Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 22 grudnia 2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odrzucił zażalenie skarżącego na postanowienie z dnia 10 listopada 2008 r. o odrzuceniu skargi kasacyjnej.
Odpis tego postanowienia w dniu 30 stycznia 2009 r. doręczono skarżącemu, który w dniu 12 lutego 2009 r. (data nadania) złożył od niego zażalenie.
Postanowieniem z dnia 21 marca 2011 r. Sąd – po ustosunkowaniu się do licznych wniosków wniesionych w międzyczasie przez stronę – odrzucił to zażalenie, jako wniesione po terminie. Odpis tego postanowienia doręczono w dniu 1 kwietnia 2011 r.
Pismem z dnia 1 kwietnia 2011 r., nadanym w dniu 8 kwietnia 2011 r., skarżący wniósł zażalenie na postanowienie z dnia 21 marca 2011 r. oraz wniosek o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia na postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r. Stwierdził w nim, że "jeżeli jakieś spóźnienia są, to powstały zupełnie nie z [jego] winy". Pozostała część pisma odnosi się do zupełnie innych kwestii, m.in. poświęcona jest wyliczeniu kwoty, której wypłaty skarżący domaga się od Skarbu Państwa.
Z uwagi na bardzo liczne wnioski składane przez skarżącego Sąd zdołał odnieść się do zażalenia na postanowienie z dnia 21 marca 2011 r. dopiero w dniu 4 lutego 2013 r. Wydanym tego dnia postanowieniem zażalenie to zostało odrzucone jako nieopłacone. Zażalenie, które skarżący wniósł na postanowienie z dnia 4 lutego 2013 r., Naczelny Sąd Administracji oddalił postanowieniem z dnia 9 kwietnia 2013 r., sygn. akt II FZ 145/13.
Wskutek tego ostatniego postanowienia Sąd mógł podjąć czynności w przedmiocie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia na postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r. Pismem doręczonym w dniu 26 kwietnia 2013 r. wezwał skarżącego do uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu wspomnianego terminu oraz do wskazania, kiedy ustała przyczyna uchybienia tego terminu.
Pismem z dnia 27 kwietnia 2013 r., nadanym w dniu 4 maja 2013 r., skarżący w stosunkowo obszerny, lecz jednocześnie całkowicie niezrozumiały sposób odniósł się do tego wezwania. Z jego wywodów wynika jedynie przekonanie, że nie ponosi on żadnej winy w uchybieniu terminu, przy czym wyjątkowo niejasne są argumenty, które mają to przekonanie uzasadniać. Skarżący zdaje się bądź obarczać w tym zakresie winą inne podmioty, zwłaszcza pracowników organów, bądź w ogóle kwestionować twierdzenie, iż do uchybienia terminu doszło.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje
Zgodnie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako "P.p.s.a.") jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Z kolei w myśl art. 87 § 1 i 2 P.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, uprawdopodobniając okoliczności wskazujące na brak winy w tym uchybieniu. Przywrócenie terminu wchodzi więc w rachubę, gdy strona nie dopuściła się choćby najmniejszego niedbalstwa, tj. gdy zachodzą wyjątkowe okoliczności uniemożliwiające dochowanie terminu nawet przy wykazaniu się największym w danych warunkach wysiłku i zachowaniu najwyższego stopnia staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy (zob. np. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 grudnia 2012 r., sygn. akt II FZ 977/12, LEX nr 1240575).
Merytoryczne rozpoznania wniosku musi być jednak poprzedzone zbadaniem jego dopuszczalności, czyli stwierdzeniem, czy czyni on zadość wszelkim warunkom określonym w art. 87 P.p.s.a., ponieważ w przeciwnym razie, stosownie do art. 88 P.p.s.a., podlegać on będzie odrzuceniu (tak postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 września 2008 r., sygn. akt I FZ 350/08, LEX nr 1028390). Zgodnie z tym ostatnim przepisem spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym.
Jeden z warunków dopuszczalności wniosku o przywrócenie terminu został przewidziany w art. 87 § 5 P.p.s.a. (tak np. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 sierpnia 2010 r., sygn. akt I OZ 580/10 LEX nr 658761). Stanowi on, że po upływie roku od uchybionego terminu jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach wyjątkowych. Wniosek rozpatrywany w niniejszej sprawie trzeba zatem zbadać w kontekście przytoczonej regulacji prawnej. Chodzi bowiem o przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r., który upłynął z dniem 6 lutego 2009 r. (piątek), podczas gdy wniosek wniesiono dopiero w dniu 8 kwietnia 2011 r. (data nadania).
Odnosząc się do tej kwestii, przypomnieć wypada zasadę wynikająca z art. 87 § 5 P.p.s.a., że możliwość przywrócenia uchybionego terminu została ograniczona rocznym terminem liczonym od dnia uchybionego terminu (tak postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 kwietnia 2012 r., sygn. akt I OZ 259/12, LEX nr 1145176). Odstępstwo od tej zasady może nastąpić tylko
"w przypadkach wyjątkowych". Innymi słowy, muszą wystąpić nadzwyczajne okoliczności, które wykluczyły złożenie wniosku w normalnym terminie i jednocześnie uzasadniają przywrócenie terminu i co za tym idzie destabilizację sytuacji procesowej ugruntowanej przez upływ czasu, a powstałej w następstwie niedokonania czynności procesowej w terminie (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. akt I OZ 991/11, LEX nr 1120780). Niewątpliwie ocena, czy tego rodzaju względy zachodzą, wymaga przyjęcia co najmniej tak surowych kryteriów, jak te, które są miernikiem stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Należy więc ustalić, czy strona, mimo zachowania najwyższej staranności procesowej, istotnie nie była w stanie z obiektywnych, nieprzezwyciężalnych powodów wcześniej złożyć wniosku o przywrócenie terminu.
Skarżący – pomimo wezwania – nie wskazał takich okoliczności. Nie sprecyzował nawet przyczyn, dla których uchybił terminowi do złożenia zażalenia na postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r., a w efekcie i chwili, kiedy ta przyczyna miała ustać. Jego wyjaśnienia nie nawiązują do tych kwestii, nie zawierają jakiejkolwiek próby usprawiedliwienia niedotrzymania terminu, tak do dokonania tej czynności, jak i do wniesienia rozpatrywanego wniosku, w szczególności nie przywołują żadnej przeszkody, która mogłaby to uniemożliwić lub choćby utrudnić. Niepodobna dopatrzyć się takich przeszkód także w aktach sprawy, które dokumentują stałą, bardzo wysoką aktywność procesową skarżącego.
Mając to na względzie, Sąd, działając na podstawie art. 88 w związku z art. 87 § 5 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.