Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 9 listopada 2011 r., sygn. akt II SA/Wa 1397/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M.K. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia [..] kwietnia 2011 r., nr [..], utrzymującą w mocy decyzję Komendanta Stołecznego Policji z dnia [..] grudnia 2010 r., nr [..], którą cofnięto skarżącemu pozwolenie na posiadanie broni palnej myśliwskiej
W uzasadnieniu wyroku Sąd nawiązał najpierw do motywów wskazanych w zaskarżonej decyzji, odnotowując, że Komendant Główny Policji zwrócił uwagę przede wszystkim na fakt, iż przeciwko M.K. toczy się postępowanie karne. Dotyczyło ono trzech czynów określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 ze zm., dalej powoływanej jako "K.k."). M.K. postawiono mianowicie zarzut popełnienia przewidzianego w art. 288 § 1 K.k. przestępstwa uszkodzenia mienia w postaci drzwi wejściowych do mieszkania, poprzez ich wgniecenie i zarysowanie powodujące straty na szkodę osoby trzeciej, jego byłej partnerki życiowej. Zarzucono mu także dopuszczenie się gróźb karalnych pozbawienia życia, tj. popełnienie czynu z art. 190 § 1 K.k., oraz naruszenie miru domowego poprzez wtargnięcie do domu osoby trzeciej, którego pomimo żądania nie opuścił, co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 193 K.k. Ponadto M.K. został oskarżony o popełnienie określonego w art. 229 § 3 K.k. przestępstwa udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu w zamian za odstąpienie od czynności służbowej, o czym organ poinformowano w dniu 14 września 2010 r.
Komendant Główny Policji podkreślił, że zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2004 r. Nr 52, poz. 525 ze zm., dalej powoływanej jako "u.b.a.") właściwy organ Policji cofa pozwolenie na broń osobie, co do której istnieje uzasadniona obawa, że może ona użyć broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, w szczególności, gdy toczy się przeciwko niej postępowanie karne w związku z wymienionymi przykładowo w tym przepisie przestępstwami, tj. przestępstwami przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu. Sam ustawodawca związał zatem tę obawę z wystąpieniem tego rodzaju okoliczności, uznając to za obligatoryjną przesłankę cofnięcia pozwolenia na broń.
Komendant Główny Policji przywołał orzecznictwo przemawiające na rzecz tego poglądu, przyjmujące m.in., że w przypadku osób skazanych, podejrzanych lub oskarżonych o przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu organ cofając pozwolenie na broń, musi ustalić jedynie fakt skazania lub prowadzenia postępowania w przedmiocie tych przestępstw. Odmówił zatem znaczenia takim powołanym przez M.K. okolicznościom jak to, że nie został on skazany prawomocnym wyrokiem, że cieszy się pozytywną opinią koła łowieckiego i w miejscu zamieszkania oraz że przechowywał broń prawidłowo.
M.K. na wymienioną decyzję z dnia [..] kwietnia 2011 r. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się jej uchylenia wraz z poprzedzającą ją decyzją pierwszoinstancyjną. W skardze sformułował zarzut naruszenia art. 18 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. poprzez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie wskutek uznania, że wystarczającym powodem cofnięcia pozwolenia na broń jest samo toczące się postępowanie za przestępstwo przeciwko zdrowiu, życiu lub mieniu, nawet wówczas, gdy nie istnieje realna i uzasadniona obawa, iż broń może być użyta w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Kolejny zarzut został odniesiony do art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., obecnie Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej powoływanej jako "K.p.a.") i podnosił brak ustaleń faktycznych pozwalających stwierdzić, czy taka obawa występuje. W związku z tym skarżący zarzucił również naruszenie art. 107 § 3 K.p.a., poprzez niewskazanie w uzasadnieniu decyzji dowodów oraz faktów mających przemawiać na rzecz tego rodzaju konkluzji.
Skarżący wyraził pogląd, że samo wszczęcie postępowania karnego nie stanowi wystarczającej podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń, ponieważ wymaga to ziszczenia się przesłanki dodatkowej, tj. uzasadnionej obawy użycia broni w sposób sprzeczny z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Jego zdaniem w jego wypadku obawa ta nie zachodzi. Czyny zarzucane skarżącemu są bowiem ścigane nie z urzędu, lecz na wniosek pokrzywdzonego, którym w jego sprawach była jego była partnerka. Skarżący podniósł zaś, że złożyła ona zawiadomienie o popełnieniu przez niego przestępstw "ze złośliwości" i wyłącznie na potrzeby toczącego się przed sądem rodzinnym postępowania o ustalenie miejsca zamieszkania ich wspólnego małoletniego dziecka, chcąc zapewnić sobie wygraną w tej sprawie. Nie odniosła jednak zamierzonego przez siebie skutku.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację.
Odnosząc się do skargi, Wojewódzki Sąd administracyjny w pierwszej kolejności wyeksponował zasadę, że kontrola sądowoadministracyjna dokonywana jest pod względem zgodności z prawem. W tym kontekście przypomniał materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji, tj. regulację art. 18 ust. 1 pkt 2 i art. 15 ust. 1 pkt 2-6 u.b.a. Następnie zwrócił uwagę na potrzebę uwzględnienia względów bezpieczeństwa i porządku publicznego, a nie tylko subiektywnie pojmowanego interesu konkretnego obywatela posiadającego pozwolenie na broń. Wyraził też przekonanie, że ocena, czy występują obawy uzasadniające cofnięcie pozwolenia na broń, należy do organów Policji, zaś rolą Sądu jest kontrola, czy ocena ta nie nosi cech dowolności oraz czy przy wydawaniu decyzji nie zostały naruszone przepisy prawa. Jego zdaniem w rozpatrywanej sprawie nie doszło do takich nieprawidłowości.
Sąd zauważył, że pojęcie "uzasadniona obawa" ma charakter niedookreślony i że jej stwierdzenie nigdy nie może nastąpić z całkowitą pewnością, gdyż opiera się jedynie na prognozach i przewidywaniach. Jedną z okoliczności, które z woli ustawodawcy mogą wzbudzić w organie tę obawę, jest prowadzenie przeciwko konkretnej osobie postępowania karnego o przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu. Sprawia ona więc, że nie czekając na ustalenie winy, organ ma obowiązek, dla uniknięcia prognozowanego zagrożenia ze strony tej osoby, cofnąć jej pozwolenie na broń. Nie oznacza to wszelako naruszenia zasady domniemania niewinności, skoro osoba ta nie zostaje uznana za winną popełnienia przestępstwa, lecz wyłącznie traci rękojmię do dalszego posiadania broni.
Sąd pierwszej instancji, rozważając naturę przestępstw zarzucanych skarżącemu, skonstatował, że organ miał podstawy do przyjęcia istnienia wobec skarżącego uzasadnionej obawy w związku z charakterem stawianych mu zarzutów w postępowaniu karnym. Groźba karalna godzi bowiem w wolność człowieka rozumianą w aspekcie psychicznym, jako wolność od uczucia strachu i zagrożenia, i polega na realności zagrożenia konkretnego czynu zabronionego. W przypadku przestępstwa miru domowego przedmiotem ochrony jest z kolei "wolność rozumiana jako prawo do prywatności, do wyłącznego dysponowania domem, mieszkaniem, lokalem, pomieszczeniem, itp."
Sąd wyraził następnie pogląd, że osoby posiadające pozwolenie na broń powinny w sposób szczególny unikać wchodzenia w kolizję z prawem i odznaczać się nieskazitelną postawą. W tych ramach zauważył, że czyny zarzucone skarżącemu, pozostawały w związku z jego poważnym konfliktem osobistym z byłą partnerką życiową, w tym z toczącym się przed sądem rodzinnym postępowaniem o ustalenie miejsca zamieszkania ich wspólnego małoletniego dziecka. Odnotował, iż Komendant Stołeczny Policji postanowieniem z dnia [..] lipca 2010 r. na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 1 u.b.a. przejął broń skarżącego do depozytu za pokwitowaniem, działając na wniosek jego byłej partnerki z dnia 14 czerwca 2010 r., według której skarżący jej tą bronią groził, włamując się do jej mieszkania.
Sąd wspomniał też o akcie oskarżenia z dnia 31 maja 2010 r. dotyczącym popełnienia przez skarżącego przestępstw na szkodę byłej partnerki życiowej. Jego zdaniem jest on sygnałem do zabezpieczenia interesu bezpieczeństwa i porządku publicznego, poprzez cofnięcie mu pozwolenia na broń palną myśliwską.
W konsekwencji Sąd stwierdził, że stan faktyczny sprawy wskazuje na istnienie uzasadnionej obawy, o której mowa w art. 18 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a., wobec czego bez znaczenia pozostaje to, czy stanowisko zawarte w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 listopada 2009 r., sygn. akt II OPS 4/09 odnosi się nie tylko do osób skazanych za przestępstwa wymienione w tym drugim przepisie, lecz także do osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne w przedmiocie tych przestępstw. Wskazał jednak przykłady orzeczeń opowiadających się za każdym z tych dwóch zapatrywań.
Z tych wszystkich powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, przywołując art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., obecnie Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako "P.p.s.a."), skargę oddalił.
M.K., reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, wniósł do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną od wyroku z dnia 9 listopada 2011 r., zaskarżając go w całości.
Pełnomocnik najpierw sformułował zarzut materialnoprawny, odniesiony do art. 18 ust. 1 w związku z art. 15 ust. 1 pkt 6 (w skardze kasacyjnej mowa jest o § 6) u.b.a. Naruszenie tego przepisu miało polegać na jego błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu wskutek uznania, że wystarczającym powodem cofnięcia pozwolenia na broń jest samo toczące się postępowanie przeciwko zdrowiu lub mieniu, nawet wówczas gdy nie zachodzi realna i uzasadniona obawa, że broń może być użyta w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego.
Skarga kasacyjna zawiera również zarzuty procesowe. Pierwszy z nich dotyczył naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 (pełnomocnik pominął tę jednostkę redakcyjną) lit. a P.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 K.p.a. przez nieuwzględnienie skargi, pomimo naruszenia przez organ w toku postępowania administracyjnego powyżej wskazanych przepisów K.p.a.
Kolejny zarzut proceduralny podnosił naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez bezkrytyczne przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji ustaleń dokonanych przez organ, brak wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i jego należytej oceny.
Ostatni zarzut został odniesiony do art. 134 P.p.s.a. Według pełnomocnika Wojewódzki Sąd Administracyjny uchybił temu przepisowi, gdyż nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, nie wyszedł poza ich granicę.
W oparciu o te zarzuty pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik już na wstępie skonstatował, że zaskarżony wyrok, podobnie jak decyzje organów administracyjnych, w sposób rażący narusza przepisy prawa materialnego oraz przepisy postępowania. Nawiązując do zarzutu materialnoprawnego przypomniał treść art. 18 ust. 1 pkt 2 (w skardze kasacyjnej mowa jest o art. 18 ust. 1 pkt 6) i art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a., i przywołał tezę wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 stycznia 2010 r., sygn. akt II OSK 1609/09 (LEX nr 597335), że sam fakt oskarżenia o popełnienie przestępstwa nie jest równoznaczny z uzasadnioną obawą, o której mowa w drugim z tych przepisów. Podniósł, że skarżący nigdy nie był karany za przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu czy mieniu i nie zgodził się, iż zachodzi obawa, by mógł użyć broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego.
Rozwijając ten ostatni wątek pełnomocnik zwrócił uwagę na okoliczności, w jakich doszło do postawienia zarzutów skarżącemu. Nastąpiło to mianowicie na skutek zawiadomienia złożonego przez jego byłą partnerkę, mającą we wszystkich sprawach status pokrzywdzonej. Pełnomocnik powtórzył argumenty prezentowane na wcześniejszych etapach postępowania, tj. że przestępstwa zarzucane skarżącemu są ścigane na wniosek pokrzywdzonego, a nie z urzędu, oraz że była partnerka złożyła zawiadomienia o przestępstwie "wyłącznie z czystej złośliwości oraz taktycznie na potrzeby toczącego się (...) postępowania o ustalenie miejsca zamieszkania wspólnego małoletniego dziecka". Jak wyjaśnił, "przez cały czas trwania postępowania dziecko zamieszkiwało z ojcem, pokrzywdzona myślała, że składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ojca dziecka, zapewni sobie wygraną w sprawie rodzinnej", niemniej jednak "Sąd ustalił, iż dziecko ma zamieszkać z ojcem".
W kolejnym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącego przedstawił racje mające przemawiać na rzecz zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Wytknął Sądowi pierwszej instancji, że nie dostrzegł uchybień, którymi dotknięte były ustalenia faktyczne poczynione przez organy. Jednym z nich było niezałączenie do przedmiotowej sprawy akt sprawy karnej toczącej się przeciwko skarżącemu i tym samym nierozważenie omówionych wyżej okoliczności świadczących o tym, że w jego przypadku nie zachodzi obawa, o której mowa w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. Jego zdaniem Sąd pierwszej instancji pominął zwłaszcza fakt, iż złożenie przez byłą partnerkę skarżącego "fałszywego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w tym czasie miało na celu wyłącznie zdobycie argumentów przeciwko M.K. w sprawie rodzinnej".
W ocenie pełnomocnik Sąd pierwszej instancji przeszedł również do porządku nad naruszeniem przez organ art. 107 § 3 K.p.a., gdyż uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie wskazuje żadnych dowodów potwierdzających obawę użycia przez skarżącego broni w sposób wskazany w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. Tym samym powtórzył, że Sąd, nie zapoznając się z aktami sprawy karnej, nie wyjaśnił wyczerpująco stanu faktycznego sprawy, bezkrytycznie przyjmując ustalenia organów i nie wyszedł poza granicę zarzutów i wniosków skargi, którymi nie był związany.
Komendant Główny Policji, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pełnomocnik organu przypomniał zarzuty skargi kasacyjnej i już na wstępie uznał, że nie zasługują one na uwzględnienie.
Ustosunkowując się do zarzutu materialnoprawnego pełnomocnik wyeksponował fakt, że przeciwko skarżącemu toczą się postępowania karne w sprawie przestępstw przewidzianych w art. 190 § 1 K.k., art. 193 § 1 K.k. oraz art. 288 § 1 K.k. Jego zdaniem uzasadnia on obawę, o której mowa w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a., niezależnie od tego, w jakich okolicznościach doszło do zawiadomienia o tych przestępstwach. Nie ma bowiem znaczenia, czy dany czyn ścigany jest na wniosek, czy z urzędu, a organy Policji nie mogą oceniać zasadności zarzutów i przyczyn ich postawienia, ponieważ należy to do wyłącznej właściwości sądu karnego, który rozstrzygnie o winie skarżącego.
Pełnomocnik podkreślił, że uchwała z dnia 18 listopada 2009 r., aczkolwiek dotyczy osób skazanych prawomocnym wyrokiem za przestępstwa przeciwko zdrowiu, życiu i mieniu, zawiera wywody, jakie można odnieść także do osób, przeciwko którym dopiero toczą się postępowania karne w sprawie tych przestępstw. Zaznaczył, iż osoby te nie zostały objęte uchwałą wprost ze względu na związanie Sądu treścią wniosku o podjęcie uchwały. Zacytował fragment uzasadnienia uchwały z dnia 18 listopada 2009 r. mający tę tezę potwierdzać, po czym przywołał orzeczenia, w których dokonano takiej interpretacji rozważań zawartych w uchwale.
Pełnomocnik nie zgodził się także z postawionymi w skardze kasacyjnej zarzutami naruszenia przepisów postępowania. Uznał w szczególności, że przeprowadzenie dowodu z akt sprawy karnej byłoby niecelowe i zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Ponownie podniósł, że "zarówno organy Policji, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny nie mają kompetencji do dokonywania ustaleń, czy do popełnienia zarzucanych czynów rzeczywiście doszło, oraz w zakresie sfery motywacyjnej osoby pokrzywdzonej składającej zawiadomienie o przestępstwie".
W jego mniemaniu nie można również twierdzić, iż była partnerka złożyła fałszywe zawiadomienie o przestępstwie, skoro nie prowadzono wobec niej postępowania w takim przedmiocie.
Pełnomocnik nie podzielił także zarzutów kwestionujących przeprowadzoną przez Sąd pierwszej instancji ustaleń poczynionych przez organ. Stwierdził, że ustalenia te były wyczerpujące, uwzględniając całokształt materiału dowodowego, zwłaszcza fakt prowadzenia przeciwko skarżącemu postępowań karnych. Ustalenia te znalazły przy tym należyty wyraz w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, spełniającym wymogi określone w art. 107 § 3 K.p.a.
Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik organu wskazał, że prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Pułtusku z dnia 23 stycznia 2012 r., sygn. akt II K 349/10 M.K. został uznany winnym i skazany za popełnienie zarzucanych mu czynów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
W punkcie wyjścia rozważań należy stwierdzić, że w rozpoznawanej sprawie zasadnicze znaczenie ma rozstrzygnięcie tego, czy przeprowadzoną w uzasadnieniu uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 listopada 2009 r., sygn. akt II OPS 4/09 wykładnią art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. można objąć również osoby znajdujące się w takiej sytuacji, jak skarżący, tzn. takie, przeciwko którym wszczęto postępowanie karne o popełnienie przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu. Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale tej, odnosząc się do drugiej z wymienionych w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. grupy podmiotów, czyli do osób, które zostały skazane prawomocnym wyrokiem za te przestępstwa, wyraził mianowicie pogląd, że w stosunku do nich zachodzi uzasadniona obawa, iż mogą one użyć broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, co zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 2 u.b.a. zobowiązuje do cofnięcia tym osobom pozwolenia na broń bez konieczności ustalania innych okoliczności stanu faktycznego.
Przyjęcie tego kategorycznego stanowiska lub jego odrzucenie w rozpatrywanej sprawie wpłynie zatem w sposób przesądzający na ocenę zarzutów skargi kasacyjnej, tak materialnoprawnego, jak i procesowego. Po pierwsze bowiem będzie to determinować wykładnię art. 15 ust. 1 pkt 6 i art. 18 ust. 1 pkt 2 u.b.a., wymienionych w ramach sformułowanego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego. To w wyniku tej wykładni konstruuje się wszak przesłanki, jakie muszą być spełnione, by zastosować przepis, który został wykładni poddany. W uchwale z dnia 18 listopada 2009 r. uznano zaś, że w przypadku analizowanych przepisów sprowadzają się one tylko do jednej okoliczności faktycznej, wobec czego wszelkie inne aspekty szeroko rozumianej sytuacji posiadacza pozwolenia na broń są z tego punktu widzenia nieistotne. Rzutuje to, po drugie, na kwestie proceduralne, a ściślej na proces ustalania stanu faktycznego, wyznaczając zakres postępowania dowodowego, czyli to, jakie fakty należy stwierdzić i wyjaśnić. Zakres ten może obejmować tylko te kwestie, które mogą uchodzić za prawnie relewantne w świetle wykładni przepisu, będącego w sprawie podstawą rozstrzygnięcia.
Podkreślić wypada, że potrzeba rozważenia już na wstępie wywodów zamieszczonych w uchwale z dnia 18 listopada 2009 r. podyktowana jest także tym, iż podjęcie tej uchwały nie doprowadziło do ujednolicenia orzecznictwa w sprawach dotyczących cofnięcia pozwolenia na broń osobom, przeciwko którym wszczęto postępowanie karne za przestępstwa wymienione w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a., co dostrzegł Sąd pierwszej instancji. W części wyroków Naczelny Sąd Administracyjny, podkreślając, że w sprawach takich nie może być mowy o związaniu stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu wspomnianej uchwały w rozumieniu art. 269 § 1 P.p.s.a., rozróżniał sytuację osób prawomocnie skazanych od tych, przeciwko którym toczy się dopiero postępowanie karne. W tym kontekście akcentował konstytucyjne zasady domniemania niewinności i proporcjonalności i w efekcie wykluczył niejako automatyczne wydawanie decyzji o cofnięciu pozwolenia na broń z uwagi na wszczęcie postępowania karnego, uzależniając jej podjęcie od wykazania, że w stosunku do danej osoby zachodzi uzasadniona obawa użycia broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego (tak wyroki z dnia 4 marca 2010 r., sygn. akt II OSK 318/09, LEX nr 597537, z dnia 8 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OSK 2022/09, LEX nr 597474, z dnia 14 maja 2010 r., sygn. akt II OSK 847/09, LEX nr 597907, z dnia 24 marca 2011 r., sygn. akt II OSK 559/10, LEX nr 1080360, z dnia 9 marca 2012 r., sygn. akt II OSK 2506/10, LEX nr 1219109, z dnia 8 marca 2012 r., sygn. akt II OSK 2429/10, LEX nr 1145599 oraz z dnia 19 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 2365/11, niepublikowany).
Odpowiada to poglądowi wyrażonemu w skardze kasacyjnej, podnoszącemu konieczność ustalenia wielu innych okoliczności mogących świadczyć o tym, że w przypadku skarżącego ta obawa występuje, czy raczej mających taką konkluzję wykluczyć. W judykaturze szeroko reprezentowane jest jednak również zapatrywanie przeciwne, przyjmujące, że względy, które według uchwały z dnia 18 listopada 2009 r. przemawiają na rzecz obligatoryjnego cofnięcia pozwolenia na broń osobom prawomocnie skazanym za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu, znajdują zastosowanie także w stosunku do osób, wobec których toczy się postępowanie karne o popełnienie tych przestępstw (tak wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 czerwca 2011 r., sygn. akt II OSK 1112/10, LEX nr 1083534, z dnia 8 listopada 2011 r., sygn. akt II OSK 1615/10, LEX nr 1151954, z dnia 10 listopada 2011 r., sygn. akt II OSK 1610/10, LEX nr 1151950, z dnia 15 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 1614/10, LEX nr 1151953, z dnia 22 grudnia 2011 r., sygn. akt II OSK 1971/10, LEX nr 1152117, z dnia 15 maja 2012 r., sygn. akt II OSK 321/11, LEX nr 1219132 i z dnia 13 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1924/11, niepublikowany).
Sąd pierwszej instancji spróbował w swoisty sposób połączyć te dwie przeciwstawne grupy poglądów, odwołując się do argumentów powoływanych w ramach każdej z nich. Z jednej strony bowiem najpierw stwierdził, że sam fakt wszczęcia postępowania karnego przeciwko skarżącemu za określone przestępstwa uzasadnia obawę, iż może on użyć broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, z drugiej jednak rozważył inne aspekty stanu faktycznego, tj. naturę zarzucanych przestępstw i okoliczności, w jakich doszło do postawienia zarzutów. Obie linie orzecznicze wzajemnie się wszelako wykluczają, co sprawia, że rozstrzygnięcie rozpatrywanej kwestii wymaga opowiedzenia się za jedną z nich. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym podziela wykładnię prezentowaną w wyrokach uznających adekwatność wykładni przeprowadzonej w uchwale z dnia 18 listopada 2009 r. także w stosunku do tych osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne.
Rozwijając tę myśl, przypomnieć wypada treść art. 18 ust. 1 pkt 2 i art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. w brzmieniu, które było przedmiotem rozważań zamieszczonych w uzasadnieniu uchwały z dnia 18 listopada 2009 r., a zarazem podstawą decyzji wydanych w niniejszej sprawie.
Otóż zgodnie z tym pierwszym przepisem właściwy organ Policji cofa pozwolenie na broń, jeżeli osoba, której takie pozwolenie wydano, należy do osób, o których mowa w art. 15 ust. 1 pkt 2-6 u.b.a. Regulacja ta jest jednoznaczna w stopniu wykluczającym jakiekolwiek wątpliwości interpretacyjne, zwłaszcza użycie kategorycznej formuły "cofa", oznaczającej nakaz skierowany do organu Policji, pozwala całkowicie zgodzić się z twierdzeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w uzasadnieniu uchwały z dnia 18 listopada 2009 r. podkreślił, że decyzja ta ma charakter związany i organ ma obowiązek ją wydać, gdy strona należy do kategorii osób wymienionych w art. 15 ust. 1 pkt 2-6 u.b.a.
Z kolei w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. mowa była o osobach, co do których istnieje uzasadniona obawa, że mogą użyć broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, w szczególności skazanych prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu albo wobec których toczy się postępowanie karne o popełnienie tych przestępstw. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego taka redakcja przepisu pozwala tylko na taką jego interpretację, jak ta przeprowadzona w uzasadnieniu uchwały z dnia 18 listopada 2009 r. Niewątpliwie wynika z niej, że cofnięcie pozwolenia na broń jest obligatoryjne w wypadku podmiotów zaliczających się do ogólnej kategorii osób, co do których zachodzi wspomniana obawa. Oczywiście, wniosek, że tak jest w konkretnym przypadku zawsze wymaga potwierdzenia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Znamienne jednak jest, że w ramach wspomnianej kategorii ogólnej mieszczą się wymienione w tym przepisie egzemplifikacje. Poprzedzone one zostały w treści przepisu zwrotem
"w szczególności" Oznacza on bliższe wskazanie osób, sytuacji i zdarzeń, które należą do określonego wcześniej szerszego kręgu pojęciowego. Tym samym w przepisie wyróżniono kategorię podmiotów – obejmującą nie tylko osoby prawomocnie skazane za niektóre przestępstwa, ale i takie, przeciwko którym toczy się postępowanie karne prowadzone w związku z tymi przestępstwami – stanowiących przykład osób budzących obawę użycia broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego. W ich przypadku przesądzono więc, że taka obawa zachodzi, co sprawia, iż ustalanie innych przyczyn mających tę obawę uzasadniać jest – inaczej niż w stosunku do pozostałych posiadaczy pozwolenia na broń – bezprzedmiotowe. Innymi słowy, w odniesieniu do rozpatrywanej podkategorii w rachubę wchodzi tylko jedna taka przyczyna, mająca charakter obiektywny, w postaci prawomocnego skazania posiadacza pozwolenia na broń za przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu albo wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego o popełnienie tych przestępstw.
Podkreślić przy tym wypada, że treść analizowanego przepisu wyklucza jakiekolwiek różnicowanie sytuacji prawnej podmiotów zaliczających się do obu ostatnio wymienionych grup wskazanych wprost w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. Brak w szczególności podstaw, by w drodze wykładni językowej przyjąć, że w stosunku do osób, przeciwko którym toczy się postępowanie karne, należałoby – odmiennie niż w wypadku osób prawomocnie skazanych – ustalać dodatkowe okoliczności, mające dowodzić, iż zachodzi wobec nich obawa użycia broni w celu sprzecznym z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego.
Do wniosku takiego nie prowadzą jednak także inne metody wykładni. Nie uzasadnia go wykładnia historyczna polegająca na zestawieniu rozpatrywanej regulacji art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. z jej brzmieniem obowiązującym od dnia 10 marca 2011 r. w związku z art. 1 pkt 10 lit. a ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o zmianie ustawy o broni i amunicji oraz ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym (Dz. U. Nr 38, poz. 195) i ograniczającym obowiązek cofnięcia pozwolenia na broń tylko do osób prawomocnie skazanych za określone rodzaje przestępstw. Choć kwestię tę pominięto w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r., można bowiem przyjąć, że nowelizacja ta podyktowana była potrzebą zmiany kręgu osób, co do których cofnięcie pozwolenia na broń jest obligatoryjne poprzez jego zawężenie do osób prawomocnie skazanych. Wynika z tego, że ów krąg był w zmienianym stanie prawnym szerszy i obejmował również takie osoby, przeciwko którym dopiero toczyło się postępowanie karne.
Dalszą kwestią pozostaje to, że zaskarżona decyzja Komendanta Głównego Policji, w przeciwieństwie do utrzymanej nią w mocy decyzji pierwszoinstancyjnej, została wydana już w okresie, gdy art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. obowiązywał w nowym brzmieniu. Otóż stosownie do art. 3 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. do spraw wszczętych i niezakończonych przed wejściem tej ustawy w życie stosuje się przepisy dotychczasowe. Wspomniana nowelizacja pozostawała więc bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym nie podzielił też argumentów podnoszonych w ramach wykładni celowościowej, eksponujących znaczenie zasady domniemania niewinności i zasady proporcjonalności. Pomijając fakt, że wykładnia taka jest przeprowadzona contra legem, skoro pozostaje w sprzeczności z jednoznaczną treścią przepisu, stwierdzić bowiem trzeba, że omawiana przesłanka cofnięcia pozwolenia na broń nie nawiązuje do zasady domniemania niewinności w rozumieniu prawa karnego (tak przywołany już wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 maja 2012 r., sygn. akt II OSK 321/11).
Nie można jej również postrzegać przez pryzmat praw konstytucyjnych przysługujących posiadaczowi pozwolenia. Otóż uprawnienie do posiadania broni nie należy do praw powszechnych, przewidzianych i chronionych w Konstytucji, lecz w świetle art. 2 u.b.a. ma charakter wyjątkowy (tak np. B. Kurzępa, glosa do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 stycznia 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 2281/11, Orzecznictwo Sądów Polskich 2012, Nr 9, poz. 89, s. 624). Stosownie do powołanego art. 2 u.b.a. poza przypadkami określonymi w ustawie nabywanie, posiadanie oraz zbywanie broni i amunicji jest zabronione.
W konsekwencji swoboda ustawodawcy w reglamentowaniu dostępu do broni jest znaczna i nie może być ograniczana względami natury konstytucyjnej. Nietrafne zatem jest stanowisko prezentowane w skardze kasacyjnej, wywiedzione z założenia, że przesłanki cofnięcia pozwolenia na broń nie ograniczały się tylko do faktu prowadzenia postępowania karnego, lecz powinny obejmować także inne okoliczności dotyczące skarżącego. Oznacza to, że chybiony jest zarzut prawa materialnego uznający, że to właśnie taka interpretacja jest prawidłowa.
Przesądza to również o niemożliwości uwzględnienia zarzutów procesowych, które – w każdym przypadku – sprowadzały się do tezy, iż rozstrzygnięcie sprawy wymagało uzupełnienia poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. W świetle dotychczasowych rozważań wystarczające było bowiem stwierdzenie wyłącznie faktu wszczęcia i prowadzenia przeciwko skarżącemu postępowania karnego za przestępstwa wymienione w art. 15 ust. 1 pkt 6 u.b.a. Tym samym chybiony jest też zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., podnoszący niedostateczne wyjaśnienie sprawy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Sąd pierwszej instancji dostrzegł wszak tę okoliczność, która ma znaczenie, i w efekcie wydał prawidłowe orzeczenie. To, że bez potrzeby rozważył także inne aspekty sprawy, stanowi z tego punktu widzenia kwestię drugorzędną, nie wywierającą istotnego wpływu na wynik sprawy. W konsekwencji dotychczasowych spostrzeżeń nie mógł odnieść skutku ostatni już zarzut naruszenia art. 134 P.p.s.a., skoro dla wyniku kontroli sądowej nie zachodziła potrzeba wyjścia poza zarzuty i wnioski skargi w zakresie oczekiwanym przez skarżącego.
Mając na względzie wszystkie powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., skargę kasacyjną oddalił.
O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 204 pkt 1 P.p.s.a. Koszty te sprowadzają się do wynagrodzenia pełnomocnika procesowego Komendanta Głównego Policji, będącego radcą prawnym, stosownie do wysokości określonej w § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490), podwyższonej dwukrotnie, stosownie do § 2 ust. 2 w związku z § 2 ust. 1 tego rozporządzenia.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego podwyższenie to uzasadnione jest zwiększonym nakładem pracy, z jakim musiało wiązać się sporządzenie odpowiedzi na skargę kasacyjną, odznaczającej się szczególnie wysokim poziomem merytorycznym, zwłaszcza trafnością przywołanych argumentów. Pełnomocnik organu przyczynił się również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy, nie tylko należycie oznaczając jej istotę i wskazując racje, które rzeczywiście miały znaczenie dla jej oceny, ale i podejmując dodatkowy trud poszerzenia jej stanu faktycznego poprzez zbadanie dalszego przebiegu postępowań karnych toczących się przeciwko skarżącemu.