Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Orzeczenie Sądu Najwyższegoz 3 kwietnia 1997 r., sygn. akt III ZP 14/97

Metryka

Sprawa
w sprawie z powództwa Mieczysława G. i Stanisława S. przeciwko Ministrowi Edukacji Narodowej w Warszawie o złożenie oświadczenia woli i zapłatę,
Rozpoznanie
na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu postanowieniem z dnia 19 kwietnia 1996 r. (...) do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 Kpc: Czy osobie, która spełnia wymogi określone w art. 79 i art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym /Dz.U. nr 65 poz. 385 ze zm./ i w stosunku do której zastosowano tryb określony w art. 86 ust. 1 omawianej ustawy, służy roszczenie o mianowanie na stanowisko profesora zwyczajnego i odszkodowanie, jeżeli Minister Edukacji Narodowej odmawia mianowania? podjął następującą uchwałę:

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej,

Teza

Osoba, która spełnia wymagania przewidziane w art. 79 i art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym /Dz.U. nr 65 poz. 385 ze zm./ i w stosunku do której zastosowano tryb określony w art. 86 ust. 1 tej ustawy, ma roszczenie o mianowanie na stanowisko profesora zwyczajnego i odszkodowanie, jeżeli Minister Edukacji Narodowej odmawia mianowania.

Uzasadnienie

Przedstawiając podane w sentencji uchwały zagadnienie prawne, Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu wskazał, że jego wątpliwości co do wykładni powołanych w postanowieniu przepisów wynikają stąd, iż Minister Edukacji Narodowej pismem z dnia 12 maja 1991 r. wprowadził pewne dodatkowe kryteria, których spełnienie warunkuje mianowanie na stanowisko profesora zwyczajnego osoby, mającej tytuł naukowy profesora i w stosunku do której są spełnione przesłanki proceduralne wymagane przez ustawę z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym /Dz.U. nr 65 poz. 385 ze zm./.

Sąd II instancji podniósł także, iż przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym zawierają wiele nieprecyzyjnych sformułowań stwarzających różne możliwości interpretacyjne. Zwrócono uwagę na art. 86 ust. 1 tej ustawy, według którego na stanowisko profesora zwyczajnego mianuje właściwy minister na wniosek rektora, złożony za zgodą właściwej rady wydziału oraz senatu. Użyte w tym przepisie określenie "mianuje" może oznaczać - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - jedynie określenie podmiotu uprawnionego do nawiązania stosunku pracy przez mianowanie na stanowisko profesora zwyczajnego lub też nałożenie obowiązku mianowania w razie zaistnienia ustawowych przesłanek. Zwrócono także uwagę na okoliczność, że pracodawcą profesora zwyczajnego jest uczelnia, w której wykonuje on swoje obowiązki, a nie właściwy minister. Odmowa mianowania narusza zatem swobodę zawierania umów, gdyż sprzeciwia się woli przyszłego pracodawcy co do zatrudnienia konkretnej osoby mimo spełnienia przesłanek wymaganych przez prawo.

Prokurator wniósł o udzielenie odpowiedzi potwierdzającej istnienie spornych roszczeń.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje

Zgodnie z art. 79 ustawy o szkolnictwie wyższym, nauczycielem akademickim może zostać osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych, nie została skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwo z niskich pobudek, nie została ukarana karą dyscyplinarną wymienioną w art. 127 ust. 1 pkt 5 lub 6 tej ustawy, korzysta z pełni praw publicznych i posiada kwalifikacje określone w ustawie. Natomiast według art. 80 ust 1 tej ustawy na stanowisku profesora zwyczajnego można zatrudnić osobę, która posiada tytuł naukowy. Zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 12 września 1990 r. o tytule naukowym i stopniach naukowych /Dz.U. nr 65 poz. 386/, tytułem naukowym jest tytuł profesora określonej dziedziny nauki albo określonej dziedziny sztuki. Tytuł ten nadaje Prezydent RP /art. 24 ust. 1 tej ustawy/.

W sprawie ma zatem zastosowanie złożony system przepisów regulujących kwestię mianowania na stanowisko profesora zwyczajnego. Pierwszą grupę przepisów stanowią art. 79 i art. 80 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, które określają wymogi kwalifikacyjne. Drugą część tego zbioru przepisów stanowi art. 86 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, regulujący dwie kwestie. Pierwszą z nich jest tryb postępowania na szczeblu uczelni /wniosek rektora i zgoda rady wydziału oraz senatu/, drugą - mianowanie przez ministra. Dochodzimy w ten sposób do istoty zagadnienia przedstawionego przez Sąd Wojewódzki, tj. do pytania, czy minister może odmówić mianowania na stanowisko profesora zwyczajnego wówczas, gdy są spełnione przesłanki z art. 79, art. 80 ust. 1 i art. 86 ustawy o szkolnictwie wyższym. Zdaniem Sądu Najwyższego odpowiedź na to pytanie jest przecząca, co wynika z następujących argumentów.

Po pierwsze, za tym stanowiskiem przemawia wykładnia gramatyczna przepisu art. 86 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym. Stanowi on bowiem, że minister "mianuje", a nie, że "może mianować". Przyjąć zatem należy, że przepis ten nie przyznaje ministrowi uznania w przedmiocie tego mianowania. Określa on podmiot, który jest uprawniony do dokonania tej czynności, ale zarazem zobowiązuje ministra do mianowania, jeżeli są spełnione przesłanki wymienione w ustawie o szkolnictwie wyższym. Mianowanie na stanowisko profesora zwyczajnego przez ministra stanowi uroczystą formę tego aktu i ma na celu podniesienie rangi stanowiska. Z mocy ustawowego upoważnienia działa on jednak na rzecz pracodawcy /uczelni wyższej/, bowiem skutkiem mianowania jest powstanie nowego stosunku pracy na nowym stanowisku /lub jego przekształcenie, jeżeli profesor mianowany na stanowisko profesora zwyczajnego był uprzednio zatrudniony w tej uczelni wyższej/.

Trafnie co do istoty problemu podniesiono zatem w uzasadnieniu zagadnienia prawnego, że odmowa mianowania narusza zasadę swobody zawierania umów /inaczej mówiąc swobodę doboru pracowników przez pracodawcę - art. 11 Kp/.

Po wtóre, trzeba zauważyć, że gdyby minister miał możliwość uznaniowego mianowania na stanowisko profesora zwyczajnego tylko niektórych profesorów tytularnych, to ustawa o szkolnictwie wyższym wskazywałaby kryteria, którymi powinien się kierować podejmując decyzję o mianowaniu lub odmowie mianowania. Wniosek ten wynika z porównania analizowanej sytuacji ze sformalizowanym trybem uzyskiwania tytułu naukowego profesora określonym w ustawie o tytule naukowym i stopniach naukowych. Według art. 25 ust. 1 tej ustawy tytuł naukowy może być nadany osobie, która uzyskała stopień naukowy doktora habilitowanego i od chwili uzyskania tego stopnia wydatnie powiększyła swój dorobek naukowy oraz posiada poważne osiągnięcia dydaktyczne.

Ponadto do wszczęcia procedury o nadanie tytułu profesora niezbędne są trzy opinie popierające wniosek w tej sprawie, wydane przez osoby z tytułem naukowym /art. 26 ust. 1/, opinie trzech recenzentów posiadających ten tytuł /art. 26 ust. 4/, pozytywna uchwała rady wydziału oraz uchwała Centralnej Komisji do Spraw Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych o przedstawieniu Prezydentowi RP kandydata do tytułu naukowego /art. 26 ust. 5 i art. 27 ust. 3 i 4/. Brak tego rodzaju przepisów odnoszących się do mianowania przez ministra profesora zwyczajnego, a w szczególności nieistnienie normy wzorowanej na art. 25 ust 1 ustawy o tytule naukowym i stopniach naukowych jednoznacznie przemawia za wyłączeniem uznaniowości w tym mianowaniu. Właściwy minister może tylko badać, czy są spełnione warunki przewidziane ustawą o szkolnictwie wyższym /i ewentualnie dodatkowe wymagania określone w statucie uczelni - art. 80 ust. 5 tej ustawy/.

Z tego przepisu trafny argument wywiódł Prokurator. Podniósł on, że co do zasady wymagania kwalifikacyjne określa ustawa o szkolnictwie wyższym, a jeżeli pewien podmiot może rozszerzać te wymagania, to uprawnienie do tego musi opierać się na przepisach ustawy. Wynika stąd, że skoro ustawa o szkolnictwie wyższym upoważnia do tych czynności tylko uczelnie /art. 80 ust. 5/, to właściwy do mianowania minister nie może wprowadzać własnych kryteriów w tym zakresie. Trzeba przy tym wyraźnie podkreślić, że przyznanie ministrowi prawa uznaniowego mianowania profesora zwyczajnego osoby spełniającej wymagania ustawowe naruszałoby także zasadę samorządności uczelni /art. 7 ustawy o szkolnictwie wyższym/. Z tego przepisu wprost wynika, że minister może podejmować decyzje dotyczące uczelni tylko w przypadkach przewidzianych w ustawach. Ustawa o szkolnictwie wyższym przewiduje zaś mianowanie profesora zwyczajnego w sytuacji w niej wskazanej, minister nie może zatem kierować się innymi przesłankami niż określone w tej ustawie.

Należy także podnieść, że obowiązek podjęcia stosownej czynności przez naczelny organ władzy państwowej na przewidziany prawem wniosek umocowanego podmiotu nie jest czymś wyjątkowym w polskim prawie pracy. Wspomniano już wyżej, że Prezydent RP nadaje tytuł naukowy /profesora/ na wniosek Centralnej Komisji /art. 24 ust. 1 w związku z art. 27 ust. 4 ustawy o tytule naukowym i stopniach naukowych/. Podobna regulacja dotyczy powołania sędziów /będącego w istocie ich mianowaniem/. Zgodnie z art. 42 Małej konstytucji Prezydent powołuje sędziów na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Nie ma żadnych racjonalnych argumentów, aby minister właściwy do mianowania profesora zwyczajnego mógł - na podstawie tak samo brzmiących przepisów - dokonywać własnej oceny zasadności mianowania, skoro tej oceny, o czym świadczy także praktyka stosowania odpowiednich przepisów, nie przeprowadza Prezydent RP z braku odpowiedniego umocowania w ustawodawstwie.

Jak wynika bowiem wprost z art. 3 przepisów konstytucyjnych, każdy organ władzy i administracji państwowej może działać tylko na podstawie przepisów prawa. Żaden przepis prawa nie przyznaje Ministrowi Edukacji Narodowej uprawnienia do merytorycznej oceny wniosku o mianowanie na stanowisko profesora zwyczajnego osoby, która spełnia wymagania formalne.

W sytuacji dotyczącej przedstawionego zagadnienia prawnego mamy do czynienia z trzema podmiotami /profesor, minister i uczelnia/, między którymi występują różne stosunki prawne. Przedmiotem rozważanego zagadnienia jest jednakże tylko stosunek między profesorem /tytularnym/, spełniającym przewidziane w ustawie o szkolnictwie wyższym wymagania do mianowania na stanowisko profesora zwyczajnego, a właściwym do tego mianowania ministrem. Treścią tego stosunku jest prawo profesora do mianowania i odpowiadający mu obowiązek ministra dokonania tego aktu. Jest to kompetencja /stanowiąca zarazem obowiązek/ własna ministra, wynikająca z przepisu art. 86 ust. 1 ustawy o szkolnictwie wyższym, który tworzy odrębny stosunek między ministrem a profesorem. Minister nie działa zatem w imieniu uczelni, lecz na jej rzecz. Stroną pozwaną w sprawie o mianowanie profesorem zwyczajnym winien być zatem minister, a nie szkoła wyższa będąca przyszłym pracodawcą tego profesora.

Powszechnie przyjmuje się, że mianowanie jest aktem administracyjnym.

Inna jest jednak sytuacja, gdy skutkiem mianowania jest powstanie stosunku o charakterze administracyjnym /np. w policji lub wojsku/, a inna gdy mianowanie powoduje powstanie stosunku pracy. W tej drugiej sytuacji jest ono także aktem prawa pracy /czynnością prawną z zakresu prawa pracy/. Skutki niewykonania obowiązku tego mianowania nie są określone w ustawie o szkolnictwie wyższym ani w innych przepisach prawa pracy, należy więc w tym zakresie odpowiednio stosować przepisy kodeksu cywilnego /art. 300 Kp/. Profesor, jako wierzyciel wobec ministra, może zatem na podstawie odpowiednio stosowanego art. 64 Kc domagać się złożenia przez ministra oświadczenia woli o mianowaniu i na podstawie art. 471 Kc dochodzić odszkodowania w przypadku nieuzasadnionej zwłoki w złożeniu tego oświadczenia.

Stosunek między profesorem a ministrem, mimo, że jest stosunkiem odrębnym od stosunku pracy, to jest jednak z nim związany. Jego treścią jest bowiem uprawnienie i zobowiązanie do dokonania czynności powodującej powstanie stosunku pracy lub jego przekształcenie. Do rozpoznania roszczeń profesora o mianowanie i /lub/ odszkodowanie jest zatem właściwy sąd pracy /art. 476 par. 1 pkt 1 Kpc/.

Z tych względów orzeczono jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.