Uzasadnienie
Prezydenta W. decyzją z dnia [...] r., podjętą na podstawie art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r., poz. 627 z późn. zm., dalej u.o.p.) oraz zgodnie z art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm., dalej k.p.a.), odmówił wydania zezwolenia dla Spółdzielni Mieszkaniowej "P." na usunięcie topoli kanadyjskiej 2 pnie o obwodach 130+115 cm, zlokalizowanej na terenie nieruchomości znajdującej się w rejonie ul. S. D. 11-13, (działka nr [...], AM-[...], obręb G. M.) we W., będącej współwłasnością Spółdzielni Mieszkaniowej "P." i innych osób.
Motywując podjęte rozstrzygnięcie organ wskazał, że wnioskiem z dnia 18 sierpnia 2014 r. Administracja Osiedla K. Spółdzielni Mieszkaniowej "P." zwróciła się o udzielenie zezwolenia na usunięcie powyższego drzewa zlokalizowanego na terenie nieruchomości znajdującej się w rejonie ul. S. D. [...]-[...]. Wniosek uzasadniono tym, że drzewo wrasta pod budynek co stanowi zagrożenie.
Z uwagi na braki formalne we wniosku, pismem z dnia 27 sierpnia 2014 r. strona została poinformowana o konieczności jego uzupełnienia poprzez dostarczenie pisemnej zgody pozostałych współwłaścicieli działki nr [...], AM-[...], obręb G. M. we W. W odpowiedzi pismem z dnia 2 września 2014 r. strona, zwróciła się o ponowne rozpatrzenie wniosku z uwzględnieniem uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2014 r., sygn. III CZP 122/13.
Organ gminy w piśmie z dnia 17 października 2014 r. poinformował spółdzielnię, iż w rozpatrywanej sprawie kwestią sporną jest możliwość reprezentowania przez spółdzielnię mieszkaniową będącą współwłaścicielem nieruchomości, z mocy prawa, również pozostałych współwłaścicieli - zgodnie z rozstrzygnięciem Samorządowego Kolegium Odwoławczego (decyzja z dnia [...] r. znak [...]) w sprawie odwołania współwłaścicieli nieruchomości, będącej we władaniu jednej ze spółdzielni mieszkaniowych we W., od decyzji administracyjnej wydanej z upoważnienia Prezydenta W., zezwalającej spółdzielni na usunięcie drzew z nieruchomości stanowiącej współwłasność.
W nawiązaniu do ww. pisma SM "P." poinformowała, iż zgodnie z art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, jest uprawniona do samodzielnego dokonywania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną w związku z czym nie jest wymagana zgoda wszystkich współwłaścicieli tej nieruchomości na wycięcie drzew zgodnie z przywołaną uchwałą Sądu Najwyższego. Jednocześnie strona zwróciła się o wydanie w tej sprawie decyzji administracyjnej celem umożliwienia złożenia od niej odwołania.
W dalszej części organ I instancji podał, że zgodnie z art. 83 ust. 1, 1a u.o.p. usunięcie drzew i krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez Prezydenta Miasta na wniosek posiadacza nieruchomości, za zgodą właściciela tej nieruchomości. Zgoda właściciela nieruchomości nie jest wymagana w przypadku wniosku złożonego przez użytkownika wieczystego. Tym samym, wobec braku przedstawienia zgody wszystkich współwłaścicieli na usunięcie wnioskowanego drzewa, zasadnym było odmówienie udzielenia zezwolenia na usunięcie drzewa zlokalizowanego na terenie nieruchomości będącej współwłasnością spółdzielni i osób trzecich. Organ wyjaśnił przy tym, że w realiach niniejszej sprawy normą prawa materialnego, określającą krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu o uzyskanie zezwolenia na ich usunięcie, mającą charakter normy lex specialis, w stosunku do zapisu art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, jest art. 83 ust. 1 u.o.p.
Oznacza to, że w przypadku wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew przez posiadacza niebędącego właścicielem nieruchomości niezbędne jest wyrażenie zgody przez właściciela nieruchomości. Tak samo jest w sytuacji, gdy nieruchomość ma kilku właścicieli. W takim przypadku również potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Współwłasność jest bowiem prawem własności tyle, że przysługującym niepodzielnie kilku osobom w stosunku do tej samej rzeczy (art. 195 Kodeksu cywilnego), w związku z czym przepis art. 83 ust. 1 u.o.p. w pełni się do niej odnosi.
Zatem organy, rozpatrując wniosek o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew, zobligowane są do badania, czy w sprawie zgodę wyrazili, poza wnioskodawcą, wszyscy pozostali współwłaściciele nieruchomości lub jedyny właściciel nieruchomości. Celowi temu służy niewątpliwie obowiązek załączenia do wniosku stosownej zgody właścicieli oraz wskazanie w tym samym wniosku informacji dotyczących imienia, nazwiska i adresu albo nazwy i siedziby posiadacza i właściciela nieruchomości oraz tytułu prawnego władania nieruchomością (Wyrok WSA w Bydgoszczy z 29 grudnia 2009 r., II S.A./Bd 964/09).
W związku z powyższym, stojąc na stanowisku, iż przesłanka materialnoprawna, jaką jest wymóg uzyskania zgody wszystkich współwłaścicieli nie została spełniona i brak ten stanowi przeszkodę do dalszego prowadzenia postępowania, organ orzekł jak w sentencji decyzji.
Odwołanie od powyższej decyzji złożyła Spółdzielnia Mieszkaniowa "P." we W. wnosząc o jej uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, względnie zmianę tej decyzji i wydanie zezwolenia zgodnie z wnioskiem.
Strona zarzuciła organowi pierwszej instancji błędną interpretację przepisów prawa – tj. art. 27 ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1222) oraz art. 83 ust. 1 u.o.p. W jej ocenie spółdzielnia mieszkaniowa może samodzielnie dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną.
Odwołująca się podkreśliła, że skoro ustawodawca uzależnił wycinkę drzew od zgody właściciela nieruchomości, to w sposób oczywisty w zakresie w jakim zgoda ta dotyczy współwłaścicieli nieruchomości winno się stosować przepisy dotyczące sposobu podejmowania decyzji przewidziane już w dotychczasowych przepisach prawnych.
Argumentując zasadność swoich racji Spółdzielnia odwołała się do treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 5 lutego 2015 r., w którym to Trybunał wypowiedział się co do zgodności z Konstytucją RP art. 27 ust. 2-5 w zw. z art. 24¹ ust. 1 oraz art. 26 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Decyzją z dnia [...]r. ([...]), podjętą na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ podał, że w rozpatrywanej sprawie kwestią najistotniejszą jest możliwość reprezentowania przez spółdzielnię mieszkaniową - będącą współwłaścicielem nieruchomości - z mocy prawa również pozostałych współwłaścicieli (w tym wyrażenia za nich zgody na usunięcie drzew). Do wniosku o wydanie zezwolenia Spółdzielnia nie załączyła bowiem zgód pozostałych współwłaścicieli przedmiotowego gruntu.
Kolegium powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne uznało, że wnioskodawca w opisanym wyżej przypadku (spółdzielnia mieszkaniowa) jest obowiązany załączyć do wniosku zgodę pozostałych współwłaścicieli nieruchomości. W tym kontekście wskazało, że w sytuacji, gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, to do zarządu tą nieruchomością nie mają zastosowania przepisy Kodeksu cywilnego, w tym jego art. 199. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 26 listopada 2008 r. stwierdził, iż w takim wypadku, potencjalnie może wystąpić kolizja dwóch ustaw określających reżim zarządu nieruchomością wspólną: tj. ustawy o własności lokali i ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, niemniej ustawodawca w art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych rozstrzygnął o wyborze spółdzielczego, a nie powszechnego, reżimu zarządu nieruchomością wspólną. Wprawdzie, w myśl art. 27 ust. 1 powyższej ustawy, w zakresie nieuregulowanym w ustawie do prawa odrębnej własności lokalu stosuje się odpowiednio przepisy ustawy o własności lokali, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, co może sugerować poddanie omawianej sfery stosunków unormowaniom ustawy o własności lokali, jednakże zakres stosowania przepisów o zarządzie nieruchomością wspólną określa nie ust. 1, lecz ust. 2 tego artykułu, rozstrzygający o bardzo ograniczonym stosowaniu odpowiednich przepisów ustawy o własności lokali.
Zgodnie bowiem z treścią art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zarząd nieruchomością wspólną stanowiącą współwłasność spółdzielni jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali, z zastrzeżeniem art. 241 i art.
26. Oznacza to, iż spółdzielnia sprawuje zarząd nieruchomością wspólną z mocy ustawy zarządza nią tak jak zarządza nieruchomościami stanowiącymi jej wyłączną własność, stosownie do założeń ustawy - Prawo spółdzielcze. Z treści zatem art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wynika de facto, że do nieruchomości wspólnych stanowiących współwłasność spółdzielni nie mają zastosowania te przepisy ustawy o własności lokali, które dotyczą zarządu nieruchomością wspólną, w tym w szczególności procedura funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej, powołanej głównie po to, aby właściciele lokali mogli sprawnie zarządzać nieruchomością wspólną. Wyłączenie stosowania przepisów ustawy o własności lokali o zarządzie nieruchomością wspólną jest w spółdzielniach mieszkaniowych zrozumiałe, gdyż w innym przypadku mielibyśmy do czynienia ze stosowaniem dwóch procedur dotyczących zarządzania tą samą nieruchomością, tj. procedur właściwych dla spółdzielni i procedur właściwych dla wspólnoty mieszkaniowej, co w konsekwencji prowadziłoby do sytuacji, w której w tym samym przedmiocie dwa różne ciała mogłyby podjąć różne decyzje. Dlatego też ustawodawca zdecydował, iż w spółdzielniach mieszkaniowych, po pojawieniu się także innych, niż spółdzielnia właścicieli lokali, należy stosować procedury spółdzielcze. Skoro więc do zarządu nieruchomością wspólną funkcjonującą w ramach spółdzielni mieszkaniowej, w związku z ustanowieniem praw odrębnych własności lokali, nie mają zastosowania przepisy ustawy o własności lokali, to tym samym nie ma do niego zastosowania także art. 19 ustawy o własności lokali, odsyłający do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego odnośnie zarządu nieruchomością wspólną w sytuacji gdy liczba lokali wyodrębnionych i niewyodrębnionych nie jest większa niż siedem (tzw. system zarządu bezpośredniego). Spółdzielczy reżim zarządu nieruchomością wspólną wyłącza bowiem zarówno system zarządu pośredniego (art. 20 ww. ustawy) jak i bezpośredniego (art. 19 ww. ustawy), a także procedurę funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej (art. 6 ww. ustawy), określonych ustawą o własności lokali, opierając się na zarządzie sprawowanym z mocy prawa przez spółdzielnię mieszkaniową stosownie do założeń ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i ustawy - Prawo spółdzielcze.
Zdaniem Kolegium przesądzenie o spółdzielczym reżimie zarządu nieruchomością wspólną, gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje jej współwłaścicielem, nie oznacza jednak, iż właścicielem, którego zgoda jest wymagana do złożenia wniosku o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew jest wyłącznie spółdzielnia mieszkaniowa, albowiem w stosunku do pozostałych współwłaścicieli nieruchomości wspólnej, w tym zakresie, zachodzi brak interesu prawnego opartego na przepisie prawa materialnego. Normą prawa materialnego określającą krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu o uzyskanie zezwolenia na ich usunięcie, mającą charakter normy lex specialis, w stosunku zapisu art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, jest art. 83 ust. 1 u.o.p.
Z tego względu w przypadku wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew przez posiadacza niebędącego właścicielem nieruchomości niezbędne jest wyrażenie zgody przez właściciela nieruchomości. Tak samo jest w sytuacji gdy nieruchomość ma kilku właścicieli. W takim przypadku również potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Współwłasność jest bowiem prawem własności, tyle że przysługującym niepodzielnie kilku osobom w stosunku do tej samej rzeczy (art. 195 Kodeksu cywilnego), w związku z czym przepis art. 83 ust. 1 u.o.p., w pełni się do niej odnosi.
Dalej Kolegium podkreśliło, że niezależnie od formy sprawowania zarządu nieruchomością wspólną, obowiązek wyrażenia zgody przez wszystkich współwłaścicieli nieruchomości, ma charakter obligatoryjny i wynika z normy prawnej mającej charakter lex specialis w stosunku do norm określających zarząd nieruchomością wspólną, w sytuacji gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje jej współwłaścicielem. W stosunku bowiem do norm, których zakresy stosowania pozostają w stosunku zawierania się, norma lex specialis wyłącza zastosowanie w konkretnej sprawie normy lex generalis, w myśl reguły lex specialis derogat legi generali.
W przedmiotowej sprawie Spółdzielnia musi się zatem legitymować zgodą współwłaścicieli na wystąpienie do organu o zezwolenie na usunięcie drzew i krzewu. Nie chodzi tu bowiem o czynności zwykłego zarządu związane np. z bieżącym utrzymaniem nieruchomości, posprzątaniem trawnika itp., ale mowa jest o czynności przekraczającej zwykły zarząd, odnoszącej się do składnika majątkowego będącego we współwłasności na zasadzie superfices solo cedit. Zatem wszyscy współwłaściciele muszą być o tych zamierzeniach zawiadomieni i muszą wyrazić zgodę na dysponowanie, w tym zakresie, swoją własnością.
Na marginesie powyższych rozważań Kolegium zauważyło, że to na wszystkich współwłaścicielach gruntu spoczywa obowiązek utrzymania nieruchomości w należytym stanie. W konsekwencji zgodnie z unormowaniami Kodeksu cywilnego (art. 415 i następne) za szkodę wyrządzoną na osobie lub mieniu przez upadające drzewo lub gałąź, odpowiada właściciel (współwłaściciel) nieruchomości, na której się ono znajduje. Zatem wszyscy współwłaściciele nieruchomości powinni rozważyć, czy ewentualna wycinka drzew jest potrzebna i czy leży ona w ich interesie. W przeciwnym razie, w przypadku zaniechania stosownych działań zmierzających do usunięcia drzewa znajdującego się w złym stanie fizycznym, muszą się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami.
Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu złożyła Spółdzielnia Mieszkaniowa "P." we W.wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Kwestionowanej decyzji zarzucono naruszenie art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. przez jego niewłaściwą wykładnię polegającą na uznaniu, iż po pierwsze przepis ten w ogóle normuje zasady podejmowania decyzji w przypadku, gdy nieruchomość stanowi przedmiot współwłasności, po drugie, że w konsekwencji stanowi on lex specialis w stosunku do przepisów dotyczących zarządu rzeczą Wspólną tj. wprowadza wymóg uzyskiwania zgody wszystkich współwłaścicieli nieruchomości na wycinkę drzew bez względu na reżim zarządu.
Rozwijając postawiony zarzut Spółdzielnia przywołała argumentację zawartą uprzednio w odwołaniu, a ponadto wskazała, że organ II instancji zdaje się w pełni akceptować stanowisko odnośnie możliwości podejmowania przez spółdzielnię decyzji dotyczącej nieruchomości wspólnej również w zakresie przekraczającym zakres zwykłego zarządu. Nie wiedzieć jednak czemu upatruje w art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. normy, która nigdy nie została w tym przepisie ustanowiona. Zdaniem Kolegium SKO zdaje się stwierdzać, że ustawodawca przez wskazanie, iż do wydania zgody na usunięcie drzew potrzebna jest zgoda właściciela rzeczy jednocześnie ustanowił specyficzne i właściwe tej tylko ustawie zasady zarządu rzeczą wspólną polegające na jednej prostej zasadzie, iż do podjęcia decyzji w tej sprawie zawsze konieczna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli.
Jednocześnie jednak organ przy tym odwołuje się do przepisów Kodeksu cywilnego wskazując na istotę współwłasności, czym już daje wyraz stosowania jednego z reżimów zarządu rzeczą wspólną. Stanowiska te są – zdaniem skarżącej - ze sobą wzajemnie sprzeczne. Skoro bowiem Kolegium wysuwa wniosek dotyczący zasad podejmowania decyzji wynikający z Kodeksu cywilnego (jednomyślność), to dlaczego nie stosuje w tym względzie przepisów właściwych dla zarządu nieruchomością wspólną, które bezsprzecznie wyłączają w tym względzie normy kodeksowe. Nie ma bowiem wątpliwości, że przy zarządzie nieruchomością wspólną ustawodawca zdecydował się na odejście od zasady jednomyślności w podejmowaniu decyzji, a tego typu ograniczenie nie budzi żadnych wątpliwości konstytucyjnych.
Zdaniem skarżącej współwłaściciele nieruchomości w przypadku, gdy zarząd wykonywany jest na podstawie przepisów Ustawy o własności lokali lub Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych nie decydują jednomyślnie w wielu znacznie bardziej poważnych sprawach niż tych dotyczących wycinki drzew. Stwierdzenie zatem przez Kolegium, że szkoda wyrządzona w mieniu lub na osobie w wyniku upadku drzewa obciąża wszystkich właścicieli, co wskazuje na to, iż to wszyscy współwłaściciele winni decydować o podjęciu decyzji w sprawie wycinki jest o tyle nietrafna, że w zasadzie większość jakichkolwiek zamierzeń remontowych lub inwestycyjnych na nieruchomości wiąże się z takim samym o ile nie większym ryzykiem, a w tym względzie nie ma wątpliwości, iż stosuje się przepisy o zarządzenie nieruchomością wspólną.
Również wskazanie, iż wycięcie drzewa powoduje uszczuplenie składnika majątkowego na zasadzie superficies solo cedit nie jest w jakiejkolwiek mierze – zdaniem skarżącej - usprawiedliwieniem dla tworzenia nowych, rygorystycznych zasad podejmowania decyzji, skoro każde zamierzenie inwestycyjne, remontowe, czy konserwacyjne powoduje zmiany w tym zakresie. Organ zdaje się nie dostrzegać tego, że wykładnia, którą zastosował zdaje się w ogóle kwestionować jakiekolwiek odstępstwo od zasady jednomyślności w sytuacji, gdy rzecz jest przedmiotem współwłasności.
W ocenie Spółdzielni gdyby ustawodawca w przedmiotowej normie prawnej, chciał dać wyraz odstępstwa od zasad dotyczących podejmowania decyzji co do nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności to wyraźnie określiłby, że w przypadku współwłasności konieczna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Jeśli jednak ustawodawca takiej normy nie uczynił, to należy stwierdzić, że kwestia ta winna podlegać ogólnym regulacjom w zakresie dotyczącym współwłasności przewidzianym już w dotychczasowych przepisach. Natomiast prezentowana przez organ rygorystyczna koncepcja byłaby całkowicie niezrozumiała i nadawałaby czynności wycinki drzew charakteru swoistej nadczynności w sprawowaniu zarządu nieruchomością wspólną, która jest nie tylko czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu, ale jest swoistego rodzaju czynnością tak poważną, że nie stosuje się do niej zasad przewidzianych dla czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W.wniosło o jej oddalenie podtrzymując argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia z dnia 8 października 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. przywołało uchwałę siedmiu sędziów z dnia 13 listopada 2012 r. (II OPS 2/12), w której wskazano, że dla dokonania przez spółdzielnię czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu w rozumieniu art. 199 k.c. jest potrzebna zgoda pozostałych współwłaścicieli.
Ponadto Kolegium podtrzymało swoje stanowisko, iż przepis art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. ma charakter lex specialis w stosunku do zapisów art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Gdyby jednakże nawet przyjąć, iż przywołany przepis u.o.p. nie odnosi się do własności wielopodmiotowej i należy go wykładać systemowo, to mając na uwadze właśnie kwestie prawne związane z własnością wielopodmiotową, należałoby sięgnąć do przepisów Kodeksu cywilnego, które dotyczą instytucji współwłasności, regulujących m.in. kwestię zakresu zarządu nieruchomością wspólną. Z przepisów tych wynika zaś, że na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu wymagana jest zgoda wszystkich współwłaścicieli, a w braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.
Organ odwoławczy wskazał również, że za prawidłowością prezentowanego przez Kolegium stanowiska przemawia nowelizacja art. 83 u.o.p. z 2015 r., której celem było m.in. zniesienie obowiązku uzyskania zgody wszystkich współwłaścicieli lokali na usunięcie drzew rosnących na terenie spółdzielni.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269 z późn.zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Dokonując czynności kontrolnych, Sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonej decyzji.
Należy też dodać, że w myśl przepisu art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej p.p.s.a.). sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, co oznacza, że ma prawo, a nawet obowiązek, wziąć pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze.
Działając w granicach tak zakreślonej kognicji Wojewódzki Sąd Administracyjny, po poddaniu ocenie ustalonych w sprawie przez organy administracji okoliczności faktycznych oraz obowiązujących w czasie podejmowania zaskarżonego aktu przepisów prawnych stwierdził, że w realiach niniejszej sprawy istnieje konieczność zastosowania w sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., gdyż zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji podjęte zostały z naruszeniem prawa, obligującym do wyeliminowana ich z obrotu prawnego.
Kontroli tut. Sądu podlegała decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. ([...]) utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta W. z dnia [...] r. ([...]) odmawiającą wydania zezwolenia Spółdzielni Mieszkaniowej "P." na usunięcie z terenu nieruchomości położonej przy ul. S. D.[...]-[...], oznaczonej geodezyjnie jako działka nr [...], AM-[...], obręb G. M. drzewa o nr inwent. 1 topola kanadyjska 2 pnie o obwodach 130+115 cm. Podstawę materialonoprawną kwestionowanych decyzji stanowił przepis z art. 83 ust. 1 u.o.p., który stanowi, że usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić z zastrzeżeniem ust. 2 po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.
Kwestię sporną w niniejszej sprawie stanowi to czy spółdzielnia mieszkaniowa będąca współwłaścicielem nieruchomości wspólnej, występując do właściwego organu o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzewa rosnącego na tej nieruchomości, musi uzyskać zgodę pozostałych współwłaścicieli. Takie stanowisko wyraziło Kolegium wywodząc, że przesądzenie o spółdzielczym reżimie zarządu nieruchomością wspólną, gdy spółdzielnia mieszkaniowa pozostaje jej współwłaścicielem, nie oznacza, że właścicielem, którego zgoda jest wymagana do złożenia wniosku o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew jest wyłącznie spółdzielnia mieszkaniowa. Przyjęto, że normą prawa materialnego określającą krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu o uzyskanie zezwolenia na ich usunięcie, mającą charakter normy lex specialis, w stosunku zapisu art. 27 ust. 2 u.s.m., jest cytowany już art. 83 ust. 1 u.o.p.
Sąd w składzie orzekającym w dalszym ciągu w pełni podziela tezy i stwierdzenia zawarte w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 12 maja 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 166/15) oraz z dnia 10 czerwca 2015 r. (sygn. akt II SA/Wr 199/15), które poniżej przytacza.
Rozstrzygnięcie problemu, czy w przypadku usunięcia drzew znajdujących się na nieruchomości stanowiącej przedmiot współwłasności spółdzielni mieszkaniowej, istnieje obligatoryjny obowiązek wyrażenia na tę czynność zgody przez wszystkich współwłaścicieli takiej nieruchomości, gdyż - jak wskazuje organ - wynika on z art. 83 ust. 1 u.o.p., który to przepis zawiera normę prawną mającą charakter lex specialis w stosunku do normy określającej sposób wykonywania zarządu przez spółdzielnię mieszkaniową, nastąpić musi przy uwzględnieniu regulacji dotyczących wykonywania prawa własności, w tym zagadnienia zarządu nieruchomością stanowiącą współwłasność kilku osób.
Analiza powyższych zagadnień pozwoli dopiero udzielić odpowiedzi na pytanie dotyczące zakresu regulacji zawartej w art. 83 ust. 1 u.o.p. i tym samym rozstrzygnąć kwestę kolizyjności normy zawartej w tym przepisie z regulacją wynikającą z art. 27 ust. 2 u.s.m. Przyjdzie zatem zauważyć, że w przypadku współwłasności nieruchomości i mogącej być jej konsekwencją wielością stron postępowania administracyjnego rozróżnić można co najmniej trzy sytuacje. Pierwszą, gdy nieruchomość na której rośnie drzewo objęte wnioskiem, stanowi przedmiot współwłasności. Wówczas przyjmuje się, że stronami postępowania powinni być wszyscy współwłaściciele nieruchomości, gdyż każdy z nich, z racji przysługującego prawa własności będzie miał swój własny interes prawny w takim postępowaniu. W takim przypadku, zauważa się w literaturze przedmiotu, że organ prowadzący postępowanie musi dokonać weryfikacji - zgodnie z regułami wynikającymi z art. 195-221 k.c. - czy wniosek został złożony skutecznie z punktu widzenia przepisów o rozporządzaniu rzeczą wspólną (K. Gruszecki, Ustawa o ochronie przyrody.
Komentarz, Wyd. ABC, 2010, Lex/el). W konsekwencji należy więc uznać, że usunięcie drzewa z terenu nieruchomości, jako czynność przekraczająca zwykły zarząd nieruchomością, wymaga zgodnie z art. 199 k.c. zgody wszystkich współwłaścicieli (vide: wyrok WSA w Poznaniu z dnia 19 marca 2010 r., sygn. akt II SA/Po 816/09). Sytuacja zbliżona do opisanej wyżej tzw. "zwykłej współwłasności", występuje także w przypadku wspólnot mieszkaniowych. Wówczas status właściciela nieruchomości wspólnej mają wyłącznie członkowie wspólnoty. Sama wspólnota nie jest bowiem powołana do życia w celu posiadania nieruchomości, ale jedynie do sprawniejszego nią zarządu. W związku z czym, nieruchomości będące we władaniu wspólnoty mieszkaniowej powinny być traktowane, tak jak wszystkie inne stanowiące przedmiot współwłasności (tak też K. Gruszecki, Zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów, Wrocław 2010, s. 60). Ustawa o własności lokali wprowadza jednak istotną modyfikację w tym względzie – mianowicie: w zakresie zarządzania nieruchomością wspólną zarząd (albo zarządca), podejmuje samodzielnie czynności zwykłego zarządu (art. 22 ust. 1 u.w.l.) zaś czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu, wymagają uprzedniej uchwały właścicieli lokali (art. 22 ust. 2 u.w.l.) podjętej w większości głosów właścicieli liczoną w zasadzie według wielkości udziałów (art. 23 ust. 2 i 2a u.w.l.).
Do współwłasności nieruchomości może dojść także w przypadku spółdzielni mieszkaniowych, w związku z procesem wyodrębniania spółdzielczych własnościowych praw do lokali. Powstała w wyniku tego współwłasność nieruchomości wspólnej - podobnie jak w przypadku wspólnot mieszkaniowych - jest czynnikiem koniecznym, nierozerwalnie związanym z odrębną własnością lokali (współwłasność przymusowa). Zarządca przymusowej własności wynika z istnienia odrębnej własności lokali. W takich realiach prawnych, zarząd powierzony spółdzielni mieszkaniowej (art. 27 ust. 2 u.s.m.) jest ustawowym usankcjonowaniem faktu, że spółdzielnia mieszkaniowa jest korporacją osób, które zakładają ją lub przystępując do niej, zawierają umowę, według której kształtują swe prawa i obowiązki, w tym zakresie zarządzania wspólnymi nieruchomościami. Spółdzielnia mieszkaniowa, będąca zatem dobrowolną korporacją osób, jako zarządca powierniczy, jest ustawowo predysponowany do reprezentowania właścicieli lokali w stosunkach zewnętrznych dotyczących nieruchomości wspólnej.
Wyłącznie formuła spółdzielcza powinna określać zakres uprawnień poszczególnych organów w podejmowaniu uchwał dotyczących czynności zwykłego zarządu oraz przekraczających zwykły zarząd. Poza wyjątkami szczegółowo regulowanymi ustawowo (art. 27 ust. 4 i 5 u.s.m., art. 38 i 46 u.p.s.), w tym w ustawach szczególnych (np. art. 209a ust. 1 u.g.n.), zasadnicza rola powinna przypadać statutowi (por. art. 5 § 2 in fine i art. 48 § 2 u.p.s., art. 8 u.s.m.). Do zarządu spółdzielni przynależy podejmowanie decyzji niezastrzeżonych w ustawie lub statucie innym organom (art. 48 § 2 u.p.s.); on też reprezentuje spółdzielnię na zewnątrz (art. 48 § 1 u.p.s.) – vide: R. Dziczek (Komentarz do art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, Lex/el., pkt 6).
Tak jest odczytywany sposób sprawowania powierzonego zarządu spółdzielni nie tylko w piśmiennictwie przedmiotu ale również w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a zwłaszcza w uchwale, na którą powołała się strona skarżąca z dnia 27 marca 2014r., sygn. akt III CZP 122/13. Zgodnie z podjętą uchwałą, spółdzielnia mieszkaniowa może samodzielnie dokonywać czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu nieruchomością wspólną (art. 27 ust. 2 u.s.m.). Sąd Najwyższy, analizując treść art. 27 ust. 2 u.s.m., nie zgodził się tym samym, ze stanowiskiem przyjętym w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 listopada 2012 r., sygn. akt II OPS 2/12, że ustawodawca nie uregulował w tym przepisie zakresu zarządu sprawowanego przez spółdzielnię. Podkreślił, że w art. 27 ust. 2 u.s.m. wyłączono reżim zarządzania przewidziany w ustawie o własności lokali, w konsekwencji czego wprowadzono reżim uregulowany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.
Nie ma w nim także odesłania do stosowania przepisów kodeksu cywilnego, gdyż wprowadzenie regulacji przewidzianej w art. 199 k.c. do konstrukcji zarządu nieruchomością wspólną w spółdzielniach mieszkaniowych wymagałoby albo wyraźnej podstawy prawnej (tak jak np. w powołanym wyżej art. 209a ust. 1 u.g.n. – pod. sądu), albo stwierdzenia luki prawnej. Nie można natomiast twierdzić, że istnieje luka prawna, skoro brak jest podstaw prawnych do twierdzenia, że zarząd powierzony, o którym mowa w art. 27 ust. 2 u.s.m. w związku z art. 18 ust. 1 u.w.l., odnosi się wyłącznie do czynności zwykłego zarządu. Obowiązek spółdzielni zarządzania nieruchomościami stanowiącymi jej mienie lub nabyte na podstawie ustawy mienie jej członków wynika z art. 1 ust. 3 u.s.m. W cytowanej uchwale SN wskazał również, że art. 27 ust. 2 u.s.m. nie jest przepisem niejasnym i możliwe jest ustalenie jego treści, eliminujące niejednolitość stosowania prawa. Przedstawione rozumienie wykonywania zarządu przez spółdzielnię mieszkaniową mieści się także w zakresie konstytucyjnie dopuszczalnego ograniczenia praw podmiotowych.
W ocenie Składu orzekającego w niniejszej sprawie, stanowisko Sądu Najwyższego zaprezentowane w uchwale z dnia 27 marca 2014 r. stanowi istotną pomoc i wskazówkę dla ustalenia relacji w jakich pozostają normy prawne odkodowane z art. 27 ust. 2 u.s.m. i art. 83 ust. 1 u.o.p. Zauważyć przy tym należy, że ustalenie, czy dane normy prawne pozostają wobec siebie w stosunku zawierania i czy należy stosować reguły kolizyjne wymaga zbadania zarówno zakresu podmiotowego obydwu aktów jak i ogólnego zakresu zastosowania zawartych w nich norm (bliżej por. orzeczenie TK z dnia 18 października 1994 r., K 2/94, OTK 1994/2/36). Określając zatem relację lex specialis – lex generalis, w przypadku przepisów art. 27 ust. 2 u.s.m. i art. 83 ust. 1 u.o.p. należy uwzględnić zakres adresatów obu norm, jak i zakres innych warunków ich zastosowania. Jeśli w taki sposób spojrzymy na ten problem, to należy stwierdzić, że norma art. 83 ust. 1 u.o.p. dotyczy większej kategorii podmiotów, zgodnie bowiem z art. 336 k.c. obok właściciela posiadaczem samoistnym jest i ten, kto faktycznie włada nieruchomością jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Przepis art. 27 ust. 2 u.s.m. dotyczy natomiast wyłącznie spółdzielni mieszkaniowych.
Badając problem, czy można w przypadku omawianych przepisów twierdzić, że któryś z nich jest "bardziej szczegółowym", należy także wrócić do poczynionych już wcześniej rozważań dotyczących różnic w zakresie sprawowania zarządu własnością przysługującą tzw. "podmiotowi zbiorowemu". Przede wszystkim nie można zapominać o istotnej okoliczności, aczkolwiek przez swoją "oczywistość" będącą często pomijaną w rozważaniach prawniczych, którą przypomniał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., a mianowicie, że współwłasność uregulowana w kodeksie cywilnym jest ze swej istoty konstrukcją tymczasową, stąd też ustawodawca bardziej koncentruje się na zabezpieczeniu praw poszczególnych właścicieli. Odzwierciedleniem tego założenia jest właśnie treść art. 199-203 k.c. Tymczasem, co raz jeszcze należy podkreślić, w przypadku spółdzielni mieszkaniowych współwłasność nieruchomości wspólnej jest czynnikiem koniecznym, nierozerwalnie związanym z odrębną własnością lokali.
Nie ma możliwości jej zniesienia co do elementów koniecznych. Tak odmienna sytuacja prawna współwłasności uregulowanej w kodeksie cywilnym (Dział IV) od współwłasności nieruchomości w przypadku spółdzielni mieszkaniowych powinna więc znaleźć odzwierciedlenie w interpretacji normy prawa materialnego określającej krąg podmiotów uprawnionych do wyrażenia zgody na usunięcie drzew i do wystąpienia z wnioskiem do właściwego organu. Przy czym rozważając kwestę udziału w postępowaniach prawnych tworów organizacyjnych nie będących osobami fizycznymi, należy również przypomnieć, że wyłącznie względy czysto praktyczne powinny decydować o udziale w postępowaniach prawnych takiego tworu organizacyjnego, jako strony formalnej. W przypadku spółdzielni mieszkaniowej, w sprawach dotyczących współwłasności nieruchomości, rzeczywistymi stronami są osoby ukryte za fasadą tej strony formalnej i ich dotyczy postępowanie i rozstrzygnięcie sprawy, jako stron materialnych.
Zaprzeczeniem tej konstrukcji procesowej jest pozorne uznanie za stronę spółdzielni mieszkaniowej, aby następnie, tak jak w przypadku współwłaścicieli z kodeksu cywilnego, wymagać zgody wszystkich osób zorganizowanych w tym tworze. W rzeczywistości następuje w ten sposób zanegowanie pozycji strony w odniesieniu do spółdzielni mieszkaniowej, a przez to piętrzenie trudności procesowych, którym zaradzić miało dopuszczenie takiej strony formalnej. Budowanie koncepcji sprzeciwiających się ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i racjonalności przyjętych w niej rozwiązań powinno być więc zjawiskiem wyjątkowym i wnikliwie uzasadnionym (tak też w odniesieniu do stowarzyszeń zwykłych WSA we Wrocławiu w wyroku z dnia 13 stycznia 2015., sygn. akt II SA/Wr 700/14).
Z tych też powodów z dużą dozą ostrożności należy podchodzić do redukcji treści normatywnej zarządu powierzonego spółdzielni mieszkaniowej, przyznanej jej na mocy dyspozycji art. 27 ust. 2 i 3 u.s.m. W innym przypadku, jak słusznie zauważa R. Dziczek (op. cit.), spółdzielnie mieszkaniowe przestaną być samodzielnymi zarządcami nieruchomości zabudowanych budynkami wielorodzinnymi, stanowiących współwłasność spółdzielni i członków. Zaprzeczeniem konstrukcji prawnej jaką jest spółdzielnia mieszkaniowa, jest stosowanie reguł właściwych współwłasności z kodeksu cywilnego, do której wymóg uzyskania zgody udzielnej przez pozostałych współwłaścicieli jest naturalną niejako konsekwencją jej tymczasowości. Wymóg uzyskania zgody wszystkich właścicieli, w przypadku spółdzielni mieszkaniowej sprowadza jej kompetencje do zwykłej reguły kodeksowej wynikającej ze współwłasności, która jak zauważono w orzecznictwie sądowoadministracyjnym (wyrok WSA z dnia 29 grudnia 2009 r., sygn. akt II SA/Bd 964/09 i WSA z dnia 7 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Kr 1708/12) została w takim przypadku wykluczona.
Przyjęcie zatem stanowiska zaprezentowanego przez orzekające w sprawie organy, prowadzić będzie do sytuacji, gdy zarządzanie w większym rozmiarze w sytuacji konfliktowej, a zdecydowanie częściej w sytuacji zwykłej bierności właścicieli, czy utrudnionego z nimi kontaktu (np. nieuregulowanego stanu prawnego poszczególnych lokali), zostaje powierzone sądom rejonowym. Brak zaufania do spółdzielni mieszkaniowej, przy zachowaniu przecież kontroli sądowej podejmowanych przez nią uchwał wypacza całkowicie ideę spółdzielczości i preferowaną przez ustawodawcę w takim przypadku formę sprawowania zarządu z mocy przepisu ustawy (bez wyrażania woli przez właścicieli lokali). Przyjęcie prezentowanego w sprawie stanowiska orzekających organów prowadzić może do sytuacji zanegowania tego, że mamy do czynienia ze tworem prawnym, będącym dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób, posiadającym osobowość prawną i działającym przez wyodrębnione organy.
W przypadku wniosku o wycięcie drzew, współwłaściciele nieruchomości wynikającej z istnienia odrębnej własności nieruchomości mają do załatwienia każdej takiej sprawy wyrażać zgodę, albo ich sprawa nie zostanie załatwiona. Tymczasem nie można nie zauważyć, że nie dlatego osoby zrzeszają się w dobrowolne zrzeszenie jakim jest spółdzielnia mieszkaniowa, aby potem wymagać ich osobistego udziału w zarządzaniu nieruchomością wspólną.
Podsumowując należy stwierdzić, że rozwiązanie przyjęte w art. 27 ust. 2 u.s.m. wyraźnie wskazuje na konieczność uwzględnienia przy stosowaniu innych przepisów, w tym art. 83 ust. 1 u.o.p., preferowanego przez ustawodawcę zarządu spółdzielni mieszkaniowej we wszystkich sytuacjach, gdy jest ona jednym ze współwłaścicieli nieruchomości wspólnej. Ma ona na celu przede wszystkim ochronę interesów członków spółdzielni dysponujących spółdzielczymi prawami do lokali mieszkalnych oraz zapewnienie sprawnego zarządzenia nieruchomością wspólną, z reguły znacznych rozmiarów, do czego spółdzielnia ze swoją strukturą organizacyjną jest w sposób optymalny przygotowania (tak też A. Stefaniak, Komentarz do art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, Lex/el.). Wszystkie te okoliczności uwzględnił ustawodawca, tworząc zasady zarządzania nieruchomościami wspólnymi w sytuacji skomplikowanego układu stosunków własnościowych w spółdzielni i właścicieli wyodrębnionych lokali.
Dlatego też w art. 27 ust. 2 u.o.p. należy doszukiwać się systemu spójnego, bez luk w ciągłości sprawowania zarządu nieruchomością wspólną, bez niejednoznacznego brzemienia przepisu ograniczającego uprawnienia właściciela, a przede wszystkim widzieć w nim należy przepis zwierający rozwiązania wyprzedzające reguły wynikające z przepisów innych ustaw. Tak rozumianą funkcjonalną całość w organizacji zarządzania nieruchomością wspólną oraz ocenę rozumienia uprawnień spółdzielni mieszkaniowych, potwierdził badając konstytucyjność art. 27 ust. 2 u.s.m.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 5 lutego 2015 r., sygn. akt K 60/13. W tym orzeczeniu TK orzekł, że art. 27 ust. 2, 4 i 5 w związku z art. 241 ust. 1 oraz z art. 26 ust. 1 u.s.m. jest zgodny z art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1 i art. 64 Konstytucji. Jak można przeczytać w powołanym wyroku, - odnosząc się do materialnych przesłanek ingerencji w prawa i wolności, wymienionych w art. 31 ust. 3 Konstytucji - TK wskazał, że uzasadnieniem ograniczenia prawa własności jest konieczność ochrony wolności i praw innych osób. Według TK, właśnie skomplikowany układ stosunków właścicieli wyodrębnionych lokali i stosunków własnościowych spółdzielni - w tym także jej członków niebędących właścicielami zamieszkiwanych nieruchomości - wymagał stosownego wyważenia interesów wskazanych podmiotów.
Trybunał stwierdził również, że regulacja art. 27 ust. 2 u.s.m. nie narusza zasady proporcjonalności, gdyż nie wyłącza możliwości zmiany reżimu prawnego wykonywania zarządu. W końcu odnosząc się do stanowiącej podstawę przedstawionej w uchwale NSA z dnia 13 listopada 2012 r., sygn. akt II OPS 2/12 tezy o niejednoznaczności art. 27 ust. 2 u.s.m., co pociągało za sobą konieczności zastosowania tzw. prokonstytucyjnej metody wykładni prawa, potwierdzając przedstawione wyżej stanowisko interpretacyjne Sądu Najwyższego zawarte w uchwale III CZP 122/13, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w tym przypadku nie występuje kwalifikowania niejasność przepisu. Mając zatem na uwadze pozycję ustrojową Trybunału Konstytucyjnego, Skład orzekający w niniejszej sprawie stwierdził brak przeszkód, dla których stanowisko Trybunału w przedmiocie obowiązywania aktu prawa nie mogłoby być uwzględnione w praktyce innych organów władzy publicznej, w tym sądów. Przemawiać za tym mogą m.in. zasada współdziałania władz oraz rzetelności działania instytucji publicznych (preambuła Konstytucji).
Reasumując dotychczasowe rozważania przyjdzie stwierdzić, że nie jest trafne odwoływanie się do art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p., jako do przepisu szczególnego derogującego możliwość stosowana art. 27 ust. 2 u.s.m. Regułę kolizyjną lex specialis derogat legi generali, należy stosować w ten sposób, że w przypadku zbiegu norm, których zakres zastosowania pozostaje w stosunku zawierania się, norma szczegółowa wyłącza zastosowanie normy ogólnej. Określenie wzajemnej relacji zakresowej dwóch przepisów prawa i ustalenie, że w danym wypadku mamy do czynienia ze zbiegiem norm mającym postać zawierania się, wymaga wzięcia pod uwagę okoliczności faktycznych składających się na hipotezy tychże norm oraz adresatów analizowanych norm, co nie wyklucza w sytuacjach wątpliwych uwzględnienia także racji systemowych i funkcjonalnych przemawiających za tym, aby jedną normę traktować w stosunku do drugiej jako lex specialis lub też nie.
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że oba analizowane przepisy (art. 27 ust. 2 u.s.m. i 83 ust. 1 u.o.p.) stanowią w istocie o różnych (jak już to wcześniej zostało wyjaśnione) instytucjach prawnych i nie powinny być postrzegane w charakterze norm kolizyjnych. Bezsprzecznie inni są adresaci obu przepisów, inny zakres stosowania. W przypadku własności wielopodmiotowej to nie art. 83 ust. 1 u.o.p. decyduje o kwestiach procesowych wynikających ze sposobu wykonywania prawa współwłasności. Wręcz przeciwnie, jak zauważył NSA w wyroku z dnia 15 października 2009 r., sygn. akt II OKS 1582/08, przepis ten należy wykładać mając na uwadze kwestie prawne związane ze współwłasnością nieruchomości.
Co więcej, w tym wyroku NSA stwierdził, że przepis art. 83 ust. 1 u.o.p. nakłada obowiązek dołączenia do wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew zgody jej właściciela wyłącznie na posiadacza nieruchomości, który nie jest właścicielem nieruchomości. Powyższe oznacza, że art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. nie pozostaje w stosunku lex specialis wobec norm zawartych w kodeksie cywilnym (zwłaszcza art. 199, art. 201, art. 203). Nie są to normy kolizyjne, ponieważ zakres regulacji art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. nie odnosi się do własności wielopodmiotowej. Z tych samych względów Sąd nie podzielił stanowiska upatrującego istnienie relacji lex specialis – lex generalis pomiędzy normami wywiedzionymi z art. 83 ust. 1 u.o.p. i art. 27 ust. 2 u.s.m. Również w tym przypadku art. 83 ust. 1 u.o.p. należy wykładać mając na uwadze kwestie prawne związane ze współwłasnością nieruchomości.
Zgoda na to, że uregulowany w art. 27 ust. 2 u.s.m. "zarząd powierzony" spółdzielni mieszkaniowej, która zastępuje właścicieli lokali i wyłącza ich działanie w sprawach zwykłego zarządu, jak i w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarząd, pozostaje w stosunku lex generali – lex specialis do normy art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p., prowadzi również do akceptacji sytuacji, w której w przypadku inicjowania większości postępowań administracyjnych przez spółdzielnie mieszkaniowe, regulacja wynikająca z art. 27 ust. 2 u.s.m. staje się zasadniczo martwym zapisem lub też wymaga złożonych zabiegów interpretacyjnych, chociażby takich jakie poczynił NSA w powołanej wyżej uchwale z dnia 13 listopada 2012 r., sygn. akt II OPS 2/12, bądź też posługiwania się nie zawsze precyzyjnymi kryteriami. W tym ostatnim przypadku można się odwołać do stanowiska zaprezentowanego przez K. Gruszeckiego (zob. Zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów, Wrocław 2010, s. 60), który to autor zalicza przypadek ubiegania się o zezwolenie na usunięcie krzewu za czynność zwykłego zarządu, jednocześnie nie wykluczając pewnych wyjątków, np. cisu w formie krzewiastej, który liczy kilkaset lat.
Dostrzegając powyższe kontrowersje należy posłużyć się przykładem regulacji prawnej podziału nieruchomości, unormowanej w art. 97 u.g.n. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu, jeżeli nieruchomość jest przedmiotem współwłasności lub współużytkowania wieczystego, podziału można dokonać na wniosek wszystkich współwłaścicieli albo współużytkowników wieczystych. Przepis art. 199 Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio. Podobne rozwiązania przyjęto w przywołanym wcześniej art. 209 a u.g.n. czy choćby w art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności (Dz.U. z 2012 r., poz. 83). Przywołane przykłady wskazują, że tam gdzie ustawodawca chciał uregulować w przepisach prawa materialnego kwestie dotyczące wykonywanie praw do nieruchomości przez właściciela (użytkownika wieczystego) wielopodmiotowego, uczynił to wprost, np. posługując się zwrotem odsyłającym.
Takiego rozwiązania nie zawiera art. 83 ust. 1 u.o.p. Stąd też pogląd, że przepis ten zawiera szczególną regulację - odnoszącą się do przypadków, gdy z wnioskiem występuje współwłaściciel - nie został przez skład orzekający zaakceptowany.
Z przedstawionych powodów, analizując regulację u.o.p. można uznać, że w przypadku spółdzielni mieszkaniowych sprawujących zarząd powierzony nieruchomością stanowiącą przedmiot współwłasności wynikającej z odrębnej własności lokali warunkiem sine qua non wniosku o wydanie zezwolenia na wycinkę jest wskazanie w nim wszystkich właścicieli nieruchomości, bez konieczności przedkładania zgody wszystkich właścicieli odrębnych lokali, którzy z tej racji są współwłaścicielami nieruchomości.
W rezultacie Sąd uznał, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, jako wydane z naruszeniem prawa materialnego tj. art. 83 ust. 1 u.o.p., wymagały uchylenia. Z tych względów i na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s,a, orzeczono, jak w pkt. I sentencji. Natomiast orzeczenie zawarte w pkt. II znajduje swoje uzasadnienie w brzmieniu art. 200 p.p.s.a.