Uzasadnienie
Decyzją z 7 grudnia 2000 r. wydaną z upoważnienia Wojewody Ś. odmówiono stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta miasta J. z 8 grudnia 1995 r. o pozwoleniu na budowę ogrodzenia działki nr 51/1 stanowiącej własność Doroty i Andrzeja D. ze stwierdzeniem w uzasadnieniu, że decyzja jest zgodna z przepisami Prawa budowlanego, nie koliduje z ul. N. i O. Po rozpatrzeniu odwołania Kazimiery W., Stanisława Musiała i Renaty W., decyzją z 15 stycznia 2001 r., wydaną z upoważnienia Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, umorzono postępowanie odwoławcze.
W uzasadnieniu tej decyzji z powołaniem się na art. 127 par. 7, art. 28 Kpa stwierdzono, że osoby wnoszące odwołanie nie mają przymiotu stron. Działka inwestorów, której dotyczy pozwolenie na budowę ogrodzenia nie graniczy bowiem z nieruchomościami wnoszących odwołanie. Jest bowiem oddzielona ulicą E. O. W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Kazimiera W., Stanisław M. i Renata W. stwierdzają, że ich interes prawny statuuje art. 5 ust. 1 pkt 6 Prawa budowlanego. Powołują liczne orzeczenia NSA i doktryny z podkreśleniem, że nieruchomości sąsiednie nie muszą oznaczać nieruchomości graniczących z działką inwestora. Zdaniem skarżących wzniesienie ogrodzenia uniemożliwia budowę drogi publicznej zgodnie z ustaleniami planu zagospodarowania przestrzennego i decyzją z 16 czerwca 1994 r. Nie pozwala na przekształcenie istniejącego traktu polnego w pełnowartościową drogę publiczną o odpowiedniej szerokości.
Interes zaś osób trzecich to także zapewnienie dostępu do drogi publicznej. Niemożność budowy takiej drogi obniża walory użytkowe nieruchomości przy ul. O., a więc i skarżących. W wyroku z 9 sierpnia 2000 r. /II SA/Ka 2108/98/ NSA nie zakwestionował interesu skarżących, lecz wskazał na jego istnienie.
W odpowiedzi na skargę potwierdzono stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Słuszne jest twierdzenie zawarte w skardze, że pojęcie nieruchomości sąsiedniej, na której realizowana jest inwestycja może obejmować nie tylko nieruchomość graniczącą fizycznie z nieruchomością, której właściciela interes prawny został naruszony, ale również inne nieruchomości. Takie pojmowanie pojęcia nieruchomości sąsiedniej jest powszechnie przyjęte na tle przepisów kodeksu cywilnego, zawierających regulacje dotyczące tzw. prawa sąsiedzkiego, a ściślej - art. 144 tego kodeksu obejmującego zakaz ujemnego oddziaływania na cudzą nieruchomość w drodze tzw. immisji pośrednich. Aktualne jest to również przy wykładni pojęcia interesu osób trzecich w rozumieniu art. 5 ust. 2 Prawa budowlanego z 1994 r. /mającego w tej sprawie zastosowanie/. W takich przypadkach dla ustalenia jednak interesu prawnego potrzebne jest wykazanie wpływu inwestycji na istnienie określonych uciążliwości wymienionych w tym przepisie.
Nie jest to wprawdzie wyczerpujące wyliczenie, ale wiążę się z potrzebą wykazania, że określone uciążliwości istnieją. W niniejszej sprawie nie ma nawet twierdzeń o wpływie zrealizowanej inwestycji na powstanie uciążliwości wymienionych w pkt 3 ust. 2 art. 5 Prawa budowlanego, czy też jej innym ujemnym wpływie na nieruchomości skarżących w zakresie wymienionym w pkt 2 lub 4 ust. 2 omawianego art. 5 Prawa budowlanego.
Pkt 1 ust. 2 art. 5 dotyczący interesów osób trzecich obejmuje również zapewnienie dostępu do drogi publicznej i na tę regulację powołują się skarżący dla wykazania swego interesu prawnego w postępowaniu odwoławczym. Nie jest to jednak twierdzenie uzasadnione i to z dwóch względów. Po pierwsze dlatego, że wykonane ogrodzenie nie pozbawia skarżących dostępu do pasa gruntu znajdującego się pomiędzy działkami skarżących i inwestora nazwanego w skardze traktem polnym, a po drugie - ten pas gruntu nie stanowi, co też stwierdzają skarżący, drogi publicznej. Twierdzenie natomiast, że istnienie ogrodzenia uniemożliwia przekształcenie wspomnianego pasa gruntu w "pełnowartościową drogę publiczną" nie może przesądzać o istnieniu po stronie skarżących interesu prawnego już choćby z tego względu, że nie odnosi się do stanu aktualnego, ale stanu, który ma ewentualnie powstać w przyszłości.
Należy poza tym podkreślić, że istnienie ogrodzenia nie musi stanowić przeszkody urządzenia pomiędzy działkami inwestora i skarżących drogi publicznej, według zasad obowiązujących przy realizacji takiego celu publicznego.
Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze, w wyroku z 9 sierpnia 2000 r., Naczelny Sąd Administracyjny, Ośrodek Zamiejscowy w Katowicach nie przesądził o istnieniu po stronie skarżących interesu prawnego. Wskazał bowiem w uzasadnieniu /s. 7/ jedynie na potrzebę rozpoznania przez organy administracji ich wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji.
Przy braku po stronie skarżących interesu prawnego i w konsekwencji - przymiotu stron postępowania w rozumieniu art. 28 Kpa, rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonej decyzji, umarzające postępowanie odwoławcze było więc uzasadnione.
Dlatego skargę, na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, należało oddalić.