeczenia pismem z [...] marca 2013 r., wnosząc o jego zmianę i uniewinnienie, bądź odstąpienie od ukarania na tej podstawie, że stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie był znaczny, a właściwości i warunki osobiste obwinionego oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej, względnie zmianę zaskarżonego orzeczenia, uchylenie nałożonej kary dyscyplinarnej i przeprowadzenie z obwinionym rozmowy dyscyplinującej, lub też uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Obwiniony zarzucił rażące naruszenie prawa do obrony poprzez nieodebranie od niego wyjaśnień, a także zmianę opisu zarzucanego czynu, co było niedopuszczalne w świetle zakazu reformationis in peius oraz ustalenie, że nie stosował wobec konwojowanego chwytu transportowego, podczas gdy poprzednie orzeczenie z [...] września 2012 r. nie zawierało tego zarzutu. Wskazał także, że organ I instancji rażąco naruszył zasadę domniemania niewinności poprzez uwzględnienie i zbadanie wyłącznie okoliczności przemawiających na niekorzyść obwinionego oraz całkowite pominięcie korzystnych dla niego faktów, w tym okoliczności podjęcia z jego inicjatywy pościgu wspólnie z patrolem operacyjnym, stanu zdrowia (kontuzja kolana), czy poinformowania dyżurnego o zaistniałej sytuacji.

W ocenie obwinionego organ pierwszej instancji nietrafnie przyjął, że założył on doprowadzonemu kajdanki w sposób sprzeczny z obowiązującymi przepisami, podczas gdy decyzja o przypięciu się do konwojowanego spowodowana była jego zachowaniem, ponieważ był on pobudzony, mówił, że "na pewno nie pójdzie siedzieć", co może być postrzegane przez pryzmat działania w tzw. stanie wyższej konieczności. Ponadto decyzja o przypięciu się do konwojowanego miała utrudnić ewentualne jego uwolnienie się z konwoju, bowiem różnica masy ciała pomiędzy obwinionym a doprowadzanym gwarantowała, że ewentualna próba zerwania uchwytu przy spięciu się z konwojowanym okazałby się bezskuteczna. Prawdopodobną przyczyną oswobodzenia się mogły być natomiast indywidualne cechy anatomiczne konwojowanego, tj. bardzo szczupłe dłonie, co zostało całkowicie zbagatelizowane przez organ pierwszej instancji.

Obwiniony wskazał na także niewspółmierność wymierzonej kary, która jest zbyt surowa zwłaszcza, że wobec policjanta z tego samego patrolu zastosowano jedynie rozmowę dyscyplinującą.

Orzeczeniem nr [...] z [...] kwietnia 2013 r. Komendant Wojewódzki Policji w S., działając na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2011r. Nr 287, poz. 1687, Nr 217, poz. 1280 i Nr 230, poz. 1371 z późn. zm.), utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w G. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał na ustalony przebieg wydarzeń.

W dniu [...] marca 2012 r. mł. asp. G. R. i sierż. C. P. wykonywali konwój pozbawionego wolności M. H. do Sądu Rejonowego w G. Przed pobraniem zatrzymanego policjanci zostali odprawieni przez zastępcę naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego KPP w G. asp. K. Z. Na dowódcę doprowadzenia wyznaczony został G. R. Przed wyjściem z budynku Komendy wymieniony spiął się kajdankami z zatrzymanym M. H., a następnie doprowadził go do radiowozu, gdzie G. R. zajął miejsce obok zatrzymanego w przedziale dla konwojowanych. C. P. był kierowcą radiowozu. Po dotarciu do sądu policjanci udali się z zatrzymanym na salę sądową, gdzie M.i H. założono kajdanki na obie ręce trzymane z przodu. Po rozprawie, w oczekiwaniu na postanowienie sądu, policjanci wraz z doprowadzanym udali się do sądowego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. W tym czasie z G. R. kontaktował się dyżurny KPP w G., chcąc uzyskać informację dotyczącą czasu zakończenia doprowadzenia. W trakcie oczekiwania na decyzję sądu M. H. groził, że w przypadku wydania postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na pewno takiej sytuacji nie przeżyje i powiesi się.

Po ogłoszeniu postanowienia o tymczasowym aresztowaniu C. P. odpiął zatrzymanemu kajdanki z lewej ręki, aby umożliwić podpisanie dokumentów, po czym ponownie spiął mu ręce z przodu. G. R. polecił wówczas, aby zapiąć ponownie jedno oczko kajdanek do jego prawej ręki. C. P. postąpił zgodnie z życzeniem dowódcy konwoju. Następnie policjanci wyprowadzili mężczyznę z sali. C. P. znajdował się bezpośrednio za zatrzymanym, natomiast G. R. szedł z przodu, przed M. H., przypiętym do niego kajdankami. Kiedy wychodzili przez główne drzwi sądu, doprowadzany uwolnił się i zaczął uciekać w lewą stronę. C. P. podjął za nim pościg, gubiąc telefon komórkowy. Ścigając M. H. C. Pa. zwracał się z prośbą o pomoc do mijanych przechodniów, jednak nikt mu jej nie udzielił. Wzywał również uciekającego mężczyznę do zatrzymania się. Kiedy utracił z nim kontakt wzrokowy, udał się do Komendy, gdzie o zdarzeniu powiadomił dyżurnego oraz naczelnika Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego i jego zastępcę.

W tym czasie G. R. spokojnym krokiem udał się w kierunku, w którym uciekł zatrzymany. W tym czasie odebrał telefon od dyżurnego KPP w G. Rozmawiając przekazał informację o ucieczce M. H. oraz oświadczył, że nie wie gdzie znajduje się C. P., ponieważ stracił go z oczu, a na dodatek zgubił on swój telefon. Wyjaśnił też, że zatrzymany wypiął rękę z kajdanek.

G. R. w godzinach porannych pełnił służbę operacyjną na terenie miasta i gminy G. wspólnie z asp. szt. D. W. W jej trakcie przejeżdżali w pobliżu Sądu Rejonowego nieoznakowanym pojazdem służbowym z ronda na ul. S. przez W. w kierunku centrum. Widząc G. R. G. R. Poprosił D. W., aby zawrócił i podjechał do niego. Spytał G. R., co się stało, wówczas obwiniony pokazał mu przypięte do ręki kajdanki i powiedział, że w trakcie wyprowadzania z sądu uciekł mu zatrzymany, za którym pobiegł C. P. Po podaniu rysopisu D. W. przypomniał sobie, że widział podobnego mężczyznę, który biegł w kierunku centrum miasta. Gdy dowiedzieli się co zaszło, zaproponowali G. R., aby wsiadł do radiowozu i pojechał z nimi w kierunku, gdzie był widziany uciekający mężczyzna. Razem jeździli radiowozem kilkanaście minut, a następnie obwiniony dostał telefoniczne polecenie powrotu do Komendy. Pojechali wówczas do jednostki, gdzie rozstali się z G. R., powracając do działań mających na celu ujęcie zatrzymanego.

Przesłuchany w dniu [...] września 2012 r. w charakterze obwinionego G. R. nie przyznał się do stawianego zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Tego samego dnia został również zapoznany z aktami postępowania dyscyplinarnego oraz poinformowany o prawie do złożenia wniosków o uzupełnienie materiału dowodowego w swojej sprawie.

Komendant Powiatowy Policji w G. w czasie ponownego rozpoznawania sprawy (po wydaniu orzeczenia nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [..] listopada 2012 r.) w dniu [...] grudnia 2012 r. wydał postanowienie o zmianie zarzutów, zarzucając mł. asp. G. R., że [...] marca 2012 r. w G. w trakcie czynności związanych z doprowadzeniem pozbawionego wolności M. H., jako dowódca doprowadzenia, będąc odpowiedzialnym za sposób i przebieg doprowadzenia zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, nie dopełnił obowiązków służbowych poprzez dopuszczenie do założenia kajdanek doprowadzanemu w sposób niezgodny z § 11 ust. 2 pkt 2 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń oraz nie zachowując należytej ostrożności przy wyprowadzeniu tymczasowo aresztowanego z budynku sądu dopuścił do jego ucieczki, a także nie podjął za nim pościgu, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust 3 pkt 3 ustawy o Policji.

Pismem z [...] grudnia 2012 r. (doręczonym tego samego dnia) wezwano G. R. celem przesłuchania w charakterze obwinionego oraz zapoznania z aktami postępowania dyscyplinarnego na dzień [...] grudnia 2012 r..

W wyznaczonym dniu G. R. stawił się u rzecznika dyscyplinarnego, gdzie odmówił uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach oraz przedłożył upoważnienie do obrony z [...] września 2012 r..

Wobec powyższego w dniu [...] grudnia 2012 r. rzecznik dyscyplinarny wydał postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych.

W dniu [...] grudnia 2012 r. obrońca obwinionego ponowił wniosek o przesłuchanie jego mocodawcy kwestionując, że w dniu [....] grudnia 2012 r. odmówił on uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach. Pismem z dnia [...] stycznia 2013 r. poinformowano go o tym, że wniosek o przesłuchanie nie zostanie zrealizowany wobec zakończenia czynności dowodowych. Ponadto wskazano w nim na możliwość zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego.

W dniu [...] stycznia 2013 r. pełnomocnik obwinionego zapoznał się z aktami postępowania dyscyplinarnego, a w dniu następnym ponowił wniosek o przesłuchanie G. R. w charakterze obwinionego, którego realizacji ponownie odmówiono.

Organ II instancji, po analizie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania dyscyplinarnego, ustosunkowując się do zarzutów podniesionych w odwołaniu wskazał, że zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, dowódca konwoju odpowiada za przebieg i sposób wykonania konwoju. W szczególności dowódca konwoju poleca konwojentom założyć konwojowanym kajdanki, zgodnie z zasadami ich stosowania, określonymi w odrębnych przepisach.

Natomiast § 11 ust. 2 pkt 2 cytowanego wyżej zarządzenia stanowi, że konwojentowi nie wolno m.in. przykuwać się kajdankami do osób konwojowanych. Możliwości takiej nie przewidują także przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 17 września 1990 r. w sprawie określenia przypadków oraz warunków i sposobów użycia przez policjantów środków przymusu bezpośredniego. Z przepisu § 6 ust. 1a i 1b tego rozporządzenia wynika, że kajdanki stosuje się w celu częściowego unieruchomienia kończyn górnych osoby, wobec której stosuje się ten środek oraz zakłada się je na ręce trzymane z przodu. W przypadku gdy osoba jest agresywna lub niebezpieczna, można założyć kajdanki na ręce trzymane z tyłu.

Zdaniem organu odwoławczego, w tym kontekście decyzja pełniącego obowiązki dowódcy patrolu mł. asp. G. R., aby spiąć się kajdankami z doprowadzanym M.H. była niedopuszczalna. Ponadto policjant wyposażony jest w uprawnienia do stosowania szeregu środków przymusu bezpośredniego celem podporządkowania osoby wydanym na podstawie prawa poleceniom, w tym np. w możliwość zastosowania siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony lub ataku. Nie można zatem uznać za słuszną zawartej w odwołaniu argumentacji, że obwiniony mógł się przypiąć do konwojowanego, bowiem działał w stanie wyższej konieczności.

Organ II instancji zaznaczył, że G. R. nie zgłaszał odprawiającemu wcześniejszych problemów z konwojowaniem M. H. Niewątpliwie jednak słysząc jego deklaracje o gotowości popełnienia samobójstwa w przypadku zastosowania tymczasowego aresztowania winien on zachować szczególną czujność oraz obserwować zachowanie doprowadzanego, aby zapobiec ewentualnym wydarzeniom nadzwyczajnym, stosując adekwatne do sytuacji środki bezpieczeństwa. O tym, że G. R. nie zachował szczególnej czujności świadczą załączone do akt postępowania nagrania monitoringu. Widać na nich, jak obwiniony prowadzi M. H. za sobą, nie kontrolując tego, co robi zatrzymany. Dzięki temu mógł on oswobodzić rękę z obręczy kajdanek i podjąć ucieczkę.

Z zapisów monitoringu wynika również, że G. R. nie zareagował w należyty sposób na ucieczkę doprowadzanego i nie podjął natychmiastowego pościgu. To C. P. pobiegł za M. H., tymczasem obwiniony bez pośpiechu, spokojnym krokiem udał się za nimi.

W ocenie organu odwoławczego, na uwzględnienie nie zasługuje także argumentacja obwinionego o złym stanie zdrowia, uniemożliwiającym niezwłoczne podjęcie akcji pościgowej. Z załączonych do akt osobowych policjanta zaświadczeń lekarskich ([...] marca 2010 r., [...] sierpnia 2012 r., [...] marca 2013 r.) wynika, że nie stwierdzono u niego przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania zadań służbowych na stanowisku policjanta. Ponadto, zgodnie z art. 61 a ustawy o Policji, policjant jest obowiązany utrzymywać sprawność fizyczną, zapewniającą wykonywanie przez niego zadań służbowych, którą ocenia się na podstawie wyników testu sprawności fizycznej. Z karty sprawności fizycznej G. R. wynika, że zaliczył on takie testy, w tym bieg na dystansie [...] metrów, zarówno przed zdarzeniem ([...] czerwca 2011 r.), jak i po nim ([...] października 2012 r.). Obwiniony nie zgłaszał również jakichkolwiek problemów zdrowotnych w czasie odprawy do służby.

Ponadto zachowanie G. R. bezpośrednio po ucieczce M. H. przeczy formułowanym przez niego tezom o organizacji działań pościgowych z udziałem patrolu operacyjnego oraz bieżącym informowaniu służby dyżurnej w celu ściągnięcia posiłków. Dyżurny KPP w G. zadzwonił do obwinionego o godz. [...], chcąc uzyskać informację o przewidywanym czasie trwania konwoju. Tymczasem z zapisów monitoringu wynika, że za uciekającym mężczyzną biegnie C. P. i obaj znikają z pola widzenia kamery o godz. [...]. W tym czasie G. R., który obserwował całe zdarzenie, zawrócił i poszedł w kierunku, w którym uciekł zatrzymany, podnosząc z ziemi jakiś przedmiot. Z pola widzenia kamery zniknął o godz. [...]. Zatem pomimo rezygnacji z udziału w akcji pościgowej przez około pół minuty nie podjął żadnych konkretnych działań.

W czasie rozmowy z dyżurnym nie zwrócił się o udzielenie pomocy, choć nie był w stanie powiedzieć, gdzie znajdował się M. H. oraz jego partner z konwoju, który zgubił telefon. Następnie obwiniony próbował szukać M. H. z przypadkowo spotkanym patrolem operacyjnym, który zatrzymał się przy nim z własnej inicjatywy.

Zarejestrowany przez kamery przebieg zdarzenia świadczy, zdaniem organu II instancji, o rutynowym i lekceważącym podejściu przez G. R. do przydzielonych obowiązków służbowych. Trudno w tej sytuacji zaaprobować tezę o braku obiektywizmu w ocenie zdarzenia i stopnia jego zawinienia przez organ pierwszej instancji, który swoje ustalenia oparł przede wszystkim na zapisach kamer monitoringu i rejestratora rozmów, a w dalszej kolejności na zeznaniach świadków.

Z tego też powodu organ odwoławczy podzielił pogląd Komendanta Powiatowego Policji w G. o celowości wymierzenia kary dyscyplinarnej, nie zaś ewentualnego skorzystania z możliwości odstąpienia od jej nałożenia (art. 135j ust. 5 ustawy o Policji).

W ocenie organu odwoławczego zasadne było także wymierzenie G. R. kary surowszej niż najłagodniejsza z katalogu kar dyscyplinarnych nagana tj. ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, które zgodnie z art. 134c ustawy o Policji oznacza wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania i uprzedzenie go, że jeżeli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne, może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe lub ukarany surowszą karą dyscyplinarną.

Sankcja ta powinna uświadomić G. R. niestosowność jego zachowania oraz wdrożyć go do respektowania powinności zawodowych policjanta. Kara ta jest także adekwatna do charakteru i okoliczności popełnionego przewinienia dyscyplinarnego oraz stopnia zawinienia. Podkreślono, że całkowicie zbagatelizował on obowiązujące normy prawa, dotyczące zasad pełnienia służby konwojowej oraz stosowania środków przymusu bezpośredniego. W czasie odprawy został wyznaczony na dowódcę konwoju, co implikowało jego odpowiedzialność za przebieg doprowadzenia.

Za zaostrzeniem wymiaru kary przemawiało także jego zachowanie po ucieczce M. H. - niespieszne odejście z miejsca zdarzenia i brak natychmiastowych działań zmierzających do ujęcia konwojowanego. Za okoliczność łagodzącą nie może z całą pewnością zostać uznany przypadkowy kontakt obwinionego ż dyżurnym, czy też z patrolem operacyjnym.

Organ II instancji nie zgodził się także z zarzutem obwinionego, że niedopuszczalna była zmiana sformułowanego pierwotnie zarzutu. W świetle postanowień art. 135e ust. 10 ustawy o Policji zmiana ta byłą zasadna i nie naruszyła uprawnień obwinionego.

Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut, jakoby ustalenia związane z niezastosowaniem chwytu transportowego stanowiły nową, nieznaną wcześniej okoliczność. Zapisy kamer monitoringu zostały dołączone do akt sprawy przed wydaniem orzeczenia nr [...] Komendanta Powiatowego Policji w G. z [...] września 2012 r.. Dokumentują one jednoznacznie sposób przeprowadzania konwoju. Ponadto w orzeczeniu nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] listopada 2012 r. wskazano na braki uzasadnienia wyżej wskazanego orzeczenia organu pierwszej instancji, ograniczającego się do opisu faktów, bez wskazania dowodów, na podstawie których je ustalono.

W związku z tym w zaskarżonym orzeczeniu organ pierwszej instancji poddał szczegółowej analizie nagrania z kamer monitoringu sądu i ustalił, że obwiniony w trakcie wyprowadzania konwojowanego nie zastosował chwytu transportowego. Okoliczność ta dodatkowo przemawia na jego niekorzyść, ponieważ nie skorzystał on z żadnych środków przymusu bezpośredniego, ani też nie zachował szczególnej czujności wobec osoby, która mogła, jego zdaniem, zachowywać się w sposób niekontrolowany i niestandardowy,

W ocenie organu odwoławczego niesłuszny jest także, podnoszony przez obwinionego, zarzut rażącego naruszenia prawa do obrony poprzez nieodebranie od niego wyjaśnień. W dniu [...] września 2012 r. G. R. został przesłuchany w charakterze obwinionego. Nie przyznał się wówczas do stawianego zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Następnie pismem z [...] grudnia 2012 r. (doręczonym tego samego dnia) wezwano go na dzień [...] grudnia 2012 r. celem przesłuchania w charakterze obwinionego oraz zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego.

G. R. stawił się u rzecznika dyscyplinarnego [...] grudnia 2012 r., odmawiając uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach. Jednocześnie przedłożył upoważnienie do obrony z [...] września 2012 r. i dodał, że chciałby ich dokonać w obecności pełnomocnika. Ustawa o Policji ściśle reguluje prawa obwinionego oraz obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym. Żaden z jej przepisów nie stanowi o konieczności przeprowadzania czynności w toku postępowania dyscyplinarnego w obecności obrońcy. Zgodnie z. art. 135f ust. 1 ustawy o Policji, w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do odmowy składania wyjaśnień.

Natomiast art. 135f ust. 5 stanowi, że udział obrońcy nie wyłącza osobistego działania obwinionego. Ponadto zgadnie z art. 135i ust. 4 odmowa zapoznania się z aktami postępowania lub złożenia podpisu stwierdzającego tę okoliczność nie wstrzymuje toku postępowania, a rzecznik dyscyplinarny umieszcza wzmiankę o odmowie w aktach postępowania.

Obwiniony został zawiadomiony o zaplanowanych czynnościach na kilka dni przed ich wykonaniem. Nie dostarczył wcześniej upoważnienia do obrony, chociaż było ono sporządzone już [...] września 2012 r., w związku z tym rzecznik nie miał możliwości osobnego powiadomienia obrońcy. G. R.i mógł także z wyprzedzeniem zawiadomić swojego obrońcę, a także uczestniczyć w zaplanowanych czynnościach bez jego udziału. W tej sytuacji zasadnie przyjęto, że obwinionemu zależało jedynie na przedłużeniu postępowania.

Pismem z dnia [....] maja 2013 r. G. R., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, złożył na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Skarżący podtrzymał wszystkie zarzuty wskazane w odwołaniu, a ponadto zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że skarżący naruszył dyscyplinę służbową poprzez nałożenie kajdanek konwojowanemu w sposób sprzeczny z zarządzeniem nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. oraz poprzez brak reakcji na ucieczkę konwojowanego.

Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono również naruszenie art. 134 h ust. 1 i art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie uwzględnienia dyrektyw wymiaru kary oraz uwzględnienie jedynie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie rozpoznając sprawę wskazał, że postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów zostało uregulowane w Rozdziale 10 "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.). W rozdziale tym (art. 132 – 144 a) ustawodawca zawarł przepisy określające materialno – prawne zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów oraz uregulował tryb postępowania dyscyplinarnego. Uprawnienia obwinionego policjanta w postępowaniu dyscyplinarnym uregulowane zostały w sposób wyczerpujący w art. 135 f i 135i ustawy o Policji, a zatem tylko poszczególne normy tych artykułów stanowić mogą podstawę kontroli sądowej przy ocenie zarzutu naruszenia uprawnień obwinionego.

Stwierdził Sąd I instancji, że podniesione przez skarżącego zarzuty dotyczące naruszenia przepisów tej ustawy są nieuzasadnione.

Nie zgodził się z zarzutem skarżącego, że niedopuszczalna była zmiana sformułowanego pierwotnie zarzutu. Stosownie bowiem do treści przepisu art. 135e ust. 10 ustawy o Policji zmiana ta była zasadna i nie naruszyła uprawnień obwinionego.

W przekonaniu WSA w Szczecinie brak jest również podstaw do podzielenia zarzutów odwołania wskazujących na naruszenie prawa poprzez nieodebranie od obwinionego wyjaśnień. Z akt sprawy wynika, że pismem z [...] grudnia 2012 r. (doręczonym tego samego dnia) wezwano skarżącego na dzień [...] grudnia 2012 r. celem przesłuchania w charakterze obwinionego oraz zapoznania z aktami postępowania dyscyplinarnego. Skarżący stawił się u rzecznika dyscyplinarnego [...] grudnia 2012 r., odmawiając uczestnictwa w zaplanowanych czynnościach. Jednocześnie przedłożył upoważnienie do obrony z [...] września 2012 r. i dodał, że chciałby ich dokonać w obecności pełnomocnika.

Zauważył Sąd I instancji, że żaden z przepisów ustawy o Policji nie stanowi o konieczności przeprowadzania czynności w toku postępowania dyscyplinarnego w obecności obrońcy. Zgodnie z art. 135f tej ustawy, w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do odmowy składania wyjaśnień. Natomiast art. 135 f ust. 5 stanowi, że udział obrońcy nie wyłącza osobistego działania obwinionego. Ponadto zgodnie z art. 135 i ust. 4 odmowa zapoznania się z aktami postępowania lub złożenia podpisu stwierdzającego tę okoliczność nie wstrzymuje toku postępowania, a rzecznik dyscyplinarny umieszcza wzmiankę o odmowie w aktach postępowania.

Z kolei, w myśl art. 135 i ust. 5 obwiniony ma prawo w terminie 3 dni od dnia zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego zgłosić wniosek o ich uzupełnienie. Z okoliczności sprawy wynika, że skarżący nie skorzystał w przedmiotowym terminie z tego uprawnienia, dopiero w dniu [...] grudnia 2012 r., już po zakończeniu czynności dowodowych, obrońca skarżącego ponowił wniosek o przesłuchanie swojego mocodawcy.

W tych okolicznościach za zgodną z prawem uznał WSA dokonaną w zaskarżonym orzeczeniu ocenę zakończenia przez rzecznika dyscyplinarnego postępowania z pominięciem przesłuchania obwinionego i zapoznania go z materiałami tego postępowania.

W przekonaniu Sądu I instancji chybione są także zarzuty dotyczące naruszenia zasady współmierności kary do popełnionego przewinienia (art. 134h ust.

  1. 1) i zasady obiektywizmu (art. 135g. ust. 1).

Zgodnie z art. 134 h ust. 1 wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Stosownie natomiast do treści art. 135g. ust. 1 przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego.

W ocenie Sądu I instancji, przyjęte w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne stanowią logiczną konsekwencję prawidłowej oceny dowodów. Z tego względu Sąd ten nie dopatrzył się podstaw do podważenia tych ustaleń i przypisanej na ich podstawie skarżącemu winy za zarzucane przewinienie dyscyplinarne. Rozstrzygnięcie w przedmiocie kary również prawa nie narusza. W ocenie Sądu I instancji organ odwoławczy uwzględnił wszystkie okoliczności przedmiotowo – podmiotowe, jakie należało rozważyć kierując się, stosownie do art. 134h., dyrektywami jej wymiaru.

WSA stwierdził, że wyrażona w przepisie art. 135 g. ust. 1 stanowi, że za popełnione przewinienie dyscyplinarne można wymierzyć tylko jedną karę dyscyplinarną. Zasada obiektywizmu nie oznacza, że obowiązkiem przełożonego dyscyplinarnego i rzecznika dyscyplinarnego jest badanie i uwzględnienie jakichkolwiek okoliczności przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obowiązek ten dotyczy bowiem tylko takich okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zgodnie z § 9 ust. 1 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, dowódca konwoju odpowiada za przebieg i sposób jego wykonania. Natomiast § 11 ust. 2 pkt 2 cytowanego wyżej zarządzenia stanowi, że konwojentowi nie wolno m.in. przykuwać się kajdankami do osób konwojowanych.

Także w przekonaniu Sądu I instancji w kontekście obowiązujących regulacji decyzja skarżącego, pełniącego obowiązki dowódcy patrolu, aby spiąć się kajdankami z doprowadzanym była niedopuszczalna. Należy przyznać rację organowi drugiej instancji, który w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał, że policjant wyposażony jest w uprawnienia do stosowania szeregu środków przymusu bezpośredniego celem podporządkowania osoby wydanym na podstawie prawa poleceniom, w tym np. w możliwość zastosowania siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony lub ataku. WSA nie uznał za słuszną zawartej w skardze argumentacji, że obwiniony mógł się przypiąć do konwojowanego, bowiem w ten sposób chciał utrudnić konwojowanemu ewentualne uwolnienie się. Nie ma przy tym znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy wskazana przez skarżącego przyczyna oswobodzenia się konwojowanego z kajdanek, tj. jego bardzo szczupłe dłonie.

Poza sporem pozostaje bowiem fakt, że skarżący – z racji pełnionej funkcji - winien był zachować szczególną czujność oraz obserwować zachowanie doprowadzanego, aby zapobiec ewentualnym wydarzeniom nadzwyczajnym, stosując adekwatne do sytuacji środki bezpieczeństwa. O tym, że skarżący nie zachował szczególnej czujności świadczą, przekonaniu Sądu I instancji, załączone do akt postępowania nagrania monitoringu, z których wynika, że obwiniony prowadził konwojowanego za sobą, nie kontrolując tego, co robi zatrzymany. Dzięki temu mógł on oswobodzić rękę z obręczy kajdanek i podjąć ucieczkę.

W ocenie Sądu I instancji brak jest również podstaw do skutecznego kwestionowania dokonanej przez organy oceny dowodu z zapisów monitoringu i z zeznań świadków w odniesieniu do braku właściwej reakcji skarżącego na ucieczkę konwojowanego. Za taką nie można bowiem uznać niespiesznego odejścia skarżącego z miejsca zdarzenia i brak natychmiastowych działań zmierzających do ujęcia konwojowanego.

Reasumując, niewłaściwe założenie kajdanek i brak odpowiedniej reakcji na ucieczkę konwojowanego wskazuje na nieprawidłowe, w przekonaniu Sądu I instancji, wykonanie konwoju, stojące w sprzeczności z celem powierzonego skarżącemu obowiązku, a zatem wymierzona kara jest w pełni adekwatna do przewinienia, którego dopuścił się skarżący.

W tym stanie sprawy Sąd I instancji nie dopatrzył się podstaw do uwzględnienia skargi i dlatego skargę tę oddalił na podstawie art. 151 P.p.s.a..

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył G. R., domagając się zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez uniewinnienie od zarzucanego mu wykroczenia w całości i w konsekwencji uchylenie nałożonej kary dyscyplinarnej, względnie uchylenie kary dyscyplinarnej i przeprowadzenie rozmowy dyscyplinującej udokumentowanej w formie notatki włączonej do akt osobowych.

W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wskazując art. 145 §1 pkt 1 lit. c ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 7, 77 § 1 k.p.a., przez błędną ich wykładnię polegającą na nieprawidłowym ustaleniu stanu faktycznego będącego następstwem wadliwej oceny zgromadzonych dowodów, a polegających na nietrafnym przyjęciu że skarżący założył doprowadzonemu kajdanki w sposób sprzeczny z rozporządzeniem, podczas gdy decyzja o przypięciu się do konwojowanego spowodowana była jego zachowaniem, ponieważ był on pobudzony, odgrażał się, że "na pewno nie pójdzie siedzieć", co może również być postrzegane przez pryzmat działania w tzw. "stanie wyższej konieczności".

Kolejny zarzut naruszenia przepisów postępowania dotyczy art. 135f ust.1 pkt.2 ustawy o Policji poprzez rażące naruszenie prawa skarżącego do obrony, przejawiające się w stwierdzeniu braku podstaw do podzielenia zarzutów odwołania wskazujących na naruszenie prawa poprzez nieodebranie wyjaśnień od obwinionego, podczas gdy w trakcie postępowania wyjaśniającego skarżący złożył wniosek o jego przesłuchanie w obecności ustanowionego obrońcy, a następnie obrońca ponowił wniosek o przesłuchanie skarżącego, który chciał się odnieść do treści uzupełnionego materiału dowodowego, w tym w szczególności zeznań funkcjonariuszy Policji z patrolu operacyjnego, który nadjechał na przedmiotowe zdarzenie;

W ramach zarzutu naruszenia przepisów postępowania wskazano także na art. 135e ust. 10 ustawy o Policji, zarzucając uznanie przez Sąd I instancji, że dopuszczalna była zmiana pierwotnie sformułowanego zarzutu, podczas gdy przez zmianę opisu zarzucanego skarżącemu czynu, w tym powołanie się na inne podstawy prawne, inne zarządzenia i rozporządzenia, które miał naruszyć skarżący, było niedopuszczalne w świetle procedowania w następstwie odwołania skarżącego, złożonego na jego korzyść.

Z ostrożności autor skargi kasacyjnej podniósł także zarzut naruszenie prawa materialnego, wskazując art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji zbadanie oraz uwzględnienie wyłącznie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego, przy całkowitym pominieciu okoliczności korzystnych w tym: podjęcia pościgu z inicjatywy G. R., wspólnie z patrolem operacyjnym, stanu zdrowia - kontuzji kolana, informowania dyżurnego o zaistniałej sytuacji oraz art. 135g ust. 2 tej ustawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na rozstrzygnięciu niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść skarżącego, w tym w szczególności okoliczności związanych z podjęciem pościgu, a w konsekwencji przyjęcie winy i sprawstwa skarżącego kasacyjnie.

Autor skargi kasacyjnej podkreślił także rażącą niewspółmierność orzeczonej kary, wskazując na naruszenie art. 134h ust. 1 i 3 ustawy o Policji poprzez zaniechanie uwzględnienia dyrektyw wymiaru kary i w konsekwencji uznanie, że orzeczona kara jest współmierna do popełnionego przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia jego zawinienia, podczas gdy nie wzięto pod uwagę okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego m.in. zachowania obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowego przebieg służby, podjęcia pościgu za konwojowanym wspólnie z patrolem operacyjnym, stanu zdrowia, informowania dyżurnego o zaistniałej sytuacji.

Podkreślił skarżący kasacyjnie, że decyzja o przypięciu się do konwojowanego miała utrudnić ewentualne uwolnienie się z konwoju, przy czym konwojowany ważył ok. [...] kg, zaś skarżący ok. [...] kg. Taka różnica wagi gwarantowała, że ewentualna próba zerwania uchwytu, przy spięciu z konwojowanym okazałaby się bezskuteczna. Z akt postępowania dyscyplinarnego i analizy zdarzenia wykonanej przez KWP S., wynika, że prawdopodobną przyczyną oswobodzenia się mogły być indywidualne cechy anatomiczne konwojowanego - tj. bardzo szczupłe dłonie (przyczyna niezawiniona przez policjantów), co zostało zbagatelizowane przez Sąd pierwszej instancji.

Ponadto "tego typu zdarzenie" nie było pierwszym z udziałem tego konwojowanego. Miał on również uwolnić się podczas czynności prowadzonych z jego udziałem w KP T., która to okoliczność nie została sprawdzona, nie zwrócono się również o informację na temat tego zdarzenia, co świadczy o tendencyjnym zachowaniu KPP G. W przekonaniu autora skargi kasacyjnej przyjęcie, że G. R. nie dopełnił ciążących na nim obowiązków służbowych poprzez brak reakcji na ucieczkę konwojowanego jest błędne, ponieważ wykonywał on wszelkie zadania należące do dowódcy konwoju. Zgodnie z § 10 ust. 2 Zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, dowódca konwoju informuje bezpośrednio przełożonego o odstąpieniu od wykonania konwoju, który następnie powiadamia o odstąpieniu organ zlecający konwój. Za odstąpienie od wykonywania konwoju należy uznać również ucieczkę osoby konwojowanej.

Zdarzenie z dnia [...] marca 2013 r. było zdarzeniem dynamicznym. W ocenie skarżącego decyzją trafną było udanie się do radiowozu i wezwanie posiłków. Bezpośrednio po ucieczce przypadkowo najechał radiowóz operacyjny do którego natychmiast wsiadł skarżący, i wspólnie z patrolującymi przystąpił do penetrowania przyległych do sądu ulic. Niewątpliwie świadczy to o podjęciu pościgu. Dla oceny postawy skarżącego nie bez znaczenia pozostaje również okoliczność, że skarżący był po przebytej operacji kolana (wycięta łękotka), co uniemożliwiło mu podjęcie skutecznego pościgu biegnąc za konwojowanym.

Według skarżącego kasacyjnie G. R. okoliczności te wskazują, że ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest dla niego zbyt dotkliwą karą dyscyplinarną, zwłaszcza, że wobec kolegi z patrolu, który również brał udział w konwojowaniu, zastosowano jedynie rozmowę dyscyplinującą udokumentowaną w formie notatki włączonej do akt osobowych. Nadto G. R. został pominięty przy przyznawaniu nagród pomimo dobrych wyników, lepszych od towarzyszącego mu w dniu zdarzenia sierż. C. P. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:

Stosownie do brzmienia przepisu art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270) – zwanej dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten – inaczej niż wojewódzkie sądy administracyjne - zobligowany jest jedynie do zbadania zasadności zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.

Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej.

Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym przypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.

Oceniając zarzuty skargi kasacyjnej wniesionej przez G. R. należy stwierdzić, że są one nieuzasadnione.

Przedstawione w skardze kasacyjnej zarzuty dotyczą zarówno naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego. W orzecznictwie i piśmiennictwie zgodnie przyjmuje się, że w sytuacji oparcia skargi kasacyjnej na obydwu podstawach ustawowych w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego (zob. B. Gruszczyński (w:) B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz", wyd. II, Zakamycze 2006, s. 425 i powołane tam orzeczenia).

W ramach podstawy z art. art. 174 pkt 2 P.p.s.a. (naruszenie przepisów postępowania), skarżący kasacyjnie zarzucił nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego będące następstwem wadliwej oceny zgromadzonych dowodów, polegające na nietrafnym przyjęciu, że skarżący założył doprowadzonemu kajdanki w sposób sprzeczny z rozporządzeniem, podczas gdy decyzja o przypięciu się do konwojowanego spowodowana była zachowaniem doprowadzanego M. H. Oceniając zasadność tego zarzutu należy podkreślić, że ustalony przez organy, następnie zaakceptowany przez WSA w Szczecinie, stan faktyczny został ustalony na podstawie niepodważonych w skardze kasacyjnej dowodów. Trudno w tej sytuacji zaaprobować tezę o braku obiektywizmu w jego ustaleniu, skoro przebieg wydarzeń ustalono przede wszystkim w oparciu o zapisy z kamer monitoringu i rejestratora rozmów, a w dalszej kolejności zeznania świadków. Tym samym zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 §1 pkt 1 lit. c ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 7, 77 § 1 k.p.a. jest niezasadny.

Należy w tym miejscu zauważyć, że w istocie powyższy zarzut nie dotyczy nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego będącego następstwem wadliwej oceny dowodów, a jedynie znaczenia jakie zostało nadane zachowaniu skarżącego kasacyjnie w kontekście jego odpowiedzialności dyscyplinarnej jako funkcjonariusza Policji. Autor skargi kasacyjnej nie zarzucił także naruszenia art. 145 §1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 80 k.p.a., czego dotyczyć może zarzut wadliwej oceny zgromadzonych dowodów, wobec powyższego nie można zbadać tego zarzutu. Przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości zaskarżonego orzeczenia determinują bowiem zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Dwa następne sformułowane w skądże kasacyjnej zarzuty dotyczą wadliwego przebiegu postępowania przed organami obu instancji, co nie zostało dostrzeżone przez Sąd I instancji. Pierwszy dotyczy naruszenia art. 135f ust.1 pkt.2 ustawy o Policji poprzez pozbawienie skarżącego kasacyjnie prawa do obrony, przejawiające się w zaakceptowaniu przez Sąd I instancji sytuacji, gdzie w trakcie postępowania nie odebrano od G. R. wyjaśnień mimo, iż złożył on wniosek o przesłuchanie w obecności ustanowionego obrońcy, a następnie obrońca ponowił wniosek o przesłuchanie skarżącego. Zarzut naruszenia art. 135e ust. 10 ustawy o Policji dotyczy natomiast niedopuszczalnej, zdaniem skarżącego kasacyjnie, zmiany opisu zarzucanego mu czynu.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że oba zarzuty zostały zgłoszone w skardze do Sądu I instancji. W konsekwencji WSA w Szczecinie w sposób szczegółowy zanalizował przebieg postępowania przed organami, odnosząc się zarówno do zarzutu pozbawienia skarżącego kasacyjnie prawa do obrony jak i niedopuszczalnej zmiany zarzutu.

Argumenty zawarte w skardze kasacyjnej skutecznie nie podważają, w przekonaniu składu orzekającego NSA, przyjęcia przez Sąd I instancji, że oba zarzuty nie są uzasadnione. Należy także wskazać, że dla skuteczności zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów postępowania ustawa wymaga, aby skarżący wykazał istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej G. R. zabrakło istotnych argumentów przemawiającym za uznaniem, że niezłożenie przez niego w trakcie postępowania przed organami ustnych wyjaśnień, oraz nieznaczna zmiana opisu zarzucanego mu czynu mogły mieć wpływ na wynik przedmiotowego postępowania.

Należy przy tym zauważyć, że skarżący kasacyjnie po dacie zamknięcia postępowania przez organ I instancji wielokrotnie pisemnie przedstawiał swoje stanowisko, szeroko polemizując z wynikami postępowania i kwestionując wymierzoną karę. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wskazano natomiast, jakie dodatkowe argumenty mogły być przedstawione w trakcie ustnego wysłuchania.

Z akt sprawy wynika także, że zmiana opisu zarzucanego skarżącemu kasacyjnie czynu dotyczy jedynie wskazania, że niedopełnia on obowiązków służbowych poprzez dopuszczenie do założenia kajdanek doprowadzonemu w sposób niezgodny z niezgodnie z §11 ust. 2 pkt 2 zarządzenia nr 360 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie metod i form wykonywania przez policjantów konwojów i doprowadzeń, natomiast w pierwszym orzeczeniu o ukaraniu z dnia [...] września 2012 r., uchylonym orzeczeniem Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] listopada 2012 r., stwierdzono, że do założenia kajdanek doprowadzonemu doszło w sposób niezgodny z § 6 ust. 1a Rozporządzenia RM z 17 września 1990 r. w sprawie przymusu bezpośredniego.

Należy zauważyć, że opis zarzucanego skarżącemu kasacyjnie czynu pozostaje bez zmian, zaś zmiana dotyczy jedynie wskazania podstawy prawnej działania funkcjonariusza. Zarówno jedna, jak i druga regulacja zabrania natomiast funkcjonariuszowi przykuwania się kajdankami do konwojowanego.

W ramach naruszenia prawa materialnego autor skargi kasacyjnej podniósł zarzut naruszenia art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji uwzględnienie wyłącznie okoliczności przemawiających na niekorzyść skarżącego, a całkowite pominiecie okoliczności korzystnych w tym: podjęcia pościgu z inicjatywy G. R., wspólnie z patrolem operacyjnym, stanu zdrowia - kontuzji kolana, informowania dyżurnego o zaistniałej sytuacji oraz art. 135g ust. 2 tej ustawy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na rozstrzygnięciu niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść skarżącego, w tym w szczególności okoliczności związanych z podjęciem pościgu, a w konsekwencji przyjęcie winy i sprawstwa skarżącego.

Także i ten zarzut nie jest zasadny. Stosownie do treści art. 135g. ust. 1 przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Należy stwierdzić, że organy szczegółowo zanalizowały wszystkie okoliczności sprawy, co prawidłowo zaaprobował Sąd I instancji. Organ odwoławczy uwzględnił wszystkie okoliczności przedmiotowo – podmiotowe, jakie należało rozważyć przy wymiarze kary, kierując się, stosownie do art. 134h., dyrektywami jej wymiaru. Zostały przeanalizowane wskazane w tym przepisie okoliczności, w tym także wskazane w skardze kasacyjnej przesłanki wpływające na złagodzenie kary, takie jak nieumyślność popełnienia czynu, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków, brak należytego doświadczenia zawodowego oraz dobrowolne poinformowanie przełożonego o przewinieniu.

Należy zgodzić się z WSA w Szczecinie, że w przedmiotowej sprawie powyższe przesłanki nie wystąpiły, co zostało uwzględnione przy wymiarze kary. W szczególności skarżący był w chwili zdarzenia doświadczonym policjantem ([...] lat służby), dowódcą konwoju, co nakładało na niego szczególną odpowiedzialność za jego przebieg, a po zdarzeniu nie podjął pościgu, co mogłoby być rozważane w kontekście starań o zmniejszenie skutków zdarzenia.

Z powyższych przyczyn niezasadny okazał się być także zarzut rażącej niewspółmierności orzeczonej kary poprzez zaniechanie uwzględnienia dyrektyw jej wymiaru i w konsekwencji uznanie, że orzeczona kara jest współmierna do popełnionego przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia jego zawinienia.

Wobec powyższego, skoro podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się nieuzasadnione, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie przepisu art. 184 P.p.s.a..

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.